Gość: melex
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.06.04, 00:25
KACZYŃSKI BRONI NAS PRZED TERRORYZMEM!
OTO DLACZEGO KACZYŃSKI W ŻADNYM WYPADKU NIE MOŻE ZGODZIĆ SIĘ NA PUBLICZNĄ
AFIRMACJĘ CELÓW ORGANIZACJI GEJOWSKICH:
Geje domagają się, aby PAŃSTWO uzurpowało sobie prawo do ustalania tego, co do
tej pory miało prawo ustalać tylko SPOŁECZEŃSTWO - a mianowicie pojęcie
"małżeństwa". Tu jest pies pogrzebany!
Czyniąc tak, państwo występowałoby przeciwko żywotnym interesom społeczeństwa
(skąd my to znamy?), ponieważ znacznie osłabiłoby instytucję małżeństwa i tym
samym rodziny, ktora jest fundamentem spoleczeństwa.
Po nadaniu parom gejowskim godności / statusu "małżeństwa" takie państwo
mogłoby równie dobrze demokratycznie uchwalić, że "małżeństwo" mogą zawierać
nie tylko pary, lecz także grupy ludzi (np. mężczyzna + trzy kobiety) lub pary
złożone z człowieka i klona - lub nawet człowieka i zwierzęcia (np. kobieta
lub mężczyzna + pies).
Oto co nas czeka, jeśli przejdzie konstytucja opracowana przez Chiraca!
-----------------------------------------------------------------------
Homoseksualiści manipulują podstawowymi pojęciami stanowiącymi fundament
porządku społecznego, usiłując doprowadzić do zrównania w świadomosci
społeczeństwa istoty związku heteroseksualnego i homoseksualnego. Różnica
między nimi byłaby nieistotna, dotyczyłaby tylko innego źródla "atrakcji"
seksualnej. Na tej podstawie domagają się zrównania wobec prawa ich związków z
małżeństwami, traktujac "prawo do malzeństwa" jako zwykle prawo nadawane przez
państwo, na przykład - jak prawo do głosowania, które nie od razu było
wszystkim przyznane.
[ ... ]
homoseksualiści krzywdzą takze siebie samych, ponieważ upierają się w trwaniu
w swoim zboczeniu, które uważają za fatum, choć jest ono ich wyborem. Ci,
którzy tak głośno wołają w obronie "wyboru" na rzecz tzw. aborcji, dziwnie
milkną wobec faktu, ze trwanie w zboczonym nałogu jest takze wyborem, za który
sa moralnie odpowiedzialni. Gdyby przyjąć w tym problemie niepokonalny
determinizm, oznaczałoby to, ze ich działania seksualne nie mają tej jakości,
dzięki której mogłyby byc uważane za ludzkie. Jakim prawem w takim razie
należałoby legalizować i sankcjonować działania, nad którymi czlowiek jako
osoba nie wykonuje władzy?
[ ... ]
każda cywilizacja opierała sie na afirmacji małżeństwa, które jest w istocie
wcześniejsze od państwa. W rodzinie (w małżeństwie) rodzi sie człowiek, a
władze nad siłami rozrodczymi sprawuje czlowiek, a nie państwo. Jeśliby
przyznać państwu prawo definiowania małżeństwa i przydzielania tych uprawnień
ludziom (homoseksualistom) wedle ich zyczeń, byłby to "atak na same fundamenty
społeczeństwa
[ ... ]
państwo reguluje w pewien sposób tryb prawny zawierania małżeństw (czego nie
trzeba wyjaśniać), ale nie można się zgadzać na sugestię ukrytą w roszczeniach
gejów, jakoby państwo wydawało "licencje" na aktywność seksualną, która -
niezależnie od swej formy - byłaby automatycznie legalna i musiałaby być
uważana za dopuszczalna moralnie
[ ... ]
Słusznie przestrzega Robert Bork, członek Najwyzszego Trybunalu, ze "jeżeli
poszczególna jednostka dowolnie definiuje znaczenie jakiejś rzeczy, to
oznacza, ze juz nie ma zadnej moralnej prawdy
[ ... ]
okolicznoscią niezwykle niepokojącą jest to, ze legalizacja związków
homoseksualnych wynika z ideologii "politycznej poprawności" i nie liczy sie
absolutnie z obiektywnymi danymi prawa i historii dotyczacymi malżeństwa
mężczyzny i kobiety. "To nie pierwszy raz jakiś tyrański trybunał narzuca
liberalne pomysły w randze prawa; lecz to może być najbardziej niszczący
przykład takiej tyranii. Stwierdzić, że homoseksualiści mają konstytucyjnie
gwarantowane prawo do małżeństwa, to tylko kilka kroków od stwierdzenia, ze
istnieje konstytucyjnie gwarantowane prawo do poślubienia więcej niz jednej
osoby lub do czegoś, co jest tylko wzglednym podobieństwem do małżeństwa, na
przyklad jest licencją na 'małżeństwo' z jakimś zwierzątkiem. Jest to
prawdziwy dzień ciemnosci"
[ ... ]
Zniszczyć małżeństwo to zamienić ludzką zbiorowość w stado poruszane jedynie
pragnieniem żeru na poziomie koryta. Zniszczyć małżeństwo to zniszczyć
wszystkie relacje kształtowane między osobami na zasadzie absolutnej i
bezinteresownej afirmacji dla godności osoby.
[ ... ]
Powinno wiec nam dać do myślenia to, ze w miarę jak pewne siły polityczne
usiłują nas "dostosować" do Unii Europejskiej, obserwujemy wzrost natężenia
różnych inicjatyw typu "okrętu-rzeźni aborcyjnej" lub "pochodów tolerancji"
dla wszelkiej rozwiązłości itd. Należy ubolewać, że osoby stojące na wysokich
szczeblach administracji nie dostrzegają poważnego zagrożenia dla kultury i
suwerenności Narodu, jakie wynika z gejowskiej propagandy. Niektórzy nawet
przychylają się do takich propozycji, które uragają podstawowemu poczuciu
ludzkiej godności. Być może juz zapomnieli, co to jest godność i gdzie
znajdują się jej źródla, zajęci obliczaniem przyszłych dochodów wypłacanych w
euro.