Dodaj do ulubionych

sąsiadka z karaluchami

IP: *.dynamic.chello.pl 20.10.11, 09:26
Czy ktoś może ma pomysł na to jak się pozbyć sąsiadki, u której cyklicznie wylęgają się karaluchy i śmierdzi tak, że można zwymiotować (smród rozchodzi się po całej klatce schodowej). Babsko mieszka samo w 56 metrowym mieszkaniu w centrum Bielan, ma nakaz eksmisji za niezapłacone rachunki, a szanowny pan burmistrz twierdzi, że nic nie może zrobić. Proszę o radę.
Obserwuj wątek
    • Gość: babsko sąsiadka z karaluchami IP: *.dynamic.chello.pl 20.10.11, 14:58
      zawsze możesz sprzedać mieszkanie i wyprowadzić się w inne miejsce albo kupić sobie dom .
      A tak na poważnie CZY KIEDYKOLWIEK rozmawiałaś z tą osobą???
      Wiesz jak jest przyczyna niepłacenia czynszu i wylęgania robactwa .
      Może to samotna bądz chora i w dodatku bezrobotna osoba ???
      A może zamiast wyzywać -----POMÓC czyli machnąć ręką na 50 zlp ( tyle kosztuje dezytaryzacja mieszkania ) i "zafundować" sąsiadce !!!!
      a może pomóc w znalezieni pracy ,bądz załatwienia papierów potrzebnych do zasiłku z opieki .
      a może z sąsiadką sprubować "ogarnąć " to mieszkanie (zrobić porządek _)
      a może powiadomić istniejącą rodzinę ,że tu mieszka ich MATKA,BABKA która potrzebuje pomocy .
      Życzę tobie byś nigdy nie była w podobnej systuacji--
      • Gość: kixx Re: sąsiadka z karaluchami IP: *.acn.waw.pl 20.10.11, 15:28
        kazda dobra duszyczka ,zamiast pouczac,powinna zdobyc adres i szybciutko pobiec z pomoca do potrzebujacej
        pouczanie aspolecznego typa nie ma sensu


        aha,zeby zaoszczedzic czasu-generalnie tez jestem aspolecznym typem...
      • Gość: m.m. Re: sąsiadka z karaluchami IP: *.dynamic.chello.pl 20.10.11, 17:49
        Rozmawialiśmy z nią wszyscy, którzy mieszkamy na tej klatce i prosiliśmy, żeby posprzątała u siebie. ZGN chciał u niej przeprowadzić za darmo dezynsekcję ale ich nie wpuściła. Babsko nie jest ani chore ani niedołężne, wódkę pije co wieczór, więc chyba ma zdrowie.
        Jak do kogoś piszesz list to grzecznie jest pisać np. Ty itd. z wielkiej litery. Wyprowadzać się nie mam zamiaru, bo mam swoje mieszkanie, za które płacę i chcę aby w 21 wieku w środku Europy obowiązywały jakieś zasady. Ale jak Ci szkoda tak bardzo mojej sąsiadki, to może zaproś ją do Siebie?
        • Gość: babsko sąsiadka z karaluchami do... IP: *.dynamic.chello.pl 21.10.11, 09:10
          jeśli wymagasz od kogoś "etykiety" zacznij od siebie .
          Piszesz "babsko " to po pierwsze .
          Po drugie nie napisałaś że rozmawiałaś z nią wielokrotnie -inni sąsiedzi też
          Po trzecie nie napisałaś że ADM chciał wytruć te robale
          Po czwarte nie napisałaś że "pije nałogowo"
          Napisałaś to dopiero teraz !!!!
          a jeśli chodzi o pisanie ty ( dużą /wielką literą ) to pisze się tak bo to jest oznaką szacunku .
          a ja powiem tak :
          chyba nie jesteś seniorką i chyba ze względu na to "babsko " do prawdziwego szacunku jeszcze trochę brakuje .
          a tak poważnie to uważam że bardziej "rażą" błędy ortograficzne niz tzw literówki ( wiem też że zdania od a więć i itp nie zaczyna sie - a mimo to tak robię )
    • ritzy To może o niej? 20.10.11, 16:40
      1 Cuando uno quiere a una
      Y esta una no lo quiere,
      Es lo mismo que si un calvo
      En la calle encuentr' un peine.

      Chorus:
      La cucaracha, la cucaracha,
      Ya no quieres caminar,
      Porque no tienes,
      Porque le falta,
      Marihuana que fumar.

      2 Las muchachas son de oro;
      Las casadas son de plata;
      Las viudas son de cobre,
      Y las viejas oja de lata.

      3 Mi vecina de enfrente
      Se llamaba Doña Clara,
      Y si no había muerto
      Es probable se llamara.

      4 Las muchachas de Las Vegas
      Son muy altas y delgaditas,
      Pero son mas pedigueñas
      Que las animas benditas.

      5 Las muchachas de la villa
      No saben ni dar un beso,
      Cuando las de Albuquerque
      Hasta estiran el pescuezo.

      6 Las muchachas Mexicanas
      Son lindas como una flor,
      Y hablan tan dulcemente
      Que encantan de amor.

      7 Una cosa me da risa
      • Gość: karaluch Re: To może o niej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.11, 17:14
        Te ,ryczy, po je ba ło cię?
        • Gość: .. Re: To może o niej? IP: *.com 20.10.11, 21:43
          Kuku to temu osłowi zrobili zanim go urodzili, skutki musimy oglądać do dziś, czyli od kilkudziesięciu lat. Pojeb.
      • arkuszowa1234 Re: To może o niej? 20.10.11, 21:51
        10/10
        :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka