Gość: koprolit IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.13, 10:13 to jest Warszawa kochani... zaraz posypią się wpisy broniące kierowcę Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kretynofil Widziałeś ten wypadek? Pomóż rodzinie zmarłej k... 26.02.13, 10:14 Ja już nie prowadzę, już zeszłam im z drogi, ale czasem muszę się na niej pojawić jako pieszy. I tu jest pies pogrzebany - dopóki jest tak, że praworządni ludzie "schodzą z drogi" bandytom, dopóty będzie się szerzyła anarchia. Jeśli Warszawa ma się kiedyś stać przyjaznym mieszkańcom miastem, to trzeba tą hołotę wychować albo wysłać spowrotem na wiochy z których przywieźli brak wychowania, arogancję i chamstwo. Niech tam sobie kozakują. Ludzie, nie rezygnujcie z jeżdżenia przepisowo. Nie przyspieszajcie kiedy ktoś Wam siedzi na ogonie, nie ruszajcie jeśli nie macie jak zjechać ze skrzyżowania, nie poganiajcie pieszych i nie ryzykujcie swojego życia. To, że ktoś na Was zatrąbi to nie koniec świata... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadek mam nadzieję że ty nie jesteś kierowcą IP: *.dynamic.lte.plus.pl 26.02.13, 10:21 przez takich jak ty są wypadki Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Jakim cudem, kretynie, wypadki są... 26.02.13, 10:28 ...przez przepisowo jeżdżących kierowców? Zrozum, durniu, statystyki są nieubłagane: tam, gdzie ludzie jeżdżą zgodnie z przepisami, wypadków jest znacznie mniej a ich konsekwencje są znacznie mniej tragiczne. Jakość dróg nie ma nic do rzeczy... I tak, kretynie, jestem kierowcą i sram na takich jak Ty impotentów, którzy muszą sobie rekompensować kozakowaniem na drodze fakt, że już im nie staje... Odpowiedz Link Zgłoś
przechrztaimason Re: Jakim cudem, kretynie, wypadki są... 26.02.13, 10:35 Może i staje, ale przy dwóch centymetrach długości to nie ma wielkiego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadek właśnie tak. i nie napinaj się tak bo zawału IP: *.dynamic.lte.plus.pl 26.02.13, 11:40 oj zabolało jełopka ,krytyka jeżdżenia jak jełopek Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Powołaj się na jakieś dane, kmiocie... 26.02.13, 11:49 Masz jakieś dane dowodzące tego, że jeżdżenie zgodnie z przepisami prowadzi do wzrostu ilości wypadków? Nie? To zmykaj, kmiocie, do zawszonej dziury z której wypełzłeś... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomasz proszki już wziete ? IP: *.dynamic.lte.plus.pl 26.02.13, 15:34 burak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiz Re: właśnie tak. i nie napinaj się tak bo zawału IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 12:16 No jełopem, to jednak chyba ty jesteś. Widzę takich kozaków codziennie w szpitalu, którzy braki w męskości nadrabiają agresywną jazdą przy kompletnym braku umiejętności. Bo nacisnąć gaz do dechy to każdy dupek potrafi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadek i oto chodzi IP: *.dynamic.lte.plus.pl 26.02.13, 15:35 samochód wymyślono żeby szybko jeździł a nie bezpiecznie dla ciebie jest autobus Odpowiedz Link Zgłoś
tom_aszek Re: i oto chodzi 26.02.13, 16:23 Gość portalu: tadek napisał(a): > samochód wymyślono żeby szybko jeździł a nie bezpiecznie Mam nadzieję, że napisałeś to ironicznie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ann Re: Jakim cudem, kretynie, wypadki są... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.02.13, 16:02 Ale z Ciebie frajer, przez takich jak ty są wypadki niedzielny kierowco !!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczupak Re: mam nadzieję że ty nie jesteś kierowcą IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.13, 10:41 i widzisz Tadziu, po co się było napinać - jakbyś jeździł przepisowo i nie pisał głupot, to by Twoje problemy z małym (bardzo małym) nigdy na jaw nie wyszły. Internet to straszna broń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Dlaczego? IP: 194.8.126.* 27.02.13, 14:15 Mógłbyś uzasadnić Twoją tezę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: observer Re: Widziałeś ten wypadek? Pomóż rodzinie zmarłej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.13, 10:49 W pełni Panią/Pana popieram. Uczmy się od bardziej cywilizowanych narodów, jak należy się zachowywać na drodze. Od dłuższego czasu jeżdżę po Warszawie właśnie te 50 km/h i w nosie mam pogardliwe spojrzenia i trąbienie. Każdy jest gierojem na drodze dopóki kogoś nie zabije... Odpowiedz Link Zgłoś
wilczek1968 Zawsze mnie śmieszy powoływanie się na "zachód". 26.02.13, 11:38 Tak, właśnie śmieszy. Bo okazuje się, że na zachodzie kierowcy są tacy sami - nieuważni, zamyśleni, spieszący się, narwani. Są zwykłymi ludźmi tyle, że w samochodzie. Zostali wychowani konsekwentną polityką transportową. Wdrożona programy zobowiązujące zarządców drogi do likwidowania przyczyn powstawania wypadków w miejscach ich występowania. Podkreślam - przyczyn - czyli przebudowywano niebezpieczne skrzyżowania, likwidowano kolizje ruchu pieszego i samochodowego (tunele, wiadukty), uspokajano ruch miejski zielonymi falami. Podnoszenie bezpieczeństwa nie polegało na polskiej metodzie ograniczenia prędkości do 40km/h i fotoradarze. W polskich miastach nie ma zielonej fali uspokajającej ruch do 40-50km/h. Każdy, kto jedzie za szybko stoi. To wychowuje błyskawicznie i kierowcy się dostosowują. Co mamy w Warszawie? Każde światło sobie. Na horyzoncie widać zielone to gna jeden z drugim, widać czerwone też gna bo może zaraz zielone się zrobi. Statystyki wypadkowości "na zachodzie" kilkanaście lat temu wyglądały jak te u nas teraz. Tyle, że tych kierowców nikt nie spacyfikował, nikt ich nie obrażał traktując jednocześnie jak dojną krowę. Ustawiono ruch tak, by było wygodniej i bezpieczniej. Czego i nam życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Co za brednie... 26.02.13, 11:51 > Tyle, że tych kierowców nikt nie spacyfikował, nikt ich nie obrażał traktując jednocześnie jak dojną krowę. Dokładnie tak było - przebudowa infrastruktury drogowej we Francji nic nie dała. Postawienie ogromnej ilości fotoradarów rozwiązało problem. To naprawdę jest takie proste... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Motocyklistka Re: Zawsze mnie śmieszy powoływanie się na "zachó IP: *.wardynski.com.pl 26.02.13, 12:30 Dziwne... w te wakacje byłam we Włoszech, jeździłam zarówno po Mediolanie jak i małych miasteczkach ... i nikt nigdy nie przekaraczał 50km/h bo kontrole są częste a mandaty dużo wyższe niż w Polsce i to szanowny Panie jest ta polityka transportowa o której Pan pisze. 2 lata temu byłam w Belgii i proszę sobie wyobrazić że nikt w mieście nie przekraczał 50 km/h. Ciekawa jestem czy będąc za granicą jeździ Pan swoje bezpieczne 80 km/h w mieście, czy walczy z tym terrorem państwowym. Wszyscy kozakujący w mieście kozakują tylko u siebie a za granicą jeżdżą jak trusie :)) Nie życzę Wam, ale już widzę wszystkich świetnych kierowców którzy w wypadku stracili bliskich jak lamentują na wariatów drogowych. Spójrzcie w lustro ludzie to zobaczycie wariatów drogowych, późne żółte, jazda po mieście 90 na godzinę. Jeżeli na pasy wtargnie podcięty koleś nie macie szansy na zatrzymanie auta, a on nie musi ginąć - każdy z Was idzie czsami na impreze. Starszy człowiek, czy niepełnosprawny nie jest w stanie uciec przed wami. Panie Wilczek mam nadzieję że Pana dzieci grzecznie czekają z przejściem na drugą stronę aż wszystkie rozpędzone auta przejadą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Wiesz, jak zrobili w Holandii? IP: 194.8.126.* 27.02.13, 14:35 > Podkreślam - przyczyn - czyli przebudowywano niebe > zpieczne skrzyżowania, likwidowano kolizje ruchu pieszego i samochodowego (tune > le, wiadukty), uspokajano ruch miejski zielonymi falami. W pewnym holenderskim miasteczku doszli do wniosku, że pewne dość ruchliwe (ok. 10tys. pojazdów dziennie) skrzyżowanie jest bardzo niebezpieczne, bo w ciągu 4 lat doszlo do 8 poważnych wypadków. Skrzyżowanie bylo wyposażone w sygnalizację świetlną, wysepki dla pieszych. Postanowiono je przebudować. Zlikwidowano sygnalizację, wysepki dla pieszych, ruch pojazdów (w tym autobusów) i pieszych został sprowadzony do tego samego poziomu, a skrzyżowanie zostało równorzędne, wprowadzono zasadę bewzględnego pierwszeństwa pieszych. Bezpieczeństwo wzrosło drastycznie W ciągu 4 lat od przebudowy nie doszło do żadnego wypadku pomimo tego (a może właśnie dlatego), że zlikwidowano światła i zintegrowano ruch pieszych i pojazdów. Nie jesteś w stanie wszędzie pobudować tuneli/wiaduktów dla pieszych, gdyż nie każdy pieszy da radę wejść po schodach, a windy często nie działają. Powinno być więcej przejśc dla pieszych z sygnalizacją świetlną, gdzie pieszy czeka maks. 40s (standard w cywilizowanych motoryzacyjnie krajach) na przejście. I likwidacja "zielonych strzałek", gdyż są one traktowane jak zielone światło. Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: Wiesz, jak zrobili w Holandii? 27.02.13, 20:56 Tu jest Warszawa, duża metropolia, a nie jakaś holenderska wioska na zadupiu. Taka jest różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx To co, w Warszawie nie należy wprowadzać IP: 194.8.126.* 28.02.13, 08:03 rozwiązań, ewidentnie zwiększających bezpieczeństwo? Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: To co, w Warszawie nie należy wprowadzać 28.02.13, 16:59 Należy, ale nie należy bezmyślnie kopiować wzorców, które mogą nie pasować ze względu na diametralnie inne warunki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: World Re: Widziałeś ten wypadek? Pomóż rodzinie zmarłej IP: *.lpp.com.pl 26.02.13, 10:52 kretynofil napisał: > Niech tam sobie kozakują. I zlikwidować te "śmiercionośne" autobusy w końcu! :) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil Bez przesady :) 26.02.13, 11:21 > I zlikwidować te "śmiercionośne" autobusy w końcu! :) Wiesz, to jak jeżdżą kierowcy komunikacji miejskiej to wypadkowa braku kultury kierowców aut osobowych i konieczności realizacji niemożliwych do wykonania czasów przejazdu. Jeśli autobus stoi na przystanku, sygnalizuje chęć ruszenia i mija go kilkanaście aut zanim ktoś zwolni i go puści, to potem taki kierowca musi gdzieś nadgonić. Gdyby w autobusach były zainstalowane wideorejestratory na podstawie których policja by "z urzędu" ścigała osoby utrudniające włączanie się do ruchu autobusom lub blokujące/korzystające bezprawnie z buspasów to by nie było problemu. Pamiętasz jak dobrze jeździło się kilka tygodni temu, kiedy były ferie? I teraz wyobraź sobie, że tak samo mogłoby być cały rok, wystarczyłoby tylko poprzez konsekwentny monitoring wyłapać "miszczów", odebrać im prawo jazdy, karać bardziej surowo za jeżdżenie bez prawa jazdy (500 PLN to kpina, powinno być conajmniej dziesięć razy tyle) - i cieszyć się znacznie bardziej przejezdnym miastem. Mnie zawsze śmieszy to, że kierowcy narzekają na rowerzystów, którzy przejeżdżają przejazdy rowerowe z prędkością 20-30km/h, tłumacząc to tym, że spodziewają się pieszego, który tak szybko do przejścia się nie zbliży - i jednocześnie ci sami kierowcy przemykają ponad 100km/h przez skrzyżowania, nie myśląc nawet przez chwilę o tym, że dla innych kierowców, nadjeżdżających z prostopadłej ulicy, są równie niewidoczni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: World Re: Bez przesady :) IP: *.lpp.com.pl 26.02.13, 12:14 kretynofil napisał: > Wiesz, to jak jeżdżą kierowcy komunikacji miejskiej to wypadkowa braku kultury > kierowców aut osobowych i konieczności realizacji niemożliwych do wykonania czasów > przejazdu. Jeśli autobus stoi na przystanku, sygnalizuje chęć ruszenia i mija > go kilkanaście aut zanim ktoś zwolni i go puści, to potem taki kierowca musi > gdzieś nadgonić. A gdzie pominięcie rowerzystów i pieszych? Na szczęście jest coraz więcej nowoczesnych autobusów z kamerami i można już dużo prowadzić spraw sądowych mając niezbite dowody. Monitoring autobusów ponadto uświadamia już najważniejsze organy w tym kraju, że rowerzyści i piesi są tak samo odpowiedzialni za większość wykroczeń :) > Gdyby w autobusach były zainstalowane wideorejestratory na podstawie których policja > by "z urzędu" ścigała osoby utrudniające włączanie się do ruchu autobusom > lub blokujące/korzystające bezprawnie z buspasów to by nie było problemu. Na szczęście się to poprawia. Problemem jest jeszcze tylko brak rejestracji na rowerach i brak identyfikowania pieszych. Ale przecież i na to się stworzy w przyszłości odpowiednie rozporządzenia :) > Pamiętasz jak dobrze jeździło się kilka tygodni temu, kiedy były ferie? I teraz > wyobraź sobie, że tak samo mogłoby być cały rok, wystarczyłoby tylko poprzez > konsekwentny monitoring wyłapać "miszczów", odebrać im prawo jazdy, karać bardziej > surowo za jeżdżenie bez prawa jazdy (500 PLN to kpina, powinno być conajmniej > dziesięć razy tyle) - i cieszyć się znacznie bardziej przejezdnym miastem. Wszystkie "urządzonka" zastępujące normalne patrole służą niczemu innemu, jak właśnie umożliwianie jeżdżenia bez uprawnień i pozwoleń, bez homologacji, ubezpieczeń itp. Poza tym najbogatsi dostali znakomitą furtkę do "odsprzedawania" swojej kary. > Mnie zawsze śmieszy to, że kierowcy narzekają na rowerzystów, którzy przejeżdżają > przejazdy rowerowe z prędkością 20-30km/h, tłumacząc to tym, że spodziewają > się pieszego, który tak szybko do przejścia się nie zbliży - i jednocześnie ci > sami kierowcy przemykają ponad 100km/h przez skrzyżowania, nie myśląc nawet przez > chwilę o tym, że dla innych kierowców, nadjeżdżających z prostopadłej ulicy, > są równie niewidoczni... Mnie śmieszy bardziej tłumaczenie rowerzystów nie stosujących się do ograniczenia prędkości w Sopocie, bo pokazało typową "podwójną moralność" polskiego narodu :) Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil O czym Ty piszesz? 26.02.13, 13:53 > A gdzie pominięcie rowerzystów i pieszych? A co mają do rzeczy? Tak, ich też trzeba karać za łamanie przepisów i/lub stwarzanie sytuacji niebezpiecznych - ale nie o tym teraz rozmawiamy. > Wszystkie "urządzonka" zastępujące normalne patrole służą niczemu innemu, jak właśnie umożliwianie jeżdżenia bez uprawnień i pozwoleń, bez homologacji, ubezpieczeń itp. Nie, właśnie chodzi o coś dokładnie odwrotnego: po co policjant, którego trzeba wyszkolić i wyposażyć, ma tracić czas na gapienie się w monitor monitoringu miejskiego. Niech idzie na ulice i robi wyrywkowe kontrole, a w tym czasie zwykli kierowcy niech rejestrują zauważone wykroczenia. Pamiętaj, że kierowca, który wyprzedza na pasach inne auto osobowe nigdy by tak nie wyprzedził radiowozu. Jeśli ryzykuje tym, że w każdym aucie potencjalnie może być rejestrator - to poważnie się zastanowi czy warto. Tyle tylko że żeby to działało, to kary za jeżdżenie bez prawa jazdy muszą być znacznie bardziej drastyczne... > Poza tym najbogatsi dostali znakomitą furtkę do "odsprzedawania" swojej kary. Gdyby kary zależały od wartości auta którym popełnione zostało przewinienie (w ten sposób unikamy ukrywania dochodów i majątku), to by nie było takiego problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Widziałeś ten wypadek? Pomóż rodzinie zmarłej k... IP: 212.180.149.* 26.02.13, 10:14 Zastanawiam się czy ktoś pomyślał o kierowcy autobusu. Przecież to też człowiek, który nie jechał po to, żeby kogoś potrącić... a piesi niestety nie zdają sobie sprawy, że ubrani na czarno są nie widoczni. Odpowiedz Link Zgłoś
bun01 Re: Widziałeś ten wypadek? Pomóż rodzinie zmarłej 26.02.13, 11:15 Nie ma zakazu ubierania sie na czarno. A kierowcy autobusów to w większości kretyni, którzy zawsze mają pierwszeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo i co to ma niby być ? IP: *.dynamic.lte.plus.pl 26.02.13, 10:18 piesi łażą jakby byli z betonu , więc rozpisywanie się jak to źli kierowcy jeżdżą jest bez sensu .Dla pieszych jest chodnik i przjeście a nie jezdnia to nie indie. Odpowiedz Link Zgłoś
przechrztaimason Re: i co to ma niby być ? 26.02.13, 10:37 A przez pasy maja przefruwać? Mi jakoś korona z głowy nie spada, jak zwalniam przed przejściem dla pieszych. Nie czuję się mniej męski, kiedy przepuszczam pieszego, omijam szerszym łukiem rowerzystę i nie startuję spod świateł jak Saturn V. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: World Re: i co to ma niby być ? IP: *.lpp.com.pl 26.02.13, 10:56 przechrztaimason napisał: > A przez pasy maja przefruwać? Mi jakoś korona z głowy nie spada, jak zwalniam > przed przejściem dla pieszych. Nie czuję się mniej męski, kiedy przepuszczam pieszego, > omijam szerszym łukiem rowerzystę i nie startuję spod świateł jak Saturn V. Autobus tym bardziej tak nie startuje i co z tego? O ile przy osobówkach pieszy może zgrywać greka wymuszając na nim hamowanie, o tyle z autobusami już tak łatwo nie pójdzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo o ile nie włażą na czerwonym IP: *.dynamic.lte.plus.pl 26.02.13, 11:41 a tu jest odrazu sugerowane że to kierowcy winni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczupak Re: i co to ma niby być ? IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.13, 10:38 wypadek miał miejsce na przejściu dla pieszych... Odpowiedz Link Zgłoś
wilczek1968 Ciekawe, kto miał zielone światło? 26.02.13, 11:41 Bo to, że wypadek był na przejściu jeszcze nie znaczy, że winny jest kierowca. I to nawet jak sygnalizacji nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
bun01 Re: Ciekawe, kto miał zielone światło? 26.02.13, 12:28 Mam nadzieję, że nie spotkam cię na drodze. A może liznąłbyś przepisy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Labrador Re: Ciekawe, kto miał zielone światło? IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.13, 12:46 sam sobie liznij, bo pieszy nie a prawa wejsc na przejscie wprost pod nadjezdzajacy pojazd, ma sie rozejrzec a kierowca zachowac szczegolna ostroznosc, powiem wiecej, gdyby to ode mnie zalezało, robiłbym współwinę pieszego nawet jak ma zielone swiatło, bo piesi wcale sie nie rozgladają, wchodzą na oslep nawet jak mają zielone swiatło, dlaczego nie dbają o swoje zycie? jaką mają pewnosc ze samochód sie na pewno zatrzyma? czy tak ciezko odkrecic glowe w prawo i lewo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx hahaha! IP: 194.8.126.* 27.02.13, 14:42 > a kierowca zachowac szczegolna ostroznosc, Aleś mnie rozśmieszył. Polski kierowca i zachowanie szczególnej ostrożności przed przejściem dla pieszych. Niektórzy faktycznie uważają, ale większość nie. Wczoraj jeden omijał samochód, ktory zatrzymał się przed przejściem, żeby przepuścić pieszych, chociaż widział pieszych, bo miałem z nim kontakt wzrokowy. Ale się nie zatrzymał. Takie przypadki to standard na polskich drogach. Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: hahaha! 27.02.13, 21:06 To sporadyczne przypadki. Prawie wszyscy warszawscy kierowcy są uprzejmi i przestrzegają przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Hahaha! IP: 194.8.126.* 28.02.13, 08:05 Wutang, chyba w jednej z amerykańskich Warszaw. W polskiej Warszawie, stolicy Polski, kierowcy są bardzo nieuprzejmi, jak nigdzie indziej. Przejedź się do polskiej Warszawy z tej Twojej podlubelskiej pipidówy. Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: Hahaha! 28.02.13, 17:07 Jeżdżę po Warszawie na codzień od urodzenia czyli od 30 lat (20 lat jako pasażer oczywiście, 10 lat jako kierowca) i jakoś takich sytuacji wogóle się nie widuje. Kierowcy w Warszawie są bardzo uprzejmi. Ja już pisałem, pochodzę ze Śródmieścia. Na Lubelszczyżnie nigdy nie byłem nawet, więc nie wiem o co Ci chodzi z tymi przytykami. I też nie wiem skąd u Ciebie ta pogarda dla Lublinian. Odpowiedz Link Zgłoś
greg.waw Re: Ciekawe, kto miał zielone światło? 26.02.13, 13:03 Art. 14 KD: "Zabrania się: wchodzenia na jezdnię: bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych" Odpowiedz Link Zgłoś
kretynofil A masz świadomość... 26.02.13, 16:52 ...że "bezpośrednio przed jadący pojazd" nie oznacza wejścia na pasy gdy auto znajduje się 100 metrów od nich? Pytam kontrolnie, bo jak czytam to forum i wypowiedzi niektórych troglodytów to naprawdę, szybko pozbywam się złudzeń co do średniego ilorazu inteligencji... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Co to znaczy "bezpośrednio"? IP: 194.8.126.* 27.02.13, 14:45 Znajomy kiedyś pomstował na pieszego, że "wlazł mu pod prosto koła", chociaż do przejścia miał jakieś 70-80m i był w stanie kilkakrotnie się zatrzymać, gdyby jechał 50km/h, ale jechał 80km/h i mial problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: Co to znaczy "bezpośrednio"? 27.02.13, 21:07 Skoro miał problemy z wyhamowaniem, to znaczy, że ktoś wymusił na nim pierwszeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Skąd wiesz, jak było? IP: 194.8.126.* 28.02.13, 08:06 Skoro wiesz, czyli byłeś świadkiem, to pomóż ustalić, jak było.. Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: Skąd wiesz, jak było? 28.02.13, 17:01 Skoro ty wiesz, jak było, to złóż zeznania. Z tego co piszesz jasno wynika, że było to wymuszenie pierwszeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ganro Kobiety na przejściach dla pieszych zachowują się 26.02.13, 10:19 jak dzieci. Nawet nie odkręcą głowy, żeby zobaczyć czy coś jedzie, wydaje im się, ze jak nie widzą to tego nie ma. Nie bronię kierowców ale to pieszy ryzykuje życiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ganro Re: Kobiety na przejściach dla pieszych zachowują 26.02.13, 10:20 Wyrazy współczucia dla rodziny a w szczególności dla malucha bo straszna do dla niego tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arek Re: Kobiety na przejściach dla pieszych zachowują IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.13, 11:54 ja nie bardzo rozumiem co piszesz. skoro mam na przejściu dla pieszych pierwszeństwo, na takim z brakiem sygnalizacji, a tym bardziej na takim z sygnalizacją, to mogę wejść na przejście. zbliżając się do przejścia bez sygnalizacji nie powinienem nawet zwalniać kroku, bo mam tam pierwszeństwo i wszyscy prowadzący samochód powinni się zatrzymać. takie gadanie że pieszy powinien się rozejrzeć (owszem dla własnego bezpieczeństwa powinien) jest przenoszeniem odpowiedzialności z prowadzącego pojazd na pieszego. zupełnie jak z pomysłem, że rowerzysta na drodze dla rowerów powinien zatrzymać się przed skrzyżowaniem z drogą dla samochodów. idąc dalej tym tokiem rozumowania, każdy prowadzący pojazd przed każdym skrzyżowaniem, niezależnie od wskazań sygnalizatorów świetlnych, powinien się zatrzymać, bo przecież nie wiadomo czy ktoś nie będzie zachowywał się niezgodnie z przepisami. w myśl zasady ograniczonego zaufania, każdy wypadek i kolizja powinien kończyć się uznaniem winy obu stron, gdyż jedna nie zachowała się zgodnie z przepisami, a druga nie dostosowała się do zasady ograniczonego zaufania. trochę niedorzeczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek Pierwszeństwo masz... IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.13, 12:07 a instynkt samozachowawczy zgubiłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Re: Pierwszeństwo masz... IP: 194.8.126.* 27.02.13, 14:51 Zatrzymujesz się na skrzyżowaniu, gdy jedziesz osobówką przez drogę z pierwszeństwem przejazdu i widzisz, że z podporządkowanej dojeżdża duża ciężarówka? Nie? Zgubiłeś instynkt samozachowawczy? Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: Pierwszeństwo masz... 27.02.13, 21:56 Zapewniam Cię, że zdecydowana większość kierowców zwraca na to uwagę nawet mając pierwszeństwo. Nie trzeba się zatrzymywać, wystarczy być czujnym. Odpowiedz Link Zgłoś
greg.waw Re: Kobiety na przejściach dla pieszych zachowują 26.02.13, 13:04 Tobie też zacytuję przepis, to może dłużej pożyjesz: "Zabrania się: wchodzenia na jezdnię: bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych," Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Dlaczego ryzykują? Na Zachodzie nie ryzykują. IP: 194.8.126.* 27.02.13, 14:49 > Nie bronię kierowców ale to pieszy ryzykuje > życiem. Bo na Zachodzie kierowca zatrzymuje się, jak do przejścia dochodzi pieszy. Dlaczego? Bo może zrobić krzywdę pieszemu, więc swoim odpowiedzialnym zachowaniem chroni słabszego uczestnika ruchu. Ale jak u nas może być inaczej, skoro jedynym pomysłem na zwiększenie bezpieczeństwa pieszych (i rowerzystów) jest promocja kamizelek odblaskowych oraz kasków wśród rowerzystów. Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: Dlaczego ryzykują? Na Zachodzie nie ryzykują. 27.02.13, 21:57 Szkoda, że Twoi bracia w wierze na rowerach nie chronią słabszych uczestników ruchu rozjeżdżając ich po chodnikach i gdzie popadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Nie rozjeżdżąją. To kierowcy rozjeżdżają pieszych IP: 194.8.126.* 28.02.13, 08:09 na chodnikach. Kierowcy spowodowali w 2011r. śmierć 21 pieszych na chodnikach i przystankach zbiorkomu. W tym samym czasie rowerzyści nie spowodowali śmierci żadnego pieszego. Kto tu kogo rozjeżdża? Nie oznacza to, że przyzwalam na jazdę rowerem po chodniku, wręcz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wutang4eva Re: Nie rozjeżdżąją. To kierowcy rozjeżdżają pies 28.02.13, 17:09 To chyba dane z całej Polski a nie z samej Warszawy. Rozjechanie kogoś nie oznacza śmierci. Równie dobrze to potrącenia, jedne poważniejsze inne mniej. Do takich zdarzeń dochodzi tysiące dziennie. Więc niech najpierw rowerzyści przestaną terroryzować pieszych,a potem niech się odzywają w temacie rozjeżdżania ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
winnie.c Re: Widziałeś ten wypadek? Pomóż rodzinie zmarłej 26.02.13, 10:38 a w zasadzie po co ci świadkowie? żeby dokopać kierowcy w sądzie? kobiecie życia to nie zwróci, a facet i tak ma koszmarne położenie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Aby kierowcy autobusów nie czuli się bezkarni IP: *.ip.netia.com.pl 26.02.13, 10:58 Ja jestem kierowcą autobusu. Ale jak się zwróci uwagę pasażerowi, żeby sie cofnął bo zasłania widoczność to większość reaguje nerwowo i zaczyna dyskusję np. przecież pan widział wczesniej, że nikt nie idzie, przecież na przejściu jest czerwone światło dla pieszych, itp Ile razy jeszcze trzeba tłumaczyć takim tępakom, że to ja właśnie odpowiadam za bezpieczeństwo. W Warszawie jeździ około 1.500 autobusów. Czy zdajecie sobie sprawę ile dziennie one wykonuja manewrów skrętu, że zielone na kilka sekund to za mało dla 18-metrowego pojazdu. A piesi także muszą upewnić się czy cos nie jedzie nawet gdy jest zielone. Dbajmy wszyscy o życie. Odpowiedz Link Zgłoś
ganro Re: Aby kierowcy autobusów nie czuli się bezkarni 26.02.13, 11:07 Bardzo rozsądna uwaga tylko wytłumacz mi dlaczego zawsze wydaje się większości kierowców autobusów, że zawsze mają pierszeństwo i mogą bezkarni blokować skrzyżowania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Aby kierowcy autobusów nie czuli się bezkarni IP: *.ip.netia.com.pl 26.02.13, 13:17 Nie mają zawsze pierszeństwa. Co do drugiego pytania - załóżmy, że dojeżdżam do skrzyrzowania. Z nim korek. Więc czekam, aż za skrzyżowaniem zrobi się jakieś 20 m przestrzeni. I się nie doczekam bo kierowcy osobówek z sąsiedniego pasa, albo ci którzy wjeżdżają z drogi podporządkowaniej bardzo szybko to wykorzystują. A autobus może stać tak do bólu. Albo żeby skręcić w lewo na skrzyżowaniu z ruchem kierowanym należy dojechać do środka skrzyżowania i praktycznie dopiero po zmianie na czerwono opuścić skrzyżowanie. I właśnie samochody z poprzecznego kierunku odbierają to jako blokowanie. A właśnie powinny umożliwić zjazd ze skrzyżowania. Autobus mimo czerwony to nie jest Ferrari. Odpowiedz Link Zgłoś
ganro Re: Aby kierowcy autobusów nie czuli się bezkarni 26.02.13, 13:27 No bo policja stoi na trzypasmówkach i dba o bezpieczeństwo zamiast zająć się przynajmniej wyrywkowo takimi cwaniakami z samochodów i autobusów także. A pamietasz jak tramwaje specjalnie wjeżdzały na środek ronda i stały tam aby zablokowac ruch dla kolegi nadjeżdzającego z przeciwka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Aby kierowcy autobusów nie czuli się bezkarni IP: *.ip.netia.com.pl 26.02.13, 13:40 Zgadzam się, że w każdej grupie kierowców znajdują się czarne owce. Sam zawodowo jestem kierowcą autobusu, a w życiu także samochodu prywatnego i motocykla. W Wawie jest kilka skrzyżowań z tramwajami, gdzie przy skrętach nawet jeden cały skład nie przejedzie na zielonym. (Wołoska/Woronicza, Plac Zawiszy). W życiu codziennym mało kto z nas ułatwia przejazd transporotwi zbiorowemu. Odpowiedz Link Zgłoś
ganro Re: Aby kierowcy autobusów nie czuli się bezkarni 26.02.13, 13:46 Najlepsze jest to, że na skrzyżowaniu Wołoska/Woronicza sprawę rozwiązałby zwykły czujnik ruchu, który sprawdziłby czy tramwaj czeka na przejazd czy nie i odpowiednio sterowałby światłami i tymi nastepnymi też gdzie samochody stoją a żadnego tramwaju nie ma. Ale takie techniczne nowinki to nie dla naszych urzędasów :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Aby kierowcy autobusów nie czuli się bezkarni IP: *.ip.netia.com.pl 26.02.13, 13:54 Potencjalnie, gdyby na takim skrzyżowaniu tramwaj potrącił pieszego to na pewno znajdzie się grupa świadków, która potwierdzi, że tramwaj jechał na "czerwonym". I własnie dlatego nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że na przejściu pieszy to "święta krowa". Jak to się mówi w żargonie, cmentarz jest pełen tych co mieli pierszeństwo. Ja tak swoich dzieci nie uczę. Za dużo już widziałem torped przelatujących na czerwonym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość1810 Widziałeś ten wypadek? Pomóż rodzinie zmarłej k... IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.13, 10:46 Wszystko zgodnie z przewidywaniami. Pan kierowca broni się, zwalając winę na pieszą (która już zeznawać nie będzie, bo z oczywistych względów nie może). A to była poza pasami, a to wtargnęła na czerwonym itp. itd. Bez wiarygodnego świadka może dojść do umorzenia. A nie powinno. Odpowiedz Link Zgłoś
kac Re: Widziałeś ten wypadek? Pomóż rodzinie zmarłej 26.02.13, 11:02 Dlaczego nie powinno ? Wiesz jak było, byłeś tam ? Jak chcesz innych oceniać to sam zachowuj się fair i nie wygłaszaj wyroków nie znając do tego dowodów. To, że ktoś zginął to ogromna tragedia ale nie przesądza to o czyjejkolwiek winie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość1810 Re: Widziałeś ten wypadek? Pomóż rodzinie zmarłej IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.13, 11:05 Autobusiarz się odezwał. Nie wiem, jak tam było, ale wiem, jak bronią się kierowcy. A to był bardzo typowy wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daruj sobie Re: Widziałeś ten wypadek? Pomóż rodzinie zmarłej IP: *.warszawa.vectranet.pl 26.02.13, 15:43 @gość1810 Wydaje Ci się tylko, że wiesz, po co generalizujesz? Czy naprawdę trzeba Ci 7 razy powtarzać, abyś nie wyciągał wniosków, gdy nie znasz okoliczności zdarzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: etam Re: Widziałeś ten wypadek? Pomóż rodzinie zmarłej IP: *.knf.gov.pl 26.02.13, 16:27 @gosc1810 Super, ze wiesz, jak sie bronia kierowcy. A wiesz tez, jak sie bronia piesi? Co to za glupawe teksty, ze jak wiem, jak sie zazwyczaj bronia, to znaczy, ze winni? I ten tekst "to byl bardzo typowy wypadek". Jaki typowy? Znow - nie byles, nie wiesz, jak to przebieglo, co za tekst?! Jakos zbyt czesto (na szczescie) nie dochodzi do wypadkow smiertelnych z udzialem autobusow, wiec chyba taki typowy ten wypadek nie byl. A zginela mloda dziewczyna, wiec sprobujmy wyjasnic, jak to bylo, a nie z gory zakladac czyjas wersje wydarzen! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiewiur Re: Widziałeś ten wypadek? Pomóż rodzinie zmarłej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 23:51 Trochę tendencyjne to twoje rozumowanie. Mówisz że sprawa nie powinna zostać umorzona i dlatego potrzebny jest świadek (bo potrącona osoba zmarła i nie może zeznawać że kierowca na czerwonym wjechał...) - to może Ty zeznawaj skoro widziałaś wypadek bo wnioskuję że tak było ponieważ zakładasz z góry że to kierowcy wina. I jeszcze uwaga do autorki tekstu: dziennikarz winien brać pełną odpowiedzialność za napisany tekst jak i konsekwencję tego w jakim stylu i o jakim jest zabarwieniu. Przed prośbą o kontakt z z mężem zmarłej bądź z autorem opisujesz jak to kierowcy jeżdżą bez głowy (chociaż to niezaprzeczalny fakt, ale nie wszyscy a nawet zaryzykuję stwierdzenie że zdecydowana mniejszość), piesi są prześladowani etc... A czy przyszło Ci do głowy że jeśli się taki świadek faktycznie znajdzie ale nie w 100% będzie pamiętał/znał szczegóły zdarzenia może się zasugerować twoją pejoratywną opinią o wszystkich zmotoryzowanych uczestnikach ruchu i jednoznacznie obciążyć kierowcę za spowodowanie zdarzenia gdy tak na prawdę nie jest w stanie obiektywnie wskazać faktów obciążających kierowcę. Oczywiście mimo że trochę zmyśli po przez Pani sugestię (wcale nie delikatnie) zaawoulwaną w powyższym tscie może faktycznie przyczynić się do ukarania sprawcy ale również do zniszczenia życia nie winnemu kierowcy (nie zwracając oczywiście życia zmarłej dziewczynie). Sam miałem przypadek że na kobietę napadł gość w kurtce tego samego koloru co ja i poolcja zatrzymała mnie kilka minut po zdarzeniu w okolicy miejsca napadu a kobieta zeznała na okazaniu że to ja (oczywiście po delikatnych sugestiach że ilu młodych facetów chodzi w okolicy w żółtych kurtkach), dostałem taki wpie...za to że nie chciałem powiedzieć gdzie w ciągu 5min ukryłem torebkę, pieniądze oraz dokumenty kobiety, że miałem odbite obie nerki i wybity 1 ząb a 3 straciłem w ciągu 2 lat na skutek "nabytej" podczas przesłuchania ich ruchomości... Ale następnego dnia złapali winnego typka na gorącym uczynku - gość 172cm ja 196cm, on 60kg ja 105kg, on "świński" blondyn ja brunet... Kobieta chociaż nie wiedziała o sposobie przesłuchania pofatygowała się o zdobycie od psów mojego nr tel i chociaż przeprosiła oraz powiedziała że uległa emocjom i delikatnej sugestii a tak naprawdę jak wstawała widzaiła tylko kolor kurtki lecz mimo to na okazaniu powiedziała że bez wątpienia to ja ją napadłem. Pies powiedział tylko żebym się nie kręcił po nie swoich okolicach bo tak się to kończy. Sprawę o pobicie mnie umożono ponieważ wszyscy stróże prawa zgodnie stwierdzili że podczas zatrzymania stawiałem opór a napadnięta z racji że ich "zna z w widzenia bo tu niedaleko na Jagielońskiej mieszka" to nie powiedziała że na okazaniu byłem bez żadnego siniaka. To tylko przestroga dla autora żeby nie cechował takich próśb osobistym osądem z jednoczesnym wskazaniem winnego bo to może zrobić nie mniej krzywdy niż doznała (i cały czas cierpi) rodzina potrąconej kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
kac jazda 50 km/h 26.02.13, 10:56 Szanowna Pani Redaktor, jazda z prędkością 50 km/h rzeczywiście może skończyć się akompaniamentem z klaksonów, szczególnie wtedy gdy np jedzie się w ten sposób lewym pasem po drodze gdzie dopuszczalna prędkość to 80. Można za to nawet mandat otrzymać. Zielona strzałka to nie tylko obowiązek zwolnienia ale nawet zatrzymania się przed skrętem. Na drodze jednak obowiązuje "zawsze i wszędzie" zasada ograniczonego zaufania. Jeżeli ruch drogowy wywołuje u Pani lęk to dobrze, że Pani nie prowadzi. Proszę mi wierzyć, w ruchu drogowym od razu widać osoby zachowujące się niepewnie i z obawą - są one realnym źródłem zagrożenia bo poprzez swoją niepewność są mało przewidywalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rychu A ja jeżdżę zgodnie z przepisami. IP: *.warszawa.vectranet.pl 26.02.13, 10:59 I klaksony mam w nosie. A jak jest jakiś natarczywy to zatrzymuję się, wrzucam awaryjne i idę oglądać tył samochodu, bo pewnie jadący za mną próbuje mi uświadomić, że nie mam sprawnych świateł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: A ja jeżdżę zgodnie z przepisami. IP: *.ip.netia.com.pl 26.02.13, 13:44 Wątpię. Czy oby na pewno zwalniasz przed każdym przejściem dla pieszych ? Zaskoczony ? Tak właśnie stanowi prawo. To co opisałeś to nie jest jazda zgodnie z przepisami. To tak samo wredne zachowanie jak i tego który na ciebie trąbi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rychu Re: A ja jeżdżę zgodnie z przepisami. IP: *.warszawa.vectranet.pl 26.02.13, 21:43 > Czy oby na pewno zwalniasz przed każdym przejściem dla pieszych ? Odpuszczam gaz. Zawsze jeśli przejście nie ma czynnej sygnalizacji świetlnej. Dziwne, nie? > To co opisałeś to nie jest jazda zgodnie z przepisami Przestrzeganie ograniczenia prędkości to nie jest jazda zgodna z przepisami? Ciekawe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cogito Re: jazda 50 km/h IP: *.polcard.com.pl 26.02.13, 11:00 > Szanowna Pani Redaktor, jazda z prędkością 50 km/h rzeczywiście może skończyć s > ię akompaniamentem z klaksonów, szczególnie wtedy gdy np jedzie się w ten sposó > b lewym pasem po drodze gdzie dopuszczalna prędkość to 80. Szanowny Panie Kac, na Karolkowej obowiazuje 50 km/h. Poza tym, w miejcach gdzie obowiazuje 80 km/h mozna (a czasem - nawet trzeba) jechac wolniej. Oczywiscie prawym pasem - ale z tym sie obaj zgadzamy. Odpowiedz Link Zgłoś
kac Re: jazda 50 km/h 26.02.13, 11:12 Oczywiście, że można jechać wolniej niż ograniczenie. Chodzi jedynie o to aby celowo nie spowalniać ruchu (ludzie na drodze potrafią sobie wzajemnie dokazywać i być w stosunku do siebie złośliwi; mechanizm jest tu trochę podobny do tego na forach - poczucie anonimowości budzi demony). Tam gdzie jest 50ka tam tak też należy jechać. Z zieloną strzałką faktycznie jest problem, dlatego w wielu krajach po prostu jej nie ma. Problem z nią jest taki, że o nakazie zatrzymania się przed skrętem w prawo na strzałce mało kto wie/pamięta. Odpowiedz Link Zgłoś
wilczek1968 Brak znajomości podstawowych przepisów... 26.02.13, 11:49 Kierowcy nie znają podstawowych przepisów. Kursy prawa jazdy wtłaczają im setki niepotrzebnych niuansów, liczb i w efekcie młody kierowca nie stosuje żadnych przepisów, bo ich nie zna. Tymczasem na drodze trzeba znać kilka podstawowych zasad i te powinno się wykuwać na kursach na blachę: - pierwszeństwo z prawej - wczesna sygnalizacja manewru kierunkowskazem (przed, nie w trakcie) - zatrzymywanie przed zieloną strzałką (warunkowym skrętem w prawo) - zakaz wyprzedzania/wymijania na przejściu dla pieszych - ustępowanie pierwszeństwa pieszemu na przejściu - jazda zdecydowana i czytelna dla innych kierowców O oczywistościach typu zatrzymywanie na czerwonym czy jazda z dozwoloną prędkością, zgodnie ze znakami nie piszę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Nie ma zakazu wymijania na przejściu dla pieszych. IP: 194.8.126.* 27.02.13, 15:02 > - zakaz wyprzedzania/wymijania na przejściu dla pieszych Wymijanie nie jest szczególnie niebezpiecznym manewrem. Poza tym zgodzam się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Nie o tym mówimy. IP: 194.8.126.* 27.02.13, 14:59 Mowimy o jeździe z prędkością 50km/h na drodze, gdzie taka jest prędkość dopuszczalna. Niestety, taka jazda to sfera marzeń, a 70km/h to standard na "zwykłych" ulicach w polskich miastach, co w połączeniu z zupełną niechęcią do zatrzymywania się przed przejściami dla pieszych powoduje, że przejście przez jezdnię jest bardzo trudne i czasami zdesperowany pieszy wejdzie na jezdnię, jeśli samochód ma do przejścia jakieś 30-40m, co według kierowców jest wejściem bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Nie każdy jest sprawnym młodzieńcem, który da radę przejść z prędkością 2m/s. Z przejść korzystają także inwalidzi, osoby starsze, matki z dziećmi, które często poruszają się znacznie wolniej. Ten przepis powinien zostać wykreślony z PoRD, gdyż jest bardzo niejasny i faworyzuje kierowców, gdyż zabity lub nieprzytomny pieszy nie jest się w stanie bronić i kierowca zawsze może powiedzieć, że pieszy mu wlazł. Powinien zostać wprowadzony przepis, że przed przejściem bez sygnalizacji kierowca musi się zatrzymać, jeśli pieszy ma zamiar przejść przez jezdnię. Tak jest w Norwegii, gdzie liczba zabitych pieszych (i nie tylko) jest symboliczna. Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Ja byłem świadkiem innego wypadku 26.02.13, 11:04 Warszawa, ul. Belwederska między Gagarina a Chełmską, wieczór, pusto... Przez przejście dla pieszych na czerwonym świetle przechodzi zamyślona-zakochana pinda z pieskiem. Piesek grzecznie trzy kroki za panią. Zamyślonej pani nie interesuje nic: ani to, że ma czerwone światło ani to, że jeśli w takiej sytuacji przechodzi przez jezdnię, to warto spojrzeć, czy coś nie jedzie. Owszem, jest wieczór, pusto na ulicy, ale spojrzeć warto, bo akurat jedzie motocyklista. Ten w ostatniej chwili odbił w prawo, zamyśloną pindę ominął, ale pieska już nie. Gość miał następnego dnia jechać ze znajomymi na urlop... Jemu nic się nie stało, ale motocykl do wyjazdu już się nie nadawał. Nie wiem, jak było w tym przypadku, ale wiem, że ślepe upieranie się, że to zawsze wina kierowców, to mocne przegięcie. Zwłaszcza, że autobusy zdecydowanie nie jeżdżą z taką prędkością, jak sportowe samochody. Szkoda, że pod opisem zdarzenia pojawił się napis: "pomożesz rodzinie", bo to świadczy, że mąż potrąconej szuka świadków mających potwierdzić winę kierowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: werner Re: Ja byłem świadkiem innego wypadku IP: *.cornerstone.pl 26.02.13, 11:30 Dlaczego uważasz, że szukanie świadków to coś złego. tak się składa, że znam tę rodzinę. chodzimy do tego samego przedszkola. postaw się w roli ojca/wdowca który został sam z małą córką. co złego jest w tym, że szuka świadków zdarzenia, którzy być może potwierdzą winę kierowcy? czy to że jeździ codziennie 8 czy 10 godzin, było ciemno i padał deszcz umniejsza jego winę jeśli żeczywiście popełnił błąd? co złego jest w szukaniu świadków i sprawiedliwości? temu człowiekowi świat zawalił się w jednym momencie. jeśli ta akcja może pomóć ustalić lub wykluczyć winę kierowcy, uważam że ojciec ma prawo ją prowadzić. Trzymam kciuki za jej powodzenie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Re: Ja byłem świadkiem innego wypadku 26.02.13, 14:00 Czytaj ze zrozumieniem. Nie widzę nic złego w szukaniu świadków, ale widzę wiele złego w szukaniu świadków mających potwierdzić z góry założoną tezę. Twierdzę i upieram się, że mam rację, że ów pan - wdowiec z córką, szuka świadków, którzy potwierdzą winę kierowcy a nie jego tragicznie zmarłej żony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Ja byłem świadkiem innego wypadku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.13, 15:04 szuka świadków - bo jedyną osobą, która złożyła wyjaśnienia jest kierowca, i jak nietrudno zgadnąć nie rpzyzna się do winy . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Microman Re: Ja byłem świadkiem innego wypadku IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.13, 16:37 Swiadkowie ktorzy sie zglosili sa odsylani do prowadzacego sprawe sierzanta. Nie maja udowodnic zadnej tezy. W zwiazku z brakiem zapisu jakiegokolwiek monitoringu maja pomoc w obiektywnym ustaleniu okolicznosci zdarzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ee Re: Ja byłem świadkiem innego wypadku IP: *.knf.gov.pl 26.02.13, 12:43 Stwierdzenie, moze ciut niefortunne, ale oznacza wg mnie, ze coreczka moze dostac rente. Jesli znajda kogos, kto potwierdzi im, ze wine ponosi kierowca autobusu, to mala ma szanse na comiesieczna rente do ukonczenia 18 r.z. (lub do ukonczenia studiow). I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Tu zginął człowiek, tam uszkodzony został tylko IP: 194.8.126.* 27.02.13, 15:05 motocykl. Tu dziecko nie ma matki, tam ktoś nie pojechał na urlop. Straty nieporównywalne w żaden sposób. Wartość tego motocykla jest niczym wobec ludzkiego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
intransigent Re: Widziałeś ten wypadek? Pomóż rodzinie zmarłej 26.02.13, 11:04 > to jest Warszawa kochani... zaraz posypią się wpisy broniące kierowcę Są tacy (np. niejaki aninianin), którzy twierdzą, że autobus to nie samochód i może przelecieć sobie na czerwonym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rychu Zakończcie durne klepanie w klawisze. IP: *.warszawa.vectranet.pl 26.02.13, 11:05 Równie dobrze może być sprawcą wypadku kierowca autobusu a równie dobrze piesza, która pod autobus wtargnęła. Stąd jak ktoś nie widział to proponuję nie zabierać głosu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arbas Re: Zakończcie durne klepanie w klawisze. IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.13, 11:13 Ależ oczywiście. I właśnie po to szukani są świadkowie. Szczególnie ci, którzy widzieli układ świateł w tym momencie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbigg Poczytaj DURNIU statystyki policji! IP: 193.0.116.* 26.02.13, 12:09 Wynika z nich jasno i niezbicie, że PIERWSZĄ przyczyną (40%) WSZYSTKICH wypadków śmiertelnych w Warszawie jest "nieprawidłowe zachowanie kierującego wobec pieszego na przejściu", w co nie wlicza się wypadków z nieprawidłowym zachowaniem pieszego (10%). Tu nie ma ŻADNEJ równorzędności - to cholerne tępe bydło morduje większość pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rychu Wyluzuj bo żyłka pierdząca pęknie. IP: *.warszawa.vectranet.pl 26.02.13, 21:45 Zgodnie ze statystyką nie powinno się szukać winnego, nie? Bo cretino wydał już wyrok w 40%? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Czy ktoś tu obwinia tego kierowcę? IP: 194.8.126.* 27.02.13, 15:08 To są raczej ogolne dywagacje na temat stanu (nie)bezpieczeństwa na naszych drogach i jego przyczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
reinardinho fatalny zakręt 26.02.13, 11:12 Jeździłem w ubiegłym roku prawie wyłącznie linią 109. Rzeczywiście – jest tam tak, jak wiele osób opisuje. Kierowcy pokonują ten łuk na czerwonym świetle. Robią to niezwykle często w kierunku OS. Górczweska, nigdy zaś w kierunku DW. Centralny. Straszna tragedia dla rodziny i jej niespełnionych marzeń. Trzymajcie się – szczerze Wam współczuję! Odpowiedz Link Zgłoś
ganro Re: fatalny zakręt 26.02.13, 11:16 W kierunku przeciwnym za nic mają buspas i jadą sobie tędy gdzie akurat jest zielone światło zmieniając pasy w ostatniej chwili. Tylko dureń urzedowy mógł wymyslić tam buspas jak ulica jest zamknięta. reinardinho napisał: > Jeździłem w ubiegłym roku prawie wyłącznie linią 109. Rzeczywiście ̵ > 1; jest tam tak, jak wiele osób opisuje. Kierowcy pokonują ten łuk na czerwonym > świetle. > Robią to niezwykle często w kierunku OS. Górczweska, nigdy zaś w kierunk Odpowiedz Link Zgłoś
tom_aszek Kasprzaka / Karolkowa od strony Woli 26.02.13, 16:21 ganro napisał: > W kierunku przeciwnym za nic mają buspas i jadą sobie tędy gdzie akurat jest > zielone światło zmieniając pasy w ostatniej chwili. > Tylko dureń urzedowy mógł wymyslić tam buspas jak ulica jest zamknięta. To nie sam buspas jest problemem ale układ ruchu na skrzyżowaniu Kasprzaka / Karolkowa w kierunku od Woli do Centrum. Na odcinku od Skierniewickiej buspas jest z prawej a samochody jadą sobie lewą; przed skrzyżowaniem, przy gimnazjum, "nagle" muszą zmieniać strony: niektóre autobusy (109, 105, 159) muszą jechać z prawego pasa w Karolkową w lewo a wszystkie samochody z lewego pasa w Karolkową w prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolkowa Zielona strzałka.... IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.13, 11:39 Ja również mieszkam niedaleko Karolkowej. Jeszcze nigdy nie widziałem autobusu ZTM (nieważne jaki numer), aby zatrzymał się przez zieloną strzałką zgodnie z przepisami obowiązującymi w Polsce! Wiem, że 98% Polaków nie respektuje tego przepisu, ale kierowcy autobusów powinni być pod tym kątem wyedukowani. Moim zdaniem winne czuć się mogą również odpowiednie osoby w ZTM... Według mnie zielona strzałka powinna zniknąć z polskich dróg, skoro Polacy nie potrafią ich odpowiednio wykorzystywać. To jest jakiś polski relikt, stąd śmiertelność na drogach jest u nas w porównaniu z innymi krajami taka a nie inna.... Odpowiedz Link Zgłoś
ganro Re: Zielona strzałka.... 26.02.13, 11:42 ale mądre rozwiązanie, głupcy nie potrafią jeździć to zabrać wszystkim samochody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolkowa Re: Zielona strzałka.... IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.13, 11:47 No tak, można się było spodziewać tego typu reakcji... Założę się, że "ganro" jeździ zgodnie z przepisami i zawsze zatrzymuje się przed zieloną strzałką... Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: Zielona strzałka.... 26.02.13, 11:50 Reakcja Twoja jest tez adekwatna, zakladam, ze Karolkowa nigdy nic nie ukradla, nigdy nikogo nie oszukala, nigdy nie byla antysemitka i przenigdy nie upokorzyla jakiegos homoseksualisty. Po prostu nie moze byc z Polski, chyba ze jest mniejszoscia narodowa zamieszkujaca obecny teren zajmowany przez Polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolkowa Re: Zielona strzałka.... IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.13, 11:57 Moim celem było zwrócenie uwagi na ten przepis. Może chociaż parę osób przeczyta ten wpis i dowie się o tego typu regulacji.... Być może w ten sposób parę istnień ludzkich (Polaków) zostanie uratowanych... Odpowiedz Link Zgłoś
ganro Re: Zielona strzałka.... 26.02.13, 12:13 Nie stosuje się do głupich przepisów tylko do własnej mądrości i nie będe stał jak nikt nie przechodzi a ruszał jak zapala się zielone światło dla przechodniów. Gość portalu: Karolkowa napisał(a): > No tak, można się było spodziewać tego typu reakcji... Założę się, że "ganro" j > eździ zgodnie z przepisami i zawsze zatrzymuje się przed zieloną strzałką... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolkowa Re: Zielona strzałka.... IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.13, 12:21 Taa...I wszystko jasne... Odpowiedz Link Zgłoś
ganro Re: Zielona strzałka.... 26.02.13, 12:29 Ciekawy jestem czy byś się zastosował do przepisu który by mówił, że jeżeli masz mniej niż 150 IQ to musisz na swoim czole napisać JESTEM GŁUPI? Odpowiedz Link Zgłoś
sojers1 Re: Zielona strzałka.... 26.02.13, 12:31 A wg przepis że nie wolno naruszać czyjejś nietykalności osobistej jest głupi, więc wolno mi bezkarnie trzepnąć ganro w twarz. Logika taka sama. Odpowiedz Link Zgłoś
ganro Re: Zielona strzałka.... 26.02.13, 12:34 A tak w ogóle to wiecie jak działa zielona strzałka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolkowa Re: Zielona strzałka.... IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.13, 12:45 Dla mnie przepis jest jak najbardziej zrozumiały... wystarczy przeczytać... Proponuję zwrócić szczególną uwagę na ust. 3... Rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. Nr 170, poz. 1393). Zgodnie z § 96 cyt. rozporządzenia: 1. Nadawany przez sygnalizator S-2 sygnał czerwony wraz z sygnałem w kształcie zielonej strzałki oznacza, że dozwolone jest skręcanie w kierunku wskazanym strzałką w najbliższą jezdnię na skrzyżowaniu, z zastrzeżeniem ust. 3. 2. Sygnał w kształcie zielonej strzałki, nadawany przez sygnalizator S-2, zezwalający na skręcanie w lewo, zezwala również na zawracanie z lewego skrajnego pasa ruchu, chyba że jest to zabronione znakiem B-23. 3. Skręcanie lub zawracanie, o których mowa w ust. 1 i 2, jest dozwolone pod warunkiem, że kierujący zatrzyma się przed sygnalizatorem i nie spowoduje utrudnienia ruchu innym jego uczestnikom. Odpowiedz Link Zgłoś
ganro Re: Zielona strzałka.... 26.02.13, 12:55 Tutaj nie chodzi o przepis a o realizację. Zielona strzałka jest powiązana z zielonym światłem dla przechodniów. Na większości skrzyżowań wygląda to tak, że zielona strzałka się nie świeci gdy przechodnie mają czerwone światło i zapala się w tym samym momencie kiedy przechodnie dostają zielone światło. Skutek jest taki, że kierowca stoi kiedy przechodnie stoją a może ruszyć kiedy piesi dostają zielone światło. Jest to jednoczesne zmniejszenie przepustowości skrzyżowania i rodzące sytuacje niebezpieczne bo tak naprawdę to ma sens ale tylko dla samochodów i ich kolizji a nie ratuje pieszego. Jak były stałe zielone strzałki to wystarczyło wprowadzic zapis o koniecznosci obowiązkowego zatrzymania się przed wykonaniem manewru. Odpowiedz Link Zgłoś
warzaw_bike_killerz Re: Zielona strzałka.... 26.02.13, 13:10 Osiem lat temu, bylo oczywiste, ze na swiecie sa prawoskrety z migajacym zoltym (a nie zielonym) forum.gazeta.pl/forum/w,51,28618540,28623896,Re_Co_na_to_miejski_inzynier_ruchu_Janusz_Galas.html Piec lat temu, znieciepliwiony napisalem, ze moze te zielone sa faktycznie zle: forum.gazeta.pl/forum/w,51,70505821,70505821,Dobrze_moze_zielone_strzalki_prawoskretu_sa_zle_.html Dzis moge jedynie dodac, ze zielone kierunkowe S3 w lewo nie kaza sie zatrzymywac, tylko sa faktycznie zielonym swiatlem, te w prawo sa warunkowym i do tego przepisy kaza sie zatrzymac. Co smieszniejsze sa strzalki w prawo niewarunkowe. Komplikacja wzgledem zachowania pod kazda ze strzalek znieczula lub nawet otumania. Dlatego trzeba powiedziec wprost - blaszki ze strzalka byly tansze i lepsze niz trzepanie kasy na zarowkach, potem zaslanianie ich workami, by znowu trzebac kase na zarowkach. OK. Niech trzepia kase nowoczesnymi sygnalizatorami, skoro juz blaszki byly zle (a nie byly, bo wyraznie byly warunkowe - nic nie swiecilo, byly zwyklym znakiem tabliczkowym, ktore warunkowo pozwalaly), to niech trzepia kase na zoltych strzalkach. Co zolte oznacza wszyscy wiedza bezwarunkowo - zolte migajace - jade wg schematu, gdyby swiatel nie bylo. Wiecie, ze nawet sa kraje, gdzie nie ma zielonego dla pieszego, tylko czerwone i migajace zolte? Odpowiedz Link Zgłoś
ganro Re: Zielona strzałka.... 26.02.13, 13:18 Bardzo dobrze napisane. Tak czy inaczej żaden przepis nie zastapi rozumu człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Zielona strzałka.... IP: *.ip.netia.com.pl 26.02.13, 13:25 Zapewniam Cię, że właśnie gdy jest zielona strzałka to na wiekszości skrzyżowań przy skręcie w prawo jest czerwone dla pieszych, po poprzeczy ruch pojazdów ma zielone. Właśnie gdy zapala się zielone to wtedy zapala się zielone dla pieszych (ten sam kierunek). Dlatego z punktu widzenia kierowcy autobusu manewr na zielonej strzałce jest bezpieczniejszy jeśli chodzi o pieszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbigg "Wieczny" prawoskręt = morderca w 40% wypadków! IP: 193.0.116.* 26.02.13, 11:59 40% wypadków śmiertelnych w Warszawie to piesi zamordowani na pasach. (Nie wlicza się w to "wtargnięć" na czerwonym, lub tam gdzie nie ma przejścia - to dodatkowe 10%). To jest absolutny rekord europejskich stolic! Zapewne podobne statystyki są dopiero gdzieś w Bejrucie, Kabulu i Kinszasie. Co za to odpowiada? W większości pełna swoboda skrętu w prawo - jak nie zielona strzałka, to zielone "na wprost", na którym skręca się w prawo. Kierowcy patrzą na ogół w lewo, czy coś w nich nie walnie, jak mają wolne, to z piskiem opon skręcają w prawo, ignorując obecność pieszych na przejściach. Ulubiony sport odmóżdżónego bydła, to śmignąć przed nosem pieszego, który właśnie prawidłowo wchodzi na zebrę na swoim zielonym. Jestem prawie pewien, że ofiara wypadku zginęła tak właśnie... Tak ginie ktoś w Warszawie średnio co miesiąc. Średnio co dwa dni - odnosi ciężkie rany. 90% kierowców nie przestrzega przepisów towarzyszących "zielonej strzałce". Policja ma to w dupie (karze za to... 20 kierowców dziennie w całym mieście! Tylu narusza ten przepis na jednym skrzyżowaniu zebrze w jednym cyklu świateł) Centrum monitoringu przyznaje rozbrajająco, że nie monitoruje takich wykroczeń w ogóle! Więc jedyne rozwiązanie, to likwidacja zielonych strzałek na szczególnie ruchliwych skrzyżowaniach oraz wprowadzenie ograniczeń do 30-40 km/h - to się sprawdza w cywilizowanych miastach Europy i nie powoduje korków, wbrew pozorom. Jak tępe, chamskie, bydło za kierownicami nie potrafi korzystać z tego przywileju, to niech tkwi w korkach, życie ludzkie jest ważniejsze. W tej sprawie bombardujmy listami te dwie instytucje: Grażyna Lendzion Dyrektor Zarządu Dróg Miejskich ul. Chmielna 120 00 - 801 Warszawa Janusz Galas Zastępca Dyrektora Urząd Miasta Stołecznego Warszawy Biuro Drogownictwa i Komunikacji - Inżynier Ruchu m. st. Warszawy ul. Solec 48, 00-382 Warszawa Mają obowiązek odpisać w trybie administracyjnym - niech się tym zajmują! Może choć dla świętego spokoju wreszcie COŚ z tym zrobią. Pamiętaj: następnym zamordowanym przez debila może być TWOJE DZIECKO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robson Re: "Wieczny" prawoskręt = morderca w 40% wypadk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.13, 13:07 I za te trupy winisz zielona strzałke? Juz sie widze co poniektorym we łbach zupelnie gotuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbigg Re: "Wieczny" prawoskręt = morderca w 40% wypadk IP: 193.0.116.* 26.02.13, 13:41 Nie gotuje mi się we we łbie - może w twoim się gotuje, bo nie czytasz spokojnie i ze zrozumieniem. Cytuję policyjne statystyki, które mówią, że 40% WSZYSTKICH wypadków śmiertelnych (nie tylko tych z udziałem pieszych) to wina kierowców źle przejeżdżających zebry. Powtórzyć jeszcze raz? Proszę (poczytaj wolno i na głos): 40% WSZYSTKICH wypadków śmiertelnych (nie tylko tych z udziałem pieszych) to wina kierowców źle przejeżdżających zebry. Inne statystyki mówią, że ponad 90% nie zatrzymuje się przy "zielonej strzałce". Powtarzam: Inne statystyki mówią, że ponad 90% nie zatrzymuje się przy "zielonej strzałce". Policja potwierdza, że właśnie to zachowanie odpowiada za WIĘKSZOŚĆ wypadków. Sama strzałka oczywiście nie jest winna, podobnie jak zapałki nie są winne pożarów. Z jakichś jednak powodów nie daje się zapałek np. niedorozwiniętemu dziecku, nie należy więc też dawać zielonych strzałek odmóżdżónemu bydłu za kierownicami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Nie obrażaj bydła. IP: 194.8.126.* 27.02.13, 15:19 Zielona strzałka jest traktowana jako zielone światło. Kierowcy nie chcą pamiętać, że tak naprawdę mają czerwone światło i mogą wjechać na skrzyżowanie przy zielonym świetle przy spełnieniu kilku warunków. Ponieważ 99% kierowców nie spełnia tych warunków, to trzeba ten "przywilej" zabrać. > Tak ginie ktoś w Warszawie średnio co miesiąc. Znacznie częściej. w 2011r. w Warszawie w wypadkach drogowych zginęło 90 osób przy 22 w porównywalnym ludnościowo Wiedniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbigg Bombardujmy listami te instytucje! IP: 193.0.116.* 26.02.13, 12:03 Napisz, co myślisz o morderczym terrorze nadużywanych przez miasto i zupełnie niemonitorowanych "zielonych strzałek": Grażyna Lendzion Dyrektor Zarządu Dróg Miejskich ul. Chmielna 120 00 - 801 Warszawa Janusz Galas Zastępca Dyrektora Urząd Miasta Stołecznego Warszawy Biuro Drogownictwa i Komunikacji - Inżynier Ruchu m. st. Warszawy ul. Solec 48, 00-382 Warszawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LS Re: Bombardujmy listami te instytucje! IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.13, 14:30 skąd się biorą tacy kretyni jak Zbigg i Karolkowa?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Domagają się zwiększenia bezpieczenstwa na drogach IP: 194.8.126.* 27.02.13, 15:20 to są kretynami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbigg Nie pytasz, kretynie, skąd się bierze tyle trupów? IP: 193.0.116.* 26.02.13, 14:46 Dlaczego Warszawa przoduje w statystyce ludzi ciężko poranionych i zabitych podczas prawidlowego przechodzenia na zielonym świetle? Czemu takich wypadków jest bardzo mało w Berlinie, Wiedniu czy Oslo? Bo jest tam mniej debili za kółkami, czy także dlatego, że jest lepsza organizacja ruchu, świateł itp.? A także egzekwowanie przepisów horrendalnymi karami? Czemu Polacy nagle zaczynają przestrzegać tych "durnych" przepisów w tamtych krajach? Nie zaciekawiło cię to? Zapewne należysz do tych 95% tępych szowinistów kierownicy, którym sprawia radość przejeżdżanie pieszym "po czubkach butów", gdy oni przechodzą na zielonym, a ty skręcasz w prawo. Spróbuj sobie wyobrazić, że tak ginie pod kołami twoja matka, żona, albo dziecko, a potem pisz coś o "kretynach" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Nie pytasz, kretynie, skąd się bierze tyle tr IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.13, 17:28 Chciałabym zauważyć, iż wypadki wśród pieszych są powodowane również przez nich samych. Dla przykładu jadąc wczoraj dwu pasmową jezdnią (w jednym kierunku), mając zielone światło, musiałam prawie się zatrzymać, aby przepuścić chłopaka, który miał czerwone światło, był ubrany w ciemne ubrania, czapkę, a do tego rozmawiał przez tel.! uważam, że przede wszystkim, należy edukować dorosłych, którzy na przejściu dla pieszych zachowują się jak święte krowy!! A dzieci powinny mieć obowiązkowe szkolenia z przejścia dla pieszych co roku!!! Nie bronię oczywiście kierowców, pomimo, iż sama nim jestem, i właśnie dlatego, że nim jestem, zanim wejdę na pasy lub gdy mam zielone światło, wolę zaczekać te parę sekund, aż wszyscy kierowcy się zatrzymają- dając o swoje bezpieczeństwo. dodam jeszcze, że sama chętnie zatrzymuję się przed przejściem, jak ktoś grzecznie stoi i czeka, a jeszcze dokopałabym tym, którzy wchodzą na przejście przed samym samochodem. Chciałabym również zauważyć, że w tych innych krajach ....... ludzie są nauczeni kultury, kultury przechodzenia przez przejścia dla pieszych i nie traktują jezdni jak przydomowy ogródek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbigg Toteż: 40% z winy kierowców, 10% z winy pieszych IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.13, 23:35 To publikuje policja, poszukaj sobie. Wiem, że piesi bywają winni, ale CZTERY RAZY CZĘŚCIEJ winni są kierowcy!!! Chociaż wiedzą, jak wielkie stanowią dla pieszych zagrożenie, OLEWAJĄ większość przepisów dotyczących bezpieczeństwa pieszych. Zachowują się jak BYDŁO. A na BYDŁO jest jedna metoda: BAT. Dlatego np. w Norwegii takie wypadki się niemal nie zdarzają, bo kierowca który naruszy przepisy o bezpieczeństwie pieszego (inne zresztą też) płaci w przeliczeniu TYSIĄCE złotych. Za zabicie pieszego idzie do pierdla, bez zawieszenia. W Polsce jest niemal bezkarny - za naruszanie przepisów zielonej strzałki czy pierwszeństwa pieszych NIKT go nie ściga, nie karze. W ŻYCIU nie widziałem, by patrol zatrzymał kogoś, kto nieprawidłowo przejechał zebrę, z pieszymi przechodzącymi na zielonym! I dlatego w takich sytuacjach jest najwięcej ofiar (mówi się z emocjami o tych śmiertelnych - zdarzające się co drugi dzień potrącenia są mniej medialne - mimo że wielu ludzi ląduje na całe miesiące w szpitalu, wielu nie odzyska nigdy pełnej sprawności. Bo CHOLERNEMU BYDŁU SIĘ SPIESZY. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Toteż: 40% z winy kierowców, 10% z winy piesz IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.13, 10:39 Ze statystyk policji wynika, iż w 2011 roku na 32 188 wypadków ( - stanowią ok 80 % ogółu), 4 515 wypadków było spowodowane poprzez "nieprawidłowe zachowanie wobec pieszego (nieprawidłowe przejeżdżanie przejść dla pieszych oraz nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu)". Natomiast z pozostałych ok 20 % wypadków - 4 377 spowodowane były przez pieszych. A więc skąd te statystyki 40% i 10%? W Norwegii kierowcy są uczuleni od początku, że pieszy jest "świętym na drodze". Oczywiście szkoda osób, które zginęły pod kołami samochodu, osób, które zginęły w wypadku drogowym ale tu potrzebna jest edukacja od najmłodszych lat. Uważam również, że osoby, które się nie nadają do prowadzenia samochodu, które nie potrafią potrafią zdać egzaminu na prawo jazdy, nie powinny prowadzić. Mam nadzieję, że rodzina zmarłej dziewczyny znajdzie świadków i sąd będzie mógł dociec prawdy. Za każdym razem tj tragedia dla rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Re: Toteż: 40% z winy kierowców, 10% z winy piesz IP: 194.8.126.* 27.02.13, 15:30 > W Norwegii kierowcy są uczuleni od początku, że pieszy jest "świętym na drodze" Tak, bo nic go fizycznie nie chroni, więc prawo wymusza ochronne zachowania u tych, którzy mogą zrobić komuś krzywdę. Większa odpowiedzialność spoczywa tam na tych, którzy mogą wywołać większe szkody. > Oczywiście szkoda osób, które zginęły pod kołami samochodu, osób, które zginęły > w wypadku drogowym ale tu potrzebna jest edukacja od najmłodszych lat. Tak. Najważniejsza jest tu rola rodziców. > Uważam również, że osoby, które się nie nadają do prowadzenia samochodu, które > nie potrafią potrafią zdać egzaminu na prawo jazdy, nie powinny prowadzić. Myślę, że co najmniej 50% populacji nie nadaje się do prowadzenia pojazdu, który może jechać swobodnie z prędkością ponad 40km/h. Prawo jazdy nie powinno być aż tak masowe, a zdecydowanie bardziej elitarne, a jego posiadacze powinni przechodzić regularnie badania psychologiczne i "recertyfikować się" co 5 lat, żeby wyrugować nieprawidłowe zachowania na jezdni, gdyż "ja już mam prawo jazdy i mogę mieć przepisy w dupie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Toteż: 40% z winy kierowców, 10% z winy piesz IP: *.centertel.pl 27.02.13, 16:14 Myślę, że co najmniej 50% populacji nie nadaje się do prowadzenia pojazdu, który może jechać swobodnie z prędkością ponad 40km/h. Prawo jazdy nie powinno być aż tak masowe, a zdecydowanie bardziej elitarne, a jego posiadacze powinni przechodzić regularnie badania psychologiczne i "recertyfikować się" co 5 lat, żeby wyrugować nieprawidłowe zachowania na jezdni, gdyż "ja już mam prawo jazdy i mogę mieć przepisy w dupie". W pełni zgadzam się z wypowiedzią pomimo, iż sama jestem kierowcą, rzadziej pieszym i pomimo, że zdarza mi się złamać przepisy, a właściwie komu się nie zdarza? Powinni obowiązkowo wprowadzić badania psychologiczne, nie tylko dla kierowców zawodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Dokładnie, komu się nie zdarza? IP: *.smgr.pl 27.02.13, 19:19 Jako pieszy też nie zawsze przechodzę na przejściu, ale zawsze się dokładnie rozejrzę i nie wejdę przed samochód, chociaż i tak łamię prawo. Przejdę też na przejściu dla pieszych na czerwonym o drugiej w nocy, gdy nie ma ruchu. Jako rowerzysta też czasami przejadę przez przejście dla pieszych przez mało ruchliwą ulicę, jeśli jest w ciągu ddr, a jakiś idiota postawił znak końca ddr przed samym przejściem i początku ddr ponownie zaraz za przejściem uprzednio upewniwszy się, że nic nie jedzie. Jak ktoś pojedzie w niezabudowanym 110km/h przy zerowym ruchu, to też nie jest raczej problemem. Ważne jest, aby w gęstym ruchu miejskim jechać naprawdę uważnie i nie rozpraszać się nie wiadomo czym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Re: Nie pytasz, kretynie, skąd się bierze tyle tr IP: 194.8.126.* 27.02.13, 15:25 > A dzieci powinny m > ieć obowiązkowe szkolenia z przejścia dla pieszych co roku!!! Zgadzam się. A kierowcy coroczne obowiązkowe szkolenia z przejeżdżania przez przejścia dla pieszych. > sama chętnie zatrzymuję się przed przejściem, jak ktoś grzecznie stoi i cze > ka, Jesteś chlubnym wyjątkiem w Polsce. > Chciałabym również zauważyć, że w tych innych krajach ....... ludzie są nauczen > i kultury, kultury przechodzenia przez przejścia dla pieszych i nie traktują je > zdni jak przydomowy ogródek. Zgadzam się. Tam kultura jest zdecydowanie większa, co jest choćby widoczne przy wsiadaniu do zbiorkomu i ... przy przechodzeniu pieszych na czerwonym świetle, gdy nie jadą samochody - tam normalne, u nas piętnowane. Odpowiedz Link Zgłoś
taka_prawda500 Widziałeś ten wypadek? Pomóż rodzinie zmarłej k... 26.02.13, 17:36 Wyrazy współczucia dla męża i córeczki [*] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Widziałeś ten wypadek? Pomóż rodzinie zmarłej k... IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.13, 17:39 Zapomniałam dodać, iż bardzo współczuję rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ghty Widziałeś ten wypadek? Pomóż rodzinie zmarłej k... IP: *.play-internet.pl 26.02.13, 18:15 ZLIKWIDOWAĆ ZIELONE STRZAŁKI - kierowcy się przed nimi nie zatrzymują - jak już się ktoś zatrzyma to go reszta otrąbi, zwyzywa, zajedzie drogę - skręcają nawet gdy strzałka się nie pali - skręcają nawet gdy strzałki w ogóle nie ma - wymuszają pierwszeństwo na pieszych i tych co mają zielone - światło w międzyczasie może się zmienić i spóźniony strzałkowicz zagraża pieszym po skręcie - wielu kierowców nie rozumie: "jechać, pod warunkiem że ... " tyko: "jechać" lub "nie jechać" Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Widziałeś ten wypadek? Pomóż rodzinie zmarłej 26.02.13, 19:47 to już było.... www.se.pl/wydarzenia/kraj/wracaja-zielone-strzalki_655.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TT sam masz piedzącą żyłkę tam... IP: *.dynamic.chello.pl 26.02.13, 23:36 ...gdzie normalni ludzie mają mózg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grz Przykład z TIRem IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.13, 08:46 Do idiotów za kółkiem przemawia tylko przykład z TIRem. Jak sobie wyobrażą, że mają pierwszeństwo na skrzyżowaniu, ale powinni ustąpić TIRowi, to coś w tych ich bezrefleksyjnych łepetynach zaczyna trybić. Jak ktoś im powie, że łatwiej zatrzymać TIRa i tylko to jest powodem, dla którego powinni ustępować pierwszeństwa, to czują wewnętrzny sprzeciw. Jak przeczytają, że osobówka jest poniżej linii kół... to zaczynają krzyczeć, że jak tak można. A jak im kierowca TIRa powie, że w starciu z nim nie mają szans i powinni uważać, to się gotują. Macie kierowców TIRów za bandytów i morderców. Sami nimi jesteście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Kierowcy jeżdżą jak cymbały. IP: 194.8.126.* 27.02.13, 14:26 Nie wszyscy, ale wystarczająco dużo. Wczoraj jeden się zatrzymuje przed przejściem dla pieszych, piesi wchodzą na jezdnię a na drugim pasie śmiga sobie cymbał i ma życie ludzkie w rzyci. Za takie wykroczenie kara jest śmieszna - 10pkt. i 500zł, ponadto szansa na karę pomijalnie mała. Takie zachowania kierowców to norma: www.wykop.pl/ramka/1423327/potracil-dziewczynke-nagraly-to-kamery-wyprzedzal-na-przejsciu-dla-pieszych/?sR=666d5a7a4668466c5954673d Odpowiedz Link Zgłoś