Dodaj do ulubionych

Strefy gwaru i imprez w centrum: co będzie w ni...

IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.13, 18:33
"Bo klubokawiarnie to awangarda. Nie służą tylko do spożywania alkoholu. To są miejsca, gdzie, jak mówiłem, koncentruje się sektor kreatywny. I to jest ich wartość."

No po prostu się wzruszyłem. Sól ziemi naszej przesiaduje w klubokawiarniach z obrzydzeniem odmawiając spożywania alkoholu. Upps, nie sól, pardon, sektor.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Strefy gwaru i imprez w centrum: co będzie w ni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 19:35
      Ja również jestem przedstawicielem sektora kreatywnego, i z chęcią zabawił bym się w Wawrze a nie tylko w tej oklepanej Warszawie z bandą roszczeniowych śpiochów! Kreatywnie na to patrząc to klubokawiarnie w Wawrze generowały by miejsca pracy, nie tylko bezpośrednie jak w warszawie, lecz także pośrednie: hotele dla tych turystów o których pan Michał tak zabiega, taksówki dla kreatywnych z Warszawy, ekipy sprzątające zatrudniane przez klubokawiarnie i wybitni artyści na imprezach kulturalnych integrujących śmietankę Wawra i okolic. Nie można również pominąć aspektu ekonomicznego dla kasy Wawra. A i ludzie w Wawrze bardziej uświadomieni, postępowi, bezproblemowi. Pan Michał jest najlepszym przykładem. Nie było by więc problemów z protestami po utworzeniu nocnych strefy "gwaru". Popieram Całym sercem i niecierpliwie czekam na możliwość zostawienia w Wawrze, Mieście Które Nie Zasypia, swoich pieniędzy!
      • Gość: Marek Re: Strefy gwaru i imprez w centrum: co będzie w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 19:43
        A i Pan Michał Olszewski miałby blisko. Nie można pozwolić by nasz przedstawiciel, człowiek łaknący kultury, miał utrudniony dostęp do najważniejszej sfery swojego życia.
        Jeszcze raz, z całego serca, chciałbym pana poprzeć w dążeniu do uczynienia z Wawra miejsca które nie zasypia!
        • Gość: BUSOMAT.PL Busomat.PL IP: 193.111.147.* 17.04.13, 16:39
          Bardzo to wszystko ciekawe
    • Gość: TS Re: Strefy gwaru i imprez w centrum: co będzie w IP: *.dag.pl 16.04.13, 19:56
      Jeśli klubokawiarnie to awangarda i nie służą tylko do spożywania alkoholu to proponuję utworzyć te strefy z zastrzeżenim, że żaden lokal nie dostanie tam koncesji na sprzedaż alkoholu. No i wtedy zobaczymy tę awangardę Panie Prezydencie.
    • Gość: Maciej Strefy gwaru i imprez w centrum: co będzie w ni... IP: 31.179.97.* 16.04.13, 20:24
      Jakie to typowe co nasza wadza mówi; rozmawiamy, ustalamy z "klubokawiarniami" , rozmawiamy ze strażą miejską czy policją, ale NIE rozmawiamy z mieszkańcami. Ani słowa o tym. Bo durny mieszczuch może przyjść i wydać pieniądze na niealkohol (co za brednie), przeprowadzić się do wawra lub zamknąć pysk. A może w Warszawie trzeba jak w Elblągu; odwołać arogantów i wybrać nowe władze, które wiedzą jak zorganizować jest miasto. Może gdzieś tacy są, a może to naiwne?
    • gene_raptor A gdzie strefy w których będzie można gwałcić? 16.04.13, 20:35
      Jak już "ograniczamy" prawa mieszkańców miasta i wyznaczamy strefy bezprawia, to może zrobić taki szlak kreatywny - w Śródmieściu słuchamy na świeżym powietrzu muzyki popijając napoje wyskokowe... jak już fantazja podskoczy to ze śpiewem na ustach wędrujemy np. na Mokotów, gdzie wolno wywlec mieszkańców z domów i troszkę ich pobić... a potem na Ochotę i tu kreatywnie wybieramy mieszkanki do zgwałcenia... potem komu wystarczy sił i kultury przemieszcza się na Wolę, gdzie króluje pedofilia... a na Żoliborzu wolno wybrać sobie zaparkowany samochód i ruszyć nim na rajd po Puszczy Kampinoskiej... Prawobrzeżną Warszawę mogliby opanować bardzo kreatywni miłośnicy broni palnej - a wypchane trofea ozdobiłyby warszawskie parki pozbawiane drzew... No myślę, że to jest świetny pomysł - miasto zrealizowanych fantazji i swietnej zabawy...
      • Gość: bzyk Re: A gdzie strefy w których będzie można gwałcić IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.13, 10:36
        głupol.
      • Gość: b Re: A gdzie strefy w których będzie można gwałcić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.13, 13:51
        idz sie utopp
      • Gość: nie bedzie niczego Re: A gdzie strefy w których będzie można gwałcić IP: *.ip.netia.com.pl 17.04.13, 17:20
        Chciałem odpowiedzieć merytorycznie, ale przeczytałem drugi raz twój komentarz i w sumie wymyśliłem tylko: jesteś idiotą.
    • Gość: sky_fifi Strefy gwaru i imprez w centrum: co będzie w ni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 20:37
      Dawno się tak nie uśmiałam. Rola kulturotwórcza klubokawiarni? Klubokawiarnie i impuls rozwojowy, powstawanie jak największej liczby miejsc pracy? Sektor kreatywny?
      Aż się nie chce wierzyć, że na poważnie mówił to wiceprezydent stolicy Polski. No bo przecież nie mógł sobie jaj robić...

      Co do sedna problemu, to jest mnóstwo miejsc w Warszawie, gdzie nocne lokale mogą sobie spokojnie funkcjonować, nie muszą być otwierane akurat tam, gdzie jest zabudowa mieszkalna.

      A może by PKiN przerobić na jedną wielką imprezownię? Dobra lokalizacja, architektura też się nadaje. Ile fajnych lokali by tam mogło powstać :-)
      • nick4comments Re: Strefy gwaru i imprez w centrum: co będzie w 16.04.13, 21:25
        > Aż się nie chce wierzyć, że na poważnie mówił to wiceprezydent stolicy Polski.
        > No bo przecież nie mógł sobie jaj robić...

        Jeżeli HGW chciała mieć wszechwładzę i nie być ograniczana przez inne organa władzy, to musiała na strategiczne stanowiska powołać największych idiotów. Idiota nic nie wymyśli, więc trzeba wymyślić za niego (czyli to co się chce). A jak się pozwoli takiemu na swobodne działanie, to efekty już widać. To co on uskutecznia to jest zwykły, bezczelny lobbing i za takie coś powinien już mieć CBA i prokuraturę na karku.
    • Gość: ed KOMUNA II IP: *.xdsl.centertel.pl 16.04.13, 20:59
      Celem miasta jest otwarcie na Wisłę, klubokawiarnie, kreatywność. Żeby było fajnie. Mamy wielki urząd i wiele urzędów należących do tego urzędu. Większość z nich robi tylko problemy. Zamienić urzędy na klubokawiarnie, a urzędnicy niech podają piwo całymi nocami. Jestem za taką rewolucją.
    • Gość: marek Miasto potrafi tylko zdzierać z mieszkańców IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.13, 20:59
      Co rok płacona przeze mnie miastu opłata wieczysta wzrasta. Uzasadnieniem jest to, że wzrosła wartość mieszkania, bo np. w pobliżu wybudowano metro. Czemu zatem pan z wywiadu uważa, że nie należą się odszkodowania za hałas?

      Miasto potrafi tylko w jedną stronę: pobrać haracz od mieszkańców, jak mają "za dobrze". Ale odszkodowanie to nie!
      • mk72 Re: Miasto potrafi tylko zdzierać z mieszkańców 16.04.13, 23:23
        Masz prawo procesowo zakwestionować opłatę za użytkowanie wieczyste. Czy korzystałeś z tej drogi?
    • Gość: niezła manipulacja Strefy gwaru i imprez w centrum: co będzie w ni... IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.13, 21:05
      "Skoro wszyscy zgadzamy się, że powinny być miejsca, w których młodzież może się wyszaleć"
      - i tak się "kreatywnie" tworzy rzeczywistość. No więc sęk w tym, panie Michale, że nie wszyscy się zgadzamy, że muszą być w miejsca w których młodzież może się wyszaleć, jeśli owo "wyszalenie się" ma oznaczać upicie się do nieprzytomności, rzyganie i sikanie po bramach i darcie ryja na cały głos.
    • Gość: Stefan Strefy gwaru i imprez w centrum: co będzie w ni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 21:06
      jestem starym, schorowanym człowiekiem ale nie rozumiem waszych narzekań na hałas. Jeśli u mnie jest w nocy za głośno to zamawiam taksówkę i jadę do hotelu odpowiadające go standardem mojemu mieszkaniu np. Brystol i spokojnie zasypiam. Następnego dnia przesyłam rachunki organizatorom.
      Można koegzystować? Można!
      • Gość: kkkk Re: Strefy gwaru i imprez w centrum: co będzie w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.13, 10:52
        Dziękuję. Świetny pomysł. No może nie od razu Brystol, nawet gwiazdka niżej. Proponuję wpisać do wypracowywanego Kodeksu Dobrych Praktyk
    • Gość: PIO Wawer - stefą wolną od snu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 21:10
      • Gość: wawrzak Re: Wawer - stefą wolną od snu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.13, 13:28
        Popieram.
    • Gość: franek malkontenci i frustraci do boju! IP: 31.179.100.* 16.04.13, 21:14
      wasz ulubiony ostatnio temat znowu na specjalne życzenie. możecie sobie poużywac ,powymyslac i zrównac z ziemią wszystko czego nie rozumiecie,nie pasujecie tam,co młodsze od was i z życiem jest .nikt z was nie chodzi po miejscach o których pisze się ostatnio w tych "artykułach" i "listach do redakcji" ,ale za to wiecie NAJLEPIEJ że jest tam syf,mordownia,kurestwo,śmierdzi szczyną,niebotyczny hałas i narkomania 24h,pobite szkło i bójki.wy to wiecie i kropka! cóż,macie taki wynalazek jak internet i każdy może pisac swoje kretyńskie dyrdymały,więc do roboty gieniusze!
      • Gość: drąg Re: malkontenci i frustraci do boju! IP: *.205.105.26.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.04.13, 21:36
        Ssij. To lubisz.
      • Gość: lop Re: malkontenci i frustraci do boju! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 22:31
        chcą ci budę zamknąć?
    • Gość: ola Re: A gdzie strefy w których będzie można gwałcić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 21:14
      jeśli mieszkańcom odmawia się prawa do snu, to za chwile okaże się, że prawo do bezpieczeństwa również jest anachronizmem!
    • nick4comments Nie zrozumiałeś, więc wyjaśniam 16.04.13, 21:20
      Jeżeli władze miasta uchwalają jakąś uchwałę, to musi ona być zgodna z obowiązującymi przepisami wyższego rzędu - w tym przypadku będzie to choćby Kodeks Wykroczeń, Kodeks Karny. Z kolei zmiany w tych kodeksach muszą być zgodne z Konstytucją, która jest nadrzędna. Jeżeli władze miasta mogą w jakiejś strefie uchylić artykuł Kodeksu Wykroczeń, to można też uchylić artykuł Kodeksu Karnego i na przykład w kwadracie ulic Puławska - Rakowiecka - Al. Niepodległości - Madalińskiego będzie wolno uprawiać seks z dziećmi, albo zabijać, kraść, gwałcić, czy cokolwiek innego.
      • mk72 Re: Nie zrozumiałeś, więc wyjaśniam 16.04.13, 23:20
        Tylko ze kodeks karny ani kodeks wykroczeń nie określają strefy ciszy nocnej w konkretnej lokalizacji. I to już zależy m.in. od zarządzeń władz miasta...
        • Gość: term Re: Nie zrozumiałeś, więc wyjaśniam IP: *.home.aster.pl 16.04.13, 23:34
          Nie określają strefy ciszy nocnej ponieważ czegoś takiego nie ma, jest cisza nocna.
        • Gość: jarhead Re: Nie zrozumiałeś, więc wyjaśniam IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.13, 10:45
          Zgadza się. KW ani KK nie określa. Mamy jednak przepisy, na podstawie których określa się obszary ograniczonego użytkowania wokół obiektów, których funkcjonowanie przekracza normy akustyczne.
          Można było wyznaczyć OOU wokół lotniska, nic nie stoi na przeszkodzie, by wyznaczyć OOU wokół "klubokawiarni, czy raczej "strefy gwaru i imprez". Oczywiście, pan Olszewski nie weźmie wtedy na klatę odpowiedzialności za decyzje administracyjne ratusza. Konsekwencje poniosą właściciele klubów.
    • mroczny.rowerzysta A co z majsterkowiczami? 16.04.13, 21:33
      A co z majsterkowiczami? Czy oni wreszcie będą mogli legalnie wiercić i stukać młotkiem o 24 czy nadal będą dyskryminowani?
    • Gość: e54ye56 Strefy gwaru i imprez w centrum: co będzie w ni... IP: *.205.105.26.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.04.13, 21:36
      Będzie można (narażam się na bana, ale mam to w dojpie, ten portal puka w dno od spodu) pić, wciągać i walić w kanał, shczać, srhać, rzygać, peirdolić się na ławce, bawić się w kreatywne tłuczenie butelek i nade wszystko drzeć tępego ryja przekrzykując łomot zwany nie wiedzieć dlaczego "muzyką". A jak tej zabraknie, np. wskutek powrotu do domu, przekrzykiwać próbujących przekrzyczeć innych. Spanie będzie zakazane. Ogólnie będzie można robić wszystko tak nadzwyczaj kreatywnie, że każdy zdrowy na umyśle człowiek będzie miał szczerą chęć dla dobra ludzkości położyć kres tej kreatywności strzałem między oczy, najlepiej z przyłożenia. Nie w ramach zaspokajania psychopatycznych żądz. W ramach działania pro publico bono, skoro miasto nie radzi sobie z odpadkami (w tym z tymi człekokształtnymi szczególnie).
    • Gość: alweiufn Re: A gdzie strefy w których będzie można gwałcić IP: *.205.105.26.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.04.13, 21:38
      Co masz bardziej chwytne? Usta czy pragębę?
    • Gość: pawel Strefy gwaru i imprez w centrum: co będzie w ni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 21:38
      Zastanawia mnie jedno, o czym przedstawiciel władzy może rozmawiać z biznesmenem przez 9 miesięcy? :)
      • nick4comments Re: Strefy gwaru i imprez w centrum: co będzie w 16.04.13, 21:47
        > Zastanawia mnie jedno, o czym przedstawiciel władzy może rozmawiać z biznesmene
        > m przez 9 miesięcy? :)

        No ciekawe. Myślę, że CBA znalazłoby odpowiedź na to pytanie :)
    • Gość: ola Strefy gwaru i imprez w centrum: co będzie w ni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 21:48
      a polska znów o krok za innymi krajami:
      "W zeszłym tygodniu odtajniono cztery dokumenty administracji Busha do funkcjonariuszy CIA przesłuchujących więźniów. Zgodnie z oficjalnymi wytycznymi, podtapianie, głodzenie, czy pozbawianie snu przesłuchiwanych, nie są torturami.
      Barack Obama zakazał stosowania podobnych metod tuż po objęciu przez niego stanowiska prezydenta.
      "
    • Gość: bbb brak snu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 21:51
      za Wikipedią
      Sen jest niezbędny do życia i prawidłowego przebiegu procesów psychicznych. Już jedna nieprzespana noc obniża sprawność psychofizyczną. Brak snu przez dłuższy czas powoduje szereg negatywnych efektów psychicznych i fizjologicznych:
      Zaburzenia nastroju
      Utrudnione skupienie uwagi
      Spowolnienie reakcji
      Spadek motywacji[4]
      Przecenianie swoich umiejętności i podwyższoną skłonność do podejmowania ryzyka[4]
      Spadek zdolności twórczego myślenia i umiejętności podejmowania złożonych decyzji[4]
      Długotrwała (ok. tygodnia) deprywacja (tj. pozbawienie) snu lub zaburzenia fazy REM mogą prowadzić do stanów zbliżonych do psychozy, halucynacji (np. pacjent widzi ogień, itp.), oraz stanów paranoidalnych. Zaburzenia fazy REM występują także przy alkoholizmie.
      Upośledzenie aktywności układu immunologicznego – zaburzenia w liczbie białych krwinek, upośledzenie aktywności limfocytów w tym cytotoksycznych typu natural killer, które normalnie zwalczają nieprawidłowe komórki: zarażone wirusem lub zmienione nowotworowo.
      Doświadczenia na szczurach pokazały, że 2-3 tygodniowa deprywacja snu prowadzi do ich śmierci[5].
      Według badań przeprowadzonych w Princeton University wykazano na szczurach, że brak snu powoduje zaburzenia w części mózgu odpowiedzialnej za tworzenie nowych komórek[potrzebne źródło]. Badania przeprowadzone na Proceedings of the National Academy of Science wykazały, że u szczurów, które nie mogły się wyspać pojawiła się nadwyżka kortykosteronu.
      Deprywacja snu bywa wykorzystywana jako pewien rodzaj tortur. Oskarżane o stosowanie tej techniki były KGB, wojska japońskie w czasie II wojny światowej i armia brytyjska w stosunku do członków IRA.
      Rekordzistą w braku snu jest Tony Wright - poddał się on eksperymentowi medycznemu i nie spał przez 266 godzin[6].
      • Gość: tty Oj tam, oj tam. Kreatywni mają sposoby. IP: *.205.105.26.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.04.13, 22:03
        Jadą po śniegu, łykają speedy i w ogóle mają cały podręcznik chemii organicznej w mózgu i pozostałych (lepiej od niego działających) organach, więc twój problem jest zwyczajnie śmieszny. Dasz radę. Musisz tylko zastosować substancje. A że to prawem zakazane i (to dobra wiadomość) można od tego wykitować migotając (oby)? Któż kreatywny by się takimi ograniczającymi kreatywność duperelami przejmował...
      • Gość: Adriana Re: brak snu IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.13, 23:19
        Nic dziwnego, że organizm ma swoje reakcje na brak snu, nienawidzę tego stanu, po prostu nie jestem w stanie skupić się nad czymkolwiek. Dbam bardzo, aby nie zarywać nocy i często wyciszam się ziołami, albo po prostu biorę kapsułkę Forsenu
    • Gość: szatan a gdzie? IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.13, 22:13
      Ani "Sektor kreatywny", ani żaden inny "sektor", który chce się bawić, nie przestanie się bawić tylko dlatego, że zamknie mu się wcześniej klubokawiarnię. Sektor ten też nie przeniesie się do dyskoteki, czy klubu, bo często tego nie lubi.
      Bo ten sektor lubi sobie po prostu postać z piwem w ręku na świeżym powietrzu i pogadać ze znajomymi. I sektor nie miałby nic przeciwko siedzeniu z tym piwem na ławce w parku, czy nad brzegiem wisły, co więcej, gdyby miał śmietniki w pobliżu, to do nich wyrzucałby butelki i puszki (które zresztą momentalnie trafiłyby do recyklingu - zabraliby je odrazu panowie złomiarze). No ale tego sektor nie może robić, bo nie może.
      Więc tak: klubokawiarnie fe (dla mieszkańców), outdoor fe (dla władzy), kluby fe (dla sektora), to co, wracamy na domówki? Czy to się będzie lokatorom podobać?
      Czy może po prostu zmieniamy ten haniebny tryb życia, rodzimy dzieci, kupujemy kablówkę i wieczory spędzamy po bożemu, w domu?


      • Gość: wy Re: a gdzie? IP: *.205.105.26.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 16.04.13, 22:21
        Ciociu, kopnij się na Fuggerstrasse w Berlinie. To taka pedalska uliczka. W sobotę. Wejdź np. do Club Connection - łeb ci rozwali na dole. Od basów albo od poppersów, co wolisz. A na zewnątrz? Anielska cisza. CISZA. Liście szumią na wietrze. Kapisch?
      • Gość: agata Re: a gdzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 22:26
        trochę mało kreatywny ten sektor jeśli ma do wyboru "postać z piwem w ręku" lub "kupujemy kablówkę" :))) może dlatego że nie śpi?
      • Gość: ofi Re: a gdzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.13, 22:38
        nie da się przeszkadzać ciszą i spokojem.
      • culebre Re: a gdzie? 16.04.13, 23:18
        Nie "gdzie" ale "jak". Odpowiedź jest prosta, trzeba tylko użyć mózgu. Darcie ryja i chlanie jak najbardziej, proszę bardzo, w miejscach odpowiednio wyciszonych, a nie "pod chmurką" obok domów mieszkalnych. Warszawskie "klubokawiarnie" to coś jakościowo i kulturowo jak "seromakowiec": zjechało się pazerne, hipsterskie bydło i powiela wzorce zaczerpnięte od wujka z łojcowizny, który miał sztachoteki Arizona i ElDorado i kaska na cygański pałac spłynęła, tylko teraz to ubierają w brednie typu "sektor kreatywny". Jak się prowadzi biznes kreujący darcie ryja, rzygowiny i zachowania aspołeczne, to trzeba w niego zainwestować i odizolować od lokalnej społeczności, której to przeszkadza. Tutaj mamy używanie pożytecznych idiotów przez chciwe, prymitywne świnie, które chcą ustawić się na kilka pokoleń do przodu baraczkiem z leżaczkami na terenie publicznym serwując rozwodnione "piwo" przez 5 miesięcy w roku, mając w dupie jakiekolwiek zasady spokojnej koegzystencji w społeczeństwie. To jest sektor chamów, z którymi nie należy wchodzić w żadne dyskusje i negocjacje, tylko owszem, pozwalać im prowadzić swoje klubokawiarnie wg. wymagań prawnych, wtedy konflikt zniknie i wszyscy będą zadowoleni. Tylko tyle i aż tyle, bo to kosztuje. Więcej niż usłużny 20-letni "redaktorek" gazety.pl, który ochoczo napisze każde bzdury w zamian za kilka piw, bo inaczej mu na pociąg nie starczy, jak jakiś menel. A szczyty hipokryzji i zakłamania to nazywanie zwykłej piąteczkowo-sobotniej masowej najebki "sektorem kreatywnym". U mnie pod domem też cyniczna, przyjezdna hipsterka otworzyła bazar w garażu, nazywa to "Le Targiem" i twierdzi, że ekobioorganicznie zbawia świat od supermarketowych korporacji. A robią po prostu chlew jak pospolita przekupa z małej, cichej uliczki w miejscu do tego nie przeznaczonym.
        • Gość: term Re: a gdzie? IP: *.home.aster.pl 17.04.13, 00:37
          "Więcej niż usłużny 20-letni "redaktorek" gazety.pl, który ochoczo napisze każde bzdury w zamian za kilka piw"

          Kurcze, oni nie tylko piszą to za piwo. Oni lubią se chlapnąć w "lansi-knajpie" i dorobienia do tego ideologii "kreatywności" poprawia im samoocenę.
          To zwykły wyrobniczy lud na UZ-cie, co innego im zostaje?
      • culebre Re: a gdzie? 16.04.13, 23:28
        aha, i jeszcze jedno, skoro tak sardonicznie piętnujesz "haniebny tryb życia" przeciwników niekontrolowanego syfu: w dobrze zarządzanych miastach, szczególnie z opłatami za wszystko tak wysokimi, jak w Warszawie, od zbierania śmieci nie są złomiarze, tylko odpowiednio zorganizowane i opłacane służby miejskie. Przekraczanie norm hałasu i naruszanie spokoju publicznego szybko skutkuje zamknięciem przybytku i dotkliwymi karami finansowymi. Bydło trzeba chłostać ostro, najlepiej po kieszeni i bardzo prędko zaczyna bardziej się opłacać granie wg. zasad. W tej chwili, w tej formie, dopóki ograniczone prymitywy bez jakiegokolwiek pojęcia o prawie, administracji, urbanistyce i zwykłych normach społecznych zarządzają miastem a ty wyskakujesz z postem sugerującym wiedzę świni o gwiazdach, to dyskutujemy bez sensu o temacie zastępczym.
    • Gość: wkurzona Re: Strefy gwaru i imprez w centrum: co będzie w IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.13, 23:01
      Awangarda? Kreatywni? Nie powinno się używać słów, których znaczenia się nie zna.
      • culebre Re: Strefy gwaru i imprez w centrum: co będzie w 16.04.13, 23:34
        Ty się wkurzasz? No co ty, ja się właśnie dowiedziałem z gazetowych wypocin jakiegoś listopisacza, że strasznie, okrutnie ogranicza się wolność "do bawienia się" w okolicach "KULTOWYCH"(!) Przekąsek Zakąsek. Zachowajmy jakieś proporcje, wszak odreagowanie frustracji podłej egzystencji na tym padole łez nadmiarem używek i ekspresji wokalnej to coś tak niesłychanie nowego dla ludzkiej rasy, że nie może być inne niż "awangardowo-kreatywne" i ma wszelkie prawa nauczyć nas, wolących jednak usnąć przed 4 nad ranem, nurtu tego jakże twórczego sektora...
    • mk72 Strefy gwaru i imprez w centrum: co będzie w ni... 16.04.13, 23:32
      >>- Nie popadajmy w absurdy. Idąc tym tropem, można stwierdzić, że nieruchomość pani prof. Kuryłowicz straciła na wartości przez obecność vis-a-vis Centrum Nauki Kopernik. Coś za coś. Jeżeli ktoś decyduje się na zakup apartamentu w miejscu, o którym od dawna mówiliśmy, że jest to przestrzeń przeznaczona do rewitalizacji, w którą chcemy tchnąć życie, a później narzeka na hałas, to ja czegoś tu nie rozumiem. To tak, jakby pan kupił mieszkanie ze świadomością, że za chwilę za oknem powstanie nasyp kolejowy, a następnie skarżył PKP, że jeżdżą pociągi. Jestem w stanie zrozumieć mieszkańców, którzy żyją na Powiślu od dawna, mają tam swoje ulubione miejsca i ciężko im się oswoić z tym, że Powiśle się zmienia. Ale proszę wybaczyć, przypadek pani prof. Kuryłowicz taki nie jest. >>

      Cieszę się z tej wypowiedzi. Ktoś wreszcie powiedział, że nie należy od razu uznawać pozwów takich jak p. Kuryłowicz i że miasto ma tu istotne argumenty do przeciwstawienia się.
    • Gość: antyhołota Naćpana hołota zarzyga Powiśle i tyle! IP: *.dynamic.chello.pl 16.04.13, 23:52
      Takie regulacje doprowadzą do zarzygania Powiśla i do tego, że "qu..." wydobywające się z pięknych usteczek chłopców w za dużych okularach i ze zwichniętymi nadgarstkami będą słyszalne do białego rana i będą bezkarne.
      Kolejny krok do patologizacji i palikotyzacji życia w mieście!
      A ja naćpanej hołocie mówię NIE.
      Nie chamstwu!
      Nie pijaństwu!
      Nie rzyganiu!
      Nie dewastowaniu skwerów!
      Nie pisania po ścianach pseudograffiti!
    • Gość: term Strefy gwaru i imprez w centrum: co będzie w ni... IP: *.home.aster.pl 17.04.13, 00:27
      Właśnie wpadłem na pomysł. Jeżeli powstaną takie strefy bez norm zakłócania porządku publicznego/ciszy nocnej, kupie sobie syrenę, najgłośniejszą jaką znajdę. Zatrudnię 3-4 ochroniarzy od pseudo detektywa Rutkowskiego (oni są mega sprawni w naginaniu prawa) na cała noc. Stanę koło knajpy i zacznę napie.. ile da fabryka.

      Co się wtedy stanie?

      PS. Staś mnie na to :-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka