Gość: -ja- IP: *.devs.futuro.pl 04.04.13, 08:16 Bzdura, kilka lat temu jechałem rosyjskim składem i drzwi także się otworzyły w trakcie jazdy. Skład zwolnił i po dojechaniu na stację z głośników poszła prośba o opuszczenie wagonów. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
obojetnie_co_bedzie Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty st... 04.04.13, 08:21 Dobrze, że pasażerowie powiadomili maszynistę. Długo to trwało, ale dobrze, że skład został wycofany. Ale dlaczego ktoś czuje się zbulwersowany? Zawiodła technika, a na takie wypadki każdy powinien być wyposażony w odpowiednią dozę rozsądku. Pasażerowie jednak, tak w metrze jak i w autobusach, nagminnie lekceważą zakz opierania się o drzwi. Gdyby z powodu jakiejś awarii drzwi otworzyły sie w trakcie jazdy, to mielibyśmy tragedię. I kto wtedy byłby winny ? Przejechaliście dwie stacje z otwartymi drzwiami. W takiej sytuacji każdy rozsądy odsuwa się jak najdalej, a co delikatniejsi wysiadają po jednej stacji, ostrzegajac zresztą wszystkich wsiadających (i powiadamają służby przez żółty telefon). Pamiętajcie, że nasi ojcowie jeździli tramwajami bez drzwi w ogóle, na podestach, na stopniach. Kaskaderzy ? Odpowiedz Link Zgłoś
zlosliwy.janek Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty 04.04.13, 08:37 obojetnie_co_bedzie napisał(a): > Pamiętajcie, że nasi ojcowie jeździli tramwajami bez drzwi w ogóle, na podestac > h, na stopniach. Kaskaderzy ? Tak, a tramwaje te pędziły z prędkością 20 km/h i w trakcie jazdy można było wskoczyć i wyskoczyć. Nie widzisz różnicy? Odpowiedz Link Zgłoś
asperamanka Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty 04.04.13, 08:51 Oj tam, jeszcze ze 20 lat temu pociągi podmiejskie, czyli tzw. "kible", jeździły notorycznie z otwartymi drzwiami, i to nieco prędzej niż 20 km/h. I nieraz, jeśli nawet drzwi się chciały zamknąć, to pasażerowie im "pomagali", żeby się nie zamknęły, bo "elektoratowi" przyjemniej było pić i palić przy otwartych. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: World Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty IP: *.lpp.com.pl 04.04.13, 10:58 To musi być zemsta smoleńska :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty IP: *.um.warszawa.pl 04.04.13, 12:51 "Piętrusy" często tak jeździły. Siadało się na podłodze w otwartych drzwiach, nogi na schodku, papierosa można było sobie zapalić i lepiej trzeźwieć w podróży. Może i tam ktoś wypadł, ale ja nie słyszałem. Odpowiedz Link Zgłoś
obojetnie_co_bedzie Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty 04.04.13, 20:33 I metro, i wspomniane tramwaje poruszały się z prędkością ok 40 km/h. Nie widzę róźnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
k-x Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty 07.04.13, 18:23 Tak, a tramwaje te pędziły z prędkością 20 km/h... Nie widzisz różnicy? Ja widzę, bo tramwaje pędziły i 50 km/h z "winogronami" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Pasażerowie(...)nagminnie lekceważą.... IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.13, 09:09 to ZTM nagminnie lekceważy bezpieczeństwo pasażerów.To ZTM wymyślił sobie takie normy zapełnienia metra i autobusów,że pasażerowie czesto nie mają innej możliwości jak opierać się o drzwi.Przecież pojazd w którym ludzie nie jadą "na glonojada" to "muchowóz".Zlikwidować,zaorać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hu Pierwszy raz? ja widziałem parę razy IP: 62.159.77.* 04.04.13, 11:08 jak drzwi na chwilę się otworzyły i zamknęły w czasie jazdy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: Pierwszy raz? ja widziałem parę razy IP: *.artcomp.waw.pl 04.04.13, 11:26 Ja widziałem raz. W poprzednim wieku, ale jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: check Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty IP: 79.141.160.* 04.04.13, 10:18 Ale to już było... Link Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fred Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.13, 21:36 Ludzie jeżdżą ze słuchawkami, czasami podpici, głusi, ślepi, chorzy, ułomni, a czasami po prostu wagony są napakowane po brzegi... Takie rzeczy absolutnie nie mogą się zdarzać, a tłumaczenie, że to "rosyjskie składy" i do tego 20 letnie to jest kpina za którą gość który to powiedział powinien wylecieć z roboty na zbity pysk. Jeżeli nie spełniają tak podstawowych kryteriów bezpieczeństwa to trzeba albo wycofać, albo przystosować, żeby jednak minimalne standardy zapewniały. Aż takie trudne to w obecnych czasach nie jest - czujniki, fotkomórki, łączność przewodowa/bezprzewodowa - wszystko za grosze dostępne. Każde drzwi powinny mieć niezależne dwa czujniki - np.: jeden stykowy, drugi fotokomórka. Poza tym powinny być czujniki identyfikujące stacje, tak aby drzwi zawsze się otwierały po właściwej stronie. A to że nie ma telefonów alarmowych w wagonach pozostawiam bez komentarza - ręce opadają. Odpowiedz Link Zgłoś
lukask73 Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty 19.11.13, 13:35 obojetnie_co_bedzie napisał(a): > Ale dlaczego ktoś czuje się zbulwersowany? Zawiodła tech > nika, a na takie wypadki każdy powinien być wyposażony w odpowiednią dozę rozsą > dku. Jak przechodząc na zielonym świetle zostaniesz przejechany przez kierowcę, który też miał zielone, zmienisz zdanie. Na szczęście w naszym kraju to się nie zdarzy, ponieważ są twarde wymogi bezpieczeństwa i musi istnieć niezależny system, który kontroluje, czy przypadkiem program sygnalizacji nie był tworzony po pijaku. W razie błędu (zapalenia dwóch kolidujących zielonych) natychmiast wyłącza się całość i migają żółte. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paulek Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty st... IP: *.static.chello.pl 04.04.13, 08:24 W takich układach stosuje się przekaźniki bezpieczeństwa, a w przypadku dużych oszczędności dwa styczniki połączone szeregowo. No i dyrektywa maszynowa wymaga takich układów, więc znaczy to że pociągi nie spełniają warunków tej dyrektywy i nie powinny jeździć. Odpowiedz Link Zgłoś
wmc-33 To jakiś absurd 04.04.13, 08:31 Drzwi się mogą nie zamknąć, ale pociąg nie ma prawa wtedy ruszyć, a maszynista musi otrzymać odpowiedni sygnał (albo nie otrzymać potwierdzenia, że się zamknęły). Nawet w ZSRR skonstruowanie obwodów elektrycznych w sposób wykluczający opisaną sytuację nie stanowiło problemu. Do tego przycisk alarmowy, którego zadziałania maszynista może nie zauważyć, a po zauważeniu ma prawo kontynuować jazdę z mniejszą prędkością??? To jakiś totalny, kretyński burdel, a nie kolej podziemna. I do tego te tłumaczenia, za które ich autor i wszyscy jego przełożeni powinni wylecieć na zbity pysk z roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (gość portalu) Zamiast wylecieć, dostanie premię. Dobry rzecznik IP: *.static.chello.pl 04.04.13, 09:50 to jak dobry prawnik. Ma tak paplać, żeby zaciemnić obraz zdarzenia, a światłością swojej wypowiedzi olśnić tłumoków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uvw Re: Zamiast wylecieć, dostanie premię. Dobry rzec IP: *.opera-mini.net 04.04.13, 10:29 Dokladnie! Niech szmaciarza wykopia! Ludzie mogli sie zabic a on "jesze jedna stacyjke wolniej podjedzie"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FrozN Re: To jakiś absurd IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 01:05 Rozumiesz pojęcie czujnika? Czy ciężko? Kiedy czujnik (stycznik w tym wypadku) wykryje, że drzwi nie są zamknięte nie pozwoli w ogóle na ruszenie składem. Ale jako, że stycznik był uszkodzony nie przesłał sygnału do lokomotywy, że drzwi są zamknięte i maszynista po prostu ruszył. Tak jak to czyni na każdej stacji. Przycisk alarmowy jeśli zauważył dopiero po ruszeniu z Imielinu to zwolnił i zatrzymał się na Stokłosach. A potem po wyprowadzeniu pasażerów prawdopodobnie dojechał do "pętli" na Wilanowskiej i został tam zatrzymany do nocy, bądź zawrócony na zajezdnię na Kabatach. Trochę logicznego myślenia, a nie od razu wieszania psów na bogu ducha winnych ludziach. Odpowiedz Link Zgłoś
zlosliwy.janek Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty st... 04.04.13, 08:36 Nie rozumiem jak ludzie odpowiedzialni za metro mogą tak bagatelizować problem. 1. Co to znaczy maszynista usłyszał alarm dopiero????? To znaczy, że a) guzik nie jest testowany b) maszynista nie jest przygotowany do tego co ma robić gdy guzik został wciśnięty c)system jest sam w sobie słaby i albo należy bezzwłocznie to zmodyfikować albo wycofać NIEBEZPIECZNE wagony 2. Co to znaczy popsuł się malutki element???? Jeśli jest tak, że popsuje się malutki element i może to się skończyć śmiercią ludzi to znaczy, że te wagony są niebezpieczne i należy je natychmiast wycofać A pan rzecznik bredzi coś o bezawaryjności. Brawo. Teraz powinno się zwolnić pana rzecznika, tak na dobry początek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty IP: *.233.60.65.static.msgaz.pl 04.04.13, 08:45 Teraz taka moda, niestety - im większa porażka, tym bardziej bredzą, że nie ma żadnego problemu. Wszędzie i na każdym kroku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikt Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty IP: *.dynamic.mm.pl 04.04.13, 09:41 A może wystarczy użyć mózgu w takiej sytuacji zamiast szczuć na obsługę. Każdy człowiek sam ma największy wpływ na swoje bezpieczeństwo i od własnej wyobraźni zależy czy potrafi zachować się rozważnie, czy bezmyślnie. Odpowiedz Link Zgłoś
stefanpajonk Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty 04.04.13, 12:54 Rozumiem, że do metra wchodzisz w gumiakach, o ile chodź raz w życiu widziałeś metro. 1) Mogło się to trafić w godzinach tłoku, wtedy jest taki ścisk że przy każdym otwarciu drzwi tłum lekko się wylewa. 2) Maszynista nie reaguje/guzik alarmowy nie działa ? To kpia, przez ten czas od wciśnięcia guzika alarmowego do reakcji służb mogłoby się wydarzyć 1500 100 900 rzeczy po których Polska nie wybudowała by już nigdy metra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ax Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.13, 23:52 No właśnie to zacznij używć tego mózgu bo wygląda, że się przechwalasz, że go masz... Pierwsza sprawa - metro często jest napakowane po brzegi - gdyby w takim momencie drzwi się otworzyły - murowane co najmniej kilka trupów. Druga sprawa - nie wszyscy jeżdżący to zdrowi i rozsądni 30-latkowie. Jeżdżą ślepi, głusi, w słuchawkach, pijani, chorzy, etc.etc. Wypowiedź rzecznika jest skandaliczna i absolutnie nie do zaakceptowania. Podobnie jak zarządzani bezpieczeństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty st... IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.13, 08:48 ja również byłem kilka lat temu świadkiem identycznej sytuacji i też w okolicach stacji Natolin - Stokłosy. Nie pamiętam już czy pociąg ruszył z otwartymi drzwiami czy otworzyły się w czasie jazdy. Na szczęście było około 10-11 i pociąg był prawie pusty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JARO Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty IP: *.dmbigbg.com.pl 04.04.13, 08:48 TO ZAMKNELY SIE PRZED IMIELINEM CZY STOKLOSAMI? STRASZNIE DUPY DAJECIE Z TYMI ARTYKUŁAMI Odpowiedz Link Zgłoś
kilovolt Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty 04.04.13, 10:33 Jakbyś doczytał to wiedział byś że tu i tu. Taka sytuacja wystąpiła dwa razy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomo Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty st... IP: *.lukman.pl 04.04.13, 08:50 Żądam ograniczenia prędkości metra. Nie może być tak że metro PĘDZI dla czyjejś uciechy i to z otwartymi drzwiami. Czy ktoś tam w ogóle słyszał o BEZPIECZEŃSTWIE? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Clemson81 Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.04.13, 09:08 "Żądam ograniczenia prędkości metra. Nie może być tak że metro PĘDZI dla czyjejś uciechy i to z otwartymi drzwiami. Czy ktoś tam w ogóle słyszał o BEZPIECZEŃSTWIE?" Bez paniki w Warszawie metro jezdzie z maksymalna predkoscia 60km/h wiec nie pedzi jakoś zawrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
robert_zoliborz Nie prawda że zdarzyło się to pierwszy raz!!!!! 04.04.13, 09:40 Jeszcze w czasach kiedy metro kończyło trasę na Gdańskim jechałem rosyjskim składem z otwartymi drzwiami. Zdarzyło się to własnie wtedy kiedy pociąg podjeżdżał na Dw. Gdański, po wcześniejszym postoju w tunelu. Faktycznie robi to niesamowite i przerażające wrażenie, osoby który stały przy drzwiach było po wyjściu na stacji wyraźnie trzęsły się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Istari Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty st... IP: 94.42.81.* 04.04.13, 09:53 Ale czegoś w tym wszystkim nie rozumiem... Skoro przycisk nie zadziałał jak należy (pasażer nie musi wiedziec, że w starych wagonach nie ma możliwości łączności z maszynistą a sam przycisk tylko go o "czymś" alarmuje) i widać do tego, że pociąg dalej jedzie bez reakcji ze strony maszynisty to pytanie jest następujące: Czy pasażer w tej sytuacji ma prawo użyć hamulca bezpieczeństwa? Biorąc pod uwagę pomysłowość naszych służb i interpretację prawa, pewnie taka osoba miałaby przykrości z powodu zastosowania hamulca w sposób nieuzasadniony... bo powiedziano by, że maszynista alarm z przycisku usłyszał i jakoś tam zareagował. No ale co ma powiedzieć pasażer który naciska... nie widzi reakcji, pociąg dalej jedzie i myśli od razu, że coś się zaraz może stać? Powinien moim zdaniem użyć dźwigni hamulca. Ktoś się w temacie orientuje? Odpowiedz Link Zgłoś
kilovolt Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty 04.04.13, 10:45 W wagonach metra nie ma hamulca bezpieczeństwa, jedyna możliwość reakcji przez pasażerów to ten przycisk awaryjnego pwiadamiania. Tylko bardzo dziwne jest, że po otrzymaniu tego sygnału przed stacją Imielin maszynista pojechał sobie jak gdyby nic jeszcze do stacji Stokłosy zamiast na stacji Imielin sprawdzić wszystko dokładnie co jest nie w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
stefanpajonk Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty 04.04.13, 12:57 Strach się bać, a może maszynista musiał ruszać bo nadjeżdżał kolejny pociąg, strach się bać czy ktoś nad tym wszystkim panuje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty IP: *.20-2.cable.virginmedia.com 04.04.13, 14:50 > Strach się bać, a może maszynista musiał ruszać bo nadjeżdżał kolejny pociąg Niczego nie musiał - zdaje się, że w tunelu jest sygnalizacji, i maszynista kolejnego pociągu ma psi obowiązek zatrzymać się, jeśli przed nim stoi wcześniejszy pociąg. Odpowiedz Link Zgłoś
korea.vs.usa Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty 04.04.13, 18:02 Po pierwsze gó... możesz wiedzieć. Metro jest tak skonstrułowane, aby żaden pociąg się ze sobą (na siebie) nie nakładał. Bardziej rozkład. Metro nawet jeżeli by nadjeżdzało marne by miał szanse maszynista żeby zauważyć. To była po prostu (pewnie) czysta usterka techniczna, no jak miało to być przez nie uwage skoro reszta drzwi było zamknięte. Pozdrawiam Andrzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.K. Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty IP: 194.246.124.* 04.04.13, 13:08 Ależ oczywiście że jest hamulec bezpieczeństwa. W starych "ruskach" zaraz obok drzwi jest przyczepiona pionowo do ściany stalowa rurka zakończona prostopadłą do niej wajchą. To jest właśnie ten hamulec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krg Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.04.13, 14:00 Ty sam jestes hamulec. To jest dzwignia awaryjnego otwierania drzwi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pm Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.13, 22:27 mimo wszystko w pociągu są hamulce. w strych wagonach chyba nad drzwiami do innego wagonu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krg Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.04.13, 00:16 Nie ma, tam sa tylko manometry i wolto/amperomierz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: check Ale to już było... IP: 79.141.160.* 04.04.13, 10:16 "W pociągu metra ruszającym ze stacji Wawrzyszew, w kierunku stacji Metro Młociny, otworzyły się wszystkie prawe drzwi. Pociąg, po przejechaniu kilku metrów, zatrzymał się. Zdarzenie miało miejsce w niedzielę (24.02.2013), kilka minut przed 12. Ciekawe czy to awaria? Błąd człowieka? Podobno pociągi mają zabezpieczenia przed takimi zdarzeniami. A może to już skutki oszczędności??? Aż strach pomyśleć co stałoby się gdyby stało się w godzinach szczytu lub przy większej prędkości." forum.gazeta.pl/forum/w,484,142780183,,Pociag_metra_drzwi_otwarte_w_czasie_jazdy_.html?v=2 Link Wszystko widziała obsługa. Ciekawe czy to ten sam skład? I dlaczego nikt nic z tym nie robi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: check Kłamczuszki;) 2 przypadki... a 24.02.2013 ??? IP: 79.141.160.* 04.04.13, 10:33 "W pociągu metra ruszającym ze stacji Wawrzyszew, w kierunku stacji Metro Młociny, otworzyły się wszystkie prawe drzwi. Pociąg, po przejechaniu kilku metrów, zatrzymał się. Zdarzenie miało miejsce w niedzielę (24.02.2013), kilka minut przed 12. Ciekawe czy to awaria? Błąd człowieka? Podobno pociągi mają zabezpieczenia przed takimi zdarzeniami. A może to już skutki oszczędności??? Aż strach pomyśleć co stałoby się gdyby stało się w godzinach szczytu lub przy większej prędkości." forum.gazeta.pl/forum/w,484,142780183,,Pociag_metra_drzwi_otwarte_w_czasie_jazdy_.html?v=2 Link Odpowiedz Link Zgłoś
wmc-33 To nie kłamczuszki 04.04.13, 11:47 Kłamczuszki mogą ściemniać w sprawie nieprzyjemnego zapachu w wagonie, o którym nikt ich nigdy nie informował. Ściemy w sprawie drzwi otwierających się w czasie jazdy to sprowadzenie groźby katastrofy w ruchu lądowym, a za takie rzeczy idzie się za kratki. Z wcześniejszych wpisów wynika, że takie rzeczy zdarzają się dużo częściej i że składy od strony technicznej nie są zabezpieczone ani przed awarią jakiegoś małego styczniczka, ani przed błędem ludzkim. Taka rzecz nie mogła przez lata umknąć uwadze obsługi i nie dotrzeć do władz warszawskiego metra. Odpowiedz Link Zgłoś
gangut No tak, winny oczywiście sowiecki skład 04.04.13, 11:29 a nie maszynista, który "nie usłyszał" sygnału alarmowego. Na pewno to związkowiec, więc w PRL-bis nie do ruszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
czopciu Metro pędziło z otwartymi drzwiami. 04.04.13, 12:05 Super tytuł, prawie tak dobry jak sam artykuł. Jak by na centralnym w kiblu wybiła woda to pewnie nagłówek brzmiałby "Śmiercionośny gejzer toksycznych fekaliów trysnął z nienacka", albo " Nieczystości pod ciśnieniem o mały włos nie zabiły pasażera PKP " Odpowiedz Link Zgłoś
nf123 Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty st... 04.04.13, 12:22 "Jedna z osób wciąż próbowała skontaktować się przez guzik alarmowy, który najwyraźniej nie działał." A co?? Może jeszcze miał działać?? W dupach się przewraca!! Jak alarmowy to wiadomo, że nie wolno używać, bo i tak nie działa!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrk Jakoś nie widzę tej atmosfery strachu na zdjęciu.. IP: *.rev.snt.net.pl 04.04.13, 14:01 ależ groza - wszyscy uciekli w głąb pociągu - strach lamenty - może kobiety zaczęły już się modlić a faceci broń odkopywali w ogródkach tylko na zdjęciu tego dramatyzmu nie widać... autorowi polecam pisanie kryminałów - na serio nieźle potrafi utrzymywać w napięciu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lkr666 Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty st... IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.13, 22:03 Przydałaby się nadmiarowość w oczujnikowaniu drzwi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość dlaczego prokuratura nie wszczela... IP: *.dynamic.chello.pl 04.04.13, 23:37 dlaczego prokuratura nie wszczęła śledztwa z urzędu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ??????? Metro pędziło z ....... i ludzie bezmózgowcy!!! IP: *.centertel.pl 05.04.13, 01:48 PASAŻEROWIE ZACHOWALI SIĘ JAK IDIOCI BEZ ROZUMU(BEZMÓZGOWCY!!!)... WZYWALI MASZYNISTĘ, JAK NIE POMAGAŁO TRZEBA BYŁO ZNALEŹĆ INNY SPOSÓB NP. ZATRZYMAĆ SKŁAD HAMULCEM BEZPIECZEŃSTWA-JEŚLI TAKOWY SIĘ ZNAJDUJE W WAGONACH A NIE CZEKAĆ AŻ DWIE STACJE A W TYM CZASIE KTOŚ BY WYPADŁ ZA DRZWI. BEZMÓZGOWCY!!!, BEZMÓZGOWCY!!!, BEZMÓZGOWCY!!!. SZKODA SŁÓW I KOMENTARZY ..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też popieram Hanię Tak jest!To wina pasażerów! IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.13, 08:22 Metro niewinne,maszynista niewinny,niesprawny wagon nie ma znaczenia! TO WSZYSTKO PRZEZ PASAŻERÓW!!! Wyeliminować ten zbędny,roszczeniowy i nieodpowiedzialny pasażerski element z Komunikacji Miejskiej a będzie pięknie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krg Re: Metro pędziło z ....... i ludzie bezmózgowcy! IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.04.13, 11:02 Bezmozgiem to poki co ty jestes. W metrze nie ma hamulca awaryjnego, a to z prostej przyczyny: jezeli wagon by sie zapalil, to taki debil by pociagnal za hamulec, sklad by stanal w tunelu i wszyscy byscie sie ugrillowali. przepisy ppoz mowia wyraznie, ze w przypadku pozary pociag MUSI zostac doprowadzony do najblizszej stacji (w miare mozliwosci oczywiscie)... Odpowiedz Link Zgłoś
stroggo81717 Re: Metro pędziło z ....... i ludzie bezmózgowcy! 09.04.13, 00:20 Jedyne z czego mam polewę, to z twojego komentarza - to raz. Dwa - zarówno w wagonach Alstoma, jak i w ruskich (i starych, i nowych) nie ma hamulca bezpieczeństwa. Trzy - najszybciej, to można dopiero było dojść w taki sposób: poczekać, aż otwarte drzwi będą na wysokości stacji, szybko wyskoczyć z wagonu i podbiec do kabiny - i powiedzieć o problemie. Zawsze jeszcze zostają drzwi między wagonami, ale nie każdy ma klucz trójkątny czy obcęgi (do przekręcenia zamka) coby otworzyć przejścia i dojść do kabiny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nn Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty st... IP: 217.73.191.* 05.04.13, 12:45 Rozumiem, awarie się zdarzają nawet najlepszym. Jednego tylko nie mogę zrozumieć: DLACZEGO MASZYNISTA RUSZYŁ W DALSZĄ DROGĘ PO USŁYSZENIU ALARMU?!?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krg Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.04.13, 21:53 Bo moze. Poza tym ludzie jak idioci opieraja sie o guziki i czesto bez powodu klikaja. Odpowiedz Link Zgłoś
kilovolt Re: Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty 06.04.13, 00:56 Może ale dopiero po upewnieniu się, że wszystko jest ok. A tu maszynista nie sprawdził co jest nie tak w tym wagonie tylko jak gdyby nigdy nic ruszył w dalszą drogę. Przyciski awaryjne służą właśnie temu aby można było doprowadzić pociąg tylko do najbliższej stacji. Dalej bez sprawdzenia nie wolno mu było jechać. Odpowiedz Link Zgłoś
k-x Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty st... 07.04.13, 18:38 Maszynista do zwolnienia w ramach oszczędności i zmniejszenia częstotliwości kursowania składów. Nie wiadomo, co jeszcze wygeneruje? Inna sprawa, że taki kpt. Wrona został bohaterem w wyniku nie przestrzegania procedur. I lata sobie do N.Yorku, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123 Metro pędziło z otwartymi drzwiami. "Popsuty st... IP: *.xdsl.centertel.pl 07.04.13, 19:51 Na kolei większość pociągów czyli wszystkie stare składy nie posiada żadnej kontroli zamknięcia drzwi Pociągi masowo w lato pędzą z otwartymi przez pasażerów drzwiami, uszkodzone drzwi potrafią się same otworzyć podczas jazdy W metrze taki przypadek wywołał masową histerię Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boddoxx Ja codziennie pędzę moim rowerem IP: 194.8.126.* 08.04.13, 13:04 z otwartymi drzwiami. Na szczęście, nie mam tłoku. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
stroggo81717 Wielki szum 09.04.13, 00:11 1. Autobus/tramwaj/pociąg jadący z otwartymi drzwiami - brak reakcji, normalka. Metro jadące z otwartymi drzwiami - reakcja, afera. Tragedia gotowa. Strach jechać. 2. Ciekawi mnie jedno. Skoro ta akcja działa się na odcinku Natolin-Stokłosy, a przed Imielinem wciskano przycisk alarmu (chyba, że redaktor coś się pomylił), to dlaczego prowadzący pociąg nie sprawdził, co jest nie tak z pociągiem? Niby jest jakiś przepis, że prowadzącemu nie wolno wysiadać z kabiny... ale od czego jest CB-radio?! Czy coś by się stało, gdyby prowadzący zakluczył drzwi od kabiny i sprawdził, co się dzieje? Nie wjechałby w niego drugi skład. Wygląda więc na to że albo redaktor coś kręci, albo maszynista ma wy**bane na takie problemy. A komentarze typu "mogli włączyć hamulec" rozwalają - w pociągach w metrze nie ma hamulców bezpieczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś