jozefzdun
02.06.11, 23:11
Zapewne większość czytała informację dotyczącą Ursynaliów na SGGW. Grał metalowy zespół Korn. Grał tak głośno, że mieszkańcy okolicznych bloków nie mogli normalnie egzystować do około 1 w nocy. Brzmi to wairygodnie, bo choć mieszkam na ul. Cieszyńskiej w okolicy Metra Wilanowska, to też wyraźnie słyszałem ten jazgot. Kiedyś też miałem problem ze zmrużeniem oka, gdy w zeszłym roku grała zdaje się Madonna na służewieckich Wyścigach.
I tu przechodzę do problemu. Rozumiem, że w miastach mogą się odbywać od czasu do czasu koncerty. Jestem w stanie zrozumieć, że mogą trwać nawet do 1 w nocy (choć wcale tego nie popieram). Problemem jest jednak poziom nagłośnienia. Ani Straż Miejska, ani Policja nie chcą przyjmować skarg, bo zasłaniają się tym, że zgodę dało miasto. I tyle! I nie obchodzi nikogo, że czasem organizator może przesadzić z decybelami! Nikt nie jest w stanie go kontrolować. Wystarczy, że miasto wydaje zgodę, a nagłośnienie może wywalać szyby w oknach, bo ani Policja, ani SM nie ma pewnie nawet sprzętu do mierzenia decybeli. A już na pewno nie ma ochoty! Jak sobie radzić z nieodpowiedzialnymi organizatorami, którzy w źle rozumianym interesie koncertowiczów podkręcają głośniki na maksa?
ps Sam też chodzę na koncerty i wiem, że głośniej nie znaczy lepiej.