Dodaj do ulubionych

Chmielna: mieszkańcy sami wzięli się za remont ...

IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.11, 09:53
Dla kogo urzędnicy trzymają te lokale użytkowe w mieście? Trzeba to wreszcie sprzedać a ludzie zaczną dbać o miejsce, w którym prowadzą WŁASNY interes. Dlaczego to ma trwać wiele lat? Dlatego, że z pieniędzy uzyskanych z wysokich czynszów, utrzymuje się armię zachłannych nierobów? A może dlatego, że te zachłanne nieroby, robią wszystko, żeby przejąć te lokale użytkowe i obsadzić swoimi. To czy w naszym mieście sprzeda się lokal użytkowy, zależy tyko od widzimisię jakiegoś urzędasa. Głupiego ale zachłannego. Przy czym im bardziej głupi, tym bardziej zachłanny. To miasto potrzebuje prywatyzacji lokali użytkowych. Miejskie nieruchomości potrzebują prywatyzacji. Tymczasem, prywatyzacja następuje tam, gdzie ktoś jakimś sposobem uzyska sympatię urzędnika. Ile kosztuje sympatia urzędnika? Kupuje się ją czy otrzymuje w darze? Tam gdzie jest uznaniowość dopuszczona prawem, tam może pojawić się korupcja. Na Chmielnej jest trochę prywatnych lokali użytkowych i pewnie dlatego ktoś tam chce kupować latarnie i remontować. Reszta Śródmieścia o prywatyzacji może tylko pomarzyć. Tam zaniedbania będą trwały jeszcze wiele lat, bo kto będzie remontował kamienice - skoro w każdej chwili może utracić najem lokalu użytkowego. Dla kogo ten remont? Dla tych, którzy zyskają sympatię urzędasa? Sprawa sprzedaży lokali użytkowych w Śródmieściu jest jedną za najbardziej DZIWNYCH spraw ostatnich kadencji. Nikt i nigdy nie podał logicznych przyczyn, z powodu których sprzedaż jest sztucznie blokowana. Tak, tą sprzedaż blokuje się sztucznie i stworzono w tym celu niezwykle pokrętne prawo miejscowe. To prawo to festiwal urzędniczej uznaniowości a nie zbiór zasad regulujących sprzedaż lokali użytkowych. Tak właśnie w mieście zabija się chęć do dbania o miejsce prowadzenia działalności gospodarczej. Dlatego właśnie brud i ruiny będą straszyły przez wiele lat. To będzie się nawet pogłębiało. Urżenicza armia rozrasta się i pożera wszystko.
Obserwuj wątek
    • Gość: chuj Chmielna: mieszkańcy sami wzięli się za remont ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.11, 10:35
      kawałek ulicy Chmielnej z lampami i klombem vs budowa mostów i metra. To jakiż żart.
    • Gość: skandaliczny mike jakiś obłęd! IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 04.08.11, 10:49
      Pan Walicki prowadzi przychodnię przy Chmielnej i chce, żeby koło jego przychodni było ładnie. Stąd Stowarzyszenie, które ma pozornie pomóc Chmielnej. Owszem, nieco pomoże, ale może być też tak, że bardziej przeszkodzi.
      Nie uzyskawszy pieniędzy z miasta i dzielnicy postanowił, że sam zrobi tak, jak jemu się podoba. Efekt będzie taki, że dostaniemy jakąś kiczowatą namiastkę remontu, o konserwacji nie wspominając. Czekać tylko na potykacze CMP na każdym kroku.
      Jestem przeciwko stawiana latarenek ala retro. Nie ma wcale obowiązku, by Chmielna była jakimś deptakiem. Niczym pozytywnym ta ulica się nie wyróżnia.
      Ulic jak Chmielna w samym Śródmieściu jest ze 30.
      • Gość: ten sam mike Re: jakiś obłęd! IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 04.08.11, 10:56
        I nazywanie tego reklamownika gazetą "Gazeta na Chmielnej" to naprawdę lekka przesada. Niedaleko Chmielnej jest też Rossmann. On te wydaje swój miesięcznik. To ju są dwa lokalne tytuły.
      • Gość: Wawa Re: jakiś obłęd! IP: *.180.122.99.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.08.11, 17:41
        Tytułem lekkiego sprostowania:
        1. Pan Walicki prowadzi przychodnię - to fakt, a właściwie sieć kilku przychodni w Warszawie CMP Centrum Medyczne
        2. Nie ma stowarzyszenia - jest Fundacja CMP - Czy Mogę Pomóc? a dbałość o ulicę Chmielną to jedna z działalności Fundacji, której założycielem i fundatorem jest faktycznie Centrum Medyczne CMP. Fundacja była pierwsza, Projekt Chmielna był wtórny.
        3. Odnośnie nie uzyskania pieniędzy z miasta i samowolki - myślę, że nieprawidłowo Pani/ Pan odczytała artykuł, lub też był on zbyt ogólny aby złapać realne cele. Otóż pomysł zmiany latarni wyszedł nie od Walickiego, ale od urzędników, którzy stwierdzili, że nie mają pieniędzy na rewitalizację ulicy i zasugerowali działania w tym kierunku właśnie Fundacji. Pomysł Fundacji, żeby już tak nie po nazwisku jest taki, żeby po uzgodnieniach i akceptacji koncepcji przez Urzędy warszawskie (Urząd Dzielnicy, ZTP, ZDM i oczywiście, a nawet przede wszystkim przez konserwatora zabytków) ogłosić publiczną aukcję latarni zatwierdzonych i zaakceptowanych przez warszawskie urzędy. Takie latarnie (28 sztuk) mogą kupić i osoby i firmy, stając się donatorami fundacji. Jedna osoba lub jedna firma może kupić jedną latarnię lub kilka latarni, ale nie mniej niż jedną. W ramach podziękowania za taką donację, na latarni miałaby się pojawić mała tabliczka z napisem, że tą latarnię dla Warszawy ufundował Pan X albo firma Y. Tabliczka stylowa, nie szpetna, wykonana w pełni kompatybilnie z całą latarnią, będąca jej elementem. Takie latarnie Fundacja miałaby przekazać miastu na własność. Zamiast zatem wyciągać pieniądze z naszych podatków i wydatkować je na latarnie, mogłyby one być podarowane miastu bezpłatnie przez wąskie darczyńców, którzy chcą, aby Wawa wyglądała lepiej
        4. Na Chmielnej nie zauważyłem żadnego potykacza CMP - proszę czekać dalej, ale nie podejrzewam, aby się kiedyś Chmielna zamieniła w potykaczowisko tej przychodi... :)
        5. Pomysł na latarnie retro nie wiem skąd się wziął, ale faktycznie nie są one złe. Tak czy siak nikt bezkarnie (bez zgody urzędowej) nie może zmieniać latarni, które nie są jego własnością... Może głosowanie - kto jest za retro, a kto za nowoczesnymi? :) Wybór większości może zdecydować o decyzjach urzędowych.

        Tak na marginesie - podobny pomysł został zrealizowany nie dalej niż 2 km dalej - na placu Konstytucji. Projekt rewitalizacji nie zakładał drzew. Wpadła na to chyba gazeta wyborcza i zrobił się szum, ale szum szumem, a kasy w budżecie miasta nie było. Drzewa kupili zatem sponsorzy, a informacja o tym pojawiła się i do tej pory chyba jest na płotkach okalających drzewa... Oczywiście zawsze pewnie znajdą się tacy, którzy powiedzą, że wolą dęby niż klony, lub lipy zamiast jesionów i uruchomią lawinę dyskusji. Pewnie lepiej nic nie zmieniać. Przynajmniej w dobie internetu można na forum pomarudzić... :)

        pozdrawiam


    • Gość: piortek Re: Chmielna: mieszkańcy sami wzięli się za remon IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.11, 10:53
      Gadasz głupoty, bo akurat w centrach polskich miast lepiej sprawdza się model z samorządową własnością lokali. Inaczej kończy się zasypem banków i instytucji finansowych.
    • j100dulski Chmielna: mieszkańcy sami wzięli się za remont ... 04.08.11, 10:55
      Londyn - inna stolica, 20 mln mieszkańców, inna skala. W śródmieściu są 3 ulice: Oxford Str, Regent Str i Bond Str. Ich użytkownicy: właściciele domów, ale i lokatorzy oraz dzierżawcy sklepów i restauracji założyli stowarzyszenia - żeby mieć siłę do rozmów z magistratem. Te 3 stowarzyszenia utworzyły firmę: New West End Company, a firma podpisała porozumienie partnersko-publiczne z miastem. Przejęli od miasta opiekę nad dużym kawałkiem centrum miasta. Efekty i dokumenty można znaleźć na stronie: newwestend.com. Taki społeczny lifting... takie cuda to tylko nad Tamizą... (są przykłady z innych miast stołecznych, ale brak czasu i miejsca)
    • Gość: komentator Chmielna: mieszkańcy sami wzięli się za remont ... IP: 193.111.166.* 04.08.11, 10:58
      żałosne jest to, że na deptaku jest parking - samochody sobie frywolnie parkują/wjeżdżają - bo ja mam tu lokal, bo dostawa, bo tylko kwitek donieść. Smutne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka