Dodaj do ulubionych

Koniec ery sushi. Co teraz będzie modne w resta...

IP: 212.180.168.* 08.10.11, 09:07
i tak i nie ... sa 'drogie' bary sushi ale to zazwyczaj male, przytulne lokale na wieczorne posiadowy porobotnie dla ludzi w srednim wieku, raczej w stylu 'tradycyjno-nieformalnym', a nie jak u nas 'na wysoki polysk' ...

panie nowak- od siebie polecam /jakby przyjaciolka nie znala/ tan tan ramen /jest taki fajny popularny lokal w Musashi-Koyama/, unagi /wgorza na ryzu/, yakiniku, tonkatsu, nabe ...

a wogle tabelog nie klamie , warto sie zasugerowac ...
Obserwuj wątek
    • Gość: Lansky Philadelphia to nie jest topiony serek!!! IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 09:45
    • taka_prawda500 Koniec szaleństwa sushi. Co teraz będzie modne? 09.10.11, 09:56
      Czy autor uważa że większość Polaków zna język japoński? A może tak te japońskie słowa przetłumaczyć, hm?
      • Gość: translator Re: Koniec szaleństwa sushi. Co teraz będzie modn IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 11:43
        to przetłumacz bigos i żurek na japoński :)
      • Gość: butapren Re: Koniec szaleństwa sushi? IP: *.hsd1.tn.comcast.net 09.10.11, 16:20
        Niestety, wiekszosc slow dotyczacych japonskiej kuchni, po prostu, nie ma zadnych polskich odpowiednikow!
    • Gość: Gościoffka Koniec szaleństwa sushi. Co teraz będzie modne? IP: *.home.aster.pl 09.10.11, 09:59
      faktem jest że mieszanie wasabi w miseczce z sosem sojowym i robienie obrzydliwej paciaji jest na porządku dziennym w polskich sushi barach i jest to skrajnie obrzydliwe .. ! Dobrze ze p Nowak o tym pisze.
    • konichiwabitches W Nowej Zelandii, bary sushi wygladaja 09.10.11, 10:13
      podobnie do naszych ,,budek'' z zapiekankami, ceny tez blizsze zapiekance niz za jakies wyrafinowane danie ktorym to susi napewno nie jest.... Swoja droga, to Japonczycy po bigosie albo dostaja zatwardzenia albo........;-)
      • Gość: baka chan Re: W Nowej Zelandii, bary sushi wygladaja IP: 212.180.168.* 09.10.11, 11:33
        oj nie opowiadaj z tym bigosem ... juz raczej przeszkadza im jak za duzo sie grzyba sypnie bo jabole wrazliwe sa na mocne aromaty
        • Gość: butapren Re: W Nowej Zelandii, bary sushi wygladaja IP: *.hsd1.tn.comcast.net 09.10.11, 16:25
          oj nie opowiadaj z tym bigosem ... juz raczej przeszkadza im jak za duzo sie gr
          > zyba sypnie bo jabole wrazliwe sa na mocne aromaty

          W kuchni japonskiej grzyby sa dosyc powszechnie spotykane, w tym tez wiele gatunkow praktycznie nieznanych w Polsce...
    • Gość: Tamara No to co Co teraz będzie modne? IP: *.adsl.inetia.pl 09.10.11, 10:21
      w Całym długim artykule autor podaje tylko 1no zdanie co teraz będzie modne - lokalne i organiczne czyli w zimie co? Kora z sosny i pieczone kruki?
      • Gość: baaz Re: No to co Co teraz będzie modne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.11, 10:46
        i podpłomyki :)
      • Gość: mfs lokalne i organiczne? IP: *.superkabel.de 09.10.11, 10:46
        znaczy jakie? Może chodzi o to co "po polskiemu" się nazywa żywność ekologiczna? A może o lokalną żywność, budzącą organiczny wstręt?

        Połlisz lengłuidż się zrobił demode...
        • Gość: Jarhead A gdzie tam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.11, 11:19
          Nie, to nie jest po polsku, to jest po lansersku.
          To taki nowy chwyt marketingowy. Młodzi, wykształceni z wielkich miast łykają te "organiczne" bzdury.
        • Gość: lokalna żywność Re: lokalne i organiczne? IP: *.dynamic.chello.pl 28.11.11, 21:00
          Zachęcamy do promocji lokalnej żywności na stronach naszego serwisu lokalnazywnosc.pl (lokalnazywnosc.pl to pierwsza wyszukiwarka internetowa i największa baza producentów i pośredników lokalnej żywności w Polsce).

          Lokalnazywnosc.pl łączy dostawców i konsumentów lokalnej żywności.
          Pomagamy producentom, rolnikom i sprzedawcom lokalnych produktów dotrzeć do lokalnych odbiorców. Każdy dostawca lokalnej żywności może zaistnieć na portalu poprzez założenie swojej własnej wizytówki.
          Wizytówka to inaczej własna strona internetowa. Zobacz przykład wizytówki sklepu sprzedającego lokalne warzywa i owoce:
          lokalnazywnosc.pl/owocjusz-sklep-owocowo-warzywny
          Dzięki temu wizytówki mogą być wyszukiwane nie tylko w ramach portalu ale również poprzez popularne wyszukiwarki internetowe.

      • Gość: aaa Re: No to co Co teraz będzie modne? IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 13:18
        10/10
    • jpelczar Świeża ryba ? 09.10.11, 10:33
      Z tego co słyszałem, ryba do sushi musi przeleżeć w chłodni 48h przy temperaturze -50C aby ubić bakterie. Jak to jest w Japonii ?
      • Gość: miu Re: Świeża ryba ? IP: *.play-internet.pl 09.10.11, 10:50
        Nie w chlodni, tylko w zamrazarce. Tak ryby do sushi MUSZA byc mrozone. Nie chodzi o bakterie, tylko o pasozyty, ktore jak wiadomo w rybach wystepuja powszechnie. Jest ich znacznie mniej w rybach hodowlanych, ale bardzo duzo w dzikich.

        Idealna temperatura mrozenia to -70°C. Najlepsze retauracje sushi w Japonii stosuja wlasnie taka temperature mrozenia.
      • Gość: agata Re: Świeża ryba ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.11, 11:15
        Złotko, w -50 st. C bakterii nie wybijesz. Tak można je (bakterie) co najwyżej przechować. :)
        • jpelczar Re: Świeża ryba ? 09.10.11, 11:56
          Dlatego chciałem się upewnić, bo rozmawiałem na ten temat "przelotem" kilka lat temu.

    • Gość: miu Kompromitacja IP: *.play-internet.pl 09.10.11, 10:46
      No prosze autor wybral sie do Japonii i... pisze brednie - taka konkluzja nasunela mi sie po przeczytaniu kolejnych wypocin kulinarnego "guru" warszawskiego dodatku GW. Dopiero jedna z powyzszych wypowiedzi uswiadomila mi, ze brednie, jak zwykle, pisze red. Nowak.

      Kto byl w Japonii, ten swietnie wie, ze sushi jest tam tak naturalnym, powszechnym posilkiem czy przekaska jak w Polsce kanapka. Mozna do nich chodzic lub nie, ale bary sushi sa wszedzie - od najtanszch dostepnych dla kazdego (gdzie jak widac byl Nowak ) po hiperdrogie, najlepsze na swiecie, w ktorych posilek dla jednej osoby kosztuje ok. 400 euro, czyli 1200 zl.

      Po drugie: od zarania dziejow polskie sushi i japonskie nie maja ze soba NIC wspolnego poza ogolna forma. To troche jakby Japonczyk zabral sie za gotowanie bigosu - w kraju gdzie kapusta kiszona jest nieznana (w Polsce jest podobny poziom znajomosci ryb i morskich stowrzonek, ktorymi zywia sie Japonczycy). Sila rzeczy musi wyjsc inaczej, co nie zmienia faktu, ze lepsze takie sushi jakie daje sie zrobic w naszych warunkach niz zadne.

      Obwieszczanie konca zdrowego, smacznego jedzenia, bo red. Nowak byl w Japonii i nie zauwazyl, ze w niedrogich barach stoja pojemniczki z wasabi, ale dodawanie wasabi do sosu sojowego u wielkich mistrzow sushi, tych po 1200 zl/osobe, jest nietaktem wobec szefa kuchni, ktory w dodatku pracuje na naszych oczach pol metra przed nami.

      Czy zatem Nowak oglosi koniec kanapek w Polsce, bo bedac w Warszawie dni 10 jadal obiady i obiadokolacje - kanapek nie bylo, a na sniadanie hotelowa jajecznice i chrupki na mleku?
      Poziom kompromitacji bedzie taki sam.

      Gratuluje Gazeto tak "wybitnego" krytyka kulinarnego, "znawce" i kreatora gustow.
      • Gość: baka chan Re: Kompromitacja IP: 212.180.168.* 09.10.11, 11:31
        e, nie ma co sie nad nim znecac .... mysle,ze i tak mu mina zrzedla- siedzi w tej warszawie co to juz niemal 'gastronomiczna potega' a tu nagle to cale tokijskie rozpasanie ...

      • charliefrown zamiast sushi kebaby i wietnamskie budy:/ 09.10.11, 11:33
        Co zastąpi sushi w Warszawie? Pewnie kolejne kebaby z podejrzaną mielonka udającą "baraninę", czy wietnamskie smażalnie (udające chińskie) wciskające na siłę do swoich dań surówkę z kapusty (tylko w Polsce ludzie dają się na to nabrać), używające mrożonych warzyw z tesco. Chyba ostatnim prawdziwym "chińczykiem" z klasą, w którym można było zamówić m.in. dania z "black bean sauce" był nieodżałowany Kanton.
        • Gość: T Re: zamiast sushi kebaby i wietnamskie budy:/ IP: *.acn.waw.pl 09.10.11, 13:09
          Kto inny jada sushi a kto inny kababy i chińszczyznę. Żeby się najeść sushi trzeba wydać kilkadziesiąt PLN a w przypadku kenbebów i chińszczyzny za 20PLN da się obieść.
          Pół roku mieszkałęm w Szwecji i tam można było za 60-80 Koron (25-40 PLN) zjeść bardzo dobrego kebaba lub tajskie/chińskie danie.
      • Gość: 50groszy Re: Kompromitacja IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 14:04
        @miu, 400 Euro to ponad 1700,- a nie 1200,-

        Chętnie kupię 400 Euro za 1200,- PLN! :)
      • Gość: rilwen1 Re: Kompromitacja IP: 46.208.157.* 09.10.11, 15:17
        No nie wiem... w Tokyo mozna wszedzie dostac sushi, tak mi sie wydaje - bylam tam zawsze w takim pedzie, ze nie zwracalam uwagi na to, co pochlaniam :-) Natomiast w paru miejscach poza Tokyo pamietam wyraznie, ze dziwilam sie, ze nigdzie nie ma sushi. Zjadlam moze raz swietne sashimi, a poza tym inne dania (czesto jedza mieso). Sushi to jedna z nowszych tradycji kulinarnych w Japonii, i wcale nie ich wlasna inwencja. Japonczycy maja znacznie lepsza kuchnie. Ale ja tam bylam lacznie ze dwa miesiace, wiec predzej zaufalabym "M".
        ps. Na sama mysl o mieszaniu sosu sojowego z wasabi mnie mdli - a ja myslalam, ze moje naduzywanie wasabi robi ze mnie dzikiego gaijina.

        • Gość: miu Re: Kompromitacja IP: *.play-internet.pl 09.10.11, 18:48
          Jestes w bledzie i wprowadzasz w blad innych. Sushi jest znane od XIV wieku, choc wtedy mialo inna postac. Natomiast w epoce edo wygladalo juz dokladnie tak jak jak obecnie: rycina sushi z epoki edo. Pozdro.
      • kapitan_marchewa Re: Kompromitacja 09.10.11, 15:40
        Gość portalu: miu napisał(a):
        "..najlepsze na swiecie, w ktorych posilek dla
        > jednej osoby kosztuje ok. 400 euro, czyli 1200 zl. "

        Ot i znawca.
        Kurcze, sprzedasz mi euro po 3 złote? Dużo kupię..
        • Gość: miu Re: Kompromitacja IP: *.play-internet.pl 09.10.11, 18:50
          Racja, pomylilam sie. Kiedys to przeliczalam jak zlotowka miala inna wartosc i tak mi zostalo.
          Choroba, drogo sie zrobilo... ;)
      • Gość: Ma Re: Kompromitacja IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 16:02
        nie ma to jak czytanie ze zrozumieniem
        czy autor ogłosił koniec sushi w Japonii? nie
        czy autor ogłosił, że nikt w w-wie sushi jadł już nie będzie, bo wszystkie knajpy się zamkną? też nie
        czy autor napisał, że sushi polskie jest takie jak japońskie? absolutnie nie
        a w każdym razie ja się takich stwierdzeń nie doczytałam
        ale może miu i ja czytali/łyśmy inne teksty
    • Gość: ania Koniec szaleństwa sushi. Co teraz będzie modne? IP: *.181.214.35.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.10.11, 10:48
      O nie, o nie, o nie ! I co teraz będzie !?!....
    • Gość: K Koniec szaleństwa sushi. Co teraz będzie modne? IP: 178.139.136.* 09.10.11, 11:03
      No i co Wy specjaliści od marketingu wymyślicie teraz dla bezmyślnych snobów??
      Głupimi się łatwiej manipuluje, nie??
      A na głupich z pieniędzmi da się nawet nieźle zarobić.....
      • Gość: gosia Re: Koniec szaleństwa sushi. Co teraz będzie modn IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 11:12
        a ja wiem co teraz jest w modzie... w Warszawie powstaje coraz więcej knajp "tajskich".

        Czyli były kiedyś knajpy wietnamskie, potem japońskie, teraz tajskie... a mi brakuje tego bym mogła po pracy lub w przerwie wyskoczyć na szybką ogórkową, kotelcika z kurczaka, pierogi lub krokieta z mięsem.... :/
        Kiedy będzie czas na kuchnię polską?
        • wj_2000 Re: Koniec szaleństwa sushi. Co teraz będzie modn 09.10.11, 15:16
          Gość portalu: gosia napisał(a):

          > Kiedy będzie czas na kuchnię polską?

          Już nie będzie!
          W Warszawie na Świętokrzyskiej, vis a vis Pałacu Kultury jest bar "Sprytna Gosposia" z czysto polską kuchnią. Często przechodzę obok i zawsze jest BARDZO MAŁO klientów. Przewiduję upadek tej inicjatywy.
          Kuchnia Polska jest do du.py! Po prostu.
          Kiedy produkty z całego niemal świata stały się dostępne i - ba! - niekiedy tańsze od analogicznych produktów dających się wyhodować w naszym (dość kiepskim) klimacie, tylko idiota uznawał będzie, że "polska" kuchnia jest optymalna.
          Z całą pewnością sposób żywienia OPTYMALIZUJĄCY koszty i wartości odżywcze i zdrowotne nie będzie miał NIEMAL nic wspólnego z naszymi tradycyjnymi potrawami ociekającymi tłuszczem zwierzęcym, czy to pod postacią smalcu, śmietany, wieprzowiny, tartej bułki rumienionej na masełku, etc. etc.
          • Gość: litości Re: Koniec szaleństwa sushi. Co teraz będzie modn IP: *.home.aster.pl 10.10.11, 02:49

            Ty jesteś do dupy a nie kuchnia polska. Kuchnia polska mimo wszystko jest do buzi.
          • bene_gesserit Re: Koniec szaleństwa sushi. Co teraz będzie modn 10.10.11, 18:22
            Nie masz bladego pojecia, o czym piszesz. Nic gorszego niz dyletant udajacy, ze pozjadal - he he - wszystkie rozumy.
    • Gość: paulo Koniec szaleństwa sushi. Co teraz będzie modne? IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 11:08
      Jak można jeść coś tylko dlatego, że jest to modne?? Ciężko mi to pojąć. Gdzie są gusta, smaki, upodobania?
      • Gość: gosia Re: Koniec szaleństwa sushi. Co teraz będzie modn IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 11:15
        ja też tego nie rozumiem. jeść coś co ci nie smakuje tylko dlatego że jest modne?
        Dlatego że coś jest modne można pójść z raz by spróbować. No ale tego autor nie uwzględnił, bo artykuł wygląda jakby tabuny ludzi chodziły dzień w dzień do restauracji japońskich.
        • Gość: miu Re: Koniec szaleństwa sushi. Co teraz będzie modn IP: *.play-internet.pl 09.10.11, 12:29
          Oj, redaktor Nowak uzywa mylnie slowa "modne". Chodzi o to, ze sushi sie rozpowszechnilo jak kiedys pizza. Stalo sie znane i masa ludzi to je, bo w przeciwienstwie do pizzy nie tuczy. A ze ludzie jedza to, co im smakuje, wiec sushi zawsze pozostanie "modne" tak jak wieczna jest "moda" na pizze oraz schabowy z kapusta - wszystko zalezy wylacznie od gustu zjadacza.

          Mam tylko nadzieje, ze kiedys sushi zrobi sie tez w Polsce tansze, bardziej dostepne. W Warszawie mozna juz spokojnie kupic duza porcje, wystarczajaca jako posilek za 30 zl i niektore w tej cenie sa calkiem OK. "Modne" to sa reklamowane w tekscie warszawskie bary sushi, w ktorych taka sama objetosciowo porcja kosztuje 180 zl/osobe + napoje. Tam bryluja poskie gwiazdki i... te bary wczesniej czy pozniej podupadna, bo przestana byc modne.

          Zas w mojej ocenie sushi bedzie juz stale dostepne i "modne" jak swat dlugi i szeroki - bo
          sushi podbilo swiat jako bardzo zdrowe, dietetycze i pyszne jedzenie, w dodatku - w prostej wersji - dostepne dla przecietnej kieszeni.
      • Gość: Duch Mariana To bardzo proste. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.11, 16:08
        > Gdzie są gusta, smaki, upodobania?

        Dziesięć lat temu tatulo sprzedał swoją łojcowiznę i synka albo córunię furmanką przywiózł do Warszawy na studia. W ten sposób powstał korposzczurek. W domu rodzinnym korposzczurka gdzieś w dalekich Kozich Bobkach pod Lublinem wpieprzali głównie schabowe, mielone, kluchy, ziemniaki ze skwarkami i zsiadłym mlekiem, kaszankę i bigos i takie są właśnie gusta, smaki i upodobania korposzczurka. Ale w stolicy, żeby zaistnieć wśród sobie podobnych, trzeba się lansować, czyli bywać w modnych miejscach, nosić modne ciuchy, modne fryzury, jeść modne żarcie, pić modne drinki, urlop spędzać w modnych miejscach i koniecznie po każdym wyjeździe wrzucać setkę zdjęć na FB i NK. Spece od marketingu są po to, żeby od takich lemingów wyciągać kasę przy pomocy kija (bycie "passe") i marchewki (bycia "trendy"). I nieważne że korposzczurek - leming wygląda jak pajac w irokeziku i kolorowych ciuszkach (to po pracy), nieważne, że mu mordę wykręca od modnych potraw i drinków (organizm nawykły do schabowego, kaszanki, ziemniaków i wódy). Ważne, że jest trendy i nie zostaje w tyle za innymi lemingami. Gusta, smaki i upodobania nie mają w tej sytuacji żadnego znaczenia :)
        • Gość: butapren Re: To bardzo proste? IP: *.hsd1.tn.comcast.net 09.10.11, 16:35
          "W domu rodzinnym korposzczurka gdzieś w dalekich Kozich Bobkach pod Lublinem wpieprzali głównie schabowe..."

          Dalekich? Lublin to prawie "przedmiescia" Warszawy. W koncu, to tylko ok. 100 mil...

          P.S. A w Warszawie to nie "wpieprzali" schabowego z ziemniakami i setka wodki "na deser"?
        • Gość: Alina Re: To bardzo proste. IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 19:24
          Ja bym teraz w Tokio nie zaryzykowała sushi...
        • Gość: barbarus Re: To bardzo proste. IP: 87.204.176.* 09.10.11, 20:58
          Amen.
          Niektórzy tak głęboko weszli w swoje role, że zarzekają się, że to rzeczywiście jest pyszne, zdrowe i do tego sycące.
          Nawiasem mówiąc 3/4 narodu zarzeka się, że im wspominana wódka smakuje i tylko nie wiedzieć czemu gęby im wykręca i wstrzącha kiedy piją. No ale pić trzeba bo tradycja, przodki, duch narodowy...
          A ja jestem barbarus - mnie sushi nie smakuje, nie potrafię się tym najeść. Wolę schabowego z kapustką. Wódy nie lubię, przez co mnie nie lubią na weselach, rodzinnych imprezkach i firmowych rautach. Do tego schaba z kapustką to najchętniej piwo.
          Zaraz mi pogrążą jakimś cholesterolem, jakimiś arteriami i zawałem - kurcze blade - no na coś trzeba będzie umrzeć. Szczęśliwie zawód mam terenowy, więc przez pół roku biegam po lasach i polach. Może pożyje nie krócej niż korposzczurki inhalujące się spalinami przy joggingu z słuchawkami od iPhone na uszach i wpierniczające ryż, surowe rybki i marynowany imbirek zawinięte w podejrzanie wyglądającą, brudno zieloną substancję...
          Ehhh... Warszawka...
          • bene_gesserit Re: To bardzo proste. 10.10.11, 18:24
            > Niektórzy tak głęboko weszli w swoje role, że zarzekają się, że to rzeczywiście
            > jest pyszne, zdrowe i do tego sycące.

            A niektorym po prostu smakuje. Tak samo jak kartoflanka, mielony i kiszeniak. Dorabianie do tego teorii jest po prostu glupawe.
    • Gość: Zrozpaczony Od tygodnia w Italii nie zjadlem pizzy !!! IP: 95.75.157.* 09.10.11, 11:16
      Odpoczywam w Toskanii, lokalni znajomi ani razu nie zabrali nas, ani nie zaproponowali pizzy? Mysle sobie ze pizza jest skonczona ! Czy u nas tez pizza jest skonczona? Prosze dajcie znacz czy zostala choc ta z Pizza Hut ?

    • Gość: haha Cały smak sushi to kostka rybna na surowo plus ryż IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.10.11, 12:09
      możecie mieć sushi za grosze... w domu. Polecam rybne paluszki
      • Gość: miu Re: Cały smak sushi to kostka rybna na surowo plu IP: *.play-internet.pl 09.10.11, 12:31
        Wez nie zartuj. Mozna miec pysze sushi w domu, ale NIE z paluszkami rybnymi ktore sa parodia wszystkiego - i ryby, i paluszkow, i zdrowego jedzenia, i sushi!
      • triismegistos Re: Cały smak sushi to kostka rybna na surowo plu 09.10.11, 14:58
        Fuuuu!
    • Gość: ??? Co będzie?Grzebanie w śmietnikach! IP: *.acn.waw.pl 09.10.11, 12:49
      Może pan recenzent kulinarny zrobi rundkę po warszawskich śmietnikach i poleci,gdzie są najlepsze odpadki.
      Już niedługo.
    • Gość: T Koniec szaleństwa sushi. Co teraz będzie modne? IP: *.acn.waw.pl 09.10.11, 12:58
      10 lat temu to sushi w Polsce jeszcze popularne nie było. Popularne zaczęło byćjakieś 5 lat temu. A obecnie to zestaw sushi można kupić nawet w hipermarkecie, aczkolwiek nie odważyłbym się jeść surowej ryby z hipermarketu.
      • jpelczar Re: Koniec szaleństwa sushi. Co teraz będzie modn 09.10.11, 18:52
        Przecież to sushi co jest w supermarketach wygląda ohydnie. Ja bym tego za darmo nie chciał - wygląda jakby leżało tydzień w magazynie. Wszystko wysuszone, już czernieje. Mnie zastanawia dla kogo oni to produkują.

    • Gość: klm Koniec szaleństwa sushi. Co teraz będzie modne? IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 13:38
      Nowak, durniu - od kiedy philadelphia maki są z serkiem topionym???
      nie masz w ogóle pojęcia o czym piszesz...
      • Gość: Ble Re: Koniec szaleństwa sushi. Co teraz będzie modn IP: *.Red-83-52-40.dynamicIP.rima-tde.net 09.10.11, 13:52
        Fuj tłusty niechluj
      • Gość: abc Re: Koniec szaleństwa sushi. Co teraz będzie modn IP: *.net09-g1.isko.net.pl 09.10.11, 17:25
        co ty się durniu tak podniecasz? przejdź się na spacerek, odpocznij, wrzuć luz - wybory są ;)
    • arichi Koniec szaleństwa sushi. Co teraz będzie modne? 09.10.11, 13:54
      Bzduuuury. Fakt, że ktoś lubi jeść nie robi z niego znawcy kulinarnego, a tym bardziej rynku. Sushi stało się modne - to prawda. Ale i tak jedzą to tylko ludzie, którym to smakuje, z modą ma to niewiele wspólnego. Ostatnio w Carrefourze był Pan, który robił sushi na oczach gości - tak jak w Tokyo = robi, wkłada do paczuszek i sprzedaje. Takich bud w Tokyo jest tyle ile kiosków w Polsce. Co do jakości - nie spodziewajcie się tam otoro :/ Jak przedmówca mówił - są knajpy, gdzie posiłek kosztuje kilkaset euro, a w tych bardzo tradycyjnych to i kilka tysięcy. Co tu dużo mówić - jest pizza i jest Pizza.
    • Gość: w Koniec szaleństwa sushi. Co teraz będzie modne? IP: *.jaranet.pl 09.10.11, 14:55
      Przepraszam ale czy jedzenie je się, bo jest modne, czy dlatego, że jest smaczne???? Autor artykułu chyba myli oba pojęcia i robi tanią snobistyczną sensacyjkę z niczego. Sushi mi smakuje - dlatego od czasu do czasu się na nie skuszę, a nie przestanę go jeść dlatego, że byle jaki pismak podnieca się tym, że rzekomo nie jest "trendy". Debilizm autorów nie zna granic.
    • computerro Zrób to sam 09.10.11, 15:19
      Po kilku wyprawach do restauracji przyszła pora aby nauczyć się przygotowywać sushi w domu. I umiem. Koszt potrawy minimalny (japoński he he). A smakuje tak samo jak w restauracji.
      Rybcia to albo łosoś surowy albo makrelka wędzona. No rzeczywiście sushi z makrelą smakuje inaczej niż w restauracji ale jedno z dzieci woli akurat z makrelą. Posiłek jedzony pałeczkami to fajna atrakcja i sushi jest super odmianą po "schabowym"

      Trochę straszą pasożytami. Nie widziałam zamrażarki która mroziłaby do poniżej -70 stopni Celsjusza a właśnie tyle trzeba żeby rybcia była bezpieczna. W całych google nie znajdziecie takiej zamrażarki a Japończycy jakoś żyją jedząc surowe ryby codziennie. Więc?

      A to że sobie zamrozicie rybkę do - 20 stopni Celsjusza to dla pasożyta tylko zmiana pory roku albo krioterapia a nie śmierć, niestety...
      • Gość: Ma zamrażarka IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.11, 16:07
        bo ta zamrażarka do -70 to sprzęt profesjonalny, takiego się nie googla w sposób oczywisty
      • Gość: T Re: Zrób to sam IP: *.acn.waw.pl 09.10.11, 16:45
        Ja tam czasami robię ale zawsze z ryb wędzonych. Może i nie smakująjak surowe ale przynajmniej sięnie stresuję, że może być z pasożytami.
        Teraz to większy strach, że glony mogą być z Fukushimy.
        • Gość: YaBol Wcinasz glony z Chin a boisz się Fukushimy? ;) IP: *.internetia.net.pl 09.10.11, 20:51
          W sklepach coraz więcej produktów z ChRL, produkowanych w niekontrolowanych warunkach, więc nie masz co przejmować się Fukushimą. Niejedna panga, czy inna rybka mogłaby przyprawić cię o wymioty gdybyś wiedział w jakich warunkach była hodowana. No ale owoce morza to przecież samo zdrowie... ;)
          • Gość: miu Re: Wcinasz glony z Chin a boisz się Fukushimy? ; IP: *.play-internet.pl 10.10.11, 17:37
            Pange to w ogole jedza tylko ci ktorzy wciagna kazda padline.
      • Gość: miu Re: Zrób to sam IP: *.play-internet.pl 09.10.11, 19:00
        Jesli nie mamy zamrazarki -70°C, to mrozimy w normalnej, ale ryba musi tam polezec - jesli dobrze pamietam - minimum trzy tygodnie.Dopiero wtedy wygina cysty pasozytow. Zeby ryba byla smaczna po tak dlugim przechowywaniu z innymi produktami powinna byc mrozona w opakowaniu bez powietrza (wiecie, te zassane bardzo grube woreczki). W tej specjalistycznej zamrazarce lezy krotko, chyba tylko dobe.
    • Gość: Za. Re: Koniec ery sushi. Co teraz będzie modne w res IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.11, 16:50
      Musimy chyba wykupic subskrypcje Food Service, zeby sie dowiedziec o czym artykul ...
    • Gość: papayaga tak zawsze jest u nas.. to co w innych krajach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.11, 17:57
      jest traktowane jako żarcie dla ludu, tanie i na szybko u nas urasta do rangi lanserki i winduje się ceny i ludzie naiwnie płacą za garść ryżu i surową ryb e 50 pln.... spędziłem parę miesięcy w Sztokholmie- tam na kawę i muffina wpada się na na 20 min a w Wawie widzę że to rytuał niemalże, przy jednej kawie ludzie siedzą w coffee heaven dwie godziny,,,
      • bene_gesserit Re: tak zawsze jest u nas.. to co w innych krajac 10.10.11, 18:29
        spędziłem parę miesięcy w Sztokholmie- tam na kawę i muffina wpada s
        > ię na na 20 min a w Wawie widzę że to rytuał niemalże, przy jednej kawie ludzie
        > siedzą w coffee heaven dwie godziny,,,

        Oj tak, powinnismy sie przejac szczytem swiatowosci wprost ze Szwecji, czyli skrocic czas nasiadow w kawiarniach. Dlaczego? Bo w Szwecji tak robią. Albo wypic szesc kaw, zeby bylo swiatowo - pardon: po szwedzku.
    • Gość: Marian Nawet jakby mi płacili to bym tego paskudztwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.11, 18:44
      nie tknął.
      • Gość: w Re: Nawet jakby mi płacili to bym tego paskudztwa IP: *.jaranet.pl 09.10.11, 20:28
        A co w tym paskudnego? Ociekający tłuszczem bigos + zatykacz arterii grilowany karczek + tłusty sos jest mniej obrzydliwy? Wracaj do piwska i "staropolskiej" kuchni, kmiocie.
    • Gość: Marian Najlepszse suszi to śledź, cebula i setka wódki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.11, 18:53
      czy podobnie smakuje to modne japońskie za chore pieniądze, bez którego nie mogą żyć polskie snoby?
      • Gość: Goscla Re: Najlepszse suszi to śledź, cebula i setka wód IP: 72.214.255.* 09.10.11, 19:52
        Bardzo lubie sushi I sashimi.w Los Angeles jest moze 1000 restauracji japonskich,moda nie przemija,cent nizsza od japonskich,mamy dobra jakosc tunny I wasabi, zreszata ja sam lowie tune na pacific, sa ponad 100 funto to w domu robimy Sami Przyjecie , jest fan ale restauracje podaja tez swietne swoje pomysly.cent 4 osoby to u nas 120 dl z saki i Posen.wpolsce nie ma swiezej ruby np w sopocie xylem dwa rash na sushi, jest okay ale nie ma tech lepszych gatunkow.czesc
    • dr.tapczan Djacie spokój już z tym sushi... 09.10.11, 20:43
      O co się spierać? Bary sushi były, są i będą. Dobre, słabe, bardzo drogie, drogie i te tańsze. Sushi nigdy nie stanieje w Polsce do poziomów schabowego i ruskich, bo po prostu tutaj trzeba dowieść świeże ryby i owoce morza a to kosztuje. Koniec kropka.

      Nóż mi się jednak w kieszeni otwiera, jak słyszę "my z małą często chodzimy na sushi, bo lubimy kuchnie japońską". Taaa...większość pożeraczy rolowanego ryżu nie ma o kuchni japońskiej żadnego pojęcia.

      Więc jeśli już mówić o trendach, marzę żeby sushi bary zamieniły się choć w części w restauracje, w których będzie można zjeść coś z autentycznego japońskiego menu, tak jak choćby to, co pokazują tu www.youtube.com/cookingwithdog.
      • jpelczar Re: Djacie spokój już z tym sushi... 09.10.11, 23:19
        A jak ktoś lubi kuchnię koreańską to www.maangchi.com
    • Gość: Tofik Ło matko, to co te polskie snoby teraz bendom jeść IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.11, 22:06
      Tragedia.....buahahahahahaha

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka