Dodaj do ulubionych

"Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego słu...

28.11.11, 14:53
Czy pracownik GW wymyślający te durne listy ma doła jesiennego? Najpierw o jakiejś babie co się wywinęła orła teraz o rozmowach przez komórkę.

A ten fragment mi się spodobał najbardziej, nie ma to jak stara szkoła abwehry. "Rozumiem, że odbiera się komórkę, bo ktoś zadzwonił w pilnej sprawie. Albo szef dzwoni z niecierpiącym zwłoki pytaniem."
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.1and1.pl 28.11.11, 15:03
      Coraz lepsze te listy do Gazety.... jest tajemnicą poliszynela chyba, że w Stołecznej (lub Stołku, jak mówią sami redaktorzy na swoją redakcję) pracują niezbyt inteligentni i wykształceni ludzie (połowa może ma maturę) i wymyślają te wypierdki, po czym rechot na cały newsroom z reakcji na "listy do gazety".
      Osobiście jestem chamski i choć nie jeżdżę zbiorkomem, to jestem chamski na ulicach, drogach - dla kierowców wyczyniających cuda na kiju na codzień na stołecznych ulicach (niezależnie czy blacha z napływu), w marketach - tak samo jak inni! Skoro mną szturchają nawiedzeni emeryci w markecie, czemu mam być kulturalny, tak samo depczę po piętach w sklepach, przepycham się itp. a jak ktoś zrobi awanturę to tylko grozi mu papu, bo mam 185 cm wzrostu i staruchem jeszcze nie jestem więc mało kto się odważy:-)
      • Gość: L Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.ip.netia.com.pl 28.11.11, 15:18
        A jak trafisz na typa co ma 2m wzrostu i więcej w klacie to też się odważysz? ;)
        A jak ci dziewczyna wejdzie ba palec to też ją depczesz?
      • Gość: Jasio Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.dynamic.chello.pl 28.11.11, 17:19
        Czyli jest chyba tajemnicą czy chyba poliszynela?
      • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Gdybyś mnie popchnął to skończyłbyś w kostnicy. IP: *.jmdi.pl 28.11.11, 17:23
        Pamiętaj, że każdy cham trafi kiedyś na większego chama.
      • jpy1 Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s 30.11.11, 09:54
        Heh. Wczoraj byłem świadkiem jak taki jeden kozak co to miał ok 190 cm wzrostu i jeszcze więcej w bicepsie dostał lanie od takiego chuderlaka co to miał tak na oko ok 170 cm wzrostu. Więc wiesz nigdy nie wiadomo kto zacz. :-)
    • Gość: a ja popieram "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego słu... IP: *.dynamic.chello.pl 28.11.11, 15:05
      Wymyślone czy nie, problem jest jak najbardziej realny, a nie zauważają go chyba tylko osoby źle wychowane. Głośne rozmawianie przez telefon w miejscach typu autobus czy tramwaj po prostu oznacza brak kultury osobistej. Podobnie zresztą jak wsiadanie do środków komunikacji miejskiej z jedzeniem typu kebab czy inny oscar pachnący co najmniej brzydko - cebulą i chemicznymi sosami. Kiedyś dzieci od małego były uczone jak należy się zachowywać w pojazdach komunikacji zbiorowej, dziś widocznie nie ma kto tego uczyć.

      Drżę na myśl o rozszerzeniu zasięgu komórek w metrze - dziś to praktycznie ostatni środek komunikacji, gdzie można podróżować we względnej ciszy.
      • Gość: L Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.ip.netia.com.pl 28.11.11, 15:15
        Zgadzam się w 100% - niestety totalne schamienie społeczenstwa.
        I w metrze to się pewnie zmieni, już Play ma zasięg niestety...
      • mirekmm Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s 28.11.11, 15:29
        Kebab? Fuj! No jasne, że do zbiorkomu powinni wpuszczać wyłącznie z bigosem lub kaszanką!
      • Gość: zaurak Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.acn.waw.pl 28.11.11, 15:41
        W metrze naprawdę jest "cicho". Wyjące naokoło powietrze niemal ogłusza. Nawet jak rozszerzą tam zasięg to i tak się z nikim nie pogada, bo metro jest zbyt hałaśliwe. Sam w metrze czytuję, ale nie jest to na pewno najprzyjemniejsze miejsce. Wolałbym już gwar głosów niż to wycie.
        • wombaciak Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s 28.11.11, 18:04
          Dokładnie tak, w metrze mimo zasięgu nie da się rozmawiać, bo żadna strona nic nie słyszy. Wcale nie przez panujący tam gwar rozmów.
        • Gość: gość portalu niestety najwyżej będą wrzeszczeć jeszcze głośniej IP: *.sds.uw.edu.pl 28.11.11, 22:35
      • Gość: smark Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: 213.155.180.* 30.11.11, 09:35
        Od dziś w tramwajach konsumujemy wyłącznie zdrową i ekologiczną grochówkę z wkładką. bigos, białą kiełbasę i kurczaki z rożna. Lody niestety są bardzo niezdrowe. Rozmawiamy przez komórkę po łacinie, żeby nikt nie podsłuchiwał rozmowy.
    • Gość: gość portalu "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego słu... IP: *.biblioteka.waw.pl 28.11.11, 15:05
      E tam , żeby tylko krzyczeli ale ile razy słyszy się coś takiego:
      No wiesz k...wa, nie no żebym miał k...wa coś do niej, ale k....wa, ona mi po....ła k...wa samochód z każdej strony, to co ja k...wa mam robic. To se gościówa k...wa na...ła, a że nie ma jej w domu to jej chałupę roz....em, k...wa i tak dalej i tak dalej.
      Chamstwo zewsząd. I na górze i na dole, ale za to katolickie i jakże europejskie i patriotyczne.
      • kalowiec najlepiej jak tęczowy gada o anusach przez koma 28.11.11, 15:13
        to jest dopiero smak i kultura
      • Gość: rt Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: 178.73.48.* 28.11.11, 18:13
        chodzi generalnie o taką prymitywną nieumiejętnośc mówienia półgłosem, zamiast głośno - na cały regulator
      • sportif Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s 28.11.11, 20:34
        w bibliotece tak mówią?
    • Gość: worek Przeszkadza wam transport publiczny? IP: *.146.98.235.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.11.11, 15:12
      Przesiądźcie się do samochodu. Tam nikt nie szturcha, nie śmierdzi, tłoku nie robi, do tego można i muzyki posłuchać i pokontemplować i papierosa zapalić jak ktoś lubi, tylko prwada, z czytaniem gorzej.
      Uwielbiam te głosy żyjących w mieście narzekających na uroki miast. Nie podoba się? Ktoś wam broni wyprowadzki na cichą i spokojną wieś?
      • Gość: le Ming Re: Przeszkadza wam transport publiczny? IP: 178.73.49.* 28.11.11, 16:29
        Zachowanie opisane w artykule to zwyczajne chamstwo i tyle. Jesli tego nie widzisz, to moze sam powinienes przemyslec powrot na wies.
    • Gość: Wawiak Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.dynamic.chello.pl 28.11.11, 15:16
      "Jadę autobusem. Siedzę przy oknie i czytam książkę" - pierwsze zdanie i wszystko jasne. Typowa roszczeniowa baba, co wchodzi z książką i rozgląda się pretensjonalnie "bo ona musi usiąść, by sobie poczytać". Popatrzcie na czytaczy w autobusach - to dużo gorsza grupa niż "niesłyszący" z mp3-kami - 90% osób, zwłaszcza w metrze, które rzekomo czytają książki robią to tylko po to, by mieć pretekst do udawania, że nie widzą potrzebujących osób, które chcą usiąść. Takie osoby "rzucają" się na zwalniające się miejsca i aby nie wyglądać na kretyna trzymają książkę, która ma być uzasadnieniem ich pędu do miejsc siedzących. Rozsiada się taka, torebkę nie na siebie tylko obok-standardzik, głowa w dół, włosy najlepiej na oczy i udajemy, że jesteśmy totalnie obciążeni towarem, zaczytani pasjonującą książką i absolutnie w ostateczności ustąpimy miejsca niczego nie widząc/nie słysząc, jak inni tego nie zrobią i ktoś nam zwróci głośno uwagę.
      Paniusie takie często zakładają, że facet powinien pierwszy ustępować starszym - nonsens, chciałyście równouprawnienia, przestańcie żenująco i bezpodstawnie rżnąć damy, nikt wam ustępował nie będzie, tylko pantoflarze dziś przepuszczają panie w drzwiach autobusów, generując opóźnienia itp.
      A już szczytem żenady jest jechanie z książką po angielsku/chińsku/rusku i chwalenie się jaki to poliglota, że obcojęzyczne książki czyta w komunikacji miejskiej!:-) Czytacze książek to taki sam typ osób, jak pewna stara spasiona baba, co mi kiedyś w autobusie powiedziała "pan nie ustąpi tej pani?" patrząc na staruszkę - a sama sadło wygodnie trzymała! Kazałem jej iść na studia prawnicze, może na adwokata się nadaje (oczywiście popsuła humor na resztę trasy nie tylko mi). I reszcie też życzę zdrowego rozsądku - zwłaszcza ci co płacą za bilety, nie powinni przesadnie ustępować różnym darmozjadom urządzającym sobie wycieczki w transporcie publicznym.
      • Gość: mefisto Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: 79.162.77.* 28.11.11, 15:25
        takiego ciula jak ty dawno nie czytałem
      • Gość: M Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.11, 15:31
        Dawno takiego barana nie czytałem...
      • Gość: Tirinti Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.pl.netia.com.pl 28.11.11, 15:35
        Miejsca siedzące powinny być droższe od miejsc stojących. To by rozwiązało sprawę ustępowania.
        • krysnk Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s 28.11.11, 15:50
          Znam lepszych, niż ci co masowo "czytają" książki - to są ci, co w szczycie z Natolina-Stokłos codziennie jadą na Kabaty, szybciutko wybiegają z ostatniej stacji na przeciwny peron, by zająć miejsce siedzące w startującym metrze, po czym jadą na siedząco do centrum ...(i to jeszcze żeby do Młocin jechali, ale nie oni jadą często do Politechniki-Centrum!!!) Metoda łączona z książką jak rozumiem wchodzi w grę. Coż...czego to ludzie nie zrobią dla posadzenia tyłka.
        • Gość: ja Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.xdsl.centertel.pl 28.11.11, 16:04
          No to wtedy pewnie każdy chciałby, żeby mu ustąpić "stojące"?
        • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Możnaby wtedy wymontować siedzenia. IP: *.jmdi.pl 28.11.11, 17:30
          Poloki to dziady, dla paru groszy zeżrą spod siebie. Nikt by nie siedział.
          • Gość: Tirinti Re: Możnaby wtedy wymontować siedzenia. IP: *.pl.netia.com.pl 29.11.11, 13:46
            Dokładnie. I problem ustępowania by sięrozwiązał.
      • Gość: Jojo Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: 212.120.136.* 28.11.11, 15:40
        Wybitny burak z ciebie.
      • Gość: L Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.ip.netia.com.pl 28.11.11, 15:43
        Ale osioł...
      • Gość: Siux Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: 208.89.211.* 28.11.11, 15:45
        Dokładnie metoda "na książkę" jest najlepsza... królują w niej około 25-30-letnie dziewczyny z długimi włosami - święta prawda z tym zakładaniem włosów na głowę!:D
        Niektórzy po prostu mylą autobus/tramwaj z bilioteką. Są też specjalne nauszniki na uczy po 13,99 w Jula w M1.
      • three-gun-max Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s 28.11.11, 18:15
        Pewnie wolą czytać książkę niż patrzeć na twoją mordę.
        • volim Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s 28.11.11, 21:18
          mordkę.
      • Gość: kaja Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.ip.netia.com.pl 28.11.11, 18:32
        rownouprawnienie nie oznacza uniewaznienia KULTURY OSOBISTEJ, buraku...
        • Gość: kibic Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.187.239.53.ip.abpl.pl 28.11.11, 18:38
          Fakt,że wielu rozmówców wrzeszczy do telefonu.Czas im uświadomić,że telefon to takie urządzenie,do którego można mówić półgłosem a rozmówca i tak słyszy.
          Jakieś 70% buraków tego nie rozumie.:)
      • paniwalewska Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s 28.11.11, 19:49
        Co do czytania: autobus/tramwaj/metro to jedyne miejsca, gdzie można sobie spokojnie poczytać (czasem po dwóch przystankach oko się zamyka). Po prostu - w pracy nie można, w domu nie ma czasu. To samo dotyczy rozmów przez komórkę : po prostu - jak nie zadzwonię w tramwaju, to potem mogę ok. 23.30.
      • Gość: Wawiak2 Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.biol.uni.lodz.pl 30.11.11, 09:55
        Niestety, takich buców jak ty jest w komunikacji miejskiej więcej.
      • Gość: dzio Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.ists.pl 01.12.11, 07:26
        Jasne - jak ktoś czyta książkę w obcym języku, to tylko i wyłącznie po to, żeby pokazać, jaki jest bystry niezwykle i w świecie obyty. Nie po to, żeby (uwaga, zdumiewający pomysł) przeczytać książkę. Bo Polska dzieli się na Nasze Proste Chłopaki i tych pie*rzonych yntelygentów, co to tylko Naszych i Prostych drażnią złośliwie.

        Faktycznie, żenada.
      • Gość: lkj Jeśli to nie żart... IP: 91.226.16.* 01.12.11, 12:32
        Człowieku, jaki ty jesteś zakompleksiony. Jeśli według ciebie czytanie w autobusie świadczy o pragnieniu zaimponowania innym albo uniknięciu "konieczności" ustąpienia słabszemu miejsca, to masz poważne problemy. Wyobraź sobie, że ludzie zazwyczaj czytają dlatego, że to lubią. I jeśli mają do wyboru siedzieć przez pół godziny w autobusie i gapić się w przestrzeń lub poczytać, to wybiorą czytanie.
    • Gość: kałasz "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego słu... IP: *.4web.pl 28.11.11, 15:22
      No i proszę bardzo jak łatwo ważny problem sprowadzić do absurdu. Mało inteligentni redaktorzy kontra mało pojętni czytelnicy. Problem rozmowy w środkach komunikacji nie jest nowy, wiadomo kiedyś trajkotały pary jeno lub dwu płciowe, teraz trajkocze każdy, bo każdy ma komórkę. Zwrot jadę teraz autobusem/tramwajem nie mogę rozmawiać zanikł wraz z wrażliwością pokolenia. Tylko JA i nikt więcej się nie liczy, to dewiza dnia dzisiejszego. Życzę miłego i spokojnego tygodnia wszystkim czytającym ten tekst.
    • Gość: Gość "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego słu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.11, 15:23
      Wawiak, ale jak ktoś jedzie i udaje, że czyta książkę po chińsku czy koreańsku, to jednak poza lansem nikomu nie przeszkadza, a ja co chwila jest dialog: "Kryśka, wstawiłaś kartofle? A słoninę kupiłaś?" - to można oszaleć. Ja to chrzanię i albo zwracam uwagę albo się wygłupiam: pytam o godzinę, a jak dojechać, a jak gadający mówi, że rozmawia, to ja wtedy, że ja jadę :)
      • Gość: Wawiak Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.dynamic.chello.pl 28.11.11, 15:59
        Dobry jesteś, też sobie kpię z takich osób. Ale patrząc całkiem poważnie - większym szacunkiem już darzę osobę niekulturalnie gadającą przez telefon, niż tych wszystkich "outsiderów" co pod płaszczykiem czytania książek (plaga jakaś) czy słuchania muzyki walczą o siedzenie w pojeździe i liczą, że są ostatnimi do ustępowania.
        Powiedzie - kto normalny czyta książkę w hałaśliwym metrze czy tramwaju? Chyba tylko świr, co się mu wydaje, że jest biznesmenem niemającym wolnej chwili w domu, zapracowanym, tylko jakoś z tego zapracowania nie zarobił jeszcze na własne auto. Radzę zdroworozsądkowo podchodzić do życia - generalnie nie ustępuję miejsc, jeśli są inne wolne miejsca (wtedy można wskazać jeśli ktoś nie dowidzi), a jeśli nie zajmuję miejsca oznaczonego "dla kaleki, matki z dzieckiem" to zwolnienie miejsca w ogóle jest tylko gestem dobrej woli i tylko na grzeczne pytanie, a nie jakieś żądania. Ale w Warszawie staruszki kupujące pod Halą Mirowską wbieganie do tramwaju i robienie awantury za miejsce traktują jako sport codzienny na rozładowanie stresu własnej biedy/starości/samotności.
        • Gość: fu Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.11, 20:23
          Wyobraź sobie miszczu, że są ludzie, którzy bardzo lubią czytać książki i którym nie przeszkadza hałas w tramwaju czy autobusie.
          • Gość: jacek226315 Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.11, 07:43
            wyobraz sobie "fu",ze istnieje takie cos co sie zwie slownik ortograficzny
            • Gość: Aga Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.devs.futuro.pl 29.11.11, 09:39
              celowo napisała "miszczu"-bo mistrzem go nazwac sie nie godzi.....:-)
        • Gość: Łukasz Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.11, 06:00
          nigdy nie ustępuję miejsca jeśli mnie się o to nie poprosi, starzec, staruszka, inwalida - nieważne, taki sam szacunek obowiazuje, zapomnieli języka w gębie, niech stoją, najwyraźniej nie są tak bardzo chorzy by potrzebowali usiąść, jeśli potrzebują, niech poproszą.

          i tak, czytam i nawet jednocześnie słucham muzyki, bo nie mogę patrzeć na ludzi co to całą bitą godzinę spędzają na pustym gapieniu się przez umazane okna, co oni tam widzą?
          • watersnakes2 Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s 30.11.11, 07:13
            > i tak, czytam i nawet jednocześnie słucham muzyki, bo nie mogę patrzeć na ludzi
            > co to całą bitą godzinę spędzają na pustym gapieniu się przez umazane okna, co
            > oni tam widzą?

            Zaraz ktos Ci napisze, ze lepsze bezmyslne gapienie sie w okno, niz zgrywanie intelYgenta, co na ksiazke lapie miejsce siedzace;)

            I tak, ja tez czytam ksiazki w komunikacji miejskiej choc zazwyczaj na stojaco, bo nienawidze ludzi wiszacych nade mna gdy chce sie skupic na lekturze. Wole wylaczyc sie z ksiazka w reku na te pol godziny, niz ogladac smutne twarze wspolpasazerow, albo jeszcze smutniejsza rzeczywistosc za oknem.

            Swoja droga, to mam nadzieje, ze ta ilosc postow, gdzie ludziom czytajacym ksiazki zarzuca sie pozerstwo i cuda na kiju, to tylko zmasowana akcja jakiegos trola.
          • Gość: znawca bajek Nie myslisz wiec skąd masz wiedzieć,że oni myślą.. IP: *.centertel.pl 30.11.11, 09:33
            Myślenie to nie jest twoja specjalność więc niby skąd masz wiedzieć, że oni myślą, a tylko tobie się wydaje, że się gapią.
            Ci, którzy nie lubią czerwonego wina sądzą, że wszyscy powinni pić wyłącznie piwo, najlepiej na ławce w parku, albo ukradkiem w autobusie na tylnym siedzeniu. Poza tym lubią tylne siedzenia bo uwielbiają zjełczałe zapachy przemiany materii, swoje i tych obok.
            No i chwała Bogu. Powinno się ich jeszcze oddzielić od cywilizacji jakąś nieprzepuszczalną ścianą, do tego nieprzezroczystą, bo facjaty też nieciekawie tępe. A w ramach wolności człowieka mogliby tam sobie puszczać na głos z wypasionych komórek swoją ulubioną "muzykę" perkusyjną i skandowane przez pozbawionych słuchu i głosu idoli utwory słowne ale bezsensowne.
    • Gość: podatnik gazeta.pl = dno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.11, 15:23
      Zalew debilnych art. na tej stronie poraża.

      Sami wymyślacie te pierdy!?
      • Gość: m. Re: gazeta.pl = dno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.11, 15:34
        No widzisz, dla Ciebie to pierdy a dla mnie męcząca sprawa. Szczególnie jak wracam zmęczony z pracy i jestem zmuszony słuchać głupot jakimi ludzie przynudzają przez telefon. Dzieląc się oczywiście tym z całym autobusem...
        • Gość: pasażer Re: gazeta.pl = dno IP: *.dynamic.chello.pl 28.11.11, 16:51
          1. Kup sobie dobre słuchawki.
          2. Dobrze, że nie mieszkasz na południu - Włochy, Hiszpania, bo byś chyba samobójstwo popełnił.
          • Gość: ja Re: gazeta.pl = dno IP: *.itsa.net.pl 01.12.11, 13:28
            Co to znaczy "kup sobie słuchawki"? To może Ty kup sobie knebel na paszczę...
    • Gość: gość portalu Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: 212.160.172.* 28.11.11, 15:25
      Podpisuję się obiema rękoma. Głośne rozmowy przez komórkę są dla nie problemem numer 2 w zbiorkomie, zaraz po śmierdzących bezdomnych!
      ... a jestem całkiem tolerancyjny. Przymykam oko na emerytki głośno użalające się, że nikt im miejsca nie ustąpi. Nie irytuje mnie kur*iąca młodzież. Nie straszny mi tłok. Nie wpieniają mnie stojący w drzwiach i utrudniający/uniemożliwiający wsiadanie. Jestem w stanie przeżyć obok robotnika wracającego z budowy i obok dresa z kebabem. Ale głośne nawijanie tuż koło mojego ucha jest ponad moje nerwy!
      Wyciągam książkę i chciałbym na te 30minut zapomnieć o zatłoczonym autobusie, zanurzyć w lekturze. Tymczasem różowa piękność prawie wprost do mojego ucha wykrzykuje historie z wczorajszej imprezy...
      • renatta1 Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s 28.11.11, 17:49
        A to świetny komentarz. Zupełnia jakbym to ja pisała.
      • Gość: mańka Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.dynamic.chello.pl 29.11.11, 00:49
        Gość portalu: gość portalu napisał(a):
        > "Głośne rozmowy przez komórkę są dla nie problemem numer 2 w zbiorkomie, zaraz po śmierdzących bezdomnych!... a jestem całkiem tolerancyjny. Przymykam oko na emerytki głośno użalające się, że nikt im miejsca nie ustąpi. Nie irytuje mnie kur*iąca młodzież.
        Nie straszny mi tłok. Nie wpieniają mnie stojący w drzwiach i utrudniający/uniemożliwia
        jący wsiadanie. Jestem w stanie przeżyć obok robotnika wracającego z budowy i obok dresa z kebabem. Ale głośne nawijanie tuż koło mojego ucha jest ponad mojenerwy!
        Wyciągam książkę i chciałbym na te 30minut zapomnieć o zatłoczonym autobusie, zanurzyć w lekturze. Tymczasem różowa piękność prawie wprost do mojego ucha wykrzykuje historie z wczorajszej imprezy..."

        Też podpisuję się pod tym co powyżej, dodając, że nie tylko 'różowe piękności' brylują przez telefon. Ostatnio obserwuję, że faceci też się zrobili rozmowni.
        Dziś w autobusie 112 spod IKEA jakiś gostek prawie aż do Mostu Grota nadawał .
        Czegóż to się nie dowiedzieliśmy! Wstydziłby się o tak prywatnych sprawach rozmawiać, a że go boli głowa, powtórzył z pięć razy.

        Przysłuchując się takim rozmowom, "podziwiam" osoby po drugiej stronie słuchawki, że mają czas na trwonienie go na rozmowy na takim poziomie !
        To zjawisko nasuwa wniosek, że coraz więcej ludzi prymitywnieje.
        Mój znajomy przez kilka lat dojeżdżania autobusem do pracy nauczył się dwóch języków obcych, więc chyba pożyteczniej jest czytać lub mieć w słuchawkach jakiś rozmówki, niż bez sensu paplać jęzorem, bo od tego rozumu nie przybędzie.
        • tom_aszek Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s 29.11.11, 16:43
          Gość portalu: mańka napisał(a):

          > Przysłuchując się takim rozmowom, "podziwiam" osoby po drugiej stronie
          > słuchawki, że mają czas na trwonienie go na rozmowy na takim poziomie !

          E tam, jakie trwonienie, odkładają włączony telefon na bok i idą do sklepu po zakupy. A facet(ka) nawija do nikogo. :)
        • Gość: fofik Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: 91.226.16.* 01.12.11, 12:41
          He, he. Pewnie lepiej uczyć się języków obcych, niż klepać na forum.
    • Gość: Tirinti Ach te problemy plebsu w biedakomie IP: *.pl.netia.com.pl 28.11.11, 15:27
      Jak komuś to przeszkadza to powinien jak cywilizowani ludzie jeździć samochodem!
      • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Jak biali cywilizowani w RPA? IP: *.jmdi.pl 28.11.11, 17:35
        Chyba to miałeś na myśli? Bo w naprawdę cywilizowanym świecie samochód dawno przestał być wyznacznikiem czegokolwiek, a już na pewno nie cywilizacji. Po zachodnioeuropejskich miastach autami bujają się głównie turasy i inne smoluchy. Biały człowiek jedzie metrem albo taksówką.
        • Gość: romek Re: Jak biali cywilizowani w RPA? IP: *.zone11.bethere.co.uk 28.11.11, 21:44
          Staraj się, a może kiedyś wyjedziesz na zachód i zobaczysz na własne oczy jak to wygląda naprawdę.
          • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Sam się staraj. IP: *.jmdi.pl 28.11.11, 22:23
            To może kiedyś w tym UK będziesz miał innych znajomych niż smoluchy i polaczki. Wtedy zobaczysz, jak żyją cywilizowani ludzie.
            • Gość: Tirinti Re: Sam się staraj. IP: *.pl.netia.com.pl 29.11.11, 13:55
              UK jest jeszcze bardziej barbarzyńskie niż skandynawia.
              Lepiej popatrzeć jak wyglądająChińskie metropolie, gdzie ludzie masowo przesiadająsięz roweró do samochodów a gospodarka rośnie po 10% ocznie a kraj ma zero długów. Niedługo dzięki temu Chiny wykupią UE i wóczas nauczą nas cywilizacji. Ekologów wyślą do kopalni węgla żeby pomogli nadrobićzaległości w emisji CO2.
        • Gość: Tirinti Re: Jak biali cywilizowani w RPA? IP: *.pl.netia.com.pl 29.11.11, 13:49
          Cywilizacja zachodniej Europy jest już w fazie schyłkowej i nie warto sięnią przejmować. Turcy powoli cywilizują ten zbarbaryzowany kontynent. Widać to na przykład w Szwecji gdzie lokalni to straszni barbarzyńcy ale coraz więcej jest cywilizowanych Turków i Słowian.

          Europejska i Amerykańska gospodarka kwitła gdy nikt ni szykanował kierowcó. Odkąd władzę zdominowali ekobarbarzyńcy to mamy ciągłe kryzysy. A Chiny, Turcja i Brazylia rozwijająsięcoraz szybciej.
      • Gość: jacek226315 Re: Ach te problemy plebsu w biedakomie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.11, 13:03
        a co wykladnikiem cywilizacji jest jazda samochodem. Tylko prostak moze cos takiego stwierdzic
    • Gość: Janusz "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego słu... IP: *.polimex-mostostal.pl 28.11.11, 15:30
      Bardzo dobrze że ktos wreszcie porusza ten temat. Należy z tym walczyć i piętnować takie chamskie zachowania. Jest to niestety w komunikacji nagminne. Potrzebna jest krytyka takich zachowań.
      • kosmosiki Jak chcesz walczyć? 28.11.11, 15:35
        Nie bardzo rozumiem. Ja jak mam potrzebę sobie zadzwonić jadąc zbiorkomem to wyciągam telefon i dzwonię, gadam sobie o czym mam ochotę i żadnej prukwy spod okna nie powinno to obchodzić (ale faktycznie nie robię tego jak jest tlok aby nie drzeć się innym do ucha oraz nie drę japy bo słuch mam dobry). Mam skasowany bilet tak samo jak Wy i w dupie mam waszą krytykę.
        • Gość: pan nikt Re: Jak chcesz walczyć? IP: *.com 28.11.11, 16:04
          Tylko uważaj, bo następnym razem do GW list napisze kolejna kretynka, gdzie opisze o czym gadałeś i z kim oraz że ona całą trasę jechała i nikt jej nie pomógł wyjść, a ona siedziała i podnieść się z fotela nie mogła i nikt nie spytał, czy nie umiera i przez to za daleko pojechała - kwintesencja idiotek spotykanych na co dzień w pojazdach ZTM i piszących listy do Wyborczej.
        • Gość: gosc Re: Jak chcesz walczyć? IP: *.chomiczowka.waw.pl 28.11.11, 19:48
          kupe w autobusie też mozesz zrobic bo masz bilet ?
          Gwoli scislosci - bilet gwarantuje prawo do przejazdu, a nie do pieprzenia przez telefon.

          Wolność jednych konczy sie tam gdzie zaczyna sie wolnosc drugich
        • tom_aszek Re: Jak chcesz walczyć? 29.11.11, 16:41
          kosmosiki napisał:

          > jak mam potrzebę sobie zadzwonić jadąc zbiorkomem to wyciągam
          > telefon i dzwonię, gadam sobie o czym mam ochotę (...)
          > (ale faktycznie nie robię tego jak jest tlok aby nie
          > drzeć się innym do ucha oraz nie drę japy bo słuch mam dobry).

          A więc nie podlegasz krytyce :)
          • kosmosiki Re: Jak chcesz walczyć? 30.11.11, 12:53
            >> jak mam potrzebę sobie zadzwonić jadąc zbiorkomem to wyciągam
            >> telefon i dzwonię, gadam sobie o czym mam ochotę (...)
            >> (ale faktycznie nie robię tego jak jest tlok aby nie
            >> drzeć się innym do ucha oraz nie drę japy bo słuch mam dobry).

            > A więc nie podlegasz krytyce :)

            Potencjalnie podlegam, gdyż inni jednak usłyszą moją rozmowę (tak samo jakbym ja usłyszał ich).
    • Gość: Ma Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.adsl.inetia.pl 28.11.11, 15:31
      Pitolicie Hipolicie. A jak wsiadam ze znajomym i rozmawiamy (a rozmawiamy czasem o pierdołach bo nie zawsze mamy ochotę na poważne rozważania esencjonalniej) to też ci przeszkadza? Może wszyscy powinni milczeć bo jaśniepan książkę otworzył?

      Mam proste rozwiązanie dla księcia. Apteka -> Stopery -> 5zł z portfela i jaśniepan masz spokój w uszach do końca życia i o jeden dzień dzień dłużej.
      • Gość: m. Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.11, 15:38
        Wszystko pewnie zależy jak głośno rozmawiacie ;) Wyobraź sobie sytuacje, że wy rozmawiacie a ja wtedy wyciągam telefon i zaczynam nawijąć głośno mając za nic to, że będę wam przeszkadzł: K..... no wiesz jest ciężko, ale ja pi..... jakoś daję radę.... itp. Będziesz wtedy zadowolony/zadowolona?
    • margot452 Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s 28.11.11, 15:35
      To akurat nie jest durny wymysł redaktorków, tylko rzeczywisty problem. Który zaczyna się od tzw. bezstresowego wychowania dzieci i młodziezy - a potem nie daj boże takiej młodziezy zwrócić uwagę, ze się nie umie zachować, to strach, czy człowiek w zęby nie oberwie. A jeszcze następnie wyrasta z tej bezstresowo wychowywanej młodziezy tzw. byznesmen, który podróżujac pociągiem musi się całemu przedziałowi pochwalić, jakie to on interesy załatwia.

      I to nie jest kwestia tego, czy rozmowy są prowadzone przez komórkę czy osobiście - "face to face". Jak kogoś w domu nie nauczyli kultury, to nic mu nie pomoże, będzie darł mordę w kazdych okolicznościach.
    • Gość: doris "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego słu... IP: *.171.125.3.static.crowley.pl 28.11.11, 15:47
      Calkowicie sie zgadzam z autorem artykułu ,bylam w Sztokholmie i Wiedniu w ostatnim czasie i zwrocialm uwage ..jak cicho sie tam wszyscy zachwowuja. w srodkach komunikacji superr, nam jeszcze troche brakuje do ideału!! Dotarlo do mnie jacy glosni jestesmy..i jak w ogole nie inetersuja nas odczucia innych!! tylko JA Ja JA od parkowania samochodu...po gadki z komorka((( ale warto sobie zdawac sprawe z problemu!!!
      • Gość: Tirinti Polska to nie barbarzyńska Szwecja IP: *.pl.netia.com.pl 28.11.11, 16:55
        Szwedzi to barbarzyńcy, których zachowania należy piętnować. Na szczęście powoli w Szwecji przybywa cywilizowanych Turków i Słowian i za jakiś czas te tereny staną się cywilizowane.
    • Gość: jarda59 "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego słu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.11, 15:50
      kiedyś /przed wojną, ale też za komuny/ było tak:
      mundurowy w transporcie zbiorowym nie miał prawa usiąść /nie pozwalał mu na to szacunek do munduru/, mężczyzna w zasadzie poza przypadkami uzasadnionymi chorobą nie siadał nawet na ewidentnie wolne miejsca, kobietom 30+ bez pytania ustępowano miejsca /za PRL-u
      granicę tę przesunięto na 50+/ zasady te nie obowiązywały małych dzieci do 10 roku życia w towarzystwie dorosłych, ale one od małego były szkolone w zasadach poprawnego zachowania w środkach komunikacji miejskiej, słuchanie głośne muzyki /wtedy kiedy technika na to pozwoliła naprz. radia tranzystorowego w latach 60-tych/ było oznaką braku wychowania bo zakłucało spokój współpasażerom. Sami oczekujemy akceptacji prawa do naszej własnej prywatności i spokoju częstokroć odmawiając tego prawa innym. I nieprawdą jest to, że nachalne włażenie w przestrzeń publiczną z naszymi rozmowami przez komórkę jest oznaką "miastowości", wręcz przeciwnie jest oznaką braku wychowania i dobrego smaku.
      To samo dotyczy wyrzucania śmieci i plucia wprost na trotuar o jęz. dawnych woźniców nie wspomnę.
      • piotreks84 Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s 28.11.11, 16:01
        To zalezy czy ktos naprawde glosno gada.moj ojciec to i w domu drze ryja do telefonu,tak ze go uciszam hehe.
      • Gość: Marek Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.1and1.pl 28.11.11, 16:08
        Pobudka, trollu, PRL się skończył. Dziś, jako 30-letni facet, tak samo mam prawo siedzieć, jak 50-letnia zdrowa kobieta. Absurdem jest natomiast zachowanie matek z dziećmi co nie potrafią gnoja wychować, tylko żądają ustąpienia miejsca dla dziecka (nie niemowlaka!). Nie ustępujcie takim bo się tylko rozwydrzają. Jak już 6-latkom mamy ustępować to komu następnemu, zakonnicom?
        • Gość: jarda59 Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.11, 16:43
          i na tym polega różnica między "wiochą" /nawet w mieście urodzoną/ a ludźmi dobrze wychowanymi. Stałoby ci się coś zdrowy, młody byku gdybyś ustąpił miejsca matce sześciolatka, może byłby to dla niego przykład, że należy ustępować miejsca.
          • Gość: Marek Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.1and1.pl 28.11.11, 17:30
            Nie, nie ustępuję 6-latkom i ich mamuśkom z bardzo prostych przyczyn:
            - nie chce mi się stać, bolą mnie nogi, jestem zmęczony
            - nie zamierzam ustępować bachorom, które są niewychowane, a już na pewno zdrowsze ode mnie, w czym problem by nauczyć takiego gnoja stać i trzymać się rurki?
            - ustępowałbym okazjonalnie mamuśkom i ich dzieciom, gdyby mi się chciało stać, ale zdecydowanie na to nie zasługują - są chamskie, roszczeniowe, nigdy nie poproszą o ustąpienie tylko trzymają kurczowo dziecko nad tobą próbując "terroryzować" siedzącego
            - na porządku dziennym mamuśki nie pilnują SIEDZĄCYCH dzieci które:
            a) zakładają buty na siedzenia
            b) kopią/brudzą współpasażerów
            Pokuszę się o stwierdzenie, że zdecydowana większość matek zachowuje się chamsko i roszczeniowo - przepraszam te nieliczne wychochwane i ich dzieci. Niemniej przez tę większość - zazwyczaj nie ustępuję (w ciągu roku zdarzyło mi się raz: ze dwa tygodnie temu, kiedy to do metra weszła matka z dzieckiem na ręku i grzecznie zapytała - w tłoku - czy ustąpię jej miejsca - tu nie było problemu!).
            • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Taki słabowity jesteś?! IP: *.jmdi.pl 28.11.11, 17:46
              A parę postów wyżej chciałeś tłuc każdego, kto się na ciebie krzywo popatrzy. Przemyśl to jeszcze raz, bo bójka to cholernie męcząca sprawa, wymagająca siły i kondycji. Może powinieneś coś poćwiczyć? Jestem nawet trochę od ciebie starszy, a stanie nawet parę godzin nie robi na mnie wrażenia. Może trochę sadełka powinieneś zrzucić, pączusiu? Nie przywoź tyle słoniny od mamy ze wsi co weekend.
            • wombaciak Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s 28.11.11, 18:28
              o wszystko poprosić? a w domku nie uczyli bycia życzliwym dla ludzi? nie powiedzieli, że osoba starsza, chora, z małym dzieckiem czy kobieta w ciąży i tak ma ciężko więc niech chociaż kilkanaście minut posiedzi w komunikacji miejskiej? to nie, hrabiego trzeba poprosić, że chce się usiąść, bo sam ma 30 lat, bolą go nogi i nie widzi. życzę Panu aby Pana tak traktowano kiedy będzie Pan miał 65 lat, 2 lata do emerytury i naprawdę będą Pana bolały i nogi i zachowanie młodych, 30-letnich facetów, którzy będąc w pełni sił będą czekali na podanie i 3 zdjęcia o ustąpienie miejsca.
          • Gość: jacek226315 Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.11, 13:11
            a czy Ty "jarda59" rozumiesz jezyk polski?Przeciez Twoj przedmowca mowi o ustepowaniu miejsca matce ktora zamiast usiasc i wziac malolata na kolana ,sadze bachora a sama stoi.Ja po prostu biore gnoja i siadam zpowrotem
        • Gość: jarda59 Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.11, 17:06
          wtedy też nikt nikogo nie zmuszał do ustępowania miejsca, po prostu nie wypadało nie ustąpić.
          Jeśli miarą "nowoczesności" jest chamstwo i brak wychowania, to ja jednak wolę "średniowiecze".
      • Gość: Tirinti Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.pl.netia.com.pl 28.11.11, 16:58
        A jak było w średniowieczu i starożytności?
        Na szczęście mamy XXI wiek i nowoczesność.
    • liszewma "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego słu... 28.11.11, 15:56
      To wcale nie jest wydumany temat. Sama niejednokrotnie w autobusie muszę wysłuchiwać egzaltowanych nastolatek, pań z problemami do omówienia niby prywatnie przez fon, a tak naprawdę w obecności połowy Warszawy, ziomali nawijających o kumplach, popijawach, panienkach itp. Nawet jak nie chcę, to nie da się zignorować ani nie słuchać osoby, która się drze do telefonu, bo przecież hałas - szczególnie w starych autobusach.
      Gorsze od tego są tylko osoby od których jedzie wczorajszym czosnkiem...bleee
      • Gość: hazzard Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: 178.73.49.* 28.11.11, 17:21
        > Gorsze od tego są tylko osoby od których jedzie wczorajszym czosnkiem...bleee>

        Albo co gorsza mlaszczących gumę z otwartą japą - cholery można dostać!

        Na szczęście nie muszę od ponad 2 lat podróżować w takich warunkach;))
        • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx A co, wróciłeś do mamusi na wieś? IP: *.jmdi.pl 28.11.11, 17:50
          I bardzo dobrze- tam się bardziej przydasz.
          • Gość: Aga Re: A co, wróciłeś do mamusi na wieś? IP: *.devs.futuro.pl 29.11.11, 09:51
            stac go -to wrócił na wies.Miasto jest dla nedzarzy co to musza w kazdy dzien tłuc sie do roboty za grosze
            • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Ci "nędzarze" utrzymują wieś. IP: *.jmdi.pl 29.11.11, 18:38
              Nie gryź ręki, która cię karmi, bo karmić przestanie i będziesz jeść korzonki z pola.
              A teraz jazda do krów- nie podojone jeszcze!
    • wombaciak "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego słu... 28.11.11, 15:56
      Pani widzi problem, że ludzie przez telefon w autobusie rozmawiają? A może gdzieś indziej nie mają możliwości i czasu? Bo drzeć się na zatłoczonej ulicy? Albo w pracy/w szkole? Nie wszędzie można. Więc te kilkanaście minut w autobusie to moim zdaniem dobry moment nadrobienia jakichś "rozmowowych" zaległości, umówienie się na popołudnie czy coś. A może pani po prostu zazdrości, że niektórzy mają z kim rozmawiać, a ona nie ma do kogo dzwonić i do niej nikt nie dzwoni i książka jej zostaje? I właśnie - co zrobić z ludźmi którzy face to face rozmawiają dosłownie o dupie maryni w komunikacji? Pozaklejać mordy? Jak mi przeszkadza dzieciarnia jadąca na wycieczkę tym samym autobusem co ja to nie robię awantury, że są za głośno, za duzo oddychają i za dużo miejsca zajmują, tylko wkładam słuchawki w uszy i jakoś sobie radzę, bo to nie jest mój prywatny pojazd żeby dyktować innym co mają robić. Może bardziej należy zwrócić uwagę na kulturę takiej rozmowy i poruszane tematy niż na sam fakt, że to ma miejsce. Bo dopóki rozmowa odbywa się normalnym tonem, dotyczy normalnych tematów (nawet tej słoniny i ziemniaków na obiad a nie jest to kłótnia bo on mnie zdradził a ja tu szlocham w słuchawkę w tramwaju przy wszystkich) i nie nadużywa się słów obraźliwych to moim zdaniem problem mają raczej ludzie, którym nie odpowiada, że telefon wchodzi w życie codzienne coraz bardziej i przez nasze zabieganie to często jedyna forma kontaktu z wieloma osobami.

      Obserwując poziom ostatnich artykułów czekam tylko na opis sytuacji, w której sama brałam udział, gdy to jechałam jakże szlachetną komunikacją zbiorową ze swoim facetem i wysiadałam wcześniej i wiadomo - wypada się pożegnać. Nie, nie jesteśmy obleśni i perwersyjni, zwykły cmok w usta i pa pa, jednak pewnej starszej pani, również z książką!, tak bardzo się to nie spodobało, że z samego rana zostaliśmy nawyzywani od najgorszych prymitywów, zboczeńców, gó...arzy nie umiejących się zachować (mamy grubo ponad 20 lat), mój facet prawie dostał książką przez łeb, a ja zostałam niemal przez tę kobietę z autobusu wypchnięta i nazwana mówiąc delikatniej kobietą lekkich obyczajów. Ponoć dalej pasażerowie się nią odpowiednio zajęli pacyfikując ją, bo była niesamowicie agresywna i wymachiwała tylko książką krzycząc o niewychowanej młodzieży. Pozdrawiam tę panią z autobusu Ł!
      • Gość: master Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.dynamic.chello.pl 28.11.11, 16:11
        Wcale mnie nie dziwi, że cię od prymitywów zwyzywała. A jak byś sie czuła, gdyby się geje całowali w autobusie? Zaraz byś żale pisała. Osobiście też drażnią mnie obrzydliwe, brzydkie, pryszczate, niepasujące do siebie pary którym się wydaje, że inni mają patrzeć i zazdrościć, tfu!
        • dd_heretyk Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s 28.11.11, 16:20
          Oja.... Ty masz jakiś problem ze sobą. I to ewidentnie widać (podobnie jak opisywana tutaj baba).
      • Gość: lubicz Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: *.ztm.waw.pl 29.11.11, 09:41
        Nie jestem starszą panią z książką, ale tez mi przeszkadzają rozmowy przez komórkę. Co to mnie obchodzi co kto gotuje na obiad, albo jaki to kierownik był niedobry, bo kazał pracować, czy inne osobiste sprawy. Sama wczoraj jechałam autobusem i przez 25 min. słuchałam rozmowy kobiety, która skarżyła się na swoją teściową, że ta zwróciła uwage swojemu synowi na bałagan, który zrobił. Generalnie, wszyscy gadający w środkach komunikacji miejskiej, wrzeszczą do telefonu, bo sami żle słyszą w hałasie. A to nie trzeba się wydzierać, mozna rozmawiać cicho i nikomu nie przeszkadzać.
        Jestem za akcją: NIE KRZYCZ PRZEZ TELEFON
    • Gość: gadający "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego słu... IP: *.pub.sarocom.net 28.11.11, 16:06
      nie chcesz, to nie słuchaj, mam sie zastanawiać czy odebrać telefon od znajomego w tramwaju albo w autobusie, bo komuś przeszkadza, że tematem rozmowy będą moje nowe zielone buty? weź sie redaktorze ogarnij i napisz o jakimś naprawde sporym problemie... a jakby wsiadła parka jakaś i gadała przez całą drogę o bzdurach...to to samo, tylko że bez telefonu, także ogarnij sie redaktorku i napisz artykulik, który nam sie wszystkim do czegoś przyda...
      • warai.otoko To jest problem. 28.11.11, 16:22
        W tym właśnie rzecz, że nie można "nie słuchać". Wzrok można odwrócić, słuchu się nie da. Nie mam nic przeciwko rozmowie prowadzonej normalnym tonem. W większości przypadków jednak ludzie do telefonu się wydzierają. W Tokio rozmawianie przez telefon w metrze jest zabronione. Japończycy mają fioła na punkcie komórek, ale w metrze jest spokój. Dlaczego? Gdyby wszyscy zaczęli rozmawiać zapanowałby chaos nie do opanowania. Powód jest prosty. Jedziesz zbiorkomem i jesteś niejako skazany na towarzystwo innych. Kultura polega na nieuprzykrzaniu innym życia. Dla wielu rodaków jest to koncepcja zbyt egzotyczna i abstrakcyjna.
    • Gość: toja Aby przyspieszyć rozwój trzeba... IP: 194.181.224.* 28.11.11, 16:08
      No niestety to truizm, ale my straciliśmy tyle lat rozwoju cywilizacyjnego, że nawet w drobiazgach musimy wzorować się na Zachodzie, zamiast tracić czas z własnymi poszukiwaniami. W wielu krajach Zachodu w pociągach pojawiły się "silent zone", gdzie nie wolno ani rozmawiać ze sobą, ani przez telefon, ani nie jest wskazane siadać tam z dziećmi.
    • Gość: etam Wreszcie ktos to poruszyl... IP: 193.111.166.* 28.11.11, 16:13
      Ciesze sie, ze ktos wreszcie ten temat poruszyl. Staje sie to powoli nie do zniesienia! Pociag, autobus, tramwaj, teraz tez metro (juz jest zasieg). Co mnie obchodza czyjes sprawy? Dlaczego jestem zmuszona ich wysluchiwac? Dlaczego ludzie rozmawiaja tak glosno? Moim ulubiencem jest pewien pan, ktory czesto jezdzi tym samym autobusem. Wsiada i... poluje na miejsce siedzace. Jak je upoluje, to sie zaczyna... Obdzwanianie! Najpierw zona i opowiadanie, ze dzis czapeczka sie dziecku nie przydala, bo bylo cieplo, ale sweterek jednak postanowil mu zalozyc itp... Potem koledzy i gadanie o d... Maryny! Ile mozna?! Jakbym ja zaczela sie jemu wydzierac do ucha, to pewnie by bylo wielkie oburzenie. Ale on, to moze!
      Jedynym chyba rozwiazaniem jest jakas MP3 w uszach... :((
    • Gość: hana "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego słu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.11, 16:15
      Bedac w wiele razy w roznych czesciach Niemiec nigdy w metrze, sklepie czy knajpce nie nadzialam sie na chama gadajacego przez telefon. Gdy jakis burak probowal szybko rezygnowal pod wplywem piorunujacych spojrzen i grzecznych uwag innych ludzi. Tutaj, w tym spoleczenstwie o zabuskiej mentalnosci, najlepiej widac przepasc kulturowa z Zachodem. Jak burki spuszczone z lancucha. Mega chamski egoizm i nieliczenie sie z drugim czlowiekiem.
    • Gość: Marleen Jaki problem? IP: 91.208.10.* 28.11.11, 16:16
      Osobiście czytam ksiażki zawsze w drodze do i z pracy jeżdząc komunikacją miejską (bo tylko wtedy mam na to czas).
      I nie widzę problemu! Wsadzam słuchawki w uszy, puszczam muzykę i zatapiam się w książce!

      Nikt ani nic mi nie przeszkadza żeby w spokoju poczytać !

      Żal mi osób które wykorzystują książkę po to żeby "siedzieć". . . :(

      Ja wolę stać i czytać (no chyba że większość autobusu/tramwaju/metra/pociągu jest pusta), gdyż wiem że czytając skupiam się na książce i mogę nie zauważyć osoby która potrzebuje usiąć (I nie robię tego specjalnie! - ktoś kto nie czyta nie zrozumie)

      A nie przestanę czytać ksiązek w komunikacji! :D
    • Gość: rodowity bo na Zachodzie,panie,to inaczej... IP: *.acn.waw.pl 28.11.11, 16:24
      a u nas to taka komuna,bydlo z czworkaow do Warszawy sie nazjezdzalo,kuplyse,panie,talefony i dra sie do nich przy lada okazji.U nas w Bialemstoku,to nic takiego nie ma prawa sie zdarzyc.My ,z taka Helenka, to jak se siadziem przy oknie ,to kultularnie rozmowe prowadzimy.Ja opowiem na ten przyklad,o wnusiu,ktory wczoraj mial straszne bigunke,ktora caly dzien go menczyla,Helenka o swince,ktora ladnie rosnie i bendzie jak znalsl ,na Wigilie.Ale rozmawaic przez telefona,to chamstowo,kto to slyszal,zeby tak kurtularnie ludzie sie zachowywaly...
      • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Jecie mięso w Wigilię?! IP: *.jmdi.pl 28.11.11, 17:52
        Poganie!
    • Gość: rt Re: "Nie krzyczcie przez komórkę. Nie chcę tego s IP: 178.73.48.* 28.11.11, 16:24
      niektórzy ludzie po prostu nie wiedzą że to hałas, nie dociera do nich że to hałas, a hałas szkodzi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka