freemason 17.11.09, 16:12 ... przy ul. Kasprowicza na Bielanach. Ktoś pamięta, gdzie się mieściła? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
andrzej_b2 Ze Staropolską w tle 21.11.09, 15:11 Zapewne nie jeden lokal gastronomiczny w Warszawie przed wojną wywodził swą nazwę od Staropolski. I tak, np. była na Kamionku „Kawiarnia Staroplska”, która mieściła się przy Grochowskiej 9 (ob. nr 342), r. Mińskiej. Lokalizacja doskonała i lokal niczego a i kłopot z jego opuszczeniem był tylko do schodów, potem szło już jak po równi pochyłej. Grochowska 342 („Staropolska”; sklep Miejskich Z-dów Spożywczych; pralnia chem. p. Klimaszewskiej) Można by powiedzieć, że „Staropolska” stanowiła jeden wierzchołek „trójkąta bermudzkiego”. Obok bowiem, pod nr 7 pan Kazio Adamek ulokował swoje interesy w „Barze pod Siódemką”, zaś vi à vis, przy Grochowskiej 16 (obec. nr 355) p. Berek Brandt kawiarnię, cieszącą się dość podejrzaną reputacją. Grochowska 355 (apteka Szpunara, sklep spożywczy Masłowej, kawiarnia Berka, Urząd Pocztowy nr 38) Menu „Baru pod Siódemką” nie budziło żadnych wątpliwości. Okolica pełna wielkich zakładów przemysłowych zapewniała stałą choć niezbyt wybredną klientelę. Co w pozostałych dwóch kawiarniach, oprócz kawy serwowano, niech pozostanie tajemnicą poliszynela. Faktem jest, że cały „trójkąt” był pod stałym nadzorem wywiadowców z XV komisariatu policji przy ul. Jagiellońskiej. Ze wszystkich tych trzech knajp najdłużej przetrwał lokal pana Adamka. Grochowska 344 (Bar pod siódemką późn. pod Gołąbkiem; jatka mięsna Muzylaka i mydlarnia p. Miary) Po upaństwowieniu zmienił nazwę na „Bar pod Gołąbkiem”, a w latach walki z alkoholizmem działał pod tą samą nazwą, ale jako bar mleczny. Oczywiście klientelę już stracił, jednak pod patronatem WSS mógł długo opierać się wszelkim wahaniom koniunktury. Upadł dopiero pod ciosami wolnego rynku. Lokal przejęło wtedy Towarzystwo im. Brata Alberta i prawie do końca lat 90. prowadziło bezpłatną jadłodajnię dla bezdomnych. Dziś to już koniec historii knajpy i domu, który był częścią dawnego klimatu. Powyżej piętra będzie on odtworzony w jakiejś karykaturalnej formie, co widać na banerze. Pozdrawiam :-( Odpowiedz Link Zgłoś
otwocky Re: Ze Staropolską w tle 21.11.09, 19:17 "Zapewne nie jeden lokal gastronomiczny w Warszawie przed wojną wywodził swą nazwę od Staropolski" - dodaję tylko, że również po wojnie. Kolejną restaurację o nazwie "Staropolska" otwarto w roku 1962 przy Krakowskim Przedmieściu. Staropolska lat 60-tych serwowała zgodnie z nazwą dania kuchni staropolskiej, dominujące w jej menu.Pozdrawiam, O. Odpowiedz Link Zgłoś