Dodaj do ulubionych

Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozsądek

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.10, 09:04
Polskaaaa, mieszkam w Polsceeee, mieszkam w Polsceeee....
Obserwuj wątek
    • Gość: GRU-Bass Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozsądek IP: *.aster.pl 17.02.10, 09:24
      Swego czasu LOT nie chciał wpuścić mnie na pokład samolotu ze względu na nogę w gipsie (nie przeszkadzało mi to siedzieć). Musiałem udać się do lotniskowego lekarza w celu potwierdzenia na specjalnym protokole że mogę lecieć. Protokół nie zawierał nic na temat nogi w gipsie a wiele było punktów o wszach, brudzie itp.
      W międzyczasie mój samolot odleciał i LOT musiał mnie wysłać innymi liniami (Malev) które były ciężko zdziwione jakimiś ograniczeniami dla osób z nogą w gipsie.

      Cóż - LOT to uskrzydlona wersja PKP :-)
      Im szybciej zbankrutuje tym lepiej dla ogółu.
      • kosmiczny_swir Jesli bedzie LOT przejmie ktos inny to bedzie tak 17.02.10, 10:00
        Jesli bedzie LOT przejmie jakas inna firma to bedzie tak samo jak jest teraz. To
        nie wynika ze specyfiki firmy, a ze specyfiki polskiego narodu. Po prostu ludzie
        w Polsce nie umieja zrozumiecie siebie nawzajem i co gorsza nie chca. Polacy to
        po prostu narod egoistow.
        • Gość: środowy Re: Jesli bedzie LOT przejmie ktos inny to bedzie IP: *.aster.pl 17.02.10, 11:27
          Nie zgadzam się z tobą. Polacy to naród nie egoistów a katoli-ków zionący miłością do bliźniego.
        • Gość: puolalainen Re: Jesli bedzie LOT przejmie ktos inny to bedzie IP: *.aster.pl 17.02.10, 11:27
          > Polacy to
          > po prostu narod egoistow.

          Dobrze gada, polać mu wódki!
      • foo_bar Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs 17.02.10, 13:31
        Ryanair ma podobne wymagania :/ Co więcej, jeżeli cała noga jest usztywniona to
        trzeba wykupić TRZY siedzenia... :E
    • Gość: gość Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozsądek IP: *.chello.pl 17.02.10, 09:58
      LOT kontynuuje tradycje z PRLu. W latach 80. istniał tam przepis, że studenci
      mieli prawo do zniżki na lotach krajowych, jeśli były wolne miejsca. Ale aby
      otrzymać tę zniżkę nie wystarczyła legitymacja studencka, ani indeks. Trzeba
      było mieć zaświadczenie z dziekanatu że jest się studentem. Autentyk!
      • des4 Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs 17.02.10, 13:00
        nieprawda, wystarczała legitymacja, sam tak latałem z Rzeszowa do
        Warszawy...

        Gość portalu: gość napisał(a):

        > LOT kontynuuje tradycje z PRLu. W latach 80. istniał tam przepis,
        że studenci
        > mieli prawo do zniżki na lotach krajowych, jeśli były wolne
        miejsca. Ale aby
        > otrzymać tę zniżkę nie wystarczyła legitymacja studencka, ani
        indeks. Trzeba
        > było mieć zaświadczenie z dziekanatu że jest się studentem.
        Autentyk!
    • Gość: lotson1 Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozsądek IP: *.xdsl.centertel.pl 17.02.10, 09:59
      debile nie dosć że drodzy jak cholera obskurny terminal to jeszcze coś
      takiego niech już powstaną te szybkie koleje
      • kiwaczek_pl Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs 17.02.10, 10:04
        Ja również na lotnisku w Rzeszowie spotkałem się z podobnym problemem ale
        wystarczyła ... książeczka zdrowia dziecka (dziecko leciało z rodzicem).
        Racją jest to, że im szybciej upadną tym lepiej.
    • Gość: Niedowiarek Leciał do Manchesteru na legitymację szkolną? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 10:01
      Jakoś nie wierzę.
      • Gość: gucio Jak mozna syna nazwać Gucio? IP: *.swan.cable.ntl.com 17.02.10, 10:57
        Pryechlapane do konca zycia
        • pavle August. 17.02.10, 11:02
          • volim Gustaw? 17.02.10, 11:24
            Może po dziadku?
          • Gość: Kris Albo Gustaw IP: *.chello.pl 17.02.10, 11:24
            Imię takie same jak każde inne... Co, lepiej byłoby Alfons?
            • najaremo Re: Albo Penis 17.02.10, 12:09
              omg
          • Gość: puolalainen Re: August. IP: *.aster.pl 17.02.10, 11:28
            jak kiedyś nie wiedzieli, czy to chłopiec czy dziewczynka, to nazywali to August.

            August sraugust!!!
        • koham.mihnika.copyright Mozna, pod warunkiem, ze nie nazywa sie 17.02.10, 12:40
          Kaczynski, bo wtedy ma przechlapane bez wzgledu na imie.
      • najaremo Re: Leciał do Manchesteru na legitymację szkolną? 17.02.10, 12:11
        bo to bzdura! potrzebny jest przynajmniej dowód, a jak pi... sierota
        Gucio zapomniał z domu zabrać paszportu to poszedł wkręt h...umuju i
        artyukuł z dupy
      • Gość: robespier Re: Leciał do Manchesteru na legitymację szkolną? IP: *.imp.lodz.pl 17.02.10, 12:18
        A ja wierzę. Inni przewoźnicy są bardziej życiowi.
        Moja koleżanka wracała z Anglii na służbowy identyfikator (jedyny dokument ze
        zdjęciem jaki miała przy sobie).
        Można? ... można!
        • dorsai68 A potem wielkie halo i prasa ma co pisać 17.02.10, 13:02
          gdy wylatujący z Anglii samolot spadnie do morza.
          I znów okaże się, że urzędnicy na brytyjskich lotniskach mają w dupie procedury bezpieczeństwa.
    • Gość: jozo Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozsądek IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 17.02.10, 10:07
      POwinno sie bojkotować takiego przewoznika,nigdy LOT-em zafajdana
      firma
      • Gość: M Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs IP: *.ghnet.pl 17.02.10, 13:57
        Skąd wiesz? Masz jakieś doświadczenie?
    • Gość: grzesiek Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozsądek IP: 85.222.87.* 17.02.10, 10:16
      to mozna juz bylo dac zdjecie jakiegos lotoszczaka.... zdjecie norwega to juz przegiecie...
      • Gość: gość1 Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.10, 10:33
        A przepraszam bardzo, tatuś to się z księżyca urwał.Nie wiedział, że
        do podróży samolotem jest wymagany dowód osobisty lub paszport.
        Może dziecko miało lecieć na podstawie uśmiechu, a nie wymaganego
        dokumentu. Najlepiej to mieć wszystko gdzieś, a potem urządzać
        awantury. Trochę rozsądku.
        • pis_to_pic Rozsądku właśnie 17.02.10, 14:28
          Samolot to nie jakaś ekstrawagancja tylko środek komunikacji.
          Jak wsadzasz dzieciaka do pociągu to wymagają od Ciebie jego paszportu ?
          Spokojnie wystarczyłoby oświadczenie rodzica że gucio to Marek Nowak, i po
          sprawie. Jest w Polsce nie przekracza granicy.
          • Gość: d. Re: Rozsądku właśnie IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.10, 14:47
            > Samolot to nie jakaś ekstrawagancja tylko środek komunikacji.
            > Jak wsadzasz dzieciaka do pociągu to wymagają od Ciebie jego paszportu ?

            Słuszna rada. Do pociągu Gucia.
            • Gość: d. Re: Rozsądku właśnie IP: *.dip.t-dialin.net 22.02.10, 21:38
              Dobre, bo z życia.

              Akurat po tej dyskusji w piątek leciałem z Berlin Tegel do Krakowa i wszedłem na
              pokład samolotu bez żadnego sprawdzenia dokumentu tożsamości. Nikt, dosłownie
              NIKT go nie sprawdził. Wystarczyło machnąć wydrukowaną w domu z PDF board cartą
              i voila. Oczywiście przeszedłem kontrolę bezpieczeństwa, nie wysadziłbym
              samolotu. Ale gdyby zamiast mnie chciał polecieć Abdul Rashid von Allah Akbar i
              urwać trop w drodze z/do Pakistanu to miał doskonałą okazję to zrobić.

              Już nawet abstrahując od względów bezpieczeństwa to to, że zostanę zglanowany za
              nożyczki do paznokci albo balsam po goleniu a równocześnie mogę wejść na pokład
              samolotu ANI RAZU się nie legitumując JAKIMKOLWIEK DOKUMENTEM to jest jakiś
              ciężki rozdźwięk pomiędzy teorią a praktyką.
    • Gość: anija. Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozsądek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 10:29
      A ja trzymam stronę LOTu - legitymacja szkolna nie jest dokumentem tożsamości,
      jest nim paszport lub dowód osobisty, a oczywistym jest, że 12letni Gucio
      takowego jeszcze nie posiada, stąd żądanie paszportu. Legitymacja jest
      dokumentem poświadczającym status ucznia/studenta uprawniającym do otrzymania
      zniżek na przejazd środkami publicznego transportu. Spróbujcie na legitymację
      odebrać list polecony. Guciowi swoją drogą można wyrobić dowód tymczasowy dla
      nieletnich.
      Trzeba przestrzegać procedur.
      • Gość: gość1 Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.10, 10:37
        właśnie
        • naczelny_troll_forum Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs 17.02.10, 10:45
          Kiedy tatko woli się awanturować, bo taką ma naturę.
          • Gość: Spoxman Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs IP: 194.114.62.* 17.02.10, 13:28
            W zamierzchłych czasach Janusz Gajos jako kierownik zrobiłby mu
            zdjęcie do gablotki i facet by więcej nie poleciał samolotem ;-)
      • Gość: pjeczarek Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 17.02.10, 12:09
        Rzady niestety tez miewaja klopoty z logika... Nie przyszlo Ci do glowy ze te
        procedury sa po prostu glupie...? Na legitymacje szkolna odbieralem w PRL-u
        listy polecone i paczki od ojca... Wobec tego kazdy uczen ma nosic ze soba
        paszport i dowod tymczasowy? Juz to widze...
    • Gość: kaz Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozsądek IP: *.morag.vectranet.pl 17.02.10, 10:33
      a ja myślałem,że tylko lufthanza jest do luftu.a tu proszę nasi też
      potrafią .widocznie im wszyskim się w dupach przewraca,i nie wiedzą kto
      im zapewnia utrzymanie i daje pracę.Kompletne matoły.
    • adam111115 Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs 17.02.10, 10:39
      To nie jest specyfika LOT-a a generalnie Polaków. Latanie od
      jakiegoś czasu jest normalką, a nie jak kiedyś luksusem ale Polacy
      którzy pracują w obsłudze pasażerów (oczywiście nie wszyscy)
      mentalnie mają wpisane w głowach że są Panami sytuacji i jak już
      ktoś się porwał na luksus lotu to musi stać w szeregu na baczność.
      Ślepe przestrzeganie głupich przepisów jest u Polaka normą. Żebym
      nie był gołosłowny, to podam parę przykładów. Średnio raz na tydzień
      latam służbowo i prywatnie z Warszawy i Katowic na Luton, do Dublina
      i Paryża.
      Żądanie podanie numeru rezerwacji.
      NIGDY na lotnisku za granicą, jeśli obsługuje mnie nie polak, nie
      zdarzyło mi się aby mnie zapytano o numer rezerwacji. I nie muszą
      tego robić bo to już mają w komputerach, wystarczy z dokumentu
      wpisać nazwisko i wszystko jest. Natomiast zarówno w Polsce jak i za
      granicą jeśli w check-in'ie siedzi polak to co drugi raz jest
      żądanie numeru referencyjnego. Żeby było śmieszniej ale i żałośniej,
      często na ten sam lot obok siedzi nie polak i czekinując ludzi nawet
      nie zapyta o ten numer. Już się nauczyłem że wówczas należy żądać
      rozmowy z menedżerem (nie polakiem) który przyjdzie i zrobi z
      nadgorliwcem porządek.
      Ważenie bagażu.
      Prawie nigdy nie polak nie kazał ważyć mi bagażu podręcznego. W
      Polsce i za granicą przy polaku to podstawowe żądanie. Ale to
      jeszcze nic. Zdarza się że jest pół kilo ponad 10 kg i od razu jest
      żądanie wyładowania tego 0,5kg. Kiedyś na Lutonie gdy wszedłem w
      dyskusje w takiej sytuacji z panienką (polką, a jakże) usłyszałem że
      jak moja torba spadnie komuś na głowę to będzie na nią. Na to ja
      jej, że czyja to będzie wina jeśli ja teraz w sklepach kupię 20 kg
      towarów w duty free i komuś to spadnie na głowę. Oczywiście bez
      odpowiedzi. Idiotyzmem jest żądać na czekinie odjęcie nadmiarowych
      pół kilo a potem zachęcać do kupowania ciężkich butlelek.
      Nadwaga i niedowaga bagażu.
      Zazwyczaj prywatnie latamy z osobą trzecią. Parę razy się zdarzyło
      że ja mam walizce 17 kilo, a osoba trzecia (matka, teściowa,
      siostra, ciotka etc) ma np 13 kilo. I znowu, nie polak stwierdza że
      my razem i przepuszcza. Polka na czekinie juz kilka razy kazała
      przekładać bo ma być 15kg i koniec.

      Podsumowując dlaczego nie polacy mają zdroworozsądkowe podejście a
      polacy zachowują się jakby mózg został zastąpiony przez spis
      przepisów?
      • Gość: Dżejms Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.10, 10:42
        no skoro LOT, to czemu na zdjęciu jest NORWEGIAN?
        • Gość: Polak mały Jesteśmy jednak specyficznym narodem, niestety. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 10:57
          Po co ta dyskusja - prawo i przepisy są po to żeby je przestrzegać a
          że polskie prawo to głupie prawo to inna strona
          medalu. "Paniusiowaty tatusiek" miał widocznie szczęście na
          angielskim lotnisku i tyle. Wszyscy wiemy (ci co rzeczywiście dużo
          latamy), że w żadnym innym kraju w tym "szczególnie boskim USA" i
          każdym innym przypadku musiałby wracać na własny koszt pierwszym
          samolotem z "pomieszczenia tranzytowego dla nielegalnych
          emigrantów". Jak się nie podoba LOT do Wrocławia to
          proponuję "boską" drogę z równie "boskiej" stolicy przez Janki i
          dalej 8-ką - pseudo Kosmopolita psia mać urodzony w Koziej Wólce. A
          prowincjonalny poseł niech ma pretensje do swojego ministra a nie do
          biednego pracownika lotniska.
          • delivered Re: Jesteśmy jednak specyficznym narodem, niestet 17.02.10, 12:04
            Zapewniam cię, że regularnie latam do USA i takiego regulaminowego pedantyzmu
            tam nie ma. Nawet w NY. Nic tak nie upokarza jak polski półgłówek w check-inie,
            mroczne gęby polskiej straży granicznej i kontrola jakby każdy z nas był
            potencjalnym terrorystą i przemytnikiem.
          • drzejms-buond Re: Jesteśmy jednak specyficznym narodem, niestet 17.02.10, 14:19
            Gość portalu: Polak mały napisał(a):

            łaaaaaał..no rzeczywiscie wylazł z ciebie MAŁY Polak...
      • Gość: 123 Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs IP: *.pl 17.02.10, 10:55
        Podczas tegorocznego finału WOŚP pracownica LOT-u nie chciała wpuścić na
        specjalny samolot J. Owsiaka bo nie miał dokumentu. Brawo dla idiotów! Tej
        firmie zostały już tylko loty krajowe a i to szybko jak widać się im ukróci
        • Gość: Polak mały Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 11:03
          I co w tym takiego dziwnego!? Prawo i przepisy w normalnym kraju są
          równe dla wszystkich. Dlaczego Pan Jurek w kolorowych okularach z
          orkiestrą kobziarzy i świtą nimf miałby być wpuszczony do samolotu
          bez weryfikacji tożsamości - chyba malutka karta DO zmieści się do
          kieszonki?. Takie są przepisy międzynarodowe. Trzeba być Polakiem i
          mieszkać w Polsce gdzie prawo jest po to aby je łamać, omijać i
          naginać aby tego nie rozumieć. Gdyby ten artykuł opublikowano w
          gazecie niemieckiej większość czytelników nie wiedziała by o co
          chodzi!?
          • Gość: niespodziewany Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs IP: *.chello.pl 17.02.10, 12:16
            A co polsza to normalny kraj ,facet co ty pakujesz ???.... Powiem ci
            cos wracalem ostatnio z Madery( to taka wysepka portugalska ( to do
            wiadomosci polaka malego ,bo pewno nigdy tam nie poleci!!!),mialem
            nadbagarzu 7 kilogramow i nikt nawet okiem nie mrugnal ,o bagazu
            podrecznym nawet nie wspomne,nawet ci co mieli dodatkowy bagaz,tez
            weszli na spoko ,moze ktos powie ze to dlatego ze to dla
            turystow ,itp.........ale ja powiem inaczej ,jak sie chce to
            mozna ,a ta cala szopka z terroryzmem ,to nic innego jak zwykla
            sciema Orwelowska.......obudz sie cienki polak bos nie cienki a
            glupi.........
        • Gość: Kris Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs IP: *.chello.pl 17.02.10, 11:31
          A Owsiaka to przepisy nie obowiązują? Tak samo jak każdy inny ma
          obowiązek wylegitymować się! Koniec, kropka!

          Co do sytuacji na lotnisku: to nie wina pracownika, że są takie
          przepisy. On wypełniał swoje obowiązki, nie wiem czemu pretensja do
          obsługi. Inna sprawa, że warto wykazać się odrobiną dobrej woli i
          przy wykupieniu owego "pakietu" za 450pln warto było poinformować o
          przepisie, ale koniecznością to nie było.
          Nieznajomość przepisów nie zwalnia z ich respektowania szanowny Tato
          Gucia...
          • Gość: gosc Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.10, 11:40
            > A Owsiaka to przepisy nie obowiązują? Tak samo jak każdy inny ma
            > obowiązek wylegitymować się! Koniec, kropka!
            No chyba, że jest się prymasem.
      • Gość: bbb adam11111115 IP: *.upc-h.chello.nl 17.02.10, 11:12
        To sprobuj odleciec z madrytu jakims ryanairem z niewymairowym
        bagazem podrecznym. badz poleciec z babcia, ktora w walizce ma 13
        kilo, podczas gdy ty masz 17.
        zobaczysz co potrafia hiszpance zrobic. a oni tez nie-polacy.
        • adam111115 Re: adam11111115 17.02.10, 11:16
          Gość portalu: bbb napisał(a):

          > To sprobuj odleciec z madrytu jakims ryanairem z niewymairowym
          > bagazem podrecznym. badz poleciec z babcia, ktora w walizce ma 13
          > kilo, podczas gdy ty masz 17.
          > zobaczysz co potrafia hiszpance zrobic. a oni tez nie-polacy.

          Może tak, w Hiszpanii nie byłem :-) wiec nie wiem
          • kosmiczny_swir Polska -Kraj srodziemnomorski na Polnocy 17.02.10, 11:21
            Polska -Kraj srodziemnomorski na Polnocy. Polacy maja taka sama mentalnosc,
            spoleczenstwo i organizacje jak Grecy, Hiszpanie czy Wlosi a klimat w Polsce
            jest taki jak w polodniowej Szwecji.
      • Gość: pit Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs IP: *.A163.priv.bahnhof.se 17.02.10, 11:15
        W szwecji, przy podrozy pociagiem (SJ) tez trzeba miec przy sobie dokument potwierdzajacy tozsamosc. Poprostu firmy chronia sie przed oszustwami przy zakupie tanich biletow imiennych...
        Wiec nie placzcie, legitymacja szkolna to nie dokument tozsamosci i tyle. I nie jest to specyfika ani LOTu ani Polski.
        • Gość: pasażer Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs IP: *.aster.pl 17.02.10, 11:23
          dokumentem jest też legitymacja, Znawco.
        • kosmiczny_swir Jest jednak roznica 17.02.10, 11:26
          Jest jednak roznica - na bilecie napisane jest wol, ze ma byc albo szwedzki
          dowod osobisty albo paszport i dodatkowo napisane jest, ze nie uznaja
          zagranicznych dowodow tozsamosci. Nie dowiadujesz sie tego w pociagu przy
          kontroli a jestes poinformowany w momencie zakupu biletu. Gdyby LOT pomyslal i
          umiescil informacje o tym na bilecie nie byloby problemow.
        • Gość: d. Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.10, 13:26
          W Niemczech też musisz mieć dokument tożsamości, ale tylko w momencie kiedy
          kupiłeś imienny bilet. To chyba logiczne?
      • Gość: bbb Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs IP: *.interdsl.co.uk 17.02.10, 11:25
        troche przesadzasz,to nie zalezy od Polakow ale od specyfiki i wytycznych
        lini,widze ze latasz wizzairem a oni podobnie jak ryanair maja zasade 10kg
        podreczny i czesto to sprawdzaja.To zalezy od czlowieka a nie od
        narodowosci,,,,tez latam co tydzien i wszytsko zalezy na kogo sie trafi
        • adam111115 Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs 17.02.10, 11:31
          Gość portalu: bbb napisał(a):

          > troche przesadzasz,to nie zalezy od Polakow ale od specyfiki i
          wytycznych
          > lini,widze ze latasz wizzairem a oni podobnie jak ryanair maja
          zasade 10kg
          > podreczny i czesto to sprawdzaja.To zalezy od czlowieka a nie od
          > narodowosci,,,,tez latam co tydzien i wszytsko zalezy na kogo sie
          trafi

          oczywiście że zależy od człowieka tylko dlaczego polak częściej
          sprawdza/kontroluje/żąda/wymaga/ niż anglik czy francuz?
      • Gość: walle adam111115 Chyba Przesadzasz !!! IP: *.lutn.cable.ntl.com 17.02.10, 11:29
        Adam chyba troszeczkę przesadzasz z tą nadgorliwością polskiej obsługi na zagranicznych lotniskach. Też dość dużo latam na Wyspy i nigdy nie spotkałem się z podobną obsługą. Zawsze jest wszystko sprawnie, i miło załatwione. Jeżeli widzę, że w obsłudze jest Polak lub Polka to zawsze odprawiam się u rodaków. Nigdy nie przytrafiła mi się taka sytuacja , jaką ty opisujesz. Ale jak ktoś kozaczy i zgrywa wielkiego pana, to zapewne ma to na co zasłużył. MIECZEM WOJUJESZ , OD MIECZ GINIESZ.
        • adam111115 Re: adam111115 Chyba Przesadzasz !!! 17.02.10, 11:35
          Gość portalu: walle napisał(a):

          > Adam chyba troszeczkę przesadzasz z tą nadgorliwością polskiej
          obsługi na zagranicznych lotniskach. Też dość dużo latam na Wyspy i
          nigdy nie spotkałem się z podobną obsługą. Zawsze jest wszystko
          sprawnie, i miło załatwione. Jeżeli widzę, że w obsłudze jest Polak
          lub Polka to zawsze odprawiam się u rodaków.


          a wręcz uciekam do innego stanowiska gdzie polaka nie ma :-)


          Nigdy nie przytrafiła mi się taka sytuacja , jaką ty opisujesz.

          good for you

          Ale jak ktoś kozaczy i zgrywa wielkiego pana, to zapewne ma to na co
          zasłużył.

          Nieposiadanie przy sobie ref no bo po prostu tego nie trzeba
          to "kozaczenie i zgrywanie wielkiego pana"?? to jest właśnie
          myslenie polaka - nie mieścisz się w normie debilnego przepisu, to
          kozaczysz
      • Gość: POLAK Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs IP: 193.111.166.* 17.02.10, 11:50
        Miałem okazje lecieć kilka razy samolotem i "niepolak" w Glasgow i "niepolak" w
        Luton kazał mi jednak przepakować główny bagaż, mimo że leciałem w dwie osoby,..
        za każdym razem miałem ważony bagaż podręczny. Tak samo w GLA jak wsiadałem do
        autobusu proszono mnie bym podał numer rezerwacji a nie nazwisko.. tak więc nie
        tylko POLACY ale również Brytyjczycy potrafią się zachować jak maszynka do
        wykonywania procedur.. Rozumiem że jesteś takim światowcem, że wstydzisz się
        POLAKÓW za granicą.. cóż to też cecha POLAKÓW - cudze chwalicie swojego nie znacie
        • adam111115 Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs 17.02.10, 11:58
          Rozumiem że jesteś takim światowcem, że wstydzisz się
          > POLAKÓW za granicą.. cóż to też cecha POLAKÓW - cudze chwalicie
          swojego nie znacie

          Jezu, dlaczego Wy ludzie jesteście tak zakompleksieni??. Ktokolwiek
          cokolwiek powie co mu nie pasuje a Wy się z tym nie spotkaliście, od
          razu kończy się nazywaniem "wielkim panem" albo "światowcem".
          Nie wstydzę się polaków przy czekinie, ale jak mam opcje zczekinować
          się bez jednego zbędnego pytania u hindusa/anglika po lewej, a być
          dokładnie sprawdzanym (ref no, waga) u polaka po prawej to wybieram
          tego po lewej. Tyle

      • Gość: Przegrany Ryj Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs IP: *.subscribers.sferia.net 17.02.10, 12:03
        Koleżko daj spokój bo te bzdety co tu wypisujesz nijak mają sie do
        rzeczywistości.
        - "Żądanie podanie numeru rezerwacji" - nie wiem skąd to wziąłeś lol
        - "Prawie nigdy nie polak nie kazał ważyć mi bagażu podręcznego"
        kolejna bzdura... pracownicy mają obowiązek zwracania uwagi na bagaż
        podręczny bo takie pażdziochy latające wizzairem do luton jeździć na
        szmacie zawsze w podręcznym mają po 10 kg albo zamiast wymiarowej
        walizki mają napchane dresami kiełbasą i konserwami tobry z
        materiału.
        Co do wagi bagażu rejestrowanego to cóż...poczytaj sobie nieco
        - "Podsumowując dlaczego nie polacy mają zdroworozsądkowe podejście
        a polacy zachowują się jakby mózg został zastąpiony przez spis
        przepisów?
        Zostań już w luton prosze cię.Tam takich potrzebują - tutaj w Polsce
        nie.
        pzdr
        • adam111115 Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs 17.02.10, 12:27
          Gość portalu: Przegrany Ryj napisał(a):

          > Koleżko daj spokój bo te bzdety co tu wypisujesz nijak mają sie do
          > rzeczywistości.
          > - "Żądanie podanie numeru rezerwacji" - nie wiem skąd to wziąłeś
          lol

          głupi jesteś czy tylko pijany??


          > - "Prawie nigdy nie polak nie kazał ważyć mi bagażu podręcznego"
          > kolejna bzdura... pracownicy mają obowiązek zwracania uwagi na
          bagaż podręczny bo takie pażdziochy latające wizzairem do luton
          jeździć na

          zwracać a ważyć to różnica



          > szmacie zawsze w podręcznym mają po 10 kg albo zamiast wymiarowej
          > walizki mają napchane dresami kiełbasą i konserwami tobry z
          > materiału.
          > Co do wagi bagażu rejestrowanego to cóż...poczytaj sobie nieco
          > - "Podsumowując dlaczego nie polacy mają zdroworozsądkowe
          podejście
          > a polacy zachowują się jakby mózg został zastąpiony przez spis
          > przepisów?
          > Zostań już w luton prosze cię.Tam takich potrzebują - tutaj w
          Polsce nie.

          mieszkam w Polsce. Gdyby wprowadzić zarządzanie w Polsce takie jak w
          UK gdzie mieszkałem to by nie było tyle burdelu.
      • Gość: Pretorianin Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs IP: *.pools.arcor-ip.net 17.02.10, 13:01
        Adamie, to zmien tanie linie lotnicze, ktorymi latasz,na
        renomowane.!!!! Inna obsluga, inni pasazerowie, inny styl.
        • adam111115 Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs 17.02.10, 13:06
          > Adamie, to zmien tanie linie lotnicze, ktorymi latasz,na
          > renomowane.!!!! Inna obsluga, inni pasazerowie, inny styl

          Możnaby ale to kwestia LUDZI a nie linii. Ostatnio zresztą parę razy
          latałem lingusem z waw do lgw i w warszawie ważenie obowiązkowe a na
          lgw przy stanowiskach lingusa nawet nie spojrzeli na bagaż...

          Poza tym jeśli w tym samym czasie leci LOT za 1200zł a wizz za 350
          to sorry...
    • Gość: mały Izestresowany Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozsądek IP: *.4web.pl 17.02.10, 10:43
      Ciekawe czy jak Pan Tusk z jego świtą i ochroną leciał LOT-em to ich też
      legitymowali? Dokumentem stwierdzającym tożsamość jest rzeczywiście w Polsce
      DO lub paszport. Wymaga się stwierdzenia zgodności nazwiska na bilecie z
      osobą. Tego wymaga urząd lotnictwa. I co robi LOT idzie po bandzie i zbija te
      dwa przepisy. A przecież sprawdzenie tożsamości to takie proste, pytanie i
      odpowiedź poparta stosownym zdjęciem, może być z LK.
    • Gość: Piotrek klękajcie narody bo ja lecę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 11:05
      Czytając komentarze pod artykułem odnoszę wrażenie, że przesiadują tu
      sami spece od lotnictwa.
      Każdy pasażer zakładając rezerwację czy to na stronie czy w biurze
      potwierdza, że akceptuje warunki przewozu. W warunkach przewozu
      wyraźnie zaznaczone jest jakie dokumenty upoważniają do odbycia lotu.
      Oczywiście nikt nie ma złudzeń, że osoby czytające regulamin stanowią
      wyjątek potwierdzający regułę, dlatego też obsługa lotniska w
      większości przymyka oko na "małe odstępstwa od normy", jak to
      ostatecznie miało miejsce w tym przypadku.
      Z moich doświadczeń, najbardziej skrupulatni w przestrzeganiu
      przepisów są Niemcy, a nie Polacy. Ale my oczywiście najbardziej
      musimy psioczyć na Polaków, bo tutaj to się czujemy tacy mocni "po
      kogo ta ja nie zadzwonię, kogo to ja nie wezwę, kto to ja nie
      jestem!"
      Szanowni Państwo, odrobinę pokory poproszę. Po drugiej stronie check-
      in też pracują ludzie, i z chojrakami wszczynającymi awantury z byle
      powodu muszą się użerać każdego dnia. Są przepisy, których muszą
      przestrzegać, więc jak już nie doczytamy regulaminu i o czymś
      zapomnimy spróbujmy prośbą, a nie groźbą, i wszystkim nam będzie się
      lepiej żyło.
      • three-gun-max Re: klękajcie narody bo ja lecę 17.02.10, 11:49
        To powiedz mi misiu czemu ten małolat może sobie kupić bilet miesięczny do autobusu na legitymację a lotniczego już nie? Może dlatego, że komunistyczna mentalność w LOC-ie obsadzonym przez kolesi z nadania partyjnego zmienia się powoli?
        • Gość: Kris Re: klękajcie narody bo ja lecę IP: *.chello.pl 17.02.10, 12:20
          Ponieważ legitymacja jest dokumentem UPRAWNIAJĄCYM DO ZNIŻKI a nie
          dokumentem tożsamości - chyba coś Ci się pomyliło :)
          • three-gun-max Re: klękajcie narody bo ja lecę 17.02.10, 12:47
            W przypadku małolatów legitka jest dokumentem potwierdzającym tożsamość.
            • des4 Re: klękajcie narody bo ja lecę 17.02.10, 13:04
              nie nie jest, tośsamośc potwierdza paszport albo dowód...
              • three-gun-max Re: klękajcie narody bo ja lecę 17.02.10, 13:17
                owszem, jest. legitymacja też.
                • Gość: Polak Re: klękajcie narody bo ja lecę IP: 62.29.169.* 17.02.10, 14:29
                  Poczytaj przepisy:

                  Dokumenty dzielimy na dokumenty
                  stwierdzające tożsamość (dowód osobisty, paszport, tymczasowy dowód
                  osobisty, karta stałego pobytu cudzoziemca itd.) oraz dokumenty na
                  podstawie których można stwierdzić tożsamość (przykładowo prawo jazdy,
                  legitymacja uczniowska czy studencka - ale generalnie każdy dokument
                  zaopatrzony w zdjęcie, którego wiarygodność nie budzi zastrzeżeń).

                  Do wejścia na pokład koniczny jest dokument stwierdzający tożsamość, więc tylko
                  paszport lub DO. Biorąc pod uwagę jak łatwo podrobić legitymację, całe
                  szczęście, że tak jest.
                  • three-gun-max Re: klękajcie narody bo ja lecę 17.02.10, 14:59
                    Cytujesz tylko debilne przepisy LOT-u, o których głupocie tu mowa.
      • Gość: GRU-Bass Re: klękajcie narody bo ja lecę IP: *.aster.pl 17.02.10, 12:29
        Bzdury,
        Latam Lufthansą kilkanaście razy w roku, czasem korzystam z Air France, KLM i wyjątkowo z innych linii.
        Jedyne problemy jakie do tej pory miałem z formalnościami przy wejściu na pokład samolotu były w LOT. Na naszych rodzimych liniach występują tak idiotyczne ograniczenia (np. podróżny z kończyną w gipsie musi mieć zaświadczenie od lekarza że nie ma wszy - autentyk, tak jak to opisałem w wątku powyżej) że przedstawiciele nawety innych linii lotniczych pukają się w czoło.
        Oczywiście można założyć że pasażer wsiadając do tramwaju musi być prawnikiem i nieposiadając karty wędkarskiej jest sam sobie winny, ale tego typu myslenie jest na szczęście póki co powszechne tylko w psychiatrycznych oddziałach zamkniętych.
        Precz z mentalnością urzędnika!
        • Gość: Piotrek Re: klękajcie narody bo ja lecę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 13:16
          Po krótkim rekonesansie w internecie przyznaję się do pomyłki.
          Przepisy w tej kwestii są niejednoznaczne, przez co niestety
          pozostawiają pewne pole do interpretacji przez obsługę lotniska.
          Jako wyjaśnienie pozwolę sobie zacytować sekretarza stanu w
          Ministerstwie Infrastruktury - Tadeusza Jarmuziewicza:
          "W świetle aktualnych przepisów prawa istnieją dwa dokumenty
          poświadczające tożsamość każdego obywatela Rzeczypospolitej Polskiej:
          dowód osobisty (art. 1 ust. 3 pkt 1 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 r.
          o ewidencji ludności i dowodach osobistych (Dz. U. z 2001 r. Nr 87,
          poz. 960, z późn. zm.)) oraz paszport (art. 3 i 4 ustawy z dnia 13
          lipca 2006 r. o dokumentach paszportowych (Dz. U. Nr 143, poz.
          1027)).

          Obowiązujące przepisy prawa nie nakładają na osobę niepełnoletnią
          obowiązku posiadania dokumentu tożsamości, jak też nie regulują
          kwestii związanych z potwierdzaniem tożsamości takiej osoby.
          Posiadanie dowodu osobistego od ukończenia 15. roku życia jest
          wymagane wówczas, gdy obywatel polski pozostaje w stosunku pracy lub
          nie zamieszkuje wspólnie z osobami, pod których władzą rodzicielską
          lub opieką się znajduje, albo nie pozostaje pod władzą rodzicielską
          lub opieką. Natomiast osoba będąca obywatelem polskim ma prawo
          otrzymać dowód osobisty od ukończenia 13. roku życia, poniżej tego
          wieku osoba małoletnia może otrzymać dowód osobisty jedynie na
          uzasadniony wniosek rodziców lub opiekunów. Z kolei prawo do
          posiadania przez obywatela polskiego dokumentu paszportowego wynika z
          przepisów ww. ustawy o dokumentach paszportowych (art. 21).

          Ustawodawca zatem pozostawił do decyzji rodziców małoletniego
          dziecka, czy będą ubiegać się o wydanie dla niego dokumentu
          tożsamości. Zasadne jest więc dopuszczenie każdego rodzaju dokumentu
          ze zdjęciem dziecka (np. legitymacji szkolnej), który ułatwiłby
          ustalenie tożsamości osoby małoletniej. Należy jednak podkreślić, iż
          takie odstępstwo dotyczy tylko osób niepełnoletnich i odnosi się
          wyłącznie do kwestii poświadczania tożsamości, a nie przekraczania
          granicy państwowej.

          W stosunku do osób pełnoletnich zastosowanie mają przepisy, które
          w sposób jednoznaczny definiują dany dokument jako dokument
          poświadczający tożsamość. Tak więc legitymacja poselska lub
          senatorska nie może zostać uznana - w świetle obowiązujących
          przepisów prawa - za taki dokument.

          Jednocześnie informuję, iż w związku z różną interpretacją pojęcia
          ˝dokument tożsamości˝ Urząd Lotnictwa Cywilnego zabiega o
          ujednolicenie i dostosowanie tych pojęć do aktualnych realiów. Po
          uzyskaniu akceptacji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji
          końcowego kształtu dokumentów interpretujących powyższą kwestię ULC
          wystąpi do zarządzających lotniskami oraz agentów handlingowych
          obsługujących przewoźników lotniczych z oficjalną interpretacją
          obecnego stanu prawnego, która ułatwi podróżowanie komunikacją
          lotniczą."
          Wypowiedź jest z 27 listopada 2008 r., jeżeli ktoś dotarł do
          świeższych informacji w tej materii, będę zobowiązany za korektę.
    • lubawa1 Re: Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozs 17.02.10, 11:10
      Gościu "c"
    • Gość: misio poluczki głupie feee........ IP: *.net-serwis.pl 17.02.10, 11:15

      PKP,LOT,POCZTA POLSKA itp instytucje powinny skończyć jak nasze
      stocznie LUB PRZYJĄĆ KIEROWNICTWO NIEMIECKIE , JAPOŃSKIE lub takie
      które w normalnym swiecie załatwiło te problemy niestety POLOK NIE
      POTRAFI RZĄDZIĆ STĘ SAM.
    • Gość: pasażer Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozsądek IP: *.aster.pl 17.02.10, 11:18
      Zauważyłem, że w PLL LOT jest coraz większe szambo odkąd rządy w tej firmie objął jakiś dyletant o wybujałym ego, na dodatek nie mający pojęcia o specyfice firmy lotniczej. Za to, mający plecy wśród szefów Ministerstwa Skarbu. Czy się mylę ??
      Prezes firmy i jego cymbały-doradcy (pobierające pensje wyższe od premiera kraju) robią wszystko by LOT został jak najszybciej zdołowany. Przez durne decyzje i zatrudnianie dyletantów (np.min. Hołowczyca - wybitnego specjalisty lotniczego)
      Powszechna jest opinia, że to jakiś prominent z rządu PO chce zniszczyć firmę, by trochę przygarnąć do kieszeni - przy sprzedaży mało już wartościowego LOT-u.
      Czy to nie temat dla mediów albo następnej komisji sejmowej ?
    • Gość: puolalainen Na lotnisku chore przepisy kontra zdrowy rozsądek IP: *.aster.pl 17.02.10, 11:30
      dobrze, że tatuś nie zaczął krzyczeć: BIJĄ MNIE NIEMCY!!!!!!!
    • Gość: Administrator Do Bydgoszczy będę jeździł! IP: *.apipol.com.pl 17.02.10, 11:33
      A moja noga w Locie nie postanie!
    • Gość: www a w jetair.pl na krajowkach akceptuja legitymacje. IP: *.echostar.pl 17.02.10, 11:40
      ...wazne zeby przepuscili Wasze dzieci na kontroli bezpieczenstwa, to tu jest najwiekszy problem....
    • three-gun-max LOT=żałoba po komunie 17.02.10, 11:46
      Nie może być tak, żeby państwowy moloch nie wiedział gdzie i po co leci obywatel. Mam nadzieje, że ta żałosna firma w końcu zbankrutuje tak jak i PKP.
      • Gość: pasażer Re: LOT=żałoba po komunie IP: *.aster.pl 17.02.10, 12:03
        To kwestia czasu, kiedy to j...nie.
        Pracuje nad tym obecny prezesik nadany przez najuczciwszą, najczystszą i po za
        wszelkimi podejrzeniami organizację, zwaną - PO.
        Oczywiście napisałem to bez podtekstów.
    • Gość: buahaha Prawdziwy Miś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 11:46
      Muszą paść bo nigdy nie będzie normalnie
    • volim Wolę Polaków 17.02.10, 11:46
      Też sporo latam, ale mam inne wrażenia z podróży niż adam111115.
      Polak może być początkowo naburmuszony, ale jest duże
      prawdopodobieństwo, że w końcu się rozchmurzy lub okaże litość dla
      ciężkiego pasażera (naburmuszony np. Anglik już taki pozostanie).
      Nie zdarzyło mi się, żeby przy dwóch pasażerach żądano wyrównania
      wagi przy check-in, tak aby każdy bagaż mieścił się w limicie.
    • Gość: Magda Czyli poszli pasażerowi na rękę, łamiąc przepisy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 11:57
      Czyli poszli pasażerowi na rękę, łamiąc przepisy, które zresztą nie oni stworzyli. Stoi jak byk:

      1. Potrzebny jest dokument potwierdzający tożsamość.
      2. Legitymacja nie jest dokumentem tożsamości, są nimi dowód i paszport, i to nie LOT tak ustalił.
      3. 12-latek dowodu osobistego mieć nie może (co najwyżej tymczasowy), zostaje paszport.

      A jednak poleciał. A że do Manchesteru ktoś go puścił wcześniej bez problemu na legitymację, też łamiąc przepisy, to żaden argument.
      • Gość: dzul Re: Czyli poszli pasażerowi na rękę, łamiąc przep IP: *.184-82-b.business.telecomitalia.it 17.02.10, 12:17
        Co jednoznacznie swiadczy o dziurze w przepisach: paradoksalnie wychdzi, ze
        dorosly moze podrozowac po calym obszarze Schengen z dowodem i nie musi posiadac
        paszporu, za to dziecko chcac leciec z Warszawy do Gdanska musi paszport posiadac.
        Jak dla mnie jest to jednak absurd. Moze warto by po prostu uznac legitymacje
        szkolna za dokument tozsamosci wazny do 18 rz i bylby swiety spokoj.
        • Gość: d. Re: Czyli poszli pasażerowi na rękę, łamiąc przep IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.10, 13:34
          > Co jednoznacznie swiadczy o dziurze w przepisach: paradoksalnie wychdzi, ze
          > dorosly moze podrozowac po calym obszarze Schengen z dowodem i nie musi posiada
          > c
          > paszporu, za to dziecko chcac leciec z Warszawy do Gdanska musi paszport posiad
          > ac.
          > Jak dla mnie jest to jednak absurd.

          To nie absurd, to po prostu przepisy bezpieczeństwa w ruchu lotniczym.

          Chcesz wysłać dzieciaka bez dokumentu tożsamości - wyślij go PKP.
          • Gość: Polak Re: Czyli poszli pasażerowi na rękę, łamiąc przep IP: 62.29.169.* 17.02.10, 14:08
            To nie absurd. Dzieciak potrzebuje paszportu nie dlatego, że leci do Gdańska
            tylko dlatego, że nie ma dowodu osobistego.
            Można przecież dziecku w dowolnym wieku dowód osobisty wyrobić i problem z
            głowy, ale w Polsce najpierw trzeba napsioczyć i naobrażać wszystkich dookoła,
            zanim się pomyśli.
    • badziewiak66 Ważne żeby wziątkę wziąć od buków a nie jakiś tam 17.02.10, 12:01
      obywatelek czyli wielkie shit dla władzy. Nad ustawami się pracuje które dają
      zyski , a nie nad jakimiś gó...arzami. Jeśli tata chce niech robi lobbing. Dwa
      miliony zielonych i syn pewnie będzie latał na tę szkolną legitymację.
    • Gość: mgm cieta riposta :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.10, 12:05
      "Na co pan Paweł odparł, że owszem - LOT-em ani on, ani jego rodzina latać już
      nie zamierza."

      w samo sedno. gratuluje! :)
      • Gość: znawca Re: cieta riposta :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.10, 12:21
        I bardzo dobrze. Mniejsza szansa że będę siedział obok pana z wybujałym ego.

        Odnośnie meritum: przypomnę może, przede wszystkim autorowi, który wykazał się
        maksymalnym dyletanctwem, że Lot jest obsługiwany przez firmę handlingową i to
        jej pracownik zetknął się z pasażerem.
        • Gość: Polak Re: cieta riposta :) IP: 62.29.169.* 17.02.10, 14:11
          Tutaj artykuły piszą sami dyletanci i ignoranci. Kryzys jest i na lepszych
          "pisarzy" gazety nie stać.
          Jakby leciał Ryanairem do Manchesteru to odprawiałaby ich ta sama osoba,
          pracownik Portów Lotniczych, a obsmarowaliby Ryanaira.
          Typowo polskie, łatwiej bezpodstawnie obrażać niż się wysilić i dokształcić.
    • najaremo Ligitymacje podrobić banalnie! więc nie dziwota 17.02.10, 12:08
      dowód sie wyrabia dzieciakowi, mniej załatwiania niż z paszportem,
      nie wiem o co halo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka