Dodaj do ulubionych

Zderzenie tramwajów przy Kercelaku. Ogromne korki

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.11, 17:32
Ta gazeta to niezły kercelak
Obserwuj wątek
    • Gość: Rurecki Lewoskręt, lewoskręt.... IP: *.Router.Korbank.pl 25.02.11, 17:42
      Motorkowy z 27 żegna się z pracą....
    • Gość: kixx Nie ma dnia bez wypadku,czy incydentu IP: *.acn.waw.pl 25.02.11, 17:56
      w ktorym by nie braly pojazdy KM
      Ludzie! przesiadajcie sie do KM.Ostatnia sznsa na zalapanie sie na odpoczynek na OIOMie
      • Gość: pasażer Re: Nie ma dnia bez wypadku,czy incydentu IP: *.ip.netia.com.pl 25.02.11, 18:00
        Ciekawe to, co mówisz. Z moich obserwacji wynika, że do wypadków z udziałem KM nie dochodzi codziennie, a na pewno nie częściej, niż do wypadków z udziałem pieszych czy samochodów osobowych. Sugerujesz, żeby w ogóle nie wychodzić z domu? Czy też może jesteś przekonany o nieśmiertelności kierowców osobówek i sugerujesz, żeby jeszcze bardziej zakorkować miasto złomem?
        • rlnd Re: Nie ma dnia bez wypadku,czy incydentu 25.02.11, 20:15
          > Z moich obserwacji wynika, że do wypadków z udziałem KM
          > nie dochodzi codziennie, a na pewno nie częściej, niż do wypadków z udziałem pi
          > eszych czy samochodów osobowych.

          A nie powinno w ogole. Tymczasem w ostatnim tygodniu 2 razy zderzyly sie autobusy, a teraz tramwaje.
      • tom_aszek Re: Nie ma dnia bez wypadku,czy incydentu 25.02.11, 20:16
        Gość portalu: kixx napisał(a):

        > w ktorym by nie braly pojazdy KM

        Nie zawsze z ich winy. Odlicz np. kierowców wjeżdżających (skręcających przez tory) przed jadącym tramwajem i pieszych którzy "muszą" przebiec przez tory lub przez jezdnię właśnie w tym momencie.
        Dzisiaj byłem około 17.30 przy Feminie. To, co samochody (a nie tramwaje ani autobusy) stworzyły na środku skrzyżowania, to był węzeł gordyjski nie do przecięcia. Tramwaje w tym nie brały udziału bo po prostu nie mogły wjechać na skrzyżowanie, ani z JPII ani z "Solidarności".
      • Gość: Rychu Nie ma dnia bez kilku wypadków samochodów!!! IP: *.spray.net.pl 26.02.11, 12:40
        Ludzie! przesiadajcie sie do KM. Ostatnia szansa na nie zalapanie sie na odpoczynek na OIOMie
        • Gość: kixx Re: Nie ma dnia bez kilku wypadków samochodów!!! IP: *.acn.waw.pl 27.02.11, 10:23
          yhm
          powiedz to tym ,o ktorych jest mowa w tym artykule,ktory wlasnie komentujesz
          • Gość: Rychu Re: Nie ma dnia bez kilku wypadków samochodów!!! IP: *.spray.net.pl 27.02.11, 12:07
            > powiedz to tym ,o ktorych jest mowa w tym artykule,ktory wlasnie komentujesz

            I co, że w artykule nie ma? Nie ma już prawie dnia bez śmiertelnego na drogach stolicy - dziś rano Modlińska - jeden trup, drugi prawie po drugiej stronie.
            • rlnd Re: Nie ma dnia bez kilku wypadków samochodów!!! 28.02.11, 11:38
              A kto byl przewoznikiem ?
    • lukasz.1978 Tramwaje do muzeum! 25.02.11, 18:28
      Powolne, zawodne, archaiczne, niebezpieczne - oto tramwaje.

      Jak długo jeszcze władze Warszawy zamierzają stawiać na te zabytki techniki komunikacyjnej?
      • Gość: wlv Re: Tramwaje do muzeum! IP: *.acn.waw.pl 25.02.11, 19:04
        Ty się lepiej pobaw w budowanie bielańskie świadomości na swoim forum.
      • tom_aszek Re: Tramwaje do muzeum! 25.02.11, 20:18
        lukasz.1978 napisał:

        > Powolne, zawodne, archaiczne, niebezpieczne - oto tramwaje.
        > Jak długo jeszcze władze Warszawy zamierzają stawiać na te zabytki techniki
        > komunikacyjnej?

        No właśnie.. Zlikwidować linie tramwajowe na Żoliborz i Bielany, bo one są takie niebezpieczne, a poza tym tam mają przecież metro!
        • shigella Re: Tramwaje do muzeum! 25.02.11, 20:40
          tom_aszek napisał:

          > lukasz.1978 napisał:
          >
          > > Powolne, zawodne, archaiczne, niebezpieczne - oto tramwaje.
          > > Jak długo jeszcze władze Warszawy zamierzają stawiać na te zabytki techni
          > ki
          > > komunikacyjnej?
          >
          > No właśnie.. Zlikwidować linie tramwajowe na Żoliborz i Bielany, bo one są taki
          > e niebezpieczne, a poza tym tam mają przecież metro
          Niedoinwestowane i sztucznie spowalnianie (bo np. na Poniatoszczaku maja z rzyci wziete ograniczenie predkosci).
          Poza tym proponuje przyjrzec sie skrzyzowaniom, na ktorych co i raz jakis geniusz Karpat blokuje torowisko stajac tak, ze tramwaj nie ma szansy sie przedrzec.
          Dosyc czesto widuje sie tez spryciarzy, ktorzy na sile laduja sie przed tramwaj swoim super SUVem, a potem straz pozarna bawi sie w Kopciuszka, rozdzielajac delikwenta od blachy.

          Dziwnym trafem w Londynie 10 lat temu wrocil do pomyslu z tramwajami (w Croydon), po tym jak zlikwidowali je w latach 60-tych.
          W wielu miastach metro poza scislym centrum jedzi gora (np. w Bostonie), pasem zieleni.
          Owszem, cudownie by bylo, gdybysmy mieli tyle linii metra co w Londynie czy Nowym Jorku, ale poki nie mamy, tramwaj to naprawde niezle i szybkie rozwiazanie.
          • lukasz.1978 Re: Tramwaje do muzeum! 25.02.11, 22:35
            > Dziwnym trafem w Londynie 10 lat temu wrocil do pomyslu z tramwajami (w Croydon
            > ), po tym jak zlikwidowali je w latach 60-tych.

            Zlikwidowali w Londynie tramwaje w centrum, natomiast zbudowali je _na przedmieściach_ - współczesny londynski tramwaj łączy jedne przedmiescia z innymi przedmiesciami. Przykładladając to do realiów Warszawy, odpowiednikiem ichniego Croydon Tramlink byłby tramwaj na trasie Wilanów-Służew-Służewiec-Włochy. Czyli z jednych przedmieśc na inne. W Londynie nikomu nie przyjdzie do głowy (w Paryżu i Madrycie tez zresztą nie) powierzenie tramwajom roli środka transportu z przedmiesc do centrum. Od tego jest _metro_.
            • Gość: profes79 Re: Tramwaje do muzeum! IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.11, 00:03
              Tylko metro londyńskie jest rozbudowywane bagatela od 1863 roku. Dopóki w Warszawie się nie pojawi taka sieć metra jak w Londku (czyli pewnie za jakieś 150-200 lat) to nie ma co marzyć o likwidacji tramwajów.

              Zresztą sieć warszawska jest znakomita - poruszająca się po wydzielonych torach i w godzinach szczytu bardzo sprawna. Dopóki ktoś się na późnym żółtym nie właduje pod tramwaj albo nie dojdzie do takiego wypadku jak dziś.
            • joseph.007 Re: Tramwaje do muzeum! 26.02.11, 09:38
              lukasz.1978 napisał:

              > W Londynie nikomu nie przyjdzie do głowy (w Paryżu i
              > Madrycie tez zresztą nie) powierzenie tramwajom roli środka transportu z przed
              > miesc do centrum. Od tego jest _metro_.

              Wynika to z prostego faktu, że miasta te, nie zburzone w czasie wojny, charakteryzują się dominacją w centrum zabudowy historycznej, ze zwartymi blokami kamienic, wąskimi ulicami itd. W Warszawie sytuacja jest zupełnie inna, bo ulice w centrum są dużo szersze, dzięki czemu ponad 90% tras tramwajowych poprowadzonych jest wydzielonymi torowiskami i posiada oddzielone od jezdni przystanki z osobnymi dojściami. Nie porównuj nieporównywalnego.
          • joseph.007 Re: Tramwaje do muzeum! 26.02.11, 09:34
            shigella napisała:

            > Niedoinwestowane i sztucznie spowalnianie (bo np. na Poniatoszczaku maja z rzyc
            > i wziete ograniczenie predkosci).

            Nie tak całkiem z rzyci. Ograniczenie do 30 km/h wynika z dążenia do tego, by zminimalizować niebezpieczeństwo, że "wyskoczony z szyn" tramwaj - mający wszak z racji masy dużo większą bezwładność niż inne pojazdy - pojedzie zbyt daleko i przeleci przez barierkę do Wisły. Takie samo ograniczenie obowiązuje formalnie na Śląsko-Dąbrowskim; natomiast nie ma go tam gdzie nie ma takiej potrzeby - np. na Gdańskim, gdzie tramwaj jest chroniony przed wypadnięciem przez kratownicową konstrukcję mostu czy na budowanym Północnym, na którym torowisko będzie poprowadzone w charakterystycznej betonowej "rynience" uniemożliwiającej wydostanie się wagonu poza jej obrzeża.
            • tom_aszek Ograniczenie na Poniatoszczaku i wiadukcie 26.02.11, 14:16
              joseph.007 napisał:

              > shigella napisała:
              >
              > > Niedoinwestowane i sztucznie spowalnianie (bo np. na Poniatoszczaku maja
              > z rzyc
              > > i wziete ograniczenie predkosci).
              >
              > Nie tak całkiem z rzyci. Ograniczenie do 30 km/h wynika z dążenia do tego, by
              > zminimalizować niebezpieczeństwo, że "wyskoczony z szyn" tramwaj (...)
              > pojedzie zbyt daleko i przeleci przez barierkę do Wisły.

              Żartujesz? Najpierw zrobili remont żeby tramwaje mogły jechać szybciej a potem kazali im jeździć wolniej bo lokatorzy domów przy wiadukcie skarżyli się na hałas.
              • joseph.007 Re: Ograniczenie na Poniatoszczaku i wiadukcie 26.02.11, 14:52
                Nie żartuję. Acz przyznaję, że miałem nieaktualne informacje - po sprawdzeniu okazuje się, że od lata 2009 jest dozwolone już 50 km/h (zapewne do czasu pierwszej żałoby narodowej po tym, jak rozpędzony tramwaj wpadnie na coś twardego i dużego zgubionego przez jakiś pojazd na jednym z torów :/
                infotram.pl/text.php?id=26220
                • Gość: wlv Re: Ograniczenie na Poniatoszczaku i wiadukcie IP: *.acn.waw.pl 26.02.11, 20:41
                  W Niemczech tramwaje zwykle jeżdzą po wiaduktach bez zwalniania, to że ktoś z zarządu firmy budowlanej uważa że tramwaje powinny jeźdźić jak najwolniej nie ma znaczenia, gdyby tak rygorystycznie patrzeć na samochody osobowe to należałoby składać wniosek udowadniając taką potrzebę skorzystania z auta"bo można spowodować wypadek"
                • tom_aszek Re: Ograniczenie na Poniatoszczaku i wiadukcie 28.02.11, 11:22
                  joseph.007 napisał:

                  > od lata 2009 jest dozwolone już 50 km/h (zapewne do czasu pierwszej
                  > żałoby narodowej po tym, jak rozpędzony tramwaj wpadnie na coś twardego i
                  > dużego zgubionego przez jakiś pojazd na jednym z torów :/

                  Coś dużego zauważy z daleka a coś małego nie zrobi mu krzywdy. Ale właśnie, jak to jest z tym hamowaniem? W linkowanym artykule piszą:
                  "Jest przyjętą zasadą, że na mostach tramwaje nie powinny przekraczać trzydziestki. Chodzi o to, żeby motorniczy mógł wyhamować, gdy zauważy, że na torze ktoś położył np. kamyk".

                  = Jaka jest droga hamowania wypełnionego tramwaju od 30 km/h do zera?

                  = Jaki jest zasięg widoczności motorniczego wieczorem? Bo może się okazać, że po zapadnięciu ciemności tramwaje w ogóle powinny jechać np. 10 km/h.

                  Kilka dni temu jechałem '8' Poniatoszczakiem z Pragi. Przez most i wiadukt wlókł się zdecydowanie wolniej niż 50 (20?), przyśpieszył minimalnie dopiero przy Muz. Wojska.
        • lukasz.1978 Re: Tramwaje do muzeum! 25.02.11, 22:32
          > No właśnie.. Zlikwidować linie tramwajowe na Żoliborz i Bielany, bo one są taki
          > e niebezpieczne, a poza tym tam mają przecież metro!

          Żoliborz mnie mało interesuje, natomiast jeśli chodzi o Bielany, to tramwaje wloką się tam tak beznadziejnie wolno, że ich braku nikt by nie zauważył, gdyby zapewniono odpowiednią częstotliwość autobusów. Tęsknoty za linią 520 na Bielanach to nie przypadek, widać oferta tramwajów średnio ludziom odpowiada.
      • Gość: xxx Re: Tramwaje do muzeum! IP: *.xdsl.centertel.pl 26.02.11, 00:16
        Ty człowieku jechałeś kiedyś tramwajem w GOP-ie lub w Gdańsku ? . W Gdańsku trzywagonowy skład 105na na trasie na Jelitkowo nie przekracza 30 km/h a trzęsię się tak i buja tak , że myślalem że w którymś momencie się poprostu wywróci na bok. Wnętrze jest tak zdewastowane że drzwi po zamknięciu można ręką odchylić bo z nich łożyska powypadały .
      • Gość: Rychu Re: Tramwaje do muzeum! IP: *.spray.net.pl 26.02.11, 12:43
        Przypadek najnowszych wagonów - o innych nie piszę, bo będą wycofywane.

        > Powolne,

        Prędkość maksymalna pojazdu 120Na to 80km/h.

        > zawodne,

        Od 1.01.2011 były 2 - słownie DWIE awarie pojazdu 120Na

        > archaiczne,

        W Europie jeżdżą max 2 modele tramwaju o elektronice nowocześniejszej od 120Na.

        > niebezpieczne

        Ostatni śmiertelny wypadek z _winy tramwaju_ był w 2003 roku.

        Więc nie pier**** bredni.
        • Gość: profes79 Re: Tramwaje do muzeum! IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.11, 23:46
          Akurat ostatni śmiertelny wypadek z winy tramwaju ( a raczej motorniczego) miał miejsce w zeszłym roku, gdy w Swingu nawaliło hamowanie. (bodajże we wrześniu).
          • Gość: Rychu Re: Tramwaje do muzeum! IP: *.spray.net.pl 27.02.11, 12:05
            > Akurat ostatni śmiertelny wypadek z winy tramwaju ( a raczej motorniczego) miał
            > miejsce w zeszłym roku, gdy w Swingu nawaliło hamowanie.

            Niestety ale się mylisz. Pojazd był sprawny w 100%. Zawinił człowiek - odczyt z rejestratora pojazdu jest bezlitosny.
          • Gość: Rurecki Re: Tramwaje do muzeum! IP: *.Router.Korbank.pl 28.02.11, 10:21
            > gdy w Swingu nawaliło hamowanie.

            Jak na widok wchodzącej na przejście osoby będziesz hamował ręcznym, a nie pedałem i pieszego zabijesz, to też będzie winny stan techniczny samochodu, nie?
    • Gość: Gówniarz z Pragi Zderzenie tramwajów przy Kercelaku. Ogromne korki IP: *.ip.netia.com.pl 25.02.11, 18:41
      Zabawa będzie trwała dopóki, dopóty będzie kradł w ZTM Ruta. Póki, póty on trwa na stołku tak będzie.
    • Gość: wlodek Kercelak, rondo Babka, nazwy wiecznie zywe IP: *.warszawa.vectranet.pl 25.02.11, 20:35
      j.w.
      • Gość: józef z józefowa nie bardzo IP: *.ip.netia.com.pl 25.02.11, 22:37
        bo rondo istnieje w przeciwieństwie do Karcelaka.
        nikt normalny w Warszawie nie używa tej nazwy w kontekście innym niż historyczny - tylko stołek.
        • Gość: nie inaczej Re: nie bardzo IP: *.home.aster.pl 25.02.11, 23:48
          jaki Kercelak ludzie, ide o zaklad, ze redaktorzyna poslugujacy sie ta nazwa z uporem godnym lepszej sprawy nie bylby w stanie wskazac, gdzie konkretnie bylo to targowisko. nie wiem o co im chodzi z tym Kercelakiem, ale wychodzi glupio
        • joseph.007 Re: nie bardzo 26.02.11, 09:35
          Gość portalu: józef z józefowa napisał(a):

          > bo rondo istnieje w przeciwieństwie do Karcelaka.
          > nikt normalny w Warszawie nie używa tej nazwy w kontekście innym niż historyczn
          > y - tylko stołek.

          No popatrz, a ja używam :)
        • Gość: Rychu G* prawda. IP: *.spray.net.pl 26.02.11, 12:51
          > nikt normalny w Warszawie nie używa tej nazwy w kontekście innym niż historyczny -
          > tylko stołek.
          Mieszkańcy stolicy, a nie napływ używają.
          • Gość: ehe Re: G* prawda. IP: *.home.aster.pl 26.02.11, 13:20
            raczej naplyw usilujacy pozowac na warszawiakow. zobacz pan - cale zycie we warsiawie, i nigdy nie slyszalem, zeby potocznie o skrzyzowaniu okopowej i al. solidarnosci ktokolwiek, wlaczajac w to starych wolakow, tak mowil. owszem, wiedza co i gdzie bylo, ale tego kercelaka nie ma juz ponad pol wieku. wiec troche refleksji, pomyslunku, luzniejszej gumy w majtach (apropos tego naplwu) i bedzie klawo.
            • wutang4eva Re: G* prawda. 27.02.11, 11:12
              Nie zwazajac na to czy ktos jest Warszawiakiem czy naplywem, po prostu latwiej uzywac nazwy Kercelak niz skrzyzowanie okopowej, solidarnosci i towarowej, podobnie jak latwiej uzywac nazwy rondo babka niz rondo zgrupowania czy jakos tam Radoslaw.
            • Gość: Rurecki Re: G* prawda. IP: *.Router.Korbank.pl 28.02.11, 12:12
              > nigdy nie slyszalem, zeby potocznie o skrzyzowaniu okopowej i al. sol
              > idarnosci ktokolwiek, wlaczajac w to starych wolakow, tak mowil.

              Może o innym mieści piszesz?
    • Gość: ja karcelak? IP: *.147.3.44.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.02.11, 01:33
      redaktorzyna naczytal sie opowieci p. majewskiego i teraz powtarza bez zrozumienia. pewnie nawet nie bylby w stanie wkazac, gdzie miescilo sie targowisko o tej nazwie. proponuje nie uzywac nazw, ktore juz dawno wyszly z uzytku i maja sie nijak do rzeczywitoci (w koncu w "stolecznej" nikt juz nawet nie uzywa swiezszej naszej rzeczywitoci nazwy "dworzec poludniowy", wiec skad, do diaska, karcelak?)
      • joseph.007 Re: karcelak? 26.02.11, 09:40
        Akurat nazwy Kercelak używa się dość potocznie - czy to może tylko ja, mimo niesędziwego wieku, obracam się w takich zabytkowych kręgach...? ;)
        • Gość: kixx Re: karcelak? IP: *.acn.waw.pl 26.02.11, 09:59
          Jest tam spore dosc osiedle noszace nazwe Kercelak
          nazwa wiec funkcjonuje i ma sie calkiem dobrze
        • tom_aszek Kercelak albo Kiercelak 28.02.11, 14:00
          Nie tylko Ty :) Ja używam też nazwy Dworzec Południowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka