Dodaj do ulubionych

Gdzie jest właściwie centrum Warszawy?

IP: *.aster.pl 29.02.12, 14:29
To już kolejny artykuł na ten sam temat
Jest takie powiedzenie......
"beating a dead horse"
Obserwuj wątek
    • tom_aszek Jak by nie patrzeć - PKiN :) 29.02.12, 14:40
      "A pomiędzy tymi dwoma centrami - rozrywkowo-turystycznym i biznesowym - mamy plac Defilad z Pałacem Kultury. "

      Czyli wracamy do pierwotnych ustaleń: skoro PKiN znajduje się "centralnie, między centrami" to on stanowi centrum. Quod erat demonstrandum (łac.: co było do udowodnienia), czy tego chcemy, czy nie chcemy :)
      • Gość: kok W Białymstoku IP: *.aster.pl 29.02.12, 17:03
        W Białymstoku jest centrum.
    • Gość: Tad Gdzie jest właściwie centrum Warszawy? IP: *.rev.snt.net.pl 29.02.12, 14:45
      Należałoby zepchnąć Marszałkowską pod ziemię (pod Al. Jerozolimskie) i w ten sposób połączyć południową część Pl. Defilad z Chmielną. Na tak powstałym terenie wzniesiono by budynki, na parterach których preferowana byłaby gastronomia i handel (wszystko byle nie banki :)).
      Wówczas ludzie, którzy znaleźliby się w tym węźle komunikacyjnym mieliby powód, żeby zostać tu dłużej.
      • elfkabezhaltera Pewien mały problem 29.02.12, 15:21
        Gość portalu: Tad napisał(a):

        > Należałoby zepchnąć Marszałkowską pod ziemię (pod Al. Jerozolimskie) i w ten
        > sposób połączyć południową część Pl. Defilad z Chmielną. Na tak powstałym
        > terenie wzniesiono by budynki, na parterach których preferowana byłaby gastronomia
        > i handel (wszystko byle nie banki :)).
        > Wówczas ludzie, którzy znaleźliby się w tym węźle komunikacyjnym mieliby powód,
        > żeby zostać tu dłużej.

        A raczej dwa:
        1 - Tunel Średnicowy - schodzimy w dół ZA Alejami (albo w okolicach Żurawiej? Wspólnej?); trzeba zejść głęboko;
        2 - 2-ga lina metra - czyli albo nadal idziemy bardzo głęboko i wygrzebujemy się za Świętokrzyską, albo wyskakujemy na wierzch przy Moniuszkach (czy jest sens?)


    • Gość: Buncol A gdzie jest centrum Nowego Jorku? IP: 79.133.195.* 29.02.12, 15:09
      Na Manhattanie, Brodway-u, Central Parku, czy może Time Squere?
      Prawda jest taka ze duze miasta nie mają jednego centrum. To samo Londyn czy Paryz.
      Warszawa ma obaszary o określonych funkchach i tak centrum turystyczno rekreacyjne jest w okolicy traktu krókewskiego plus starówka
      Centrum finansowe to rejon na zachód od PKiN
      Centrum komunikacyjne to okolice ronda dmowskiego i dworca centralnego.
      Centrum imprezowe to okolice pół mokotowskich
      • Gość: lilka to się nazywa policentryczność IP: *.dynamic.chello.pl 29.02.12, 15:16
        Ungers kiedyś powiedział ładnie o Berlinie "Archipelag wysp miejskich" i tak jest teraz w Warszawie.
      • Gość: miu Skup sie na Europie, bo tu mieszkasz! IP: *.centertel.pl 29.02.12, 16:06
        Jestes w wielkim bledzie piszac ze Londyn i Paryz nie maja centrum miasta. Dla Londynu to Oxford Street, dla Paryza - Champs-Élysées. Oczywiscie sa tez skupiska innych "centrow" tych miast, ale te stanowia kregoslup, najwiekszy i najpopularniejszy.

        Poza tym kazde wielkie europejskie miasto ma wyrazisty podzial na dzielnice, ktore maja swoj charakter i kazda dzielnica ma swoje centrum-serce, gdzie skupia sie zycie tej czesci miasta. I tak bogacze maja swoje luksusowe butki skupione w okreslonych rejonach, a np. kolorowi mieszkancy - swoje, w innej czesci.

        Warszawa nie jest tak wielka, ani tak barwna jak Londyn czy Paryz, ale na centrum zasluguje! Niestety nie ma zadnego ani zadnego miejsca gdzie skupialoby sie zycie mieszkancow. Zeby ono powstalo potrzebny jest PLAN, wizja miasta, ktora tworza wladze i ja REALIZUJA konsekwentnie przez lata odpowiednia polityka. Tymczasem jedyne wyraziste pod wzgledem charakteru miejsce w Warszawie to Trakt Krolewski po Rynek Nowego Miasta - turystyczna os Warszawy. Jak sami wiecie, zrealizowane wlasnie dzieki konsekwentnemu upiekrzaniu tej ulicy. OK, jest co zwiedzac i jest ladnie, ale.....

        A co z mieszkancami???? Gdzie jest miejsce dla nich? Gdzie mozna sie przespacerowac, tak po prostu po miescie dla przyjemnosci? Toche popatrzec na wystawy, troche pochodzic, troche posiedziec w milym miescu, czasem spotkac znajomych? Miasta pozbawione takich miejsc sa MARTWE, bo nie ma w nich zycia, staja sie miejscami przerzutowo-transportowymi, mieszkancy nie maja ze soba kontaktu, nie toworza spolecznosci!
    • aegis_of_heart Niesamowite odkrycie - W-wa jest policentryczna. 29.02.12, 15:25
      Jak zauważył kolega przede mną, wszystkie wielkie miasta są policentryczne. Dzieje się tak z prostych pragmatycznych względów: nie wszystko może być w jednym miejscu i nie wszystko musi. Nie ma potrzeby, by np. pałac namiestnikowski i ministerstwa był przy uczelniach wyższych (bliskość głównego kampusu UW to kwestia wyłącznie historyczna) albo przy giełdzie czy centrach finansowych. Obiekty turystyczne nie muszą stać przy miejscach pracy (m.in. dlatego warszawska "starówka" jest głównie dla turystów, a mieszkańcy miasta przebywają gdzie indziej).

      Do tego, jeśli ważnych instytucji jest wystarczająco wiele, to fizycznie niemożliwe jest, by wszystko było obok siebie. Nie miałoby to też sensu z powodów ekonomicznych (np. koszty gruntu) czy transportowych (wszyscy jadą w jedno miejsce i rozjeźdżają się do tzw. sypialń - Warszawa i tak ma stosunkowo topologię gwiazdy i cierpi w związku z tym na problemy komunikacyjne.

      Dodajmy też, że wielkie miasta zazwyczaj mają jakąś historię i związane z tym uwarunkowania. Choćby np. korporacje powstały znacznie później niż dawne pałace, kościoły, stare miasta, parki i siatka ulic - więc większe biurowce są zazwyczaj gdzie indziej.
      W związku z tym wielkie (choć nie tylko, ale to inna historia) miasta są policentryczne.

      Warszawa jest jedynym wielkim miastem w Polsce i jej policentryczność może dziwić przybysza z np. Poznania, ale nikogo miejscowego czy znającego historię tego miasta nie powinna dziwić.
      Ba, podobne zjawiska daje się zaobserwować w konurbacji śląskiej a nawet w drugim mieście Polski, Krakowie (Nowa huta wciąż pozostaje osobnym tworem, stare miasto jest głównie pod turystykę i zabawę, miasteczko studenckie jest daleko itd.).

      Co więcej, pewne odbudowywane miasta w Polsce rekonstruowywano dość policentrycznie zgodnie z duchem nowoczesnej urbanistyki, ale to już dalsza historia.
      • rydzyk_fizyk Re: Niesamowite odkrycie - W-wa jest policentrycz 29.02.12, 15:34
        Niemniej jednak warto zwrócić uwagę na problem braku ulic o handlowych charakterze - pozwolono by w centrum zlokalizowano duże centra handlowe i tego się raczej nie zmieni.
        • Gość: miu Re: Niesamowite odkrycie - W-wa jest policentrycz IP: *.centertel.pl 01.03.12, 00:01
          Za zgode na zamordowanie Warszawy galeriami handlowymi stawialabym przed sadem, kazda wladze, ktora taka zgode wydala!!! To bylo i jest mordowanie miasta najokrutniejsza metoda - najpierw wydlubywanie oczu, wyrywanie jezyka, potem obcinanie czlonkow, itd.
          Udusimy sie w takim miescie jakie powstaje, nic mu nie pomoze!

          Wyobrazcie sobie te wszystkie sklepy ze ZT, Arkadii, GM, Wilenskiej, Promenady i wreszcie Brackiej ulokowane na miescie. Warszawa sama by ozyla, ulice wygladalby zupelnie inaczej niz obecnie, bylbyby takie same jak w Londynie czy Paryzu - jasne, przyjazne, z ladnymi wystawami i fasadami. A tak... jest szaro, buro i bez ludzi, bo po co maja chodzic po ulicach? Zeby sie otrzec o zaparkowane wszedzie samochody?
    • Gość: Kot Te wszystkie centra należy pozszywać IP: *.biznes.mm.pl 29.02.12, 15:33
      Obecnie te wszystkie "małe centra" są porozdzielane autostradami przecinającymi miasto. Jeśli chcemy mieć centrum atrakcyjne i jednolite, to musimy te "małe centra" pozszywać. Czyli:

      1. Likwidacja ronda przy Rotundzie i budowa w jego miejsce normalnego skrzyżowania z normalnymi przejściami dla pieszych (tak jak np. przy Kinie Femina, gdzie też przecinają się dwie ulice po 3 pasy w każdą stronę i da radę).

      2. Poprzecinanie Marszałkowskiej między Królewską a Al.Jerozolimskimi normalnymi ulicami (Złota, Sienkiewicza) i normalnymi przejściami dla pieszych (tak jak na odcinku od Al.Jerozolimskich do Pl.Konstytucji). Na przedłużeniu Chmielnej przejście dla pieszych naziemne. Przejazd podziemny pod Marszałkowską do zasypania.

      3. Ulica Poznańska powinna przecinać Aleje Jerozolimskie i powinno być tam normalne przejście dla pieszych, przy Emilii Plater też normalne przejście.

      Wtedy dostępność Placu Defilad znacznie wzrośnie i będzie to zachęta do inwestowania w tym miejscu.
      • n_i_k i po co miałby ktoś tam chodzić? 29.02.12, 15:47
        Zgodzę się z tym pod warunkiem wyburzenia Pekinu z odbudowy w tym miejscu przedwojennej tkanki miejskiej (no i obwodnic śródmieścia).
        Jak w artykule wykazano - to PKiN jest głównym problemem!
        • kownopalka Re: i po co miałby ktoś tam chodzić? 29.02.12, 16:00
          Ja też tak myślę. Póki jest Pekin nic tam sie nie uda. Szkoda, że ma on trochę krzykliwych zwolenników. I ja mógłbym go tolerowac, ale nie w centrum. Nie w samym środku miasta. Tam powinna być historyczna siatka ulic, którą zniszczono własnie dla pałacu. A ile pięknych kamienic w dobrym stanie poszło pod młot. Zaczynam wierzyć w klątwę Stalina. He, he.
          • Gość: everest PKIN IP: *.dynamic.chello.pl 29.02.12, 16:06
            Prosze o troche znajomosci historii miasta, poczytac sobie o problemach z lat 20-tych, poogladac te historyczna tkanke i wysnuc tym razem prawidlowe wnisoki. Miasta nie funkcjonowalo dobrze - ciasnota, brak swiatla, zaduch, ciemno, brod, smrod... ot takiego centrum chcecie?
            • aegis_of_heart Dokładnie. 29.02.12, 16:21
              Frajerzy nawołujący do "przywrócenia kamenic" fantazjują o mieście, którego nigdy tam nie było.

              Ładne fragmenty to były od Marszałkowskiej czy Królewskiej, ale im dalej na zachód czy wgłąb kwartałów, tym było gorzej.
              Przeklęństwem Warszawy były ciemne studnie, nędzne oficyny, ciasnota, brud i brak doświetlenia. Jeszcze przed wojną planowano duże wyburzenia, choćby pod trasę północ-południe (obecny ciąg Jana Pawła II, którego nie było).

              Obecnie, choćby z przyczyn ekonomicznych, nikt nie odbuduje kamienic, zresztą to byłyby atrapy. A nowoczesna modernistyczna zabudowa, to byłaby nowoczesna modernistyczna zabudowa - lepsza lub gorsza.

              Biorąc pod uwagę, że istnieje ultradrogi, wykorzystywany i zabudkowy PKiN i spójny teren wokół niego, należy pracować na tym co jest, najwyżej dostawiając parę pawilonów czy jakieś ciągi podziemne z knajpami itd.

              Pieprzenie o wyburzeniu PKiN to jest właśnie żałosne pieprzenie paru niesprawnych intelektualnie frustratów. Równie dobrze mogą sobie pomarzyć o kosmodromie albo chrystusie świebodzińskim 2.0...
              • aegis_of_heart :-) 29.02.12, 16:25
                PKiN jest oczywiście zabytkowy, choć biorąc pod uwagę tzw. warszawskie budy, to zabudkowy on też jest... :)

                P.S. Dlaczego mam wrażenie, że wszyscy frajerzy pieprzący o wyburzeniu PKiN nigdy z tego budynku (i jego funkcji kulturalnych i naukowych) nie korzystają...
                Ciasne horyzonty w pełnej krasie.
                • Gość: everest zaleta PKiN IP: *.dynamic.chello.pl 29.02.12, 17:38
                  Najlepsza toaleta w centrum miasta - za darmo. Palac kultury wymaga modernizacji. Otoczenie palacu - brod i syf, to razi.
          • Gość: miu Re: i po co miałby ktoś tam chodzić? IP: *.centertel.pl 29.02.12, 16:09
            I co proponujesz? Wysadzic PKiN? A potem wybudowac wspolczesne gargamele ze stali i szkla czy moze odbudowac przedwojenne miasto? Widzialas kamienice z tego rejonu sprzed wojny? Podobaja Ci sie?
      • aegis_of_heart Potrzeba aktywować kwartał PKiN na cele kulturalne 29.02.12, 16:53
        PKiN i jego kwartał zostały przeznaczone na cele kulturalne i należy to konsekwentnie realizować.

        Nie widzę sensu w odbudowie całych ulic ani lokowania tam handlu (licząc na efekt Galerii Dominikańskiej). Nie wierzę, by to zrobiono spójnie i wysokobudżetowo, a inaczej to absolutnie nie ma sensu. Do tego szkoda parczku i funkcji kulturalnych.
        Zresztą dla handlu możnaby rewitalizować np. Świętokrzyską i teren północ od niej, okolice na zachód do Emilii Plater i dalej na zachód od JP II itp.

        Sam kwartał PKiN pozostawiłbym kulturze, rozrywce, pewnej gastonomii. Potencjał tego miejsca widać w lecie przy m.in. plenerowych festiwalach, nocnych tłumach biegnących od imprezy do imprezy i autobusu itd.

        W kwartale dostawiłbym dosłownie parę pawilonów (np. muzeum sztuki współczesnej), zadaszyłbym pleksą/szkłem przejście między Centralnym a Metrem Centrum (tamtędy chodzi masa ludzi, tę przestrzeń można uprzyjaźnić!), dbałbym o pełnienie przez PKiN i pawilony funkcji kulturalnych i obecność np. gastronomii.

        Teren ten faktycznie trzeba połączyć z inymi kwartałami: albo przez skrzyżowania / przejścia naziemne (ale to rąbnie w ruch drogowy i szynowy), albo przez szerokie i wygodne przejścia podziemne typu przejściee pod Ścinawską w Wrocławiu.

        Sam obstawiałbym np. zwężenie Emilii Plater i ruch naziemny tamże (żadnych kretyńskich slalomów jak teraz! więcej przejść!) i szerokie przejście podziemne np. nowe na wschód od Emilii Plater, wygodniejsze w ciągu Złotej (o ile to możliwe). Należy coś zrobić nie tylko ze skrzyżowaniem metra Centrum (głupio lokowane metro w bok od Marszałkowskiej) ale i metra Świętokrzyska (brak przejść na drugą stronę Świętokrzyskiej oraz Marszałkowskiej).
        To trzeba przebudować, może np. nowe szerokie wejście do metra od strony PKiN i jednocześnie przejście podziemne z usługami to dobre rozwiązanie.

        W ogóle jest masa do zrobienia i nie ma co zabierać się za wyburzanie PKiN :D i budowę nowych ulic w zagospodarowanej przestrzeni, kiedy jest do posprzątania syf tuż obok! (teren między Świętokrzyską a Królewską, teren na zachód od Dworca Centralnego...) Śródmieście południowe też nie jest w pełni wykorzystywane - a to wszystko przekłada się na fakt, że ludzie generalnie biegają w linii wschód - zachód: centralny/złote tarasy - Centrum - Chmielną / Złotą na Nowy Świat albo ONZ - Świętokrzyska - Tamka/Uniwersytet/Zachęta albo Grzybowska - Królewska - okolic h. Bristol.

        Kwartał w dużej mierze nie wykorzystuje potencjału, bo kwartały obok: na północ, południe oraz na zachód od Centrala - marnują potencjał. Miasto to system i tutaj widać efekt domina.
        • Gość: miu Re: Potrzeba aktywować kwartał PKiN na cele kultu IP: *.centertel.pl 01.03.12, 00:24
          Przejscie od stacji metra Centrum do dworca Centralnego powinno byc w calosci pod ziemia, bo jakies daszki wyjda "jak zwykle", czyli beda ohydnie szpecic miasto.

          Moze nie wiesz, ale tam brakuje tylko kawaleczka przejscia podziemnego miedzy metrem a stacja Srodmiescie, bo od czterdziestu lat 90% odcinka 'metro Centrum do dworca Centralnego' daje sie przejsc pod ziemia! Tak to wymyslili w zgnilym PRLu! Teraz wystarczyloby wydrazyc brakujacy odcinek korytarza metro Centrum-stacja Srodmiescie, wysprzatac to co jest obecnie zaniedbane, zlikwidowac istniejace schodki i... zrobi sie Japonia, czyli system korytarzy laczacych metro, stacje Srodmiescie i dworzec Centralny z wyjsciami do tramwajow i autobusow.
          • rydzyk_fizyk Re: Potrzeba aktywować kwartał PKiN na cele kultu 01.03.12, 09:06
            Mimo wszystko ludzie to nie szczury żeby tunelami chodzić.
            • Gość: miu Re: Potrzeba aktywować kwartał PKiN na cele kultu IP: *.centertel.pl 02.03.12, 11:13
              Jak jestem szczurem walizkowym, to nie mam ochoty ani wrecz mozliwosci, zeby przeciagnac swoj bagaz po kostce brukowej, w deszczu, sniegu, mrozie, mzawce i zarazem wsrod meneli na odcinku metro-dworzec. Podobnie skutecznie odstasza wizja wnoszenia walizki po schodach od wyjsc z metra w niecce na poziom gruntu!

              Jaki ma sens budowanie kolejki miedzy lotniskiem a Centralna jesli warszawiacy maja po drodze pokonywac tor przeszkod, przypominam na lotnisko bardzo rzadko jezdzi sie z plecakiem! Dla kogo do licha powstala ta kolejka za ciezkie miliardy? Tylko dla prowinicji??????
          • aegis_of_heart Zgadza się, znam ten tunel. 01.03.12, 11:29
            Kiedy pierwszy raz kolega udowadniał mi, że takie przejście istnieje, spotkaliśmy tam nawet Nowozelandczyka z mapą dworca(!) zwiedzającego specjalnie te przejścia podziemne. =)

            I tak, to przejście być powinno, tak jak pewnie taśmociąg jak na lotniskach pomagający szybko przemieścić się z bagażami z metra na dworzec.

            Niemniej jak zauważył rydzyk_fizyk - szkoda by wszyscy pod ziemią biegali, zwłaszcza w cieplejszej połowie roku. Uatrakcyjnić trzeba też powierzchnię. Dbać, by można było po drodze chwycić coś do jedzenia, jakąś kawę, a w którymś miejscu usiąść w kulturalnych warunkach i popatrzeć na zieleń i PKiN (tam jest całkiem ładnie, stąd zajęte ławki wiosną, latem, wczesną jesienią).
            Byle bez nadmiernej ingerencji w zastany ład - ogólna koncepcja kwartału jest dobra, trzeba ją tylko estetycznie uprzyjaźnić. Przebudować obecne badziewne wyjście z Metra Centrum, uprzyjaźnić ciąg przy Marszałkowskiej od strony zachodniej (won z tymi parkingami i utrudnieniami, ciąg ma być dla pieszych z odrobiną gastronomii itp.), zredukować samochody na E. Plater, poprawić M Świętokrzyska, zrobić dodatkowe przejście przez Al. Jerozolimskie (to może być podziemne, byle cywilizowane) na wschód od E. Plater.

            Ten teren ma olbrzymi potencjał.
            • Gość: miu Re: Zgadza się, znam ten tunel. IP: *.centertel.pl 02.03.12, 11:30
              Oczywiscie, ze trzeba uatrakcyjnic powierzchnie! Ba, powiedzialabym nawet, ze trzeba
              TCHNAC W NIA ZYCIE, bo ten teren jest martwy i odrazajacy jako koczowisko meneli.

              Jak najszybciej straz miejska powinna skutecznie wyploszyc meneli wprowazajac regularne patrole, ktore beda podchodzic, rozmawiac, sprawdzac papiery, kontrolowac, itd. Jesli bedzie to bardzo czeste, to w koncu menele sami stwierdza, ze wola lezakowac w innym miejscu.

              Jesli tam wciaz sa wydawane posilki dla bezdomnych, to powinny one zostac przeniesione spod PKiNu jeszcze przed Euro2012, na zawsze!!! Mamy pod dostatkiem lokalizacji, gdzie jadlodajnia moglaby funkcjonowac, nawet w szeroko pojetym "Centrum".

              Poniewaz te okolice PKiNu sa autentyczna wizytowka miasta, bo kazdy kto przyjezdza do Warszawy przechodzi tamtedy, miasto naprawde pilnie powinno zrobic wszystko, zeby ten teren byl efektowny, nawet jesli pozostaje niezabudowany, ale daszkom i budom mowie stanowcze "nie"! :) Juz nawet ladny park, z klombami bylby lepszy, w koncu PRAWIE tam jest. A tak przy okazji: czy fontanny zepsuly sie na amen?
              • aegis_of_heart =) 05.03.12, 08:04
                Fontanny, o ile mi wiadomo, działają "w sezonie" (sprawdzić, jak definiowany jest sezon, ale widziałem włączone fontanny po stronie południowej w zeszłym roku).

                Co do straży miejskiej, jestem nieco sceptyczny, skoro goście nie radzą sobie nawet z dawaniem mandatów za złe parkowanie, a to przecież prosty zysk dla miasta (znalezienie hordy źle zaparkowanych samochodów to trywialna rzecz w Warszawie, gdybym miał bloczek mandatowy i procent od urobku, sam bym się pewnie przeszedł po ulicach :) ).

                Osobiście nie wiem, co jest ze skutecznością straży miejskiej. Ta służba przecież powinna być dla miasta dochodowa.
    • wutang4eva Gdzie jest właściwie centrum Warszawy? Nie ma... 29.02.12, 16:57
      Nie ma gdzie parkowac, nie ma komunikacji, wiec nie ma tez typowego centrum. To oczywiste. Komu chcialoby sie wlec godzine w scisku i tloku zeby sobie pospacerowac ? Po takiej przejazdzce tramwajami czy autobusami odechciewa sie wszystkiego a co dopiero zakupow i spacerow :) Dlatego centrum Warszawy jest teraz w Arkadii. Ludzie maja wszystko pod nosem a przede wszystkim moga sobie zaparkowac w spokoju.
      • Gość: miu Re: Gdzie jest właściwie centrum Warszawy? Nie ma IP: *.centertel.pl 29.02.12, 17:06
        Jezdze do Srodmiescia komunikacja miejska! Nie chce mi sie tluc samochodem, szczegolnie, ze czasem srednia przemieszczania sie po miescie wynosi 18km/godz. Wole ksiazke poczytac albo pograc w jakas RPG niz sie irytowac za kierownica. Fakt, mieszkam przy metrze, to bardzo zmienia optyke...
        • wutang4eva Re: Gdzie jest właściwie centrum Warszawy? Nie ma 29.02.12, 18:27
          No wlasnie, to bardzo zmienia optyke :)
          • Gość: miu Re: Gdzie jest właściwie centrum Warszawy? Nie ma IP: *.centertel.pl 29.02.12, 23:25
            I to powinien byc wyznacznik dla wladz miasta - ludzie nie beda chcieli uzywac komunikacji miejskiej dopoki nie bedzie czysta i wygodna. Idzie ku lepszemu, ale jeszcze duuuuuuzo do zrobienia.
      • Gość: RMD Re: Gdzie jest właściwie centrum Warszawy? Nie ma IP: *.speedsoft.pl 29.02.12, 19:53
        wutang4eva napisał:

        > Nie ma gdzie parkowac, nie ma komunikacji, wiec nie ma tez typowego centrum.

        Parkować to akurat jest gdzie. W Złotych Tarasach masz gigantyczny parking, pod PKiN też nie spotkałem się, by nie było gdzie zaparkować. A że płatne? Tak to już bywa w centrum.

        Problem jest inny. Nie za bardzo jest tu co robić po tym jak już zaparkujesz. Ani na kawę nie ma gdzie, ani na zakupy, ani usiąść w parku (bo hałas, smród i żebracy). Można iść do kina, albo teatru, ale to samo można gdzie indziej.

        Centrum musi być w jakiś sposób zachęcające, unikalne, oferować coś ponad to co jest gdzie indziej. Nasze centrum to PKiN i nic dookoła. Jak to ma kogokolwiek zachęcić?
        • Gość: miu Re: Gdzie jest właściwie centrum Warszawy? Nie ma IP: *.centertel.pl 29.02.12, 23:38
          Masz racje RMD. Poniewaz miasto nie ma charakteru, to wlasciwie nie wiadomo co robic w Srodmiesciu, na Mokotowie, na Zoliborzu, chodzi mi jednak o robic cos "na miescie" a nie w ZT czy w Arkadii , czy w GM. W Warszawie nie ma miasta, sa ulice, sa domy, sa samochody, jest ich duzo, ale nie ma miasta.
          Mamy tylko siec martwych ulic i... centra handlowe. Poza tym mozna sie udac do okreslonego punktu (klubu, restauracji, teatru, baru, albo... sieciowki kawowej, ktore zaczynaja skutecznie opanowywac miasto), ale nie ma po co chodzic po ulicach i nie jest to przyjemne.

          Co gorsza jak na Placu Defilad powstanie Muzeum Sztkuki Nowoczesnej, to... pies z kulawa noga tam nie zajrzy i ta wielka dziura w srodku miasta pozostanie martwa na wieki, jeszcze bardziej niz jest teraz, bedac parkingiem i przystankiem dla busow na prowincje.
    • Gość: arti-art Gdzie jest właściwie centrum Warszawy? Nie ma... IP: *.fixip.t-online.hu 29.02.12, 17:52
      a gdzie jest centrum Paryża?
      na wyspie la Cite? bo jest tam katedra?
      koło opery bo są tam galerie handlowe?
      a może w Luwrze-dawnej siedzibie królów?
      a może w centrum finansowym, które zresztą jest poza granicami administracyjnymi Paryża?
      no gdzie?
      ten sam problem jest również w Budpaeszcie, Pradze, Wiedniu itd.itp.
      Ale czy to jest problem? Mam wrażenie, że niektórzy chcieliby, żeby wszystkie miasta świata w tym Warszawa miały strukturę taką jak Kraków albo Zamość...
      • Gość: xxx Re: Gdzie jest właściwie centrum Warszawy? Nie ma IP: 178.73.24.* 29.02.12, 22:57

        > a gdzie jest centrum Paryża?

        Centrum to nie wiem, ale serce na Montmartre
      • Gość: miu Re: Gdzie jest właściwie centrum Warszawy? Nie ma IP: *.centertel.pl 29.02.12, 23:44
        Arti-art, wiez nie zartuj. Warszawa przypomina radzieckie osiedle bez struktury, tkanki miejskiej, a nie miasto. W tym jest problem, a nie w mnogosci centrow jakie sa w Paryzu czy Londynie!
    • Gość: kiki Gdzie jest właściwie centrum Warszawy? Nie ma... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.03.12, 00:07
      Polakom najwyraźniej brakuje zmysłu estetycznego. Prawie wszystkie nasze miasta są brzydkimi zlepkami osiedli miejsko-wiejskich :(
      • Gość: miu Re: Gdzie jest właściwie centrum Warszawy? Nie ma IP: *.centertel.pl 01.03.12, 00:57
        Planu brakuje. Miasta powstaja wg planu!!!! W Polsce, zwlaszcza obecnie, miasta, a szczegolnie Warszawa rozwija sie na zasadzie radosnego bezholowia, zle pojetej "wolnosci".

        Estetyka jest wazna, ale najpierw potrzebne sa zalozenia urbanistyczne co gdzie ma byc - gdzie dzielnica rzadowa, gdzie centrum biznesowe, gdzie strefy dla ludzi (rozrywki, handel) a gdzie dzielnice mieszkaniowe i gdzie w nich podreczny handel i uslugi (wiadomo, ze tam nie bedzie Chanel, Diora czy Burberry, bo po to sie nie wyskakuje z domu na co dzien, a po bagietke nie jezdzi sie do Srodmiescia).

        Tymczasem w Warszawie na reprezentacyjnym Nowym Swiecie jest jakies ekologiczne czy kredensowe jadlo (jak wiadomo kazdy lubi sobie ponosic kiszone w kieszeni), a luksusowe sklepy schowaly sie w bunkrze na Brackiej. Na glownych uliach sa glownie banki, a sklepy tylko w galeriach. Jedyny piekny deptak pojawia sie i znika, bo jest tylko latem i tylko w soboty i niedziele, wiec ludzie i tak NIE chodza srodkiem pustej jezdni, bo nie sa przyzwyczajeni, a wlascieiele hiperdrogich sklepow (czynsze) nic z tego dziwnego deptaka nie maja. I juz! Oto wybrane przyklady radosnej przypadkowosci, ktora zamienia zycie w Warszawie w koszmar. O budowie metra czy stadionie w scislym centrum nawet nie wspominam, bo wszyscy znaja na co dzien.
        • aegis_of_heart Stadiony w ścisłym centrum = kolejna porażka. 01.03.12, 11:41
          Koronnym przykładem niech będzie Narodowy, arogancko zajmujący hektary bardzo cennej przestrzeni tuż przy Wiśle, między najważniejszymi mostami.

          Przecież przy Rondzie Waszyngtona mógłby stać kwartał biurowców czy apartamentowców, a tak wiatr sobie hula, a od wielkiego dzwonu otwiera się stadion korkujący wszystko wokół.
          Co gorsza, jak zwykle #niedałosię i przy tym stadionie niczego nie ma. A sam stadion i teren wokół arogancko odcięto od miasta płotem.

          Na mniejszą skalę takie same mordowanie przestrzeni odbywa się na Żoliborzu (cytadela wojskowa), Woli (tereny PKP) czy Mokotowie (tereny resortów siłowych odcinające Rakowiecką od Pola Mokotowskiego i Śródmieścia).

          Brakuje jeszcze tylko odcięcia kwartału PKiN oraz terenu wokół pałacu Namiestnikowskiego zasiekami.

          Wszystkie takie morderstwa na przestrzeni należy przebudowywać.
          • Gość: miu Re: Stadiony w ścisłym centrum = kolejna porażka. IP: *.centertel.pl 02.03.12, 11:34
            O! Nikt jeszcze nie wpadl na pomysl zeby otoczyc PKiN plotem! Doskonaly pomysl, jak Narodowy! Plot symbolem Warszawy!
    • ukos Zamiast centrum jest Pałac Stalina 01.03.12, 00:23
      Warszawiacy mają to, czego chcą. Ilekroć ktoś mówi, że trzeba zburzyć PKiN w celu likwidacji wygwizdowa, tylekroć rozmiłowani w stalinowskim sapogu podnoszą straszny wrzask. No to będzie jak jest.
      • czopciu Re: Zamiast centrum jest Pałac Stalina 01.03.12, 01:35
        No i fajnie. Jak komuś przeszkadza Pałac Kultury to nie musi na niego patrzeć.
        Co by nie było to część historii tak samo jak komuna PRL, wojna I i II itp.
        Jeżeli ktoś na siłę próbuje wyburzyć wszystko co związane z przeszłością to ma problem ze sobą a nie z otoczeniem. Niestety pewnych kompleksów wyleczyć się nie da.
        Nie będziemy nigdy Paryżem ani Londynem. Warszawa jest jaka jest i jej usilne porównywanie i zmienianie jej na siłę aby kształtem upodobnić do w/w miast jest po prostu bezsensowne.
        To tak jak wciskanie na siłę obcojęzycznych wyrazów wszędzie. Dizajnerski wygląd. Kurw.. jakby nie można po polsku. Albo " w przedpokoju leżał brudny karpet.
        Ja pierd...lę nóż się w kieszeni otwiera.
        Nie rozumiesz? Trudno.
        • Gość: red Re: Zamiast centrum jest Pałac Stalina IP: *.182.98.117.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.03.12, 12:59
          Po pierwsze to trudno na niego nie patrzeć!
          Po drugie NIE JEST TO ZABYTEK więc można go rozwalić jak inne wieże.
          Jednak Sobór można było zburzyć?
          A może hitlerowskie V też trzeba było zostawić bo to część historii?
          Co za bzdury wypisałeś.
          • Gość: kropka Re: Zamiast centrum jest Pałac Stalina IP: *.128.11.218.static.crowley.pl 01.03.12, 13:19
            Jest wpisany do rejestru zabytków, zatem zgodnie z literą prawa ZABYTKIEM JEST :P
          • czopciu Re: Zamiast centrum jest Pałac Stalina 09.08.12, 22:51
            strzeliłeś sobie w stopę.
            Pałac Kultury i Nauki jest wpisany do rejestru zabytków.
            Po drugie nic do Ciebie nie trafia.
            Widzę codziennie kmieciów z wioski którzy udają MChammerów . Tak samo ludzie próbują usilnie i nieudolnie zrobić z tego miejsca Hollywood.
    • Gość: Janek Gdzie jest właściwie centrum Warszawy?Jest w Centr IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.03.12, 00:44
      Widzę , że reporter chyba z zagranicy (karczew , albo inna wiocha ). Centrum jest w centrum tam gdzie PKIN i domy centrum. Prawdziwi Warszawiacy wiedzą , gdzie jest Centrum.
    • synziemi Bemowo 01.03.12, 01:59
      Moim zdaniem centrum Warszawy jest na Bemowie. Lubie Bemowo i lubie tam jezdzic.
      • Gość: miu Re: Bemowo IP: *.centertel.pl 02.03.12, 11:36
        A moze w Mlawie albo w Grojcu? Jesli lubisz tam jezdzic, oczywsice.
    • Gość: Kwartał Muzyczny Kwartał muzyczny to centrum warszawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.12, 12:03
      Miedzy Nowym Swiatem a skarpą, Alejami Jerozolimskimi i Swietokrzystką powstaje Kwartał Muzyczny z najlepszymi restauracjami, klubami salonami muzycznymi Warszawy.
      Niektore z nich są jeszcze tylko w naszych marzeniach, ale przekonacie się, lada dzień w tym miejscu najsilniej biło będzie serce Warszawy
    • Gość: WARSZAWIAK Re: Gdzie jest właściwie centrum Warszawy? IP: *.play-internet.pl 01.03.12, 14:26
      ZIELENIAKI NA PASTWISKA
    • Gość: Łon Jak to gdzie ? Za moją stodołą IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.12, 10:30
      JO wam mowięc ze jak tu do was jadem sobiem to żęm widzioł moją starom warszawe za mojom stodołom . A co i tam mam swoje prywatne centrum warszowy. A ze mam tu zakupione apartamecnik za sprzedane pole to wom warszaowioki zol dupe sciska i zazroscicie mi tego .
      • Gość: miu Re: Jak to gdzie ? Za moją stodołą IP: *.centertel.pl 02.03.12, 11:41
        :@@@ <zieeeew>
        Nudny jestes. Ze swoja prymitywna zawiscia robisz wrazenie nieudacznika z kamienicy z wychodkiem na polpietrze.
    • Gość: qutermm Re: Gdzie jest właściwie centrum Warszawy? IP: *.free.aero2.net.pl 04.03.12, 10:24
      Centrum jest w centrum!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka