Dodaj do ulubionych

W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w W...

IP: 85.222.87.* 18.05.10, 09:35
Fajnie, że ogłoszono maj miesiącem rowerowym, ale rower póki co stoi i czeka,
aż przestanie padać... Naprawdę jeździcie w takim deszczu? Spędzacie potem
kilka godzin w pracy w mokrych spodniach?
Jestem wielką fanką roweru, ale taka pogoda jest absolutnie nie do przyjęcia.
Obserwuj wątek
    • szabo Re: W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w 18.05.10, 09:48
      Kup sobie nieprzemakalne spodnie i zmieniaj je w pracy... ależ wielki problem...

      Gość portalu: gość napisał(a):

      > Fajnie, że ogłoszono maj miesiącem rowerowym, ale rower póki co stoi i czeka,
      > aż przestanie padać... Naprawdę jeździcie w takim deszczu? Spędzacie potem
      > kilka godzin w pracy w mokrych spodniach?
      > Jestem wielką fanką roweru, ale taka pogoda jest absolutnie nie do przyjęcia.
      • joachim Re: W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w 18.05.10, 16:00
        Zależy od deszczu. Jeżdżę codziennie, mżawka i lekkie przelotne opady nie
        przeszkadzają - kurtka, czapka na głowę i jest ok.
        Jak pada mocniej przydają się spodnie od sztormiaka.

        Jak pada mocno - ostatnio jechałem tak w niedzielę po południu, to sztormiak
        pomaga, ale człowiek przemaka "na szwach". Na to żadna peleryna nie pomoże. I
        buty przemiękają...

        BTW - przemięka człowiek. Większość sakw jest wodoodporna. Ja we wspomnianą
        niedzielę przewoziłem laptopa...
    • Gość: Maciek Re: W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w IP: 80.50.108.* 18.05.10, 09:48
      Po to są peleryny, by spodnie nie mokły. Już i w Warszawie widać sporo osób,
      które nauczyły się z nich korzystać.

      A co do artykułu, warto zwrócić uwagę na normalny przekrój mostu/drogi w
      mieście: po jednym pasie w każdym kierunku dla samochodów/autobusów, rowerów i
      pieszych. A nie ulice o przekróju autostrad absolutnie wszędzie, co nadal
      całkowicie bezrefleksyjnie forsuje warszawski ratusz.
    • Gość: Rowerowy Można się przebrać :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.10, 09:49
      Ja w każdym razie w pracy z mokrym kuprem nie siedzę ;) W taką pogodę da się
      jeździć - o ile pozwolą na to szanowni kierowcy. Pozdrawiam w każdym razie pana
      z MPO, który swoją bobrówką zagrodził mi drogę jadąc pod prąd lewym pasem dla
      ruchu w kierunku Ząbek i miał jeszcze dla mnie radę: jeździj ścieżką :)
      Super rada - zwłaszcza sprawdzająca się tam, gdzie ścieżek brak - prawda?
    • magister_emota Re: W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w 18.05.10, 09:58
      > Spędzacie potem kilka godzin w pracy w mokrych spodniach?

      A to są jakieś odgórne zakazy, które uniemożliwiają przebranie się w pracy w suche ciuchy?
      • Gość: maruda Re: W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.05.10, 10:25
        > A to są jakieś odgórne zakazy, które uniemożliwiają przebranie się w pracy w suche ciuchy?

        Teoretycznie zakazów nie ma, ale praktycznie u mnie w biurze nie ma przebieralni...a kiblu troche ciasno...
    • Gość: Maniu W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w W... IP: *.pzu.pl 18.05.10, 10:07
      Brakującym elementem infrastruktury rowerowej, o którym nikt nie
      mówi i nikt nie pisze są prysznice w miejscach pracy, albo chociaż
      miejsca na przebranie. Dworzec rowerowy w jednym miejscu nie
      wystarczy. Niestety po przejechaniu 15 kilometrów przyjeżdża się w
      takim stanie, że nie da się siedzieć 8-9 godzin w biurze bez
      zabiegów pielęgnacyjnych. Wiem, bo sam próbowałem.
      • pavle Re: W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w 18.05.10, 11:49
        > Niestety po przejechaniu 15 kilometrów przyjeżdża się w
        > takim stanie, że nie da się siedzieć 8-9 godzin w biurze bez
        > zabiegów pielęgnacyjnych. Wiem, bo sam próbowałem.

        Przejedź ten sam dystans 20 km/h, zamiast 35. Prysznic zbędny,
        a i tak szybciej niż tramwajem.
      • pis_fujara Re: W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w 18.05.10, 13:12
        Gość portalu: Maniu napisał(a):

        > Brakującym elementem infrastruktury rowerowej, o którym nikt nie
        > mówi i nikt nie pisze są prysznice w miejscach pracy, albo chociaż
        > miejsca na przebranie. Dworzec rowerowy w jednym miejscu nie
        > wystarczy. Niestety po przejechaniu 15 kilometrów przyjeżdża się w
        > takim stanie, że nie da się siedzieć 8-9 godzin w biurze bez
        > zabiegów pielęgnacyjnych. Wiem, bo sam próbowałem.
        Teraz promuje sie cyklistów, a to prowadzi do nierówności
        społecznej. Bo dlaczego nie popiera się słusznych żądań pedofili czy
        narkomanów - przecież to też zboczeńcy tak jak rowerzyści. A
        pochodzić pieszo, albo pobiegać to nie łaska???
      • joachim Zależy jak jeździsz... 18.05.10, 15:56
        Kwestie dwie:
        1. Zależy jak szybko jeździsz. Prędkość ok 15km/h nie jest wysiłkowa, a pozwala
        przegonić komunikację miejską i samochody w korkach. A jak jeździsz ulicą, to
        trzeba się przyzwyczaić do nie przyśpieszania pod wpływem sąsiedztwa szybkich
        pojazdów.
        2. Zależy jak często i od jak dawna jeździsz. Najbardziej się poci człowiek bez
        formy, świeżo po przesiadce na rower.
    • Gość: Diogenes W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w W... IP: *.147.163.199.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.05.10, 10:26
      A ja poproszę najpierw:
      - łącznie 3 linie metra oraz zwiększenie ilości i gęstości komunikacji
      miejskiej - to dla uzywających komunikacji miejskiej;
      - obwodnicę Warszawy (również z jej częścią praską) - to dla samochodów;
      - i potem autostrady dla rowerzystów.

      Dlaczego akurat tak?
      Proszę porównać ilość osób używających komunikacji, samochodów i rowerów. Nie
      może być tak, że mniejszość terroryzuje większość.
      Osobiście irytuje mnie fakt, że często ścieżka rowerowa jest dwa razy szersza
      niż chodnik obok niej (mam tak pod domem), a ilość rowerzystów nią jeżdżących
      jest ze dwa albo trzy rzędy mniejsza niż pieszych. Ludzie na chodniku się nie
      mieszczą jak przyjedzie autobus (ruchliwe skrzyżowanie w centrum Bródna), ale
      rowerzysta MUSI zawsze zaakcentować fakt, że on tu jedzie po ścieżce rowerowej
      i zjeżdżaj plebsie na swoją część.


      Pozdrawima
      Diogenes

      PS. Pewnie wsadziłem kij w mrowisko, ale co tam...
      • Gość: lajkonik Re: W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.10, 10:47
        Dopisz jeszcze, ze zimy w Londynie są cieplejsze i praktycznie używa
        sie tam roweru prawie cały rok. O komunikacji miejskiej na bazie
        metra ( dużo więcej niz 3 linie, prawda ?) nie wspominając. Jestem
        za rowerami, ale wszystko musi iść swoją "koleją".
        • micheleone Re: W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w 31.05.10, 16:27
          Aha, zbudowanie jednej linii metra zabrało 25 lat. To teraz jeszcze
          dwie i za 50 zabiorą się za drogi dla rowerów. Super, dla moich
          wnuków jak znalazł! Tyle tylko, ze ja też chcę pojeździć rowerem jak
          człowiek, a do tego wiem, że choćby cała Unia się zrzuciła i
          wszystkie podatki przeznaczyć na budowę metra, to trzeba na to 5
          albo i więcej lat. A porządna sieć dróg rowierowych możemy miec w
          Warszawie za trzy lata i 100 razy mniejsze pieniądze.
          To może z tym metrem poczekać, aż będziemy mieli chociaż dobre
          szpitale?
    • Gość: T Londyn i Pekin zamieniają się miejscami. IP: *.chello.pl 18.05.10, 10:43
      Kiedyś w Londynie było światowe centrum gospodarcze, gospodarka UK
      rozwijała się po kilka procent rocznie, a Brytyjczycy jeździli
      samochodami. A w Pekinie było 9 milionów rowerów i praca za miskę
      ryżu. Teraz Chińczycy kupują najweięcej samochodów na świecie, ich
      gospodarka rośnie 10% rocznie, zaś Brytyjczycy przesiadają się na
      rowery i niedługo będą pracować za miskę ryżu.
      Polska musi wybrać czy chce sięrozwijać czy zwijać.
      • macrad Re: Londyn i Pekin zamieniają się miejscami. 18.05.10, 11:50
        Spostrzeżenie zabawne, ale nie do końca celne.

        Rowery w mieście to nie jest kwestia rozwoju czy "zwoju", a rzeczy bardzo prostej i oczywistej - braku miejsca. Londyn, tak jak większość pozostałych europejskich stolic, przesiada się na rowery, bo miasta się kompletnie zakorkowały i jazda samochodem to udręka. Jak się tak samo zatka Pekin, to i tam ludzie wrócą do rowerów. Podobnie będzie w Warszawie, a właściwie już zaczyna tak być. 10 lat temu w Lesie Kabackim pojawiali się prawie wyłącznie rowerzyści niedzielni. Teraz, jeśli tylko pogoda pozwala, przez las do pracy jadą całe stada "rowerzystów powszednich", którzy mają już serdecznie dosyć pokonywania 20 kilometrów w dwie godziny - bo i tyle można jechać ulicą Puławską z Piaseczna do Warszawy w godzinach szczytu. Rowerem jedzie się 15 - 20 minut do stacji metra, potem 20 minut metrem do centrum. Cała droga, razem z kupowaniem biletu i czekaniem na pociąg, to maksymalnie 50 - 55 minut.
        Rower w mieście to nie fanaberia i moda, a zwykła konieczność. Nie da się wcisnąć kolejnego miliona samochodów do centrum Warszawy, Krakowa, czy Gdańska. Miasta nie są z gumy.
    • gosc_nie_dzielny Re: W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w 18.05.10, 11:33
      Gość portalu: gość napisał(a):

      > Naprawdę jeździcie w takim deszczu? Spędzacie potem kilka godzin
      > w pracy w mokrych spodniach?
      > Jestem wielką fanką roweru, ale taka pogoda jest absolutnie nie
      > do przyjęcia.

      W zaleznosci od tego, na jakim rowerze jedzisz (ie. miejski, szosowy, gorski) i w jakis sposob (raczej spokojnie, czy bardziej agresywnie), mozesz dobrac odpowiedni stroj przeciwdeszczowy.

      Ja do pracy dojezdzam na kozie, ubrany w garnitur i czesto plaszcz. W takiej konfiguracji optymalna jest peleryna przeciwdeszczowa - zakrywa Ciebie i spora czesc roweru. Do tego zazwyczaj jest wykonana z materialu w jaskrawym kolorze, wiec dodatkowo zwieksza Twoja widocznosc na drodze.

      W sklepach rowerowych i na allegro mozna kupic specjalne peleryny, ktore boki kaptura maja wykonane z przeroczystej folii, dzieki czemu nie ma problemow z ograniczeniem pola widzenia.

      Taka peleryna kosztuje ok. 30 zl.
    • agios_pneumatos To sa sciezki, nie autostrady 18.05.10, 12:03
      Marza mi sie drogi dla rowerow o dwu pasach ruchu w kazda strone, dzieki czemu
      nie bedziemy musieli czekac az z naprzeciwka bedzie wolna droga do
      wyprzedzania, albo bac sie, ze egzaltowana paniusia z dzieckiem 'w bagazniku'
      zjedzie na nasz pas podczas wyprzedzania 'bo ona musi obok meza' lub tez z
      przodu bedzie 'pchac sie na czolowke' nie umiejac ocenic predkosci i
      odleglosci na szlaku poruszajacych sie obiektow.
      Drogi rowerowe, ktore mamy nie sa przystosowane to obecnego natezenia ruchu.
      Piekna nomenklatura skadinad znana. :]

      Wiem, wiem... ta wizja jest calkiem niepotrzebna bo i tak wiekszosc 'miszczow'
      bedzie jechac lewym pasem, lub tez 'wjezdzac przed maske' nie ogladajac sie za
      siebie przed wykonaniem manewru. Dalszym etapem byloby postawienie ograniczen
      predkosci, lotne patrole i fotoradary.

      I tu moi drodzy mamy czesc odpowiedzi na pytanie dlaczego w Polsce na
      autostradach (tych samochodowych) zniesienia ograniczen predkosci nie bedzie.
    • Gość: maruda W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w W... IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.05.10, 12:42
      Londyn tak naprawde nie ma innego wyjścia niz zachęcanie do alternatynych środków transportu bo jest permanentnie zakorkowany, zwłaszcza w centrum. Do metra czy autobusu w godzinach szczytu tez nie zawsze udaje sie wsiąść za pierwszym podejsciem.
    • Gość: ML W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w W... IP: 82.113.106.* 18.05.10, 13:40
      Dlaczego mamy przeszczepiać na nasz polski grunt bezmyślnie
      wszystkie pomysły brytyjskiej biedoty, której nie stać na samochody
      i dlatego wszędzie się pcha rowerem? Zamiast ścieżek rowerowych i
      trawniczków powinno się budować parkingi dla samochodów, powinno się
      też poszerzać ulice (chodniki są wystarczająco szerokie).
      Przepraszam bardzo, ale to my, kierowcy, z naszych ciężkich opłat za
      paliwo finansujemy infrastrukturę, a nie biedota której nie stać na
      auta!
      • joachim Re: W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w 18.05.10, 16:16
        Tu masz budżet miasta na 2010.
        bip.warszawa.pl/NR/rdonlyres/574343F2-7F9A-4CE9-952C-F3F9436F62C6/714082/KOMPENDIUM3.pdf
        Na str. 45 masz dochody. Widzisz tam jakiś podatek drogowy?

        Kawałek dalej masz wydatki. W nich ok 1750 milionów na drogi różnej klasy. I ok
        10 milionów na ścieżki rowerowe (zaokrąglam, znalazłem 7). Z tego większość nie
        zostanie wykorzystana (oszczędzamy, ścieżki powstaną kiedy indziej).
        • eizoo Re: W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w 18.05.10, 16:30
          joachim napisał:

          > Kawałek dalej masz wydatki. W nich ok 1750 milionów na drogi
          różnej klasy. I ok
          > 10 milionów na ścieżki rowerowe (zaokrąglam, znalazłem 7). Z tego
          większość nie
          > zostanie wykorzystana (oszczędzamy, ścieżki powstaną kiedy
          indziej).

          Bo to trzeba umiec widziec jako naczynia połączone a nie tylko swój
          rowerowy koniec nosa.
          Gdyby władze nie oszczędząły - zbudowału obwodnicę Warszawy (a
          przynajmniej ją budowąły) część ruchu przeniosłaby się tam.
          I byłoby z czego wykrawać pasy dla autobusów/rowerów bez tworzenia
          korków.
          Ale oszczędzamy więc z praskiej części obwodnicy nici.
          • joachim Re: W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w 18.05.10, 17:10
            Nie kwestionuję. Odnosiłem się do konkretnego posta. Pieniądze na drogi nie idą
            z podatku drogowego. Idą z naszych wspólnych pieniędzy. Na drogi idzie 250 razy
            więcej pieniędzy. Nie kwestionuję, że TRZEBA szybko poprowadzić i skończyć
            inwestycje drogowe w mieście, ale co to ma wspólnego ze zachowaniem jakichś
            proporcji? Poczytaj, co w tym budżecie jest...
        • Gość: bolo Re: W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w IP: *.centertel.pl 18.05.10, 16:56
          > Tu masz budżet miasta na 2010.
          > Na str. 45 masz dochody. Widzisz tam jakiś podatek drogowy?
          Rzecz w tym, że kiedy stary podatek drogowy (dochód samorządów) zastępowano
          akcyzą (dochód budżetu), zrekompensowano samorządom zmniejszone dochody poprzez
          zwiększenie udziału samorządów w dochodowym i VAT oraz zwiększenie subwencji. To
          zwykła operacja księgowa, nie zmieniająca faktu, że kierowcy płacą podatek od
          każdego przejechanego kilometra i że ten fakt co prawda nie bezpośrednio, ale
          jednak ma wpływ na dochody samorządów.
          • joachim Re: W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w 18.05.10, 17:19
            To jest dobra i rzeczowa odpowiedź. To o czym warto pamiętać, że wpływy z tego
            tytułu nie pokrywają całości wydatków na inwestycje drogowe, więc to nie
            "kierowcy płacą, odchrzańta się do budżetu", tylko "my wszyscy płacimy, kierowcy
            więcej". Śmiem twierdzić, że nie płacą o tyle więcej, żeby proporcję w wydatkach
            drogi/drogi dla rowerów 250:1 (tyle mamy w budżecie miasta) uzasadniać
            nieśmiertelnym "bo kierowcy płacą w podatkach". Żeby nie było, napisałem to
            wcześniej, uważam, ze przeważająca większość pieniędzy powinna iść na kluczowe
            inwestycje drogowe w mieście. Ale w tym samym czasie rowery w centrum to recepta
            na mniejszy ścisk. Jeśli można niewielkim kosztem - w porównaniu z nakładami na
            drogi - zachęcić kilka-kilkanaście procent osób do przesiadki na rower, to jest
            to o tyle mniej potrzebnym miejsc parkingowych, poszerzania dróg etc.
            Dobra inwestycja to taka, która maksymalizuje zysk przy minimalnych koszta. W
            przypadków rowerów wystarczy pomyśleć - mnóstwo dałoby się zrobić z pomocą kubła
            z farbą, tabliczek i prefabrykatów, bez milionowych nakładów na idiotycznie
            wykonane ścieżki (wąskie, wyboiste, kręte, z nikąd i do nikąd, bez połączenia z
            resztą sieci drogowej i ...).
      • micheleone Re: W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w 31.05.10, 16:32
        Och bogaczu! Racz łaskawie zauważyć, że masz jeszcze odrobinę
        miejsca na swoja furę dzięki temu, ze mnie niecodziennie chce się
        tłuc do pracy w korkach i kiedy mogę, wybieram rower.
    • Gość: Janek Deszcz to pół biedy, a śnieg mróz? IP: *.multimo.pl 18.05.10, 16:16
      W Warszawie można co najwyżej przez pół roku używać roweru. Ja wiem, że zaraz
      odezwą się sportowcy co jeżdżą w zimę, ale przeciętny człowiek na ma na tyle
      zdrowia ;p
      • joachim Re: Deszcz to pół biedy, a śnieg mróz? 18.05.10, 17:43
        zawsze jest coś nie tak...
        • bearowaty Re: Deszcz to pół biedy, a śnieg mróz? 19.05.10, 14:38
          joachim napisał:

          > zawsze jest coś nie tak...
          brzmi paradoksalnie, ale w śnieg i mróz jeździ się łatwiej i przyjemniej niż w
          deszcz :0)
      • Gość: Maciek Re: Deszcz to pół biedy, a śnieg mróz? IP: *.aster.pl 18.05.10, 23:04
        Zawsze łatwo poznać wpisy osób, które nie jeżdżą na rowerze, ew. tylko rekreacyjnie :)
    • Gość: EUROpejczyk Lewackozielone odchylenie IP: *.acn.waw.pl 18.05.10, 17:58
      Nie ma co ukrywać, tu trzeba dać stanowczy odpór wszytkim ekonurtom promowanym tutaj przez krytyczne masy pedałów. Że zamiast ulic ścieżki rowerowe, że ruch samochodowy to w ogóle z centrum wywalić a zostawić tylko pieszych i pedałujących aktywistów masy. TO SĄ CHORE, lewackie brednie!! W Centrum potrzeba zbudować podziemne parkingi, wylotówki należy poszerzyć, należy budować przejścia podziemne dla pieszych a nie jak twierdzą barany jakieś w rowerowych kaskach, że Marszałkowską zamknąć dla ruchu i urządzić deptach. A Ale to zamienić na park i cały szpaler palm nasadzić. Oszołomiarskie brednie, które należy wybijać z pustych głów rytmicznym uderzaniem ich własną pompką od roweru! Masiarska hołotoa i te jej widzenia świata, bez samochodów, bez samolotów, wszyscy na rowerach albi piechotą. Tępić tę zieloną stonkę!!
      • Gość: mieszkaniec ochoty Re: Lewackozielone odchylenie IP: *.acn.waw.pl 18.05.10, 19:33
        Jeśli jeszcze zajrzysz na to forum, mógłbyś składnie odpowiedzieć na pytanie do
        czego w takim mieście jak Warszawa powinna służyć taka ulica jak Marszałkowska?
      • micheleone Re: Lewackozielone odchylenie 31.05.10, 16:40
        Człowieku, czy ty nie rozumiesz, że jeszcze troche i w tym mieście
        po prostu nie znajdzie sie miejsce na ani jeden wózek więcej!? I nie
        pomogą żadne miliardy na budowe i utrzymywanie dróg, ani akcyza tak
        wysoka, że benzyna będzie kosztowała 10 zł, ani opłaty za parkowanie
        8 zł/h. Twoja propozycja poprowadzi w prostym kierunku do tego, że
        miasto sie tak rozleje, że bęxziesz musiał wszędzie dojeżdżać
        samochodem, nawet po papierosy do kiosku i z dzieckiem do
        piaskownicy, za to zawsze w korku. Inwestycja w infrastrukturę
        rowerową przyniesie korzyść i kierowcom, bo jeżeli choć część ludzi
        sprzesiadzie sie na rowery, to zwolnia miejsce na drograch dla
        samochodów. Jeden rower zabiera w mieście 10, albo nawet wiecej razy
        mniej powierzchni niż jeden samochód. Rowery to, obok komunikacji
        publicznej ostatnia szansa, żeby w tym mieście jeszcze dało się
        wieść życie nie spędzając jego połowy w korkach.
    • Gość: any-rowerowy Co za idotyzm z autostrady dla rowerów!!!!!! IP: *.hlrn.qwest.net 18.05.10, 20:04
      Co za idotyzm z autostradami dla rowerów!!!!!!

      Potrzeba poprawic infrastrukture meloracyjna na wszystkich rzekach,
      wybudowac nowe zbiorniki a nie marnowac pieniadze na idotyzmy.
    • Gość: Gosc W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w W... IP: *.proxy.aol.com 18.05.10, 22:20
      W calej Europie buduje sie sciezki rowerowe dzieki ktorym jazda na
      rowerze staje sie bardziej popularna. W Polsce jest sciezek
      rowerowych wciaz za malo. Jazda rowerem jest zdrowa, tania i lepsza
      od Gym'u. Kiedy bylam w Danii i Holandii bylam zszokowana jak duzo
      ludzi jezdzi na rowerze. Wszyscy bardzo wysportowani, i rower jest
      tam bardzo "cool". Oby ta moda dotarla w koncu i do Polski
    • orient44 W w Warszawie mamy "zielone strzałki" 19.05.10, 09:55
      A w Warszawie rowerzysta mając sygnał zielony jest rozjeżdżany albo
      blokowany przez pojazdy wjeżdżające na „zielonej strzałce”
    • Gość: r47 Jak przejechać z Włoch na Jelonki bezpiecznie i le IP: 12.4.27.* 19.05.10, 12:57
      -galnie ?
      Po co budować drogi dla rowerów z czerwonego czy zielonego czy
      niebieskiego asfaltu ? Żeby było drożej ?
      Wystarczy asfalt czarny z wymalowana linią środkową jak na
      normalnej jezdni - to bardziej działa na kierowców lekceważących
      rowerzystów.
      A najtaniej postawić na chodnikach znak "droga pieszo-rowerowa" - a
      krawężników nie należy obniżąć , tylko podnosić jezdnie na garby
    • Gość: Adam W Londynie budują autostrady dla rowerów, a w W... IP: *.eesc.europa.eu 19.05.10, 16:03
      w Londynie.... sciezki rowerowe to robi sie tam przez wymalowanie
      lini na skaraju jezdni, bo tam nie ma miejsca na nic wiecej.
      W Warszawie jest duzo do zrobienia ale i tak jest niezle.
    • Gość: lll Reicher O.S. warszawka IP: *.net.stream.pl 19.05.10, 17:18
      warszawiacy bardzo czesto odwiedzajom wyspy,pod kopalniom wujek w kattowitz
      byli rowniez bardzo aktywni po latach ludnosc dowiedziala sie ze byli to
      zwykli warszawscy zadymiaze ktozy mieli siac zamet wsrod slazakow,dzisiaj
      wyspy som nawiedzane przez tzw,inteligentow warszawskich,lekazy,inzynierow itp
      zdobywajonc sobie coraz wiekszom Rzesze wsrod lunosci tubylczej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka