Dodaj do ulubionych

Warszawiacy nie dopisali w tym roku w Zakopanem

05.03.10, 06:30
no jak mi przykro po prostu.

www.rp.pl/artykul/440905_Zakopane_przestalo_byc_modne_.html
Zakopane przestało być modne?
reg 01-03-2010, ostatnia aktualizacja 01-03-2010 16:17

Nawet do 30 procent mniej turystów odwiedziło Zakopane podczas minionych
ferii zimowych
- ocenia dyrektor Biura Promocji Zakopanego Andrzej
Kawecki. Lepiej było w Białce Tatrzańskiej, chociaż tam też dało się odczuć
nieco mniejszy ruch na stokach narciarskich.

[...]

W tym roku nie dopisali turyści z Warszawy - mówią zgodnie właściciele
popularnych kwater prywatnych w Zakopanem. W poprzednich sezonach zimowych
wówczas gdy wypoczywali uczniowie z województwa mazowieckiego był największy
ruch turystyczny pod Giewontem.

- Teraz dla przedsiębiorców jest czas na zastanowienie się, czy nadal windować
ceny, ponieważ Zakopane już jest drogim miastem, a wokół rośnie silna
konkurencja - uważa Kawecki.

------------------------------------------------------------

Generalnie stosunek Zakopca do Warszawiaków niech obrazują te 2 posty:

forum.gazeta.pl/forum/w,51,83069034,,stosunek_goroli_z_zakopanego_do_Warszawy.html?v=2
Re: Mniej warszawiakow w Zakopanem!IP: *.chello.pl
Gość: kali 10.08.08, 11:40 zarchiwizowany
nie masz cwaniaka nad warszawiaka. wszystko mu za drogo. Najlepiej
żeby każdy na niego pracował. Nie stać cię - to nie jedż. Szukaj
taniej wycieczki za granicą i narzekaj, że hotel miał za mało
gwiazdek. Warszawiacy gryzą się między sobą., między dzielnicami, a
chcieliby szacunku od innych rejonów kraju. Mało gdzie ich lubią. I
będzie tak zawsze, dokąd nie zdejmą "korony" z głowy. Trochę
wyrozumiałości dla innych by się przydało. I przestańcie W-wę
dzielić na dzielnice , a może gdzie indziej zaczną was szanować.


Gość: rg 16.08.08, 23:24 zarchiwizowany
Szanowni mieszkańscy stolycy. Na złe traktowanie jest rada: Wyjeżdżając
gdziekolwiek nie chwalcie się na każdym kroku z tym, że jesteście z Warszawy.
To żaden powód do dumy. Nie od dziś wiadomym jest, że ludzi z Warszawy nigdzie
nie lubią, ale to nie jest wina tych, którzy nie lubią-zapewniam. Kiedy ktoś
spoza Warszawy ma tego pecha, że przyjedzie do stolycy nie jest traktowany
inaczej niż mieszkańcy Warszawy poza nią-wręcz przeciwnie. W Warszawie
jesteście w stanie swoim ziomkom wiele wybaczyć,ale wyjeżdżając wymagacie od
innych królewskiego traktowania. Dlaczego? Radzę się nad tym zastanowić.
Kulturalne zachowania wywołują podobną reakcję, chamskie również, ale razy dwa.

Inne wątki w tej sprawie
forum.gazeta.pl/forum/w,51,83069034,,stosunek_goroli_z_zakopanego_do_Warszawy.html?v=2
forum.gazeta.pl/forum/w,51,74105467,,Cepry_warszawskie_rozdeptuja_nam_Tatry.html?v=2
forum.gazeta.pl/forum/w,72,83206568,,Jak_gorole_naciagaja_turystow_.html?v=2
Co by tu więcej powiedzieć? ten się śmieje kto się śmieje ostatni? "Nie stać
Cię nie jedź", "Te warszawskie cepry sa najgorsze. Rozdeptuja nam Tatry i malo
dutkow zostawiaja, a wydaje im sie, ze nie wiadomo ile." - więc Warszawiacy
przestali jeździć i przestali rozdeptywać.

To jednak prawda że pan Bóg jak chce kogoś ukarać to spełnia jego życzenia.

aha! Warszawiacy nie dopisali bo w Zakopanem było podobno mało śniegu a
wszędzie indziej go było dużo. :))
Obserwuj wątek
    • apodemus Re: Warszawiacy nie dopisali w tym roku w Zakopan 05.03.10, 07:40
      Jeżeli "byznesmeny" spod Giewontu tak ostentacyjnie okazują pogardę dla swoich -
      było nie było - klientów, to nic dziwnego, że im obroty spadają. Nikt nikomu nie
      każe uwielbiać Warszawiaków, myślę jednak że takie podejście w relacji firma -
      klient jest co najmniej niestosowne.
      • tom_aszek Pecunia, jak się okazuje, olet :) 06.03.10, 16:33
        apodemus napisał:

        > Nikt nikomu nie
        > każe uwielbiać Warszawiaków, myślę jednak że takie podejście w relacji firma -
        > klient jest co najmniej niestosowne.

        A może złości ich fakt, że na polskich banknotach jest podpis prezydenta Warszawy? :)
    • jan-w Re: Warszawiacy nie dopisali w tym roku w Zakopan 05.03.10, 08:22
      > Gość: kali 10.08.08, 11:40 zarchiwizowany
      > nie masz cwaniaka nad warszawiaka. wszystko mu za drogo. Najlepiej
      > żeby każdy na niego pracował. Nie stać cię - to nie jedż. Szukaj
      > taniej wycieczki za granicą

      Dawno się stosuję z rodziną do tej rady. Wolę np Alpy z gwarancją śniegu i
      fantastyczną infrastrukturą za zbliżoną cenę, niż zadymione, zatłoczone
      miasteczko żądające wielu pieniędzy za nic.
      • dorsai68 O właśnie. 05.03.10, 17:40
        I to jest podstawowa przyczyna. Jeżeli gdzieś mogę kupić towar o lepszej jakości za porównywalne pieniądze, to dlaczego miałbym kupować gorszy?
        Paradoksalnie podróż z Warszawy do Zakopanego, dzięki głupiemu oporowi górali przed rozbudową "Zakopianki", twa dziś dłużej niż do Tyrolu.
    • Gość: soso Re: Warszawiacy nie dopisali w tym roku w Zakopan IP: *.171.171.84.static.crowley.pl 05.03.10, 08:36
      Ja od dawna omijam Zakopane szerokim lukiem. Kilka godzin w pociagu, w tloku,
      smrodzie i brudzie, a potem tlok na Krupowkach, tlok w gorach, poza tym na
      kazdym kroku czuje sie jak dojna krowa. Gorale traktuja Warszawiakow jak
      milionerow, z portfelami bez dna. Wole Slowacje. Mniej ludzi, wieksze gory,
      ludzie bardziej przyjazni. Fajnie, ze otwarto niedawno polaczenie lotnicze
      Warszawa-Poprad.
    • jhbsk Re: Warszawiacy nie dopisali w tym roku w Zakopan 05.03.10, 08:38
      Każdy umie liczyć. Za porównywalne pieniądze można jechać do Austrii. Tras
      multum, śniegu dużo i podejście do klienta inne.
      • venettina Re: Warszawiacy nie dopisali w tym roku w Zakopan 11.03.10, 13:50
        Polska pazernosc :(
    • sibeliuss Re: Warszawiacy nie dopisali w tym roku w Zakopan 05.03.10, 09:12
      Może czas rozejrzeć się i zobaczyć, że są mniej zadeptane miejsca,
      tańsze i ciekawsze. Gorce, Beskidy i Bieszczady - tam jest ciekawiej
      i odpoczywa się od cywilizacji, tłumów i miasta.
      forum.gazeta.pl/forum/f,192,Turystyka_w_Polsce.html
      • voyager747 Re: Warszawiacy nie dopisali w tym roku w Zakopan 05.03.10, 09:44
        Bardzo dobrze, nikt nie powinien tam jeździć. Ludzie myślą, że można ceny
        windować w górę, a jakość usług obniżać. Okazuje się, że tak jednak się nie da.
        • sierp999 Re: Warszawiacy nie dopisali w tym roku w Zakopan 05.03.10, 14:26
          Górale sa sami sobie winni, nie chodzi mi o "obrażanie"
          Warszawiaków, ale o blokowanie rozbudowy zakopianki, blokowanie
          budowy i rozbudowy nowych wyciągów itp. i windowanie cen.
    • Gość: Ania Re: Warszawiacy nie dopisali w tym roku w Zakopan IP: *.aster.pl 05.03.10, 14:49
      Myślę, że to głównie wina pogody. Wyjątkowo duża obfitość śniegu i
      silny mróz.
    • 0ffka daj możliwość zamieszkania w stolicy prowincji a.. 05.03.10, 14:51
      ... ochoczo zamieszka na tej "wiosze" warszawskiej, której tak nienawidzi i poniża.
      Na forach Gazety jeśli jakiś burek wiejski dowie się żeś jest ze stolicy, też od
      razu jedzie po warszawiaku, wyzywając go od chamów, gminu, odbytów, etc:
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,108012208,108121927,Re_Gruba_chuda.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,933,107568355,107767938,Jak_naprawde_wyglada_kobieta_po_urodzeniu_dziecka_.html
      Oto perełka "arystokratki" dla przyjemność będącej z Pierdziszewa, czy innego
      Nowego Sącza, cyt:
      "... tak to już bywa że ludzie z prostackich rodzin w dzisiejszych czasach wchodzą
      wszędzie ze swoim nie wyparzonym jęzorem myśląc że wywołają szok swoja odwaga i
      mocą wypowiedzi.na szczęście to prostacy bez klasy pochodzący z chłopskich
      rodzin. wiem że ktoś pewnie zarzuci mi że podziału na klasy społeczne już nie
      ma, ale to nie zmieni faktu,że były i nie pierwszy raz przekonuję się że
      dzisiejsi"chłopi" mogą pochwalić się prostactwem i tyle. "

      PS
      Rzecz jasna prawie każdy mieszkający poza Warszawą jest arystokratą, itp...

      • 0ffka wioski szczekają 05.03.10, 16:08
        forum.gazeta.pl/forum/w,29,108124810,108265939,Re_Skad_biora_sie_osoby_pelne_pogrady_do_innych.html
    • Gość: Tomo Zakopane? Nigdy więcej!!! IP: *.merinet.pl 05.03.10, 22:22
      Hmmm. A więc po kolei:
      - dojazd: masakra na Zakopiance. Znam objazdy przez Tokarnię, Czarny
      Dunajec, etc. ale to chyba nie o to chodzi żeby tłuc się po dziurach?
      - miasto: masakra do kwadratu. Kicz, korki, chore ceny, tłumy,
      chamska obsługa w sklepach i restauracjach, przepełnione parkingi
      lub wręcz brak miejsc do zaparkowania, pogrodzona Gubałówka, konie
      jeżdżące ludziom po nogach i sanki z pijanymi wozakami w
      śmierdzących kufajach i petem w zębach. Oraz wszechobecne góralskie
      disco polo.
      - stoki narciarskie: chore ceny, ciasne i płatne (!!!) parkingi przy
      stokach, błoto i syf na nieutwardzonych parkingach, kolejki do
      wyciągów, porozpierniczane, co chwila stające i szarpiące orczyki,
      tłok na stoku, sprzęt w wypożyczalniach wyciągnięty ze śmietników w
      Austrii i tragicznie przygotowane trasy (właśnie łażę w
      stabilizatorze z rozwalonym kolanem, bo jakiś ch... zarządzający
      stokiem uznał, że jedyne co musi zrobić to napie.dolić śniegu/lodu z
      armatki, a ratrakiem wystarczy przejechać raz na dobę, w środku
      nocy. Efekt - już o godzinie 13-tej 30-50cm muldy na całym stoku,
      ludzie jeżdżący na nartach od lat walczący z deskami i 4 osoby
      odwiezione karetką w przeciągu godziny. Ja i tak wyszedłem na tym
      nie najgorzej - jedynie uszkodzona torebka stawowa i lekko wiązanie
      krzyżowe. Raczej będę mógł jeździć na nartach, choć już jedynie ze
      stabilizatorem. Inni wyglądali mniej ciekawie).
      Jeżeli jeszcze doda się do tego fakt iż na widok mojej rejestracji
      góralskie chamstwo natychmiast zaczyna się puszyć i zastanawia jak
      tu mi uprzykrzyć życie (czego daje wyraz w cytowanych powyżej
      wypowiedziach na forum) to po co mam tam jechać????
      Ciekawym jest jedynie fakt, że od lat plują jadem na Warszawę, a
      jeden sezon, w którym Warszawiacy ich olali wystarczył żeby zaczęli
      płakać w gazetach jaka to bida nastała. Ciężko sobie na to
      zapracowali chamstwem i pazernością.
      Podsumowjąc - jak w temacie.
      Zakopane? NIGDY WIĘCEJ. Jak dla mnie możecie tynk ze ścian żreć.
      Mnie i moich pieniędzy już nie zobaczycie.
      • Gość: spacemarine Dokładnie. Jazda do Zakopanego to masochizm. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 22:22
        Mnie zostają takie obrazki w pamięci:
        -rozbity pisuar w strumyku koło krupówek
        -błoto, błoto, błoto

        Osoby które jadą w ferie do zakopanego czynią to chyba tylko z poczucia
        patriotyzmu: nie wiem jak można się katować pobytem w tym mieście. Za tą samą
        cenę dostanę porządny towar w Austrii albo na Słowacji. Bez błota, pękniętych
        pisuarów i pijanych górali. To że to miejsce w ogóle było modne zakrawa na
        ponury żart z gustów polaków.
        • jan-w Re: Dokładnie. Jazda do Zakopanego to masochizm. 07.03.10, 22:30
          Gość portalu: spacemarine napisał(a):

          > Mnie zostają takie obrazki w pamięci:
          > -rozbity pisuar w strumyku koło Krupówek

          Jak widać każdy wątek z czasem zbacza na temat polityczny ;-)
          • tom_aszek Re: Dokładnie. Jazda do Zakopanego to masochizm. 12.03.10, 10:19
            jan-w napisał:

            > Gość portalu: spacemarine napisał(a):
            >
            > > Mnie zostają takie obrazki w pamięci:
            > > -rozbity pisuar w strumyku koło Krupówek
            >
            > Jak widać każdy wątek z czasem zbacza na temat polityczny ;-)

            Uprasza się nie przenosić kampanii wyborczej na to forum :)
        • Gość: e Re: Dokładnie. Jazda do Zakopanego to masochizm. IP: 83.1.16.* 08.03.10, 08:22
          A ja ciągle pamiętam tragiczną wiadomość o zamęczonym na śmierć
          koniu na trasie do Morskiego Oka. Chciwość góralska nie ma granic.
    • Gość: Badundu Re: Warszawiacy nie dopisali w tym roku w Zakopan IP: *.aster.pl 05.03.10, 22:36
      Jaka przyjemna wiadomość - zakopiańskie cwaniaczki mają w
      plecki.Niech się przygotuja,mandżury spakują i przyjeżdżają do
      Stolicy i najmują się do sprzątania np.psich odchodów.Podreperują
      sobie trochę budżety bo na turystach będzie zarobku coraz mniej albo
      niech jadą do Ameryki "Ciupago" czeka !
      • Gość: stick Truth Hurts IP: *.chello.pl 06.03.10, 11:52
    • tom_aszek Re: Warszawiacy nie dopisali w tym roku w Zakopan 06.03.10, 16:30
      corgan1 napisał:

      > no jak mi przykro po prostu.

      Przesyłam Ci wirtualną chusteczkę do otarcia łez :)

      A może to przez uruchomione lotnicze połączenie Warszawy z Popradem? Leci się chyba max 2 godziny, więc nawet razem z dojazdem tu na lotnisko i tam z lotniska na miejsce jazda w Tatry (tyle że słowackie) potrwa i tak krócej niż samochodem do Zakopanego.
    • Gość: carvinggirl Alpy,Czechy,Słowacja,nawet Bułgaria są lepsze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.10, 13:45
      Ukraina i Rumunia dużo tańsze!To czemu się dziwić???;-)
    • Gość: mmk Cebrzyk zimnej wody? IP: *.acn.waw.pl 08.03.10, 20:21
      Do Zakopanego jezdze rzadko. Na tyle rzadko, zeby widziec roznice
      miedzy tym co bylo i co jest.

      Tam po prostu nie ma po co jechac. Wszystko, absolutnie wszytko jest
      skomercjalizowane, przygotowane pod masowa, malo wymagajaca
      klientele, ktora jawnie, wrecz demonstracyjnie traktuje sie jak
      bydlo: tlumy na szlakach, tlumy na stokach, wielkie niby-
      "restauracje" z monotonnym byle jakim jedzeniem, gdzie piwo nagimnie
      miesza sie z woda; hotele albo o cenach rodem z Courchevel czy
      innego Gstaad, albo o standardzie dla wagabundy. Do tego korki i
      oszykiwany nie-oscypek zwany "scypkiem" czyli sol z dodatkiem mleka.
      Calosc przypomina kiepskie przestarzale wesole miasteczko dla mas.

      Gorale potrzebuja cebrzyka zimnej wody. Warszawiacy to zawsze
      forpoczta - skoro Warszawa nie dopisuje, to znaczy ze za pare lat do
      tego samego wniosku dojdzie reszta Polski. Jest to potrzebne zanim
      Zakopane umrze.
      • billy.the.kid Re: Cebrzyk zimnej wody? 18.07.10, 13:24
        no,miło.
        może skończą się tłumy w dolinkach,kolejki głupków w kuźnicach,discopolo na
        krupówkach,przyjazdy gosci piwno-gorzałczanych,turystek w klapkach,turystów- co
        to myślą se że giewont to NAJWYŻSZA GÓRA w polsce.
        NIE PRZYJEŻDŻAJCIE!!!!!!!!!!!!!!
    • hasch1 Warszawiacy dopisali w tym roku w Zakopanem 18.07.10, 16:21
      Poczułem się wywołany do odpowiedzi. Jako warszawiak z urodzenia, po
      kądzieli, ale tatrzański góral po mieczu, kilka lat tam właśnie
      zamieszkując.
      Utyskiwaniem, na stosunki panujące w zakopanem, podejżewam, zajmuje
      się na tym forum "warszawka".
      Po paru latach walki o wrszawskość w Warszawie, nieudolną, bo
      zawiera się jedynie w pogoni za kasą, trzeba zachować się jak
      warszawiak i pojechać do Zakopanego, bo warszawiacy tam jadą.
      Mit wykuty w ciasnym umyśle, nasówa obrazy jak z telewizora.
      Wszystko w betonie, wydmuchane i za darmochę, bo na prowincji!
      I tu zderzenie z realiami ogólno-polskimi. Takimi jkie one są.
      Zastając to samo co na swoich wioskach, rodzi się bunt. Dodawszy
      ceny, fakt wysokie, i porównując je z cenami u mamy na pipidówce, to
      dochodzi do frustracji, przeradzającej się w agresję przeciw
      mieszkańcom.
      Zapewniam Was że nikt z górali nie narzeka na warszawiaków, bo
      górale, przez lata wzajemnych kontaktów, doskonale odrużniają
      warszawę od warszawki.
      Kuzyn prowadzący pensjonat powrócił do praktyki meldowania gości, i
      ma wgląd w dokumenty, a tam widać już kto z kąd. I potwierdza że
      warszawiacy to jednak warszawiacy.
      Co zas tyczy się animozji góralskich to zawsze pamiętam pretensje
      skierowane w stronę krakowa, bendącego niegdyś stolicą województwa i
      drenującą gminę tatrzańską bez miłosierdzia. Teraz ponownie kraków
      stał się stolicą województwa i duże były boje aby do tego nie doszło.

      Któryś z kolegów, tu, opisywał swoją kontuzję narciarską. I na
      początek proponuję sprawdzić sprzęt i porównać go do stoku.
      Jeśli urzywa się nart karlingowych na stoku narciarskim to jasne że
      do kontuzji, a napewno męczącej walki, z zastaną materią, mamy do
      czynienia.
      Dla porządku nieco technicznych wyjaśnień.
      Narty karlingowe to krótkie ok. 120 max 160, mocno taliowane deski,
      przeznaczone do jazdy po idealnie wyrównanym twardym stoku.
      Łatwiejsze, bez porównania w opanowaniu, ale w wyrzej opisanych
      warunkach. I tylko idiotyzm neofitów, skłania ich do jazdy po
      naturalnych, a takie mamy w tatrach, stokach.

      Narty natomiast zjazdowe to, bardziej lub mniej proste deski, o
      długości ok. wzrostu narciarza i nawet więcej. Na nich, po
      opanowaniu techniki jazdy, śmiga się po każdym ośnieżonym stoku,
      pokrytym śniegiem świeżym czy osiadłym, po zmrożonym firnie,
      wypalonym słońcem, po szreni i szadzi, pozostałe po nocnych mgłach.
      Stokach przetartych przez tabuny poprzedników, z tąd muldy, ale i
      nie tknięte wcześniej deską.
      Jeśli więc urzywa się karlingowych, bo takie kolorowe i modne, można
      się zestroić jak na bal, a te "stare" oglądane są jak ze skansenu, a
      napewno są "passe, z pogardą oglądane, a nie daj Bóg jeszcze jakaś
      zajedzie na taką śliczną i zadrapie. To nie miej pretensji do
      górali, i spadaj na Słowcję, fakt tam są takie stoki bo tam są na
      takie stoki warunki. A jeśli chcesz się cieszyć narciarstwem w
      tatrach to tylko powiedz, postaram się pomódz.

      • Gość: Tomo Re: Warszawiacy dopisali w tym roku w Zakopanem IP: *.merinet.pl 18.07.10, 17:32
        hasch1 napisał:
        Poczułem się wywołany do odpowiedzi. Jako warszawiak z urodzenia, po
        kądzieli, ale tatrzański góral po mieczu, kilka lat tam właśnie
        zamieszkując.
        Utyskiwaniem, na stosunki panujące w zakopanem, podejżewam, zajmuje
        się na tym forum "warszawka"...

        ...A jeśli chcesz się cieszyć narciarstwem w tatrach to tylko
        powiedz, postaram się pomódz.


        Najbardziej wszystkim (i sobie) pomożesz jak zapoznasz się ze
        słownikiem ortograficznym w zakresie obejmującym program klasy 2-
        giej Szkoły Podstawowej.
        • hasch1 Re: Warszawiacy dopisali w tym roku w Zakopanem 18.07.10, 19:33
          No i warszawka się obraziła.
          A coś merytorycznie ?
          Bo to ze jestem niezdolnym dyslektykiem to wiem już od lat '70-tych.
          • Gość: Tomo Re: Warszawiacy dopisali w tym roku w Zakopanem IP: *.merinet.pl 18.07.10, 22:59
            Jeżeli chcesz żeby ktoś zaczął cię tu traktować poważnie to po
            pierwsze daruj sobie określenie "warszawka". Moja rodzina jest z tym
            miastem związana od 4 pokoleń i nie życzę sobie byś używał takiego
            określenia w stosunku do mnie. Ma ono znaczenie zdecydowanie
            pejoratywne (wiem, trudne słowo - sięgnij do słownika) i za
            powiedzenie mi tego w twarz dostałbyś w buzię.

            Po drugie, jeżeli nawet jesteś dyslektykiem (jak co drugi matoł w
            dzisiejszych czasach, któremu się uczyć nie chciało i korzystał z
            Giertychowskiej matury) to zainstaluj sobie Firefox`a.
            Tam jest korektor tekstu, który spowoduje, że twoje wypociny będa
            się nadawały do czytania. Bo póki co to tym co piszesz (a właściwie
            sposobem w jaki piszesz) obrażasz tych, którzy natkną sie na twój
            wpis.
            Jeżeli natomiast skorzystanie z Mozilli przekracza twoje możliwości
            to po prostu daruj sobie pisanie i nie męcz nim innych.
            Dobranoc.

            P.S. Pokaż mi wypożyczalnię sprzętu narciarskiego w Zakopanem, która
            oferuje jakiekolwiek narty poza carvingami wyciągniętymi ze
            śmietnika w Austrii. Tak więc jeżeli zachęcasz do jeżdżenia na
            prostych dechach to bądź łaskaw najpierw je zapewnić. Aha, a te
            które już masz naostrz i zadbaj o ślizgi żeby nie wyglądały jak po
            przejeździe przez frezarkę. Ja poza butami nie muszę mieć sprzętu -
            mam prawo oczekiwać, że sprawny będę mógł wypożyczyć. Ale nawet tu
            dla górali liczą się jedynie dutki. Trafią frajera to mu wepchną
            cokolwiek, a potem powiedzą że nie umiał jeździć...
          • dorsai68 Merytorycznie? OK. 19.07.10, 01:33
            Co to, u licha, są narty karlingowe panie hasch1?!

            To tak górale w Zakopanem znają się na narciarstwie, że karwing z karlingiem mylą?
      • billy.the.kid Re: Warszawiacy dopisali w tym roku w Zakopanem 19.07.10, 10:27
        mimo że się z tobą zgadzam-deliktanie nadmienię że tylu byków ort. dawno nie
        widziałem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka