Gość: Ania
IP: 82.177.76.*
17.02.12, 10:17
Oj, nieprawda, że pan Nowak i jego towarzysz byli jedynymi gośćmi. My też tam wtedy byliśmy. Rzeczywiście w lokalu raczej pustawo (czasem tylko ktoś wejdzie, żeby coś kupić), ale dania bardzo smaczne i świeże.