Podwórka to psie toalety

IP: *.ip.netia.com.pl 12.03.10, 00:25
nienawidze psów i właścicieli psów. psy wszędzie srają, szczają,
hałasują, wyją, rzucają się na ludzi z radości albo ze złości,
obwąchują, przyłażą nie wiadomo po co, w dodatku śmierdzą jak
cholera! i w każdym zakątku Polski nasrane, bo każdy dureń w bloku
musi mieć kundla, który ujada dzień i noc, który jest wypuszczany
przed blok i lata sam, a potem szczeka pod drzwiami żeby go wpuścić.
windy zaszczane i zasrane, korytarze też, chodniki też, trawniki też,
a banda właścicieli tych kundli ma wszystko gdzieś! jestem całym
sercem za nałożeniem na tych oszołomów-wielbicieli śmierdzących
kundli wysokiego podatku, a kto nie zapłaci temu psa się zabiera i
wlepia grzywnę, może odebrać maszynę do srania jak uiści zaległą
opłatę i karę! wszędzie tylko psy i psy i psy i psy i każdy debil ma
psa, poczynając od brzydkich kundli-ratlerków o wyglądzie beczki a
skończywszy na amstaffach i innych bydlęciach hodowanych przez ich
bezmózgich, zakompleksionych panów - dresiarzy z mózgami obumarłymi
od amfetaminy.

WYSOKI PODATEK DLA WŁAŚCICIELI MASZYN DO SRANIA !!!!!!
    • Gość: Kardamonka Re: Podwórka to psie toalety IP: *.147.194.228.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.03.10, 00:51
      Po co tyle agresji i jadu?
      U moich rodziców na forum osiedlowym jeden facet umieszczał zdjęcia
      tych którzy po swoich pupilach nie sprzątali. Utworzyła się niezła
      galeria ale do czasu... Ktoś podejrzał ów fotografa jak wywalał
      śmieci pod altankę śmietnikową bo zapewne nie chciało mu się
      otworzyć drzwi i wrzucić tam gdzie trzeba ;)Facet został
      sfotografowany i radośnie zaistniał na stworzonej przez siebie
      galerii. Może to jest sposób na brudzących?

      Mam psa i sprzątam po nim, nie jest to dla mnie problemem. Jednak
      każdy powinien zacząć od siebie... fakt faktem, psie kupy to zmora,
      ale pety, potłuczone szkło, które potrafi wyrządzić większe szkody
      niż psia kupa, papiery, resztki jedzenia (nawet korpus kurczaka),w
      sezonie letnim podpaski i pieluchy też pięknie nie wyglądają.
      Pomijam już śmiecie wywożone do lasu...
    • Gość: Lolla Podwórka to psie toalety IP: *.67.broadband4.iol.cz 12.03.10, 01:19
      A moja dziewczynka shih tzu jest milutka, kochana i sprzątamy po niej :) Mimo,
      że robi małe kupki, co dla przeciętnego Polaka jest argumentem za
      pozostawieniem ładunku na chodniku :)))
      Moja córka też zbiera kupki do specjalnych woreczków i hm... myje ręce w domu.
      Generalnie czułabym głeboki wstyd zostawiając za sobą zasrany chodnik. I tępię
      te wiejskie zwyczaje "na kwadracie" ile wlezie.
      PS. Jak sedes nieszczęśliwie zabrudzi się w toalecie publicznej to RÓWNIEŻ po
      sobie sprzątam ;)
    • Gość: mip Podwórka to psie toalety IP: *.spray.net.pl 12.03.10, 01:22
      Skoro sprzątanie jest niehigieniczne, to proponuję nauczyć swojego psa srać w
      domu do kibla, a nie komuś pod oknem. Skoro psy mogą srać na trawniki, to może
      zaczną też ludzie, jaka to różnica?
      • Gość: Pieseczek Re: Podwórka to psie toalety IP: *.nxwn1.lon.bigpond.net.au 12.03.10, 02:39
        Wlasciciele pieskow bardzo lubia wysadzac je pod sasiadow blokami i oknami jedna
        pani codziennie przyprowadza swoja Pusie pod moj blok przy Rozluckiej na
        Grochowie zeby sie wysrala a ta ujada jak opetana o siodmej rano i budzi ludzi.
        Na zwrocona uwage pyskuje i mowi ze jej piesek bedzie sral gdzie chce.
        Proponowalam PANI zeby wystawila swaja pusie to bedziemy mieli lepszy widok!!!!
      • jthbm Re: Podwórka to psie toalety 13.03.10, 21:30
        zobaczyłem oczami wyobraźni Adasia Miauczyńskiego! :)
        (swoją drogą zgadzam się w 100%)
    • Gość: pipok "Psy i inne istoty nieludzkie" IP: *.chello.pl 12.03.10, 03:22
      Sprzątanie jest niehigieniczne

      Proponujemy wziąć pod uwagę argumenty przeciwko obowiązkowi sprzątania kup
      przez opiekunów psów.

      1. Kupy powinny sprzątać służby porządkowe, mające do tego odpowiedni ubiór i
      sprzęt. Tak samo jak szambiarze, śmieciarze, myjący dworce. Taka osoba po
      pracy się myje i przebiera w czyste ciuchy. Dlaczego osoba idąca na spacer z
      dzieckiem, bez rękawic itd., ma brać kupę, a potem, nie mając gdzie umyć rąk,
      nakarmić niemowlę, wytrzeć nos dziecku albo podać mu biszkopcik? A dziecko
      idące samo z psem na spacer też ma zbierać kupy? Czy w toalecie publicznej
      każdy myje po sobie sedes?

      2. Dlaczego całą odpowiedzialność próbuje się zwalać na opiekunów psów? Nasi
      przodkowie udomowili niektóre zwierzęta i teraz społeczeństwo musi sobie
      radzić z problemem rozmnażania i opieki nad nimi. Wiele osób ma psa nie dla
      kaprysu, tylko dlatego, że jest mnóstwo bezdomnych zwierząt, którymi ktoś się
      musi zająć. Wykonują pracę, którą powinno zrobić państwo.

      3. Psy i inne istoty nieludzkie grają istotną rolę w społecznościach
      miejskich. Podkreśla się np. prospołeczną rolę psów na blokowiskach.
      Opiekunowie tych zwierząt częściej niż inni zawierają znajomości z sąsiadami,
      a pretekstem zazwyczaj staje się pies. Może wreszcie należy zacząć brać pod
      uwagę, że psy stanowią spory procent mieszkańców miast i należy przewidzieć
      dla nich jakąś przestrzeń.

      Anna i Michał z Piotrusiem

      Ta wypowiedź jest tak pokrętna i bezczelna,ze ręce opadają.Wynika z niej,że
      właściwie brudzenie publicznych miejsc,zasrywanie publicznych toalet,zapewne
      tez wyrzucanie śmieci gdzie popadnie,jest w porządku.No bo "służby
      porządkowe"posprzątają.Jak w tym świetle wyglądają deklaracje właścicieli psów
      typu:nie sprzątam,bo inni rzucają pety,papierki,butelki? Nie "inni"-WY
      RZUCACIE.I na dodatek sracie psami na to wszystko.
      Dziecko idące z psem na spacer,oczywiście sprzątać nie powinno.Niech od małego
      uczy się jak być chamem,jakimi są rodzice.Niech sobie jeszcze na czyjejś
      ścianie HWDP napisze,biedactwo.

      Straszni przodkowie,udomowili psy i teraz biedni ludzie muszą się z tym
      bujać-karmić,leczyć,wyprowadzać na spacer,sprzątać po nich-odpowiadać za
      nie...
      ,a to Państwo powinno!

      Ostatni akapit powala najbardziej.Sranie psem,gdzie popadnie,rozwija stosunki
      społeczne.Opiekunowie zwierząt częściej nawiązują znajomości,a pretekstem jest
      pies-szkoda że nie ze Strażą Miejską.
      Tak głupiej wypowiedzi właściciela psa,jeszcze nie było.Przebija
      wszystko-nawet uparte twierdzenia niektórych z nich,że płacą w Warszawie
      podatek za psa i w związku z tym,niech ktoś zamiast nich nich sprząta.
    • Gość: freeman Do Ani i Michała z Piotursiem IP: *.chello.pl 12.03.10, 06:36
      Ludzie jak możecie wypisywać takie kosmiczne bzdury. Sprzątanie po
      piesku jest niehigieniczne? A Państwo ubierają rączki w torebki gdy
      się sami podcierają? Papierek jakiś wystarczy prawda? Jeśli bierzemy
      pieska niezależnie z jkich pobudek to jest się za niego i jego
      potrzeby odpowiedzialnym. Idąc tym tropem myślenia to przecież
      płacicie czynsz, podatki zatem pewnie załatwiacie swoje potrzeby jak
      popadnie i gdzie stoicie. Pomyślcie co wypisujecie i czego uczy się
      wasze dziecko. Tragedia !
      • Gość: antypsiarz Do Ani i Michała z Piotursiem-niezłe z was brudasy IP: 157.166.216.* 12.03.10, 09:45
        gratuluję dobrego samopoczucia, współczuję Piotrusiowi takich
        rodziców, pewnie nie daleko padnie jabłko od jabłoni i synuś
        wyrośnie na normalnego polskiego brudasa
    • Gość: STOP kuposrajom! walą kupy wszędzie - w windach, na chodnikach itp. IP: *.chello.pl 12.03.10, 06:50
      a miłośnicy kuposrajów nigdy nie sprzątają - chamusie z wiosek:(
      jakby mogli to by w blokach krówska trzymali:(
    • Gość: t Podwórka to psie toalety IP: *.home.aster.pl 12.03.10, 07:03
      Mandat 500zł za psa spowoduje w najlżejszym razie wykopanie
      czworonożnego pupila z domu. W trochę bardziej popularnym przypadku
      przywiązanie go do drzewa w lesie, próbę ubicia go kamieniem,
      przywiązanie do torów, czy inne rozwiązanie, którego moja upośledzona
      kreatywność nie potrafi wykreować. Czy tego chcą autorzy listu?
      • Gość: flka Re: Podwórka to psie toalety IP: *.chello.pl 12.03.10, 07:47
        na każdym osiedlu są sprzątający, np firmy zatrudnione przez spółdzielnie, gospodarze domow. Ściągac po 10 zł miesięcznie od psiarzy i dawać im jako premie za sprzatanie kup. Od razu by sie wzieli do roboty.
        • Gość: Wolak z Woli Re: Podwórka to psie toalety IP: 213.77.28.* 12.03.10, 08:19
          Przez 36 lat mieszkania na Woli nie widziałem NIKOGO kto by po swoim kundlu
          posprzątał.

          Kundlarze są niereformowalni!

          Zaporowy podatek albo zakaz posiadania kundli.

          To jedyne rozwiązania.
          • Gość: e Re: Podwórka to psie toalety IP: *.acn.waw.pl 12.03.10, 08:46
            a widział ktoś na Woli kosze na to, no chyba, że na przystankach - ciekawe jak
            często są opróżniane? Żeby potem nie było, że na przystankach śmierdzi...
            Wszystko jest kwestią przemyślenia jak ułatwić ludziom zmianę przyzwyczajeń, a
            nie jak z nich zedrzeć kasę.
        • Gość: Paw Re: Podwórka to psie toalety IP: 213.108.152.* 12.03.10, 08:40
          Nie można przerzucać odpowiedzialności za sprzątanie po psach na innych (tj.
          ekipy sprzątające itd.) pod pretekstem płacenia za ich usługi. Jeżeli ktoś
          decyduje się na posiadanie psa to niech bierze pełną odpowiedzialność za zwierzę
          począwszy od wyprowadzania psa w kagańcu i na smyczy (co też jest rzadkością),
          szczepienia kończąc na sprzątaniu. Posiadanie psa to nie tylko przyjemności.

          Potrzeba zdecydowanej postawy SM i stosownych mandatów, tak jak to ma miejsce
          np. w przypadku picia alkoholu w miejscach publicznych!

          • Gość: kate Re: Podwórka to psie toalety IP: *.aster.pl 12.03.10, 09:02
            żeby SM wypisała właścicielowi srającego kundla mandat musi to
            widzieć strażnik i właściciel musi mieć przy sobie dokument, nawet
            jeśli ktos zadzwoni ze zgłoszeniem że pies sra a właśąciciel nie
            sprząta to w zasadzie nie można nic zrobić chyba że osoba która
            dzwoni będzie świadkiem w sądzie grodzkim bo wtedy jest tylko taka
            możliwość. a ilu z dzwoniących będzie świadczyć w sądzie?? odpowiem
            wam .. nikt...
    • magic3 Skoro wieś przeniosła się do miasta... 12.03.10, 08:32
      ... to i za nią psie kupy na podwórkach ( także chodnikach). W różnych
      dziedzinach życia prywatnego i publicznego, wsiowa mentalność króluje w
      Warszawie, a pewnie też i w innych miastach, których miejską populację
      wytrzebiła wojna. To, że ktoś urodził się w Warszawie, nie oznacza, że jest
      warszawiakiem, skoro rodzice przyjechali z przysłowiowego Pcimia i przenieśli
      na dzieci tamtejsze obyczaje.
      • Gość: gosc Do rodziców Piotrusia IP: *.centertel.pl 12.03.10, 08:56
        Tak pokrętnego "rozumowania" chyba jeszcze nie widziałam. Masakra.
        1. Czy uważacie, że kupy zbiera się gołą ręką? Czy zdrowsze dla
        waszegfo sybka jest bieganie po obsranych trawnikach i wdychanie
        tego, co wiatr z wyschniętych kup wywiewa? Czy dotykanie psa
        tarzającego się po obsranych trawnikach jest dla synka
        higieniczniejsze? Skoro tacy higieniczni jesteście, polecam żele
        antybakteryjne, które doskonale zastąpią na spacerze wodę z mydłem.
        2. Czy gdybyście mieli psa kupionego - to byscie po nim sprzątali,
        czy znaleźlibyście inną wymówkę? Np. niech sprząta hodowca, skoro
        sprzedał nam srającego psa?
        Czy zapłacicie za to, żeby miasto postawiło na każdym kawałku
        trawnika pana z szufelką, który na bieżąco będzie sprzątał po waszym
        higienicznym pupilku?
        3. Czy fakt, że psy pełnią funkcję prospołeczną, oznacza, że ich
        odchody także pełnią taką funkcję? Na razie psy jednoczą wszystkich -
        w nienawiści do ich durnych właścicieli...

        Dlaczego ja, choć od lat sprzątam po swoich psach
        (przygarniętych ;)), mam się wstydzić wychodząc z nimi na spacer?
        Dlaczego przez takich idiotów mam znosić pełne jadu spojrzenia
        ludzi? Dlaczego mam ponosić odpowiedzialność za takich jak wy
        brudasów i leni? Dlaczego nie jesteście w stanie zrozumieć, że
        minimum kultury nakazuje tak korzystać z przestrzeni publicznej,
        żeby inni ludzie mogli z niej także korzytać?

        • Gość: marti Re: Do rodziców Piotrusia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 09:28
          Właśnie takie argumenty, jak rodziców Piotrusia denerwują mnie
          najbardziej. Pdeudo- racjonalne wytłumaczenia tego, że nie warto się
          przejmować kupami. Niestety, właściciele psów, akcja gazety pokazuje
          wam dobitnie, że nie da się dalej zwalać odpowiedzialności za
          czystość naszej wspólnej przestrzeni na innych. Od dzisiaj każdy,
          niezależnie czy ma dziecko czy nie, biorąc sobie psa musi wiedzieć-
          to wiąże się z obowiązkiem sprzątania. Jak to sobie Pani z dzieckiem
          i psem na spacerze załatwi, to jej sprawa. Niech nosi plastikowe
          rękawiczki i chusteczki milton do dezynfekcji, ale niech nie udaje,
          że zasrane trawniki, podwórka i parki są dobrym miejscem dla dzieci.
          A na te miliony psów, to ile tysięcy pracowników mają zatrudnić
          służby miejskie? A wystarczyłoby tą jedną kupę dziennie po prostu
          wywalić samodzielnie i bez gadania- jak dorosły człowiek! Ja mam
          dwóch synów. Zimą non stop muszę nogą zagarniać śnieg na kupy na
          chodnikach w miejscu, gdzie się bawimy.. Latem częto łopatką do
          zabawy, muszę zasypywać te kupy piachem, gdy leżą akurat tam gdzie
          położyliśmy koc na trawie. Mam tego dość. To wasze psy i wasza
          odpowiedzielność drodzy Państwo. Nikt inny za was tego nie zrobi.
          Czas przestać szukać wymówek do cholery!
    • miriam_73 Re: Podwórka to psie toalety 12.03.10, 09:30
      Rozwaliła mnie ta wypowiedź o niehigienicznym sprzątaniu... Ręce opadają


      1. Kupy powinny sprzątać służby porządkowe, mające do tego odpowiedni ubiór i
      sprzęt. Tak samo jak szambiarze, śmieciarze, myjący dworce. Taka osoba po pracy
      się myje i przebiera w czyste ciuchy. Dlaczego osoba idąca na spacer z
      dzieckiem, bez rękawic itd., ma brać kupę, a potem, nie mając gdzie umyć rąk,
      nakarmić niemowlę, wytrzeć nos dziecku albo podać mu biszkopcik? A dziecko idące
      samo z psem na spacer też ma zbierać kupy? Czy w toalecie publicznej każdy myje
      po sobie sedes?

      Rzeczywiście, to straaaaaaszny problem kupić opakowanie torebek jednorazowych
      (takich sniadaniowych) i posłuzyć się taka torebka (można podwóją, jak rękawicą,
      zbierając urobek po pupilu. Jakoś robię tak od lat i problemu, ani tym bardziej
      zagrożenia higienicznego nie widze. A jesli juz Pani sie tak trzecie o
      biszkopciki i inne, to jest taki wynalazek jak mokre chusteczki higieniczne, czy
      żele antybakteryjne w małych opakowaniach. I jedne i drugie mieszczą się w
      damskiej torebce średniej wielkości. Dla chcącego nic trudnego, tylko właśnie -
      trzeba chcieć, a nie na siłę szukać (absurdalnych) argumentów na wytłumaczenie
      własnego lenistwa i flejtuchostwa.

      2. Dlaczego całą odpowiedzialność próbuje się zwalać na opiekunów psów? Nasi
      przodkowie udomowili niektóre zwierzęta i teraz społeczeństwo musi sobie radzić
      z problemem rozmnażania i opieki nad nimi. Wiele osób ma psa nie dla kaprysu,
      tylko dlatego, że jest mnóstwo bezdomnych zwierząt, którymi ktoś się musi zająć.
      Wykonują pracę, którą powinno zrobić państwo.
      Hmmm, oprocz psiny rodziców, na stanie inwentarza domowego mamy dwie kocice ze
      schroniska. Czy powinnam wystawiać kuwetę, żeby mityczne "państwo" się
      zat5roszczyło o jej opróżnianie???? Bo przecież zajęłam się bezdomniaczkami,
      bezmyslnie rozmnażanymi i wyrzuconymi na ulicę... Tylko, że jakoś oczywiste
      wydaje mi się, że nalezy raz dziennie wziąć łopatkę i tęże kuwetę sprzątnąć, nie
      zwalając tego na nikogo innego. Wie Pani dlaczego? Bo to ja jestem opiekunem psa
      lub kota i jestem za to stworzenie odpowiedzialna. Z "dobrodziejstwem
      inwentarza", czyli m. in. także w zakresie sprzatania po swoich zwierzakach.

      3. Psy i inne istoty nieludzkie grają istotną rolę w społecznościach
      miejskich. Podkreśla się np. prospołeczną rolę psów na blokowiskach.
      Opiekunowie tych zwierząt częściej niż inni zawierają znajomości z sąsiadami,a
      pretekstem zazwyczaj staje się pies. Może wreszcie należy zacząć brać pod uwagę,
      że psy stanowią spory procent mieszkańców miast i należy przewidzieć dla nich
      jakąś przestrzeń.

      Ależ moja Pani - ta przestrzeń wszak jest przewidziana!!! Chodzi tylko o to,
      żeby przestrzeń ta była dostępna dla wszystkich, a nie zawłąszczanaprzez Panią i
      podobnych Pani leni i flejtuchów, m. in. w taki sposób, że inny właściciel
      pieska nie wdepnie w urobek pozostawiony przez Pani pupilka, gdy pani dojdzie do
      wniosku, że nie chce sobie Pani pobrudzić raczek (o co, jak wskazywałam wyżej,
      bardzo trudno, a i wtedy są proste metody rozwiazania problemu). jakoś
      perspektywy integracji z psim g... na butach niespecjalnie mnie rajcuje. Musze
      skupić sie nie na współspacerujących psiarzach, tylko patrzeniu pod nogi by w
      coś nie wdepnąć. Zatem sprzątanie ewidentnie służy poprawie jakości integracji i
      nawiązywania kontaktów.
      • Gość: antypsiarz Do rodziców Piotrusia,niech synuś pobawi się kupą IP: 157.166.216.* 12.03.10, 09:47
        pieseczka może, niech poliże pieseczkowi dupeczkę, no przecież to
        tylko kupka od waszego pieseczka, nic się nie stanie, możena potem
        rączki umyć i buźkę, spróbujcie na pewno warto, gra warta świeczki
      • Gość: marti Re: Podwórka to psie toalety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 17:03
        Jest jeszcze jedna rzecz, której posiadacze psów nie chcą zauważyć.
        Niektóre obszary w mieście nie są przygotowane na taką ilość
        hodowanych psów, nie ma gdzie ich wyprowadzać, bo niby gdzie, po
        chodnikach, między samochodami? Może Państwo zanim zaczną wszyscy
        kupować kolejne psy raczej realnie przemyślą, czy miasto oferuje
        odpowiednie warunki do ich trzymania? Najlepszym przykładem jest
        Berlin, gdzie mieszka mój ojciec. Podatek od psów jest tak wysoki,
        jak i kary za nie sprzątanie, że w niektórych dzielnicach już się
        psów nie uświadczy. Co innego u nas. Piesek musi być, w 40 metrach
        kwadratowych, w betonowym otoczeniu, niech sra na resztki trawników
        przy drodze dzieci do szkoły, albo mojej do sklepu. Może decyzja o
        posiadaniu psa, będzie naprawdę podejmowana racjonalniej i z całą
        odpowiedzialnością ze tego efekty... Jak nie, proponuję kota w ramach
        treningu. Kupy z kuwety trzeba wyrzucać bez szukania wymówek. Może to
        nauczy psiarzy dbania o czystość.
        • Gość: Kardamonka Re: Podwórka to psie toalety IP: *.146.47.34.nat.umts.dynamic.eranet.pl 12.03.10, 18:10
          Jasne, idąc takim tokiem myślenia nie kupujmy samochodów bo nie ma
          gdzie parkować, miasto zapomina o parkingach i również niektóre
          obszary w mieście nie są przygotowane na taką ilość aut!
          Polska zawsze była za Zachodem kilka lat do tyłu, może z czasem to
          się wyrówna.
          Wysokie podatki to też nie rozwiązanie, bo połowa ludzi zacznie
          wywalać zwierzaki z domów, a tych błąkających się już i tak jest
          dużo.
          Tu potrzeba zmiany ludzkiej mentalności. I tak jak napisałam w
          poście wcześniej, czy to właściciel psa czy właściciel papierka czy
          puszki po piwie- każdy powinien czuć się w obowiązku sprzątania po
          sobie.
          Obserwując ludzi zauważyłam jedną rzecz- papierek czy puszkę można
          kopnąć gdzieś poza zasięg wzroku i już tego nie widać, nie rzuca się
          w oczy. To tak jakby nie było problemu. Kupy nikt nie kopnie.

    • nessuno Prosty sposób 12.03.10, 09:55
      Wystarczy zainwestować w petardy,a wiadomo że zasrańce huku się boją.Sposób
      tani i skuteczny:-)
      Na motłoch nie ma siły.


      "Jedna z sąsiadek czasem wychyla się z okna i prosi właścicieli psów o
      przejście w inne miejsce - uważna jest za wariatkę!"
      • Gość: ola Re: Prosty sposób IP: *.aster.pl 20.03.10, 12:56
        nessuno, a próbowałeś sobie wsadzić petardę w tyłek? bo chyba by ci dobrze zrobiła:)
    • the_ukrainian No to niech Piotuś też wali gdzie popadnie 12.03.10, 11:38
      Albo rodzice Piotrusia. Może ja puszczę moją dziewięciolatkę na
      trawkę pod okno sąsiada na porannego klocka. Albo niech wali na
      chodnik najlepiej tak żeby sąsiad kundlarz w to wlazł jak będzie
      szedł do samochodu. A może jak będzie wychodziła do szkoły niech
      puści szczocha od razu przed klatką tak jak to robią kundle.
      Przynajmniej na wodzie zaoszczędzę. Skoro niektórym tak bardzo
      odpowiada życie w gównie i w syfie to powinni się cieszyć. Dla mnie
      to już bez różnicy bo i tak trawniki zaminowane a i na chodniku
      uważać trzeba. Może też zacznę wypieprzać butelki i puszki przez
      okno no bo po co mam do śmietnika z tym chodzić? Skoro psiarzom
      gówna nie przeszkadzają to dlaczego wyprowadzają kundle? Niech im
      srają po dywanie i niech sami w to włażą, wąchają to i podziwiają
      jaką piesek ładną kupkę zobił. Dzieciaki nawet koca na trawniku w
      ciepły dzień rozłożyć nie mogą i się pobawić bo wszystko zasrane
      psami. Gonić tą hołotę i wpieprzać mandaty ile wlezie to zaraz i
      sprzątanie dla nich będzie higieniczne i nie będzie ujmą na honorze
      i godności Jaśniepaństwa.
      • Gość: egon Re: No to niech Piotuś też wali gdzie popadnie IP: 157.166.216.* 12.03.10, 12:37
        Szacunek, w pełni się zgadzam, tylko że i tak wszystko będzie po
        staremu...
    • Gość: AKR Podwórka to psie toalety IP: 212.76.37.* 13.03.10, 16:14
      Na ul. Puławskiej, po wschodniej stronie, od Domaniewskiej do
      Idzikowskiego w ubiegłym roku, do listopada, były 4 kosze na smieci.
      Teraz nie ma ani jednego. Mieszkańcy okolicznych domów, z Puławskiej
      i Bukowińskiej codziennie wyprowadzają tam swoje psy. Ci którzy
      sprzątają mają problem - gdzie zostawić torebki z odchodami Może
      Zakład Oczyszczania Miasta zlituje się i postawi chociaż 1 (jeden)
      kosz.
    • Gość: a Re: Podwórka to psie toalety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.10, 20:30
      Trzeba ograniczyć ilość zwierząt w miastach. Jak ktoś chce mieć
      rybki, to kupuje akwarium, konia - stajnię i pastwisko, więc kupując
      psa zapewnijmy mu zawczasu warunki. I zakaz łażenia po mieście i
      pomiedzy ludźmi.
      Nawet jak taki pies nie nasra, to obleje, skoczy łapami, trąci
      oslizgłym nosem, albo po prostu zaatakuje. A ja tego nie chcę. Ja
      nikomu nie sram przed nosem, nikogo nosem nie trącam, nie szczekam i
      nie rzucam się z łapkami, więc sam nie chcę znosić tego rodzaju
      zachowań.
      • Gość: julka Re: Podwórka to psie toalety IP: *.chello.pl 13.03.10, 22:35
        Dlaczego ograniczać ilość zwierząt w miastach? Poza nielicznymi
        rasami pies nie potrzebuje dużej przestrzeni lecz człowieka. Pies to
        zwierzę domowe a nie dzikie. Ograniczać trzeba ogólnie ilość psów
        poprzez sterylizację osobników niehodowlanych, opodatkowanie
        nielegalnych pseudohodowli-masowych producentów tanich psów w typie
        ras, wprowadzić zakaz handlu psami na targowiskach. Pies ma być
        dobrem luksusowym, dla wybranych i odpowiedzialnych właścicieli.
        Dlaczego pies ma nie "łazić między ludźmi"? To cuchnący żul,
        wyrzutek społeczeństwa może a pies nie? Nie zapominajmy, że pies
        miejski jest czystszy od człowieka ponieważ jest regularnie
        odrobaczany-przed każdym szczepieniem na wściekliznę czyli raz do
        roku ( jest to szczepienie obowiązkowe) a ludzie nie są odrobaczani.
        To człowiek jest rezerwuarem robaków a nie pies.
        Jeśli jakiś pies zachowuje się niewłaściwie to trzeba dzwonić na SM
        a nie żądać usunięcia wszystkich psów z miasta.
        Ja też nie lubię jak ktoś mnie trąca torbą, wózkiem, naraża na
        wdychanie cuchnącego odoru spod pachy a nie wymagam aby ludzie
        zostali usunięci.
        Popieram żądanie-więcej koszy w Warszawie. Dla mnie jako osoby
        przykładnie sprzątającej po moich psach brak koszy to horror! Nie
        chcę wędrować z kupą, papierem, patyczkami od lodów i butelkami
        całymi kilometrami w poszukiwaniu kosza. Płacę podatki jak wszyscy,
        muszę znosić smród spalin, chamskich kierowców, rowerzystów mknących
        chodnikami i nie protestuję. Dlaczego im należy się tyle praw a
        posiadaczom psów odmawia się godnego sprzątania po zwierzaku? Czy to
        jakaś kara?
        Czekam tylko aż "akcja" gazet skończy się jakąś tragedią np. masowym
        wysypywaniem trutek na osiedlach przez "porządnych" obywateli. Padną
        wtedy nie tylko psy, koty ale także ptaki i małe zwierzęta miejskie
        jak jeże, łasice....Dlaczego gazeta nie walczy z pseudohodolami,
        targowiskami, nie zachęca ludzi do adopcji bezdomnych zwierząt tylko
        sieje niezgodę? Trzeba edukować a nie antagonizować.
        • Gość: antypsiarz was się nie da edukować, was trzeba izolować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.10, 23:40
          i tyle, wystarczy poczytac,większość psiarzy dalej twierdzi że g...
          to pryszcz i znajduje tysiąc innych wymówek, a nie przyzna się że za
          swojego kuposraja odpowiada właściciel i właćznie z jego gównem
    • Gość: Modern Chef Proponuję zorganizowaną akcję IP: 85.222.87.* 15.03.10, 21:02
      Niech każdy kto chce mieć czyste chodniki i trawniki w swoim otoczeniu
      zastosuje się do mojej propozycji.

      Potrzebny jest niewielki nakład finansowy. Trzeba zakupić 100 szt kotwiczek
      wędkarskich i z 10 kg najtańszej kiełbasy. Kiełbasę trzeba pokroić na
      niewielkie kawałki a do środka nawpychać kotwiczek (ile wlezie). Tak
      przygotowany przysmak trzeba rozrzucić po danym terenie.
      Po akcji można się z rozkoszą przyglądać jak kundle srają, ostatni raz, swoimi
      jelitami. Hehehehe...
      • Gość: a Re: Proponuję zorganizowaną akcję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 19:31
        I tak się to pewnie skończy, jeśli nie pojawią się konkretne
        rozwiązania problemu. A ucierpią psy, choć same nie są tu winne.
Pełna wersja