Gość: Ech IP: *.dynamic.chello.pl 22.02.13, 21:47 Więszkość Polaków jest uczciwych. Mniej niż promil nie jest. Ale pisanie o uczciwych jest nudne. Złe wiadomości to dobre wiadomości. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: maxa Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, a... IP: *.dynamic.chello.pl 22.02.13, 22:57 He, to ja dołożę swoją historię Po wizycie z matką w przychodni poszłyśmy wykupić leki w aptece, późnym wieczorem. Następnego dnia mam telefon - to Pani z apteki dzwoni, że mamuśka portfel zgubiła pod apteką i ktoś przyniósł. Farmaceutka odwaliła kawał roboty. Nie mogła uzyskać nr telefonu z TP sa, jako że nie mamy tam telefonu. Zapamiętała nazwisko jak kupowałyśmy leki ( specyficzne) - odszukała receptę, zadzwoniła do przychodni , na szczęście w przychodni wykazali się zdrowym rozsadkiem a nie ślepym patrzeniem na ochronę danych osobowych i podali mój numer telefonu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx uczciwosc i zyczliwosc sie czasem nie oplaca IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.13, 00:09 kiedys znalazlem dokumenty :prawo jazdy,dowod rejestracyjny,dowod osobisty. Szukajac przez internetowe ksiazki telefoniczne znalazlem ludzi,ktorzy byli jego krewnymi.Facet przyszedl po dokumenty,nie powiedzial nawet,zebym go pocalowal w dupe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxa Re: uczciwosc i zyczliwosc sie czasem nie oplaca IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.13, 00:19 My kupiłysmy kwiatki i czekoladki. Na wiecej nas nie było stać, to w/g Ciebie za mało? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aquanta Re: uczciwosc i zyczliwosc sie czasem nie oplaca IP: *.ip.netia.com.pl 23.02.13, 00:42 To dużo, ale przedpiścy wystarczyłoby pewnie dziękuję i uśmiech. Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Re: uczciwosc i zyczliwosc sie czasem nie oplaca 23.02.13, 10:13 Gość portalu: maxa napisał(a): > My kupiłysmy kwiatki i czekoladki. Na wiecej nas nie było stać 1. wyraz DZIĘKUJĘ jest na miejscu 2. nie ma obowiązku kupowania niczego 3. „nie stać nas” nie jest na miejscu w sytuacji konieczności wyrabiania nowego kompletu dokumentów i powiadamiania mnóstwa instytucji o takiej zmianie. Po prostu takie zmiany są zbyt drogie (uwaga! nie dotyczy to ludzi, którzy uważają, że ich czas jest bez wartości, wtedy ich nigdy nie będzie stać) Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Re: uczciwosc i zyczliwosc sie czasem nie oplaca 23.02.13, 10:11 Gość portalu: kixx napisał(a): > kiedys znalazlem dokumenty :prawo jazdy,dowod rejestracyjny,dowod osobisty. > Szukajac przez internetowe ksiazki telefoniczne znalazlem ludzi,ktorzy byli jeg > o krewnymi. A jaki miałeś problem z przeczytaniem adresu z dowodów? ;>>> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kixx Re: uczciwosc i zyczliwosc sie czasem nie oplaca IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.13, 10:54 i co mialem zrobic z tym adresem? zawiezc dokumenty do Sierpca? wyslac je poczta? zanim by doszly facet by wystapil o drugie dzieki wyszukaniu przez internet facet je odzyskal ,tego samego dnia, w ktorym zgubil Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Re: uczciwosc i zyczliwosc sie czasem nie oplaca 23.02.13, 12:47 Gość portalu: kixx napisał(a): > i co mialem zrobic z tym adresem? Włączyć myślenie i wykorzystać... ;> Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: uczciwosc i zyczliwosc sie czasem nie oplaca 23.02.13, 18:22 > Włączyć myślenie i wykorzystać... > ;> To podziel się, w jaki sposób? - wysłać kurierem za ciężkie pieniądze pod ten adres? - wysłać list? - pojechać osobiście? Czy może są jakieś inne opcje, na ktore nie wpadłem ani ja, ani przedmówca? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yadzka Re: uczciwosc i zyczliwosc sie czasem nie oplaca IP: *.cupt.gov.pl 21.03.13, 14:55 wziąć kredyt? Odpowiedz Link Zgłoś
zezowaty_cyklop Re: Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, 23.02.13, 00:30 Zgubiłem w ciągu ostatnich kilkunastu lat: portfel, paszport i dwa razy komórkę. Za każdym razem uczciwy znalazca odsyłał, zostawiał w recepcji albo kontaktował się ze mną i odbierałem osobiście. Zgubionego zegarka nie odzyskałem chyba tylko dlatego, że nie było na nim śladów, po których można mnie było namierzyć. Dzięki tym doświadczeniom wierzę, że ludzie są z natury uczciwi. Pozdrowienia dla Pani Motorniczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cudaniewidy Re: Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.02.13, 10:29 Toż to cud normalnie. Mojemu chłopakowi jak poszedł na basen to z zamknietą szafke skurczysyn otworzył i przegrzebał rzeczy-komórka zgineła:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Bo to był złodziej, a nie znalazca. IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.13, 17:21 Prawdopodobnie nie jemu jedynemu coś ukradł na tym basenie. Ale nie ma to nic wspólnego z tematem, który jest o znalazcach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, a... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.13, 05:27 Moj sasiad na grzybach w lesie zgubil komorke!!!!!!!!!!!! Po powrocie do domu telefon Inny grzybiarz znalazl dzwoniaca komorke w lesie. CUDA sie zdarzaja w lesie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOŚĆ Re: Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, IP: *.multimo.pl 23.02.13, 08:49 Po powrocie do domu telefon Inny grzybiarz znalazl dzwoniaca komorke w lesie. CUDA sie zdarzaja w lesie. To ten telefon wrócił do domu?? A inny grzybiarz znalazł komórkę w lesie? - czy grzybiarz nie dość, że poszedł do cudzego domu to jeszcze w tym domu był las. A cuda zdarzają się ( jak wynika z opowieści ) tylko w lesie. O rany, polska język trudna język. A gramatyka!! O rany, toż to las zasad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loop Re: Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, IP: 123.3.117.* 24.02.13, 01:10 przyłączam się do pytania:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: freeman a ja... IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.13, 09:02 znalazłem kiedyś gościa przez wizytówkę klubu sportowego ze szczecina.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaskoczony Re: a ja... IP: *.dip.t-dialin.net 23.02.13, 10:22 No to ja opowiem może swoją historię , kilka razy okradli mnie w autobusie, dowód, inne dokumenty i jakoś nikt nigdy nie zwrócił zguby. To samo z telefonami, Polska. Za granicą, będąc na nartach zostawiłem portfel ok tysiąca CHF , kilkaset euro, paszport, wszystkie dokumenty. Wróciłem zrezygnowany po ok 3 godzinach, portfel był gdzie go zostawiłem... a w Polsce ? Zapomnij ! Sorry ale tu nikt mi nigdy niczego nie oddał, tylko mnie okradają. Odpowiedz Link Zgłoś
les1 Re: a ja... 23.02.13, 20:01 Wsadz sobie karteczke w portfel z napisem "Jak zgubie, to mi oddaj a dostaniesz 1000 PLN" i numer telefonu. Sam zobaczysz. .......ale zaplac!!!!! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loop Re: a ja... IP: 123.3.117.* 24.02.13, 01:11 No bo jak okradali, to właśnie po to, aby potem oddać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zieeew Przychodzi baba do lekarza... IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.02.13, 10:06 Przychodzi baba do lekarza... a tam torebka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bollek Re: Znalezione... IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.13, 10:27 W 1988r w lesie, na grzybobraniu znalazłem w idealnym stanie, maszynę do pisania, firmową, rok produkcji 1981, domyślałem się czemu w lesie ktoś się jej pozbył, W 2005 roku też w lesie, znalazłem 2, słownie-dwa telefony NOKIA, jeden obok drugiego, w tym czasie były to dość nowe modele, okazało się, obydwa własnością tej samej osoby, a ile noży, nożyków w lesie znalazłem, powiem dużo, natomiast w mieście nigdy nie mam szczęścia, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Znalezione... IP: *.free.aero2.net.pl 23.02.13, 15:20 a ile pralek, lodówek ludzie gubią po lasach :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .... Re: Znalezione... IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.02.13, 18:41 A ile gumek ! I nikt ich nie chce odzyskać ! Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Jak można zgubić coś, co się ma pod pachą i dodatk 23.02.13, 10:09 owo jeszcze założone na ramię?! ;> „Jakiś niewiarygodnie uczciwy znalazca” Nie istnieje coś takiego, jak niewiarygodnie uczciwy. Jest tylko uczciwy, albo nieuczciwy. ;>>> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fox Re: Jak można zgubić coś, co się ma pod pachą i d IP: *.smgkrc.com.pl 23.02.13, 14:03 ty sie chyba nudzisz, czlowieku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx A jak można zgubić leki od psychiatry? IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.13, 17:16 A jednak zgubiłeś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, a... IP: *.range86-146.btcentralplus.com 23.02.13, 11:07 Kiedys wyjechałem do Londynu, na stałe, przez pewien okres miałem 2 karty SIM do telefonu, polska i angielską i wymieniałem w zależności od potrzeby. Któregos dnia zgubiłem polską kartę SIM. Wyobraźcie sobie że ktos ta karte znalazł, zbiegiem okoliczności był to Polak, włożył kartę SIM do swojego tel, z listy kontaktów wybrał numer mojej dziewczyny która była zapisana jako "Kochanie" i podał jej swój nr telefonu, żebym mógł od niego odebrac kartę w Londynie. Ona zadzwoniła do mnie na angielski numer. I ten gośc jeszcze mi ją przywiózł w miejsce gdzie sie umówiliśmy.. Byłem w szoku.. Odpowiedz Link Zgłoś
tuli5 Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, a... 23.02.13, 11:57 Pozdrawiam wszystkie Panie Motornicze! Tez kiedys cos zgubilam w tramwaju i odzyskalam to dzieki uprzejmosci i uczciwosci pracownikow ZTM. Dziękuję bardzo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magol24 Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, a... IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.13, 12:35 Zgubiła??? A może zwyczajnie zapomniała??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takijbolszij/ Zgubiła torebkę w tramwaju a ja upuściłem rękawicz IP: *.play-internet.pl 23.02.13, 12:48 Gdy wyprowadziłem samochód za bramę zauważyłem że obok spadły mi rękawiczki. By nie tracić czasu najpierw zamknąłem dom, spuściłem psa z łańcucha wróciłem do samochodu po 5-ciu minutach ale już rękawiczek nie było bo ktoś je "znalazł". Szczęśliwego znalazcę moich przepoconych skórzanych rękawiczek pozdrawiam serdecznie i życzę mu dobrego samopoczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Huhaha Przepocić rękawiczki? IP: *.182.134.20.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 23.02.13, 12:59 Przepocić rękawiczki? Przemoczyć rozumiem, ale przepocić??? Nie przejmuj się, nadmierną potliwość rąk da się teraz leczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mix Re: Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, IP: *.pool.mediaWays.net 23.02.13, 12:49 dobrze by bylo ale tak nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
duchess85 Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, a... 23.02.13, 13:22 To bardzo budujący artykuł, ale nadal nie rozumiem, jak można zgubić torebkę. Parasol, reklamówkę z zakupami ok. Ale torebkę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hannaaurora Re: Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, IP: *.bb.online.no 23.02.13, 13:53 mloda jestes... Odpowiedz Link Zgłoś
drakaina Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, a... 23.02.13, 13:38 Zostałam niedawno okradziona w budynku uniwersyteckim po odejściu od bankomatu (portfel). Zorientowałam się natychmiast i spędziłam ponad pół godziny na blokowaniu kart itp., a jak skończyłam rozmawiać z bankiem, zobaczyłam, że mam na komórce ponad 20 nieodebranych połączeń od nieznanego mi numeru. Były to telefony od pani, która znalazła portfel (już bez gotówki) wyrzucony 200 metrów od miejsca, w którym został skradziony. Okazało się, że jest kierowniczką sieci kiosków na samej uczelni, ale pracuje w innej części miasta, tego dnia akurat była w głównym budynku i ewidentnie chwilę po kradzieży wychodziła stamtąd... Zdążyła już pojechać do domu, nie mogąc się do mnie dodzwonić, ale spotkałyśmy się następnego dnia, zawiozłam jej oprócz podziękowań dużą czekoladę, bo może nie mamy obowiązku nic kupować, ale uważam, że to sympatyczny i niezobowiązujący gest. Pozdrawiam tę panią jeszcze raz :) Nawiasem mówiąc, największym szokiem było dla mnie to, że na jednym z największych i najważniejszych uniwersytetów w Polsce, w głównym budynku, gdzie mieści się rektorat, wszystkie biura obracające dużymi pieniędzmi itd. oraz oddział banku - NIE MA MONITORINGU! Kradzież miała miejsce w głównym holu, niedaleko portierni, więc byłam przekonana, że tam zobaczę, co się stało, że nawet będzie sens składać zawiadomienie na policję, a tu taka niespodzianka... Odpowiedz Link Zgłoś
jakas-nazwa Re: Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, 23.02.13, 16:11 A skąd ta pani miała Twój numer? Odpowiedz Link Zgłoś
les1 Re: Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, 23.02.13, 20:09 Z notatek, papierkow w portfelu? Czys ty jeszcze nie widzial, co pancie (potrafia) miec w portfelach??? ......kopalnia wiedzy i wykopaliska acheologiczne....tez... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jakas-nazwa Re: Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, 23.02.13, 23:00 Jestem kobietą. ;) I potrafię mieć bałagan w torebce, ale nie zdarza mi się zapisywać własnego numeru telefonu (przecież go pamiętam) - skąd moje zdziwienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tia Potwierdzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.13, 13:39 Większość zgubionych przeze mnie rzeczy do mnie (i do mojego dziecka) wróciła. Niewielkie wyjątki potwierdzają regułę. Polacy są w większości uczciwi, złodzieje to wyjątki. Odpowiedz Link Zgłoś
ko_menta_tors Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, a... 23.02.13, 14:39 Zgubiłem komórkę na stacji benzynowej... niestety, poza Warszawą. Stamtąd Sz.P. Znalazcy było za daleko do uczciwej motorniczej. Obserwowałem tylko zdalnie (bo to mogłem) jak komórka oddalała się w kierunku zachodniej granicy. Wyemigrowała , niesttety... Cała pociecha że z nieuczciwym znalazcą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, a... IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.13, 15:12 W tramwaju znalazłam skierowanie do specjalisty. Zdeptane przez buty ludzi, którym nie chciało się po nie schylić. Podniosłam. Zadzwoniłam do przychodni, w której wydano to skierowanie. Pani z rejestracji udostępniła mi numer do kobiety, na którą wystawiono dokument. Zadzwoniłam. Okazało się, że skierowanie zagubiła kobieta w ... zagrożonej ciąży. Za 4 dni miała mieć wizytę u lekarza. Domyślałam się, że nie czuła się najlepiej by podjechać po to skierowanie, a ja na za kilka godzin miałam wyjechać na urlop wiec czasu za wiele nie miałam by na drugi koniec miasta jechać. W te pędy pobiegłam na pocztę i wysłałam list priorytetem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EKN Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, a... IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.13, 15:32 Było to w Lublinie, jesień 2012 r , moja ciocia ( 86 lat bardzo powoli chodzi) jechała do lekarza trolejbusem,w chwili gdy wysiadała uświadomiła sobie, że torebka została na przystanku. Wróciła, niestety po torebce ani śladu, oczywiście miała tam dokumenty, pieniądze na lekarza no i klucze do mieszkania. Wróciła do domu, a tu Pan Policjant już był u sąsiadów z powiadomieniem, że torebkę można odebrać na komisariacie na który to przyniosła młoda dziewczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek A ja nic nie zgubiłem! IP: *.adsl.inetia.pl 23.02.13, 15:54 Ale jak przysypiałem w nocnym albo taksówce (nie ukrywam, że po spożyciu) to czesali mnie skrupulatnie (kierowcy, pasażerowie). Pamiętam, jadę kiedyś w nocnym, w środku tłok totalny. Obok siedzi gostek, wkłada mi rękę do wewnętrznej kieszeni, widzi to ze 20 (minimum) osób, i tylko jeden reaguje. Po prostu patrzy tamtemu w twarz i sygnalizuje, ze widzi (tamten miał pomagiera, który stał obok). Cwel rzuca w niego słownym kwieciem ale rezygnuje, ja się budzę, i staram do końca trasy nie przysypiać. I tak oceniam procent uczciwości w naszym kochanem społeczeństwie. 5%. I strach pomyśleć ilu z nich wyjechało do krajów, gdzie na kradzież nie ma zgody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Płaci ci ktoś za te bajki? IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.13, 17:29 Panie Andersen? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stefek Zostawiłem w pociągu komórkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.13, 18:24 myślałem że już po niej ale ktoś kto wysiadał na tej samej stacji zaniósł ją na przydworcowy komisariat. Zanim dojechałem do domu już był telefon że mają komórkę.. Odpowiedz Link Zgłoś
les1 Re: Zostawiłem w pociągu komórkę 23.02.13, 19:50 Na komorke, ktora zostawiles w pociagu....,zadzwonili z komisariatu przydworcowego.... z twojej komorki, na numer twojej komurki, ktora zostawiles w pociagu i swoja komorke odebrales i ja odzyskales? Juz mi sie wszystko pomieszalo ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rozka Zgubiła torebkę w tramwaju. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.13, 18:59 Zostawiłam kiedys torebkę na przystanku i odjechałam tramwajem, po jakimś czasie , kobieta w tramwaju , podeszła do mnie i mówi: wydaje mi się ,że miała Pani torebke jak Pani czekała na tramwaj a teraz Pani nie ma. Wysiadłam i szybko wróciłam na przystanek z ktorego wsiadałam. Niestety torebki a raczej sporej torby , już nie było .Dotarlam załamana do domu ( klucze zapasowe miała sąsiadka) , ledwie weszłam , slyszę dzwoni telefon . jakaś uczciwa kobieta znalazła torbę na przystanku , zabrała do domu , sprawdziła zawartośc i zadzwoniła na numer , ktory znalazła w notesie . Torba, dokumenty, pieniąze, kluczxe - wszystko odzyskałam. W Katowicach tez są uczciwi ludzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwonakrystyna Większość komentarzy to pozytywne informacje 23.02.13, 21:43 Artykuł jest pozytywny. Przyjemnie, że mamy dobre doświadczenia. Serdecznie pozdrawiam wszystkich którzy "gubią i odnajdują" i "odnajdują i oddają" Odpowiedz Link Zgłoś
zawszezlosliwy Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, a... 23.02.13, 23:11 Fajnie się w serduszku "robi" jak się czyta taki artykuł ! Odpowiedz Link Zgłoś
blanc Re: Zgubiła torebkę w tramwaju. Idzie do lekarza, 24.02.13, 02:35 Dobrze czytać takie informacje, mimo że wierzymy że uczciwość jest czymś naturalnym to poprzez nieustanne bombardowanie nas informacjami na temat przekrętów, złodziejstwa, cwaniactwa itp., pozwalają w dalszym ciągu wierzyć w drugiego człowieka:) Panią motorniczą i wszystkich uczciwych (znalazców) serdecznie pozdrawiam:) Również gorąco pozdrawiam znalazcę mojego - zagubionego przez mą lubą - dowodu rejestracyjnego. Specjalnie brałem wolne w pracy, by pojechać do rodzinnego miasta, gdzie samochód był zarejestrowany, by wyrobić nowy dowód rejestracyjny. Po kilku dniach, telefon z domu, że przyszła do mnie koperta. Poprosiłem o otwarcie i okazało się, że był to zgubiony dowód rejestracyjny. Nie było możliwości okazać wdzięczności, ponieważ nie było żadnych danych znalazcy. W Warszawie też są uczynni i uczciwi ludzie - pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś