Gość: Definicja mafii sp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.10, 08:11 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wilczek1968 Statystyki na podstawie meldunków... 27.12.10, 08:48 ...mieszkam w tym Śródmieściu i nie widzę ani tej starości, ani tego wyludnienia. Mieszkania po osobach starszych są zwykle wynajmowane, bez meldunku, ludziom młodym, często studiującym. W mieszkaniu, w którym mieszkała jedna staruszka mieszkają teraz 2-3 młode osoby. Ale statystyka ich nie widzi, bo meldunku nie mają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żo według mapy: babyboom na białołęce IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 17:31 a nie w całej warszawie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podpalacz_stodol Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dziel... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 09:01 HGW - gdzie przedszkola na Bialolece??!!! Nie starczylo funduszy po transferze 500 MLN dla Walterow, co? Kompletna umyslowa impotencja coraz bardziej sklania mnie do wymeldowania sie z Warszawy i ponownego zameldowania u rodzicow. No bo i co tez dostaje w zamian od cudnego miasta stolecznego w zamian za moje podatki? Wielkie NIC... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dzi IP: 151.59.18.* 27.12.10, 12:40 Nic nie zmienia FAKTU ze Polacy biednieją z roku na rok, pensje stoją a ceny galopują. Dzietność w Polsce spadła do prawie najniższej na świecie www.wykop.pl/ramka/416559/demograficzne-samobojstwo/ Zajmujemy 208. miejsce na 228 krajów świata pod względem liczby rodzących się dzieci. Przed nami – na 182. miejscu – są nawet Chiny. A prowadzą politykę jednego dziecka. I wszystko na temat.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: od pokoleń Re: Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dzi IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 13:49 Tak,wieśniaku!Wracaj natychmiast.W doopie z twoimi podatkami, golasie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewye Babysrom w stolicy. IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 14:12 >>Kompletna umyslowa impotencja? To twój problem, twoje zdrowie. A idź do czworaków do rodziców. Folwarki czekają na takich jak ty gamoni. plonk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: satyr Babyboom w stolicy. IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 09:32 Od dawna wiadomo, że ludy prymitywne kompensują życiową dupowatość zwiększonym przyrostem naturalnym. Jak widać po raz kolejny ta teoria znalazła potwierdzenie w praktyce - starczy popatrzeć na mapę. Co ciekawe - skanalizowanie tego tłumu dzieciaków wymaga inwestycji w infrastrukturę typu żłobki, przedszkola, szkoły, przychodnie - normalnie budowane za środki przekazane przez rodziców w formie podatków. I tu ciekawostka: padło na okolicę zasiedloną przez napływ i znaną powszechnie z unikania tego obowiązku; ciekawe jak to rozwiążą władze lokalne bo nie widzę powodu by pozostałe dzielnice finansowały pasożytów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mac Re: Babyboom w stolicy. IP: 178.73.29.* 27.12.10, 10:19 Parweniuszu, za dużo grochu z kapustą w święta i już od rana fetor przenika do netu. Tacy jak Ty znani są z tego, że zajadle atakują sferę z której wyszli, aby broń Boże nikt ich z nią nie powiązał. Widzisz mój drogi parweniuszu, to wioskowi mają największe parcie na meldunek warszawski, bo przecież to nobilitacja i zazdrość w oczach sąsiadów. Najlepiej jeszcze gdy są wyrobnikami w jakiejś zagranicznej firmie - toć to szczyt marzeń i aspiracji! Niektórzy mają więcej niż jeden dom i możliwość wyboru, a meldują się tam gdzie im wygodniej i zwyczajnie korzystniej finansowo. Do obowiązków gminy należy zapewnienie mieszkańcom infrastruktury na odpowiednim poziomie. Jeśli tego gmina nie potrafi to nie powinna wydawać tyle pozwoleń na budowę coraz to nowych bloków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: watsoff Re: Babyboom w stolicy. IP: 193.24.24.* 27.12.10, 11:12 > Parweniuszu, za dużo grochu z kapustą w święta i już od rana fetor przenika do > netu. Tacy jak Ty znani są z tego, że zajadle atakują sferę z której wyszli, ab > y broń Boże nikt ich z nią nie powiązał. Widzisz mój drogi parweniuszu, to wios > kowi mają największe parcie na meldunek warszawski, bo przecież to nobilitacja > i zazdrość w oczach sąsiadów. Najlepiej jeszcze gdy są wyrobnikami w jakiejś za > granicznej firmie - toć to szczyt marzeń i aspiracji! > Niektórzy mają więcej niż jeden dom i możliwość wyboru, a meldują się tam gdzie > im wygodniej i zwyczajnie korzystniej finansowo. > Do obowiązków gminy należy zapewnienie mieszkańcom infrastruktury na odpowiedni > m poziomie. Jeśli tego gmina nie potrafi to nie powinna wydawać tyle pozwoleń n > a budowę coraz to nowych bloków. Celne i prawdziwe. Klikam Lubię to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasik Re: Babyboom w stolicy. IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.10, 14:45 nie ma podatków w dzielnicy z kogo ściągać - nie ma szkół i przedszkoli. proste. Proszę się zameldować, płacić podatki, pieniądze się znajdą. Jak Białołęka ma wyciągnąć pieniądze z projektów unijnych i innych rządowych, skoro zameldowane jest przykładowo 50 tys. mieszkańców? Na tyle tysięcy mieszkańców tych szkół i przedszkoli, które są w dzielnicy wystarczy. Nikt więcej nie da. A skoro mieszka 150 tys, więc dla 100 tyś nie będzie miejsc i koniec. Wniosek? Płaćcie do cholery podatki!!! Kombinatorzy i Cwaniacy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenon Re: Babyboom w stolicy. IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.10, 21:07 To działa też w drugą stronę. Ja płacę podatki w śródmieściu, gdzie mieszkałem przez (prawie) całe życie. A mieszkam pod Warszawą, gdzie nie jestem zameldowany. Podatki płacę w środmieściu, gdzie nie mieszkam - a zarabiam prawie 200 tys rocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agx Re: Babyboom w stolicy. IP: unknown 27.12.10, 14:54 Ale jeśli ktoś jest zameldowany i płaci podatki w mieście X to może niech oczekuje zapewnienia tej tzw. infrastruktury od miasta X, a nie od Y, gdzie w rzeczywistości mieszka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: satyr Re: Babyboom w stolicy. IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 18:26 nie gotuj się tak mac'iusiu bo Ci żyłka pęknie :D Nie ma czegoś takiego jak "wygodniej i zwyczajnie korzystniej finansowo" tam płacisz gdzie korzystasz. "Do obowiązków gminy należy zapewnienie mieszkańcom infrastruktury" - nic z tych rzeczy - tak było w PRL albo w Twoim rodzinnym PGRze - tu do obowiązków gminy należy realizacja inwestycji ze ŚRODKÓW WPŁACONYCH PRZEZ MIESZKAŃCÓW W FORMIE PODATKÓW! I jak jedziesz tzw po osobistym to tu Cię zmartwię copywriterze z awansu społecznego; z tej Twojej "sfery" to moja rodzina wyszła jakoś koło XVIIw - więc dzięki za rozbawienie z wieczora. Miłego grzebania w słoikach przywiezionych z ojcowizny :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzieciorob Umyslowo najwyrazniej nie IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.10, 19:27 Moze macusiowy zylka peknie dzis, za to Tobie (satyrze) na starosc, przy Twoim podejsciu nie bedzie mial kto tylka podetrzec. Mozna oczekiwac placenia podatkow, tam gdzie sie mieszka, ale to jest obowiazek Panstwa tak skonstruowac system, by obywatela to robili. Za to w naszym interesie jest budowac tyle infrastruktury pod rodzacych dzieci, by miec ich jak najwiecej. Inaczej skonczymy jak francuzi, ktorzy liczyli, ze kolorowi z magrebu beda im tylki podcierac, a oni im samochody podpalaja. Jak widac umyslowo nie wyszedles ze swojej sfery, ani nawet ze sposobu myslenia tupowego dla polowy XVII wieku. Niepozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: satyr Re: Umyslowo najwyrazniej nie IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 21:03 Dzieciorobie, ja mimo wszystko Ci życzę miłego wieczora - bo generalnie mam pozytywne nastawienie do ludzi (za wyjątkiem kanciarzy i cienkich cwaniaczków w stylu mac'a). Nie będę powtarzał drugi raz komentarza, więc przeczytaj ten parę postów niżej: "Gość: sa 27.12.10, 18:37" (nie wiedzieć czemu ucięło mi nick) - tam masz wyjaśnione moje podejście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzieciorob Re: Umyslowo najwyrazniej nie IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.10, 21:50 I wlasnie tym komentarzem dales kolejny dowod braku zrozumienia procesow demograficznych i ekonomicznych. Tudziez niezdolnosci wytworzenia sobie innej wizji rzeczywistosci niz zastana. A na koniec brak Ci takze talentui przwidywania zachowan ludzkich w reakcji na Twoje zachowania. Jednostkowo Twoje zachowaniwe jest racjonalne, jednak gdyby wszyscy tak postepowali jak Ty na wyspie takze panowalaby pustka (czytaj brak oferty uslug dla osob starszych). Prezentujesz sposob myslenia free ridera. Tyle, ze jak wszyscy sa free riderami, to nikt nie jest free riderem. Jak to zrozumiesz to moze warto bedzie Ci tlumaczyc inne niuanse takiej postawy. A poki co chyba nie ma to sensu. Zeby Ci bylo latwiej zrozumiec. Pieniadze moga byc narzedziem miedzypokoleniowej wymiany uslug pod warunkiem, ze te pokolenia istnieja. Trzeba miec nastepcow, zeby liczyc na to, ze pieniadze beda mialy jakas wartosc na starosc. Jednak najwiekszym paradoksem dla mnie jest to, ze nasmiewasz sie z tych, ktorzy chca miec dzieci, choc to z ich pracy zamierzasz korzystac. Gdyby Ci, Twoim zdaniem "nieinteligentni dzieciorobowie" skorzystali z Twoich rad i przestali rodzic dzieci ponad ich potrzeby, bylbys pierwszym, ktory by ucierpial na takiej polityce, gdy doszedlbys swoich lat. To co robisz jest nieracjonalne, strzelasz sobie w stope. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sakarra Re: Babyboom w stolicy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.10, 11:49 > Od dawna wiadomo, że ludy prymitywne kompensują życiową dupowatość zwiększonym przyrostem naturalnym. Moze nie do konca zgodze sie z reszta, ale ten fragment jest bardzo prawdziwy! Kto nie potrafi zostawic po sobie na swiecie nic naprawde wartego, ten decyduje sie na zostawienie potomstwa. Taka ucieczka od bolesnej swiadomosci wlasnej niewartosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: de Re: Babyboom w stolicy. IP: *.home.aster.pl 27.12.10, 12:30 A co ty pozostawisz po sobie filozofie? Rewolucyjną metodę leczenia jakiejś choroby, odkrycie, technologię, z której ludzkość skorzysta? Twoje nazwisko zostanie zapamiętane przez dłużej niż kilka dni po śmierci? Nie, to łaskawie nie p...prz, podobnie jak kolega satyr, który chyba ma problemy z poświątecznego przeżarcia. Dzieci to nie jest ucieczka od niczego, dzieci to nie udawanie że się jest wiecznym nastolatkiem tylko branie na siebie odpowiedzialność=ci. A ludy prymitywne, cokolwiek to znaczy mnożą się na potęgę nie dlatego, ze tak jak satyr mają kompleksy i problemy z głową tudzież frustracje seksualne tylko, żeby przetrwać przy olbrzymiej śmiertelności głównie niemowląt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sakarra Re: Babyboom w stolicy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.10, 13:06 > A co ty pozostawisz po sobie filozofie? Rewolucyjną metodę leczenia jakiejś cho > roby, odkrycie, technologię, z której ludzkość skorzysta? Twoje nazwisko zostan > ie zapamiętane przez dłużej niż kilka dni po śmierci? Najblizej moze mi do tego odkrywcy technologicznego.;) Na razie nie wiem jeszcze co zostawie... Moze nic, a moze jednak cos. Troche zycia jeszcze przede mna. Mam za soba wiele lat dzialalnosci spolecznej, z mniejszym i wiekszym zaangazowaniem, wiec moze ktos mnie zapamieta.:) Odpowiedz Link Zgłoś
darr.darek Re: Babyboom w stolicy. 27.12.10, 17:58 Gość portalu: sakarra napisał(a): > > A co ty pozostawisz po sobie filozofie? Rewolucyjną metodę leczenia jakie > > roby, odkrycie, technologię, z której ludzkość skorzysta? Twoje nazwisko > > ie zapamiętane przez dłużej niż kilka dni po śmierci? >Najblizej moze mi do tego odkrywcy technologicznego.;) Na razie nie wiem jeszcz >e co zostawie... Moze nic, a moze jednak cos. Troche zycia jeszcze przede mna. >Mam za soba wiele lat dzialalnosci spolecznej, z mniejszym i wiekszym zaangazow >aniem, wiec moze ktos mnie zapamieta.:) Nie łudź się. Coś wyjątkowego wymyśla jeden człowiek spośród setek tysięcy - reszta albo niczego istotnego nie wniesie, albo jeden z tysięcy zostawi anonimowo coś tam, jako tymczasową wartość kulturalną lub użytkową. Przy czym, zapamiętany na dłużej dla ogółu, zostanie tylko jeden z wielu milionów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: satyr Re: Babyboom w stolicy. IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 18:32 @sakarra - daj spokój, nie ma sensu puszczać krwi w piach. Są tacy którzy po prostu nie znają innego życia jak magiczny krąg praca-dom-kościół i cyklu: szkoła-praca-dzieci-emerytura na działce-dogorywanie w szpitalu. Po prostu mówisz o rzeczach abstrakcyjnych dla nich. To mentalność czysto feudalna - odchowam gromadkę to będą mnie utrzymywać jak za pługiem nie będzie sił chodzić. Wypisz wymaluj Boryna u Reymonta :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franek Re: Babyboom w stolicy. IP: 46.112.56.* 27.12.10, 12:38 "Kto nie potrafi zostawic po sobie na swiecie nic naprawde wartego, ten decyduje > sie na zostawienie potomstwa".. Kto nie potrafi wychowac choć jednego dobrego człowieka, któremu żyłoby sie dobrze i z którym żyłoby się innym dobrze, ten wyżywa sie w tzw pracy czyli w księgowości, utrzymywaniu porządku w skoroszytach, pilnowaniu obcych dzieci w szkołach, prowadzeniu jakiejś usługowej firmy albo budowaniu sobie domu (dla kogo?) Sakarro - żal mi cię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sakarra Re: Babyboom w stolicy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.10, 13:01 Ale mnie siebie nie zal. :) Nie robie nic z tego co napisales. Zreszta to ciekawe ujecie tematu - sugerujesz ze ludzie mocno zaangazowani w swoje dzialania to ukryci frustraci? Ja uwazam wrecz przeciwnie, raczej zazdroszcze im takiego zaangazowania w sprawy powazne i racjonalne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buncol Wyrazy współczucia z powodu rodziców IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 13:36 Nie dość ze twoi rodzice to plebeliusze bo zdecydowali się na dziecko to jeszcze spłodzili dziecko gorsze od siebie samych. Podwójne wyrazy współczucia. Szkoda ze już za sam fakt zdecydowania się na ciebie nie trafili do obozu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sakarra Re: Wyrazy współczucia z powodu rodziców IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.10, 13:51 No patrz, takie dno z nich, ale zyja i maja sie dobrze! I na dodatek utrzymuja dobre stosunku ze swoja coreczka, chociaz znaja jej poglady i zlego slowa o nich nie powiedzieli. Ich zycie byloby znacznie, oj znacznie prostsze gdyby nie ja. I wiem skadinad ze nie bylam dzieckiem planowanym. Ale nie dali mi nigdy tego odczuc. A Twoi rodzice? Skad mamy wiedziec ze byli aniolami? Takie pierdolki kazdy moze pisac na forum, obrazac innych argumentami typu "moi rodzice sa lepsi" - ale skad my mamy wiedziec ze faktycznie sa lepsi? A moze to tylko Twoje fantazje, ucieczka od rzeczywistosci w ktorej tak naprawde jestes ofiara przemocy seksualnej w rodzinie? Kto to sprawdzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buncol Re: Wyrazy współczucia z powodu rodziców IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 14:05 O czym ty w ogóle mówisz?! W co drugiej wypowiedzi podkreślasz ze tylko kretyni, biedacy i inni decydują się na dzieci. Więc ci napisałem ze twoi rodzice też musza być kretynami skoro się na ciebie zdecydowali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kjd Re: Wyrazy współczucia z powodu rodziców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 14:38 Ludzie, ogarnijcie się, bo piszecie takie pierdoły, że aż boli. Nic nie jest w życiu takie nieskomplikowane i jednoznaczne. Uogólnienia typu: "decydujący się na dzieci są x, natomiast bezdzietni to są dopiero y" możecie sobie wsadzić w buty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzieciorob Zostawia sie cos komus, co bezludnej planecie IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.10, 19:33 po technologii? nic Najwyrazniej zaczadziles sie "nowoczesnoscia" Benedyka i Zakowskiego. cywilizacja to ludzie, a tych sie rodzi nie produkuje Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Babyboom w stolicy. 27.12.10, 13:10 Dobry człowieku, są trzy rodzaje kłamstawa. Kłamstwo, wielkie kłamstwo, i statystyka. Mieszkam w Warszawie od urodzenia w tejże Warszawie, moja rodzina od pokoleń leży na Bródnie, a moje dwuletnie bliźniaki mieszkają w Warszawie na "bezdzietnym" Mokotowie, ale urodziły się na Klinicznej w Gdańsku i takie mają wpisane miejsce urodzenia. Tak wyszło. I co :-) ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Babyboom w stolicy. IP: 94.75.122.* 27.12.10, 14:07 asperamanka napisał: > Dobry człowieku, są trzy rodzaje kłamstawa. Kłamstwo, wielkie kłamstwo, i staty > styka. Mieszkam w Warszawie od urodzenia w tejże Warszawie, moja rodzina od pok > oleń leży na Bródnie, a moje dwuletnie bliźniaki mieszkają w Warszawie na "bezd > zietnym" Mokotowie, ale urodziły się na Klinicznej w Gdańsku i takie mają wpisa > ne miejsce urodzenia. Tak wyszło. I co :-) ? a moi przodkowie to Wars I Sawa w prostej lini Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Babyboom w stolicy. 27.12.10, 14:57 A masz jakieś dowody? Bo ja mam. ;-) Poza tym Wars był kobietą i nie mógł z Sawą mieć dzieci. Tak samo jak Kopernik i nawet Skłodowska też były kobietami. Doucz się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buncol Bezdzietni powinni płacić dodartkowe podatki IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 13:23 Skoro według ciebie tylko ludy prymitywne się poładza na potengę a Polska ma jeden z najnizszych przyrostów naturalnych w Europie i na swicie to znaczy że tu sami światli ludzie zyja :) Skoro nie potrafimy utrzymac przyrostu choćby na najnizszym wymaganym przez nature procencie to tylko źle swiadczy o naszym społeczeństwie. ROzumiem że wam odpowiadają podnoszone poidatki aby załatać dziurę. Wielu z was nie rozumiem ze wasze emerytury to tylko liczby a jej prawdziwa wysokośc bedzie zależała od tego ilu ludzie w przyszłosci będzie rpacowało. Dalej myślcie o sobie ale za 20 lat nie zdziwcie się że emerytury w ogóle zostaną zliwidowane bo wszystko w tym kierunku zmierza. 10 lat temu emerytua stanowiła 66 % ostatniej pensji, już wiadomo że w 2030 będzie to zaledwie 33%. A wy dalej żyjcie chwilą i narzekajcie ze nie ma na świadczenia, na służbę zdrowia itd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: foksterierka Re: Bezdzietni powinni płacić dodartkowe podatki IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 13:52 No dobra, narodzę i piątkę dzieci. Tylko kto mi wtedy będzie płacił składki na emeryturę? Udowodnij, że kobieta pracująca 40 lat dostanie niższą emeryturę niż kura domowa. Ta druga ma gwarantowaną tylko osteoporozę i nietrzymanie moczu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buncol Re: Bezdzietni powinni płacić dodartkowe podatki IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 14:03 Daleko szukać nie trzeba, w Niemczech będąc facetem bez dzieci , w pewnym wieku zaczynasz płacić podatek bykowy. Dzieci są przyszłoscią narodu a wiec najwaznieszym dobrem. Skoro ktoś ich nie chce posiadac to powinien płacić dodatkowy podatek aby wesprzeć tych którzy mimo ciężkich czasów na dziecko się zdecydowali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: foksterierka Re: Bezdzietni powinni płacić dodartkowe podatki IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 14:16 Ależ Buncolku, robienie dzieci to umacnianie piramidy demograficznej, a kto będzie pracował na nasze dzieci, jak będą stare? Będą musiały wychować jeszcze więcej dzieci. Nigdy w historii nie było nas 38 000 000, a tu słyszę że jeszcze za mało.. Tak się w nieskończoność nie da, pomyśl o prawnukach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buncol Re: Bezdzietni powinni płacić dodartkowe podatki IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 14:29 Podstawą jest zastępwoalnosc pokoleń. Na chwilę obecną ubyło nas jakies 140 tys. Za 20 lat na jedną osobę pracującą będa przypadały dwie niepracujace. Masz rację to piramida pokoleniowa która zaklada ze potrzebny jest stały przyrost nowcy pokolen aby utrzymać starsze. Tylko gdy ta piramida się rozsypie to nasz naród wyginie w ciągu 5 pokoleń. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Bezdzietni powinni płacić dodartkowe podatki 28.12.10, 10:48 Ale przedmówca zwrócił ci tylko uwagę, że pompowanie tej bańki poprzez płodzenie dzieci niczego nie rozwiązuje. Im też trzeba będzie kiedyś wypłacić emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: portfel sam sobie zarób na swój pomiot zrobiony po pijaku IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 14:37 złodzieju Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sa Re: Bezdzietni powinni płacić dodartkowe podatki IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 18:37 Buncolu - to tylko po to Ci dzieci by zarabiały na emeryturę i zarabiać na podatki? Niezależnie od stanu rodzinnego ja już dawno zadbałem o to by na starość odpocząć w jakimś sympatycznym miejscu o umiarkowanym klimacie a dzieciakom pozwolić żyć własnym życiem; na państwowe zapomogi nie liczę wcale. Może jakąś zrzutę zrobimy na składkę w jakimś funduszu emerytalnym byle byś się tylko nie rozmnażał, oprawco! Odpowiedz Link Zgłoś
stas_g Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dziel... 27.12.10, 09:44 Przepraszam, a jak to było liczone? Na Pradze Płd. jeśli nie jest się wojskowym to nie da się urodzić. W całej dzielnicy NIE MA porodówki. Wszystkie dzieci rodzą się w innych dzielnicach i tam są zgłoszone w USC - więc jak to było liczone? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hiPOkryzja Tak, żeby się Bufetowej ładnie cyferki układały... IP: *.home.aster.pl 27.12.10, 10:19 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PISuar Re: Tak, żeby się Bufetowej ładnie cyferki układa IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 18:43 bo taki Jaro napłodził całą rzeszę... Tylko efekt spuścizny (czyli wytrysku) Lecha się ostał :p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: foahoka Re: Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.10, 11:46 >Na Pradze Płd. jeśli nie jest się wojskowym > to nie da się urodzić. a wojskowi (wojskowe raczej) to też na Pradze Płd. nie urodzą - na Szaserów już od ładnych kilku lat nie ma porodówki...masz nieświeże informacje stasiu Odpowiedz Link Zgłoś
extrafresh Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dziel... 27.12.10, 10:42 Jak to było liczone? Pochodzimy z Woli, żona rodziła na Inflanckiej. Dziecko "zaliczone" do USC Śródmieście, czy Wola? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Labrador Re: Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dzi IP: 178.73.50.* 27.12.10, 11:12 Przeciez sam zgłaszałes dziecko do urzędu i je maldowałes więc sobie przypomnij gdzie byłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
extrafresh Re: Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dzi 27.12.10, 11:16 Mądralo! Akt urodzenia wydaje ten urząd dzielnicy, na terenie której znajduje się szpital, w której się dziecko urodziło - Śródmieście. Z aktem poszedłem zameldować do siebie na Woli. Dlatego też pytam, czy według tego opracowania dziecko zostało zaliczone do Śródmieścia, czy Woli? Odpowiedz Link Zgłoś
jestem_z_kobry Re: Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dzi 27.12.10, 12:30 > Dlatego też pytam, czy według tego opracowania dziecko zostało zaliczone do Śró > dmieścia, czy Woli? Tak trudno się domyślić? Na Białołęce w ogóle nie ma szpitala, a przyrost naturalny największy. Myślisz, że kobiety na Białołęce rodzą w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
extrafresh Re: Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dzi 27.12.10, 12:45 A skąd mam wiedzieć czy jest szpital, czy nie... Nigdy nie byłem na Białołęce... Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dzi 27.12.10, 13:18 Jeżeli rodzice mają różne miejsca zameldowania, dziecko się z automatu melduje do matki, chyba że powiesz inaczej w urzędzie. Więc oczywiście jest pytanie, czy w artykule jest statystyka urodzen w szpitalach w Warszawie, czy statystyka dzieci zameldowanych. Raczej sądząc z faktu że na Białołęce nie ma porodówki, to jednak to drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dzi 27.12.10, 13:26 PS. Zrestą nie wiem jak jest w Warszawie. Wbrew nickowi jestem facetem. Od pokolen warszawiak. W moim przypadku było tak, że dzieci - bliźniaki urodziły się w szpitalu Akademii Medycznej w Gdańsku i poszedłem do urzędu je uznać jako nie mąż. Matka zameldowana w Sopocie, i na Długich Ogrodach w Urzędzie Miasta w Gdańsku tylko zapytali, że meldują do matki z automatu chyba że mam inny pomysł, żeby wysłać dokumenty do Warszawy. Nie miałem, i więcej nikt nie szedł do urzędu, tylko wysłali do Sopotu dane dzieci i po jakimś czasie przyszedł polecony z Urzędu Miasta Sopot z zawiadomieniem że są zameldowane nowe dwie osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
daje_co_mam Madralo 27.12.10, 14:22 Rodzic dziecka nie melduje. Dziecko jest meldowane automatycznie pod adresem rodzica/ow. W Urzedzie gdzie mieszkasz odbierasz tylko PESEL dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorfmeister Re: Madralo IP: 212.180.160.* 27.12.10, 16:51 Nieprawda. Nasze dziecko urodziło się w innej dzielnicy niż jesteśmy zameldowani. Po PESEL musiałem zgłosić się do USC dzielnicy, w której jest szpital. Potem zameldowałem dziecko u siebie. Żona wyraziła na to zgodę. Odpowiedz Link Zgłoś
stas_g Re: Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dzi 27.12.10, 13:18 Mieszkam na Grochowie, żona rodziła na Starynkiewicza, a młode zarejestrowane na Ochocie - do bani z taką statystyką. Staś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: just Re: Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dzi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.12.10, 12:07 A ciekawe jak policzyli Ursynów, skoro nie mamy tu porodówki! Tylko obiecują że wybuduja Szpital Południowy z porodówką. Ciekawe kiedy?! Odpowiedz Link Zgłoś
dejot7 Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dziel... 27.12.10, 11:11 "Proporcje pokoleń pozostają niezmienne, jeżeli w danym roku na dziesięć kobiet w wieku 15-49 lat przypada średnio 21 urodzonych dzieci. Tymczasem dziś jest to tylko 12 dzieci." Macie nieaktualne dane. Według danych GUS z 2009 r. było to 14 dzieci, a w tym roku jest z pewnoscią jescze więcej. Te 12 było w czasie dołka demografinczego w 2002-2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) Re: Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dzi IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 13:20 Musiałyby się mnożyć jak króliki. Na 14 moich koleżanek w wieku 27-31, czyli największy szał macicy, przypada 1 tegoroczne niemowlę. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dzi 27.12.10, 13:22 Gość portalu: :-) napisał(a): > Musiałyby się mnożyć jak króliki. Na 14 moich koleżanek w wieku 27-31, czyli na > jwiększy szał macicy, przypada 1 tegoroczne niemowlę. Zakonnice? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) Re: Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dzi IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 13:37 Nie, część to matki dwu- trzylatków, ja sama nie chcę dzieci, część odkłada decyzję bo ich nie stać. Te 12 czy 20 niemowlaków rocznie to chyba na 1000 kobiet.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buncol Dziwnych masz najomych IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 13:28 wsród moich jesteśmy jedyni, którzy mają tylko jedno dziecko i mam nadzieję ze to się wkróce zmieni i też będziemy mieli drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elmo Re: Dziwnych masz najomych IP: *.xdsl.centertel.pl 27.12.10, 19:30 Eh, wy sieroty po komunizmie wam sie caly czas marzy , ze wszystko bedzie znowu sie robic to samo co inni , ze bedzie jakies bykowe itp. Boli was, ze nie macie juz takiego samego poziomu finansowego jak sprzed urodzenia. Tak wiec , zebrzecie tu i tam o te podatki dla bezdzietnych. Znam ja takich podrzednych konowalow, ksiegowych , inzynierynow itp (bo przeciez nie naukowcow z otwarta glowa czy naprawde wysokiej klasy lekarzy itp) co ciagle ujadaja , ze jak to oni czy ich dzieci sa komus potrzebni. Jak was to tak boli , ze bezdzietni maja wiecej pieniedzy i czasu , to trzeba bylo sobie tych dzieci nie robic. Kazdy jest kowalem swojego losu. Komuna sie juz skonczyla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sakarra ech kindermatolki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.10, 11:45 I na co wam te dzieci... Nie szkoda zycia? Czasu, pieniedzy, nerwow? Lubicie nieprzespane noce i zmienianie obs...nych pieluch? Ja juz na pewno wiem ze bede ich miec, i to jak dotychczas najlepsza decyzja w moim zyciu! Mozecie sobie pisac ze jeszcze zmienie zdanie, ale ja mam juz dobrze po 30-ce i nie zanosi sie na to. Ciesze sie, ze mieszkam w dzielnicy gdzie urodzin jest malo. Mniej halasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John Doe Re: ech kindermatolki IP: 212.160.157.* 27.12.10, 12:00 Ja też się cieszę, że się nie rozmnożysz! Poważnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: de Re: ech kindermatolki IP: *.home.aster.pl 27.12.10, 12:33 Ja też się cieszę. Tak trzymaj człowieku, koniecznie z dala od seksu (bo to wiesz, zawsze jakieś ryzyko). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: ech kindermatolki IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 12:36 Obsrane pieluchy zmienią Ci w domu starców i umrzesz w samotności doskonałe podejście do tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
feel_good_inc Re: ech kindermatolki 27.12.10, 12:45 Gość portalu: S napisał(a): > Obsrane pieluchy zmienią Ci w domu starców i umrzesz w samotności doskonałe pod > ejście do tematu. No pewnie, lepiej zrobić z któregoś dziecka niewolnika przywiązanego do łóżka niedołężnego rodzica. Odpowiedz Link Zgłoś
nowotkomarceli4 Współczuję ci ch*jow*ej rodzinki 27.12.10, 12:54 Bo ja nie wyobrażam sobie, że mógłbym oddać osoby ze swojej rodziny do domu starców. Skoro ty w taki sposób patrzysz na, (nazwijmy ich „bliskimi), swoich bliskich, to naprawdę musieli ci wyrządzić wielką krzywdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sakarra Re: ech kindermatolki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.10, 12:55 > No pewnie, lepiej zrobić z któregoś dziecka niewolnika przywiązanego do łóżka n > iedołężnego rodzica. Ano wlasnie, az trudno to lepiej ujac. :) A jaka macie gwarancje ze wasze dzieci nie opuszcza was kiedy bedziecie starzy, niedolezni? Wiekszosc ludzi umiera zreszta nie calkiem niedolezna, ale radzac sobie jeszcze jako tako ze sprawami codziennymi. Pewnosc "inwestycji" w dziecko jest zadna! Bo czy da sie wychowac druga osobe w stu procentach tak jakbyscie sobie zyczyli? I czy to wiele zmienia ze wasze dzieci beda was przewijac, a nie pielegniarka w domu starcow? Chociaz to chyba byloby jeszcze gorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
nowotkomarceli4 Re: ech kindermatolki 27.12.10, 13:10 Głupku wioskowy kilka spraw, których jak widać zupełnie nie rozumiesz: 1. dziecko to nie jest inwestycja. Jeśli z tej perspektywy patrzysz na dzieci, to znaczy że masz problem. 2. W wychowywaniu dzieci też nie chodzi o to aby "wytresować" człowieka, który ślepo będzie wykonywał moje rozkazy do końca życia. 3. Jeśli decydujesz się na dziecko, to też nie po to, aby Ciebie przewijało na starość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sakarra Re: ech kindermatolki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.10, 13:42 Madralo miejski/a, kilka spraw ktorych jak widac zupelnie nie doczytales/as ze zrozumieniem: > 1. dziecko to nie jest inwestycja. Jeśli z tej perspektywy patrzysz na dzieci, > to znaczy że masz problem. To znaczy jaki konkretnie problem? Zniz sie laskawie do mojego poziomu i wyjasnij, pewnie nie tylko mnie... Ja sie zreszta odnosze do postu poprzednika. Ale, skoro to nawet nie jest nawet "inwestycja", to po co wiecej problemow w zyciu? Po co zmieniac swoje obecne zycie - ryzykowac kariere, zdrowie, wydatki? > 2. W wychowywaniu dzieci też nie chodzi o to aby "wytresować" człowieka, który > ślepo będzie wykonywał moje rozkazy do końca życia. Pelna zgoda. No to teraz wytlumacz mojemu przedmowcy, ze nie ma zadnej gwarancji ze dziecko nie zostawi Cie na starosc samego, bo to nie ja uzywalam takiego argumentu. No ale przeciez macierzynstwo/ojcostwo to nie jest inwestycja.:) > 3. Jeśli decydujesz się na dziecko, to też nie po to, aby Ciebie przewijało na > starość. Oczywiscie. Czytaj wyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
nowotkomarceli4 Buhahahahaha "ryzykować karierę"???? 27.12.10, 14:44 Buhahahahahahahahahaha dawno tak się nie uśmiałem z tej tzw. "kariery". Ludzie nie nazywajcie swoich zawodzików "karierą". Jeśli dziecko ma pokrzyżować plany kariery to znaczy, że ty nie umiesz jej planować. BUHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Buhahahahaha "ryzykować karierę"???? IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 21:47 Albo to znaczy, że jest kobietą, bo ty pajacu nic nie ryzykujesz, więc się łaskawie zamknij. Odpowiedz Link Zgłoś
nowotkomarceli4 Re: Buhahahahaha "ryzykować karierę"???? 28.12.10, 10:43 Ale to naprawdę nie ma znaczenia czy to kobieta czy mężczyzna. Moja żona urodziła trójkę dzieci. Ostatnie trzy lata temu. Czy ty naprawdę przypuszczasz, że to spowodowało, iż zaprzestała pracy???? Że miała zamkniętą drogę do awansu??? Że to zamroziło jej dochody na poziomie sprzed 10 lat??? Bzdura :) Jesteś kolejną osobą karmioną bzdurami z czasopism typu Cosmopolitan - natomiast prawda jest zupełnie inna. To czy masz dziecko, czy też nie, nie ma wpływu na Twoją karierę. Tak naprawdę wszystko zależy od nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol Re: ech kindermatolki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 14:45 Matołku niewychowany, potrudź się trochę i przeczytaj całą dyskusję zanim zaczniesz obrażać ludzi, bo tak się głupio (dla ciebie) składa, że wymyślasz człowiekowi, z którym się zgadzasz. Odpowiedz Link Zgłoś
nowotkomarceli4 Re: ech kindermatolki 27.12.10, 14:54 Czytaj z lepszym zrozumieniem. Dyskusja nie ma odcieni czerni i beli. Pomiędzy tymi dwiema barwami są znaczące szarości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pol Re: ech kindermatolki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 15:05 Akurat mnie nie musisz o tym przekonywać. Wątpię jednak w to, czy wymyślanie rozmówcy i zbywanie jego argumentów wypowiedzią "BUAHAHAHAHA" sprzyja poruszaniu się w "szarościach" i unikaniu ekstremum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sakarra Re: ech kindermatolki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.10, 13:07 > Ja też się cieszę. Tak trzymaj człowieku, koniecznie z dala od seksu (bo to wie > sz, zawsze jakieś ryzyko). Bardzo niewielkie gdy sie wie co sie robi. I gdy sie czlowiek potrafi zabezpieczyc trwalej niz na chwile. Odpowiedz Link Zgłoś
nowotkomarceli4 Re: ech kindermatolki 27.12.10, 13:12 Och jakiś ty świadomy. No normalnie człowiek oświecenia. Buhahahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
nowotkomarceli4 Re: ech kindermatolki 27.12.10, 13:13 Dobrze że nie chcesz mieć dzieci, bo to nie jest dobre, kiedy dzieci mają dzieci. Zmykaj dzieciuchu... w Twoje trzydzieści kilka lat, tylko podobny i Tobie dzieciuch byłby w stanie uwierzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: ech kindermatolki IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 13:31 ja mam 31 i też jestem pewna, że nie chcę dzieci. Jak tego nie rozumiesz, to wyobraź sobie, że ktoś ci każe kupić żółwia, jak nie chcesz bo to tylko kłopoty i koszty, żółw cię nie rajcuje bo powolny i głupi, ten ktoś wywala argumenty: bez żółwia będziesz nieszczęśliwy, wszyscy wokół mają żółwia a ty nie, niedługo będziesz za stary na żółwia... Ale co ma powiedzieć ktoś, kto się wpakował w to g.. i nie ma odwrotu? Będzie wszystkim wmawiał jakie to szczęście, po co sam ma cierpieć? A życie tylko jedno... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buncol Tyle że ty nie masz odniesienia IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 13:41 Ktoś kto ma dziecko ma prawo ci powiedziec że tracisz nie mając dziecka. Ty za to nie masz nic w temacie do powiedzenia, bo jak przekonasz mnie czyli osobę która dziecka, nie miała a teraz nie wyobraża sobie bez niego życia? Nawet nie wyobrazasz sobie jak twoje zycie jest puste, ale o tym się nie dowiesz bo nie masz puntu odniesienia. Rozmowa z takimi jak ty o dzieciach i wartosici rodzicielstwa to tak jakby opowiadać niewidomemu od urodzenia o kolorach. Ja wiem jak to jest nie mieć dzieci a ty nie wiesz jak to jest je mieć. Więc tak naprawdę nie ma o czym z tobą rozmawiac Odpowiedz Link Zgłoś
thorey Re: Tyle że ty nie masz odniesienia 27.12.10, 13:46 Jesteś jakimś księdzem czy bezrobotną położną? Bo pierdzielisz jak Michalik albo sam JP2. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sakarra Re: Tyle że ty nie masz odniesienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.10, 13:58 > Nawet nie wyobrazasz sobie jak twoje zycie jest puste, ale o tym się nie dowies > z bo nie masz puntu odniesienia Takich samych argumentow uzywaja Swiadkowie Jechowy - jestes pusta, poniewaz nie wiesz jak bardzo jestes nieszczesliwa. Ale my to wiemy. Lepiej. Wystarczy chciec uwierzyc zeby uwierzyc. Tylko jednego w ich argumentacji brakuje - odniesienia. Do mojej rzeczywistosci.:) Aha, i jeszcze czegos - racjonalnego uzasadnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buncol Re: Tyle że ty nie masz odniesienia IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 14:10 Już sama treść twoich wypowiedzi świadczy o tym ze kompletnie nie rozumiesz u czym mówimy. Wiesz jakie to uczucie kiedy przestajesz być naważniejszy w życiu? WIesz jak to jest kiedy nie wyobrażasz sobie życia bez tej małej istoty? Wiesz co to jest zakochac się bez opamietamnia? WIesz jakie to uczucie móc oddac życie bez wahania za swój największy skarb. Ja jeszcze pare lat temu nie wiedziałem. Pieniądze, nowy telewizro, samochód to tylko puste zabawki które przy dzecku sa nic nie znaczącymi pierdołami. Chodzi tylko o to ze ktoś kto ma dziecko wie jak to było przed nim , a ktoś kto nie ma dziecka nie ma kompletnie pojęcia co to jest m,iłosć rodzicielska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sakarra Re: Tyle że ty nie masz odniesienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.10, 14:32 > Pieniądze, nowy telewizro, samochód to tylko puste zabawki które przy dzecku sa > nic nie znaczącymi pierdołami. Nie mam samochodu. Nie mam telewizora, nawet starego. Moje zarobki sa w okolicach sredniej krajowej. Od wielu lat dzialam na rzecz praw zwierzat. Chyba nie pasuje do Twojego profilu hedonistki. No i masz problem - chyba nie potrafisz zrozumiec moich motywow, zaszufladkowac i splycic mojej osoby. :) Odpowiedz Link Zgłoś
nowotkomarceli4 Re: Tyle że ty nie masz odniesienia 27.12.10, 14:37 A w takim razie jesteś gotów płacić wyższe ubezpieczenie społeczne za świadomą bezdzietność??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :/ Re: Tyle że ty nie masz odniesienia IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 21:54 Narobiłeś to je sam utrzymuj, cholerny pasożycie. Komuna się marzy, co? Przedszkola, beciki, bileciki, powinni za to płacić tylko rodzice, a ci jeszcze łapy wyciągają po więcej do pracujących ludzi.. bezczelność Odpowiedz Link Zgłoś
nowotkomarceli4 Re: Tyle że ty nie masz odniesienia 28.12.10, 10:49 1. Nie obrażaj osobiście, a skup sięna merytorycznej rozmowie. 2. "komuna..." buhahahahahaha - to zadziwiające. Jedny wyzywają mi od komuchów a inni od "katolskich dieciorobów"... buhahahahaha - no a poza tym to nie jest argument. 3. "Pasożycie" - kolejny raz mnie obrażasz nie mając do tego żadnych podstaw. 4. Przedszkola to prywatne. Becik - nawet tegonie odebraliśmy.Nie chciało nam się. 5. Chciałem Tobie przypomnieć, że ty również byłeś dzieckiem, matka nie wydała Ciebie na świat w tej postaci. Ty również korzystałeś z tego "socjalu". 6. A osoby świadomie bezdzietne powinny płacić wyższe podatki, ponieważ system emerytalny w naszym kraju,jest tak zbudowany, że młodsze pokolenia utrzymują starsze. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Tyle że ty nie masz odniesienia 28.12.10, 12:30 Myślisz, że będzie na chińskie dzieci robił? :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ikra Re: Tyle że ty nie masz odniesienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 15:10 No tak, neofita. Czuć to wyraźnie. Za kilka lat być może zrozumiesz, że przekonywanie bezdzietnych z wyboru ludzi o tym jacy są niedorozwinięci jako istoty ludzkie, bo nie doświadczyli rodzicielstwa, świadczy o braku kultury. Nie przyszłoby mi do głowy męczyć znajomych, którzy zdecydowali się na dziecko, argumentami przeciwko tej decyzji, nigdy nie odważyłabym się takim protekcjonalnym tonem opowiadać im, jaki błąd popełniają czy wyliczać czego to już nie przeżyją w wyniku podjęcia tej decyzji. Widzę jednak, że wraz z doświadczeniem rodzicielstwa niektórzy całkowicie zatracają takt, który pozwala różniącym się ludziom bezkonfliktowo współżyć ze sobą. Skąd w was, rodzice, ta nieumiejętność zaakceptowania faktu, że inni ludzie żyją inaczej, dokonują innych wyborów? Nie wiem, czy jest to związane stricte z rodzicielstwem, czy może wynika z cech charakteru (apodyktyczności, narcyzmu itp.) i dziecko nie ma z taką postawą wiele wspólnego, ale powiem ci jedno - jest niestrawne i sprawia nawet, że bezdzietni z wyboru ludzie uciekają od swoich wieloletnich znajomych, którzy prezentują taką misjonarską postawę. Wiem, co mówię, bo byłam świadkiem rozluźnienia takich więzów, właśnie z powodu przyjęcia przez jedną stronę takiej wyższościowej, mentorskiej postawy młodego ojca, który nagle odkrył nowy wymiar i nie może znieść faktu, że inni nie chcą go odkrywać. Trzeba było faceta odstawić na rok, żeby trochę nad sobą zapanował, ale jeszcze mu się to nie udało do końca. Żyj i pozwól żyć innym. Jeśli naprawdę jesteś tak szczęśliwy, nie powinno ci to sprawić żadnego problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kindersurprise Re: Tyle że ty nie masz odniesienia IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 14:08 Ja mogę podjąć świadomą decyzję, porównuję plusy i minusy, ty zaliczyłeś(aś) wpadkę po alkoholu i nic nie możesz zrobić, dlatego na siłę sam sobie wmawiasz, że dziecko jest celem życia, jego pełnią i koniecznością. Gdyby to było takie wymarzone, wyczekane szczęście po in vitro, to nie plułbyś jadem po forach internetowych, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buncol Re: Tyle że ty nie masz odniesienia IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 14:26 Kto tu pluje jadem ? Masz coś z głową? Rozumiem ze jak napiszesz ze zaliczyłem wpadkę no i oczywiście po gorzale bo przeciez teraz tylko tak płodzi sie dzieci to już podkreślisz swoja wyższość? Jedynie co pokazałes to brak kultury. W twoim przypadku od posiadania dzecka bym sie wstrzymał. Najzabawniejsze jest to ze gdy napisałem ze osoba która nie ma dziecka nie wie jak to jest to od razu gromy przy czym żaden nie jest merytoryczny. Ja wiem jak to jest nie mieć dzieci, wiem jak to jest dorabiac się , odkłądac i szukac dóbr materialnych jako podstawy załozenia rodziny. Ogólnie żyjcie wegdług swojego uznania tylko nie wmawiajcie że życie bez dziecka jest lepsze skoro go nie macie. Odpowiedz Link Zgłoś
thorey Re: Tyle że ty nie masz odniesienia 27.12.10, 14:36 Oczywiście, że życie bez dziecka jest lepsze. Chociaż ludzie odpowiedzialni niekiedy wybierają rzeczy pożyteczne raczej niż wyłącznie przyjemne. Dlatego uważam, że powinni znaleźć się tacy, którzy te dzieci urodzą i wychowają. Jako społeczeństwo powinniśmy im nawet za to zapłacić. W końcu poświęcają się dla nas. Śmieszą mnie jednak jednostki, które tak bardzo dały swojej progeniturze wyprać sobie mózgi, że gotowe sa innych przekonywać na forach, że wrzeszczące bachory, które pożerają nasze dochody są największą radością i szczęściem życia każdego człowieka. Moim zdaniem jesteś jednak jakimś sukienkowym, który uskutecznia "ewangelizację" na forum. A może masz przychówek z gospodynią? I utrzymujesz go z tacowego? Bo jeśli nie, to twoje wypociny nie mają sensu, skoro to czysta teoria. Chyba, że jakieś "niepokalane poczęcie" dałeś sobie wmówić? Odpowiedz Link Zgłoś
nowotkomarceli4 Re: Tyle że ty nie masz odniesienia 27.12.10, 14:40 1. Jaką część Twoch dochodów pożarły moje dzieci? 2. Nie wiesz czy życie bez dziecka jest lepsze, bo nigdy z dzieckiem nie żyłeś - więć skąd taka wiedza u Ciebie? 3. Nie ty mi niczego nie musisz wynagradzać - ty powinieneś płacić wyższe ubezpieczenie, aby moje dzieci nie musiały utrzymywać Ciebie na starość. Odpowiedz Link Zgłoś
thorey Re: Tyle że ty nie masz odniesienia 27.12.10, 14:49 Czyli ty i buncol to te same osoby? Zapomniałes się przelogować. Można było się tego domyślić, pierdzielone trolle. Co do utrzymywania przez twoje dzieci, to bardziej prawdopodobne jest jednak to, że to ja z mojej wysokiej emerytury i zaoszczędzonych przez lata pieniędzy będę utrzymywać twoje dzieci. Wnioskuję z tonu twoich wypowiedzi i ich kategoryczności, że twoje dzieci nie mają łatwego życia, a więc i prawdopodobieństwo zaburzeń, które uniemożliwią im życie w zdrowym społeczeństwie, wydaje się wyższe. Mam na myśli choroby takie jak np. alkoholizm, narkomania, schizofrenia, itp. Zreszta,co ty możesz dać swoim dzieciom? Pewnie nawet na porządną szkołę cię nie stać? To niby skąd one mają w przyszłości wziąć dochody? Odpowiedz Link Zgłoś
nowotkomarceli4 Re: Tyle że ty nie masz odniesienia 27.12.10, 15:00 1. Nie jestem buncol ale mam dzieci, więc dlatego się zapytałem. KPW???? Czy jednak przerasta to Ciebie? 2. Ten co gada o swoich "wielkich pieniądzach" zazwyczaj ma ich tyle co kot napłakał. 3. Lepiej nie wyciągaj wniosków - bo chybiasz. 4. Pytasz się co ja mogę dać moim dzieciakom?????? bardzo dużo :):):):):):):):):):):):) PS. Nie wyciągaj wniosków i nie twórz hipotez na temat moich dzieci. Pamiętaj w internecie nie jesteś anonimowy. Jeszcze jedno przypierdzielenie się do moich dzieci, a Ciebie znajdę. ZAPAMIĘTAJ TO SOBIE. Odpowiedz Link Zgłoś
thorey Re: Tyle że ty nie masz odniesienia 27.12.10, 15:10 Ci którzy dużo gadają o tym, czego to mi nie zrobią, jak mnie znajdą, zazwyczaj mają posturę ratlerka i takąż inteligencję. Ostatecznie, zawsze można potraktować twoje dyrdymały jako groźbę karalną. Ale, na twoje szczęście, nie chce mi się zajmować ani tobą ani twoją (pewnie nieźle popierdzieloną, skoro to rzeczywiście (?) twoje dzieci) progeniturą. Osobniki takie jak ty zawsze mnie rozczulają swoją życiową bezradnością i prostotą myśli. A swoim dzieciom, to zapewne możesz dać w doopę, skoro tak łatwo cię zdenerwować. Odpowiedz Link Zgłoś
nowotkomarceli4 Re: Tyle że ty nie masz odniesienia 27.12.10, 15:24 I słowo stanie się ciałem. Odpowiedz Link Zgłoś
thorey Re: Tyle że ty nie masz odniesienia 27.12.10, 15:47 Twoje czy moje słowo, chłoptasiu? Odpowiedz Link Zgłoś
thorey Re: Tyle że ty nie masz odniesienia 27.12.10, 16:34 No i co, misiu? Straciłeś odwagę? Czy mamusia do książek zagoniła albo smieci wynieść kazała? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sakarra Re: Tyle że ty nie masz odniesienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.10, 14:56 > 3. Nie ty mi niczego nie musisz wynagradzać - ty powinieneś płacić wyższe ubezp > ieczenie, aby moje dzieci nie musiały utrzymywać Ciebie na starość. A skad pewnosc ze Twoje dzieci dadza panstwu wiecej w formie podatkow niz bedzie je kosztowac ich edukacja? Sluzba zdrowia, transport takze kosztuja. Mozesz miec taka pewnosc tylko jesli jestes czlowiekiem bardzo majetnym i Twoje dzieci chodza do szkoly prywatnej, lecza sie prywatnie, za wszystko placisz sam. Ale w takim razie nie musisz sie przejmowac tymi zalosnymi groszami. Owszem, wysoka dzietnosc stymuluje gospodarke. Ale nie w sposob ktory chcesz nam wmowic. Stosujesz duze uproszczenie. Nie zastapisz dzietnosci wyzszymi podatkami. Ale mysle ze na starosc troche odloze, z mojej skromnej pensji udaje mi sie co miesiac kilka stowek odlozyc, bo nie musze ich wydawac na dzieci. :) Odpowiedz Link Zgłoś
nowotkomarceli4 Re: Tyle że ty nie masz odniesienia 27.12.10, 15:08 1. Państwo każdemu daje na starcie tyle samo - czyli transport, powszechną edukację, opiekę zdrowotną również i ty otrzymałeś, tak jak ja oraz moje dzieci mają taką szansę. 2. Ale mam pewność że ty nie zarobisz na siebie - bo czytając jeden z Twoich powyższych postów powiedziałeś/łaś że zarabiasz średnią krajową. 3. Nie jestem osobą bardzo majętną, ale na prywatną opiekę zdrowotną, kursy językowe, kursy rozwijające, obozy, książki, ubrania etc. itp. stać mnie. Niczego państwu nie zawdzięczam. 4. Nie byłbym taki pewny czy odłożysz kilka stówek - współczesny pieniądz wart jest tyle co papier na którym drukowane są cyfry. Odpowiedz Link Zgłoś
nowotkomarceli4 kindersurprise nie wiesz jak to jest mieć baby 27.12.10, 14:35 Swoje pierwsze dziecko miałem w wieku 33 lat, drugie 35 a trzecie 37. I naprawdę nie wiesz o czym piszesz. Ja natomiast wiem jak to jest bez dziecka. I wiesz co - moje sądy nie są tak kategoryczne jak Twoje - mimo iż ja dysponuję wiedzą, której ty nie posiadasz, a krzyczysz najgłośniej ze wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
nowotkomarceli4 Re: ech kindermatolki 27.12.10, 14:31 > ja mam 31 i też jestem pewna, że nie chcę dzieci. Oki Twoje prawo. > Jak tego nie rozumiesz, to wy > obraź sobie, że ktoś ci każe kupić żółwia, jak nie chcesz bo to tylko kłopoty i > koszty, żółw cię nie rajcuje bo powolny i głupi, ten ktoś wywala argumenty: be > z żółwia będziesz nieszczęśliwy, wszyscy wokół mają żółwia a ty nie, niedługo b > ędziesz za stary na żółwia... Ale co ma powiedzieć ktoś, kto się wpakował w to > g.. i nie ma odwrotu? Będzie wszystkim wmawiał jakie to szczęście, po co sam ma > cierpieć? A życie tylko jedno... Rozumiem to że ktoś może nie chcieć dzieci, natomiast Ty chyba nie zrozumiałaś treści mojej wypowiedzi. Po pierwsze nie namawiam na siłę nikogo do dzieci, jeśli ich nie chce. Po drugie porównanie żółwia do dziecka to chyba totalny brak zrozumienia sytuacji i tematu. Więc powtórzę jeszcze raz: jak ktoś nie chce dzieci, to nikogo nie namawiam jego wybór - ale to wcale nie oznacza, że z pewnymi Waszymi argumentami, nie można polemizować. Bo jeśli ktoś twierdzi, że dziecko przeszkadza w karierze - to jest to dla mnie śmiechu warta tzw. kariera. Dziecko co najwyżej przeszkadza w lenistwie, ale napewno nie w karierze. PS. Uważam, że ludzie świadomie bezdzietni, powinni płacić powyżej 35 roku wyższe ubezpieczenie, ponieważ przy obecnym systemie emerytalnym, to moje dzieci będą utrzymywały takich delikwentów. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: ech kindermatolki 27.12.10, 13:16 Pocieszaj się dalej. Za kilka lat będziesz jak mój sąsiad: lat ok. 40, mieszka sam, pracuje na uczelni, z jego mieszkania wali smrodem bo bez mamusi nie potrafi sobie posprzątać, nie pogadasz z nim bo już tak zdziwaczał, że nikt nie kuma o co mu chodzi, potrafi całą noc drzeć mordę na klatce że ktoś wykręcił żarówkę a raz dostał oklep za to, że zaczepiał dziewczynki na ulicy :) Oto przyszłość dzisiejszych "młodych, niezależnych, nastawionych na sukces" ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swwswwswsw Re: ech kindermatolki IP: 188.33.224.* 27.12.10, 13:17 Wspolczuje. Odpowiedz Link Zgłoś
zgwalcony_panicz Re: ech kindermatolki 27.12.10, 13:20 "Ja juz na pewno wiem ze bede ich miec, i to jak dotychczas najlepsza decyzja w moim zyciu! Mozecie sobie pisac ze jeszcze zmienie zdanie, ale ja mam juz dobrze po 30-ce i nie zanosi sie na to." To będziesz czy nie będziesz? Takie freudowskie przejęzyczenie :) Stary weź się lepiej do pracy - tej społecznej najlepiej, strasznie tu ciebie dużo, a niewiele z twojej gadaniny wynika. Kogo próbujesz przekonać - tych co mają dzieci? Chyba nie. Może siebie??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sakarra Re: ech kindermatolki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.10, 14:03 Pracy w swieta mam tyle co kot naplakal, wiec moge sobie te kilka dni w roku pozwolic na pierdolki, takie jak to forum. Jak juz to nie przejezyczenie, a przeklawiaturzenie.:) Oczywiscie kazda pomylke mozna tlumaczyc po Freudowsku... Tylko kto siebie tutaj oszukuje i rzeczywistosc kreuje.:) Ale przynajmniej dobrze odczytales co mialam naprawde na mysli - chwali sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIX Szkoda gadać IP: 83.243.107.* 27.12.10, 15:54 Gość portalu: sakarra napisał(a): > I na co wam te dzieci... Nie szkoda zycia? Czasu, pieniedzy, nerwow? Lubicie ni > eprzespane noce i zmienianie obs...nych pieluch? Ja juz na pewno wiem ze bede i > ch miec, i to jak dotychczas najlepsza decyzja w moim zyciu! Mozecie sobie pisa > c ze jeszcze zmienie zdanie, ale ja mam juz dobrze po 30-ce i nie zanosi sie na > to. > > Ciesze sie, ze mieszkam w dzielnicy gdzie urodzin jest malo. Mniej halasu. Więc mnie denerwuje, że moje dzieci będą musiały Cię utrzymywać za ileś lat. Bo nie, nie zarobisz na siebie i na swoje marne życie gdy trzeba cię będzie utrzymywać. Społecznie nieużyteczne jednostki powinny być obłożone dodatkowymi obowiązkami - np. w postaci dodatkowych podatków. I nie obchodzi mnie czy to geje, lesby, niezdolni do współżycia czy emocjonalnie nierozwinięci. Próbują brać, nie dając nic. I w dupie mam ich wielką karierę, o której tydzień po śmierci każdy zapomni. W dupie mam ich kilka metrów większe mieszkanie czy miłość do zwierząt (w postaci przeniesionych, niespełnionych instynktów). Nie chcę zwyczajnie utrzymywać pasożytów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HI-polit Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dziel... IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 12:42 To może przechścić nazwy tych dzielnic np na Baby-łęka lub po prostu Babylon Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom_P Reszta kraju placi characz by stolica byla plodna. IP: *.adsl.inetia.pl 27.12.10, 12:43 jw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Demograf Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dziel... IP: *.wnoz.us.edu.pl 27.12.10, 12:53 Takie samo opracowanie jest wydane przez GUS w Katowicach dla : województwo śląskie - procesy i struktury demograficzno społeczne. Wiele spraw pokazanych po raz pierwszy i przede wszystkim inny problem depopulacja i konsekwencje z tym zwiazane super ksiązka Autorzy z Uniwesytetu Sląskiego - Runge, Sitek Kłosowski Kantor-Pietraga Szkoda ze w mediach jest tylko o Warszawie, w Warszawie zimno, w Warszawie korek, sram to jest jeszcze Polska drogie media Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dzi 27.12.10, 13:39 Z doświadczenia ci powiem. Juz mam lata. Mój brat stryjeczny spodziewał się dziecka. Dostał w latach 1980-tych mieszkanie w Sosnowcu, byłem w liceum i i piliśmy gorzałę. Był rok 1982 i stan wojenny i Jolka, wnuczka powstańców śląskich, dostała bólów. Wybiegliśmy pijani na ulice i zatrzymaliśmy radiowóz MO, bo telefony nie działały. Wsiedliśmy do środka i dziewczyna krzyczy "tylko wieźcie mnie do Zabrza, moje dziecko się nie będzie w Zagłębiu rodzić". Ci milicjanci o nic nie ptali, tylko pojechali na Śląsk ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Ale odkrycie 27.12.10, 13:07 Autor powinien dostać Pulitzera za odkrycie, że w budujących się dzielnicach rodzi się więcej dzieci. I jeszcze za tą manipulację statystyką czyli porównanie czasów obecnych do roku 2000 - okresu największej zapaści i bezrobocia. Odpowiedz Link Zgłoś
agape-mama Re: Ale odkrycie 02.01.11, 21:57 Popieram, taki artykuł to każdy logicznie myślący może napisać. Ile jeszcze razy będą odkrywać, że na nowych osiedlach przybywa dzieci i potrzebne są przedszkola, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Gugała Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dziel... IP: *.acn.waw.pl 27.12.10, 13:18 Co to za odkrycie, że na kompletnie nowych osiedlach zamieszkałych przez młode pary, bo tam jst taniej (np. Białołęce) rodzi się więcej dzieci, niż na Woli albo w Śródmieściu zamieszkałym przez te same osoby przesze od czasów przedwojennych albo od lat 50-tych, 60-tych. Bemowo na ktorym ja się urodziłem było takim "inkubatorem" w latach 70-tych a dziś już widać, że ma miejsce regres narodzin na rzecz słabo zamieszkałych 20 lat temu rejonów. Słowem, proces oczywisty i zupełnie naturalny który na oko widzi każdy warszawiak:) A oni to na stronę główną dali! ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ArghaN Mam nadzieję że moja dusza nie obudzi się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 13:19 w waszym dziecku. Módlcie się. Bo ja nie nawidzę życia i nie nawidzę tych którzy dają je bezmyślnie. Na dzieci powinno się wydawać pozwolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cela nr 36 Mam nadzieję że nie urodzi wam się takie dziecko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 13:21 jak moim rodzicom hehehehehehe. Odpowiedz Link Zgłoś
thorey To chyba dobrze, że w Śródmieściu nie ma bachorów? 27.12.10, 13:27 Przynajmniej mamy spokój od wrzasków bachorów i pretensji nawiedzonych mamusiek. Co w tym dziwnego, że bidota na peryferiach rodzi sobie dzieci? Wszak słowo proletariat oznacza tych, których jedynym majątkiem są dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buncol Re: To chyba dobrze, że w Śródmieściu nie ma bach IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 13:46 Od kiedy to rodzenie dzieci jest oznaką biedoty? Myślałem ze Polska ma tak niski przyrost w porównaniu do europy zachidniej właśnie z powodu kiepskich warunków finansowych. Więc kto ma rację ty i twoją pokrętna wersja o proletariacie, czy cały cywilizowany świat, który robi wszystko aby dzieci w ich krajach było jak najwiecej? Odpowiedz Link Zgłoś
yerubal Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dziel... 27.12.10, 13:42 A MOŻE KURWA KTOŚ NAPISZE ŻE NA BIAŁOŁĘCE NIE MA PRZEDSZKOLI!!!!!!!!! Idźcie i rozmnażajcie się na chwałę Pana i Budżetu Państwa, ale dzieci to już sobie urodźcie za WŁASNE pieniądze, złobek za WŁASNE pieniądze i przedszkole za WŁASNE pieniądze. KURWA!!!!!! Za chwilę moje dziecko ma pójść do szkoły i okazuje się, że bedzie się uczyć w CZTERDZIESTOOSOBOWEJ klasie. Chcecie dzieci to nam pomóżcie i nie przeszkadzajcie. Dajcie ludziom warunki do rodzenia i wychowywania dzieci. Inaczej skończymy wszyscy w czarnej dupie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: POkemon Re: Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dzi IP: 212.160.157.* 27.12.10, 13:57 Na Białołęce NIC nie ma. Żłobków, przedszkoli, dróg, kina, etc. Za to są hojnie wynagradzani urzędnicy i radni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monia yerubal, brakujące ogniwo? IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 14:15 ty gamoniu to się nie rozmnażaj, podwiąż sobie jajniki. skandal by taki daun jak ty się publicznie wypowiadał. jak ty byś miał spłodzić takich patafianów jak twoi starzy to już było by za wiele! Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dzi 28.12.10, 13:36 Dajcie ludziom warunki do rodzenia i wychowywania dzieci. Inaczej skończymy wszyscy w czarnej dupie! Może Czarnej Łące? ;) A co do czterdziestoosobowej klasy to raczej standard w Polsce dla wyżu. Pokolenie "godziny policyjnej" przerobiło to na własnej skórze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NGF Narodowa Grupa births / 1,000 population IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 13:45 1 Niger 51.1 2 Uganda 47.55 3 Mali 46.1 4 Zambia 44.6 5 Burkina Faso 44 6 Ethiopia 43.3 7 Angola 43.3 8 Somalia 43.3 9 Congo, Dem. Rep. of the 42.3 10 Burundi 41.4 11 Malawi 41.3 12 Congo 41 13 Chad 40.1 14 Sao Tome and Principe 39.1 15 Sierra Leone 38.8 16 Mayotte 38.8 17 Benin 38.7 18 Liberia 38.1 19 Afghanistan 38.1 20 Madagascar 37.9 21 Mozambique 37.8 Gambia, The 37.3 23 Senegal 37.3 24 Rwanda 37.3 25 Guinea 37.2 26 Centr. African Rep. 36.8 27 Sudan 36.6 28 Gaza Strip 36.3 29 Nigeria 36.1 30 Equatorial Guinea 36 31 Togo 35.9 32 Guinea-Bissau 35.6 33 Gabon 35.4 34 Kenya 35.1 35 Comoros 34.7 36 Yemen 34.4 37 Mauritania 33.7 38 Cameroon 33.6 39 Eritrea 33.5 40 Tanzania 33.4 41 Western Sahara 32.6 42 Zimbabwe 31.6 43 Cote d'Ivoire 31.5 44 Marshall Islands 29.9 45 Iraq 29.4 46 Solomon Islands 28.6 47 Nauru 28.2 48 Ghana 28.1 49 Guatemala 27.4 50 Lesotho 27.2 51 Swaziland 27.1 52 Jordan 27.1 53 Papua N Guinea 26.95 54 Belize 26.8 55 Laos 26.6 56 Tajikistan 26.5 57 Timor-Leste 25.9 58 Philippines 25.7 59 Honduras 25.6 60 Cambodia 25.6 61 Djibouti 25.6 62 Pakistan 25.3 63 Bolivia 25.2 64 Egypt 25 65 Haiti 24.9 66 W Bank 24.9 67 Libya 24.6 68 Syria 24.4 69 Oman 23.9 70 Kyrgyzstan 23.6 71 Bangladesh 23.4 72 Kiribati 23.1 73 Am. Samoa 23.1 74 Tuvalu 23 75 Samoa 22.9 76 Nicaragua 22.8 77 Micronesia, Federated States of 22.6 78 Botswana 22.5 79 Nepal 22.4 80 Namibia 21.8 81 Cape Verde 21.7 82 Kuwait 21.6 83 Fiji 21.5 84 Malaysia 21.4 85 India 21.3 86 Vanuatu 21.1 87 Northern Mariana Islands 21.05 88 Mongolia 21 89 Turks and Caicos Islands 20.4 90 Ecuador 20.3 91 Venezuela 20.2 92 Dominican Rep. 19.9 93 WORLD 19.9 94 Panama 19.7 95 Bhutan 19.6 96 Turkmenistan 19.6 97 S Africa 19.6 98 Israel 19.5 99 Burma 19.5 100 Jamaica 19.5. Do you need any further evidence? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pollena births / 1,000 population IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 13:58 No to któremu z powyższych krajów o wysokiej liczbie narodzin zazdrościmy? Oraz czego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ŻywiecOkocim A ileż to roboty? Nasprowadzać muslimów i murzyn- IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 14:00 ków z Afryki. Na pewno się nam poprawi. Na pewno? Odpowiedz Link Zgłoś
thorey Re: births / 1,000 population 27.12.10, 14:01 And majority of this babies usually don' t live for more than 1 year. Don't compare Niger to Poland. Anyway, we might import this baby from Sudan and other countries. Their parents will be probably very glad about it. Especially if you'll pay them. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NGF Narodowa Grupa Do we need people who speak poor English? IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 14:08 'majority' --> the majority 'this babies' --> these babies 'import this baby' --> these babies / those babies 'if you'll pay them' --> if you pay them (first conditional) 'Don't compare Niger to Poland.' Why not? Aren't children a blessing anywhere? Odpowiedz Link Zgłoś
thorey Re: Do we need people who speak poor English? 27.12.10, 14:26 No i co mi pokazałes faszysto? Drobne literówki (this - these, baby -babies)? Doucz się tłuku, że will we wskazanej sytuacji nie oznacza mówienia o przyszłości, tylko uprzejmą prośbę. Zapewne jesteś gimnazjalistą na świątecznych feriach? A co masz do powiedzenia w sprawie rodzenia dzieci? Pewnie, niczym Hitler, chciałbyś dawać medale matkom, które dostarczyły ojczyźnie mięsa armatniego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kjp Re: Do we need people who speak poor English? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 15:29 No i co mi pokazałes faszysto? --> No i co mi pokazałeś, faszysto? (Interpunkcja) :D Wyluzuj trochę kolego, bo żołądkujesz się niewspółmiernie do bodźca. Jak, nie przymierzając, faszysta jakiś... Wskazane błędy to nie żadne literówki, a błędy gramatyczne. Wypadałoby raczej podziękować za darmową korektę, a nie się pluć. Sami frustraci na tym forum... Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Do we need people who speak poor English? 27.12.10, 16:42 Popieram. Po polsku nie umie, a po angielsku to mu zadajmy pytanie z US. Czym się różni pail od bucket albo bill od note. Tylko jednym. Mason-Dixon Line.;-) Odpowiedz Link Zgłoś
thorey Re: Do we need people who speak poor English? 27.12.10, 17:00 Pier..l się, miłośniku milicjantów i bachorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pollena Ty chciałeś coś wnieść do dyskusji, IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 18:19 ćpunku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pollena Re: Do we need people who speak poor English? IP: *.dynamic.chello.pl 28.12.10, 09:49 'This / that' stoi przed liczbą pojedynczą, zaś przed liczbą mnogą ('babies') - 'these / those'. To zdecydowanie nie są li-tylko twoje literówki. 'If you will kindly do it for us' - jako UPRZEJMA prośba? Ze strony "warsiawiaka"? Pozwól, że nie uwierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PoliMostal Co chciałeś udowodnić? IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 14:02 ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NGF Narodowa Grupa Will you find it out IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 14:14 by yourself, dear? Odpowiedz Link Zgłoś
thorey Re: Will you find it out 27.12.10, 14:41 "dear" to sobie powiedz do twojej starej, pierdzielony faszysto. Że też takie gooano wpuszczają na forum przyzwoitej gazety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PoliMostal Prosił cię kto o interwencję, chamusiu? IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 17:28 Widzę, że samozwańczym antyfaszystom jedyne, co wychodzi dobrze, to bluzganie. Co świadczy nienajlepiej o nich samych, zresztą. Trzy "mięcha" na dwa raczej krótkie zdania... Odpowiedz Link Zgłoś
thorey Re: Prosił cię kto o interwencję, chamusiu? 27.12.10, 17:54 Won prostaczku do siebie na wieś! Warszawa ma dość tzw. wyborców PiSu z Podkarpacia. Ruska dzicz! U siebie popierajcie róznych Łukaszenków i Stalinów. Nam dajcie spokój choć na święta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kjp Re: Prosił cię kto o interwencję, chamusiu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 18:09 Nam dajcie spokój choć na święta --> (...) choć na Święta. (Ortografia). Odpowiedz Link Zgłoś
thorey Re: Prosił cię kto o interwencję, chamusiu? 27.12.10, 18:26 święta piszemy normalnie - małą literą. Chyba że jesteś jakimś katolem, to piszesz nienormalnie. Ale czy katole z Podkarpacia mogą być normalni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kjp Re: Prosił cię kto o interwencję, chamusiu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 18:42 Owszem, masz rację. Ale jeśli nie jesteś katolem, dlaczego dopominasz się spokoju w święta? Odpowiedz Link Zgłoś
thorey Re: Prosił cię kto o interwencję, chamusiu? 27.12.10, 19:10 Bo dla mnie święta (tak jak dla większości ludzi) to możliwość odpoczynku, wyjazdu do ciepłych krajów czy zwyczajnie wyspania się po pracy przez ostatni miesiąc. Poza tym mam zwyczaj w tym czasie czytać zaległe lektury, oglądać filmy, których stos odłożył mi się przez ostatnie miesiące i spotykać się z ludźmi, którzy dawno mnie nie widzieli. A święta nie są wyłącznie dla katoli. Na szczęście żyjemy w świeckim państwie i nikogo nie powinna obchodzić cudza religia, ale też wierzący nie powinni po chamsku narzucać się nam ze swoimi obchodami. Religia jest prywatną sprawą każdego człowieka i nietaktem jest afiszowanie się z nią. Święta są po to, żeby odpocząć. To chyba oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kjp Re: Prosił cię kto o interwencję, chamusiu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 19:32 Słusznie prawisz. Znacznie lepiej czyta się takie posty, niż te z pokrzykiwaniami o faszystach czy katolach z Podkarpacia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PoliMostal Nie pal więcej tego świaństwa! IP: *.dynamic.chello.pl 27.12.10, 18:16 Przestałeś chwilowo z Hitlerem, to ci się zaczęło z - prostaczkami - wsią - wyborcami PiS z Podkarpacia - ruską dziczą - popierającymi Łukaszenków i Stalinów A tak w ogóle to masz coś do powiedzenia, menelu spod celi? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Jest pewien Żoliborzanin, którego nie można 27.12.10, 13:54 podciągnąć ani do kategorii wnuczków ani babci. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Jest pewien Żoliborzanin, którego nie można 27.12.10, 16:45 Drogi kolego z Wrocka, jeśli dobrze pamiętam twoje posty. Warszawa wam chętnie odda tego brata mniejszego. Będzie pasował do krasnali na waszym starym mieście, i wzrostem i zasługami ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dziel... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 14:26 To trochę paranoja - młodzi ludzie pracują i bawią się w centrum ale muszą mieszkać i wychowywać dzieci na przedmieściach i spędzać pół dnia na dojazdach. Staruszkowie za to okupują mieszkania w centrum, chociaż chcieliby na starość spokoju, ciszy i niskich czynszów jakie oferują przedmieścia Odpowiedz Link Zgłoś
thorey Re: Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dzi 27.12.10, 14:53 Pewnie jakąś rewolucję trzeba uskutecznić i zabrać starym to, co się słusznie należy młodym? Czyż nie, komuchu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sheq 12 dzieci na 10 kobiet ?! IP: *.emea.ibm.com 27.12.10, 14:56 skoro przypada obecnie 12 dzieci na 10 kobiet, a docelowo winno byc 21 zeby spoleczenstwo sie nie starzalo, to czy dobrze rozumiem ze powinno byc 9 porodow blizniakow i jeden trojaczkow? ( na 10 kobiet? ) :D <3 statystyki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AA Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dziel... IP: 83.238.160.* 27.12.10, 15:00 Znam słowo "Baby", ale co do cholery znaczy "boom" - nie znalazłam w słowniku języka polskiego. Pytam autora notatki, skoro użył tego słowa, pewnie wie co znaczy. Będę wdzięczna za wyjaśnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dzi 27.12.10, 15:05 Gość portalu: AA napisał(a): > Znam słowo "Baby", ale co do cholery znaczy "boom" - nie znalazłam w słowniku j > ęzyka polskiego. Pytam autora notatki, skoro użył tego słowa, pewnie wie co zna > czy. Będę wdzięczna za wyjaśnienie. Proszę. Oto link do słownika języka polskiego: sjp.pwn.pl/szukaj/boom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ignoranci dlaczego nie pokazujecie całej aglomeracji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.10, 15:05 dlaczego nie pokazujecie całej aglomeracji? bo jesteście ze wsi i nie wiecie, co to aglomeracja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIX Prawda jest taka... IP: 83.243.107.* 27.12.10, 15:41 Że to dzisiejsze dzieci będą płacić i utrzymywać tych wszystkich "karierowiczów", którzy dzisiaj dorabiają sobie głupawą ideologię do niezdolności stania się rodzicem. Bo jest to wg mnie forma upośledzenia. Owa niezdolność. I zgadzam się z przedmówcami, którzy sugerują, by bezdzietne osoby od np. 35. roku życia płaciły wyższe podatki. Czy się im podoba, czy nie człowiek jest istotą społeczną a funkcjonowanie społeczeństwa oparte jest na pewnych zasadach. Jedną z nich jest to, że społeczeństwo potrzebuje dzieci - by trwać, rozwijać się, rosnąć i ... utrzymywać starych. Tymczasem w tv pokazują bzdurną reklamę z pieniędzy UE ze tak źle i... nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: l Re: Prawda jest taka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.10, 18:29 Dzisiejsze dzieci będą się uczyć, leczyć, szczepić, podróżować (itp.) za pieniądze m.in. pracujących bezdzietnych, więc nie krzycz tak, bo pewnego dnia to bezdzietni zaczną krzyczeć, żebyś sobie sam swoje dzieci utrzymywał i będziesz musiał posprzedawać je na eksperymenty medyczne. A serio: Te dzieci nie są żadną gwarancją, że będzie nam wszystkim lepiej. Rynek pracy nie potrzebuje taki licznej siły roboczej, bo dziś praca jest zmechanizowana i skomputeryzowana. Im więcej chętnych do pracy, tym niższe płace i gorsze warunki pracy. Wysoka stopa bezrobocia (a wiele tych dzieci zostanie bezrobotnymi) to duże obciążenie dla budżetu. Dzieci są użyteczne tylko z punktu widzenia rynku: napędzają popyt i zmuszają rodziców do wytężonej pracy w warunkach, na które nigdy nie zgodziliby się bez noża (dziecka) na gardle. Z punktu widzenia systemu emerytalnego to już nie jest takie proste, bo żeby system działał, muszą być składki. Żeby były składki, ludzie muszą pracować i to pracować legalnie, za przyzwoite pieniądze. W przeciwnym razie będą stanowili tylko obciążenie dla budżetu. Sorry, ale tak to wygląda. Narobić dzieci to jeszcze nie wszystko. A druga sprawa to fakt, że wielu ludzi nie nadaje się na rodziców. I lepiej, żeby ci ludzie nimi nie zostawali. Nieszczęście jednak polega na tym, że im głupszy człowiek, tym trudniej jest mu tę swoją niezdolność rozpoznać i oprzeć się instynktowi stadnemu, więc spora część tych którzy nigdy nie powinni dostać pod opiekę nawet chomika, mnoży się i wychowuje skrzywdzonych i poturbowanych psychicznie ludzi. I to też jest nieszczęście - nie bez powodu najliczniejsze potomstwo występuje w rodzinach patologicznych, w których dzieci wychowują się często same i żadnego pożytku społeczeństwu nie przynoszą. Odpowiedz Link Zgłoś
thorey Re: Prawda jest taka... 27.12.10, 19:12 No właśnie! Nareszcie jakiś rozsądny głos na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIX Re: Prawda jest taka... IP: 83.243.107.* 28.12.10, 10:53 Uczyć, szczepić, leczyć, podróżować... akurat za wszystko to w znacznym stopniu płacą rodzice. Jeden rok takiego "bezpłatnego" leczenia, uczenia, podróżowania to koszt min. kilkunastu-kilkudziesięciu tysięcy złotych, które wielu rodziców (także ja) płaci. Z ewidentnym zyskiem dla pasożytów. Oczywiście - gwarancji na pracę nie ma. Ba, nawet jest pewność że wszyscy pracy nie znajdą. Więc co? Nic. Bez dzieci cały system padnie na pysk, a - nawet ci w tej chwili dobrze zarabiający - nie dostaną nic. Póki zatem system działa tak jak działa wyjścia zwyczajnie nie ma, więc - czy się to podoba czy nie - w interesie nas wszystkich są dzieci. Ci, którzy ich nie dostarczają powinni wnosić dodatkowy wkład - pieniężny. Kropka. A że czasami lepiej, by niektórzy dzieci nie mieli to zupełnie inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
antywir Nie chcą dzieci, skończą w gettach 27.12.10, 16:00 Pewnie sporo tych, którzy tak nie chcą dzieci, kiedyś skończy w okolicy opanowanej przez dzieci i nastolatków emigrantów, którym nie udało się zintegrować. To może być dla nich jeszcze mniej przyjemne niż własne dzieci. Polska z tą demografią będzie skazana na emigrantów w przyszłości. Problem w tym, że z pewnością nie będą to emigranci "najwyższej jakości", bo tych ściągną bogatsi (np. Czesi). Francuzi czy Szwedzi już to zrozumieli, więc skutecznie poprawiają swoje statystki demograficzne. Odpowiedz Link Zgłoś
josif47 Babyboom w stolicy. Ale nie we wszystkich dziel... 27.12.10, 20:44 Widocznie zaczeli wylaczac swiatlo.... Odpowiedz Link Zgłoś