Dodaj do ulubionych

Co kupić dziecku do Powstania? Wysyp szpetnych ...

IP: *.acn.waw.pl 28.07.10, 09:30
Gra komputerowa o Powstaniu Warszawskim była by świetna, branie udział w
kolejnych dniach bohaterskiego czynu. Gry komputerowe pozwalają uczestniczyć w
historii bezpośrednio w pierwszej osobie. Tyle że wiadomo taka gra musi być
18+. Twórcy dema musieli meic kiepską wyobraźnię skoro kolumna jeńców nie
zapala ich do stworzenia ciekawego scenariusza, samo Powstanie jest doskonałym
scenariuszem i nei miał bym przeciwko gdyby trochę nagiąć historiędla
efektowności tak samo robi się w filmach historycznych czy innych grach mniej
wiecej opartych na historii.
Obserwuj wątek
    • Gość: taki jeden z GRH Co kupić dziecku do Powstania? Wysyp szpetnych ... IP: *.chello.pl 28.07.10, 09:39
      No Panie Grzegorzu - brawo, jestem pod wrażeniem! Zgadzam się w Pana tezami
      całkowicie. Można obiektywnie, sensownie i mądrze? - jak widać da się :) Tak
      trzymać!
      • Gość: tiaaa Re: Co kupić dziecku do Powstania? Wysyp szpetnyc IP: *.196.239.200.threembb.co.uk 28.07.10, 10:07
        Coz, w tym kontekscie, haslo "Zabierzcie dzieci z barykad" zaczyna miec inny
        wydzwiek...Ciekawostka pozostaje fakt, jaki zwiazek ma wysyp koszmarnych
        "pamiatek", z odtwarzaniem Powstania (w ramach disneylandu) oraz z dzialnoscia
        Muzeum. A raczej jego sklepiku...
    • Gość: wars hipokryzja Muzeum IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 28.07.10, 09:40
      Panowie muzealnicy, kto zaczął kupczenie tragedią?
      Konkurencja boli?

      www.muzeum1944.home.pl/sklepik_mpw/
      • Gość: tfu [...] IP: *.acn.waw.pl 28.07.10, 12:53
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: wars Re: hipokryzja Muzeum IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 28.07.10, 13:37
          będąc dzieckim bawiłem się plastikowymi pistoletami i jakos psychiki skrzywionej
          nie mam. podobnie bawili się wszyscy na podwórku, a powiem ci, że wychowałem sie
          na Starym Mieście i wcześniej się bawiliśmy w powstanie niż to Kaczyńskiemu
          przyszło do głowy. I wczesniej zwiedzialiśmy pierwsze muzeum powstania na ul.
          Długiej. oczywiście, wśród moich byłych znajomych znaleźli się ludzie, którzy
          raczej kiepsko teraz zyja, ale nie wiem, czy to jest wynikiem zabawy z
          plastikowym karabinem i strzelania do "Niemców".
          Raczej ty masz jakiś problem, bo nie potarfisz bez ataku wyrazić swojej myśli.
          nie widzę niczego złego w plastikowych hełmach. Obawiam się, że bardziej ludzie
          twojego pokroju psują dzieciom psychikę niż zabawy w wojnę.

          a powiedz mi w czym sa lepsze torba meska Sasnal, czapka z nadrukowanym z boku
          logiem Muzeum Powstania, chlebak wojskowy - wzór 33, podkładka pod mysz, figurka
          Liberatora, HODOWLA ZWIERZĄTEK, „powstańczy” kubek aluminiowy z logo Muzeum
          Powstania Warszawskiego od plastikowego hełmu?

          Bo zarabia na tym muzeum a nie inny sprzedawca.

          i z tego powodu wymyślono całą tę pogmatwaną logikę? Pis-do?
          • Gość: tiaaa Re: hipokryzja Muzeum IP: *.196.239.200.threembb.co.uk 28.07.10, 14:03
            Jak to, nie masz? Masz, masz, odpowiadasz na wulgarny wpis. Ja z takimi nie
            polemizuje bo nie bawilam sie plastikowymi pistoletami, wiec nie mam skrzywionej
            psychiki. No, dobrze, juz dobrze, mam skrzywiona ale inaczej ;)
            • Gość: wars Re: hipokryzja Muzeum IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 28.07.10, 14:16
              ok, mam.
              podnosi mi sie cisnienie, jak czytam takie bzdury.
              • kamyk_wj Re: hipokryzja Muzeum 28.07.10, 21:16
                Zgadzam się.
                Są istotne różnice między ofertą Muzeum a tym hełmem, jednak ślad
                hipokryzji jednak w tym jest. Zwłaszcza jak chodzi o kolorowankę z
                łączniczką dla dzieci. Ciekawe, czy w komplecie dostaje się opcję
                zbiorowego gwałtu przez Kałmuków.
                A pierwszy z dyskutantów trochę, hmm, impulsywny. Wielu ludzi nie potrafi
                powściągać emocji, niezależnie od opcji politycznych, które tu nie mają
                nic do rzeczy.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: hipokryzja Muzeum 28.07.10, 23:00
        żądni patriotycznych wzruszeń rodzice powinni kupić dziecku komiks, książkę,
        album, biało-czerwoną flagę. Albo grę planszową opracowaną specjalnie dla dzieci
        - pełno ich w sklepiku przy muzeum.


        A, przepraszam, czym to się różni?!?

        Po prostu muzeum stara się zwiększyć zyski własnego sklepiku, dlatego tak
        zachwala własne towary, że niby lepsze i bardziej wychowawcze. Guzik prawda.
        Poniżej przykłady:
        jedyniesluszne.blox.pl/2008/08/Narodowy-defekt-mozgu.html
        wyborcza.pl/1,76842,7556093,Tomek_Podrywacz_i_Antek_Rozpylacz.html
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: hipokryzja Muzeum 28.07.10, 23:13
        Gdzieś się zapodział mój komentarz. Jeszcze raz.

        Muzeum zniechęca do kupowania cudzych gadżetów, bo chce mieć monopol na robienie
        pieniędzy na powstaniu. Rzeczy sprzedawane w sklepiku muzealnym są tak samo
        niewychowawcze, jak te od prywaciarzy. Tu przykłady:
        jedyniesluszne.blox.pl/2008/08/Narodowy-defekt-mozgu.html
        wyborcza.pl/1,76842,7556093,Tomek_Podrywacz_i_Antek_Rozpylacz.html
    • manekin1 20 lat temu ... 28.07.10, 10:09
      Powstanie obchodziliśmy słuchając weteranów i oglądając "Kolumbów", którzy ukazywali tragedię sytuacji w której znalazła się Warszawa. Dziś obchody powstania to kolejne święto w które można kupić dziecku gadżet a potem najebać się przy grillu, bo jest okazja. Ja oprócz tego odnoszę wrażenie, że w 1944 roku wygraliśmy...
    • duch_mariana Niech lepiej dyrektor i psychologowie siedzą cicho 28.07.10, 10:37
      Jak dzieciak czy nastolatek przełączając kanały zobaczy garstkę jeszcze
      żyjących, śmiertelnie poważnych ex powstańców, usłyszy śmiertelnie poważne
      "warszawskie dzieci idziemy w bój..." i jeszcze obowiązkowo śmiertelnie
      poważnego księdza biskupa odczyniającego co swoje, to z pewnością natychmiast
      przełączy na MTV. Kiczowate pamiątki, inscenizacje, także te z udziałem dzieci
      przyciągną tych, którzy powinni o tym powstaniu pamiętać. Takie czasy, że
      wszystko musi być ciekawie podane, wtedy spełnia 1000 razy lepiej swoją rolę niż
      obchody i uroczystości pod pomnikami, na które poza garstką tych, którzy to
      przeżyli, żołnierzy (to z obowiązku) i zagorzałych patriotów nie przychodzi
      nikt. Jeśli wszystko będziemy robić na śmiertelnie poważne i w bogoojczyźnianym,
      nudnym jak flaki z olejem klimacie, to kolejne pokolenie nie będzie już
      wiedziało czy powstańcy walczyli z Niemcami, Ruskimi, Apaczami, dzikusami Unga
      Bunga czy też może z inwazją Marsjan a tego chyba nie chcemy.
      • Gość: drewnis Re: Niech lepiej dyrektor i psychologowie siedzą IP: *.static.entel.pl 28.07.10, 10:52
        100/100. To że dziecku się kupi plastikowy hełm to nic złego. Taki hełm może być
        symbolem tak jak twarz Cze na koszulkach. Dziś ludzie potrzebują symboli. Co z
        gadania o tragedii może zrozumieć 5 latek. Zamiast się bawić w Wader albo inne
        gó... z amerykańskiej pop kultury może w Powstańca. A z czasem tą symbolikę
        zrozumie i może się zainteresuje.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Niech lepiej dyrektor i psychologowie siedzą 28.07.10, 23:43
          > Zamiast się bawić w Wader albo inne
          > gó... z amerykańskiej pop kultury może w Powstańca.

          s4.zapodaj.net/43924556.jpg.html
          • Gość: jood Re: Niech lepiej dyrektor i psychologowie siedzą IP: 95.178.81.* 31.07.10, 13:02
            Przejrzałem linki, które podajesz tu na forum, szczególnie te zdjęcia z komentarzem, które linkujesz w poście wyżej. Uważnie przeczytałem również twoje wypowiedzi na tym forum, i przychodzi mi na myśl jeden komentarz: "Mądrej głowie dość dwie słowie". Możesz sobie dopowiedzieć również późniejszy dopisek do tejże.
      • Gość: ciekawy_świata powstanczy festyn IP: 193.104.164.* 28.07.10, 16:25
        Jak dzieciak czy nastolatek przełączając kanały zobaczy garstkę
        jeszcze żyjących, śmiertelnie poważnych ex powstańców, usłyszy
        śmiertelnie poważne


        zaglada miasta, śmierc i cierpeienie setek tysiecy osob to
        naprawde powżne sprawy
        , a jak ktos do tego nie dorosl to lepiej
        niech oglada mtv albo programy przyrodnicze. bedzie z korzyscia.

        takie czasy, że wszystko musi być ciekawie podane, wtedy spełnia
        1000 razy lepiej swoją rolę niż obchody i uroczystości pod pomnikami


        przemawia przez ciebie debilizm charakterystyczny wlasnie dla tych
        czasow... jaka role ma spelniac caly ten festyn? uczczenie pamieci
        ofiar czy swietowanie zwyciestwa?

        jesli to pierwsze to zycze Ci aby na podobnej uroczystosci ALE
        rodzinnej
        zawital wlasnie jakis niedorosniety berbec w stroju
        spidermana i przez pol uroczystosci napinal z plastykowego
        pistoletu. zobaczymy czy nadal bedziesz wysmiewal
        sposob "bogoojczynziany".

        jesli zas to drugie to niestety nie mamy czego swietowac (czyt. z
        czego cieszyc sie) - dostalismy sromotny wp***l i pozostaje nam
        pkt.1. to ze obecnie serwuje sie nam taka papke zawdzieczamy jedynie
        Pisowskiemu muzeum... w smolensku moralnie tez wygralismy.

        Jeśli wszystko będziemy robić na śmiertelnie poważne i w
        bogoojczyźnianym, nudnym jak flaki z olejem klimacie, to kolejne
        pokolenie nie będzie już wiedziało czy powstańcy walczyli z
        Niemcami, Ruskimi, Apaczami, dzikusami Unga Bunga czy też może z
        inwazją Marsjan a tego chyba nie chcemy


        i tu sie myslisz... wole zeby mniej, ale SWIADOMYCH osob pochylilo
        sie na chwile nad ta tragedia anizeli festynowi "rekonstruktorzy"
        biegali ubrani po miescie w ciuszki z allegro i bawili sie w medal
        of honor. z reszta mam wlasnie cicha nadziele ze wlasnie dzieki
        totalnej festynizacji tego swieta stanie sie ono za czas jakis
        zwyklym halloweenem. okazja do gry w paintballa albo masy
        krytycznej - dosc tego prania mozgu i bradndzlow**ania sie przy
        tragedii.
        • Gość: tiaaa Re: powstanczy festyn IP: *.196.8.231.threembb.co.uk 28.07.10, 16:45
          Ja mysle, ze festyn z grillem i piwem nad Wisla, na Czerniakowie albo w poblizu
          ruin Banku to swietny sposob na uczczenie. Np. 300 tysiecy kielbasek i tylez
          (pamiatkowych, z nadrukiem) plastikowych kubkow znakomicie uswiadomi gawiedzi,
          ile to jest 300.000. W ramach festynu nalezaloby przewidziec i strzelanie do
          "szkopa", rzucanie sidolowka czy plucie w twarz "sowieckiemu soldatowi". Mysle,
          ze specjalisci od "eventow" mieliby ogromne pole do popisu...(Dla
          niewtajemniczonych - to powyzsze to SARKAZM).
          Moze juz jestem za stara, moze to kwestia wychowania a moze wybuchow na Sloncu...
          • Gość: ciekawy_świata Re: powstanczy festyn IP: 193.104.164.* 28.07.10, 17:10
            strazacy zas jak przy kazdym innym pikniku mogliby zaprezentowac
            najnowszy woz i szczypcami hydraulicznymi rozcinac niemieckiego
            tygrysa, policja rozdawalaby broszurki jak nie zostac zgawlconym
            przez ukrainskie komando, a na koniec wszyscy utworzyliby barwny
            korowod i przy akomapaniamencie dzwonkow rowerowych z masy
            powedrowali do Pruszkowa.

            i tylko nie wiem czym zajmowaliby sie SOKisci? z reguly na festynach
            to pokazy technik walki... moze spalowaliby wiec graficiarzy
            malujacych powstanczy mural tak jak to robia z ziomami od pociagow...
        • duch_mariana Re: powstanczy festyn 28.07.10, 20:37
          Młodzi ludzie mają dość tej ciągłej martyrologii, cierpienia za miliony,
          pobrzękiwania szabelką i bogoojczyźnianych klimatów. Pokolenie lat 90tych i
          późniejszych nie zna ani wojny, ani komunizmu i patrzy na świat zupełnie inaczej
          niż my. Oni chcą korzystać z życia ile wlezie i nie dotrze do nich popierdywanie
          starej babci że np. wybrzydzają przy jedzeniu, a za okupacji to ludzie zgniłe
          ziemniaki jedli i cieszyli się, że coś mają do zjedzenia, a za komuny ona
          musiała się nastać w kolejkach żeby było co do gara włożyć. Teraz są inne czasy
          i inaczej trzeba do tych pokoleń docierać. Jeśli dalej będziemy urządzać smętne
          i poważne uroczystości pod pomnikami, to wkrótce nikt poza delegatami nie będzie
          na nie przychodził. Starsze pokolenia pomału się wykruszają. Wiecznie żyć nie
          bedą. Jeśli chcemy w jakiś sposób zainteresować młodzież tym co się wydarzyło i
          jest częścią naszej historii, musimy to robić właśnie tak, czyli w sposób
          interesujący dla młodzieży. Widziałeś ile ludzi przyjechało na rekonstrukcję
          bitwy pod Grunwaldem? A ile by przyjechało gdyby miała tam się odbyć kolejna
          smętna uroczystość ze składaniem wieńców, przemówieniami oficjeli i mszą świętą?
          • Gość: tiaaa Re: powstanczy festyn IP: *.197.215.11.threembb.co.uk 28.07.10, 20:48
            A ilu prawdziwych uczestnikow bitwy grunwaldzkiej zyje do dzis?
            Nie porownuj wydarzen odleglych od siebie o 500lat, w dodatku roznie
            zakonczonych. Pomijam taki "drobiazg" jak bestialskie zabicie polowy mieszkancow
            i wypedzenie reszty, zniszczenie miasta itd., itp. Idac torem Twojego
            rozumowania, w lesie katynskim powinny stanac namioty z piwem i kielbaskami z
            rozna a zgromadzona gawiedz bedzie sledzila z zapartym ehmmm...tchem
            rekonstrukcje egzekucji.
            Ja doskonale wiem, ze czasy sie zmieniaja ale sa wydarzenia, ktorych
            komercjalizacja moze budzic niesmak. Cale szczescie, ze mlode pokolenie nie musi
            stanac do walki o zycie na barykadzie. Najwyzej na klatce schodowej bloku. Wez
            tez pod uwage, ze za jakis czas, sam bedziesz popierdujacym dziadkiem. Brak
            szacunku to tez znak tych nowych, zmieniajacych sie, czasow.
            • duch_mariana Re: powstanczy festyn 28.07.10, 21:21
              Inscenizacja pokazuje jak to wszystko się odbywało. Zgadzam się, że jest to w
              pewien sposób sprowadzenie tego do roli festynu okolicznościowego. Ale dzięki
              festynowi coś w tych młodych umysłach zostanie. Raz miałem okazję być w Łowiczu
              podczas inscenizacji wkroczenia wojsk niemieckich do miasta. Tłumy ludzi,
              rodziny z dziećmi oglądały to wydarzenie. Wiele osób tam zginęło i też można
              powiedzieć, że jest to robienie szopki i festynu z ich śmierci. Ale jednak
              dzięki temu młode pokolenia Łowiczan wiedzą co się w tych dniach wydarzyło i
              jak przebiegało. Czy masz jakiś inny pomysł jak wśród młodego pokolenia
              zwiększyć świadomość historyczną?

              > Wez tez pod uwage, ze za jakis czas, sam bedziesz popierdujacym dziadkiem. Brak
              > szacunku to tez znak tych nowych, zmieniajacych sie, czasow.

              Nie będę. Ja cały czas żyję i widzę jak wszystko wokół mnie się zmienia.
              Dostosuję się do czasów w których przyjdzie mi żyć za lat 40, czy 50. Nie będę
              nikomu pieprzył za uszami i przynudzał co by to było jakby były lata dziesiąte
              obecnego wieku, albo osiemdziesiąte ubiegłego. Tak jak teraz nie zanudzam
              dziesięcio czy dwunastolatków narzekaniami, że za moich czasów to nie było ani
              PSP ani komórek ani wypasionych górali, a jednak dzieciaki jakoś funkcjonowały.
              Zamiast tego zaprezentowałem im grę w kapsle. Co prawda współczesne kapsle się
              do tego średnio nadają, bo gumki nie da się oddzielić, ale jakoś się udało
              zrobić parę flagowców. Nawet klasyczna siatka po pomarańczach się znalazła. Gra
              im się spodobała. Pograliśmy sobie trochę i przy tej okazji opowiedziałem im
              trochę jak się kiedyś dzieci bawiły.
              • Gość: tiaaa Re: powstanczy festyn IP: *.197.215.11.threembb.co.uk 28.07.10, 22:22
                Uwaga o popierdujacym dziadku odnosila sie do, niezbyt zrecznego, opisu
                popierdujacej babci. To slowo mogles sobie darowac.
                Czesciowo odpowiedzialam Ci w innym watku. Tu odpowiem w skrocie bo nie mam
                ochoty na pisanie eseju. Bo juz pozno a nie z powodu braku szacunku...
                Nastapila tragiczna w skutkach, zmiana systemu ksztalcenia dzieci i mlodziezy
                oraz nauczycieli. Kroluja testy wyboru i nauka ich rozwiazywania. Nie chce
                marudzic, ze "za moich czasow bylo lepiej". Bylo inaczej, tyle, ze skuteczniej.
                Niestety, co jest dla mnie lekko szokujace, a moze raczej bylo, ze wraz z
                odejsciem anciene regime, nasz system edukacyjny zaczal gnic. Reformy
                przypominaly raczej sekcje zwlok niz operacje ratujaca zycie. Dlatego moja
                odpowiedz brzmi: edukacja a nie "pokazy zywych obrazow". To disneyland a nie
                edukacja.
                Mowie to jako psycholog a nie popierdujaca babcia. Nie mam dzieci, wiec i babcia
                byc nie moge...
          • wyjadacz_parkietuf Re: powstanczy festyn 31.07.10, 10:02
            Duchu Mariana - pięknie to opisałeś. Choć mam 40 lat i pamiętam Stan
            Wojenny (też mógłbym nawiązywać do "polskiej martyrologi" - celowo z
            małej litery), chciałbym aby wreszcie przestano rozdrapywać rany i
            celebrować żałość.... Kolejne pokolenia chcą więcej światła i
            radości z życia. Owszem, przypominajmy im o przeszłości jako o
            przestrodze ale na Miły Bóg! Kto będzie tym zainteresowany -
            znajdzie i zagłębi się w Historię. BTW: czy w dalszym ciągu w
            podstawówkach są organizowane szkolne wycieczki do Oświęcimia itp?
    • Gość: amrik Re: Jak zwykle przed 1 sierpnia czerska atakuje IP: 167.127.218.* 28.07.10, 11:47
      Okreslenie "Zmasowasowany i agresywny atak" odnosi sie raczej do
      takich tytanow intelektu jak niejaki(a) czerska. A raczej czerstwa.
      Twoje 20 IQ (i to w podskokach) nie pozwala na wyrazenie
      jakiejkolwiek mysli, wiec raczej daruj sobie. Przelacz sie na radio
      jozef.
    • Gość: G. Lisicki Re: Jak zwykle przed 1 sierpnia czerska atakuje IP: *.stacje.agora.pl 28.07.10, 12:15
      coś bym napisał, ale mi się nie chce. Zresztą są szpitale dla obłąkanych sierot
      po NSDAP
      • Gość: tiaaa Re: Jak zwykle przed 1 sierpnia czerska atakuje IP: *.196.239.200.threembb.co.uk 28.07.10, 12:24
        Jestem gotowa sie zalozyc, ze bedzie odpowiedz, ze po NKWD tez :D
        • Gość: G. Lisicki Re: Jak zwykle przed 1 sierpnia czerska atakuje IP: *.stacje.agora.pl 28.07.10, 13:50
          no jasne, po NKWD i KPP tez ;)
    • w.i.l To są bzdury. Jako dziecko miałem hełmy 28.07.10, 16:44
      i karabiny.
      Bo dzieci się bawią w wojsko.
      I nie znają jeszcze realiów prawdziwej wojny.
      I mają do tego prawo.
      Tak jak mają prawo bawić się w Indian i kowbojów.
      I nie znać realiów Dzikiego Zachodu.
    • Gość: Papageno Co kupić dziecku do Powstania? Wysyp szpetnych ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 17:43
      Kilka słów w sprawie rad Pani Psycholog Agnieszki Pisuli.
      Droga Pani!Proszę nie odradzać rodzicom kupowania chełmów i
      pistoletów zabawek dzieciom z okazji rocznicy Powstania.Jest taka
      potrzeba w dzieciach "odgrywania" dorosłych,prawda
      ?Jako
      psycholog powinna sobie Pani zdawać sprawę czym staje się człowiek
      pozbawiony agresjii?
      To pozbawianie agresjii od dzieciństwa jest
      barzdo modne w mediach.taki populistyczny zabieg,który widz i
      czytelnik kupuje zawsze.Zapominamy tylko,ze te wszystkie młodziezowe
      zbrodnie ,które słusznie ujawniają media są na ogół dokonywane z
      premedytacją i-UWAGA-PLANOWO, a więc o agresjii tej odruchowej nie
      ma mowy.
      Miłośnikom sportu wszelkiego przypominam,że bez agresji sportu tez
      nie ma-nawet szachów ;-)))))!Bez agresjii nie powstaje sztuka i
      muzyka.Zachęcam do lektury życiorysów sławnych Mistrzów;-).Wojne
      powoduje ekonomia,a nie psychologia.Bez agresji mas nie mielibyśmy
      Rewolucji Francuskiej i pojęcia Praw Człowieka i Obywatela.GDYBY
      NIE AGRESJA ALIANTÓW HITLER ZDĄŻYŁBY WYGAZOWAĆ WSZYSTKICH ŻYDÓW W
      EUROPIE.Walka w słusznej sprawie-tak jak ta Powstańcza w 44-tym
      była też agresją w obronie własnej.Może warto,żeby nasze dzieci
      znały i UMIAŁY KONTROLOWAC to uczucie,a tego uczą zabawy z bronią i
      Mądrymi Opiekunami
      .Żyjemy w czasach terroryzmu i zagrożeń
      wojennych-taki jest świat-może warto zachować odrobinę agresji w
      naszych umysłach bo gdy przyjdzie czas wojny wyruszymy na
      nią...barwnym korowodem "Euro Pride" ;-)))).
    • Gość: Zenon Też jestem za grą. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 20:00
      Amerykanie potrafią promować swój patriotyzm, wręcz przesadzony w filmach, czy
      grach typu Call of Duty, Medal of Honor itp. Nam też potrzeba takiej gry, ale
      zrobionej przez dobre studio, a ostatnio mamy się już czym pochwalić i mamy
      ludzi, którzy kiczu by nie zrobili. Obecnie polskie gry z powodzeniem idą w świat.
      Gra w realiach PW to by było to, byle z ograniczonymi do minimum
      uproszczeniami (których zupełnie nie da się pozbyć z gier) i zachowaniem dość
      ciężkiego, wojennego klimatu, a więc rezygnacją z kilku baniek w kasie, ale
      zyskaniem uznania wśród starszych graczy.
      • adam.sot Powstańczy stragan. 28.07.10, 20:39
        www.youtube.com/watch?v=1dDg_c2PcH0
        • Gość: tiaaa Re: Powstańczy stragan. IP: *.197.215.11.threembb.co.uk 28.07.10, 21:11
          W 2-giej minucie i 40-tej sekundzie tego sarkastycznego skeczu, padaja slowa:
          "Uwazajmy, na to zeby on nigdy nie stanal". Niestety, zdaje sie, ze plonne to
          byly nadzieje...
        • Gość: gosc Re: Powstańczy stragan. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.10, 05:14
          adam.sot napisała:
          > www.youtube.com/watch?v=1dDg_c2PcH0

          Mocne. Aż dziwne, że przeszło w TVP...
      • Gość: EM Re: Też jestem za grą. IP: *.173.31.97.tesatnet.pl 28.07.10, 20:41
        > Amerykanie potrafią promować swój patriotyzm, wręcz przesadzony w filmach, czy
        > grach typu Call of Duty, Medal of Honor itp.

        Nic, ze polowa cywilizowanego swiate z tego "patriotyzmu" sie smieje. Co sie
        tych gier tyczy: nie sa one jakos szczegolnie "patriotyczne".
        • Gość: tiaaa Re: Też jestem za grą. IP: *.197.215.11.threembb.co.uk 28.07.10, 21:13
          A druga powola placze, tam, gdzie 'Boys', ten amerykanski patriotyzm zanosza w
          darze. Na czolgach....
    • Gość: Skuba Kochani moi! ... IP: *.chello.pl 28.07.10, 20:55
      Jako dziecko, w początkach PRLu, dostałem ułańskie czako (model 1830)
      odnoszące się do tradycji Powstania Listopadowego, które też poli-
      tycznie było bez sensu (bo spowodowało likwidację odrębności Króles-
      twa Kongresowego), okazało się hekatombą i początkiem "Wielkiej
      Emigracji" polskich elit. Potem w sklepach, przez całe lata, można
      było jeszcze kupić strzelby-dwururki na kapsle z zamkiem kształtem
      nawiązującym do strzelb kapiszonowych (aluzja do powstania 1863 r?).
      To czemu się dziwić? Kochamy nasze klęski (łącznie z katastrofą TU).
      Ale i tak największą klęską narodową jest Macierewicz - jego mać!
      • Gość: to ja Re: Kochani moi! ... IP: 188.33.2.* 31.07.10, 12:16
        Listopadowe miało jakiś polityczny sens, ale Polacy, jak zwykle, nie potrafili
        sobie odmówić i wszystko spierniczyli swoimi nierealistycznymi mrzonkami. Z
        Rosjanami można było negocjować zwiększenie autonomii w ramach KP, kiedy jeszcze
        Rosjanie walkę przegrywali. Przecież pojawiały się takie koncepcje. Jednak
        spieprzyliśmy sprawę równo. No i "hekatomba"... trochę mocne słowo.

        Styczniowe za to, to już porażka na miarę PW. Ktokolwiek widzi w Powstaniu
        Warszawskim jakieś ślady zwycięstwa powinien leczyć się na głowę. Decyzja o
        wybuchu oparta na całkowicie błędnej ocenie sytuacji, wysyłanie dzieci do walki
        powstańczej... Chryste. Ludziom poległym w Powstaniu i w jego wyniku należy się
        szacunek. Ale celebrowanie go w sposób, w jaki to się teraz robi, pokazywanie
        Powstania od jakiejś bliżej nieokreślonej, "fajnej" strony to jakieś masakryczne
        nieporozumienie.
        • Gość: tiaaa Re: Kochani moi! ... IP: *.197.198.214.threembb.co.uk 31.07.10, 12:34
          Jedna, drobna uwaga...Dogadywanie sie z Rosjanami to mzonka. Tak, przegrywali
          ale pamietaj o dysproporcji sil. Potrzebowali czasu, zeby sciagnac posilki, w
          tamtych czasch, Imperium bylo wieksze niz teraz a mozliwosci transportowe
          znacznie skromniejsze.
          Powstanie Listopadowe trwalo dlugo i armia odnotowywala sukcesy bo to byla
          armia, skladajaca sie z wyszkolonych zolnierzy a nie pospolite ruszenie czy
          nieostrzelane wyrostki.
          W przypadku PW, nie decyzja o jego wywolaniu ale brak realistycznego planu, a
          takze brak planu "B" spowodowaly, ze bylo skazane na porazke juz 1 sierpnia o
          godz.17.00.
    • agora_do_wora Powstanie to obciach 28.07.10, 21:38
      Ośmieszanie - to standardowa metoda GW... Jasne, że są miłośnicy kiczu. Ale GW nie przeszkadza kicz "parad Schumanna" czy "walentynek". Przeszkadza wszystko, co mogłoby się kojarzyć z patriotyzmem.
    • popisuarka Co kupić dziecku do Powstania? Wysyp szpetnych ... 28.07.10, 21:57
      To tak jest, jak sie tworzy kult nieudanego powstania, ktore
      zniszczylo Warszawe, skarby naszej kultury i wymordowalo kwiat
      naszej mlodziezy... :(
      Chwala powstancom, ale te hanba tym, ktorzy ja wywolali!
      • Gość: tot Re: Co kupić dziecku do Powstania? Wysyp szpetnyc IP: *.pools.arcor-ip.net 28.07.10, 22:10
        plastikowe zabawki powstancze to efekt polityki afirmacyjnej wobec
        warszawskiej kleski. nie byla to nawet narodowa kleska, gdyz w
        zasadzie nikt poza warszawa nie "swietuje" tego wydarzenia, ani nawet
        nie pamieta o nim specjalnie.
        to co sie dzieje w okolicach sierpnia to paranoja: wielkie plakaty o
        powstaniu niczym reklamy, imprezy okolicznosciowe, komiksy i zabawki.
        • Gość: Filip z Krakowa Re: Co kupić dziecku do Powstania? Wysyp szpetnyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 22:40
          Ze następującym stwierdzeniem:

          "w zasadzie nikt poza warszawa nie "swietuje" tego wydarzenia, ani nawet nie
          pamieta o nim specjalnie"

          nie sposób się zgodzić, ponieważ: a) od dobrych paru lat rocznica Powstania jest
          medialnie obecna w skali porównywalnej jak rocznica wybuchu II Wojny Światowej
          (to odnośnie pamięci), b) "świętowanie" może i rzeczywiście ma szczególny wymiar
          w Warszawie, ale nie należy zapominać, iż dla bardzo wielu kręgów społecznych
          jest rocznica wybuchu Powstania ważną i godną czci datą, to ni mniej ni więcej
          kwestia etosu i formacji intelektualnej, a jak kto woli miarki jaką się do
          zjawisk społecznych przykłada.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Warszawska głupawka 28.07.10, 23:10
            "w zasadzie nikt poza warszawa nie "swietuje" tego wydarzenia, ani nawet nie
            > pamieta o nim specjalnie"
            >
            > nie sposób się zgodzić, ponieważ: a) od dobrych paru lat rocznica Powstania jest
            > medialnie obecna w skali porównywalnej jak rocznica wybuchu II Wojny Światowej
            > (to odnośnie pamięci)

            Media, dziwnym trafem, są robione w Warszawie. Media prywatne nakręcają każdą
            społeczną głupawkę, na jaką natrafią, a media państwowe są tubą PiS, więc
            dodatkowo nagłaśniają to, co lubią.

            Mieszkam w Warszawie od półtora roku i uważam, że na punkcie powstania panuje tu
            niepojęta głupawka. :-/ Jak gdyby mieszkańcy nie mogli sobie znaleźć lepszego
            znaku rozpoznawczego dla swego miasta. To kompletnie irracjonalne, że oni
            identyfikują się i reklamują swoje miasto imprezą, w której to miasto poszło w
            perzynę, a każdy powstaniec zabrał ze sobą na tamten świat dziesięciu
            niezainteresowanych cywilnych mieszkańców??
            • Gość: Filip z Krakowa Re: Warszawska głupawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 23:54
              To wszystko ciekawe co piszesz, i zgodzę się, że i "głupawka" niezdrowa
              (wszystko to kwestia skali i proporcji, smaku). Ale nie sposób zaprzeczyć, że
              jednak TYM ludzie żyją, i jest TO dla nich ważne. Dlaczego?

              Różnie można oceniać sensowność Powstania, niemniej jednak zda mi się, że
              kategoryczne osądzanie tego co się stało jest dalece niestosowne (skądinąd jakiś
              czas temu elegancko zrobili to polscy filmowcy, i nikt się nie pluje, po prostu
              z klasą). W moim przekonaniu mówienie o "zabieraniu ze sobą" jest
              niesprawiedliwe, bowiem pomija się motywacje i postawy ówcześnie żyjących, ich
              poczucie patriotyzmu, ówczesną, jakże specyficzną, formację mentalną i etosową.
              To daleko bardziej skomplikowane niż może się na pierwszy rzut oka wydawać.

              A co do znajdywania "znaku rozpoznawczego" to cóż racjonalnego miałoby mieć z
              tym związek? Czy Amerykanie są racjonalni z obowiązkowym indykiem na Święto
              Dziękczynienia, albo czy mieszkańcy NY odnośnie 11 września? To, ni mniej ni
              więcej, ważna przez wzgląd na pokoleniowe przeżycia data i sytuacja. Nie da się
              jej zbyć marketingową kalkulacją.
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Warszawska głupawka 29.07.10, 09:20
                > A co do znajdywania "znaku rozpoznawczego" to cóż racjonalnego miałoby mieć z
                > tym związek? Czy Amerykanie są racjonalni z obowiązkowym indykiem na Święto
                > Dziękczynienia, albo czy mieszkańcy NY odnośnie 11 września?

                Nie słyszałam, żeby 9/11 stał się jakimś znakiem reklamowym Nowego Jorku, z
                którego nowojorczycy mieliby być dumni i czerpać poczucie tożsamości... Chyba
                projektujesz na Amerykanów polski masochizm.

                A co do irracjonalnych znaków rozpoznawczych, to można łatwo znaleźć
                kontrprzykład - dziś piszą w gazecie, że Katalonia zabroniła corridy. Jak
                widzisz, istniał uświęcony tradycją symbol, który jednak świadomie postanowiono
                usunąć, jako głupi czy może nawet niemoralny.
                • Gość: Filip z Krakowa Re: Warszawska głupawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.10, 10:37
                  Odnośnie NY, nie mogę się zgodzić, bo wystarczy spojrzeć na skalę tego jak
                  celebrują tamte wydarzenia. Już samo to oznacza, że jest to dla nich ważne
                  doświadczenie, i owszem nie przyjmuje to u nich wymiaru członiastej "głupawki",
                  ale wymiar patriotyczny ma (choćby tylko lokalnie).

                  Z Katalonią to przykład nietrafiony z tego względu, że głównie chodziło o
                  zaakcentowanie zdarzenia historycznego, które dotyczy ludzkiej tragedii w
                  wymiarze zbiorowym. A tam rzecz się rozegrała, i rozgrywała od bardzo wielu lat,
                  na łonie dyskursu o ochronie praw zwierząt. Przypuszczam, że Cię zasugerowałem
                  tym skubanym indyczkiem, ale powtórzę to raz jeszcze, święta i zwyczaje mają swe
                  zasadnicze podłoże w czynnikach emocjonalnych, w zbiorowych przeżyciach, tym jak
                  ludzie nazywają, określają i pozycjonują na zasadzie konsensusu wybrane segmenty
                  rzeczywistości. Znamienitym przykładem na to jest właśnie narastający "ruch"
                  wokół Powstania, a ostatnio również kwestia katastrofy w Smoleńsku (nie chcę
                  ciągnąć tego wątku, chodzi jedynie o to, że mechanizm jest w każdym przypadku
                  zasadniczo taki sam). W moim przeświadczeniu warto przyglądać się temu, co
                  ludzie z tym robią, aniżeli wyłącznie skupiać uwagę na krytyce wymiaru
                  ideologicznego (który jest tam ewidentnie obecny, i jednakowo ważny). Rzecz w
                  tym, żeby przyglądać się temu w sposób równoważny.
      • leniuch102 Re: Co kupić dziecku do Powstania? Wysyp szpetnyc 28.07.10, 22:30
        popisuarka napisała:

        > To tak jest, jak sie tworzy kult nieudanego powstania, ktore
        > zniszczylo Warszawe, skarby naszej kultury i wymordowalo kwiat
        > naszej mlodziezy... :(
        > Chwala powstancom, ale te hanba tym, ktorzy ja wywolali!

        Kult patriotyzmu, poświęcenia dla dobra wspólnego, upamiętnienia bohaterów -
        choćby tyle jesteśmy im winni.
      • koham.mihnika.copyright specjalnie dla zwolennikow PiS powinna byc 31.07.10, 11:59
        w sprzedazy kukielka bylego prezydenta, ze sznureczkami i patykami na krzyz.
        Krzyz trzeba poswiecic i juz mozna bawic sie w prezesa.
    • Gość: Filip z Krakowa Co kupić dziecku do Powstania? Wysyp szpetnych ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 22:29
      Odnośnie treści artykułu (i nie tylko. Na marginesie dodam, że sam też pracuję
      w muzealnictwie):

      1. Pan dyrektor nieco rozmija się z prawdą (a przynajmniej takie mam wrażenie
      po wizycie w Muzeum we wrześniu ubiegłego roku). Pamiętam, że zwróciłem
      wówczas uwagę na kilkoro dzieci które w sali dziecięcej miały na głowach,
      udostępniane przez Muzeum, hełmy powstańcze (zrobiłem im nawet zdjęcia!).

      2. Pojawiało się to we wcześniejszych wpisach, toteż jedynie powtórzę;
      asortyment obydwu sklepików na terenie Muzeum ma co najmniej dwuznaczny charakter.

      3. W Krakowie otwarto niedawno muzeum Fabrykę Oskara Schindelra. Spodziewałem
      się, że będzie podobny wysyp gadżetów "okolicznościowych". Jest za to sporo
      książek, materiałów papierniczych (dość stonowanych i wyważonych) oraz
      kubeczki aluminiowe (w Warszawie też są takie), ale te akurat z tej racji, że
      w fabryce produkowano naczynia emaliowane, więc nie ma dysonansu. W tym tez
      względzie powiem, że to co zobaczyłem w Warszawie po prostu mnie zdruzgotało
      (co rzecz jasna, nie przekreśla rangi i potrzeby funkcjonowania takiej
      instytucji jak Muzeum Powstania).

      4. Myślę, że znamienną recenzję idei samego Muzeum wystawili ostatnio prof.
      Krzysztof Pomian (całe 3-y minuty podczas ostatniego Kongresu Kultury
      Polskiej) oraz prof. Janusz Tazbir w niedanym artykule dotyczącym patriotyzmu
      jaki ukazał się na łamach GW.

      5. Problem wychodzenia/wypuszczania dzieci "na barykady" i gadżeciarstwa około
      powstańczego tłumaczyć by można zauważalną, jak dla kogoś spoza stolicy,
      potrzebą budowy zbiorowej tożsamości jej bądź co bądź napływowych mieszkańców.
      Ale to temat na osobną bajkę.
    • Gość: okijas Co kupić dziecku do Powstania? Wysyp szpetnych ... IP: *.dip.t-dialin.net 28.07.10, 23:08
      Moze piwo?
    • Gość: zydzmadagaskaru O jakie powstanie chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 23:21
      O to Lepsze, ważniejsze czyli żydowskie w Getcie, czy o to Gorsze bo polskie w
      Warszawie?
      Rzygać się chce normalnie na żydowską wybiórczość.
    • poppers68 Re: A marsze żywych? 29.07.10, 08:14
      ...jak dotychczas to ja widzę pogardę,złość i nienawiść w wypowiedzi
      autora postu....
      Trochę pokory ,trochę pokory...
      Ja rozumiem,że żałujemy,iż nie urodziliśmy się gdzieś w Bawarii
      czy Niedersachsen na początku XX w. aby spokojnie stać na
      wieżczce w Auschwitz... No, niestety..
    • Gość: Parasol Re: Co kupić dziecku do Powstania? Wysyp szpetnyc IP: *.152.136.52.dsl.dynamic.eranet.pl 29.07.10, 11:08
      Najlepiej butelkę z benzyną z krótką instrukcją obsługi. Niech i
      teraz gó...arze pobawią się w wojenkę, może i teraz ktoś przy okazji
      zostanie zabity i będzie bardziej realistycznie. Pamięć o tamtej
      zbrodni w każdy sposób należy przypominać, bo jest z czego być
      dumnym.
      • 1zorro-bis Kiedy beda w Cepelii "komory gazowe z Auschwitz" ? 29.07.10, 11:27
        tez bylyby fajne "gadzety".....
        • Gość: Sven Re: Kiedy beda w Cepelii "komory gazowe z Auschwi IP: *.cust.telenor.se 31.07.10, 10:26
          Nie zawiedli mnie rodacy !! Jest o Zydach ! Teraz spokojnie moge
          napic sie Pejsachowki za poleglych we wszystkich powstaniach
          warszawskich.Nie wazne ,ktore i w ktorym wieku..o Zydach Polak nie
          zapomina !!
    • Gość: jk Co kupić dziecku do Powstania? Wysyp szpetnych ... IP: 188.33.108.* 31.07.10, 11:44
      Pan dyrektor chyba zapomniał o grze Mały Powstaniec, sygnowanej przez Muzeum i
      pięknie opisanej po niemiecku, o laleczce w stroju sanitariuszki i innych
      drobiazgach... (kubeczek powstańczy?). Ale rozumiem, że monopol na
      bagatelizowanie (przepraszam, popularyzowanie) przysługuje jego instytucji i
      tylko ona może na tym zarabiać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka