Dodaj do ulubionych

Kanty przy warszawskim reklamowym okrągłym stole?

IP: *.wip.pl 30.11.09, 08:23
Żadnego okrągłego stołu!!!
Wywalić to reklamowe badziewie z miasta.
Reklamy sa już wszędzie na autobusach, na budynkach, przy drogach i
w metrze
Tego nie da się już znieść.
Branża reklamowa zrobiła ze stolicy jeden wielki śmietnik i oni
jeszcze domagają się okrągłego stołu?
Obserwuj wątek
    • Gość: cia... Re: Kanty przy warszawskim reklamowym okrągłym st IP: *.chello.pl 30.11.09, 08:38
      Precz ze śmietnikiem.
      Ciekaw jestem kiedy jakaś służba weźmie się za nielegalne reklamy. I kiedy
      będzie takie prawo, żeby roznoszący śmiecie ludziom pod drzwi mógł być ukarany.
      • Gość: Buncol Re: Kanty przy warszawskim reklamowym okrągłym st IP: *.wip.pl 30.11.09, 09:13
        Reklamy pod drzwiami to pikuś
        Skrzynki pocztowe sa już tak wypchane tym badzieiwme ze zwykłego
        listu nie można odnaleźdź w tym reklamowym bałaganie
      • Gość: kuna nie zgadzam się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.09, 09:13
        Ryzyko kary dla roznoszącego ulotki jest wliczone w jego wynagrodzenie, jego
        pracodawca ma to w d... Bardziej właściwe jest więc nałożenie kar, i to bardzo
        dotkliwych, na zleceniodawców reklam i pracodawców ulotkarzy. Człowiek czasem
        zatrudnia się do głupiej roboty, bo musi mieć jakiekolwiek źródło dochodu, a nie
        jego wina, że każą mu napchać do skrzynek jakiegoś śmiecia lub wywalić pod
        drzwiami. Jak tego nie zrobi, to go zwolnią.
        Karać trzeba firmy, które ogłaszają się w ten sposób oraz "na przylepca" na
        wiatach, płotach i ścianach.
    • Gość: Glonojad Re: Kanty przy warszawskim reklamowym okrągłym st IP: 217.17.35.* 30.11.09, 08:43
      Właśnie.

      To reklamiarzom powinno zależeć na rozmowach. Nie chcą gadać, to miasto zrobi po
      swojemu, a nielegalne reklamy trzeba usuwać niezwłocznie i bezlitośnie.
    • Gość: Hannes Popieram IP: *.warszawa.vectranet.pl 30.11.09, 09:10
      Taki śmietnik w przestrzeni miasta, jak robią reklamy, to trudno
      chyba byłoby zrobic czymś innym. Mało tego, że architektura Warszawy
      pozostawia - delikatnie rzecz ujmując - sporo do zyczenia, to
      jeszcze "na dokopanie" wszędzie te idiotyczne reklamy. Nie miałbym
      nic przeciwko reklamom, gdyby były trochę chociaż bardziej
      inteligentne, nie pozbawione dobrego smaku, w dobrym guście. Ale
      niestety: wyziera z nich chamstwo, nachalność i tępota ich twórców.
      • Gość: kuna A skąd ten problem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.09, 09:30
        Billboardy i wielki format są nieskuteczne lub skuteczne w stopniu nie
        rekompensującym nakładu na reklamę. Przeciętny odbiorca przestał już dawno
        zauważać te formy, co najwyżej reaguje irytacją lub rozproszeniem uwagi, jednak
        nie jest w stanie podać nazwy lub rodzaju produktu reklamowanego, chociaż omiata
        go wzrokiem codziennie, np. w drodze do pracy. Częściej zauważamy toporny
        słup osadzony na betonowej stopie, niż przekaz na powierzchni reklamowej.

        Problem polega na tym, że w Polsce wszelkie takie informacje docierają do
        zleceniodawców z opóźnieniem - gdy na całym świecie kombinuje się nad nowymi
        formami przekazu, bo stare już się "opatrzyły" i są nieskuteczne, u nas nadal
        zawala się przestrzeń tym chłamem. Tak będzie jeszcze przez jakiś czas, dopóki
        zleceniodawcy reklam nie skalkulują kosztów i nie zobaczą, że de facto tracą na
        tej formie reklamy. Tracą dotkliwie, bo nie tylko finansowo, ale też wizualnie -
        klient do tego stopnia ma opatrzoną markę, że już jej nie zauważa. I jest
        jeszcze inna strona medalu: wykonawcy reklam, którzy zarabiają na formatach i
        robią marketingową wodę z mózgu firmom, wmawiając skuteczność swych działań.
        Niestety, marketing i psychologia połączyły siły i trudno teraz będzie wybrnąć z
        uzależnienia od ekshibicjonizmu firmowego. Inna sprawa ma się z niekomercyjnymi
        reklamami, np. z działaniami prospołecznymi - te formy są u nas stosunkowo od
        niedawna, stąd łatwiej jest w gąszczu billboardów dostrzec informację o nowym
        programie dla samotnych matek niż o najnowszym szamponie czy ofercie operatora
        komórek. Ale długo to nie potrwa.
    • Gość: steven Kanty przy warszawskim reklamowym okrągłym stole? IP: 85.222.87.* 30.11.09, 09:45
      wyp... te śmieci, patrzeć się na to nie da. Źadnych okrągłych
      stołów. rklamy na stos.proszę!!!!
    • three-gun-max Pogonić spamerów! 30.11.09, 09:59
      Reklamiarze to największe szambo jakie można znaleźć. Goście na pełen etat kombinują jak oszukać i zrobić ludziom wodę z mózgu. Bardzo dobrze, że ten chłam im likwidują.
    • szabo Śmieciarze 30.11.09, 10:41
      W Warszawie to akurat nie ma branży reklamowej. Są syfiarzo-smieciarze, którzy
      mają gdzieś jak i w jakim otoczeniu ulokowana jest ich tablica reklamowa. ZDM
      podjął pierwszą słuszną - i na dodatek dobrze uzasadnioną względami
      bezpieczeństwa - decyzję, a śmieciarzom się nie podoba. Już i tak zasyfili to
      miasto do granic wytrzymałości. Won!
    • Gość: kaj Kanty przy warszawskim reklamowym okrągłym stole? IP: 94.75.124.* 30.11.09, 14:04
      Wyrzućmy reklamę całkowicie z Warszawy, a potem przywróćmy ją w cywilizowanych
      granicach, na zasadach oodpowiadających jej mieszkańcom a nie firmom reklamowym.
    • Gość: spacemarine Wystarczy skopiować przepisy z zagranicy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.09, 14:13
      Doprawdy, nie widzę powodu dla którego trzeba z tymi chamami rozmawiac.
    • Gość: esteta Kanty przy warszawskim reklamowym okrągłym stole? IP: 195.117.26.* 30.11.09, 14:45
      Reklamiarze do łopat, bilbordy na stos, legalne czy nielegalne zaśmiecają
      miasto, oślepiają kierowców. A wszystkie produkty będą tańsze nie obarczone
      80% marżą firm reklamiarskich
    • Gość: Gość Kanty przy warszawskim reklamowym okrągłym stole? IP: *.um.warszawa.pl 01.12.09, 15:47
      Jak koszmarnie wygląda Warszawa upstrzona reklamami, widzi chyba
      każdy. Wśród tych reklam są nośniki legalne i nielegalne. Z
      nielegalnymi trzeba walczyć, a legalne dopuszczać tylko wtedy, gdy
      będą się komponowały z otaczającą przestrzenią. Żądania firm
      reklamowych to skandal. Same doprowadziły do tego chaosu reklamowego
      konkurując ze sobą na wszystkie możliwe sposoby, byle tylko być
      widocznym (coraz większe reklamy),a teraz mają pretensje do miasta,
      tylko nie do siebie. Ciekawe, co takiego dobrego firmy reklamowe
      zrobiły dla miasta? Co miasto ma z reklam? Pieniądze to nie
      wszystko. Liczy się prestiż i wrażenie. Cała masa turystów, która
      zjawia się w Warszawie, zamiast zabytków i nowej architektury widzi
      reklamy.
    • Gość: vtq Kanty przy warszawskim reklamowym okrągłym stole? IP: *.skynet.net.pl 08.12.09, 17:05
      a co Ci reklamodawcy maja do gadania? po co ich wogole sie bierze do dyskusji?
      powinien byc calkowity zakaz wieszania reklam gdziekolwiek. Wystarczy ze sa we
      wszystkich mediach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka