jaacek
14.03.02, 23:38
W czasie studiów medycznych zetknąłem się z fragmentami kilku dziwnych kolekcji
muzealnych zgromadzonych właśnie na terenie Szpitala Dzieciątka Jezus i
budynków przy ul. Oczki. Były to pozostałości zbiorów jeszcze z czasów carskich
oraz późniejszych.
Wrażenie robiła kolekcja najprzedziwniejszych potworniaczych płodów ludzkich,
tatuaży, osobliwości anatomopatologicznych eksponowana w mrocznych korytarzach
Anatomicum - ostatnio chyba pochowano te eksponaty, a przynajmniej ich
większosć. Były jakieś mumie, małpy człekokształtne, fragmenty zatopionych w
surówce żelaznej zwłok hutnika itp. Stało to wszystko po rozmaitych zakamarkach
i niszczało.
Mój ojciec opowiadał mi o oglądanej w czasie studiów wielkiej kolekcji
osobliwości medyczno-sądowych eksponowanej w budynku Zakładu Medycyny Sądowej -
były tam najprzeróżniejsze narzędzia zbrodni i przedmioty związane z
przestępstwami. Zbierał je prof. Grzywo-Dąbrowski, ale pewnie jego nastepcy nie
przywiązywali wagi do wartości kolekcji.
Na urologii mój prawdziwy podziw budziła kolekcja przedmiotów wyciągniętych z
cewek i pęcherzy moczowych rozmaitych dewiantów.
Można to wszystko traktować w kategoriach taniej sensacji, ale zbiory te mają
sporą wartość historyczna i materialną i mogłyby się stać zaczątkiem bardzo
ciekawego muzeum historii medycyny. Niestety - kolejni administratorzy zakładów
byli na tyle pozbawieni zainteresowania dla przedwojennych tradycji, a może
nawet budziły one ich kompleksy i urazy, że nie jest pewne, ile jeszcze z tych
kolekcji zostało.
Czy ktoś z Państwa byłby zainteresowany losami tych eksponatów? Czy ktoś z
Państwa widział te zbiory, a może wie o innych jeszcze interesujących, a
niedostępnych szerszemu ogółowi kolekcjach naukowych w Warszawie? A może
udałoby się chociaż raz do roku zorganizować zwiedzanie tych zbiorów z
przewodnikiem? Nie wątpię, że wzbudziłyby one ogromne zainteresowanie.