Dodaj do ulubionych

Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie żyje

IP: 94.42.201.* 17.04.13, 12:44
Zimowe oponki niestety nie dają wystarczającej przyczepności na suchej nawierzchni zwłaszcza w takiej temperaturze. Szczęście w nieszczęściu że nikt postronny nie ucierpiał.
Obserwuj wątek
    • Gość: wdr Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie żyje IP: *.emea.ibm.com 17.04.13, 12:46
      proponuję wyciąć wszystkie filary przy drogach, analogicznie do drzew to milczący zabójcy ;-)
    • Gość: kotek Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie żyje IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.04.13, 13:06
      Jednego debila mniej. Dobrze, że nie zabił nikogo.
      • Gość: Roslina Re: Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.04.13, 13:28
        A ty już wydałeś wyrok. Nie pomyślałeś, że mógł wracać z nocnej zmiany i zasnąć albo zasłabnąć?
        • zewszad_i_znikad Re: Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie 17.04.13, 13:31
          Człowiek, który zasnął za kierownicą, nie utrzymałby takiej prędkości.
          • Gość: ??? A jak wcisnął gaz wraz z zasłabnięciem ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.13, 13:54
            ???
            • toxicwaltz Jak kierowca spowoduje wypadek, to albo 17.04.13, 13:57
              zasłabł, albo "zagapił się, w końcu jest tylko człowiekiem". Jak wypadek spowoduje pieszy albo rowerzysta, to "kretyn", "debil", "kandydat do nagrody Darwina", "nie zna praw fizyki" itp.

              A może po prostu jechał zbyt szybko, gdyż widział przed sobą warunki do szybkiej, ale bezpiecznej jazdy, ale źle ocenił sytuację?
          • asperamanka Re: Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie 17.04.13, 14:29
            zewszad_i_znikad napisała:

            > Człowiek, który zasnął za kierownicą, nie utrzymałby takiej prędkości.

            W Volkswagenach dosyć łatwo i wygodnie steruje się tempomatem. Znam kilka osób, które z tego ustrojstwa korzystają nawet na miejskich ulicach, jeśli są względnie puste na dłuższym odcinku.
            • Gość: Tirinti Re: Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie IP: 78.8.207.* 17.04.13, 14:34
              To nie wygląda na wypadek przy 50km/h
              • asperamanka Re: Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie 17.04.13, 15:01
                A czy ja piszę, że jechał 50 km/h? Też mi nie wygląda na tylko tyle. Po prostu zwracam uwagę, że mimo ewentualnego zasłabnięcia kierowcy, auto mogło nadal jechać z zadaną prędkością.
            • taka_prawda500 Re: Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie 17.04.13, 17:23
              Nie jestem kierowcą, co to jest tempomat?
              • Gość: Ahaaa Re: Tempomat to IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.13, 09:11
                @taka_prawda500
                takie ustrojstwo pozwalające na ustawienie stałej prędkości z jaką chcemy aby poruszało się auto. Stosowane w ciągnikach siodłowych, coraz częściej wchodzi do aut osobowych
                Fajne w trasie, ustawiasz np na 140km/h i jedziesz autostradą kilka kilometrów bez konieczności deptania gazu.
                Oczywiście zawsze możesz, jeżeli to konieczne, zredukować prędkość poprzez hamulec :D
        • Gość: Cogito Re: Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie IP: *.polcard.com.pl 17.04.13, 13:33
          > A ty już wydałeś wyrok. Nie pomyślałeś, że mógł wracać z nocnej zmiany i zasnąć
          > albo zasłabnąć?

          Raczej kierowca zapierd... ile fabryka dała. Szkoda człowieka, ale wobec praw fizyki wszyscy jesteśmy równi.
        • Gość: rafi jednego wariata mniej IP: *.kuke.com.pl 17.04.13, 13:35
          jechał więcej niż dozwolona prędkość, więc sam sobie winien..
        • who_cares Re: Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie 17.04.13, 13:50
          I wjechał na zamknięty odcinek drogi grzejąc ile fabryka dała ?
    • urbanizm Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie żyje 17.04.13, 13:08
      Jakoś nigdy (za wyjątkiem zlodowaceń) nie straciłem panowania nad swoim samochodem.
      Pewnie dlatego, że nie jeżdżę "szybko i bezpiecznie", a tylko bezpiecznie.
    • gazeta_2008 Do czasu, kiedy nie zostaniesz zepchnięty 17.04.13, 13:35
      przez kierowcę z martwym punktem, jeśli dotrzesz (będziesz miał takie szczęście) do analizy szczegółowej wypadków, to nagle okarze się, że pozornie przyczyna wpisana przez policję oceniana jest na 30% jako podstawowy powód zdarzenia. Bo zbieg nieszczęśliwych zdarzeń (w tym 30% śliska nawierzchnia = właściwa prędkość 45km/h + leżący na jezdni konar + odruch kierowcy+ zakręt i jadąca prawidłowo ciężarówka). A to tylko mniej złożony przypadek.
      Tak tutaj nie napisane jest że kierowca stracił panowanie nad samochodem ponieważ jechał 160km/h?
      poczekajmy, co leżało na jezdni, czy czasem nie leżał grys po zimie bo drogowcy mają w nosie sprzątanie a minęło już dobre kilka dni odkąd nie mamy przymrozków, bo leżał gryz budowlany, bo ktoś z martwego punktu lekko puknął tego golfa lub za blisko zbliżył się do jego boku i kierowca chcą uniknąć zderzenia zjechał lekko na pas lewy.
      Ja się pytam tylko jak to możliwe, że taki słup nie ma bariery energochłonnej!!!!!!! czy boxu z piachem jak na autostradzie, drodze GP.
      • Gość: klm Re: Do czasu, kiedy nie zostaniesz zepchnięty IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.13, 13:50
        @gazeta_2008 - nie rób z siebie durnia, to nie autostrada gdzie dozwolone jest 140 km/h
      • toxicwaltz Re: Do czasu, kiedy nie zostaniesz zepchnięty 17.04.13, 13:51
        (w tym 30% śliska nawierzchnia = właściwa prędkoś
        > ć 45km/h

        Nie jestem przekonany, że 45km/h przy śliskiej nawierzchni jest właściwą prędkością w mieście. Zależy, jak ślisko, ale nie są rzadkością kierowcy, ktorzy jeżdżą z taką prędkością podczas gołoledzi.
      • abtmarketing Re: Do czasu, kiedy nie zostaniesz zepchnięty 17.04.13, 16:19
        Taki slup nie ma bariery, bo stoi w miejscu, gdzie maksymalna dopuszczalna predkosc wynosi 50km/h.

        Tak samo jak nie mial zadnej bariery filar, o ktory swojego kolege zabil pewien redaktorek motoryzacyjny. Bo tez stal w miejscu, a raczej o kilka metrow od miejsca, w ktorym maksymalnie mozna jechac 50 km/h.
      • Gość: arek Re: Do czasu, kiedy nie zostaniesz zepchnięty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.13, 09:15
        Ja ciebie bardzo proszę. nie ośmieszaj się. w ten zakręt, jadąc wirażową od strony poleczki nie da się wejść szybciej niż 40km/h to jest po prostu skrzyżowanie gdzie promień skrętu jest mały.
        a jakby jechał z rozsądną prędkością dla tego miejsca, czyli owa czterdziestka to przy stracie przyczepności na grysiku i uderzeniu w filar nie rozbiłby aż tak samochodu i nie zginąłby.

        choć nie da się ukryć ze jadąc 50 na grysiku mógłby pokonać zakręt zbyt szeroko, oprzeć się kołami o krawężnik i przekręcić sie na dach. niemniej konstrukcja samochodu powinna wytrzymać taką ewolucję i ochronić kierowcę.

        niestety jechał zbyt szybko. normą na wirażowej jest 80-90 km/h jeśli nie znał tego miejsca mógł za późno zorientować się że droga na wprost jest zamknięta i nie wyhamował przed skrętem. ale jakby nie patrzeć winna dalej pozostaje prędkość, a nie nieznajomość drogi
    • mroczny.rowerzysta To wina filara 17.04.13, 13:40
      To wina filara. Kierowca jechał szybko i bezpiecznie, gdy nagle filar wtargnął mu pod koła.
    • radek_sziwa Zaraz "znafcy" tematu i tgz. bezpieczni kierowcy 17.04.13, 13:53
      powiedza, ze to nie predkosc go zabila ale zly stan drogi. A tu prosze, sucho, droga nowa i nie dziurawa i nie zyje. Pewnie zakret byl za ostry nie? To nie predkosc go zabila, co to to nie, w ogole, nic a nic, on jechal szybko ale bezpiecznie, to ta zla, paskudna, fatalna droga go zabila.
      • Gość: pat Re: Zaraz "znafcy" tematu i tgz. bezpieczni kiero IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.04.13, 14:00
        A Ty po prostu jako "znafca" z trzech gó...anych zdjęć oceniłeś wszystkie przyczyny wypadku. W sprawie pamietnego wypadku na Puławskiej do dziś tak naprawdę jest mnóstwo pytań, a tutaj Ty już wiesz wszystko..

        Ciekawe czy straż miejska wystąpi z pozwoleniem na fotoradar w tym miejscu, zamiast urządzać sobie jak dziś łapanaki na kilkupasmowej Wisłostradzie w celu zapewnienia "bezpieczeństwa".
        • zino799 Re: Zaraz "znafcy" tematu i tgz. bezpieczni kiero 17.04.13, 14:08
          W sprawie pamiętnego wypadku na Puławskiej nie ma żadnych pytań. Jest tylko próba gry na czas i mataczenie w wykonaniu starego Zientarskiego, który fajda w gacie, aby tylko synalek-celebryta uniknął wymiaru sprawiedliwości.
          • lubelska_ciotka Re: Zaraz "znafcy" tematu i tgz. bezpieczni kiero 17.04.13, 16:40
            zino799 napisał:

            > W sprawie pamiętnego wypadku na Puławskiej nie ma żadnych pytań. Jest tylko pró
            > ba gry na czas i mataczenie w wykonaniu starego Zientarskiego, który fajda w ga
            > cie, aby tylko synalek-celebryta uniknął wymiaru sprawiedliwości.

            celna riposta odnośnie Puławskiej.

            Ws. ul.Wirażowej - zakładając że mógł zasłabnąć - od tego sąbadania okresowe żeby wykluczyć takie zdarzenia. Na sekcji ew. zawał wyjdzie, może do mediów trafi takie info. Jeśli przegiął z prędkością - sorry - nie żal mi go ani ździebko.
            • Gość: wawiak Re: Zaraz "znafcy" tematu i tgz. bezpieczni kiero IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.13, 10:34
              ciotka, spadaj do lublina.
              tam takie skocznie na jezdni
              jak na puławskiej to norma.
        • stefaniszyn Re: Zaraz "znafcy" tematu i tgz. bezpieczni kiero 17.04.13, 21:09
          Adwokat Zientarskiego się odezwał na forum? Czy rodzina broni?
          "Mnóstwo pytań" ws. wypadku na Puławskiej, dobre sobie.
          • Gość: pat Re: Zaraz "znafcy" tematu i tgz. bezpieczni kiero IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.04.13, 21:54
            a Ty rozumiem klon "profesora" Bieniedy? ;).
    • Gość: ugabuga Zazdroszcze mu. Ma już wszystko gdzieś. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.13, 13:53
      Życie to marna iluzja.
    • toxicwaltz Kolejny kierowca, który zapomniał o prawach fizyki 17.04.13, 13:54
      lub nie chciał o nich pamiętać.

      Szkoda człowieka, a zwłaszcza jego rodziny, której należy wpółczuć. Tym niemniej jednego pirata na drogach jest mniej, a nie zginie przez niego już nikt inny. Niebezpieczne geny same się wyeliminowały.
      • jazz72 Re: Kolejny kierowca, który zapomniał o prawach f 17.04.13, 20:39
        to poczytaj sobie o piracie:
        www.sportowefakty.pl/zuzel/351429/pilot-waclaw-nycz-zginal-w-wypadku-samochodowym
        • toxicwaltz Przeczytałem, i co? To dowód, że zginąć może każdy 17.04.13, 21:36
          bez względu na to, kim jest. To dowód na to, że każdy musi jeździć rozważnie i ostrożnie.
    • zino799 Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie żyje 17.04.13, 14:05
      Problem polega na tym, że żaden pirat drogowy nie chce się do tego przyznać. Jaki zresztą (powiada) z niego pirat? On tylko uprawia "dynamiczny styl jazdy". Ale (zapewnia) jeździ bezpiecznie i w każdym momencie jest w stanie zapanować nad pojazdem. Prawa fizyki? A co to takiego? On jest w stosunku do nich nadrzędny.

      Statystyki zdarzeń na drogach są zatrważające. Ale więksości polskich kierowców nie da rady wychować. Trzeba ich więc wytresować.
    • Gość: olo Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie żyje IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.04.13, 14:11
      wszystko przez te drogi dziurawe i wieczne ograniczenia no i napewno szmelcvagen byl niesprawny to nie predkosc prawda drogowe trole ?? nigdy w zyciu nie predkosc !! !!
    • Gość: Tirinti To mógł być zamach IP: 78.8.207.* 17.04.13, 14:30
      Szłyszałem, że trzy osoby przeżyły ten wypadek.
      • Gość: jaro Re: To mógł być zamach IP: *.static.chello.pl 17.04.13, 15:17
        aleś ty głuuuupi jak but !
    • Gość: VOY Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie żyje IP: *.pansa.pl 17.04.13, 14:31
      A dlaczego barierki ochronne są tylko po prawej stronie jezdni (nie bardzo wiadomo po co?) a nie ma ich przed filarem, który stoi na środku dwóch pasów!!! Kolejni kierowcy będą ginąć tak samo, jak na skrzyżowaniu ul.Puławskiej i Poleczki, Puławskiej przy wiadukcie z Doliną Służewiecką. Tam też pełno filarów i barierki ochronne w miejscach zupełnie nie potrzebnych.
      Wyjazd z ul.Cybernetyki na ul.Rzymowskiego- nakaz skrętu w prawo i oczywiście na wprost wielki betonowy filar od kładki dla pieszych, żadnej barierki ochronnej. Tylko czasu potrzeba,żeby ktoś tam na tym filarze się zabił.
      • toxicwaltz Re: Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie 17.04.13, 14:45
        > żadnej barierki ochronne
        > j. Tylko czasu potrzeba,żeby ktoś tam na tym filarze się zabił.

        A może trzeba po prostu ostrożnie i rozważnie jeździć? Nie dasz rady postawić barierek lub jakichś poduszek powietrznych przy każdym filarze.
        • Gość: VOY Re: Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie IP: *.pansa.pl 17.04.13, 14:56
          Należy, tak jak w Norwegi, eliminować możliwość powstania wypadku a nie możliwość trafienia na głupiego kierowcę!
          • toxicwaltz Jak to robią w Norwegii? 17.04.13, 15:23
            Z tego, co czytałem, kary dla piratów drogowych są tam drastyczne, finansowo bardziej dotkliwe ni z u nas nawet w stosunku do zarobków, do tego za poważniejsze wykroczenia zabierają od razu prawo jazdy.

            Dane odnośnie wypadków w Norwegii (ilość zabitych na milion populacji) pokazują, że ich drogi są jednymi z najbezpieczniejszych w Europie pomimo tego, że tam prawie nie ma autostrad.
            • stefaniszyn Re: Jak to robią w Norwegii? 17.04.13, 21:13
              toxicwaltz napisał:
              > Dane odnośnie wypadków w Norwegii (ilość zabitych na milion populacji) pokazują
              > , że ich drogi są jednymi z najbezpieczniejszych w Europie pomimo tego, że tam
              > prawie nie ma autostrad.

              Tam kierowcy jeżdżą generalnie bardzo, bardzo ostrożnie, z wielką kulturą prowadzenia pojazdu.
              Tak, wiem, drogi są dobre. Gdyby u nas były takie jak w Norwegii, to na pewno też byśmy jeździli tak jak oni:D.
              • warzaw_bike_killerz Re: Jak to robią w Norwegii? 18.04.13, 09:35
                Tam przede wszystkim na powierzchni naszego kraju mieszka tyle ludzi, co w wojewodztwie mazowieckim.
                Kolejny glupawy wniosek moze byc tylko jeden - im mniej ludzi, tym mniej wypadkow.

                Najwazniesze, jest to, ze tam pow wypadku robi sie wszystko by ograniczyc mozliwosc wystapienia ponownego - lacznie z przebudowami drog. U nas stawia sie fotoradar.
                • toxicwaltz Pod uwagę bierzesz ilość zabitych na milion 18.04.13, 10:46
                  mieszkańców. Tak ocenia się bezpieczeństwo na drogach. W Norwegii jeden z najniższych w Europie, w Polsce jeden z najwyższych. W Niemczech jest 3 razy tyle wypadków niż w Polsce, ale niemieckie drogi są zdecydowanie bezpieczniejsze niż polskie, gdyż liczba zabitych na milion populacji jest w Polsce zdecydowanie wyższa niż w Niemczech.
          • Gość: gość portalu Re: Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie IP: *.ip.netia.com.pl 17.04.13, 15:33
            Nie wiem ile jeździłeś po Norwegii i po której jej części...
            Moim zdainem gdyby nie gigantyczne mandaty to wszyscy polscy kierowcy wyginęliby po pierwszych 200km po norweskich drogach. Są wąskie, kręte, niekiedy bez widoczności, z nędznymi barierkami (drewniane słupki i barierki wielokrotnie poprzecierane przez inne samochody), z wcale nie tak dobrą nawierzchnią, porównując do polskich dróg. Przy drogach, lub nawet na drodze pasą się zwierzęta domowe, a czasem przeleci przed maską jakaś dziczyzna. Z trudem wtaczając się na górę, nie przekraczając w żadnym miejscu 60 km/h można napotkać znak odwołujący ograniczenie do .... 70 km/h

            W całej Norwegii jest ograniczenie do 80 km/h i prawie wszyscy tego przestrzegają. Tam żeby przeżyć trzeba myśleć.

            Nawet na Preistekolen nie ma jakichkolwiek barierek i podobno nie ma wypadków. Trudno w to uwierzyć.







    • nessuno Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie żyje 17.04.13, 15:58
      No i w czym problem? Ucierpiał ktoś postronny? na szczęście nie. Kretyn wyeliminował się na własne życzenie Tzw."kierowcy" Golfów to chyba druga pod względem liczebności zaraz po BMW grupa drogowych przygłupów. Jakoś mi nie żal.
    • abtmarketing Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie żyje 17.04.13, 16:15
      Czysta sprawa. Jakby tak konczyly sie wszystkie rajdy samochodowych kozakow (czyli bez szkody dla innych), to fotoradary nie bylyby potrzebne. Niestety, tacy bohaterowie najczesciej przy okazji krzywdza innych. Ale ten juz na szczescie nikomu krzywdy nie zrobi.
      • Gość: k Re: Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 17.04.13, 20:31
        abtmarketing napisała:

        Wystarczy policja, w Polsce niestety jej nie ma.
    • Gość: podPiSdzie było słychać szczały? IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.13, 16:17
      piratów drogowych mi nie szkoda, śmierć frajerom
      • abtmarketing Re: było słychać szczały? 17.04.13, 16:20
        Ta, szczaly to laski z wiejskiej dyskoteki, jak je tym golfem wczesniej wozil. Ale juz nie powozi.
    • amrik Jednego kretyna mniej 17.04.13, 16:31
      Nie zabil na szczescie nikogo - czysto sie zakonczylo jednego ch. do jazdy 200 km/h po miescie na czerwonych swiatlach itp. - mniej.
      • Gość: klm Re: Jednego kretyna mniej IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.13, 17:41
        @amrik - dobre podsumowanie
    • jazz72 Wacław Nycz R.I.P. 17.04.13, 20:38
      Jak by ktoś nie wiedział, kto prowadził samochód, to polecam link:
      www.sportowefakty.pl/zuzel/351429/pilot-waclaw-nycz-zginal-w-wypadku-samochodowym
      to tak dla wszystkich piszących o kretynach za kierownicą, zastanówcie się co piszecie
      • Gość: Babcia klozetowa I co z tego ? IP: *.dynamic.mm.pl 17.04.13, 21:28
        @jazz72, który napisał: to tak dla wszystkich piszących o kretynach za kierownicą, zastanówcie się co piszecie.

        A jak nazwać KOGOŚ kto w mieście grzeje dwa a może i trzy razy więcej niż dozwalają przepisy ? To że był osobą zasłużoną, to nie znaczy że go to usprawiedliwia.
        • Gość: pat Re: I co z tego ? IP: *.warszawa.vectranet.pl 17.04.13, 21:50
          Jakie masz, inteligencie szpagatowy, dowody, że "grzał" za szybko?

          Zobacz co się dzieje z samochodem przy tego typu zderzeniu przy prędkości ~65 km/h: www.youtube.com/watch?v=Ob7BhzpPvNY

          Myślisz, że przy przepisowych 50 km/h nic takiego by się nie stało?
          • Gość: Tirinti Re: I co z tego ? IP: *.toya.net.pl 17.04.13, 22:22
            To Audi jest znacznie mniej rozbite. Zauważ, że test był robiony przy uderzeniu rogiem i dlatego zerwany jest cały błotnik i zmasakrowane drzwi kierowcy, ale przód jest niewiele odkształcony a silnik się nie przesunął.
            Na zdjęciach z wypadku pilota samochód ma zmasakrowaną całą komorę silnika czyli uderzenie było bliżej środka.
            Tu masz takie zdeżenie przy 65km/h.
            www.youtube.com/watch?v=Gix7ymymhTo
          • Gość: Babcia klozetowa Bo mam oczy IP: *.dynamic.mm.pl 17.04.13, 23:25
            Gość portalu: pat napisał(a):
            Jakie masz, inteligencie szpagatowy, dowody, że "grzał" za szybko?

            Widok samochodu. W samochodzie wyposażonym w airbagi i pasy pirotechniczne wychodzisz z życiem i przy 80 km/h. Mogę ci jeszcze dodać, że z racji wykonywanego przez 26 lat zawodu, dziesiątki razy ogladałem z bliska skutki różnych wypadków. Ten Zientarskiego również.
            • Gość: pat Re: Bo mam oczy IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.04.13, 02:08
              Widok samochodu po dachowaniu i pociętego przez straż pozwala Ci określić z jaką prędkością jechał kierowca? Niezłe umiejętności...
          • toxicwaltz Re: I co z tego ? 18.04.13, 10:53
            > Jakie masz, inteligencie szpagatowy,

            Jak dyskutujesz z kimś twarzą w twarz, to też obdarzasz go inwektywami, gdy z nim się nie zgadzasz?

            > Myślisz, że przy przepisowych 50 km/h nic takiego by się nie stało?

            Nie wiemy, jak szybko Nycz jechał. Mógł też mieć zawał lub zasłabnąć. Mógł wyskoczyć mu kot, którego chciał jakoś ominąć. Jednak większość tego typu wypadków jest chyba jednak spowodowanych nadmierną prędkością w stosunku do możliwości pokonania drogi, a na takich drogach większość jeździ zbyt szybko.

            Nie wiadomo, co by się stało przy 50km/h, ale szanse przeżycia najprawdopodobniej byłyby większe niż przy 70km/h.
            • Gość: pat Re: I co z tego ? IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.04.13, 11:22
              > Jak dyskutujesz z kimś twarzą w twarz, to też obdarzasz go inwektywami, gdy z n
              > im się nie zgadzasz?

              Po prostu dostosowuje się do poziomu panujacego w komentarzach, gdzie człowieka, który zmarł w wypadku ocenia się na podstawie kilkuzdaniowego artykułu.

              > Jednak większość tego typu wypadków
              > jest chyba jednak spowodowanych nadmierną prędkością w stosunku do możliwości p
              > okonania drogi, a na takich drogach większość jeździ zbyt szybko.

              Tak, nadmierna prędkość to tak samo doskonałe wytłumaczenie każdego wypadku, jak "nie ma pieniędzy" stosowane przez nasze miasto w razie każdej rzeczy, poza ich premiami.

              • Gość: Babcia klozetowa Umiesz czytać, czy raczej nie ? IP: *.dynamic.mm.pl 18.04.13, 21:50
                @pat, który napisał: "Widok samochodu po dachowaniu i pociętego przez straż pozwala Ci określić z jaką prędkością jechał kierowca? Niezłe umiejętności..."

                Przecież Ci wyraźnie napisałem, że z racji wykonywanego przez 26 lat zawodu, dziesiątki razy ogladałem z bliska skutki różnych wypadków.
                A ten samochód wcale nie został pocięty, wycięto jedynie drzwi, co widać w momencie stawiania go przez strażaków na koła. I żeby nie było wątpliwości. Tak jak napisali przedmówcy, przyczyn uderzenia w filar mogło byc wiele, ale do tragicznego skutku dołożyła się głównie ogromna prędkość.

                Oczywiście człowieka szkoda, ale ja do dyskusji włączyłem się w momencie, kiedy po ujawnieniu kim była ofiara, ~jazz72 od razu ją usprawiedliwił. Tak jak by mistrz świata był osobą świętą i mającą prawo bimbania z przepisów i zdrowego rozsądku
                • Gość: pat Re: Umiesz czytać, czy raczej nie ? IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.04.13, 21:54

                  > Przecież Ci wyraźnie napisałem, że z racji wykonywanego przez 26 lat zaw
                  > odu, dziesiątki razy ogladałem z bliska skutki różnych wypadków.

                  A ja mam słonia w karafce ;-). Skompromitowałeś/aś się już pierwszą wypowiedzią, nie brnij..
                  • Gość: Babcia klozetowa Cóż... Ty oczywiście wiesz lepiej...... IP: *.dynamic.mm.pl 18.04.13, 22:11
                    No cóż... Skoro wiesz lepiej co w życiu zrobiłem i jaki wykonuję zawód niż ja sam, to zacznij prowadzić salon wróżb. Powodzenie masz murowane ! :-) Bo widzę że z Tobą jest tak jak z Antkiem Macierewiczem, którego też nikt spoza kręgu jego zaufanych nie przekona.
                    • Gość: pat Re: Cóż... Ty oczywiście wiesz lepiej...... IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.04.13, 23:31
                      Na pewno nie przekona mnie troll robiący wstawiający sobie w posty bolda ;).
      • Gość: Tirinti Re: Wacław Nycz R.I.P. IP: *.toya.net.pl 17.04.13, 22:01
        Mistrz świata w lataniu a Golfem nie wylądował
    • Gość: ml Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie żyje IP: *.dynamic.chello.pl 17.04.13, 20:43
      W tym wypadku zginął Wacław Nycz mistrz świata w lataniu precyzyjnym.


      Tutaj szczegóły z PAP-u
      Trzykrotny mistrz świata w lataniu precyzyjnym Wacław Nycz zginął w środę w wypadku samochodowym w Warszawie. Miał 59 lat.

      O śmiertelnym wypadku drogowym w pobliżu stołecznego lotniska im. Fryderyka Chopina poinformował rzecznik komendy stołecznej policji Mariusz Mrozek. Jak powiedział, w wypadku zginął 59-letni mężczyzna prowadzący golfa, który uderzył w słup wiaduktu. Jechał sam.

      Jak ustalił PAP, ofiarą wypadku jest Wacław Nycz, światowej klasy pilot samolotów, trzykrotny złoty medalista (1985, 1987, 1992) mistrzostw świata oraz Europy w samolotowym lataniu precyzyjnym. Wygrywał indywidualnie i drużynowo. Startował też w konkurencji rajdowo-nawigacyjnej. Był drużynowym mistrzem świata w nawigacji (1988). Przez większą część kariery sportowej związany z Aeroklubem Rzeszowskim.
    • moocher Nikt nie jest nieśmiertelny. 17.04.13, 21:34
      Szkoda człowieka bez względu na to, co w życiu dokonał. A sam wypadek niech będzie ostrzeżeniem, że filar nie klęknie przed osobówką.
    • morfeusz_1 Re: Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie 17.04.13, 22:03

      "Coraz więcej wkoło ludzi o człowieka coraz trudniej" - Sted
      • morfeusz_1 Re: Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie 17.04.13, 22:09
        R.I.P.

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13758921,Mistrz_swiata_w_lataniu_precyzyjnym_zginal_w_wypadku.html?lokale=bialystok#BoxWiadTxt
    • Gość: stary pijak Trochę za nisko leciał IP: 176.111.229.* 17.04.13, 23:32
    • Gość: klm Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie żyje IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.13, 00:06
      był świetnym pilotem, kierowcą raczej nie bardzo...
      • anmanika Re: Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie 18.04.13, 09:09
        Gość portalu: klm napisał(a):

        > był świetnym pilotem, kierowcą raczej nie bardzo...

        Może dopadł Go zawał. Nie ferujmy wyroków zanim nie znamy wszystkich faktów.
        • Gość: klm Re: Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie IP: *.dynamic.chello.pl 18.04.13, 15:58
          miałaś kiedyś zawał? wiec nie bredź - od zawału się nie umiera natychmiast!
          • Gość: Kardiolog Re: Golf uderzył w filar i dachował. Kierowca nie IP: *.dynamic.mm.pl 18.04.13, 22:00
            Gość portalu: klm napisał(a): miałaś kiedyś zawał? wiec nie bredź - od zawału się nie umiera natychmiast !

            To mało wiesz. Zawał zawałowi nie równy. Są takie, które ofiara przechodzi, ale są i takie że pada sie bez świadomości w ciągu sekundy. Do tego regułą jest ogromny ból klatki piersiowej, który może spowodować niekontrolowane ruchy jak np. puszczenie kierownicy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka