Dodaj do ulubionych

Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców zw...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 20:19
pajace cholerne, jakiś idiota wymyślił że żywego karpia sprzedawać
mają do wiaderek z wodą albo w torebkach z wodą, i po wyjściu ze
sklepu ludzie tą wodę wylewali... i teraz eko frajerzy policzcie
teraz ile tej wody zmarnowano w imię niby humanitarnego traktowania
rybek :) super!
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców IP: *.devs.futuro.pl 20.12.09, 20:47
      Gość portalu: ekoterroryści_won napisał(a):

      > pajace cholerne, jakiś idiota wymyślił że żywego karpia sprzedawać
      > mają do wiaderek z wodą albo w torebkach z wodą, i po wyjściu ze
      > sklepu ludzie tą wodę wylewali... i teraz eko frajerzy policzcie
      > teraz ile tej wody zmarnowano w imię niby humanitarnego
      > traktowania rybek :) super!

      Kopenhaga pokazała, że ludzkość na Ziemi ma już dość tych ekoterrorystów. Ich
      czas już minął :)
      • ritzy Zajmijcie sie ekolansiarze ludzmi 20.12.09, 20:56
        dzis juz 14 osob zamarzlo w Polsce na smierc!
        • wirusx Re: Zajmijcie sie ekolansiarze ludzmi 20.12.09, 23:03
          ritzy napisał:

          > dzis juz 14 osob zamarzlo w Polsce na smierc!

          -------------------------
          Nie OSOB lecz MENELI, którzy wolą chlać wódę niż szukać schronisk,
          gdzie im się chlać nie pozwala. Uszanuj ich wybór i nie rozdzieraj
          szat, bo też zamarzniesz z tej egzaltacji....
          • Gość: Stanczyk Re: Zajmijcie sie ekolansiarze ludzmi IP: *.acn.waw.pl 21.12.09, 00:01
            BRAWO! Wreszcie ktos powiedzial cos z sensem!
            To sa beje ktore jak chca chlac to niech zamarzaja - bedzie mniejszy wydatek na
            leczenie pozniej ich marskosci watroby...

            Penis mnie obchodzi los beja bo on sobie taki los wybiera - ryba nie ma takiego
            wyboru (czy inne zwierze) wiec wolalbym uratowac rybe niz beja...
            • ritzy Roznie w zyciu bywa, mlodzieży 21.12.09, 00:17
              Moze Ci los splatac figla i tez "bejem" sie staniesz. Owszem,
              niektorzy sobie taki los sami wybieraja, ale niektorzy staja
              sie "bejami" wbrew wlasnej woli.

              Natomiast sa stosunkowo male szanse, ze staniesz sie z biegiem lat
              karpiem.

              Czlowiek, to jednak człowiek, zadufane małolaty.
              • Gość: Stanczyk Re: Roznie w zyciu bywa, mlodzieży IP: *.acn.waw.pl 21.12.09, 00:24
                Jak bede bejem i bede mial wybor: albo chlam i zamarzam albo ide do schroniska
                to jak zdecyduje sie chlac to bedzie TYLKO i WYLACZNIE moja wina ze zamarzne,
                skretynialy staruchu.

                Czlowiek to czlowiek - to fakt. I ponosi konsekwencje za swoje czyny. A nikt
                nikomu wodki do gardla na sile nie wlewa - i nie jest to sytuacja w ktorej jest
                ktos na to skazany. A jak ktos tak wybiera to niech umiera - cause and effect.
                Bardzo proste.

                I jeszcze jedno - mozna zostac bezdomnym nie z wlasnej woli, bejem sie zostaje
                na wlasne zyczenie - i wcale nie trzeba byc bezdomnym zeby byc bejem... A
                bezdomnym sie pomaga - sa schroniska.
                • ritzy To w takim razie 21.12.09, 00:36
                  Karp Ci w d... Żywy, oczywiscie. Ale w plastiku.
                  • Gość: Stanczyk Re: To w takim razie IP: *.acn.waw.pl 21.12.09, 01:24
                    brawo - miszcz z ciebie;]
        • mamuska-z-jajami Re: Zajmijcie sie ekolansiarze ludzmi - To sie zaj 21.12.09, 08:19
          > dzis juz 14 osob zamarzlo w Polsce na smierc!

          to wez ich sobie do domu... ciekawe czy kiedykolwiek kiwnales chociaz palcem by
          komus pomoc? Cy ograniczasz sie tylko do gledzenia na forach trollu?
        • jhbsk Re: Zajmijcie sie ekolansiarze ludzmi 21.12.09, 08:37
          ritzy napisał:

          > dzis juz 14 osob zamarzlo w Polsce na smierc!

          Mogli iść do ciepłych noclegowni zamiast chlać.
      • georg_l Re: Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców 20.12.09, 23:05
        Chwileczkę - co innego nawiedzeni (lub przekupieni) ekolodzy czy też
        naukowcy gotowi za odpowiednią kasę dowodzić każdej bzdury a co
        innego nieszkodliwa akcja w obronie karpi.
        Sporo "ekologów" to zwykłe hieny zainteresowane tylko własną
        promocją i pieniędzmi, gdzie tylko się da zwracam na to uwagę,
        uważając ich działalność za wysoce szkodliwą. Nie widzę jednak
        niczego szkodliwego w zwracaniu uwagi na fakt, że naprawdę nieludzko
        traktujemy karpie w okresie świątecznym.
        Trudno mi zrozumieć dlaczego nie można kupić już zabitego karpia.
        Nie chodzi tu chyba o gwarancje świeżości, bowiem gdyby tak miało
        być to nie tylko karpie ale również inne ryby (i nie tylko ryby)
        należałoby kupować żywcem i samodzielnie oprawiać. Z pewnością też
        nie chodzi o wygodę, bowiem z żywym karpiem jest o wiele więcej
        roboty (w dodatku nieprzyjemnej). O co więc chodzi?
    • Gość: Paw Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców zw... IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.09, 20:56
      Lepiej wyrzucić ryby na hałdę na placu w hodowli niż zdychają w torbie po
      wyjściu ze sklepu. W końcu zdechną przynajmniej na świeżym powietrzu.

      Jak parę lat temu każdy sprzedawca walił odważnikiem do wagi w łeb rybie żeby
      się nie męczyła to też było źle, teraz duszą się też źle. Ekoludki
      opamiętajcie się bo sami zapętliliście się w swoich idiotycznych ideach!
    • eb_economist Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców zw... 20.12.09, 21:19
      Świetna akcja, mam nadzieję, że za rok dam radę się przyłączyć. Vivie chodzi o to, żeby w ogóle ryb nie zabijać, ale ponieważ naszemu społeczeństwu w głowie się takie rzeczy nie mieszczą, to chcą przynajmniej zwrócić uwagę na to, żeby nie przedłużać jej cierpień.
      • Gość: ja Re: Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców IP: *.devs.futuro.pl 20.12.09, 21:35
        eb_economist napisała:

        > Świetna akcja, mam nadzieję, że za rok dam radę się przyłączyć.
        > Vivie chodzi oto, żeby w ogóle ryb nie zabijać, ale ponieważ
        > naszemu społeczeństwu w głowie się takie rzeczy nie mieszczą, to
        > chcą przynajmniej zwrócić uwagę na to, żeby nie przedłużać jej
        > cierpień.

        Możesz nawet na żywo rybki zjadać, przynajmniej rozśmieszysz sporą część
        społeczeństwa swoją osobą :D
        • eb_economist Re: Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców 20.12.09, 22:57
          Ciebie zjem, w ramach akcji "zamiast wieprza, zamiast ryby; zjedz pustaka, bądź
          szczęśliwy".

          > eb_economist napisała:
          >
          > > Świetna akcja, mam nadzieję, że za rok dam radę się przyłączyć.
          > > Vivie chodzi oto, żeby w ogóle ryb nie zabijać, ale ponieważ
          > > naszemu społeczeństwu w głowie się takie rzeczy nie mieszczą, to
          > > chcą przynajmniej zwrócić uwagę na to, żeby nie przedłużać jej
          > > cierpień.
          >
          > Możesz nawet na żywo rybki zjadać, przynajmniej rozśmieszysz sporą część
          > społeczeństwa swoją osobą :D
          • Gość: iwan ot durak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.09, 23:53
            albo prowokator
          • Gość: ja Re: Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców IP: *.devs.futuro.pl 21.12.09, 23:10
            eb_economist napisała:

            > Ciebie zjem, w ramach akcji "zamiast wieprza, zamiast ryby; zjedz
            > pustaka, bądź szczęśliwy".

            Masz zbyt mało ekologiczne - czyli mało naturalne ząbki do tego :D Ale próbować
            możesz, najwyżej je tylko stracisz :D
      • Gość: Okon ja tez nie mam ochoty z wody wychodzic IP: *.sfo1.dsl.speakeasy.net 20.12.09, 21:43
        ukuto termin ekoterurysta i tyle osob sie na to nabiera zamiast pomyslec o sobie
        i innych, warcza i szydza!
        • georg_l Re: ja tez nie mam ochoty z wody wychodzic 20.12.09, 23:17
          > ukuto termin ekoterurysta

          To nie jest dobre określenie, lepszym byłoby ekozłodziej. Odnoszę
          wrażenie że większość ekologicznych haseł używana jest przez
          niewielką grupkę do legalnego okradania większości.
      • Gość: wacek Re: Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.09, 21:50
        nie wiem czy sie smiac czy plakac ciekawe dzieki czemu zyjesz obludniku
        jeden z 2
        smieszne ,przezuccie sie na trawe i kore -zapraszam do korei tam jest w
        meu :P
        • Gość: eetam Re: Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców IP: *.chello.pl 20.12.09, 22:05
          Mają rację.
          A wy żryjcie mięcho - szybciej zdechniecie. Amen.
          • wirusx Re: Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców 20.12.09, 22:59
            eetam napisał(a): A wy żryjcie mięcho - szybciej zdechniecie. Amen.
            -------------------------
            Oto obrońca życia na miarę naszych potrzeb i możliwości.


            • Gość: gaja Re: Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców IP: *.chello.pl 20.12.09, 23:23
              A ja życzę wszystkim, którym obojętny jest los męczonych karpi, aby
              umierali w męczarniach, amen!!!
              • Gość: zwierzojad Re: Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców IP: 195.211.8.* 20.12.09, 23:37
                buehehehe ciekawe czy sie tak martwisz smiercia owadow ktora siejesz tysiacami
                kazdego roku. Ile komarow, pajakow sie nameczylo bo je rozgniataliscie! wy
                barbarzyncy! Zycze wam zeby was rozdeptal taki wielki pajak BUEHEHEHE

                na marginesie - ryba ma pamiec kilkusekundowa, a ogolnie zwierzeta znajduja sie
                pod czlowiekiem w lancuchu pokarmowym. Dla mnie to wystarczajace argumenty zeby
                miec takich ekoidiotow w dupie. Wilk sie nie martwi meczarnia kur i zajecy gdy
                odgryza im lapy. Moze tez powinien isc do wiezienia za 'niehumanitarne'
                postepowanie (btw human to czlowiek. nie widze w wyrazie 'humanitaryzm' zadnego
                slowa o znaczeniu 'zwierze')
                • Gość: Abeille Re: Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców IP: 85.222.87.* 20.12.09, 23:56
                  Tak, tylko wilk nie zanosi sobie do domu zająca w plastikowej torebce, ani nie
                  czeka aż zając umrze z głodu i go zjada.
                  Nie jestem za tym, aby nie jesć ryb - sama je bardzo lubię, ale uważam, że
                  zwierzętom, które zjadamy należy się godziwa i jak najszybsza śmerć, a śmierć w
                  torebce z uduszenia to chyba nieludzkie.
                  Poza tym chyba lepiej sobie ze sklepu wyjść z filetem a nie z szamoczącą się rybą.
                • Gość: Stanczyk Arogancja - grzech glowny idioty IP: *.acn.waw.pl 21.12.09, 00:10
                  Tak tylko wilk jest wilkiem - czyli zwierzeciem. Jest inny termin zezwierzecenie
                  - sprawdz w slowniku, i on sie odnosi do ludzi ktorzy zachowuja sie jak
                  zwierzeta. To ze wilk zabija ofiare w pewien sposob nie upowaznia czlowieka,
                  ktory jest nie tylko istota wyzsza jesli chodzi o lancuch pokarmowy ale takze o
                  intelekt, do zachowywania sie jak on.

                  Jest jeszcze inny termin, ktory kresli pewna granice jesli chodzi o zwierzeta i
                  ludzi - empatia - tez sprawdz w slowniku. I czlowiek, ktory te empatie posiada
                  nie powinien meczyc innych istot zyjacych bo moze.

                  A jesli chodzi o ryby to mozemy je zabic duzo szybciej i nie powodujac ich
                  meczarni - tylko tak zacofany arogancki debil jak ty moze tego nie rozumiec.
                  Niestety takich ludzi, ktorzy tak naprawde z istota czlowieczenstwa niewiele
                  maja wspolnego jest duzo. Za duzo...

                  P.S. Jestem ciekaw ile tych burakow co sie ciesza z zywego karpia byloby w
                  stanie rozpoznac roznice w smaku miedzy zywym u ubitym w hodowli dzien
                  wczesniej. Mysle ze niewielu. Co tylko dowodzi jak proznymi kretynami sa...
                  • Gość: zwierzojad Re: Arogancja - grzech glowny idioty IP: 195.211.8.* 21.12.09, 00:50
                    jedyne co odroznia ludzi od zwierzat, to abstrakcyjne myslenie i zwiazana z nim
                    inteligencja. Empatia czy wspolczucie sa spotykane wsrod zwierzat i sa jedynie
                    efektem przywiazania jednej istoty do drugiej i w efekcie strachem (anachronizm
                    w stylu strach przed szkieletem - niegroznym i nierozsadnym zagrozeniem), czyli
                    jest strachem przed takim samym losem. Nie ma nic do inteligencji. Co do wilka -
                    jego postepowanie jest NATURALNE i tylko dlatego jest akceptowalne. Czlowiek
                    takze jesc musi, takze mieso czy sie to podoba czy nie (polecam biochemie i
                    aminokwasy egzogenne). A tak jak czlowiek tworzy swiat, tak swiat tworzy
                    czlowieka. Jestesmy ucywilizowani i nie biegamy po lesie z dzida, tylko kupujemy
                    w sklepie. A twierdzenie ze zwierze zabite nie przez nas uniknie cierpienia,
                    jest zwykla slepota. Takie wwf-owe poglady sa dla mnie smieszne i dwulicowe. A
                    co do smaku karpia, uwazam ze tylko pijany by nie odroznil swiezo zabitego
                    zwierzecia a dziennym towarem, albo co gorsza mrozonka.

                    ***Mysle ze niewielu. Co tylko dowodzi***

                    Twoje 'mysle ze' niczemu nie 'dowodzi'
                    • Gość: Stanczyk Re: Arogancja - grzech glowny idioty IP: *.acn.waw.pl 21.12.09, 01:38
                      1. Gdzie empatia jest spotykana u zwierzat?
                      2. Abstrakcyjne myslenie to miedzy innymi empatia - umiejetnosc wczucia sie w
                      sytuacje drugiej istoty jest abstrakcyjna nieprawdaz?
                      3. Czlowiek musi jesc - co nie znaczy ze musi zwierze obedrzec ze skory, natrzec
                      sola i patrzec jak zdycha zeby je zjesc. Mozna po prostu je zabic - analogiczna
                      sytuacja jest z karpiem. Nie trzeba go wiezc stloczonego za malych basenach do
                      sklepu po czym pakowac do worka zeby sie udusil - mozna go zabic i przewiezc na
                      miejsce - zapewne cennych aminokwasow bedzie mial tyle
                      samo chyba ze paruja w ciagu godziny.

                      Smieszne i dwulicowe jest twierdzenie ze bardziej ludzko byloby zabic karpia z
                      hodowli i go przewiezc jako trupa i sprzedawac niz przewozic go zywego i pakowac
                      do torby? Jestes dziwny i cie nie rozumiem. Moze ja jestem dwulicowy ale chyba
                      ty nie do konca kojarzysz fakty. Nie chodzi o to zeby uniknely cierpienia chodzi
                      o to zeby go bezmyslnie i kretynsko nie powiekszac.

                      A co do roznicy smakow to wydaje mi sie ze to jest tak jak z domowymi koneserami
                      win itp. Zaden nie czuje roznicy ale rozmawia o nich w nieskonczonosc. Fajnie by
                      bylo to zbadac. Co niemniej nie ujmuje slusznosci w zabijaniu zwierzat w hodowli
                      - drobna roznica smazonego, mocno doprawionego miesa nie jest chyba az takim
                      niezastapionym zrodlem roznych zwiazkow ze nie da sie bez niej obejsc prawda?

                      Jedyna roznica miedzy karpiem a krowa jest taka ze karp nie jeczy - i to w
                      umyslach debili skutkuje prostym rozumowaniem na poziomie pantofelka: nie jeczy -
                      nie boli. Ale co tu mowic, wszyscy ludzie ktorym sie nie podoba maltretowanie
                      zwierzat to sprzedajne dziwki w pogoni za pieniadzem...

                      Ciekawe czy jestes tez za tym zeby nie regulowac sprawy transportu koni,
                      obdzierania ze skory zwierzat futerkowych na zywo itp? Przeciez to my tworzymy
                      swiat prawda? Piekne rozumowanie...

                      W ostatnim punkcie masz racje - blad logiczny. Powinno byc: co tylko
                      dowodziloby. Maly blad a przeszkadza...
                      • Gość: zwierzojad Re: Arogancja - grzech glowny idioty IP: 195.211.8.* 21.12.09, 02:10
                        Wiesz, poprostu trudno mi przychodzi szanowanie ludzi ktorzy za wszelka cene
                        chca upiekszac swiat, przy czym cena jest za wysoka. Gdyby wszystko mialo sie
                        odbywac w 100% po 'ludzku' to koszta produkcji miesa i ryb bylyby astronomiczne,
                        bo tu trzeba zadbac zeby nie bolalo, tu zeby sie nie meczylo, a tu zeby nie bylo
                        mu za goraco, za ciasno, zeby sie nie spocilo zwierzatko ... itd. Mnie to nie
                        rusza za bardzo. Gdyby siatki plastikowe byly od wewnatrz wylozone brzytwami, a
                        woda caly czas byla pod pradem, uznalbym to za zbedne znecanie sie. Ale bez
                        przesady. poza tym, jakkolwiek to brzmi barbarzynsko, to jaki sens dbac o
                        komfort zwierzecia ktore wiadomo ze idzie wkrotce na uboj? Cos chyba za duzo tej
                        empatii?

                        ad 1 - u wszystkich ssakow? Ktore boja sie, nieraz i widac ze placza gdy inny
                        osobnik ich gatunku cierpi?

                        ad 2 - abstrakcyjne myslenie dotyczy, jak sama nazwa wskazuje, abstrakcji, czyli
                        rzeczy nie sprawdzonych i nieudowodnionych. Trudno jest nazwac strach przed
                        smiercia wyobraznia, tylko dlatego ze nikt nie moze doswiadczyc wczesniej
                        smierci. To jest instynkt, nie myslenie.
                        • Gość: Stanczyk Re: Arogancja - grzech glowny idioty IP: *.acn.waw.pl 21.12.09, 02:52
                          Uwagi:
                          a) znowu udajesz idiote... Napisalem ci najwyrazniej jak moglem ze chodzi mi o
                          bezsensowne namnazanie cierpien. Uboj karpia w hodowli i jego transport jako
                          martwego zwierzecia zmniejsza koszty a nie je podnosi. To chyba proste prawda?
                          b) nie chodzi o komfort psychiczny tylko o zadawanie bolu. Czy czlowieka
                          smiertelnie chorego mozna skopac bo i tak umrze? Zwierze tez czuje i nie ma
                          znaczenia czy zdechnie czy nie. Nie nalezy mu dokladac cierpien skoro i tak
                          idzie pod noz...
                          c) nie wiem czy wiesz co to empatia...
                          Definicja:
                          zdolność odczuwania stanów psychicznych innych ludzi (e. emocjonalna),
                          umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia, spojrzenia z ich perspektywy na
                          rzeczywistość (e. poznawcza).

                          Zwierze nie jest zdolne do odczuwania stanu psychicznego innego zwierzecia. Jak
                          inne zwierze jest katowane to ucieka bo sie boi a nie dlatego ze czuje ze
                          katowanemu zwierzeciu jest zle...
                          Mam nadzieje ze pojales teraz glupote swoich stwierdzen.

                          Swoja droga tym placzem u zwierzat gdy inne cierpi to mnie rozwaliles:)

                          Empatia nie jest strachem! Jak widze dzieciaka ktoremu dokuczaja inne dzieciaki
                          to mnie to wku...a bo wlasnie dzieki empatii zal mi tego dzieciaka i mu pomagam
                          - to strach? Myslisz ze gazela ma rozterki czy aby nie uwolnic swojej kolezanki
                          z paszczy lwa? Nie ona ucieka bo ma instynkt a nie empatie.

                          I ad. ad.2 - jak teraz widzisz jesli czlowiek ktory nigdy nie mial syna patrzy
                          na matke ktora wlasnie stracila swojego i lza mu sie w oku kreci (nie ucieka ze
                          strachu jak starasz sie uporczywie i blednie wpoic) bo czuje ze druga osoba jest
                          pograzona w strasznym bolu to postrzega pewna abstrakcje - dokladnie tak samo
                          jak wtedy gdy rozwaza fizyke kwantowa. I to nas rozni od zwierzat.

                          I blagam nie staraj sie dalej wpoic ze zwierzeta placza z empatii, a empatia
                          jest strachem przed smiercia bo troche ci do wittgensteina brakuje w tej
                          dziedzinie...
                          • Gość: Stanczyk Empatia IP: *.acn.waw.pl 21.12.09, 02:57
                            Tak teraz mi przyszlo na mysl:
                            moja rozumienie empatii jest rowniez naduzyciem, ale o ile wynika z pewnego
                            uczlowieczenia cierpien zwierzat to twoje jest po prostu niepoprawne i nie
                            poparte niczym poza ulanska fantazja...
                      • Gość: ludzkiepanisko Świerzy karp smakuje lepiej IP: *.acn.waw.pl 21.12.09, 12:26
                        Świeżutki karp smakuje lepiej niż mrożony. Wymagania ekologów aby karpie
                        zabijano przed sprzedażą jest bez sensu. Zabijano by wtedy nawet te sztuki,
                        które nie zostaną sprzedane. Poza tym po zabiciu karpia należy zamrozić ponieważ
                        szybko się psuje.
                        Ja z karpia nie zrezygnuję nigdy, podobnie jak z mięsa. Karp powinien być
                        zabijany przez sprzedawce w sklepie w sposób humanitarny i szybki.
                        Drodzy Ekolodzy!!! Szanujcie wolę ludzi, którzy nie chcą jeść wyłącznie
                        korzonków i sojowych kotletów. Ja szanuję Wasz punkt widzenia, nie urządzam
                        manifestacji i nie zaglądam Wam do talerza. Odczepcie się od nas. Dziękuję.
                    • georg_l Tylko w sprawie smaku świeżo zabitego karpia. 21.12.09, 10:14
                      Gość portalu: zwierzojad napisał(a):
                      > co do smaku karpia, uwazam ze tylko pijany by nie odroznil swiezo
                      zabitego
                      > zwierzecia a dziennym towarem, albo co gorsza mrozonka.


                      Zazwyczaj karpia zabija się parę dni przed wigilią (w wigilie nie ma
                      już czasu na oprawianie ryby) – nie ma więc co mówić o świeżo
                      zabitym karpiu. Jeden dzień więcej nie robi specjalnej różnicy.
              • georg_l Re: Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców 20.12.09, 23:51
                Gość portalu: gaja napisał(a):

                > A ja życzę wszystkim, którym obojętny jest los męczonych karpi,
                aby
                > umierali w męczarniach, amen!!!

                No naprawdę, jak widzę takie durnowate wypowiedzi to aż się
                niedobrze robi.

                Po pierwsze jest to niekonsekwentne.
                Jeśli uznać że człowiek stoi ponad zwierzętami to życzenie śmierci w
                męczarniach tym którzy są obojętni na męczarnie karpi (nie tym
                którzy je zadają ale i tym którzy się im nie przeciwstawiają!) jest
                nieproporcjonalne.
                Jeśli natomiast przyjmiemy że człowiek jest takim samym zwierzęciem
                jak karp to warto zwrócić uwagę na fakt że karpie odżywiają się
                larwami owadów i innymi organizmami zwierzęcymi, co gorsza pożerają
                je żywcem (zapewne jest to dla pożeranych nieprzyjemne) – skoro więc
                jesteśmy tacy sami a karpie zachowują się tak niegodziwie to nie ma
                uzasadnienia domagania się dla nich praw które same nie dają swoim
                ofiarom.

                Po drugie, takie zachowanie przynosi odwrotny skutek.
                Agresja rodzi agresję – nigdy nie pochwalałem kupowania żywych karpi
                i zawsze namawiałem wszystkich by kupować już zabite (tak by się
                zbędnie nie męczyły), czytając jednak powyższe przyznam że miałem
                ochotę wybrać się do sklepu po żywe karpie.
    • Gość: Hans Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców zw... IP: *.chello.pl 20.12.09, 23:52
      "Ryba to nie rzecz! Czuje strach i ból, dusi się w plastikowych torbach i
      umiera w męczarniach - tłumaczyli członkowie fundacji Viva! broniącej praw
      zwierząt."

      Za to dobrze smakuje po takiej terapii wstrząsowej. :) Najlepsza część
      gotowania - ucinanie karpiom łbów i wypruwanie flaków. OUUUUJEEEEE!!! :) No
      dalej, obrońcy zwierząt, noszący ubrania z fabryk, których toksyczne odpady
      zabijają zwierzęta... szczekajcie... plujcie... ale sami się przyczyniacie do
      złego, czy tego chcecie, czy nie.
      • gwiezdna.matylda Re: Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców 21.12.09, 00:19
        Wiesz, jest takie powiedzenie po angielsku: Do your best. Ekologom leży na
        wątrobie los tych zwierząt i próbują coś z tym zrobić. Jeśli ktoś tego nie
        czuje, to trudno. Bo nie o wojnę na logiczne argumenty tu chodzi , tylko o empatię.
        • thiass Re: Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców 21.12.09, 01:55
          Świetnie powiedziane.
    • Gość: x Akurat ryba to dość prosty organizm zmiennocieplny IP: 95.155.65.* 21.12.09, 00:45
      i jej poczucie bólu ma się nijak do ludzkiego. Można napisać że
      rośliny tez czują ból bo reagują na pewne zmiany otoczenia.
      • Gość: ema Re: Akurat ryba to dość prosty organizm zmiennoci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.09, 09:51
        Odezwał się ekspert. Poczytaj stanowisko katedry zoologii uniwersytetu
        wrocławskiego i prof. Elżanowskiego, zamiast durnoty wypisywać:

        "Ryby są inteligentnymi i fascynującymi stworzeniami. Badania behawioralne
        wykazały, że ryby mają bardzo dobrą pamięć i uczą się na własnych
        doświadczeniach. Wyróżniają się również charakterem - niektóre są odważne i
        ciekawskie, inne nieśmiałe i pasywne - i są w stanie rozpoznać członków własnej
        ławicy. W naturalnych warunkach karpie mogą przeżyć nawet 45 lat. Posiadają
        szerokie pole widzenia i mogą widzieć również ponad powierzchnią. Mają doskonały
        zmysł słuchu i reagują na każdą, nawet subtelną wibrację, dzięki czemu mogą na
        czas wyczuć niebezpieczeństwo. Mogą posmakować pokarm bez wkładania go do ust
        dzięki kubkom smakowym znajdującym się na ich ciele. Możemy sobie tylko
        wyobrazić, jak smakuje krew nasza oraz naszego towarzysza, gdy jesteśmy na wpół
        uduszeni w przepełnionym zbiorniku" - Prof. Andrzej Elżanowski.
    • mamuska-z-jajami Brawo dla Vivy! 21.12.09, 08:17
      Sluszna akcja. Mysle, ze warto tez robic naloty z kamera i skladac do
      prokuratury razem z dowodem w postaci filmu zawiadomienia o lamaniu prawa przz
      hipermarkety. Kara to minimum 3000 zl... nie jest to duzo ale zawsze cos!
    • jhbsk Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców zw... 21.12.09, 08:36
      Bardzo dobrze, że są takie osoby. Ludzie traktują ryby po barbarzyńsku, może
      ktoś się ocknie.
    • Gość: Elzbieta Jaworska Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców zw... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.09, 09:44
      Wspaniala akcja! Brawo za pomysl! Mam nadzieje, ze po lekturze artykulu
      ktos sie zastanowi, zanim bezmyslnie kupi karpia albo jakiekolwiek inne
      zwierze, czy jego czesc..
    • Gość: Uwaga VIVA!! Karpie na drzewach: nietypowa akcja obrońców zw... IP: *.warszawa.mm.pl 21.12.09, 17:11
      Nauczcie ludzi jeść trawę, wtedy problemy zwierząt znikną, chociaż kto wie
      czy nie zaczniecie protestować , przeciwko wyżeraniu żarcia zwierzętom:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka