Dodaj do ulubionych

"Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijani ...

IP: *.aster.pl 31.05.10, 11:41
Wyprowadź się na wieś, jak się nie podoba...
Obserwuj wątek
    • Gość: x Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: 217.33.154.* 31.05.10, 11:47
      Kpisz sobie chyba
      • Gość: mzb Dramat być takim malkontenetem jak autor listu IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 31.05.10, 12:10
        • Gość: tez_slyszalam Dramat na tym forum IP: *.chello.pl 01.06.10, 00:21
          Dramat to ja widzę na tym forum. Skąd w was taki nerwicowy przymus stawiania
          spraw na ostrzu noża?

          Moim zdaniem koncert był za mocno nagłośniony i niesłusznie zezwolono na hałas
          po 22.00 (no, niech będzie max. 23.00). Nie byłoby problemu, gdyby ustawiono te
          głośniki po prostu trochę ciszej. Obecnie muzyka, nawet całkiem blisko, była
          słabo słyszalna, bo wszystko zagłuszały dudniące basy. Nie byłoby też problemu,
          gdyby ustawiono godziny koncertów tak, żeby nie odbywały się około północy i
          później.

          To wszystko jest możliwe do dogadania.

          Ale nie, neurotycy od razu wysyłają na wieś, jak komuś się nie podoba. Musi być
          albo-albo. Albo zamknąć koncerty raz na zawsze, albo wypad z, ehym, wielkiego
          miasta. (Czy naprawdę byliście kiedyś w wielkim mieście?)

          Dramat. A mówią, że Ursynów to inteligencka dzielnica. Inteligenci, zdobądźcie
          się na więcej umiarkowania.
        • apollol Re: Dramat być takim malkontenetem jak autor list 01.06.10, 00:30
          Mam wrażenie, że ludzie przeczytali jedno zdanie zamiast całości i zaczęli pisać
          bzdury. Autor prosi tylko o odrobinę mniej decybeli i zmianę godzin. Czy zabawa
          do 24 jest gorsza od zabawy do 4? Nikomu nie zakazuje zabawy, prosi o
          rozsądniejsze dobranie pory. Może przesadza miejscami w sformułowaniach
          (morderstwo - lol), ale generalnie ma trochę racji.

          Mieszkam przy ZWM i słyszałem bardzo wyraźnie echo odbijające się od budynków
          SGGW. Było głośne i uciążliwe. Dźwięk ma to do siebie, że nie wszędzie go
          słychać tak samo. Ludzie mieszkający między blokami i na niskich piętrach z
          oknami na zachód pewnie nic nie usłyszą. W pomieszczeniu z oknami na północ było
          u mnie cicho, natomiast w pokoju z oknami na wschód, na nieszczęście była to
          sypialnia, nie dało się wytrzymać. I muzyka nie przestałą grać o 1. Było
          wyraźnie słychać do 4 rano namiot muzyki klubowej. To było uciążliwe - sam
          jestem studentem w trakcie sesji. Z Belgradzką to pewnie przesada, ale ludzie
          mówią, że było na Sadybie słychać...


          BTW - jestem ogólnie przeciwnikiem ogłuszania - także słuchaczy na koncertach.
          Byłem na wielu rockowych i na większości akustycy ustawiają brzmienie głośno,
          ale niekoniecznie dobrze. To odbiera przyjemność ze słuchania muzyki. Na
          koncercie Ministry uszkodziłem sobie słuch, na szczęście nie były to zmiany
          nieodwracalne, ale jednak był to sygnał alarmowy. Od tego czasu na koncerty na
          wszelki wypadek zabieram stopery.

          Dziwi mnie natomiast agresja obu stron i rozróżnienie na ludzi ze wsi i z
          miasta. Przecież to nie ma nic do rzeczy! Ludzie zapominają też, że im też
          przeszkadzają różne inne rzeczy. Nigdy na nic nie narzekaliście? A nie, pewnie
          narzekaliście, ale gdy WY narzekacie, to zawsze macie rację.

          Panie Janie, IMHO ma pan rację!
      • Gość: Piotr Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: *.cwd.waw.pl 31.05.10, 13:28
        A ja się zgadzam: jeśli komuś przeszkadza hałas w mieście, może się
        wyprowadzić.
        W sobotę byłem świadkiem jak na imprezie na Placu Zamkowym, o
        godzinie 20:30 [co by nie było, do ciszy nocnej daleko] zjawiła się
        Straż Wiejska i zarządziła koniec imprezy (bo mieli zgłoszenie).
        Imprezy charytatywnej 'Sztuka drogowskazem życia', na której
        występowały osoby niepełnosprawne, w ramach IV przeglądu sztuki osób
        niepełnosprawnych. Tylko dzięki krnąbrności członków zespołu i
        chwilowej amnezji ekipy technicznej (no jak tu odciąć ten prąd) udało
        się zagrać utwór w którym gościnnie wystąpił niewidomy wokalista
        Grzegorz Fijałkowski. W tym czasie do Straży dołączyła Policja.
        Udało się zagrać, impreza zakończyła się o 20:40.
        Szkoda, że w ramach równania w dół, miasto chodzi spać z kurami.
        Paryż wschodu...
    • Gość: observer Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.10, 11:47
      chamska, niemerytoryczna reakcja na normalną reakcję mieszkańca
      Ursynowa. Nie wolno naruszać praw innych - a takim prawem jest prawo
      do ciszy.
      • Gość: pat Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 11:58
        observer: cisza na Ursynowie panuje przez 95% roku, zapewne z przerwami na
        urodziny sasiadow tego pana, wlasnie te juwenalia i jeszcze moze 2-3 odbywajace
        sie na tym smutnym osiedlu eventy.

        Niestety jak rozumiem status osiedla sypialni zabowiazuje do nieustajacej ciszy
        nocnej. Coz, co kto lubi :D.
        • Gość: gggrr Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: *.chello.pl 03.06.10, 09:58
          może przewietrzysz trochę swoją wiedzę o ursynowie? bo sypialnią to byl
          jakieś 20 lat temu...
      • Gość: 4g63 Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: *.adsl.inetia.pl 31.05.10, 12:48
        > Ursynowa. Nie wolno naruszać praw innych - a takim prawem jest prawo
        > do ciszy.

        powiedz to katolom i ich napi*** w dzwony non stop zaraz cię zlinczują!!!
        • Gość: jurek Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 13:40
          mieszkam niedaleko. wczoraj o północy byłem na stacji benzynowej pod samym sggw
          i tam faktycznie było głośno. ale już kilometr dalej, pod domem nic nie było
          słychać. więc bez przesady...

          a tak poza tym codziennie o 6 rano słyszę napierniczające dzwony w kościele
          naprzeciwko. ja sobie tego nie życzę, podobnie jak autor listu nie życzy sobie
          koncertu. tylko, że mnie to dotyka codziennie, a nie raz do roku. prawda jest
          taka, że jka się miszka w takim skupisku ludzkim jakim jest ursynów, to zawsze
          znajdzie się coś co nie pasuje trzeba się z tym pogodzić albo wynieść na
          prowincję i basta.
          • Gość: faker E tam - w ameryce studenty maja fak fest party IP: *.zone3.bethere.co.uk 31.05.10, 17:27
            to jest to !!!
    • Gość: pat Moja rada: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 11:48
      Niech autor listu sie na wies wyprowadzi jak mu w miescie za duzo decybeli dudni..
      • Gość: next Re: Moja rada: IP: *.acn.waw.pl 31.05.10, 12:27
        Gość portalu: pat napisał(a):

        > Niech autor listu sie na wies wyprowadzi jak mu w miescie za duzo decybeli dudn
        > i..

        pipeprzysz głupoty.
        • Gość: pat Re: Moja rada: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 12:39
          dziekuje za merytoryczna dyskusje, wujku cieta riposta.
          • Gość: waw Re: Moja rada: IP: *.acn.waw.pl 31.05.10, 12:59
            how ironic...
            • wesolyjas Re: Moja rada: 31.05.10, 13:59
              hehe..
      • Gość: j. Re: Moja rada: IP: *.ostrowmaz.mm.pl 31.05.10, 17:19
        niestety to zła rada, a właściwie dobra lecz nie dla takich malkontentów jak
        autor listu
        takim ludziom na wsi będą przeszkadzały psy, kury, krowy i inne badziewie co to
        ciszy nocnej i jakiejkolwiek innej ciszy nie potrafi zachować a na dodatek sra
        gdzie popadnie :)
      • normalniejszy2 studenci się zmobilizowali w obronie dziadostwa 01.06.10, 00:21
        Nie mam pojęcie czy wszyscy jesteście spoza warszawy czy nie, ale patrząc po tym
        jak wygląda wasza impreza... To co zorganizowano, podobnie jak juwenalia,
        wyglądało jak wiejski jarmark w skali 100 do 1. Nie wiem czy wiecie, ale w
        mieście chodzi się do klubów. Są takie obiekty, które by was wszystkich
        pomieściły i hałas nikomu by nie przeszkadzał.
    • yavorius Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan 31.05.10, 11:55
      Trochę kultury, człowieku. O ile w ogóle wiesz, co to takiego...
    • Gość: Warszawiak Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: *.acn.waw.pl 31.05.10, 11:58
      lol
    • Gość: tradoss Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: *.centertel.pl 31.05.10, 11:58
      Pan Jan od dłuższego czasu prowadzi krucjatę przeciwko tym dwóm czy trzem
      dniom na Forum Ursynów. Wytrwałość godna szacunku. Upór też. Wielokrotnie
      zwracano mu uwagę na to, że teren SGGW jak na warunki miejskie jest
      stosunkowo dobrze przystosowany do tego typu imprez, choć oczywiście hałas
      się niesie, ale Pan Jan nieustannie proponuje przeniesienie tej imprezy na
      wieś. Nie jestem studentem od lat i nie uczestniczę już w takich
      imprezach, ale mentalność Pana Jana prowadzi do syndoromu martwego miasta,
      bo w końcu zawsze komuś coś będzie przeszkadzać i znajdzie się powód, żeby
      to storpedować.
      • Gość: WSW Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: *.chello.pl 31.05.10, 12:04
        > Pan Jan nieustannie proponuje przeniesienie tej imprezy na
        > wieś.

        Typowy przykład obywatelskiej postawy sprzeciwu: No In My Back Yard. Budujemy
        barykadę i kładziemy się Rejtanem.
    • Gość: pat Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 11:59
      Kury gorzej jajka niosą przez te decybele? Musisz się przeprowadzić np. do
      Piastowa, tam jest lepiej!
    • Gość: WSW Juwenalia na Księżyc! IP: *.chello.pl 31.05.10, 12:00
      Bo ja tu mam normę hałasu, a tak w ogóle to strasznie nie lubię wesołych
      ludzi. W moim mieście nikt nie może się dobrze bawić. Do Krakowa z tymi
      radosnymi pląsami podchmielonej młodzieży! Albo na Księżyc!
      • Gość: miz Re: Juwenalia na Księżyc! IP: *.dedicated.turbodns.co.uk 31.05.10, 12:05
        coż, mamy już samochodo-fobów, homo-fobów, teraz czas na fobię przed tym, że
        ktoś może się dobrze bawić 2 dni w ciągu roku..
    • anika1983 "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijani ... 31.05.10, 12:03
      mieszkam na Stokłosach na 6 piętrze, czyli w miejscu szczególnie
      narażonym na dźwięki Ursynaliów - jakis kilometr i co prawda coś tam
      było słychać, ale o 18 (niedziela), w nocy już nie było słychać, mimo,
      iż spałam przy otwartym oknie. Przy zamkniętych oknach to chyba bym już
      na pewno nic nie usłyszała.
      W sobotę byłam też w nocy na Belgradzkiej właśnie i NIC nie było
      słychać.
      • Gość: b0b Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: *.acn.waw.pl 31.05.10, 13:09
        ja takze niewiele slyszalem, a mieszkam przy stacji ursynow. Znajomy z
        balkonu widzi sggw, bo mieszka przy Anody i tez jakos nie narzekal,
        choc ma male dziecko. Cicho nie bylo ale bez przesady, to jest miasto.
        • anika1983 Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan 31.05.10, 13:17
          co do hałasu to muszę przyznać, ze O WIELE bardziej przeszkadzają mi
          ciągłe nocne wyścigi motocykli na KEN, zaczynające się po 22.
          • Gość: muk Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: *.chello.pl 31.05.10, 17:24
            O tak. Gdzie jest polcja jak piraci hałasują jeżdżąc bez celu.
    • Gość: pawel czarnecki Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: 193.111.144.* 31.05.10, 12:04
      nie od dzis wiadomo ze niektorzy studenci to zwykla holota co tylko
      imprezuje i pije.. a to jest zle. same koncerty ok ale po co litry
      alkoholu? swiadcza tylko o niskim poziomie tych osob.
      • Gość: kixx Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: *.acn.waw.pl 31.05.10, 12:57
        myslisz,ze jednak flaszka na wszystkich powinna wystarczyc?
    • Gość: gość "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijani ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 12:04
      Mieszkam na Imielinie i pierwsze słyszę, przez cały tydzień byłem w
      domu i żadnych zakłóceń, po za wczorajszym występem przy Urzędzie
      Dzielnicy Ursynów, nie słyszałem.
      Jak zwykle nasz szlachta nowobogacka przesadza.
    • Gość: Ka. "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijani ... IP: 109.243.124.* 31.05.10, 12:05
      Mieszkam w akademiku na kampusie SGGW. Hmm owszem głośno było, ale w
      pokoju przy otwartym oknie muzyke słychac było tak, że właściwie w
      niczym nie przeszkadzała. Czyzby ktos byl rozgoryczony tym, że nie
      bylo go stac na bilet i nie mial szansy sie dobrze bawic?!
    • Gość: Giza "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijani ... IP: *.chello.pl 31.05.10, 12:06
      Ja mieszkam przy Belgradzkiej i jakoś nic nie słyszałem.
    • Gość: 13f Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 12:09
      Równie dobrze możnaby zasugerować, aby to jednak drące ryje pijane bydło
      wyprowadzić z całym folklorem jego odpustowych imprez na wieś, tam gdzie jego
      miejsce. Nawet na Ursynowie nie wszyscy mieszkańcy są oderwani granatem od pługa
      ćwierć pokolenia temu...
      • naleczow Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan 31.05.10, 14:28
        Ty od wsi wara, bawta sie tam w warszawce sami

        pozdrawiam wsiok z wyboru
    • Gość: ania "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijani ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.10, 12:09
      Oczywiście dla niektórych synonimem wielkomiejskości jest łomot,
      pijaństwo i obsikane murki. To dopiero wielkomiejska zabawa. A że
      odbywa się kosztem innych to nie jest ważne. Ja student
      wielkomiejski z Pcimia Dolnego chcę się bawić i fora ze dwora tym,
      którym się to nie podoba. Tegoroczna zabawa studentów WUM,
      odbywająca się tuż pod szpitalem na Banacha była szczytem
      lekceważenia innych. Pokazano jak to student medycznej akademii może
      mieć w nosie pacjentów. Przez cały dzień do póżnej nocy łomot, wycie
      zespołów dających koncert. Młodzi się bawią a starych i chorych mają
      gdzieś.
      • Gość: tamta Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: 83.238.13.* 31.05.10, 12:31
        Juwenalia WUM trwały 2 dni czyli 0,005 część całego roku. Nie
        popadajmy w skrajności. Myślę, że pacjentom szpitala bardziej może
        dokuczać nieprzerwany hałas uliczny, niż te 2 dni muzyki.
        • Gość: ania Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.10, 14:52
          W moim domu, który stoi w pobliżu WUM mieszka bardzo chora osoba.
          Jej opiekunowie chcieli już dzwonić do straży miejskiej by uciszyła
          imprezę, bo osoba ta była tym całdziennym chałasem bardzo pobudzona.
          Łatwo oceniać kiedy jest się osobą zdrową. Mnie też ten chałas
          przeszkadzał ale byłam w stanie to przeżyć. Nie wyobrażam sobie jak
          ten odczuwany w żołądku rytm i hałas znosili ludzie obłożnie chorzy.
          To nie ma znaczenia, że były to tylko 2 dni w roku. Dla chorych
          ludzi to były aż 2 dni. Tym bardziej to bulwersujące, że uczelnia
          zamiast uczyć przyszłych lekarzy szacunku dla chorego uczy ich
          lekceważenia.
          • Gość: tamta Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: 83.238.13.* 31.05.10, 15:46
            Biorąc pod uwagę ilość szpitali, domów starców, hospicjów i innych
            tego typu placówek oraz oczywiście domów prywatnych, gdzie mieszkają
            chore osoby nigdzie nie wolno organizować imprez masowych? Żyjemy w
            olbrzymiej aglomeracji, tego poprostu nie da sie uniknąć, nie ma
            możliwości, żeby dogodzić wszystkim.
          • Gość: brumby Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: *.chomiczowka.waw.pl 31.05.10, 19:30
            Aniu, gdybyś się choć trochę 'naprężyła' intelektualnie (lub
            fizycznie), to zdałabyś na studia i nauczyłabyś się, że HAŁAS pisze
            się przez H a nie CH. Gdy chcesz się wypowiadać, to się tego naucz,
            a potem się wypowiadaj, jeśli nie, to zamilcz!
    • Gość: K. Ursynalia i 'gehenna'. IP: *.chello.pl 31.05.10, 12:11
      Mieszkałam na Ursynowie przez dłuższy czas - faktycznie koncerty na Ursynaliach
      było słychać w promieniu kilometra czy dwóch. Nie był to jednak wyjątkowy,
      uciążliwy hałas o nieznośnym natężeniu - zwyczajny łomot, głównie basy, koncert
      'było słychać', jak wiemy Ursynalia skupiają zazwyczaj muzyków rockowych. Czy
      faktycznie przeszkadzało? Hałas nie zagłuszał rozmów czy włączonego radia. Jeśli
      ktoś potrzebuje o 22 w piątek czy sobotę spać w kompletnej, idealnej ciszy,
      jedyne co można poradzić to wyprowadzenie się na wieś albo stopery do uszu. Na
      Ursynowie i tak jest względnie cicho, ośrodki akademickie skupione są w zasadzie
      w innej części miasta a takie imprezy są raz do roku. Nie ma huku miasta jaki
      słychać gdziekolwiek indziej właściwie 24 godziny na dobę. Nie ma tramwajów,
      większość bloków wciśniętych jest pomiędzy wewnętrzne ulice po których prawie
      nie jeżdżą samochody.

      Dlaczego autorowi listu jednak nie przeszkadzają
      a) rozliczne przedszkola i ogródki zabaw z dziećmi, gdzie co chwila odbywają się
      festyny z piosenkami i piskami, z naprawdę dobrym nagłośnieniem, najczęściej w
      sobotę lub niedzielę od wczesnego poranka do godzin późno popołudniowych (dzień
      dziecka za chwilę, proszę sprawdzić na własnej skórze),
      b) dzwony kościołów których na Ursynowie jest chyba więcej niż sklepów
      spożywczych, dzwoniące bardzo donośnie o bardzo wczesnych godzinach, często
      połączone z 'imprezami' świątecznymi, śpiewami które podobnież niosą się po
      osiedlach i odbijają od płyt bloków (tu znowu - zaraz mamy święto - można porównać)?

      Rozumiem że odbiór podobnych sytuacji zmienia się z wiekiem, ale idea Ursynaliów
      i ich organizacja nie jest nowa, to nie jest impreza która powstała w tym roku i
      - podobnie jak w poprzednich latach - kończy się wraz z zakończeniem tego
      jedynego weekendu w roku i pozostawia 362 ciche, spokojne i sielankowe dni do
      następnego studenckiego święta.

      Swoją drogą - czy pan Jan Szczepański pisze też skargi na hałaśliwych sąsiadów
      którzy wydają się całe dnie spędzać z młotkiem lub wiertarką w ręku, wydając
      uciążliwe hałasy w pozostałe dni roku, na studentów z racji tego że są
      studentami więc na pewno są pijani oraz psy które szczekają poza ustalonymi
      godzinami?
      • Gość: Ursyman Re: Ursynalia i 'gehenna'. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.12, 19:12
        Szalenie podobają mi się komentarze zawierające poradę w stylu "to niech się wyprowadzi na wieś". A może naszą wiejską Szkołę Główną dałoby się przekonać do przestrzegania prawa. Raz jeszcze apeluję do prawników (niestety nie jestem) - poradźcie jak to rozegrać. Bo niestety politycy nam nie pomogą. Oni wpisuję ten wyczyn na listę "osiągnięć" na miarę Konkursu Chopinowskiego.
    • Gość: ula "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijani ... IP: *.chello.pl 31.05.10, 12:11
      Choć sama lata temu skończyłam studia, nie przeszkadzają mi głośne
      imprezy, również te studenckie. To się chyba wynosi z domu. Dobrze
      pamiętam jak byłam w podstawówce i sąsiedzi "z góry" robili takie
      imprezy, że u nas nie tylko wówczas nie dało się obejrzeć nic w
      telewizji - chyba, że bez fonii, ale nie dało się róznież normalnie
      rozmawiać i nigdy moi rodzice nie chodzili do nich "z pretensjami",
      ani nie wezwali policji...
      Bądźmy tolerancyjni, proszę...
      • Gość: Luxie Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: *.polkomtel.com.pl 31.05.10, 12:19
        Masz rację.
        Dobre wychowanie się wynosi z domu.
        Tobie najwyraźniej tego nie zaszczepiono, więc Tobie "nie przeszkadza".
    • Gość: dcn "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijani ... IP: *.hknxx5.dynamic.dsl.tele.dk 31.05.10, 12:12
      racja cos takiego w jakiejs hali a nie na ulicy.. jak chca chlac po
      nocach to niech nikomu nie przeszkadzaja przeciez to miasto gdzie
      mieszkaja ludzie... imprezy pierdoly niech jada na wies chlac jak
      tam na wsi sie robi!
    • Gość: cecyli sam jestem smutasem to innym storpeduje IP: *.acn.waw.pl 31.05.10, 12:19
      95% roku ursynow to totlana pustynia nic sie nie dzieje wiec pan jan ma swoj
      ukochany spokoj .... nie widze problemu jak przez te 3 dni to pan jan sie
      dostosuje do reszty wspolobywateli i tolerancyjnie zniesie ich prawo do zabawy
      .... albo niech kupi sobie dom w kaluszynie... wspolczuje sasiadom pana jana
      bo to pewnie jeden z tych upierdliwcow ktorzy jak czlowiek wyprawi urodziny to
      nasyla straz miejska ....
      • Gość: Ukrainian Re: sam jestem smutasem to innym storpeduje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 17:55
        > wspolczuje sasiadom pana jana bo to pewnie jeden z tych upierdliwcow
        > ktorzy jak czlowiek wyprawi urodziny to nasyla straz miejska ....

        Jak ktoś sobie wyprawi urodziny i wszyscy tam obecni będą zachowywać się jak
        ludzie, to nikt policji ani straży miejskiej nie będzie nasyłał. Ale jak ktoś
        jest bydlakiem i sobie podobne bydło zaprosi to chyba logiczne że pozostali
        sąsiedzi nie mają ochoty wysłuchiwać głośnej muzyki ani pijackich wrzasków przez
        całą noc. I takie właśnie bydło powinno imprezować na pustkowiu gdzie nie będą
        zakłócać spokoju normalnym ludziom. Nie każdy po ochlaniu mordy wyżyga się i
        zaśnie i może sobie spać dokąd chce i leczyć kaca do końca następnego dnia.
        Niektórzy pracują.
    • Gość: k. "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijani ... IP: 198.28.69.* 31.05.10, 12:19
      Pan piszący ten list jest chyba przewrażliwiony, mieszkam na
      imielinie i nic nie słyszałam, więc na belgradzkiej było to tym
      bardziej niemożliwe. Po drugie nie przesadzajmy to są 3dni raz do
      roku! nadmienię, że na ursynowie bardzo żadko odbywają się tego typu
      imprezy więc to chyba dobrze że SGGW działa i coś się w naszej
      dzielnicy dzięki temu dzieje
      pozdrawiam,
    • Gość: Wojtek "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijani ... IP: 80.72.37.* 31.05.10, 12:23
      Chciałbym Panu Szczepańskiemu pogratulować wrażliwości słuchu. Mieszkam przy
      ulicy ZWM z oknami dokładnie na scenę koncertową. Dzięki temu, że głośniki
      były skierowane w stronę Wilanowa u mnie w mieszkaniu (owszem, okna są nowe)
      dało się zasnąć bez większych problemów. Przyznaję, między blokami dźwięk się
      niesie - ale bez przesady, raz do roku można przeżyć. Druga sprawa, to kwestia
      tego, że jeśli się mieszka w mieście pewne jego "uroki" trzeba akceptować. Co
      mają powiedzieć mieszkańcy Bemowa (tuż przy lotnisku) gdzie komercyjne imprezy
      odbywają się z daleko większą częstotliwością. W Paryżu podobne imprezy są na
      porządku dziennym, Święto Muzyki w czerwcu jest organizowane na każdym rogu
      ulicy (dosłownie)! Ale dzięki temu miasto żyje, pojawia się szereg inicjatyw,
      można iść na koncert za darmo, za który innym razem trzebaby słono płacić. Nie
      dość, że Ursynów to sypialnia, a Warszawa dopiero zaczyna się budzić z letargu
      to jeszcze mieszkańcy są tak temu przeciwni. Eh...
      • xdevx Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan 31.05.10, 12:43
        No właśnie, to ciekawe - zastanawiało mnie, jak to możliwe, że ja na Sadybie czułem się tak, jakbym był pośrodku tego koncertu...

        Ogólnie zgadzam się - raz w roku można "przeżyć" taki koncert, najlepiej pod sceną ;) Ale z drugiej strony rozumiem, że Ursynów raczej nie jest dostosowany do takich imprez i ludzie traktują go (traktowali i będą traktować) właśnie jako sypialnię, a nie miejsce rozrywkowe. Pod tym względem - i pod wieloma innymi - Warszawa jest kiepsko rozplanowana: w każdym dużym europejskim mieście jakie znam, są właśnie takie sypialnie i miejsca rozrywkowe; w sypialniach też mają miejsce różne wydarzenia kulturalne, ale bardziej dostosowane do charakteru dzielnicy, a nie duże, głośne koncerty.
    • Gość: Laren "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijani ... IP: 213.25.25.* 31.05.10, 12:25
      Niestety w W-wie jest juz co weekend jakaś "wspaniała" impreza. Wczoraj
      na Kepie Potockiejtez była ale dzieki burzy skończyła się wcześnie.
      Szkoda że to podatnik płaci za te imprezy. Kepa jest rozjezdżona przez
      samochody, zniszczona przez kramarzy którzy zjechali z najdzikszych
      zakątków kraju.
      • Gość: SGGW Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: 213.77.28.* 31.05.10, 12:31
        Niech kilka gorących studentek odwiedzi Pana Jana.

        Niech wezmą flaszeczkę i wiecie, rozumiecie.
      • Gość: olobolo Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: 195.149.64.* 31.05.10, 13:27
        Gość portalu: Laren napisał(a):

        > Niestety w W-wie jest juz co weekend jakaś "wspaniała" impreza. Wczoraj
        > na Kepie Potockiejtez była ale dzieki burzy skończyła się wcześnie.
        > Szkoda że to podatnik płaci za te imprezy. Kepa jest rozjezdżona przez
        > samochody, zniszczona przez kramarzy którzy zjechali z najdzikszych
        > zakątków kraju.

        Impreza dla dzieci ci przeszkadza ? Puknij się w pusty cymbał ...
        • Gość: Ukrainian Re: "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 18:26
          > Impreza dla dzieci ci przeszkadza ? Puknij się w pusty cymbał ...

          Może przeszkadzać. Mieszkam blisko przedszkola i tam nieraz jakieś imprezy dla
          dzieci się odbywają. Nagłośnienie jest tak nastawione że u mnie w mieszkaniu
          szklanki i kieliszki skakają. Jak można tak nagłaśniać? Przecież te dzieci będą
          miały przytępiony słuch. Jak u mnie aż dudni to co dopiero musi być w przedszkolu?
    • Gość: Taters "Ursynalia to trzy dni gehenny: łomot i pijani ... IP: *.awf.gda.pl 31.05.10, 12:27
      W Gdańsku od wielu lat imprezy studenckie, zwłaszcza te na AWF-ie to niestety nieciekawa piwna impreza.
      Sądzę ,że tak na prawdę młodzi ludzie każdą okazje do zabawy obracają w wariatkowo przy piwku (oby tylko ). Bez pomysłu . Zgrywa i nic. A hałas to oczywiste - głupota krzyczy ! Smutne !
    • news101 zawsze sie trafi jakis malkontent... 31.05.10, 12:29
      Ja mieszkam bardzo blisko kampusu SGGW i tak sie zastanawiam jakim to trzeba byc
      cymbalem, zeby raz w roku nie pozwolic na ciekawa impreze kulturalna. Nie wiem
      gdzie on widzial tych 'pijanych studentow' bo owszem na pewno tacy tam byli i to
      pewnie nie malo, ale za to w ogole nie widzialem zadnych ekscesow, rozrob z ich
      udzialem. Po prostu nawet nie rzucali sie w oczy.
      Co do halasu to chyba nie ma miejsca w miescie gdzie mozna by zrobic koncert
      zeby do nikogo halas nie docieral. I wcale ten halas nie byl tak uciazliwy jak
      pisze przewrazliwiony autor krytycznego listu. Tak jak pisalem mieszkam tuz obok
      SGGW. Gdy slyszalem dzwieki muzyki za oknem przynajmniej bylo mi milo, ze
      Ursynow nie jest juz taka pustynia kulturalna jak kiedys...
      Jakby mialy byc tam koncerty czesciej to moze bym podzielal krytyke, ale jesli
      raz na rok ktos moze wytrzymac to znaczy, ze z nim cos jest nie tak, a nie z
      impreza.

      • Gość: Karolina Ursynów Re: zawsze sie trafi jakis malkontent... IP: *.uprp.pl 31.05.10, 14:23
        Podzielam tą opinię, nic dodać nic ująć.
        Autor to chyba dawno nie wychodził z domu, bo na każdej imprezie
        masowej jest głośna muzyka oraz pijani ludzie, tego nie da sie
        uniknąć - rzecz w tym żeby był porządek i żeby nie było zamieszek.
        Człowieku wyjdź do ludzi albo przeprowadź się na wieś, tam jest
        ciszej i przestań narzekać na studentów bo my też mamy prawo się
        bawić !!!
        Słonecznego dzionka życzę:)
        • Gość: hakon666 Re: zawsze sie trafi jakis malkontent... IP: 217.147.243.* 31.05.10, 14:55
          przecież od razu widać że to jakiś oszołom jak wypisuje bzdury typu że pani
          prezydent pewnie pozwoliłaby tez na zabójstwo, co to jest w ogóle za gadanie i
          za język. dla mnie to śmierdzi na 100km sfrustrowanym moherem a im się nigdy nie
          dogodzi.
        • Gość: Ukrainian Baw się tak żeby nie zakłócać innym spokoju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.10, 18:20
          > Człowieku wyjdź do ludzi albo przeprowadź się na wieś, tam jest
          > ciszej i przestań narzekać na studentów bo my też mamy prawo się
          > bawić !!!

          Ty się bawisz z towarzystwem a inni muszą wysłuchiwać łupaniny i waszych
          pijackich ryków. Nie umiesz się bawić kulturalnie to wracaj na wioskę. Tam co
          tydzień jest remiza party, no chyba że adwent albo post to wtedy nie. Duże
          miasto zostaw ludziom którzy potrafią w nim żyć.
      • Gość: kar Re: zawsze sie trafi jakis malkontent... IP: *.91.25.242.static.crowley.pl 31.05.10, 15:00
        No właśnie, na Saskij Kępie co i raz pół dzielnicy jest nagłaśniane
        basami z imprez plenerowych w Parku Skaryszewskim. Czy to nie
        przesada? Od tego są kluby, a nie rozhulany plener.
        • tom.krakus Re: zawsze sie trafi jakis malkontent... 01.06.10, 22:45
          Gość portalu: kar napisał(a):
          > No właśnie, na Saskij Kępie co i raz pół dzielnicy jest nagłaśniane
          > basami z imprez plenerowych w Parku Skaryszewskim. Czy to nie
          > przesada? Od tego są kluby, a nie rozhulany plener.

          Ty to słyszysz na Saskiej Kępie?
          Wyobrazić sobie tylko można jak głośno jest na Kamionku, a zwłaszcza jak głośno mają lokatorzy ładnych bloków na północnej skarpie Jeziorka Kamionkowskiego.
          Albo siedzisz sobie na tarasie nad jeziorem, i słyszysz "TRZYDZIEŚCI JEDEN!!" z głośnika z baru "Pod Pstrągiem" ( jeziorowym :) ), powinni sobie numerki z wyświetlaczem sprawić - to jest masakra z tym głośnikiem.
      • three-gun-max Re: zawsze sie trafi jakis malkontent... 31.05.10, 15:15
        Bydło chlające wódę, rzygające na chodniki w rytm rynsztokowej muzyki to jest ta wielka kultura?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka