Dodaj do ulubionych

Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 23:55
Tu jest chory kraj. Szpetny Ursynów Płn. - betonowa pustynia upstrzona
paskudnymi komunistycznymi klockami jest wymarzonym miejscem do zamieszkania,
bo wieśniaki z całej Polski dostają orgazmu na dźwięk słowa "metro".
Wiochmeni przyjeżdżający za pracą nabijają popyt na tę "cudowną dzielnicę" i
utrzymują nieracjonalne ceny. Gdybym miał mieszkanie w blokach na Ursynowie
natychmiast bym je sprzedał!

Głupie wsiury, pojedźcie gdzieś do normalnego świata i popatrzcie jak się
mieszka w dobrej dzielnicy. Chyba najbliżej to będzie Zehlendorf w Berlinie.
To jest dzielnica!!!

A Wrzeciona mi żal, rzeczywiście leci w dół jak torpeda. Z tym, że tam chyba
spółdzielnia się do tego nieźle przyczyniła, bo te bloki wyglądają jakby
ostatnie remonty zaliczyły gdzieś koło 1985 roku.
Obserwuj wątek
    • Gość: S Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: 213.76.96.* 29.06.04, 00:33
      > Tu jest chory kraj. Szpetny Ursynów Płn. - betonowa pustynia upstrzona
      > paskudnymi komunistycznymi klockami jest wymarzonym miejscem do zamieszkania,
      > bo wieśniaki z całej Polski dostają orgazmu na dźwięk słowa "metro".
      > Wiochmeni przyjeżdżający za pracą nabijają popyt na tę "cudowną dzielnicę" i
      > utrzymują nieracjonalne ceny. Gdybym miał mieszkanie w blokach na Ursynowie
      > natychmiast bym je sprzedał!

      Zgadzam się. Za 10-15 lat to będą takie same slamsy jak Wrzeciono, bo nie
      wierzę, żeby normalni ludzie zawsze chcieli mieszkać w takich gównach z wielkiej
      płyty. Zreszta juz teraz nie jest tak różowo jak chce GW.
      • Gość: jace Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: 213.241.29.* 29.06.04, 16:01
        Na wrzecionie nie ma wielkiej płyty. Jako mieszkaniec Bielan mam nadzieję, że
        niektóre budynki ktoś kiedyś rozbierze i powstaną nowe. Musi tak być bo Bielany
        to super miejsce do mieszkania.
        • Gość: Automobilista Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: 62.233.175.* 30.06.04, 11:01
          > Na wrzecionie nie ma wielkiej płyty. Jako mieszkaniec Bielan mam nadzieję, że
          > niektóre budynki ktoś kiedyś rozbierze i powstaną nowe. Musi tak być bo
          > Bielany to super miejsce do mieszkania.

          Czy aby na pewno super? Nie ma na Bielanach żadnego kina, nie ma porządnego
          centrum handlowego (jest tylko paskudny blaszak Leclerc), niewiele jest
          atrakcyjnych punktów usługowych, generalnie nie ma nic, co przypominałoby nam,
          że żyjemy w dwumilionowej metropolii. Smutna dzielnica starzejących się ludzi i
          tyle.

          No chyba, że ktoś lubi klimaty rodem z zapyziałego maista powiatowego. Wtedy na
          pewno Bielany go nie zawiodą.
    • Gość: Killerek Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: *.acn.waw.pl 29.06.04, 01:38
      Byłeś na ursynowie płn chociaż raz?? Ja tu mieszkam 23 lata!! nie boje się wyjść
      na dwór z psem po 24 , jest zielono , czysto , kulturalnie , no ale jak ktoś
      buraczysko jakich mało to rady na to nie ma
      • Gość: Paweł Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: *.acn.waw.pl 29.06.04, 01:42
        A mnie ciekawi, jak zmieni się Wrzeciono gdy w najbliższych latach- pewnie koło
        2008- dotrze tam metro !
        • Gość: Automobilista Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: 62.233.175.* 30.06.04, 11:09
          > A mnie ciekawi, jak zmieni się Wrzeciono gdy w najbliższych latach- pewnie
          > koło 2008- dotrze tam metro !

          Mam nadzieję, że zaczną zabudowywac wówczas ul.Kasprowicza (odcinek Wolumen-
          Huta) domami postawionymi wezdłuż ulicy, przez co zyskamy ładną miejską ulicę i
          przy okazji zasłonione zostaną koszmarne bloki. Wymagać to jednak będzie
          likwidacji bazaru na Wolumenie i parkingów wzdłużź Kasprowicza, co przyniesie
          wiele batalii i nie będzie takie proste.
    • Gość: architekt Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.04, 05:07
      Mieszkam właśnie na wyspie Wannsee w dzielnicy Zehlendorf i bardzo mi się tu
      podoba. W Berlinie Zachodnim, badania są niepotrzebne, bo mechanizm jest prosty.

      Jak rządzi CDU, to klasa średnia ma pieniądze oraz dogodne kredyty i buduje
      wille na Zehlendorfie, Fronau itp., a swoje luksusowe mieszkania sukcesywnie
      zwalnia dla biedniejszych.

      SPD preferuje budownictwo socjalne. W tym celu niszczy podatkami klasę średnią
      i za te pieniądze buduje tanie mieszkania dla ubogich. Tworzą się getta dla
      żyjących z pomocy socjalnej i nikt w nich nie chce mieszkać. Przykładem może
      być dzielnica Maerkisches Viertel wybudowana wielkim kosztem za rządów SPD w
      czasie gdy W. Brandt był burmistrzem Berlina Zachodniego. Obecnie nikt nie chcę
      tam mieszkać poza Turkami, Polakami, Rosjanami i przybyszami z Osilandu. Pomimo
      wyższego zachodniego standartu, jest to getto dla bezrobotnych tak jak w
      Warszawie Wrzeciono.

      • Gość: Robal Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 10:52
        Gość portalu: architekt napisał(a):

        > Mieszkam właśnie na wyspie Wannsee w dzielnicy Zehlendorf i bardzo mi się tu
        > podoba.

        Gratuluję! Jak widać, Polak wszędzie się wkręci, nawet w rejon gdzie mały
        bungalow kosztuje 750 tys. EUR, a okazała willa 3,5 mln EUR.

        > SPD preferuje budownictwo socjalne. W tym celu niszczy podatkami klasę
        średnią
        > i za te pieniądze buduje tanie mieszkania dla ubogich. Tworzą się getta dla
        > żyjących z pomocy socjalnej i nikt w nich nie chce mieszkać. Przykładem może
        > być dzielnica Maerkisches Viertel wybudowana wielkim kosztem za rządów SPD w
        > czasie gdy W. Brandt był burmistrzem Berlina Zachodniego. Obecnie nikt nie
        > chcę tam mieszkać poza Turkami, Polakami, Rosjanami i przybyszami z Osilandu

        Racja. Ale w Berlinie (Wschodnim) jest jeszcze dziedzictwo komuny. Marzahn,
        Lichtenberg, no i owe "Żelazne Bramy" w centrum. Bardzo głupio próbowano to
        rewitalizować (i to chyba za czasów CDU drogi architekcie?!), a i tak w tych
        bloczyskach nikt nie mieszkać.

        A tak na marginesie, to w Zehlendorfie spotkałem nawiedzonych lewaków. Czysta,
        piękna dzielnica, zero Turków i kolorowych, więc można bezkarnie snuć rojenia o
        społeczeństwie wielokulturowym i pełnym otwarciu granic. Miałem ochotę
        potraktować tych debili z nagana, no ale gościowi nie wypada. Pozdrawiam

        • Gość: architekt Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.04, 22:16
          Przed 15 laty działka na Wannsee 200 m2 kupiona od państwa kosztowała 300
          DEM/m2 (dla porównania w centrum 1.070 DEM/m2. Czyli maleńka działka 600.000,-
          DEM plus gotowy (systemowy) budynek 120 m2 kosztował 250.000,- DEM czyli razem
          550.000,- DEM. Teraz kosztuje pewmo ok. 500.000,- EUR. Duża willa na dużej
          działce może kosztować i ponad 10 mln. EUR. Większy wpływ na cenę ma działka
          niż budynek i często burzy się niezłe domy, aby pozyskać działkę pod nowy
          budynek.

          Marzan to dla mnie terra incognita. Wiem że są tam osiedla z wielkiej płyty w
          których aby dostać mieszkanie trzeba było być zasłużonym komunistą. Obecnie
          rządzi tam PDS. Jak jadę do Izby Architektów, lub do Kostrzynia, ulicą Karl-
          Marx-Allee to widzę odrestaurowane budynki z wielkiej płyty. Jest to
          dziedzictwo kulturalne DDR, gdyż są to pierwsze budynki z wielkiej płyty i
          dlatego postarali się aby zostały wpisane na listę zabytków. Teraz tego nie
          można wyburzyć i trzeba restaurować.

          Też znam wielu co są za społeczeństwem wielokulturowym ("multikulti") w
          Berlinie. Jeden tylko już nie jest, bo mu Turcy wpieprzyli.

          Pozdrawiam.
          :)
    • Gość: gość Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: *.acn.waw.pl 29.06.04, 07:03
      > Głupie wsiury, pojedźcie gdzieś do normalnego świata i popatrzcie jak się
      > mieszka w dobrej dzielnicy. Chyba najbliżej to będzie Zehlendorf w Berlinie.
      > To jest dzielnica!!!

      Głupi ćwoku, nie chodziło o porównanie Warszawy z Berlinem, tylko o porównanie
      jednego blokowiska w syfnej Warszawie z innym blokowiskiem w tej samej, syfnej
      Warszawie. W Warszawie nie ma "dobrych dzielnic", są tylko złe, gorsze i
      najgorsze i w tej skali są oceniane. Ursynów jest "tylko" zły (czyli i tak na
      topie warszawskich dzielnic), a Wrzeciono to totalny kanał. Dzielnica to przede
      wszystkim ludzie, a tak się głupi ćwoku złożyło, że na Ursynowie mieszka ponad
      30% ludzi z wyższym wykształceniem, najwięcej w Warszawie i w Polsce. Jeśli ta
      tendencja się utrzyma, to Ursynów ma dobre rokowania, w odróżnieniu od twojej
      lumpenproletariackiej okolicy. I dlatego tak ci gul chodzi z zawiści, ale nie
      martw się, to ludzkie uczucie.

      A o swoich kompleksach powinieneś pogadać z dobrym psychologiem, bo my nic na to
      nie poradzimy.
      • d.z Re: Żeby coś porównywać 29.06.04, 07:13
        to trzeba znaleźć jakiś "wspólny mianownik".
        Tutaj bedzie cięzko.
        Oba osiedla powstawały w zypełnie innych czasach (Wrzeciono jest starsze).
        Obowiązywały wtedy zupełnie inne standardy budownictwa i warto to wziąc pod
        uwagę. Technicznie wobec tego porównywac nie nalezy.
        "Wybraliśmy Wrzeciono, które powstało dla pracowników dawnej Huty Warszawa,
        głównie z mieszkaniami komunalnymi. I Ursynów Północny - spółdzielczy,
        inteligencki - mówi prof. Grzegorz Węcławowicz z Instytutu Geografii."
        Jak widać sam wybór "materiału porównanwczego" zakłada jego nierównośc i
        nieporównywalność.
        Jak bowiem porownac Wrzeciono gdzie w wiekszosci przypadkow mieszka jednolita
        strukturalnie grupa zawodowa z podobnym wykształeceniem do Ursynowa, który jest
        konglomeratem społecznym.
        Wrzeciono to osiedle skończone, na Ursynowie cały czas sie buduje i inwestuje.
        Moim zdnaiem taki materiał badawczy będzie niewiele wart.
        To tak jakby porównywać młodego, pięknego, bogatego, zdrowego do starego,
        brzydkiego, biednego i chorego.
        Wnioski narzucają się same, po co więc wielkie badania robic???
      • Gość: Robal Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 11:04
        Gość portalu: gość napisał(a):

        /.../

        Pienisz się bez sensu i mieszasz różne rzeczy. Pierwsze słyszę, żeby porównanie
        dzielnic opierało się wyłącznie na badaniach porównawczych profilu socjo-
        demograficznego mieszkańców. To tylko jedna zmienna, inne to np. piękno
        krajobrazu, hałas, czystość, dostęp do dóbr kultury i przyzwoitej edukacji itp.
        itd.

        Ja się zgadzam, że w Warszawie zasadniczo nie ma "dobrych dzielnic", są tylko
        złe, gorsze i najgorsze, ale jeśli tak obiektywnie jest, to autor artykułu
        powinien jasno napisać w tytule "porównanie dwóch slumsowatych dzielnic
        Warszawy". Tymczasem redakcja "GW" stara się wytworzyć kompletnie fałszywe
        wyobrażenie, jakoby Ursynów był rajem właśnie na kształt berlińskiego
        Zehlendorf. To jest kompletny absurd i tu chyba się zgadzamy.
        • Gość: jas wedrowniczek Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: 213.241.2.* 29.06.04, 18:31
          Ja mam nieodparte wrażenie, że GW jest dosyć stronnicza jeśli chodzi o Ursynów.
          Czy to w kwestii zwiekszenia bezpieczeństwa, nowych inwestycji (np.
          przedłużenie KEN), czy tworzeniu nowych bezsensownych linii autobusowych, ktore
          wożą powietrze, GW zawsze zwraca uwagę na "problem Ursynowa", zupełnie jakby
          mieszkała tam całą redakcja tej gazety. Obserwuję tą stronniczość od pewnego
          czasu.

          Dla mnie Ursynów nie jest ani troche atrakcyjny. Daleko do centrum, bloki
          chaotycznie poukładane i ludzie o mentalności specyficznej dla takiego
          blokowiska. Prawda o tej dzielnicy jest taka, że buduje się tam dużo, bo jest
          na to miejsce i chętni by tam zamieszkać. Jeśli ktoś chce mieszkać koło metra,
          a nie stać go na droższy i bardziej prestiżowy Mokotów, to wybiera Ursynów.
          Ludzie, którzy tam mieszkaja od lat uważają, że to raj, bo nie mięli okazji żyć
          w innym miejscu, a metro podnosi Ursynów w ich uznani do miana dzielnicy
          wyjątkowej.

          Ursynowianie są dumni ze swojej dzielnicy, jednak gdyby zapytać mieszkańców
          innych dzielnic Warszawy, czy chcieliby się przenieść na to blokowisko, z
          pewnością odpowiedzieliby przecząco...
      • Gość: jace Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: 213.241.29.* 29.06.04, 16:11
        Nazywać Bielany osiedlami zamieszanymi przez proletariat to chyba lekka
        przesada. Wrzeciono jest długie i różnorodne. Blisko huty jest nieciekawie,ale
        po południowej stronie ul. Przy Agorze jest OK.
      • Gość: Automobilista Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: 62.233.175.* 30.06.04, 11:06
        > Dzielnica to przede
        > wszystkim ludzie, a tak się głupi ćwoku złożyło, że na Ursynowie mieszka ponad
        > 30% ludzi z wyższym wykształceniem, najwięcej w Warszawie i w Polsce. Jeśli ta
        > tendencja się utrzyma, to Ursynów ma dobre rokowania, w odróżnieniu od twojej
        > lumpenproletariackiej okolicy.

        Jesteś pewien? Jeśli wykształcenie tych ludzi pójdzie kiedyś w parze z ich
        zarobkami, to ci ludzie któregoś pięknego dnia mogą stwierdzić, że mają dość
        życia w blokowisku i chcą żyć w ładniejszej okolicy. I wtedy dobre rokowania
        dla Urysnowa się skończą.

    • mar_elx menendżery z Kabatów, czyli Europa da się lubić 29.06.04, 09:13
      Gość portalu: Robal napisał(a):

      > Tu jest chory kraj. Szpetny Ursynów Płn. - betonowa pustynia upstrzona
      > paskudnymi komunistycznymi klockami jest wymarzonym miejscem do zamieszkania,
      > bo wieśniaki z całej Polski dostają orgazmu na dźwięk słowa "metro".
      > Wiochmeni przyjeżdżający za pracą nabijają popyt na tę "cudowną dzielnicę" i
      > utrzymują nieracjonalne ceny. Gdybym miał mieszkanie w blokach na Ursynowie
      > natychmiast bym je sprzedał!


      Już jakiś czas temu na własny użytek wyodrębniłem sobie pewien typ mieszkańca
      Ursynowa, a zwłaszcza osiedla Kabaty. Jest to rodzina ok. 30 lat. Mężczyzna
      pracuje w dużej firmie na stanowisku specjalisty z branży technicznej
      (inżynier) lub jako tzw. menedżer. Żonka nie pracuje, albo ewentualnie
      nauczycielka (bo do żadnej lepszej robioty się nie nadawała, chociaż rodzina -
      właściciele szklarni lub emerytowany naczelnik gminy na prowincji - miała
      straszne aspiracje, żeby córuś poszła do miasta).

      Mężuś również pochodzi z prowincji, ale dzięki temu, że był kujonem na
      POlitechnice lib SGH i odzywiał się chlebem ze smalcem przywiezionuym z domu
      oraz bigosem podanym przez mamusię przez kierowcę PKS kursowego autobusu z
      Rzeszowa albo Płocka (pamiętam, jak w przypływie szczerości zwierzył mi się z
      takiej zaradnosći jeden "kolega" ze studiów.), dostał posadę w przyzwoitej
      firmie, z której wygryzł innych, któyz nie mieli aż takiego imperatywu (nie
      mieli w perspektywie powrotu do gnoju).

      Tak więc ów mężuś, żeby zagłuszyć kompleksy, czesto używa
      słów "implementacja", "projekt", "dokładnie", "system", "raport", a
      także "team", "deal", "meeting" oraz "wow" i "cool".

      Oczywiście mieszka na Kabatach. Jest bardzo dumny z tego powodu, podobnie jak
      ze służbowego opla, nissana lub forda z firmowymi emblematami. A jeżeli nie ma
      służbowego samochodu, to ma OPLA ASTRĘ I lub II (z dość słabym wyposażeniem -
      szyby na korbę, bez klimatyzacji...).

      I już myślałem, że mi się coś roi we łbie i tylko ja mam takie spostrzeżenia.
      Aż tu pewnego wieczoru włączam sobie TV - a tam program "Europa da się lubić".
      Temat programu: snobizm. Zapytali pewnego Fina - jak wygląda jego zdaniem
      polski snob. I co ów snob odpowiedział:

      - Mam takiego kolegę. Mieszka na Kabatach. Pochodzi z małego miasteczka.
      Rodzice sprzedali kawał pola, ale on i tak spłaca ogromny kredyt na to
      mieszkanie, bo KONIECZNIE musiał na Kabatach zamieszkać. Jeździ.... oplem astrą
      classic i uważa, że to jest najlepszy samochód. Czasem da się namówić na jakąś
      imprezę, a czasem sam zrobi. Ale na codzień je najtańsze żrcie z pobliskiegio
      supermarketu i pracuje po 16 godzin na dobę.
      • Gość: Arkan Re: menendżery z Kabatów, czyli Europa da się lub IP: *.polkomtel.com.pl 29.06.04, 09:24
        Sam mieszkam na Kabatach, wcześniej mieszkałem na Natolinie z rodzicami ale
        niestety przedmówca, oczywiście "przerysowując" ma wiele racji... Mieszkając w
        nowym bloku widzę jak w weekend się wyludnia-chyba większość wyjeżdza a jak
        były święta to wogóle to był blok widmo ;-). Ale z drugiej strony ja lubię
        URSYNÓW(czyli też natolin i kabaty), ponieważ ze wszystkich dzielnic Warszawy
        tutaj czuję się najlepiej- większość moich znajomych tutaj chodziła do szkoły,
        razem imprezowaliśmy..teraz pracujemy. Ale sam ma kierownika z dalekiej
        miejscowości, który słów, team,implementacja, staff, case używa non stop.....
        no comments
        • mar_elx gwoli przyzwoitości i prawdy obiektywnej: 29.06.04, 09:28
          Oczywiście mój opis mieszkańca Kabat jest uogólnieniem. Sam mam znajomych na
          Kabatach i Natolinie, którzy są mieszkańcami Warszwy z dziada pradziada, nie są
          prowincjonalnymi menedżerami itp...
          • Gość: xx Re: gwoli przyzwoitości i prawdy obiektywnej: IP: *.atman.pl / *.atman.pl 29.06.04, 09:40
            > Sam mam znajomych na
            > Kabatach i Natolinie, którzy są mieszkańcami Warszwy z dziada pradziada,
            > nie są prowincjonalnymi menedżerami itp...

            Tak, poznajemy ich po dresach, ciemnej folii na szybie "fury", oraz po tym,
            że co sobotę trzeba do nich wzywać policję.

            --
            Jak słyszę hasło "z dziada pradziada", odbezpieczam nagana..
            • Gość: Azyzio Re: gwoli przyzwoitości i prawdy obiektywnej: IP: *.allianz.pl 29.06.04, 17:07
              To znaczy, że na Ursynowie też nie jest tak różowo jak się to przedstawia
          • Gość: Automobilista Re: gwoli przyzwoitości i prawdy obiektywnej: IP: 62.233.175.* 30.06.04, 11:17
            > Oczywiście mój opis mieszkańca Kabat jest uogólnieniem. Sam mam znajomych na
            > Kabatach i Natolinie, którzy są mieszkańcami Warszwy z dziada pradziada, nie
            > są prowincjonalnymi menedżerami itp...

            Odnoszę wrażenie, że świat jest dla ciebie czarno-biały. Z jednej strony
            warszawiacy z dziada-pradziada (to ci dobrzy), z drugiej strony snoby z
            prowincji (czarne charaktery). Tymczasem ludzie są dużo bardziej różnorodni,
            więc co chcesz udowodnić, próbując ich szufladkować systemem zero-jednynkowym
            (czy też - nie bójmy się tego słowa - binarnym :)?
        • Gość: x Re: menendżery z Kabatów, czyli Europa da się lub IP: *.atman.pl / *.atman.pl 29.06.04, 09:34
          > Ale sam ma kierownika z dalekiej
          > miejscowości, który słów, team,implementacja, staff, case używa non
          > stop..... no comments

          I teraz zadaj sobie pytanie dlaczego ty nie jesteś tym kierownikiem,
          tylko ten jakoby wedłu? ciebie "wieśniak z prowincji". Tak, wiem, pewnie
          "nie zależy ci" :)))) Ech, to tępe, zawistne polactwo....
          • mar_elx a skądy ty wiesz kim ja jestem? 29.06.04, 09:45
            Gość portalu: x napisał(a):

            > > Ale sam ma kierownika z dalekiej
            > > miejscowości, który słów, team,implementacja, staff, case używa non
            > > stop..... no comments
            >
            > I teraz zadaj sobie pytanie dlaczego ty nie jesteś tym kierownikiem,
            > tylko ten jakoby wedłu? ciebie "wieśniak z prowincji". Tak, wiem, pewnie
            > "nie zależy ci" :)))) Ech, to tępe, zawistne polactwo....

            A skąd ty możesz wiedzieć kim ja jestem? Nie jestem kierownikiem. Ja wogóle nie
            jestem pracownikiem najemnym. Nie jestem zawistny. Ja jedynie zazwdroszczę. Ale
            nie mieszkania na Kabatach czy służbowego opla astry:-). Zazdrść wzbudza we
            mnie dopiero redydencja na Lazurowym Wybrzeżu, własny odrzutowiec i możliwość
            popijania Mouton Rotshild codziennie z nowej butelki.
            • Gość: xx Re: a skądy ty wiesz kim ja jestem? IP: *.atman.pl / *.atman.pl 29.06.04, 09:54
              Wiesz, to normalne, że biedny zazdrości bogatszemu. Jak gnieździsz się
              z całą bliższą i dalszą rodziną w lumpen-kamienicy na Woli (przerobionej
              na hotel robotniczy ze wspólnym kiblem na korytarzu), to będzie cię
              gryzła zazdrość, że inni mieszkają całkiem wygodnie w nowym bloku na
              Kabatach. Chociaż to nadal tylko blok, nic rewelacyjnego.

              Nowością jest dla mnie to, że głupi zazdrości mądremu. Przecież
              głupi nie wie, że jest głupi, czego więc miałby zazdrościć? A może
              jednak istnieje samoświadomość głupoty?
              • mar_elx mimo próby sprowokowania, NIGDY, aleto NIGDY... 29.06.04, 09:56
                Gość portalu: xx napisał(a):

                > Wiesz, to normalne, że biedny zazdrości bogatszemu. Jak gnieździsz się
                > z całą bliższą i dalszą rodziną w lumpen-kamienicy na Woli (przerobionej
                > na hotel robotniczy ze wspólnym kiblem na korytarzu), to będzie cię
                > gryzła zazdrość, że inni mieszkają całkiem wygodnie w nowym bloku na
                > Kabatach. Chociaż to nadal tylko blok, nic rewelacyjnego.
                >
                > Nowością jest dla mnie to, że głupi zazdrości mądremu. Przecież
                > głupi nie wie, że jest głupi, czego więc miałby zazdrościć? A może
                > jednak istnieje samoświadomość głupoty?

                1. Nie dowiesz się jak się nazywam
                2. NIe dowiesz się gdzie dokłądnie mieszkam
                3. Czym jeżdżę
                4. Ani jak wyglądam:-)
                • Gość: xx Re: mimo próby sprowokowania, NIGDY, aleto NIGDY. IP: *.atman.pl / *.atman.pl 29.06.04, 10:06
                  > 1. Nie dowiesz się jak się nazywam
                  > 2. NIe dowiesz się gdzie dokłądnie mieszkam
                  > 3. Czym jeżdżę
                  > 4. Ani jak wyglądam:-)

                  A skąd mały człowieczku ten pomysł, że interesuje mnie "czym jeździsz", albo
                  tym bardziej "jak wyglądasz"? Gdzie mieszkasz to mogę się domyślić,
                  sądząc po tym jak zazdrościsz ludziom mieszkania na trochę lepszym
                  blokowisku. Wychodzi z ciebie malutki snobek, dla którego człowieka
                  określa jego "fura" :)
                • Gość: zx Re: mimo próby sprowokowania, NIGDY, aleto NIGDY. IP: *.crowley.pl 29.06.04, 10:10
                  Panowie, spokojnie.... Zeszliście z tematu...

                  Uważam, że lepszy jest jednak facet od bigosu i opla astry, gdyż on próbuje
                  podnieść standart swego życia poprzez własną pracę.

                  Natomiast gnoje z Wrzeciona, nastawieni tylko na nieróbstwo i chlanie za
                  skradzione pieniądze to jest prawdziwy problem.

                  Od razu dodam, że ani na Ursynowie, ani na Wrzecionie nie mieszkam i nie mam
                  opla astry.
                  • Gość: xx Re: mimo próby sprowokowania, NIGDY, aleto NIGDY. IP: *.atman.pl / *.atman.pl 29.06.04, 10:14
                    > Uważam, że lepszy jest jednak facet od bigosu i opla astry, gdyż on próbuje
                    > podnieść standart swego życia poprzez własną pracę.

                    No właśnie. Ale dla takich wrzecionowych "z dziada pradziada", to on
                    jest "frajerem", "paździerzem", "pedałem", i co tam jeszcze miejscowi
                    wymyślili na określenie człowieka, który jest mądrzejszy, bardziej
                    zaradny, pracowity i uczciwy niż oni sami, ich "funfle" i "dziad pradziad"
      • Gość: abba Re: menendżery z Kabatów, czyli Europa da się lub IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 10:04
        dobre!
      • Gość: Asia Re: menendżery z Kabatów, czyli Europa da się lub IP: 212.160.172.* 29.06.04, 10:56
        Po pierwsze mieszkam na ul. Wrzeciono koło Lasku Lindego. Mieszkam w nowym
        ogrodzonym bloku, ale wracając wieczorem do domu (bardzo często wracam po 22)
        muszę przejść przez tę "dżunglę". Jak do tej pory nigdy nikt mnie nie zaczepił,
        ani nie dał żadnych powodów do obaw. Na tej samej ulicy mieszkają też moi
        znajomi i ich odczucia są podobne. Oczywiście dużo tu bezrobotnych i
        alkoholików, ale buduje się tu teraz nowe bloki, do których wprowadzają się
        kulturalni, wykształceni ludzie. Nie kupują mieszkania na Kabatach, bo ich nie
        stać, ale to nie znaczy, że są gorszymi ludźmi. Dlatego mam nadzieję, że
        sytuacja nie rozwinie się tak, jak tu wszyscy prorokujecie. Myślę, że opinia o
        dzielnicy może się jeszcze zmienić, gdy powstanie tu metro, poszerzą ulicę
        Kasprowicza w związku z budową Mostu Północnego i trzeba będzie WRESZCIE
        zlikwidować te okropne bazary i handel kradzionym sprzętem. Oby!!!
        Nie będę ukrywać, że gdybym mogła wybierać zamieszkałabym gdzie indziej, ale
        wcale nie byłyby to Kabaty, tylko Stary Żoliborz. Niestety mnie na to nie stać.
        Nie żałuję, że zamieszkałam na ul. Wrzeciono. Z okien mam widok na las, a po 5
        minutach spaceru jestem w Lasku Bielańskim. Może jestem naiwna, ale nie wydaje
        mi się, żeby było tak źle, jak to zostało opisane w artykule.
        Chciałam jeszcze napisać, że wcale nie trzeba być kujonem z prowincji, żeby
        skończyć SGH. Ja i mój mąż z "dziada pradziada" (wiem, że komuś właśnie otwiera
        się nóż w kieszeni) jesteśmy warszawiakami, skończyliśmy SGH nie zakuwając po
        nocach, ale normalnie przygotowując się do sesji.
        • Gość: goja Re: menendżery z Kabatów, czyli Europa da się lub IP: 217.17.46.* 29.06.04, 11:34
          Ja tez mieszkam na Wrzecionie w nowym bloku, i to co przeczytalam w artykule
          jest mocno przesadzone.
          Kupilam tu mieszkanie bo chcialam jakos ursynow mnie nie kreci a tu jest dobry
          dojazd do centrum a bedzie jeszcze lepszy.

          Rzeczywiscie bloki sa zaniedbane i nieremnotowane, ludzie mieszkajacy tu sa
          biedni.
          Ale ja i moi sasiedzi sa zadowoleni z tego, ze tu mieszkaja, jest cicho zielono
          i zeby pojechac na spacer rowerem nie trzeba jechac pol godziny.
          Do sklepu chodzimy przy Agorze, duze zakupy pewnie wszyscy robia w Leclerku na
          Bielanach lub w innym supermarkecie.
          chodzimy po chodnikach bezpiecznie nie slyszalam by ktos zostal napadniety czy
          okradziony. Nie wiem w jaki sposob mamy sie wydzielac z osiedla.
          Jesli ogrodzenie bloku jest traktowane jako wydzielenie to na Kabatach kazdy
          blok sie wydziela.
          Zatem jak widac poziom zadowolenia nie zalezy od osiedla tylko od statusu
          materialnego pytanego.
          A miasto zamiast wydawac pieniadze na kolejne badania zadbaloby, o bloki
          ktorymi zarzadza.
        • Gość: Agawa Wyrocznia dla Wrzeciona IP: 217.153.88.* 29.06.04, 13:01
          Czytam co niektorzy pisza o Wrzecionie i wlos mi sie jezy na glowie, "getto dla
          bezrobotnych" , "skonczone osiedle", "gnoje z Wrzeciona" itp. Tak sie sklada ze
          od roku tam mieszkam, choc skonczylam studia na SGH. I apeluje o to zebyscie
          nie uogólniali, bo bezrobotna nie jestem i gnojem sie nie czuje. A osiedle na
          skonczone tez nie wyglada - tych co Wrzeciona nie znaja a posilkuja sie tylko
          artykulem z GW lub zaslyszanymi opiniami zapraszam na moje osiedle. Buduja sie
          tu nowe budynki, niedlugo dotrze metro a sasiedztwo Rezerwatu Bielanskiego
          sprawia ze szarosc blokowisk gdzies znika. A widok panów z piwkiem włóczących
          się bez celu lub dresiarska muzyka na ktora skazani sa nieraz wszyscy
          mieszkancy bloku to obrazek z kazdej dzielnicy. Nie ma lepszych i gorszych.
          Opluwacie Wrzeciono bo akurat badacze zestawili je z Ursynowem , ktory
          bezwzglednie szybciej sie rozwija. Ale jakby zestawic Ursynow z Wilanowem to
          juz byloby co innego. Mam nadzieje ze wladze miasta w koncu zadbaja o rozwoj
          tej czesci miasta i pojawia sie tutaj miejsca pracy. Poki co dobrze mi sie tu
          mieszka! i czuje sie bezpiecznie.
      • Gość: yelonek Podoba mi sie IP: 62.189.19.* 29.06.04, 12:28
        Bardzo trafny i smiesznie przedstawiony opis smutnej rzeczywistosci. Gratulacje.
    • Gość: zx Re: Ciekawy link IP: *.crowley.pl 29.06.04, 10:14
      W zasadzie o tym samym, sprzed roku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=296&w=3252949&v=2&s=0
      • Gość: zx poprawka IP: *.crowley.pl 29.06.04, 10:15
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=296&w=3252949&v=2&s=0
        • Gość: sławek Żałosne... jak miło się opluć nawzajem, prawda? IP: *.wiz.com.pl 29.06.04, 11:25
          Czytam to z przerażeniem, bo uzmysławia mi to, jak bardzo można bezinteresownie
          nie lubic drugiego człowieka. Tyle żółci i piany z powodu tego, gdzie kto
          mieszka, skąd pochodzi i jakim jeździ samochodem? I tak to wszystko zeżre mól,
          a liczy się to, ile razy komuś pomogłeś, podałeś rękę i uśmiechnąłeś się ze
          wsparciem i miłością.
          Podaję rękę "wiejskim menadżerom" i podziwiam ich trud, a życzę im tylko
          szerszych horyzontów niż "standard życia". I żeby przeżyli coś niezwykłego.
          Podaję rękę zapienionym, rozwścieczonym buldogom, który ujadają na widok obcych
          w swojej zagrodzie. Wyluzuzjcie, panowie. Siłą Warszawy jest to, że jest
          tyglem - jak Ameryka. Zawsze tak było. Bądźmy gościnni.
          Podaję rękę mieszkańcom Kabat - pięknie tam u Was i zielono.
          Podaję rękę mieszkańcom Wrzeciona - cieszcie się cudnymi Bielanami, Laskiem,
          AWFem, Puszczą Kampinoską. I tym, że współmieszkacie z biednymi i
          pokrzywdzonymi, nie mając dla nich pogardy. Bo pogarda zatruwa duszę. Kochajcie
          ich.
          Podaję rękę kierowcom Opla AStra, zwłaszcza I - bardzo dobre, pojemne, ciche
          auto. Pamiętajcie, że dzięki Wam miało pracę i chleb wielu robotników na
          Żeraniu i w Gliwicach.
          Podaję rękę włascieielom wspaniałych "fur" - piękne auta. Cieszę się, że sa
          spełnieniem waszych marzeń. Radujcie się nimi i miejcie uśmiech dla trabantów i
          maluchów, bo ich kierowcy jadą w tym samym kierunku co wy. Za 30-40-50 lat
          spotkacie się wszyscy i wtedy będzie się liczyć to, co zrobiliście dla siebie
          nawzajem.

          Żoliborzanin
          • Gość: Mar rękę, i rękę.... a może byś tak dał IP: *.skorosze.2a.pl 29.06.04, 22:09
            DUPY?
      • Gość: muminek Re: Ciekawy link IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 29.06.04, 16:44
        szkoda
    • Gość: Jagoda Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 11:25
      Ul. KEN jest modnym i porzadanym adresem chyba tylko dla tych, ktorzy tam
      zamieszkali (byc mnoze jest wsrod nich takze autor artykulu). Od dawna dziwi
      mnie tak usilne lansowanie Ursynowa przez GW. Dla mnie Ursynow to betonowa
      bezduszna pustynia. Zamieszkalabym tam tylko wowczas gdybym nie miala innego
      wyboru. Dodam tylko, ze nie mieszkam ani na Wrzecionie ani rowniez w
      Konstancinie.
      • Gość: Automobilista Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: 62.233.175.* 30.06.04, 11:26
        > Ul. KEN jest modnym i porzadanym adresem chyba tylko dla tych, ktorzy tam
        > zamieszkali (byc mnoze jest wsrod nich takze autor artykulu). Od dawna dziwi
        > mnie tak usilne lansowanie Ursynowa przez GW.

        GW ostatnio w ogóle lansuje wiele dziwnych rzeczy. A to deptaki i rowery, a to
        gejostwo.

        A może by tak zamienić ursynowski odcinek tunelu metra w podziemny deptak ze
        sciezką dla rowerów, a stacje zamienić na kluby dla gejów? Redaktorki ze
        Stołecznej byliby wniebowzięci :D
    • Gość: Hexen Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 11:26
      Na Ursynowie mieszkałem 6lat i jeżeli chodzi o blokowiska to jest to jest ono
      chyba jedynym znośnym tego typu miejscem. Ale teraz mieszkam w uroczym miejscu
      w kamienicy i jak tylko odwiedzam Ursynów to chce mi sie wymiotować. Brud
      przestrzenny, który tam istnieje nie pozwala odnaleźć choćby jednej uliczki o
      ludzkiej skali ze znośną stonowaną pierzeją. Nie twietrdzę że Ursynów jest
      slamsem takim jak Wrzeciono czy inne Jelonki, ale nie jest to rowniez
      eksluzywna dzielnica jak niektórzy uważają. Cieszę się że Ursynów był modny bo
      drogo sprzedałem mieszkanie. Ale jeżeli ceny mieszkań są porównywalne z
      Centrum, Mokotowem itp. a główną zaletą Ursynowa ma być bliskośc metro to niech
      ktoś wyjaśni mi tę pokrętną logikę.
    • varsava BIALOLEKA I INNE 29.06.04, 12:12
      Prawda jest taka - przyszlosc nalezy do okolic, gdzie dominuje zabudowa niska -
      jedno rodzinna i wielorodzinna do 3-4 pieter.

      Taki jest Wawer, Wesola, czesc Rembertowa, czesc Wilanowa, i Bialoleka (poza
      czescia Tarchomina.

      I do takich miejsc nalezy przyszlosc. Mieszkajac na tzw. Zachodzie mozna
      poczynic wiele obserwacji.

      Z tych obserwacji wynika, ze za 20 lat najbogatsi - tak jak teraz - beda
      mieszkali w Konstancinie, Zalesiu itp.

      Do tego dolaczy Nieporet (swietne miejsce nad Zalewem Zegrzynskim, z dosc
      dobrym dojazdem.

      W samej Warszawie Wilanow, Zoliborz i na pewno Bialoleka - na wschod od
      Modlinskiej i na polnoc od trasy AK to bedzie jedno wielkie osiedle willowe.

      Wawer i inne raczej spadna, bo zabudowa, choc jednorodzinna - to jednak glownie
      z czasow komuny - zla technologia, brzydkie pudelka itp.

      Zwazywszy na bardzo niskie ceny ziemi na Bialolece, porownywawalne z cena ziemi
      w odleglym Milanowku, przy zalozeniu, ze jezdzi tam miejski autopbus - to
      inwestycja w ziemie tam to swietne rozwiazanie na przyszlosc.

      Do tego za pare lat, po usprawnieniu infrastruktury, Warszawa bedzie ciazyla na
      polnoc, bo tam jest czyste powietrze i Kanal Krolewski (Zeranski) nad ktorym
      zyja bobry oraz dalej Zalew Zegrzynski. Po drodze duze kompleksy lesne - typu
      Puszcza Slupecka, czy rezerwat Legio Czarnej Strugi.

      A Kabaty? - no coz, pozyjemy, zobaczymy, ale nie wroze dobrze tej okolicy -
      chociaz to temat na wieksza rozprawke.
      • Gość: Robal Re: BIALOLEKA I INNE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 12:29
        varsava napisał:

        > za 20 lat najbogatsi - tak jak teraz - beda
        > mieszkali w Konstancinie, Zalesiu itp.
        > Do tego dolaczy Nieporet (swietne miejsce nad Zalewem Zegrzynskim, z dosc
        > dobrym dojazdem.

        Akurat dojazd to jest tam marny. Wąska i pokręcona Płochocińska, dalej korki
        (tylko Chaladia umie je rzekomo omijać mostem Świętokrzyskim;)

        > Do tego za pare lat, po usprawnieniu infrastruktury, Warszawa bedzie ciazyla
        > na polnoc, bo tam jest czyste powietrze i Kanal Krolewski (Zeranski) nad
        > ktorym zyja bobry oraz dalej Zalew Zegrzynski. Po drodze duze kompleksy
        > lesne - typu Puszcza Slupecka, czy rezerwat Legio Czarnej Strugi.

        To jest gdybanie. Wiele zależy od szybkiego dojazdu i dotarcie autostrady w
        pobliże miasta, może zupełnie zburzyć dzisiejsze kalkulacje

        • varsava Re: BIALOLEKA I INNE 29.06.04, 12:32
          na pewno dojazd jest lepszy, niz do takiej Podkowy, czy Milanowka

          korki na moscie grota sa w godzinach 16-19 - porownajmy to z alejami, czy
          dojazdem do zalesia, czy tez konstancina - tam w ciagu dnia duzo dluzej sie
          jedzie

          pozdrawiam

          Gość portalu: Robal napisał(a):

          > varsava napisał:
          >
          > > za 20 lat najbogatsi - tak jak teraz - beda
          > > mieszkali w Konstancinie, Zalesiu itp.
          > > Do tego dolaczy Nieporet (swietne miejsce nad Zalewem Zegrzynskim, z dosc
          > > dobrym dojazdem.
          >
          > Akurat dojazd to jest tam marny. Wąska i pokręcona Płochocińska, dalej korki
          > (tylko Chaladia umie je rzekomo omijać mostem Świętokrzyskim;)
          >
          > > Do tego za pare lat, po usprawnieniu infrastruktury, Warszawa bedzie ciazy
          > la
          > > na polnoc, bo tam jest czyste powietrze i Kanal Krolewski (Zeranski) nad
          > > ktorym zyja bobry oraz dalej Zalew Zegrzynski. Po drodze duze kompleksy
          > > lesne - typu Puszcza Slupecka, czy rezerwat Legio Czarnej Strugi.
          >
          > To jest gdybanie. Wiele zależy od szybkiego dojazdu i dotarcie autostrady w
          > pobliże miasta, może zupełnie zburzyć dzisiejsze kalkulacje
          >
        • chaladia Nie rzekomo... 03.07.04, 19:34
          Gość portalu: Robal napisał(a):

          > Akurat dojazd to jest tam marny. Wąska i pokręcona Płochocińska, dalej korki
          > (tylko Chaladia umie je rzekomo omijać mostem Świętokrzyskim;)

          Mostem Świętokrzyskim na drugą stronę (nigdy korków nie ma) potem w lewo, w
          Okrzei w prawo, przeciąć stojącą Targową, Ząbkowska - Markowska - przejazdem na
          Wiosennej na drugą stronę i Szwedzką do "Żaby", potem Odrowąża i w
          Płochocińską. Jeśli "stoi" na światłach - to w prawo lub w lewo i odpowiednio
          Ostródzką lub Cieślewskich/Ornecką/Podleśną omijasz korek.

          Z tym, że ostatnio z ramach odchudzania zmieniłem samochód na rower i wogóle
          korki mnie nie dotyczą...
          • Gość: Robal Re: Nie rzekomo... IP: *.aster.pl 03.07.04, 22:01
            chaladia napisał:

            > Mostem Świętokrzyskim na drugą stronę (nigdy korków nie ma)

            zgadza się

            > potem w lewo,

            tutaj już są, nie zawsze, ale jak się zdarzy to cały odcinek od mostu do Okrzei
            stoi

            > w Okrzei w prawo, przeciąć stojącą Targową,

            od skrzyżowania z Jagiellońską stoi się prawie zawsze, do tego, żeby przeciąć
            Targową jest tylko prawy skrajny pas (no chyba że jedzie się prosto ze
            środkowego pasa łamiąc przepisy, co czyni wielu)

            > Ząbkowska - Markowska - przejazdem na
            > Wiosennej na drugą stronę i Szwedzką do "Żaby", potem Odrowąża i w
            > Płochocińską. Jeśli "stoi" na światłach - to w prawo lub w lewo i odpowiednio
            > Ostródzką lub Cieślewskich/Ornecką/Podleśną omijasz korek.

            dalsza trasa jest mi bliżej nieznana ;( więc o ew. korkach się nie wypowiem

            > Z tym, że ostatnio z ramach odchudzania zmieniłem samochód na rower i wogóle
            > korki mnie nie dotyczą...

            Z Grabiny do centrum rowerem???? Nie wierzę!
            • chaladia To uwierz, bo to prawda... 07.07.04, 17:18
              20 km zajmuje mi 1:25.
              Rower Giant Boulder Duo Shock.
              • Gość: Robal Jesteś mistrzem!!! Coś nieprawdopodobnego! n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 18:53
                • chaladia Jakim tamm mistrzem... 08.07.04, 13:20
                  Ważę 125 kg, rower do tego z 15 kg. Wyprzedzają mnie dziewczyny... one jeżdżą
                  po ok. 25 km/godz. Trzeba po prostu uwierzyć w siebie, że się dojedzie i jechać.
                  Polecam!
    • Gość: Andersen Wrzeciono z wyboru IP: *.starcom.com.pl 29.06.04, 13:44
      3 lata temu podejmowalem decyzje o tym gdzie w Warszawie kupic mieszkanie. Z
      bolem przenioslem sie z trojmiasta, z nadzieja ze nie na zawsze. Wiekszosc
      znajomych podejmowala decyzje najbardziej z kilku powodow oczywista -
      Ursynow/Kabaty. Oczywista - bo metro, duzo sie buduje, wreszcie struktura
      spoleczna najbardziej im bliska. Dla mnie bez sensu: skoro tak bezpiecznie i
      milo jest na Kabatach, to czemu co drugi budynek jest ogrodzony? Co jest
      takiego fajnego gdy dookola mieszkaja kalki ciebie samego (kolo-30tki-niezla-
      praca-dzieci-w-drodze? Wreszcie, co dla mnie jest bardzo wazne - na Kabatach
      ładnie nie jest, ani kawalka alei wysadzanej drzewami, las jest, ale Kabacki,
      na obrzezu. Nie chcialem mieszkac na Pradze, nie moge pozbyc sie wrazenia ze po
      dwoch stronych rzeki mamy dwa rozne miasta, a mi podoba sie tylko to po lewej.
      Wybralem Wrzeciono - swiadomie, nie dlatego ze bylo taniej, bo nie bylo. Mialem
      swiadomosc ze mieszkaja tam potomkowie hutnikow, ze raczej nie jest to
      najlepsza tkanka spoleczna, ale ulica szczelnie otulona starymi drzewami
      urzekla mnie z miejsca, najpiekniejsza wczesna jesienia i wiosna, w tym roku
      szczegolnie bujnie zielona. Nie mam wrazenia ze jest jakos szczegolnie
      niebezpiecznie, nigdy nikt mnie nie zaczepil. Nie jestem pewien czy sprawdza
      sie amerykanski model rozwoju miast, czy Wrzeciono kiedykolwiek zmieni sie w
      getto w amerykanskim sensie. Na razie na to sie nie zanosi, przeciwnie. Buduje
      sie coraz wiecej nowych domow, mieszkania wykupywane sa na pniu. Gdy ruszy
      metro ceny mieszkan pojda w gore, na pewno ruszy sie tez kwestia
      infrastruktury. Do pracy w centum jade 20 min., moi koledzy z kabat - 40. Nie
      zmieniam zdania, Wrzeciono po prostu bardziej mi odpowiada. Dzieki za posty
      nieznajomym sasiadom.
      Pozdrawiam wszystkich.
      • Gość: obserwator Re: Wrzeciono z wyboru IP: *.atman.pl / *.atman.pl 29.06.04, 14:11
        Krótko można tę wypowiedź podsumować tak: kupiłem to, na co mnie
        było stać, wiem, że to nie był najlepszy wybór, ale przecież nie
        chcę wyjść na "frajera", nie przyznam się do błędu, będę oszukiwał
        nawet samego siebie, że to był trafny wybór.

        > Dla mnie bez sensu: skoro tak bezpiecznie i
        > milo jest na Kabatach, to czemu co drugi budynek jest ogrodzony?

        Mylisz przyczyny i skutki. Jest bezpiecznie i miło, bo osiedla są
        ogrodzone. Czyli tacy "z dziada pradziada" nie mają tu wstępu, żeby
        robić syf, jumać rowery z balkonów i piwnic, okradać samochody, itd.

        > Nie mam wrazenia ze jest jakos szczegolnie
        > niebezpiecznie, nigdy nikt mnie nie zaczepil.

        I tak trzymać. Myśl pozytywnie, ponoć to działa. Chociaż statystyki
        policyjne mówią co innego, ale co tam...

        > Do pracy w centum jade 20 min., moi koledzy z kabat - 40.

        Z tymi kolegami z Kabat coś nie tak, albo wysiadają na jakiejś stacji
        metra na 20-minutowe zakupy.
        • d.z Re: z punktu widzenia inwestora 29.06.04, 14:30
          Wrzeciono znacznie lepsze.
          Jeśłi się chce oczywiście w jakimś sensownym czasie zwrot wyłożonych pieniędzy
          otrzymać.
          W tej chwili dwa pokoje na Wrzecionie można kupić już od 120 tys zł (37 metrów)
          podobne mieszkanie kosztuje na Ursynowie 166 tys zł.
          Kupic więc na Wrzecionie i wynająć po 1000 zł miesięcznie (znów ceny z rynku).
          Za dwa lata dojedzie metro co spowoduje wzrost cen o 15% jak na Ursynowie to
          było.
          Podliczmy (najprościej bo nominalnie w wylicznie wartości pieniądza w czasie
          tutaj się nie będę bawił).
          Wydajemy 120 tys.
          Po dwóch latach zarabiamy:
          24 miesiące x 1000 zł = 24 000
          Wzrost wartości mieszkania o 15% 18 000
          Zarobiliśmy więc w dwa lata na 120 tysiącach 42 tysiące.
          Czyli 35%.
          Czy jest jakiś bank, który za dwa lata da zarobic 35% na lokacie?
          Oczywiście nalezałoby zrobic cash flow, uwzglednić wartosc pieniądza w czasie i
          ewentualne dodatkowe nakłady. Realnie oceniam, że w ciągu 2 lat można by
          zarobic "na czysto" 25% co nadal jest atrakcyjne chocby w stosunku do lokat
          bankowych.
        • varsava Re: Wrzeciono z wyboru 29.06.04, 14:34
          mylisz, sie, obserwatorze

          sa ludzie, ktorzy porownujac ursynow z wrzecionem, wybiora wrzeciono

          do frajerow zaliczylbym tch, ktorzy wydali gruba kase na mieszkanie na kabatach
          zamiast kupic np. na zoliborzu, a za 20 lat nie bedzie ono warte polowy
          mieszkania obok placu wilsona

          opinie czesci specjalistow wskazyja na zbyt intensywna zabudowe kabat, co po
          paru lastach, jak budynki sie zestarzeja, zacznie powodowac obnizki cen

          okolice sklepu tesco nie sa juz teraz bardzo bezpieczne

          kabaty nigdy nie beda zielone jak zoliborz, czy bielany (wreciono), bo na
          drzewa nie ma zbyt duzo miesjca itd

          Gość portalu: obserwator napisał(a):

          > Krótko można tę wypowiedź podsumować tak: kupiłem to, na co mnie
          > było stać, wiem, że to nie był najlepszy wybór, ale przecież nie
          > chcę wyjść na "frajera", nie przyznam się do błędu, będę oszukiwał
          > nawet samego siebie, że to był trafny wybór.
          >
          > > Dla mnie bez sensu: skoro tak bezpiecznie i
          > > milo jest na Kabatach, to czemu co drugi budynek jest ogrodzony?
          >
          > Mylisz przyczyny i skutki. Jest bezpiecznie i miło, bo osiedla są
          > ogrodzone. Czyli tacy "z dziada pradziada" nie mają tu wstępu, żeby
          > robić syf, jumać rowery z balkonów i piwnic, okradać samochody, itd.
        • Gość: Agawa Pomiędzy płotami IP: 217.153.88.* 29.06.04, 14:53
          "Mylisz przyczyny i skutki. Jest bezpiecznie i miło, bo osiedla są
          ogrodzone. Czyli tacy "z dziada pradziada" nie mają tu wstępu, żeby
          robić syf, jumać rowery z balkonów i piwnic, okradać samochody, itd."

          Jak sie juz wszyscy ogrodza tymi wysokimi plotami, to osoba spacerujaca
          pomiedza nimi z pewnoscia bedzie mogla sie czuc bezpiecznie :-)))


        • Gość: Andersen Re: Wrzeciono z wyboru IP: *.starcom.com.pl 29.06.04, 15:08
          Nie licz na pyskówkę, nie po to wpisałem ten post (pierwszy raz od roku).
          Jeżeli nie zrozumiałeś jego treści - podsumuję: moim zdaniem artykuł jest
          bardzo tendencyjny, mieszkanie na Ursynowie ma nie tylko same przewagi nad
          Wrzecionem - to chcialem udowodnic, a nie odmawiac racjonalnosci ludziom ktorzy
          wybrali Ursynow. Przy wyborze miejsca zamieszkania nie kierowały mną względy
          ekonomiczne, koszt metra mojego mieszkania był podówczas porównywalny z cenami
          kabackimi. I jeszcze jedno - ja ani nikt z moich znajomych nie jezdzi
          komunikacja miejską (w tym metrem), nawet mieszkajac na Kabatach, dlatego
          naturalnie porownuje czas przejazdu samochodem. Cala moja wypowiedz jest
          subiektywna, ale dlatego ja umiescilem, bo uwazam ze wiele osob ktore ostatnio
          zamieszkaly w nowych domach na Wrzecionie myslaly i mysla podobnie i tym samym
          wyrazam rowniez ich opinie.

          P.S. Moje pozdrowiania dla "wszystkich" chyba jednak nie byly dla ciebie
          • Gość: obserwator Re: Wrzeciono z wyboru IP: *.atman.pl / *.atman.pl 29.06.04, 15:25
            > Przy wyborze miejsca zamieszkania nie kierowały mną względy
            > ekonomiczne, koszt metra mojego mieszkania był podówczas porównywalny z
            > cenami kabackimi.

            Porównuje się ceny średnie, a nie wyszukuje przypadki skrajne. Doskonale
            rozumiem, że można znaleźć na Wrzecionie mieszkanie droższe od najtańszego
            mieszkania na Kabatach, co nie zmienia faktu, że średnia cena mieszkania
            jest tam niższa, bo mieszkania na Wrzecionie są mniej atrakcyjne od
            mieszkań na Ursynowie. Właśnie z tego powodu, że są na Wrzecionie, nie
            z racji jakości budynku, wykończenia, itp. To jest cecha lepszych dzielnić,
            że mieszkania są tam średnio droższe niż w gorszych dzielnicach i tyle.
            Nawet, jak w tej marnej dzielnicy wstawisz między robotnicze bloki
            jakić superapartamentowiec, to nadal będzie to mieszkanie w kiepskiej
            dzielnicy. Ten sam superapartamentowiec postawiony w dobrej dzielnicy
            będzie jeszcze droższy i sprzeda się jeszcze lepiej. To tyle odnośnie
            ceny mieszkań, na której się tak skupiłeś.

            > I jeszcze jedno - ja ani nikt z moich znajomych nie jezdzi
            > komunikacja miejską (w tym metrem), nawet mieszkajac na Kabatach, dlatego
            > naturalnie porownuje czas przejazdu s

            Tak, ostentacyjne obnoszenie się z faktem niekorzystania z komunikacji
            miejskiej jest cechą nuworyszostwa. "Nowi ruscy" też wszędzie jeżdżą
            czarnym BMW, choćby mieli wejście do metra pod samym domem. A rozsądny
            człowiek porówna możliwość dojazdu, bo o to chodzi, żeby szybko i sprawnie
            dojechać, bezpiecznie i czystym środkiem transportu (metro spełnia
            te wymagania), a nie możliwość pokazania się w swojej "bryce". I jeszcze
            to podkreślenie, że "nikt z moich znajomych nie jezdzi komunikacja miejską
            (w tym metrem)". Dziwnych masz znajomych, wszyscy są merczami?


            • varsava Re: Wrzeciono z wyboru 29.06.04, 15:28
              szanowny obserwatorze - czyzbys zapomnial, ze to, czy dzielnica jest dobra, czy
              zla, na dluzsza mete wyznaczane jest nie moda, bo ta przemijam tylko walorami
              okolicy (np. zielenia)

              a obecnie moda jest na kabaty, bo tam jest metro. Gdy metro dotrze na
              Wrzeciono, to sytuacja moze sie zmienic

              Gość portalu: obserwator napisał(a):

              > Porównuje się ceny średnie, a nie wyszukuje
              • Gość: obserwator Re: Wrzeciono z wyboru IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.06.04, 16:57
                > szanowny obserwatorze - czyzbys zapomnial, ze to, czy dzielnica jest dobra, czy
                > zla, na dluzsza mete wyznaczane jest nie moda, bo ta przemijam tylko walorami
                > okolicy (np. zielenia)

                Tzw. walory okolicy to tak naprawdę walory ludzi, którzy tę okolicę zamieszkują. Bo
                to ludzie brudzą i niszczą, albo dbają o otoczenie, są bandytami, albo są porządni,
                mają kwiatki na balkonach, albo trzymają tam prosiaki czy składują rupiecie, mówią
                sobie "dzień dobry", albo wyjeżdżają z bejzbolem. Jedno i drugie występuje i
                na Ursynowie, i na Wrzecionie, jest tylko "subtelna" (a dla niektórych jak widać
                zupełnie nieistotna) różnica w częstotliwości i natężeniu wszystkich tych zjawisk.
                A inne walory okolicy (zieleń, itd.) to już pochodna tego jacy ludzie tam żyją
                i jak tę okolicę urządzili. Bo w Warszawie tak się składa, że nie ma jakichś
                naturalnie atrakcyjnych miejsc (może poza skarpą), wszędzie jest tylko pusta
                przestrzeń, gdzieś ktoś przez pomyłkę zbudował imitację miasta.

                Jak to już napisano, 30% mieszkańców Ursynowa ma wyższe wykształcenie. A jak
                to wygląda na Wrzecionie, możesz przybliżyć jakąś statystykę, bo nie jestem
                zorientowany? Wolisz mieszkać obok profesora, czy obok Kiepskiego z Huty,
                zakładając, że w tak samo brzydkim bloku?

                > a obecnie moda jest na kabaty, bo tam jest metro. Gdy metro dotrze na
                > Wrzeciono, to sytuacja moze sie zmienic

                Pożyjemy - zobaczymy. Jedyna zasadnicza zmiana, jaką przewiduję, to wzrost
                przestępczości w metrze i wzdłuż całej linii metra, niestety również na Ursynowie.
                • varsava Re: Wrzeciono z wyboru 29.06.04, 17:07
                  nie wiem, jak akurat na Wrzecionie, natomiast Bielany jako takie, sa duzo
                  ladniejsze od Ursynowa - wystarczy wspomniec wiele zabytkowych budynkow - 5
                  minut spaceru od Wrzeciona

                  na Bielanach - jako jedynych poza Srodmiesciem - jest uniwersytet

                  mysle, ze na Bielanach srednia osob z wyzszym wyksztalceniem jest podobna, a
                  nawet wyzsza, jak na Ursynowie - szczegolnie w zabytkowej i w willowej czesci

                  samo Wrzeciono moze wygladac nieco gorzej

                  natomiast co zieleni - to jest jej zdecydowanie wiecej

                  Gość portalu: obserwator napisał(a):

                  > Tzw. walory okolicy to tak naprawdę walory ludzi, którzy tę okolicę
                  zamieszkują
                  • Gość: obserwator Re: Wrzeciono z wyboru IP: *.acn.waw.pl 29.06.04, 17:19
                    > nie wiem, jak akurat na Wrzecionie, natomiast Bielany jako takie, sa duzo
                    > ladniejsze od Ursynowa - wystarczy wspomniec wiele zabytkowych budynkow - 5
                    > minut spaceru od Wrzeciona
                    >
                    > na Bielanach - jako jedynych poza Srodmiesciem - jest uniwersytet

                    Nie mówimy o Bielanach jako takich, tylko konkretnie o blokowisku robotniczym
                    na Wrzecionie. Tak to ja mógłbym napisać, że kilka minut jazdy rowerem
                    od Ursynowa jest pałac w Wilanowie, a nawet niektórzy widzą go ze skarpy.
                    • varsava Re: Wrzeciono z wyboru 29.06.04, 17:32
                      pewnie mamsz racje, ale w tym wypadku porownywanie Ursynowa (jako osiedla, czy
                      nawet dzielnicy) do Wrzeciona (gdzie jest raptem kilka blokow) nie ma raczej
                      sensu

                      a na samym Wrzecionie menelstwa jakby wiecej, niz gdzie indziej, ale za to
                      karkow (czyli napakowanych, dobrze ubranych kolesi jezdzacych mercedesami i
                      bmw) oraz klasycznych blokersow w zasadzie nie ma

                      w przeciwienstwie do pobliskiego Bemowa, czy tez Ursynowa

                      byc moze dlatego ludzie, ktorzy mieszkaja na Wrzecionie czuja sie dosc
                      bezpiecznie nawet wieczorami - bo zgodzisz sie ze mna, ze menel (nawet mlody)
                      mniej grozny od blokersa, czy bandziora

                      Gość portalu: obserwator napisał(a):

                      > > nie wiem, jak akurat na Wrzecionie, natomiast Bielany jako takie, sa duzo
                      > > ladniejsze od Ursynowa - wystarczy wspomniec wiele zabytkowych budynkow -
                      > 5
                      > > minut spaceru od Wrzeciona
                      > >
                      > > na Bielanach - jako jedynych poza Srodmiesciem - jest uniwersytet
                      >
                      > Nie mówimy o Bielanach jako takich, tylko konkretnie o blokowisku robotniczym
                      > na Wrzecionie. Tak to ja mógłbym napisać, że kilka minut jazdy rowerem
                      > od Ursynowa jest pałac w Wilanowie, a nawet niektórzy widzą go ze skarpy.
                      • Gość: ślepak Re: Wrzeciono z wyboru IP: *.chello.pl 29.06.04, 20:52
                        Zdaje się, ze obserwator dawno (czyt. nigdy) na Wrzecionie nie był.
                        Remontowane są od paru lat nawet te najbardziej zniszczone bloki. Nie wszystkie,
                        to prawda - nie od razu.
                        Wnętrze osiedla (robotniczego jak ch...ra) jest czyste i zadbane. Place zabaw
                        (wbrew pozorom nie zdewastowane), nowe chodniki, nawet ścieżka rowerowa na
                        obrzeżu osiedla... Nie mówię o drzewach rozsnących od 30 lat, o czystych
                        szkołach, przedszkolach...
                        A bloki same w sobie zawsze będą ohydne - i nic na to się nie poradzi. Ten typ
                        tak ma. Ale ta szpetota akurat na Wrzecionie nie rzuca się w oczy jak na
                        betonowej pustyni - Ursynowie.
                        A ludzie? Tacy sami, jak wszędzie. Z jedną różnicą - od kilkunastu lat skład
                        społeczny tego osiedla zmienia się diametralnie. I akurat wykształconych (czy to
                        równoważne z kulturą?), na poziomie ludzi przybywa.
                        ________________

                        Obiegowa opinia ma taką samą wartość jak przechodzona prostytutka
            • Gość: Asia Re: Wrzeciono z wyboru IP: 212.160.172.* 29.06.04, 15:48
              > Tak, ostentacyjne obnoszenie się z faktem niekorzystania z komunikacji
              > miejskiej jest cechą nuworyszostwa. "Nowi ruscy" też wszędzie jeżdżą
              > czarnym BMW, choćby mieli wejście do metra pod samym domem. A rozsądny
              > człowiek porówna możliwość dojazdu, bo o to chodzi, żeby szybko i sprawnie
              > dojechać, bezpiecznie i czystym środkiem transportu (metro spełnia
              > te wymagania), a nie możliwość pokazania się w swojej "bryce". I jeszcze
              > to podkreślenie, że "nikt z moich znajomych nie jezdzi komunikacja miejską
              > (w tym metrem)". Dziwnych masz znajomych, wszyscy są merczami?

              Drogi obserwatorze, chyba nikt oprócz Ciebie nie odebrał wypowiedzi Andersena
              jako obnoszenie się faktem posiadania samochodu. A co do komunikacji
              publicznej, to ja jeżdzę codziennie tramwajem do ronda ONZ - dojazd zajmuje mi
              25 minut. Koleżanka, która jeździ metrem z Kabat potrzebuje około 30-35 minut
              na dojazd, bo tak się składa, że metrem nie wszędzie da się dojechać i trzeba
              albo się przesiąść, albo przejść pieszo. Poza tym z czasem metro dojdzie też na
              Wrzeciono i przypuszczam, że jednak szybciej będzie się można wtedy dostać spod
              Huty do Centrum (skrzyżowanie Jerozolimskich i Marszałkowskiej), skoro teraz
              tramwajem jedzie się niewiele dłużej.
              PS. Polecam wypowiedź Sławka (Żałosne...jak miło się opluć nawzajem, prawda?)-
              postaraj się o mniej zawiści w swoich wypowiedziach
          • Gość: hutnik_z_dziada Re: Wrzeciono z wyboru IP: *.chello.pl 29.06.04, 20:43
            > P.S. Moje pozdrowiania dla "wszystkich" chyba jednak nie byly dla ciebie

            Zdecydowanie - od razu widać, że obserwator na Wrzecionie ani nawet w okolicach
            nie mieszka. Zaś jego opinia sytuuje się na poziomie zdań prostych typu "Wszyscy
            Włosi to brudasy" albo "Wszyscy Niemcy bekają kapustą". Nie przejmować się.
            Dla obserwatora, żeby zrozumiał "Olać"
            Pozdrawiam
    • Gość: Jarek Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.04, 16:27
      Wrzeciono Wrzecionu nierówne.Mam 36 lat,mieszkam tu od urodzenia,także tutaj
      kupiłem mieszkanie(zdecydowanie tańsze niż na Ursynowie,droższe niż na
      Bródnie),nie ukrywam,że mam kiedyś zamiar się stąd wyprowadzić(Lasku
      Bielańskiego będzie mi jednak szkoda).Do rzeczy-samo osiedle posiada podwórka,
      które pełne są meneli,ale gdzie ich nie ma.Na innych podwórkach jest spokojnie
      i czysto,to wszystko zależy od ludzi.Nie mówcie,że "ynteligencja" mieszka tylko
      na Ursynowie,na Wrzecionie jest pełen przegląd zawodów i
      wykształcenia.Wprowadzają się też nowi,głównie młodzi ludzie, przyjeżdżający do
      Warszawy"za chlebem".I bardzo dobrze,dzięki nim ilość normalnych ludzi
      wzrasta,jest to szansa dla takich osiedli jak Wrzeciono.I proszę nie traktować
      całego Ursynowa jako raju architektonicznego,przecież to także jest rejon,który
      powstaje od wielu,wielu lat.To także jest blokowisko.Teraz coraz ładniejsze,ale
      kiedyś...No i klimat społeczny.U nas jednak więcej ludzi zna się między
      sobą,mniej jest zadzierających nosa(a może to tylko ci ursynowiacy,których ja
      znam tacy są).A jeszcze jedno,na zdjęciu w Stołecznej widać kawałek
      ul.Doryckiej i Nocznickiego,no tam naprawdę jest nienajlepiej,nie polecam tego
      rejonu Wrzeciona.I na koniec-jak dziwić się niechęci różnych miast do siebie
      skoro wewnątrz Warszawy lecą faki,bo ja jestem stąd,a ty stamtąd.
      • bartllomiej N.... 29.06.04, 17:24
        Dla mnie nie ma co porównywać, są to dwa skrajne przybadki, z jednej strony
        Wawy stare srednie bloki z plyty (wrzeciono), a z drugiej wysokie obrzydliwe
        bloki tez z plyty!!
        szkoda slow na takie porównania.
        • varsava Re: N.... 29.06.04, 17:34
          no wlasnie o to chodzi - kazde bloki to w zachodnich krajach z reguly
          slumsowiska (poza apartamentowacami w scislym centrum) - klasa srednia mieszka
          w domach i niskich kamieniczkach, budynkach

          bartllomiej napisał:

          > Dla mnie nie ma co porównywać, są to dwa skrajne przybadki, z jednej strony
          > Wawy stare srednie bloki z plyty (wrzeciono), a z drugiej wysokie obrzydliwe
          > bloki tez z plyty!!
          > szkoda slow na takie porównania.
    • Gość: az O co tutaj chodzi? IP: *.allianz.pl 29.06.04, 17:42
      Zastanawiam się, jaki cel przyświecał autorowi badań. Czy chciał podnieść cenę
      mieszkań na Ursynowie (może tam mieszka nie może wytrzymać i chce jak najdrożej
      sprzedać, aby kupić mieszkanie na Bielanach po niskich cenach)? Rzetelnej
      informacji w artykule nie ma. Sam mieszkam na Wrzecionie od 5 lat, mam
      obserwacje z pierwszej ręki. Nie jest tak tragicznie jak to się usiłuje wmówić.
      Na Ursynowie mieszka moja siostra, która z kolei twierdzi, że nie jest to
      dzielnica taka przyjemna. Jak mówi jest coraz gorzej i wieczorami boi się sama
      wychodzić z domu. Jak zawsze prawda leży gdzieś po środku.
      • bartllomiej Re: O co tutaj chodzi? 29.06.04, 17:46
        Gość portalu: az napisał(a):

        > Zastanawiam się, jaki cel przyświecał autorowi badań. Czy chciał podnieść
        cenę
        > mieszkań na Ursynowie (może tam mieszka nie może wytrzymać i chce jak
        najdrożej
        >
        > sprzedać, aby kupić mieszkanie na Bielanach po niskich cenach)? Rzetelnej
        > informacji w artykule nie ma. Sam mieszkam na Wrzecionie od 5 lat, mam
        > obserwacje z pierwszej ręki. Nie jest tak tragicznie jak to się usiłuje
        wmówić.
        >
        > Na Ursynowie mieszka moja siostra, która z kolei twierdzi, że nie jest to
        > dzielnica taka przyjemna. Jak mówi jest coraz gorzej i wieczorami boi się
        sama
        > wychodzić z domu. Jak zawsze prawda leży gdzieś po środku.

        Tak to prawda ursynów rozlatuje się, wrzeciono jest chyba troszke lepsze niz
        ursynow.
        • Gość: JELONKI Re: O co tutaj chodzi? IP: *.greennet.org.pl / 80.51.237.* 29.06.04, 18:41
          A i tak Jelonki są najlepsze gorsze od wrzeciona i od ursynowa!
      • Gość: mila Re: O co tutaj chodzi? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.04, 22:53
        Moim zdaniem to jest kompleks biednego Polaka. Na zachodzie we wszystkich
        stolicach jest dobra czesc miasta i slamsy u nas 'dzieki' socjalizmowi cos
        takiego sie nie stalo bo panstwo 'dbalo' by inteligencja nie zbierala sie w
        kupy wiec zasiedlali osiedla roznymi klasami spolecznymi (vide alternatywy 4).
        Ale ci zakompleksieni postanowili wybrac sobie jakiegos kozla ofiarnego a nuz
        jak sie bedzie duuzo mowilo, ze gdzies jest okropnie to to sie sprawdzi.
        Gdy czytam wyborcza to az mi sie od tego scyzoryk otwiera.
        Jesli cos sie stanie na Ursynowie to: "zabojstwo na osiedlu", podpalenie sklepu
        itp. Jesli to samo stanie sie na pradze lub np na Wrzecionie to: "mord na
        pradze", gangsterskie porachunki na Wrzecionie czy inne rownie sensacyjne
        wydarzenia i jak tu wierzyc w bezstronnosc dziennikarska?
        Nieadwno Ursus zostal okrzykniety robotniczym chociaz mieszka tam cale nowe
        osiedle ludzi, niczym nie rozniacych sie od "inteligenckiego Ursynowa".
        Najwazniejsze bysmy sie nie przejmowali tym co pisza pismacy bo inaczej nie
        moge ich nazwac.

        Pozdrawiam,
        • archi-tect Re: O co tutaj chodzi? WRZECIONO 01.07.04, 12:15
          Masz rację - polecam wątek URSYNÓW versus WRZECIONO - tam jest to samo z
          Rzeczpospolitej.

          Gość portalu: mila napisał(a):

          > Moim zdaniem to jest kompleks biednego Polaka. Na zachodzie we wszystkich
          > stolicach jest dobra czesc miasta i slamsy u nas 'dzieki' socjalizmowi cos
          > takiego sie nie stalo bo panstwo 'dbalo' by inteligencja nie zbierala sie w
          > kupy wiec zasiedlali osiedla roznymi klasami spolecznymi (vide alternatywy
          4).
          > Ale ci zakompleksieni postanowili wybrac sobie jakiegos kozla ofiarnego a nuz
          > jak sie bedzie duuzo mowilo, ze gdzies jest okropnie to to sie sprawdzi.
          > Gdy czytam wyborcza to az mi sie od tego scyzoryk otwiera.
          > Jesli cos sie stanie na Ursynowie to: "zabojstwo na osiedlu", podpalenie
          sklepu
          >
          > itp. Jesli to samo stanie sie na pradze lub np na Wrzecionie to: "mord na
          > pradze", gangsterskie porachunki na Wrzecionie czy inne rownie sensacyjne
          > wydarzenia i jak tu wierzyc w bezstronnosc dziennikarska?
          > Nieadwno Ursus zostal okrzykniety robotniczym chociaz mieszka tam cale nowe
          > osiedle ludzi, niczym nie rozniacych sie od "inteligenckiego Ursynowa".
          > Najwazniejsze bysmy sie nie przejmowali tym co pisza pismacy bo inaczej nie
          > moge ich nazwac.
          >
          > Pozdrawiam,
    • Gość: URSYNOWIAK Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: *.acn.pl 29.06.04, 19:41
      Ci menadzerzy o których mowa wcześniej to ultra-nowoczesne Kabaty i inne
      zamknięte osiedla na terenie Ursynowa, z bramami, ochroną, kamerami,
      podziemnymi parkingami. Trudno nawet o nich powiedzieć że mieszkają na
      Ursynowie, bo z tych osiedli to tylko do metra wchodzą i wychodzą. Prawdziwy
      Ursynów to stare 25-letnie bloki ciągnące się od doliny służewieckiej. Pełne
      blokersów, pijaków, studentów i meneli. Wszyscy podniecają się metrem i KEN'em
      jakby to był cały Ursynów... Ale tu mieszka 112 000 ludzi. Z czego najmniej 70%
      od jakiś dwudziestu-paru-lat. To rodziny ludzi którzy ciężko i cierpliwie
      walczyli o te mieszkania w PRL'u. To Ci ludzie "są" Ursynowem, a
      nie "menadzerzy" i inni nowobogaccy.
      A, no i na koniec ROBAL ty zakompleksiony, żenujący napinaczu mieszkam tu ponad
      20 lat i chcę najmniej ze 20 więcej, a Ty rób dalej laski geją w Zehlendorf w
      Berlinie i zarób tak tam na swoje mieszkanie.
      • bartllomiej Odczepcie się od Wrzeciona.. 29.06.04, 21:04
        Te bloki są starsze i gdzie niegdzie ładniejsze niż na ursynowie, ursynow to
        zwykla plytowa wiocha!!!
    • Gość: Szwejk TO JEST DURNE!!!!!!!!!!!!!!1!!!!!!!!!!1111 IP: *.chello.pl 29.06.04, 21:12
      TO JEST DURNE
      blokowiska to klatki
      • bartllomiej Re: TO JEST DURNE!!!!!!!!!!!!!!1!!!!!!!!!!1111 29.06.04, 21:30
        No troche masz racji
      • Gość: el matador Re: TO JEST DURNE!!!!!!!!!!!!!!1!!!!!!!!!!1111 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.06.04, 21:32
        blokowiska dla człowieka mającego choć minimum gustu i zmysłu artystycznego
        to twór brutalnego i zbydlęconego wariata.we francji ,domy takie jak cały
        ursynów czy wrzeciono wysadza się w powietrze by budować dzielnice o jak
        najwyższym standardzie,pomyślcie sami, obłażące pacykowate elewacje,klockowa
        zabudowa,brak sieci eleganckich sklepów,specyficzny typ samozadowolonego życiem
        w tym getcie wschodnioeuropejskiego perweniusza,bluzgająca k...wami i ch...jami
        młodzież,wy to nazywacie wysoką jakością życia...toćto psiakość jakość życia
        dla arabów i kolorowych.
        śmiech na sali...
    • Gość: za Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.06.04, 21:53
      Byłem w Glasgow w Szkocji na wycieczce. Przejeżdżając wzdłuż starego portu
      przewodniczka pokazała nam trzy wysokie ok 10 piętrowe bloki mieszkalne
      wybudowane wcześniej. Pani specjalnie wskazała na nie, ponieważ związana z nimi
      była ważna sprawa dla miasta. Otóż mieszkańcy tam żyjący objęci byli specjalnym
      programem resocjalizacyjnym. Bloki te były siedliskiem największych plag:
      narkomanii, patologii społecznej itp. Przyczyną takiego stanu rzeczy był brak
      wykształconych odpowiednich relacji społecznych.
      Dlatego wydaje mi się, że dyskusja, które bloki są lepsze na ursynowie czy
      wrzecionie jest bezprzedmiotowa. Życie na ursynowie i wrzecionie jest takim
      samym pasmem porażek. Jedyne rozwiązanie to mały domek pod miastem
    • Gość: DARO CAN. Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 29.06.04, 22:34
      MIESZKAM W KANADZIE W TORONTO OSTATNIO BYLEM NA WAKACJACH W WARSZAWIE I TAK
      NAPRADE MOWIAC TE TE NOWE OSIEDLA WYGLADAJA GORZEJ NIZ W KANADZIE BLOKI DLA
      IMIGRANTOW ,WIEC CZYM WY SIE LUDZIE PODNIECACIE ,TO JEST JESZCZE NIESTETY
      ZASCIANEK NIE MOWIAC O POZIOMIE ZYCIA!!!!!!!!
      • 123core Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa 29.06.04, 22:37
        ...........stary u was niedźwiedzie po centrum miasta biegają "więc czym ty się
        cwalisz"........F*** it all
      • Gość: tomcat to w Kanadzie gary szorujesz? IP: *.acn.pl 29.06.04, 22:49
        Albowiem każdy wykształcony człowiek doskonale wie jaka jest różnica pomiędzy
        Kanadą i Polską.
        • Gość: Stolica:) Re: to w Kanadzie gary szorujesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 23:13
          A ja i tak kocham moj MDM-to jedna z najlepszych dzielnic warszawy-okolice Natolinska-Wyzwolenia-Koszykowa to jest dobra okolica:))))))))
          • Gość: el matador Re: to w Kanadzie gary szorujesz? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.06.04, 10:34
            bo te okolice Koszykowej i Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej to kawał
            pięknego europejskiego(stalinowskiego)miasta.hey!
          • Gość: Sławek Smutno mi, jak was czytam... IP: *.wiz.com.pl 30.06.04, 10:50
            Jeden pisze "poziom Zycia dla arabów i kolorowych", drugi "bloki dla
            imigrantów", trzeci "mieszkanie w blokach to pasmo porażek i liczy sie tylko
            domek za miastem"... Na szczęście zapamiętałem tylko tyle. I nie chcę pamiętać
            więcej wypowiedzi, jakie przeczytałem w tym żałosnym, pełnym kłótni, wyzwisk,
            kompleksów, wybujałych ambicji i niespełnionych aspiracji wątku. Kochani, nie
            warto w ten sposób się dowartościowywać - że inni są gorsi, że mieszkają w
            gorszej okolicy, w blokach, w złej dzielnicy. Że nie są "klasą średnią". O co
            wam w życiu chodzi? Żeby się wyspać w cichej okolicy, na spacerze nie spotkac
            pijaka, patrzeć sobie ze swojego tarasu na zielone drzewka? Co to
            znaczy "mieszkać w dobrej okolicy"? Spać, jeść, pić, chorować, umierać. To jest
            treść waszego życia, a Wrzeciono, Bielany, Kanaday, zelendorf, Kabaty czy
            Jelonki to tło. Tylko tło. A wielu spośród Was tak bardzo zależy, żeby pokazać
            się na dobrym tle. Naprawdę nie to, co widac w tle, sie liczy. Przestańcie
            warczeć na siebie i spróbujcie sobie zrobić przyjemność i dowartościować się
            wzajemnie. Dlaczego niektórych z Was nie cieszy to, że na Wrzecionie jest
            lepiej niż było? Dlaczego nie chcecie wierzyć, że na Ursynowie może komuś być
            miło i szczęśliwie? A te słowa "wiocha"... Wioski zamieszkują ludzie, którzy
            jak wy śpią, jedzą, piją, chorują, umierają. Tło. Pomóżcie sobie raczej i
            powiedzcie dobre słowo, a nie zgrzytajcie zębami, nieustannie porównując się
            między sobą i próbując dociec "kot ma gorzej". Bracie, masz lepiej niż ja?
            Cieszę się z tego, cieszę się, że ci się udało. Może i mi się uda. Pomożesz mi?
            Powiesz jak, doradzisz?

            Kocham Warszawę, która jest byc może imitacją miasta, ale która powstała z
            gruzów, bo przyjęła na siebie w imieniu Polski całą hitlerowską nienawiść w
            1944. Więc nie mówcie o niej źle, bo nie zasłużyła. Jak by ktoś tobie oblał
            twarz kwasem, to po operacji i zagojeniu ran, też byś miał imitację twarzy.
            Kocham mój Żoliborz, nie dlatego, że tu mieszka o x% procent więcej profesrów
            niż robotników, ani nie dlatego że jest x% osób z wyższym wykształceniem, an i
            nie z powodu "klasy średniej".... Kocham Żoliborz za to, że nauczył mnie
            widziec w innych ludzi, nie dzielić ich i nie pogardzać nimi, że nauczył mnie
            bycia życzliwym i otwartym, że umiem cieszyć się ze szczęścia innych i że udaje
            mi się gratulować im niz zazdrościć.

            Proszę Was, nie porównujcie się, spróbujcie sie polubić. To na początku uwiera,
            zwłaszcza gdy zamiast serca ma się "imitację serca", ale jak już się
            przełamiesz, zobaczysz, jak Ci ulży.

            Usmiech dla wszystkich Warszawiaków "z dziada pradziada", przyjezdnych,
            profesorów, robotników i meneli. :)

            Sławek - Żoliborz
            • Gość: pol Re: Smutno mi, jak was czytam... IP: *.net.external.hp.com 30.06.04, 11:00
              Racja , po co na siebie naskakiwac skoro jestesmy z jednego miasta ?
              Ciekawe jak by wygladalo spotkanie najbardziej nerwowych czlonkow
              dyskusji.Podali by sobie lapki i poszli na piwo.A ludzie czytaja to w calej
              polsce i mysla ze tu mieszkaja wariaci ...Panie i Panowie badzcie dla siebie
              mili.
            • lewe_oko Re: Smutno mi, jak was czytam... 30.06.04, 11:02
              Piękny list :-) Dzięki za te słowa. Tym bardziej, że ten wątek mnie bardzo
              zasmucił. Czy oceniacie ludzi po miejscu zamieszkania? Przecież każdemu z nas
              zalezy na tym, żeby jego dzielnica była zielona, bezpieczna, ładna. Nie
              pojmuję, dlaczego moja dzielnica wywołuje takie emocje. Dlatego, że GW napisało
              coś o niej dobrego? Dla mnie porównywanie dzielnic nie niesie za sobą nic
              dobrego, pokazał to ten wątek i ilość sfrustrowanych ludzi tu piszących.
              Ursynów to nie jest oaza szczęście, ale znam wielu ludzi, którzy ją lubią.
              Innym się może nie podoba, ale może nie mają pieniędzy, żeby przenieść się
              gdzies indziej... Ja czuję się tu dobrze, nie muszę nikomu udowadniać od ilu
              pokoleń jestem warszawianką. Pozdrawiam - mieszkanka Ursynowa.
              • Gość: sąsiad z KEN Re: Smutno mi, jak was czytam... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 30.06.04, 11:18
                > Przecież każdemu z nas
                > zalezy na tym, żeby jego dzielnica była zielona, bezpieczna, ładna.

                Problem w tym, że właśnie nie każdemu, mi zależy, Tobie zależy, ale
                temu, kto puścił pawia z balkonu na chodnik przed Twoim blokiem
                widać nie zależy. Ale ten paw mnie tutaj strasznie razi, bo to jednak
                rzadkość w naszej okolicy. Gdy mieszkałem w bloku "proletariackim"
                w innej okolicy, takie rzeczy mnie nie dziwiły (raziły owszem, ale
                nie były tam czymś niezwykłym). I to jest jedna z widocznych
                różnic między dzielnicami lepszymi i gorszymi. Te różnice są i warto
                je zauważać, zresztą to jest naturalne, że ludzie, którzy mają
                potrzebę życia w bezpiecznym, estetycznym otoczeniu, automatycznie
                takie rzeczy zauważają. A ci, którzy tego nie widzą i twierdzą, że
                na jakimś Wrzecionie jest super, no cóż, oni akceptują taki stan, jaki
                jest, nie wnoszą nic nowego do rozwoju cywilizacyjnego. Takich ludzi
                jest większość, sami może nie puszczą pawia z okna, ale też nic
                pozytywnego nie można od nich oczekiwać. Tacy "konsumenci", żyją,
                jedzą, piją, jeżdżą samochodem, gdzieś tam mieszkają, chodzą do pracy,
                wszystko im jedno, ważne, żeby telewizor się nie zepsuł i żeby piwo
                było.

                Pozdrawiam
                • Gość: ślepak Re: Smutno mi, jak was czytam... IP: *.chello.pl 01.07.04, 00:04
                  Wybacz sąsiedzie - ale rzecz w tym, że na "jakimś tam Wrzecionie" teraz ten paw
                  razi bardziej niż w Śródmieściu. W tym rzecz, że tutaj staje się postęp
                  cywilizacyjny - nie od razu, rzecz jasna, ale stale. I to jest właśnie wartość
                  takich osiedli jak Wrzeciono, że tu ludzie się uczą, że nie wszystko im siie
                  daje za darmo, ze samemu też trzeba coś zrobić...
                  A że to musi potrwać - cóż, przynajmniej taka postawa stanie się wrodzona, a nie
                  narzucona i obca...
                • Gość: Asia Re: Smutno mi, jak was czytam... IP: 212.160.172.* 01.07.04, 12:16
                  Te różnice są i warto
                  > je zauważać, zresztą to jest naturalne, że ludzie, którzy mają
                  > potrzebę życia w bezpiecznym, estetycznym otoczeniu, automatycznie
                  > takie rzeczy zauważają. A ci, którzy tego nie widzą i twierdzą, że
                  > na jakimś Wrzecionie jest super, no cóż, oni akceptują taki stan, jaki
                  > jest, nie wnoszą nic nowego do rozwoju cywilizacyjnego. Takich ludzi
                  > jest większość, sami może nie puszczą pawia z okna, ale też nic
                  > pozytywnego nie można od nich oczekiwać. Tacy "konsumenci", żyją,
                  > jedzą, piją, jeżdżą samochodem, gdzieś tam mieszkają, chodzą do pracy,
                  > wszystko im jedno, ważne, żeby telewizor się nie zepsuł i żeby piwo
                  > było.

                  Pójdę za radą Sławka - cieszę się, że wyprowadziłeś się z jak to
                  określasz "proletariackiej" dzielnicy i jesteś z tego powodu szczęśliwy. Ale
                  chyba zapominasz, że właśnie sam w takiej dzielnicy mieszkałeś, czy wtedy było
                  dla ciebie ważne tylko to, czy gra telewizor i dzierżysz piwo w dłoni? Ja
                  mieszkam na "jakimś Wrzecionie", nie pijam piwa, telewizor włączam średnio raz
                  na tydzień, mam zielono na balkonie i nigdy nie widziałam, żeby ktoś wymiotował
                  przez okno, a wbrew temu, co piszesz bardzo by mnie to raziło, bo wcale nie
                  jest to tutaj coś normalnego.
            • Gość: gość Re: Smutno mi, jak was czytam... IP: *.chello.pl 30.06.04, 23:59
              Panie Sławku - całym sercem...
              Tylko komu Pan to mówi? Zapatrzonym w "ełropejskość" półanalfabetom? Ludziom bez
              ojczyzny, bo to niemodne. Bez tej "małej ojczyzny" dla których Syrenka na Rynku
              Starego mista miała służyć jako wieszak na ubrania?
              Panie Sławku...Dobrze, że są jeszcze tacy ludzie jak Pan :)
            • Gość: Asia Re: Smutno mi, jak was czytam... IP: 212.160.172.* 01.07.04, 11:59
              Sławku, ja dobrze, że są jeszcze tacy ludzie, jak Ty. Popieram Cię w 100% i
              może dzięki Twoim wypowiedziom ktoś się zastanowi, zanim znów zmiesza innych z
              błotem. Bądźmy dla siebie mili i wyrozumiali, a w każej dzielnicy będzie się od
              razu żyło lepiej!
    • Gość: shoo Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 30.06.04, 11:16
      Duzo nagadaliscie i naobrazliscie sie nawzajem to wam dorzuce pare watkow do
      dyskusji..
      - metro nie dojezdza do kazdego miejsca w Wawie
      - nie kazdego bawi mieszkanie cichej i ladnej okolicy i spedzanie codziennie 2
      godz w samochodzie, a np. zima czterech...
      - nie kazdego stac na mieszkanie w ekskluzywnej wyremontowanej kamienicy, a ja
      mieszkalem w takiej nie remontowanej od 50 lat, i naprawde nie polecam
      - i podsumowujac - kazde polskie miasto jest miastem blokowisk, co wiecej, 80%
      tego co sie dalej buduje to wciaz blokowiska, moze troche ladniejsze, moze nie
      z plyty, ale dla odmiany uckane bloki jeden obok drugiego, z sasiadem
      zagladajacym w okno... jak ktos zauwazyl - ciezko znalezc miejsce na odrobine
      zieleni...
    • rafixcch Re: Porównanie blokowisk Wrzeciona i Ursynowa 30.06.04, 16:21
      ten robaczek ma chyba jakis kompleks, skoro ludzi spoza wawy nazywa glupimi
      wsiurami, czyzby sie bal ze sa madrzejsi od niego i lepiej wyksztalceni i
      zabiora mu kiedys zalatwiona przez tatusia prace i skonczy sie jego zycie po
      znajomosci? a co do ursynowa to w warszawie nie ma niestety obecnie lepszej
      dzielnicy, i nie chodzi mi tylko o metro;)
      • varsava sa lepsze od ursynowa :((( 30.06.04, 16:31
        jesli chodzi o tych 'wsiurow' to masz w zupelnosci racje - malo tego - do
        Warszawy przyjezdzaja obecnie raczej dobrze wyksztalceni ludzie, co dzieje sie
        z korzyscia dla miasta

        natomiast co do dzielnic, to sie nie zgodze - mozna wymienic kilka lepszych od
        Ursynowa - np:

        Zoliborz, Mokotow, Bielany (szczegolnie zajmujaca circa polowe dzielnicy
        przedwojenna, willowa czesc), Wilanow, czy tez niektore sczesci Bialoleki
        (Bialoleka Dworska, czy tez Choszczowka)

        obawiam sie tez, ze w przyszlosci dolacza do nich inne, gdzie zabudowa nie jest
        tak intensywna - dominuja domy jednorodzinne

        pozdrawiam

        rafixcch napisał:

        > ten robaczek ma chyba jakis kompleks, skoro ludzi spoza wawy nazywa glupimi
        > wsiurami, czyzby sie bal ze sa madrzejsi od niego i lepiej wyksztalceni i
        > zabiora mu kiedys zalatwiona przez tatusia prace i skonczy sie jego zycie po
        > znajomosci? a co do ursynowa to w warszawie nie ma niestety obecnie lepszej
        > dzielnicy, i nie chodzi mi tylko o metro;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka