Gość: x IP: 217.33.154.* 04.10.12, 16:06 pani poprosi swój samorząd, by płacił ztmowi jak za strefę pierwszą, to pani dostanie taniej. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pijak.i.zlodziej Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią przed... 04.10.12, 16:12 Może sobie panie pisać ile chce. Ktoś kto zarabia kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie (a może jeszcze ma darmowe przejazdy z racji pracy w ztm) ma głęboko w d.... pani przekonania, problemy i uczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
johanna_haase Nie ma darmowych obiadów, droga Pani 04.10.12, 16:30 Chciała Pani mieszkać pod Warszawą - tańsze działki, tańsze domy, tańsze utrzymanie, może świeższe powietrze, większy komfort - pełny szacunek, ma Pani do tego święte prawo. Niestety, związane są z tym koszty: dłuższe dojazdy do Warszawy, wyższy koszt tych dojazdów niż gdyby Pani mieszkała np. na Pradze Południe. Podatek dochodowy (PIT) płaci Pani w miejscu zamieszkania. Z niego finansowane są drogi, przedszkola, transport, opieka społeczna - w Sulejówku. Warszawa nie ma z tego nic, a to, że podatek płaci (jeśli płaci) zatrudniająca Panią firma, to jest dochód Skarbu Państwa, a nie samorządu warszawskiego. Nie wierzę, żeby nie miała Pani o tym pojęcia, wysyłając ten list do Gazety, bo musiałabym uznać, że jest Pani osobą niemądrą, wypisującą dyrdymały bez sprawdzenia. Reasumując, zdaje sobie Pani sprawę z tego, że koszt komunikacji miejskiej, która Panią wozi, ponosi w dużej mierze finansowana przeze mnie Warszawa, a nie finansowany przez Panią Sulejówek. Oczywiście, może Pani zażądać, żeby Sulejówek dołożył więcej kasy do ZTM, dzięki czemu Pani zapłaci za bilet więcej w podatkach, a mniej w kiosku. Ale Pani wymyśliła inną drogę - że to ja mam (w podatkach lub za bilet) zapłacić więcej, żeby Pani do swoich różnych fajności sulejówkowych mogła dołożyć jeszcze "tańszy transport". Otóż nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Nie ma darmowych obiadów, droga Pani IP: *.com 04.10.12, 16:48 Trzeba się umieć ustawić. Zobaczcie takiego Igorka Krajnowa, szczekaczkę ZTM-u - jest rzecznikiem ZTM i jednocześnie ciągnie kasę jako radny powiatu legionowskiego. ZTM skierował do Legionowa linie lokalne, strefowe do Warszawy oraz SKM-kę. By żyło się lepiej (mieszkańcom Legionowa!). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Nie ma darmowych obiadów, droga Pani IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.12, 18:22 przeczytaj wpis, który komentujesz i porównaj zawartość merytoryki. a potem schowaj się gdzieś daleko ze wstydu. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Nie ma darmowych obiadów, droga Pani 04.10.12, 21:11 Abstrahując od merytoryki wypowiedzi, którą komentujesz, faktem jest że polityka "biletowa" miasta jest pełna absurdów. Darmowe bilety dla tabunów ludzi tylko luźno związanych z "produkcją" w komunikacji miejskiej, ich matek, żon i kochanek, to jeden przykład. Drugi to niemalże darmowe bilety seniora i w ogóle darmowe przejazdy od pewnego wieku. Nie ma żadnego uzasadnienia, żeby emerytom miasto fundowało darmowe wycieczki na drugi koniec miasta po kartofle tańsze o 10 gr na kilogramie na zasadach 24/7/365. I proszę mi zaraz nie wyjeżdżac z argumentem o "biednych emerytach", bo sporo gospodarstw emeryckich ma wyższe dochody, niż rodziny pracujące na śmieciówkach albo za płacę minimalną. O zwolnieniach z opłat, jeśli już, powinno przesądzac kryterium dochodowe, a nie pobieranie emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbbbbbb Re: Nie ma darmowych obiadów, droga Pani IP: *.centertel.pl 05.10.12, 00:55 W ZTM mają darmowe przejazdy, a w fabryce granatów nie mają darmowych granatów. Dyskryminacja :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAZR Re: Nie ma darmowych obiadów, droga Pani IP: *.xdsl.centertel.pl 05.10.12, 09:33 Jedyny słuszny głos w całej dyskusji. Do tej pory jedynym postulatem jaki słyszę jest odebranie darmowych przejazdów dla pracowników komunikacji miejskiej i ich rodzin. Masz racje, mimo że jestem pracownikiem który w takiej spółce pracuje uważam że obecny system jest deczko nienormalny Wszyscy chcą zabrać darmowe przejazdy pracownikom i ich rodzinom ale nikt do k...y nedzy nie mówi aby odebrać darmowe bilety wszystkim po 70, zlikwidować prawie darmowe bilety seniora W imię czego ja pracując światek piątek i niedziele, zawalając noce w komunikacji mam kupić sobie bilet a osoba która nigdy nie pracowała w komunikacji ma jeździć darmo czy prawie darmo. Dlaczego umundurowany Strażnik Miejski czy Policjant ma prawo jechać komunikacją za darmo a jej własny pracownik już nie ???? Jeżeli likwidujemy to wszystkim, posłom senatorom i całej pozostałej masie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł [...] IP: *.com 04.10.12, 21:19 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Nie ma darmowych obiadów, droga Pani IP: *.com 05.10.12, 21:57 Ruta z Frankowem to wyjątkowo doświadczone osoby w niszczeniu komunikacji miejskiej. Przykład Żoliborza: - zabranie niemal wszystkich linii autobusowych z Broniewskiego - kasacja linii przyspieszonej 520 z Chomiczówki przez Broniewskiego, Marszałkowską do Marysina (zmiana trasy na inną dzielnicę) - zabranie 103 z Krasińskiego - skandaliczne wycofanie 122 z centrum Warszawy i puszczenie ludziom z Krasińskiego 122 na...Gwiaździstą - dość tej najbardziej pokręconej trasy w mieście - nawet na Jelonki nie można tym dojechać w przyzwoitym czasie! - okrojenie rozkładów tramwajowych - wieloletnie mamienie ludzi i niespełnianie obietnic o autobusach dowozowych do metra po uruchomieniu Metra Marymont. To prawdziwy skandal, że Marymont jest stacją metra i punktem przesiadkowym na wiele dzielnic (pętla) i jednocześnie z Przasnyskiej i Włosciańskiej kilka osiedli musi zapieprzać na piechotę po 1,5 km do Marymontu bo nie jeździ żadna linia autobusowa - skandaliczne rozplanowanie przystanków na Broniewskiego, na Obozowej są przystanki często, tymczasem na Broniewskiego między Włościańską a Sadami nie ma przystanku i ludzie z Przasnyskiej (odciętej przez ZTM od komunikacji) muszą zapieprzać jeszcze na daleko oddalone przystanki. Podsumowując: na zbity pysk powinni wywalić osoby odpowiedzialne za ten burdel. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Nie ma darmowych obiadów, droga Pani 04.10.12, 16:56 Ja się zgadzam, że nie płacąc PIT w Warszawie nie można żądać, żeby mieszkańcy Warszawy finansowali komunikację miejską mieszkańcom podwarszawskich miejscowości. Generalnie zasada powinna być taka, że wszystkie bilety "na okaziciela" komunikacji miejskiej powinny kosztować tyle, żeby pokrywać pełne koszty funkcjonowania tej komunikacji, a ewentualne dopłaty z kasy samorządu powinny dotyczyć wyłącznie biletów imiennych zakodowanych na WKM, dla osób rozliczających PIT w Warszawie. Jeśli w takim układzie władze Sulejówka też chciałyby dopłacać swoim mieszkańcom do biletów ZTM, to droga wolna. Tylko niestety nie masz racji twierdząc, że CIT to dochód wyłącznie Skarbu Państwa. Gminy mają w 2012 roku udział w CIT w wysokości 6,71%, a powiaty dodatkowo 1,4%. Zatem Warszawa będąca jednocześnie gminą i powiatem ma 8,11% udział w CIT płaconym na terenie miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: Nie ma darmowych obiadów, droga Pani 04.10.12, 17:17 I dodatkowo powinno być takie pojęcie jak aglomeracja. Zamykanie się w mieście i udawanie, że nie ma wokół niczego jest niemądre. To wszystko tworzy spójny ekosystem. No ale to pretensje nie do HGW, nie do ZTM, tylko do (p)osłów. W sumie Warszawa jako duża aglomeracja powinna zabiegać o coś takiego. Bo teraz dochodzi do paranoi, że Warszawa buduje jakieś P&R a ościenne gminy praktycznie nic. No ale P&R potrzebne są właśnie w tych ościennych gminach a nie w Warszawie... Ale przecież Warszawa nie zmusi Otwocka do zbudowania P&R sensownej wielkości, bo Otwock jednak kasy nie ma aż tak dużo. Więc buduje Pralkę. Zamiast zawiści i polskiego podejścia, przydałoby się trochę myślenia nastawionego na współpracę i na aglomerację. Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Nie ma darmowych obiadów, droga Pani 04.10.12, 17:34 Funkcjonalnie rozsądnym rozwiązaniem było by stworzenie z całej aglomeracji warszawskiej odrębnego od Mazowsza województwa stołecznego. Wtedy można by problemy aglomeracyjne, w tym kwestie transportowe, rozwiązywać skuteczniej, i część finansowania zapewniałby budżet wojewódzki. Takie zresztą rozwiązanie stosowano za zamierzchłej komuny, w okresie "dużych województw" przed reformą gierkowską z 1975 roku - istniało 17 województw oraz dodatkowo, trzy miasta na prawach województwa, w tym Warszawa (która zresztą miała tez odrębne tablice rejestracyjne na "W", podczas gdy województwo warszawskie - na "T"). Tyle, że w tym układzie takie teoretyczne "województwo stołeczne" miało by średni dochód na mieszkańca na poziomie 175% średniej dla UE27, i miasto straciłoby prawa do znacznej części dopłat z funduszy europejskich, więc póki dochody Warszawy nie podciągną dochodów średnich całego Mazowsza w górę na tyle, że województwu mazowieckiemu zacznie również grozić utrata środków unijnych, o temacie można zapomnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: Nie ma darmowych obiadów, droga Pani 04.10.12, 21:29 Tak, zapominam o tych dotacjach. To dlatego nie ma i na razie nie będzie województwa stołecznego :) Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Nie ma darmowych obiadów, droga Pani 04.10.12, 19:11 asperamanka napisał: > Generalnie zasada powinna być taka, że wszystkie bilety "na okaziciela" kom > unikacji miejskiej powinny kosztować tyle, żeby pokrywać pełne koszty funkcjono > wania tej komunikacji, a ewentualne dopłaty z kasy samorządu powinny dotyczyć w > yłącznie biletów imiennych zakodowanych na WKM, dla osób rozliczających PIT w W > arszawie. Niestety to nie przejdzie. Kiedyś, gdy Ząbki wprowadziły kartę mieszkańca ten temat był już podnoszony i nasze władze uznały, że nie mogą dzielić ludzi na płacących podatki tu i tam bądź siam, bo to dyskryminacja. Odpowiedz Link Zgłoś
jestem-z-miasta Re: Nie ma darmowych obiadów, droga Pani 05.10.12, 09:01 Ale o czym Ty w ogóle piszesz??? Każdy podwarszawski samorząd dokłada horrendalne pieniądze za puszczenie podmiejskiej linii do ich miejscowości! Warszawa nikomu łaski nie robi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autochton Re: Nie ma darmowych obiadów, droga Pani IP: *.robbo.pl 04.10.12, 21:32 Proszę mi wytłumaczyć jak działa Pani pogląd w stosunku do ludzi, którzy mieszkają w Warszawie a pracują w Sulejówku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiktor0021 Re: Nie ma darmowych obiadów, droga Pani IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.12, 18:41 OTÓŻ TO PANI WYPISUJE DYRDYMAŁY. Firma zatrudniająca autorkę postu płaci podatki, których duża część idzie do kasy miasta a tylko część stanowi dochód Skarbu Państwa. Proszę się dokształcić czytając ustawę o podatkach i opłatach lokalnych i ustawę o podatku dochodowym od osób prawnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ejbisidi Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz IP: *.214.83.35.addr.tdcsong.se 05.10.12, 09:08 słabe to co napisałeś Odpowiedz Link Zgłoś
szymmekk Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 04.10.12, 16:31 Nie wiem o co Wam chodzi - przecież sami wybieraliście HGW. Szkoda tylko ,że inni muszą za to płacić Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 04.10.12, 17:01 A do kogo ten tekst? Tak od czapki z niczego i do nikogo. Nikt wyżej nie narzeka na ceny więc to nie do nich odpowiedź a do Pani z listu też nie bo ona nie jest z Warszawy więc nie wybierała tak czy inaczej. Więc po co takie pisanie "jako odpowiedź" do nikogo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: X Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.12, 18:22 > A do kogo ten tekst? Tak od czapki z niczego i do nikogo. Do wyznawców PiSu... Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 07.10.12, 12:18 Gość portalu: X napisał(a): > > A do kogo ten tekst? Tak od czapki z niczego i do nikogo. > > Do wyznawców PiSu... Wyznawcy PiSu HGW nie wybierali więc to nie do nich. Odpowiedz Link Zgłoś
szymmekk Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 04.10.12, 22:39 Robercie zrozum ,że jak bilety będą za drogie oraz dotacja gmin okalających się zwiększy to gminy same będą organizować komunikację dowozową tak jak np. Łomianki I drogi kolego będziesz musiał mkupować dwa bilety a nie jeden płacąc 2 razy tyle - ale czego ja mogę wymagać od tumana z Tarchomina - najlepiej wyzwać od pisowców .Zapłacisz to poczujesz - najlepszy sposób na idiotów Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 05.10.12, 09:50 No i po co obrażasz to raz, taki poziom kultury? Nieźle. A dwa nadal nie na temat bo ja się nie odnosiłem do cen tylko do faktu, że sobie wymyśliłeś zdanie i cokolwiek by nie było o biletach to to napisałeś. A to nijak się nie odnosiło do listu ani postów powyżej. Całkowicie oderwane od wszystkiego. Do którego się odnosiłeś? Takie pisanie dla pisania jak politycy (wszystkich opcji) zawsze nie w temacie. Coś koło ale nigdy na pytanie i oderwane od całości. A ceny. Cóż będą za drogie i dotacje gmin. A jaka jest opcja inna? Albo gminy dopłacą, albo w bilecie inaczej koszty będzie musiała pokryć Warszawa. Więc ktoś zawsze za to zapłaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią przed... IP: *.com 04.10.12, 16:46 Cały ten barak pt. ZTM z Leszkiem Rutą i jego kilkunastotysięczną pensją powinien zostać czym prędzej zaorany, tylko wtedy będzie mowa o jakichkowiek oszczędnościach i wstrzymaniu kolejnych podwyżej. Dać Rucie podwyżkę do 30 tys. na miesiąc, jego przełożonemu Wojciechowiczowi podnieść do 50 tys. na m-c a jego przełożonej HGW dać 75 tys./m-c i podnieść ceny biletów do 100 zł za przejazd, by żyło się lepiej (rucie i frankowowi!). Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 04.10.12, 16:59 Tak tylko mieszkańcy Warszawy płacą tak jak Pani 40% w bilecie i kolejne 60% z budżetu. Pani już tych kosztów nie ponosi więc musi mieć drożej. Jak wspomniano niech pani samorząd dorzuci więcej do interesu inaczej dlaczego mieszkaniec Białołęki mający teoretycznie dalej płacący 100% ma płacić jeszcze więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
jarsons70 Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 04.10.12, 18:11 Niestety nie jest tak łatwo, samorządy gmin ościennych muszą się dorzucić do kosztów linii podmiejskich, bez tego ZTM nic tam nie puści. Ale to jedyny przypadek takiej "współpracy". Generalnie w Polsce nie istnieje żadna struktura zachęcająca/zmuszająca np. sąsiadujące gminy do współpracy (powiaty absolutnie się tym nie zajmują), stąd brak P+R w miejscowościach okołowarszawskich i typowy obrazek ginących w błocie dróg, przekraczających granice gmin, na których brakuje np. 200m asfaltu. Bardzo łatwo można to zauważyć też na stronach www prowadzonych przez gminy. Tylko sporadycznie są tam linki do gmin ościennych. Nikogo nie interesuje, co się dzieje za miedzą, to nie ma po co i jak tam dojechać mimo, że ich mieszkańcy pewnie mają po co. Odpowiedz Link Zgłoś
robert_wwa Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 04.10.12, 19:29 To prawda miały być ustawy nakazujące współpracę ale nic nie ma i nadal wszystko tylko od dobrej woli zależy. Warszawa ma problem to buduje P&R a gmina ościenna się cieszy bo to w jakimś stopniu rozwiązuje uch problem nie wkładając w to ani grosza. Tak tu potrzeba jakiegoś odgórnego nakazu dogadania się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią przed... IP: *.polcard.com.pl 04.10.12, 17:03 W takim przypadku uażam, że powinny wrócić bilety miesięczne na wybraną jedną lub dwie linie (bo obecnie wszędzie trzeba jechać z minimum jedną przesiadką), które byłyby tańsze od tych na wszystkie linie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz IP: *.com 04.10.12, 17:08 Bilety na jedną linię nie mogą wrócić, bo nie mają sensu. Jeśli z przystanku Przasnyska jeździ tylko jedna linia 122 i skasowano jej kursy do centrum to nie widzę powodu, dlaczego miałbym płacić więcej za jeżdżenie dłużej z dwoma przesiadkami i tłoczenie się w metrze, a ktoś komu ludzie Ruty robią loda i puszczają 116 bezpośrednio do Wilanowa mieliby płacić mniej i jechać bezpośrednio? Widzisz tu jakiś sens i logikę? Nie po to walczyliśmy o kasację biletów na jedną linię, aby wracać do tego absurdu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz IP: *.acn.waw.pl 04.10.12, 20:23 naprawde przyznajesz sie do walki o likwidacje biletow na jedna linie? dlatego,ze inni mieli lepiej? to w ramach retorsji ja zawsze bede optowal za ograniczeniem komunikacji na Przasnyskiej zebys ty nie mial lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz IP: *.com 04.10.12, 21:22 Naprawdę - nie widzę uzasadnienia dla sponsorowania miśków Ruty, którym zostawiono przykładowo 116 wzdłuż metra, co jest skandalem. A ty tak neutralnie sobie plujesz, czy jesteś kolejnym poplecznikiem Franka i spółki? Mamy przypomnieć afery z pracownikami ZTM trollującymi na forach z komputerów ZTM, a może pora przypomieć o aferze licencji wydawanej z pośpiechem dla powiązanych ze sobą osób? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz IP: *.acn.waw.pl 05.10.12, 16:37 lecz sie chlopie bo jeszcze chwila i zobaczysz ZTM w lodowce Odpowiedz Link Zgłoś
jestem-z-miasta Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 05.10.12, 09:07 Głupoty wypisujesz. Bilet dwustrefowy 30-dniowy na jedną linię, kosztował przed podwyżkami ok. 70 zł a po zakończeniu podwyżek będzie kosztował 220 zł. Policz sobie ile wzrośnie jego cena!!!! Wiele osób korzysta z komunikacji podmiejskiej bez przesiadek. I to w nich najbardziej uderzą podwyżki. Różnica między biletem na jedna linię a na wiele w 1 strefie była na tyle niewielka, że nie warto było kupować tańszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janek Ale Pani podatki już do Warszawy nie idą IP: *.play-internet.pl 04.10.12, 17:19 Co z tego że Pani tu pracuje, skoro bilety są za drogie to proszę sobie dojeżdżać samochodem, na piechotę albo helikopterem. Ewentualnie proszę sobie znaleźć pracę w Sulejówku i dojeżdżać tamtejszą komunikacją (o ile miasto Sulejówek ma jakikolwiek środek transportu zbiorowego). Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią przed... 04.10.12, 17:38 Rozwiazanie problemow finansowych komunikacji jest bardzo proste. Nalezy jak najszybciej zniesc dofinansowanie do biletow dla osob nieplacacych w Warszawie podatkow. Na kazdej takiej osobie poruszajacej sie na codzien po Warszawie miasto traci jakies 2 000 PLN rocznie. Biorac pod uwage fakt, ze osob takich jest pewnie 1 000 000 to rocznie miasto TRACI 2 000 000 000 (słownie 2 miliardy złotych). To prawie 20 razy wiecej niz ta brakujaca kwota. Cena komunikacji dla osob nieplacacych tutaj podatkow powinna byc RYNKOWA. Jesli komunikacja finansowana jest ze srodkow miasta to dofinansowanie wspomnianych osob to eweidentne dzialanie na szkode miasta i kpina z dyscypliny finansow publicznych. Nie zapominajmy o fakcie, ze zeby dofinansowac komus obcemu przejazdy w 70% to przecietny Warszawiak musi zaplacic za swoj przejazd 170% ceny rynkowej. Jesli przyjac, ze z komunikacji w Warszawie korzysta tyle samo osob placacych tutaj podatki co nieplacacych a bilet miesieczny kosztuje 100 zl, podczas gdy jego wartosc rynkowa to 300 zl, to oznacza ze przecietny Warszawiak placi de facto za jeden bilet 500 zl (100 zl z kieszeni, 200 zl dofinansowanie do swojego biletu i jeszcze musi dofinansowac przyjezdnego w kwocie 200 zl), podczas gdy przyjezdny tylko 100 zl. Zatem dofinansowanie przyjezdnych to jawna DYSKRYMINACJA Warszawiakow, ktorzy musza placic za komunikacje 5 RAZY WIECEJ niz przyjezdny nieplacacy tutaj podatkow. Odpowiedz Link Zgłoś
pijak.i.zlodziej Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 04.10.12, 17:45 Tak tak misiu, "zwolenniku prostych i radykalnych rozwiązań". Twoja quasi-logika nie zawiera jednak prostego a bardzo prawdopodobnego rozwiązania. Że wiele z tych osób które w twojej glowie "od wtedy płaciłoby więcej za bilet" po prostu przesiadło by się do samochodu. W efekcie Warszawa nie przypominałaby najwolniejsze miasto w Uni a raczej nawolniejsze miasto w Rosji. I razem w tych korkach staliby 2 razy dłużej wszyscy twoi "obywatele miasta" którzy na dodatek musieliby kupować droższe bilety ze względu na wydłużony czas przejazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 04.10.12, 18:07 Nie przesiedliby sie do samochodu, bo cena przejazdu samochodem nadal bylaby wyzsza.Poza tym zniechecily ich do tego korki na dojazdowkach do Warszawy. A obywatele miasta nie staliby w korkach, bo sa buspasy, a tramwaje w korkach nie stoja. A jakby nawet zmniejszyla sie liczba korzystajacych z komunikacji to tym lepiej. W koncu daloby sie do niej wsiasc w godzinach szczytu. Odpowiedz Link Zgłoś
pijak.i.zlodziej Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 04.10.12, 18:16 wutang4eva napisał: > Nie przesiedliby sie do samochodu, bo cena przejazdu samochodem nadal bylaby wy > zsza.Poza tym zniechecily ich do tego korki na dojazdowkach do Warszawy. A obyw > atele miasta nie staliby w korkach, bo sa buspasy, a tramwaje w korkach nie sto > ja. A jakby nawet zmniejszyla sie liczba korzystajacych z komunikacji to tym le > piej. W koncu daloby sie do niej wsiasc w godzinach szczytu. Twoja logika jest powalająca. Jesli teraz po podwyżce bilet jest po 4 PLN to przy podwyżce tylko dla części ile by kosztował 6 PLN ? W jedną stronę ? Albo 150 PLN miesięcznie za całomiesięczny ? To tyle ile kosztuje gaz za jazdę. ALbo niewiele mniej. A obyw > atele miasta nie staliby w korkach, bo sa buspasy, a tramwaje w korkach nie sto > ja. Buheheh. Marne masz pojecie o miescie. Buspasy to tylko taki mały wycinek miasta. Przy zjawisku szyjki od butelki niewiele wpływający na poprawę... A tramwaje jak byś nie wiedział to tylko mała część miasta. Pokaż mi misiu tramwaj na białołęce, na tarchominie , wilanowie, ursynowie ? Na ursusie ? Na włochach ? Na luz w komunikacji też bym nie liczył. Zwiększyłaby się liczba gapowiczów. Suma summarum ZTM dostałoby tyle samo pieniedzy bo widzisz misiu, ludzie nie chcą dużo płacic nie dlatego, że nie chcą tylko dlatego że ich nie stać, a argumenty "że na Zachodzie jest drożej" to można sobie wsadzić..... Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 04.10.12, 19:38 > Twoja logika jest powalająca. Jesli teraz po podwyżce bilet jest po 4 PLN to pr > zy podwyżce tylko dla części ile by kosztował 6 PLN ? W jedną stronę ? Albo 150 > PLN miesięcznie za całomiesięczny ? To tyle ile kosztuje gaz za jazdę. ALbo ni > ewiele mniej. Po podwyzce kosztowalby cene rynkowa, a wiec jeszcze wiecej niz podajesz. Auta na gaz to nadal zdecydowana mniejszosc, koszty uzytkowania samochodu sa zdecydowanie wieksze (zakup, ubezpieczenia, przeglady, naprawy itp itp) , a odleglosci pokonywane w Warszawie spore, zatem spalanie duze. W zwiazku z tym nie prognozuje masowej zaglady. > Buheheh. Marne masz pojecie o miescie. Buspasy to tylko taki mały wycinek miast > a. Przy zjawisku szyjki od butelki niewiele wpływający na poprawę... A tramwaje > jak byś nie wiedział to tylko mała część miasta. Pokaż mi misiu tramwaj na bia > łołęce, na tarchominie , wilanowie, ursynowie ? Na ursusie ? Na włochach ? Z Tarchomina sa autobusy do metra. Na Modlinskiej buspas. Na ursynowie metro, Z wilanowa buspas na Sobieskiego. Z Ursusa i Wloch ludzie jezdza pociagami. Oczywiscie nie ejst to rewelacja, bo komunikacja warszawska w tej chwili to absolutne dno. Ale to wlasnie dzieki temu, ze nie ma pieniedzy na jej ulepszenie, a to wynika z faktu straty setek milionow zlotych rocznie na dotowanie obcych. > Na luz w komunikacji też bym nie liczył. Zwiększyłaby się liczba gapowiczów. Su > ma summarum ZTM dostałoby tyle samo pieniedzy bo widzisz misiu, ludzie nie chcą > dużo płacic nie dlatego, że nie chcą tylko dlatego że ich nie stać, a argument > y "że na Zachodzie jest drożej" to można sobie wsadzić..... Nalezy zwiekszyc kontrole i nie przybedzie gapowiczow. Poza tym zwiekszyc wysokosc mandatu za jazde bez biletu. Jak kogos nie stac, to niech placi podatki w Warszawie, to wtedy bedzie jezdzic tanio. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
pijak.i.zlodziej Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 04.10.12, 17:56 Jeszcze jedno. W jaki sposób kontrolowałbyś np. babcię która raz na tydzień jedzie na działkę, kupując bilet w kiosku ? Legitymowałby ją kioskarz czy może kanar podczas kontroli ? A może wzwywaliby Policję żeby wylegitymowali babcię czy ma prawo do ulgi ? A jak udowodniłby to przedsiębiorca płącący podatki w Wawie ale mający meldunek w Małkinii ? Pewnie miałby obowiązek wozić ze soba potwierdzony urzędowo PIT ? Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 04.10.12, 18:10 To proste do rozwiazania. Wystarczyloby raz w roku zglosic sie do ZTM czy ratusza i na podstawie okazania PITu dostac dokument upowazniajacy do znizek na caly rok. Tak samo jak student czy uczen co roku stempluje swoja legitymacje, ktora uprawnia go do znizek. Nic trudnego. A kwestia zameldowania nie ma tutaj nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
pijak.i.zlodziej Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 04.10.12, 18:22 wutang4eva napisał: > To proste do rozwiazania. Wystarczyloby raz w roku zglosic sie do ZTM czy ratus > za i na podstawie okazania PITu dostac dokument upowazniajacy do znizek na caly > rok. Tak samo jak student czy uczen co roku stempluje swoja legitymacje, ktora > uprawnia go do znizek. Nic trudnego. A kwestia zameldowania nie ma tutaj nic d > o rzeczy. Buheheh a jakie prawo ma kontroler do wymagania "dodatkowego papieru" ? Jak rozumiem jesteś zwolennikiem zatrudniania "nowych urzędników" do "nowych procesów" i stania w kolejkach po "kolejny papier" który trzeba ze sobą wozić ? Buheheh. Jesteś urzędnikiem, zgadza się ? Student stempluje swoją legitke w swoim dziekanacie, a jak rozumiem ludzie musieliby jechać corocznie do ZTMu żeby dostać papier ? Kolejki okienka ? To co lubisz? Jakie prawo miałby pracownik ZTMu do wglądu w PIT osoby/firmy prywatnej ? :D Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 04.10.12, 19:24 10 nowych urzednikow powolanych w tym celu bedzie kosztowalo rocznie jakies 400 000 zl, podczas gdy miasto zaoszczedzi grube miliony zlotych, przynajmniej 1000 razy wiecej. Tak wiec, mimo ze nie jestem zwolennikiem powolywania nowych urzednikow, w takim przypadku jest to jak najbardziej uzasadnione. Owszem ludzie musieliby raz na rok pojechac albo zalatwic sprawe przez internet. Czy to takie wielkie poswiecenie raz na rok? Ja wiedzac, ze dzieki takiemu papierkowi bede mogl zaoszczedzic 2 000 zl rocznie pobieglbym do urzedu czym predzej z usmiechem na ustach. Studenci jakos nie marudza, ze musza co rok podbijac legitymacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbbbbbb Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz IP: *.centertel.pl 05.10.12, 01:18 Te 400 000 zł to nawet nie starczy na pensje (i wszystkie składki) 10 urzędników, a 10 urzędników nie starczy, aby obrobić miasto. Musieliby wystawiać ponad 100 zaświadczeń na godzinę aby w rok obrobić 2 miliony ludzi - szacując bardzo szybko optymistycznie: 2mln(ludność):7h(dzienny czas pracy minus przerwa):22dni(robocze dni w miesiącu):11miesięcy(rok minus urlop i długie weekendy):10urzędników=118 Hahahahaha Ale pomysł z papierami mi się podoba. Gdyby go twórczo rozwinąć na inne dziedziny życia, obywatel codziennie chodziłby z plecakiem dokumentów i zaświadczeń, a jeden miesiąc w roku spędzał na przedłużanie ważności papierów. W sytuacji zgubienia (lub kradzieży) kolejne 2 miesiące z życia by odpadły. Bo przecież bilet na tramwaj to jedno, ale są jeszcze współfinansowane przez miasto koleje, publiczne szalety (dlaczego obcy mają sikać w tej samej cenie?), teatry (no dobra, tu mało kto chodzi), opera, zoo, parkingi, wodociągi... Wymieniać można długo :D:D:D Cudowna permanentna biurokratyzacja życia :D:D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 05.10.12, 17:51 Przecietny urzednik zarabia jakies 3000 brutto, wiec starczy. Ludzi nie bedzie 2 miliony, lecz przynajmniej o polowe mniej. Miekszancow jest 1,6 mln, z czego czesc starszych i tak jezdzi za darmo, uczniowie i studenci jezdza z legitymacja, a jest wielu ludzi doroslych, ktorzy z komunikacji nie korzystaja wogole. Gdyby nawet zatrudnic nie 10 a 100 urzednikow, to beda kosztowac 4 mln rocznie, co przy zyskach wysokosci kilkuset milionow stanowi nawet nie 1%. Komunikacja to najwazniejsza funkcja miasta i tez najbardziej kosztowna, dlatego w tym przypadku nalezy poprzec takie rozwiazanie. Nie moze byc tak, ze Warszawiak jest dyskryminowany przez osoby, dla ktorych jest pracodawca i musi placic za bilet kilkukrotnie wiecej niz przyjezdny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.12, 18:23 rany, jakie bzdury... Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 04.10.12, 19:20 Bzdurny to jest obecny system dyskryminujacy Warszawiakow, ktorzy musza placic za komunikacje kilka razy wiecej od takiego przyjezdnego. Jakos jak wspominano juz w artykulach w Tallinie jest to mozliwe, to dlaczego u nas mialo by byc niemozliwe? Pewnie dlatego, ze w ratuszu wiekszosc zapewne to przyjezdni i nie chca pozbawiac sie przywilejow. Jestem przekonany, ze w referendum miejskim Warszawiacy jasno opowiedziliby sie, ze nie chca dofinansowywac obcych. Jesli mamy demokracje, to takie referendum to idealna droga w kierunku rozwiazania problemow warszawskiej komunikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bbbbbbb Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz IP: *.centertel.pl 05.10.12, 01:23 Cała Estonia ma mniej ludzi, niż Warszawa (nie licząc aglomeracji). Porównywanie rozwiązań w tych dwóch miastach nie ma żadnego sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 05.10.12, 17:47 Ale sam Tallin ma ok. 500 000 ludzi. Zreszta bardzo czesto porownuje sie Warszawe do kopenhagi czy Amsterdamu , ktore to wiele wieksze od Tallina nie sa. Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Z gruntu fałszywe postawienie sprawy 04.10.12, 18:24 dlaczego cały ciężar podwyżek przerzucany zostaje na mieszkańców tzw. drugiej strefy, którzy płacą za bilety dwa razy więcej niż mieszkańcy stolicy? Po pierwsze, nie cały ciężar. Po drugie, to chyba logiczne, że ci, którzy mieszkają dalej płacą więcej. Podział terenu działania komunikacji miejskiej to akurat nie warszawski wymysł. Niewielkie ma przy tym znaczenie to, że akurat pani czytelniczka ma z Sulejówka bliżej niż ktoś z Białołęki na Ursynów, bo: (a) ważne jest to, że połączenie musi być zapewnione na wszystkich trasach, a nie tylko na tej, z której korzysta pani czytelniczka, (b) pani czytelniczka wybrała celowo najbardziej skrajne punkty miasta, ale trochę się w swej fantazji zapędziła (raczej nikt nie jeździ z Białołęki do pracy na Ursynów). Mnie natomiast interesuje coś innego. Podwyżki biletów dokonano od razu na n lat z góry, ponieważ - jak argumentowano - są one niezbędne dla realizacji wieloletnich planów rozwoju komunikacji miejskiej w Warszawie (i okolicach), w tym budowy metra (ale nie tylko). W związku z tym chciałbym się dowiedzieć, jak realizowany jest ów wieloletni plan rozwoju komunikacji miejskiej w Warszawie (i okolicach)? Czy wszystko idzie zgodnie z założeniami? Chyba nie, skoro samo metro ma gigantyczne opóźnienie względem harmonogramu. Elementarna uczciwość wobec klientów ZTM, którym taką podwyżkę zafundowano wymaga, by fundator (Rada M.St. Warszawy) się z przyjmowanych wówczas założeń rozliczył i w razie potrzeby swoje decyzje skorygował. Dlaczego do jasnej cholery w tym mieście nikt nie sprawuje właściwego nadzoru nad poszczególnymi komórkami organizacyjnymi (konserwator zabytków, który nie chroni zabytków; zarząd dróg wyłączający duże odcinki ważnych ulic przy byle okazji (przykład: zamknięcie mostu Poniatowskiego przy byle imprezie na Stadionie Narodowym); czy wreszcie ZTM, w którym panuje całkowicie wolna amerykanka). Przecież te instytucje działają źle nie od wczoraj! S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Krzywdzące jest co innego IP: *.aster.pl 04.10.12, 19:08 A mianowicie to, że mając do pracy 5 kilometrów (co wynika z tego, że mieszkam blisko centrum, a co implikuje wyższe niż na przedmieściach opłaty itp) płacę dokładnie tyle samo, co osoby dojeżdzające np. z białołęki na "mokotów biznesowy" (z pętli "Nowodwory" pod Galerię Mokotów jest 25 kilometrów, a więc 5 razy dalej). W tym wypadku ciągle mamy jednak do czynienia z osobami mieszkającymi w tym samym mieście, choć oczywiście to nie oznacza, że lokatorzy "apartamentów" z białołęki płacą podatki w Warszawie. Nie rozumiem jednak kompletnie, czemu pani dojeżdzająca z Sulejówka, dajmy na to na ten sam mokotów biznesowy (czyli służewiec przemysłowy) ma płacić niewiele więcej ode mnie, mimo iż: a) ma 5 razy dalej b) ani nie mieszka w Warszawie, ani nie jest w niej zameldowana, więc nie ma najmniejszej szansy, że rozlicza podatki w Warszawie, w przeciwieństwie do jej mieszkańców (niektórzy niezameldowani w Warszawie tu się rozliczają) lub osób tu zameldowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: Krzywdzące jest co innego 04.10.12, 20:44 Gość portalu: tomek napisał(a): > A mianowicie to, że mając do pracy 5 kilometrów (co wynika z tego, że mieszkam > blisko centrum, a co implikuje wyższe niż na przedmieściach opłaty itp) płacę d > okładnie tyle samo, co osoby dojeżdzające np. z białołęki na "mokotów biznesowy A dlaczego w kalkulacji bierzesz pod uwagę tylko koszty zmienne? Nie znam dokładnego rachunku zysków i strat warszawskich przedsiębiorstw komunikacyjnych, ale założę się, że koszty stałe (kupno/leasing taboru, zatrudnienie kierowców/motorniczych, utrzymanie trakcji itd.) przewyższają koszty zmienne (głównie chyba koszt energii/paliwa i części zamiennych). Krótko mówiąc: płacisz nie tylko za samo przemieszczenie się, ale i za utrzymanie w gotowości całej infrastruktury, która ci to przemieszczanie się umożliwia. Jestem wielkim przeciwnikiem/krytykiem ZTM, ale swoją krytykę staram się ukierunkować konstruktywnie. Krytykujmy ich za to, za co można i należy... S. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Krzywdzące jest co innego 07.10.12, 12:23 Ależ możecie płacić wszyscy proprocjonalnie do czasu spędzanego w komunikacji miejskiej. Wystarczy, że zaczniecie kupować bilety czasowe. Wtedy pani z Rembertowa zapłaci pewnie mniej niż właściciel "apartamentu" na Białołęce. Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: Krzywdzące jest co innego 07.10.12, 12:23 Oczywiście chodziło o panią z Sulejówka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emes niech powyższą o 100%! IP: *.play-internet.pl 04.10.12, 19:21 niech powyższą o 100% i dadzą 50% zniżki zameldowanym. Przestaniemy z naszych podatków utrzymać komunikację słoiczkowców, płacących podatki w swych pipidówkach i zabierajacych nam Janosikowe! Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: niech powyższą o 100%! 04.10.12, 19:41 O to wlasnie chodzi. Problemy komunikacji odeszlyby w mig do lamusa. Odpowiedz Link Zgłoś
ferrment Re: niech powyższą o 100%! 04.10.12, 23:19 O płaceniu podatków decyduje nie miejsce zameldowania a zamieszkania, więc sprawdzanie miejsca zameldowania nic nie da. Wiele osób, które wyprowadziły się z Warszawy ma nadal meldunek warszawski, a dojeżdżają z podwarszawskich miejscowości. Odpowiedz Link Zgłoś
rafal0802 Re: niech powyższą o 100%! 04.10.12, 20:18 Po pierwsze to Warszawa najwięcej ściagą do siebie podatków z całej Polski, tak jak miasto wojewódzkie najwięcej zbiera w swoim województwie. Taka już specyfika miasta-stolicy państwa czy województwa. Po drugie tak to już jest że w socjalizmie dopłaca się do wszystkiego bez względu czy się korzysta czy nie. Wystarczy sprywatyzować ZTM pomiędzy 15 konkurujących ze sobą spółek i zniknie problem dopłacania przez mieszkańca Warszawy czy przyjezdnego. Tak tak prywatyzacja w normalnym tego słowa znaczeniu, a nie oddanie za bezcen kolesiom. Prywaciarz który musi konkurować z innymi niech sie martwi jak tu wozić ludzi żeby było lepeij niż u konkurenta. Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: niech powyższą o 100%! 04.10.12, 20:49 Gość portalu: emes napisał(a): > niech powyższą o 100% i dadzą 50% zniżki zameldowanym. Przestaniemy z naszych p > odatków utrzymać komunikację słoiczkowców, płacących podatki w swych pipidówkac > h i zabierajacych nam Janosikowe! Przyznaj się, nigdy nie miałeś do czynienia z zarządzaniem strategicznym, nie mylę się, co? Kochanie, podatki z zameldowaniem nie mają nic wspólnego. To raz. Dwa, bezrobocie w Wa-wie to jakieś 3-4%, czyli na poziomie stopy bezrobocia naturalnego. Mimo tego, że pracuje tu dużo osób spoza Wa-wy. Oznacza to, że nie są oni dla ciebie żadną konkurencją, a z drugiej strony Wa-wa dzięki m.in. nim jest tym, czym jest. Gdyby nie m.in. oni, rynek pracy w Wa-wie wyglądałby inaczej, a w ślad za przeobrażeniami na tym rynku (trudności z naborem pracowników), zmieniłaby się i lokalizacja przedsiębiorstw, które płacą podatki nie gdzie indziej, tylko właśnie w Wa-wie... Na przestrzeni ostatnich miesięcy pojawiło się sporo artykułów o tym, że Wa-wa coraz częściej przegrywa z Wrocławiem, Poznaniem czy Trójmiastem właśnie pod względem lokalizacji central firm... Pomijając już więc wszystkie inne aspekty (a jest ich jeszcze trochę), Wa-wa wcale na przyjezdnych nie musi tracić... Wręcz przeciwnie... S. Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: niech powyższą o 100%! 04.10.12, 22:35 Nikt nikogo nigdzie nie wygania. Tylko niech placa cene rynkowa, a nie moze byc tak,ze Warszawa musi ich jeszcze finansowac w 70%, przez co przecietny Warszawiak placi za komunikacje kilkukrotnie wiecej niz obcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alka Re: niech powyższą o 100%! IP: *.dynamic.chello.pl 05.10.12, 09:38 Zgadzam się. Warszawiakom wcale nie zależy, żeby "mieszkańcy aglomeracji" tu przyjeżdżali i psuli rynek pracy, godząc się na niższe zarobki. Jeśli nie byłoby tylu chętnych, trzeba byłoby płacić normalnie... Skoro jednak chcą tu przyjeżdżać do pracy, korzystając z infrastruktury itp., niech ponoszą tego rzeczywiste koszty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alfik Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią przed... IP: *.adsl.inetia.pl 04.10.12, 20:04 A dlaczego mieszkańcy Warszawy mają jeszcze więcej dokładać do jakiegoś Sulejówka? Niech samorządy podwarszawskie dorzucą się do kasy Warszawy. No i problemu by nie było, gdyby Warszawa nie musiała płacić złodziejskiego janosikowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziemniak Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią przed... IP: *.home.aster.pl 04.10.12, 21:29 Warszawa dla warszawiaków! ziemia dla ziemniaków! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicha gapowicze a podwyzki IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.12, 21:56 Zastanawia mnie tylko czy ZTM wlasnie nie wpada w karuzele zadluzenia. Jesli okaze sie ze z powodu przejazdu na gape ZTM traci powyzej 120 mln rocznie (aktualnie naklady na ZTM to ok 2mld rocznie) i z tego powodu podnosi ceny to przeciez moze to spowodowac kolejna strate na gapowiczach i kolejne podwyzki kolejne straty. Jaka w tym logika? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: gapowicze a podwyzki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.12, 23:02 piep**ycie o tym ze ztm jest biedny, ze emerycie jezdza bez biletu, ze bilety sa jeszcze w miare tanie. wezcie sie ogarnijcie ludzie. panstwo doi od nas kase jak od krowy a wy jeszcze ich usprawiedliwiacie? chorzy jestescie? jak zaczniecie placic 500zl za bilet 90-dniowy i kasy wam zabraknnie na chleb to moze sie opamietacie i przestaniecie krytykowac ludzi ktorzy narzekaja na drogie bilety. Kretyni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: gapowicze a podwyzki IP: *.com 04.10.12, 23:23 Ruta z pewnością nie pogardzi podwyżką, a ktoś na te comiesięczne parenaście tysięcy złotych z publicznej kasy musi łożyć. I oczywiście będą to jelenie warszawskie. Podobnie opłacać trzeba całe piony ZTM-u, szczególnie te od szczekania w internecie czy tzw. pion przewozów gdzie siedzi całe pięterko "ekspertów od kształtowania systemu komunikacyjnego" i poza puszczaniem bąków zajmują się zatruwaniem życia (jak na Żoliborzu) czy nieustannym zmienianiem tras z powodu jakże potrzebnych remontów, wniosków, obserwacji pasażerskich itp. Każdy argument dobry aby pierdzieć w stołek, zatrudniać dziesiątki podwładnych, robić badania i analizy, mieszać trasami i generalnie zarabiać jak najwięcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron można się wyprowadzić IP: *.paradowski.pl 05.10.12, 06:42 jak komuś drogo to może się wyprowadzić do Hrubieszowa. Zresztą i tak warsiafka ma najtańśze bilety okresowe w Polsce, dzięki temu że cały naród jej metro buduje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mitor Re: można się wyprowadzić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.12, 11:13 Niech się twoi rodacy z Lubelszczyzny wyprowadza z powrotem do siebie i tam znajdą prace kmiocie podparczewski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aron niech warsiafka ogłosi niepodległość IP: *.paradowski.pl 07.10.12, 05:37 niech warsiafka ogłosi niepodległość, wystąpi z UE i Schengen i ogrodzi się drutem kolczastym. A do zbliżających się do ogrodzenia parczewiaków niech soli straż miejska z broni ostrej. Wtedy wreszcie będziecie szczęśliwi bez słoików Odpowiedz Link Zgłoś
jakw Re: można się wyprowadzić 07.10.12, 12:40 Gość portalu: aron napisał(a): > że cały naród jej metro buduje. Na razie wychodzi na to, że cały naród podkopuje i zalewa Warszawę... Odpowiedz Link Zgłoś
jestem-z-miasta A co z mieszkańcami Warszawy, którzy dojeżdżają do 05.10.12, 08:58 pracy pod Warszawę??? I dlaczego zlikwidowano bilety okresowe na 1 linię? Przez to cena biletu dwustrefowego 30-dniowego wzrosła z 70 paru złotych do 220. PONAD 3-KROTNIE! To nie są jakieś tam kilkunastoprocentowe podwyżki a MEGA-PODWYZKI! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią przed... IP: 195.8.217.* 05.10.12, 11:41 Szanowna pani z Sulejówka: jak się pani nie podoba, nie ma przymusu pracy i dojazdów do Warszawy! Proszę sobie pracować w Sulejówku - będzie taniej i na miejscu. Ja nie mam potrzeby jeździć poza I strefę biletową i nie widzę powodów, dlaczego maiłabym ponosić większe koszty z tytułu obsługi komunikacyjnej poza granicami Warszawy. Natomiast denerujące jest co innego: dlaczego bilety 90 dniowe drożeją dokładnie o kwotę 3x tyle, co bilet 30 dniowy (odpowiednio 10 i 30 zł)? Uważam, że powinno się promować bilety 90 (lub nawet przywrócić 180) dniowe w stosunku do biletów na krótsze okresy np. przy podwyżka 30 dniowego o 10zł, ale 90 dniowego o 15-20zł. Niezależnie od wszystkiego - przy najbliższych wyborach odpowiednio POdziękuję przy urnie radnym za ten 3-krotny podwyżkowy pasztet! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Willa pod Warszawą to przecież marzenie każdego IP: *.adsl.inetia.pl 06.10.12, 17:51 a teraz narzekacie? Czas wreszcie pogodzić się z faktem, że to życie na przedmieściach i na wsi jest droższe niż w mieście a to, że mieszkańcy miasta swoimi podatkami dotują komunikację miejską dla całej aglomeracji jest po prostu niesprawiedliwe. Mam nadzieję, że to początek końca utrzymywania okolicznych gmin przez Warszawę. I nie mówcie ludzie, że te dotacje dla ZTM które płacą wasi burmistrzowie to rekompensata. To śmieszne kwoty, które nie pokrywają nawet 100% kosztów funkcjonowania komunikacji, nie mówiąc już o zakupach nowego taboru, bo na to nie dają ani grosza. Tylko, żeby utrzymać średnią wieku taboru na takim samym poziomie Warszwa powinna rocznie wydawać ok 120 mln zł na autobusy i kolejne kilkanaście na SKM. A gdy mowa o inwestycjach w nowe trasy czy zwiększaniu częstości kursów ta kwota jeszcze rośnie. Do tego oczywiście bierzące koszty utrzymania: koszty techniczne + koszty pracy + paliwo. Tak więc te kilka mln zł łaski od gmin jest zupełnie śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.12, 07:26 Ja pierdziele ale tutaj niektórzy to debile. Migracja osób na przedmieścia lub miejscowości ościenne jest zjawiskiem całkiem normalnym. Nie da się tego powstrzymać. Wiele warszawiaków wyprowadziło się poza granice miasta. Nie widzicie drugiej strony medalu. Ludzie Ci pracują w Warszawie i na rzecz Warszawy. PIT jest tylko ułamkiem tego co Ci ludzie wytworzą w Warszawie. Tylko ludzie ograniczeni intelektualnie nie widzą,że napływ ludności do większego miasta to zjawisko odwieczne, naturalne. pOza tym w I strefie też bilety zdrożeją. Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Podwyżka cen biletów krzywdząca? Ucierpią prz 07.10.12, 12:58 Gość portalu: gość napisał(a): > Ja pierdziele ale tutaj niektórzy to debile. Migracja osób na przedmieścia lub > miejscowości ościenne jest zjawiskiem całkiem normalnym. Jest zjawiskiem złym: en.wikipedia.org/wiki/Urban_sprawl Odpowiedz Link Zgłoś
jakw A czy pani z Sulejówka musi wozić dzieci do Wwy? 07.10.12, 12:37 "Rodzina 4-osobowa z dwójką dzieci, mieszkając poza Warszawą, w 2014 r. za bilety 30-dniowe zapłaci 660 zł, zaś za bilety 90-dniowe 1650 zł. Taka sama rodzina z Warszawy w 2014 r. za bilety 30-dniowe zapłaci 336 zł, zaś za bilety 90-dniowe 840 zł." Czy w Sulejówku nie ma już szkół i przedszkoli? Za szkołę i przedszkole w Wwie w całkiem pokaźnej części płacę jako osoba płacąca Pit trafiający do stołecznego budżetu - choćby za to, że miasto musiało wybudować budynek, nie mówiąc o tym, że dotacja z budżetu nie pokrywa kosztów edukacji uczniów. Niech pani zostawi dzieci w Sulejówku (i niech pyszczy swoim radnym o porządne szkoły czy odpowiednio czynne przedszkola) i płaci mniej za bilety. Odpowiedz Link Zgłoś