varsava
09.08.04, 13:05
OK, rozumiem rozważanie nad sensem wybuchu powstania itd. Z mojej dyskusji z
Tobą wysnułem kilka wniosków. Nie wiem, który jest z nich trafny. Tak czy
inaczej dyskusja ta jest bezproduktywna - ponieważ debata nna tematy
historyczne ma to do siebie, że wszelkim argumentom "za" można przedstawić
argumenty przeciw. A mam wrażenie, że nie dążysz do porozumienia - czyli
wyciągnięcia wniosków.
Nie wiem kim jesteś, a to utrudnia dyskusję.
Po pierwsze możesz mieć w głębokim poważaniu dorobek polskiej myśli narodowej
czy niepodległościowej - czyli zarówno Piłsudski jak i Dmowski mogą Cię
mierzić - możesz też uważać, że komuna dała Polsce sporo dobrego. W takim
przypadku, nie mamy o czym rozmawiać, bo się nigdy nie dogadamy - mamy dwie
inne wizje Polski, które do siebie nie pasują - to tak, jak wizja
Kwaśniewskiego i Michnika (porozumienia ponad podziałami i w efekcie
zaakceptowania dziedzictwa PRL) nie pasuje do wizji Rokity, Kaczyńskiego, czy
Giertycha (dążenie do zdefiniowania interesu narodowego i później wcielanie
go w życie).
Po drugie możesz być patriotą, którego boli zniszczenie stolicy, ale nie masz
zdefiniowanych poglądów - nie podoba Ci się ani III RP, ani wizja IV RP - po
prostu jeszcze błądzisz.
Możesz też być wybitnym intelektualistą, któy ma wizję Polski, którą chce się
podzielić z innymi.
Niestety, mam wrażenie, że można Ciebie zakwalifikować do pierwszego punktu.
Pozdrawiam