Dodaj do ulubionych

STOLICZNYJ - daruj sobie

09.08.04, 13:05
OK, rozumiem rozważanie nad sensem wybuchu powstania itd. Z mojej dyskusji z
Tobą wysnułem kilka wniosków. Nie wiem, który jest z nich trafny. Tak czy
inaczej dyskusja ta jest bezproduktywna - ponieważ debata nna tematy
historyczne ma to do siebie, że wszelkim argumentom "za" można przedstawić
argumenty przeciw. A mam wrażenie, że nie dążysz do porozumienia - czyli
wyciągnięcia wniosków.

Nie wiem kim jesteś, a to utrudnia dyskusję.

Po pierwsze możesz mieć w głębokim poważaniu dorobek polskiej myśli narodowej
czy niepodległościowej - czyli zarówno Piłsudski jak i Dmowski mogą Cię
mierzić - możesz też uważać, że komuna dała Polsce sporo dobrego. W takim
przypadku, nie mamy o czym rozmawiać, bo się nigdy nie dogadamy - mamy dwie
inne wizje Polski, które do siebie nie pasują - to tak, jak wizja
Kwaśniewskiego i Michnika (porozumienia ponad podziałami i w efekcie
zaakceptowania dziedzictwa PRL) nie pasuje do wizji Rokity, Kaczyńskiego, czy
Giertycha (dążenie do zdefiniowania interesu narodowego i później wcielanie
go w życie).

Po drugie możesz być patriotą, którego boli zniszczenie stolicy, ale nie masz
zdefiniowanych poglądów - nie podoba Ci się ani III RP, ani wizja IV RP - po
prostu jeszcze błądzisz.

Możesz też być wybitnym intelektualistą, któy ma wizję Polski, którą chce się
podzielić z innymi.

Niestety, mam wrażenie, że można Ciebie zakwalifikować do pierwszego punktu.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Automobilista Re: STOLICZNYJ - daruj sobie IP: 62.233.175.* 09.08.04, 13:22
      A kto powiedział, że myśl narodowa równa się bezmyślnemu posyłaniu ludzi z
      bagnetem na czołgi w imię patriotycznych uniesień? Nie sądzisz, że myśl
      narodowa może równie dobrze oznaczać dużo mądrzejsze wykorzystanie zapału i
      mozliwości ludzi kochających ojczyznę?
      • niech Re: STOLICZNYJ - daruj sobie 09.08.04, 13:29
        A ja mam inna wizje tego pana. Domorosly historyk po lekturze - do czego sie
        przyznal - kilku zaledwie ksiazek i kilku tegorocznych wspomnieniowych
        artykulow (ciekawe ze wsrod tych ksiazek nie ma tej najbardziej sprzyjajacej
        jego wizji). Rzucil kontrowersyjna teze - a ta spotkala sie z zywym odzewem.
        Teraz wali w swoj bebenek i siedzi przy kompie 24h/dobe. Wreszcie wzbudzil
        zainteresowanie - bo na codzien wzbudza litosc. Nie badzmy okrutni - tez sie
        nad nim zlitujmy i dajmy mu spokoj.
      • avant-garde Re: STOLICZNYJ - daruj sobie 09.08.04, 13:33
        Debata toczy się o coś innego - o pamięć powstania. Nie zapominajmy, w jakim
        punkcie znajduje się Polska - trwa batalia o symbole.

        A Powstanie jest ważnym symbolem - na temat zasadności jego wybuchu można
        byłoby dyskutować, gdyby nie było lat komuny.

        Argumenty przeciw padają na grunt ludzi, którym nie leży na sercu dobro Polski
        takiej, jaką była II Rzeczpospolita - z ideą walki o niepodległość.

        Argument, że Postania nie powinnop być jest używany przez tych, którzy bronią
        porozumienia z komunistami, czyli zgody na Rywina, Millera itd. Czyli takiej
        rzeczywistośc, w jakiej żyjemy.

        Sprawa Powstania jest tylko szyldem - a walka toczy się o to, jakiej Polski
        chcemy.

        Ja chcę bohaterskiej. Jeśli Ty nie, to nigdy się nie dogadamy.

        Pozdrawiam
        • Gość: Automobilista Re: STOLICZNYJ - daruj sobie IP: 62.233.175.* 09.08.04, 13:52
          Nie rozumiesz.

          Z moich postów na temat powstanie niezbicie wynika jedno - nie stawiam
          kategorycznie tezy, czy powstanie powinno wybuchnać czy nie oraz kiedy
          wybuchnąć powinno. Chcę tylko rzetelnej dyskusji na ten temat. Dlatego bronię
          Stolicznego, gdyż jest on obrzucany błotem, a powinien być obrzucany
          merytorycznymi kontrargumentami.

          Bronię samej idei dyskusji, nie stawiam tez kategorycznych.

          Zrozum.

      • varsava Re: STOLICZNYJ - daruj sobie 09.08.04, 13:35
        Nikt nie każe posyłać ludzi na front. Przecież chodzi o co innego - o symbole.
        Zapał nie został wykorzystany, z tej krwi wyrosła Solidarność.

        Gdtyby nie ta krew, to do polski już w 56 wjechałyby sowieckie czołgi.

        A w stanie wojennym to Rosjanie by załatwiali sprawę, a nie polscy komuniści.
        • Gość: Automobilista Re: STOLICZNYJ - daruj sobie IP: 62.233.175.* 09.08.04, 13:54
          Nie neguję powstańczego czynu, wręcz jestem pełen podziwu dla bohaterów tamtych
          lat. Ale to nie znaczy, że należy unikać sdyskusji na temat postawy polityków i
          dowódców w tamtych czasach.

          Taka dyskusja jest potrzena - dzięki takim dyskusjom w trudnych dziejowych
          chwilach zapał przyszłych pokoleń zostanie byc noże SPOŻYTKOWANY a nie
          zmarnowany.
    • umfana Re: STOLICZNYJ - daruj sobie 09.08.04, 13:34
      A wy kim jesteście, aby oceniać Stolicznyjego?
      Pozdrawiam Automobiliste!
      • varsava Re: STOLICZNYJ - daruj sobie 09.08.04, 13:37
        Jesteśmy ludźmi, którzy cenią pamięć Powstania. A niestety, od tego kto pisze,
        zależy co pisze...

        umfana napisała:

        > A wy kim jesteście, aby oceniać Stolicznyjego?
        > Pozdrawiam Automobiliste!
        • Gość: Automobilista Re: STOLICZNYJ - daruj sobie IP: 62.233.175.* 09.08.04, 13:56
          > Jesteśmy ludźmi, którzy cenią pamięć Powstania. A niestety, od tego kto
          > pisze, zależy co pisze...

          Czczenie pamięci powstania nie równa się brakowi wszelkiego krytycyzmu. Ja tez
          czczę pamieć o powstańcach, natomiast zastanawiam się głośno na trym forum, czy
          ich zapał i trud mógł być LEPIEJ SPOŻYTKOWANY.

          Co w tym złego?
          • varsava Re: STOLICZNYJ - daruj sobie 09.08.04, 14:12
            To w tym złego, że w ostatnich czasach taka dyskusja odbywała się i była
            motywowana politycznie.

            A jeśli chodzi o Stolicznegio, to nie wiem, czy oskarżanie dowódców o głupotę,
            nieudolność, czy złą wolę jest czymś konstruktywnym. A on to robił.

            Dlatego zakładam, że ma on złą wolę.

            W porządku jest pisanie, że można było coś zrobić gorzej, lub lepiej, ale
            ocenianie bohaterów (w tym przywódców) nie do nas należy.

            Tym bardziej, jeśli są z tego wysnuwane wnioski polityczne - czyli atak na
            Kaczora, polityka, który zrobił bardzo dużo, by pamięć o Powstaniu trwała.

            Przykro mi, ale jestem prawie pewny, że krytyka powstania z jego strony wynika
            tylko i wylacznie temu, ze ma ionna wizje Polski, niż Powstańcy.
            • Gość: stolicznyj Re: STOLICZNYJ - daruj sobie IP: 212.76.39.* 09.08.04, 14:41
              > A jeśli chodzi o Stolicznegio, to nie wiem, czy oskarżanie dowódców o
              głupotę,
              > nieudolność, czy złą wolę jest czymś konstruktywnym.


              Jest. Jeżeli takie oskarżenia są uzasadnione. Ja moje uzasadniam, lepiej czy
              gorzej, ale obrońcy Bora, Montera i Niedźwiadka jako jedyne "kontrargumenty"
              mają - patriotyczne frazesy, "uzupełnione" wyzwiskami pod moim adresem. A
              często ograniczają sie wyłącznie do tego drugiego.


              > ocenianie bohaterów (w tym przywódców)


              Których przywódców uważasz za bohaterów? Na jakiejm podstawie?

              Skonkretyzowanie powyższego twierdzenia chyba nie przekracza Twoich mozliwości?



              > ocenianie bohaterów (w tym przywódców) nie do nas należy.


              A DO KOGO?

              Do Ducha Świętego?



              > Tym bardziej, jeśli są z tego wysnuwane wnioski polityczne - czyli atak na
              > Kaczora, polityka, który zrobił bardzo dużo, by pamięć o Powstaniu trwała.


              Aha...

              Czyli wg ciebie, budowa Muzeum Powstania oznacza, że LECH KACZYŃSKI ma być w
              ogóle wyjęty spod krytyki?

              Coś Ci się chyba pomyliło - jest rok 2004, a nie 1950, a Kaczyński (chyba) nie
              jest Bierutem?

              A to oznacza, że CHYBA można go krytykować?



              > Przykro mi, ale jestem prawie pewny, że krytyka powstania z jego strony
              wynika
              > tylko i wylacznie temu, ze ma ionna wizje Polski, niż Powstańcy.


              Twoja powyższa wypowiedź to powód do pewnego optymizmu, a to dlatego, ze gdy
              piszesz takie głupoty, to
              1) jest Ci przykro,
              2) nie jesteś pewien, czy trafiłeś.

              Proponuję Ci pójść o jeden krok dalej: może po prostu PRZESTAŃ PISAĆ TAKIE
              BZDURY. Wtedy Twój sukces będzie pełny. Ale na początek dobre i to, co jest.
              • varsava Re: STOLICZNYJ - daruj sobie 09.08.04, 14:55
                W jakim celu, Stolicznyj, co?

                Jaką masz wizję Polski?
                • alex.4 Re: STOLICZNYJ - daruj sobie 09.08.04, 15:00
                  inaczej. Tacy domorosli historycy (a nie tylko historycy) są straszliwym
                  utrapieniem. Ich wiedza jest najczęściej niewielka, a często bardzo wybiórcza.
                  Nie maja warsztatu badawczego, nie są w stanie powiedzieć nic o wartości
                  poszczególnych źródeł. najczęściej nie docieraja do źródeł. Ale za to są
                  święcie przekonani do swoich pomysłów i uważają, że odkryli PRAWDĘ. Żadne
                  argumenty nie są w stanie ich przekonać. Są zbyt zapatrzeni w sowje poglądy,
                  aby przyznać rację prawdziwym badaczom.
                  pozdr
                  • varsava Re: STOLICZNYJ - daruj sobie 09.08.04, 15:13
                    A najbardziej smutne jest to, że lekką ręką odrzucają elementy, które nie
                    pasują do ich układanki...
                    • Gość: stolicznyj Re: STOLICZNYJ - daruj sobie IP: 212.76.39.* 09.08.04, 15:30

                      > A najbardziej smutne jest to, że lekką ręką odrzucają elementy, które nie
                      > pasują do ich układanki...



                      np. jakie?
                      • varsava Re: STOLICZNYJ - daruj sobie 09.08.04, 15:33
                        Np. opinie świadków o atmosferze w Warszawie tuż przed Powstaniem - piszesz, że
                        AK była zdyscyplinowana itd. Nieprawda - w polskiej historii dochodziło do
                        przypadków, że żołnierze wyłamywali się dowódcom - np. w poprzednich
                        powstaniach... I według świadków, taka była atmosfera w Wawie - i na pewno
                        dowódcy musieli się liczyć z tym, że żołnierze chcą walczyć.

                        Gość portalu: stolicznyj napisał(a):

                        >
                        > > A najbardziej smutne jest to, że lekką ręką odrzucają elementy, które nie
                        >
                        > > pasują do ich układanki...
                        >
                        >
                        >
                        > np. jakie?
                        • Gość: stolicznyj Re: STOLICZNYJ - daruj sobie IP: 212.76.39.* 09.08.04, 17:06

                          > Np. opinie świadków o atmosferze w Warszawie tuż przed Powstaniem - piszesz,
                          że
                          >
                          > AK była zdyscyplinowana itd. Nieprawda - w polskiej historii dochodziło do
                          > przypadków, że żołnierze wyłamywali się dowódcom - np. w poprzednich
                          > powstaniach... I według świadków, taka była atmosfera w Wawie - i na pewno
                          > dowódcy musieli się liczyć z tym, że żołnierze chcą walczyć.



                          COŚ CI ZACYTUJĘ:

                          "Czy można było odwrócić to, co w odczuciu wszystkich wydawało się nieuchronne?
                          Dziś uważam, że TAK. Choć oddziały AK RWAŁY SIĘ DO WALKI, BYŁY JEDNAK
                          ZDYSCYPLINOWANE. Gdyby nie było rozkazu, DO WALK BY NIE DOSZŁO, choć mogły
                          nastąpić prowokacje ze strony AL i agentów sowieckich. Ale miasto BY
                          PRAWDOPODOBNIE OCALAŁO".

                          Zacytowałem akurat tę wypowiedź, bo miałem ją pod ręką.

                          Jest to opinia Eugeniusza Kujawskiego, żołnierza AK ps. "Pług", uczestnika
                          Powstania w batalionie "Oaza".


                          Podobnych opinii mógłbym przytoczyć sporo.

                          Oczywiście wiem, że "dla równowagi" zapewne mógłbyś przytoczyć opinie odwrotne,
                          być może także niektórych żołnierzy AK.

                          Tak więc, jedni świadkowie mówią tak, a drudzy - siak.

                          W tej sytuacji, aby szukać rozstrzygnięcia tej kwestii, musimy oprzeć się na
                          FAKTACH HISTORYCZNYCH, które mogą nam podpowiedzieć, czy AK w Warszawie była
                          zdyscyplinowana czy też nie.

                          Jeden, PODSTAWOWY FAKT: od 25 lipca 1944 roku AK w Warszawie na rozkaz Montera
                          pozostawała w stanie GOTOWOŚCI BOJOWEJ, czyli STANU NAJWYŻSZEJ MOBILIZACJI.


                          PRZEZ CAŁY TYDZIEŃ PRZED POWSTANIEM!!! To bardzo długo.

                          Mimo to, mimo sięgającego zenitu napięcia, za wyjątkiem paru potyczek, aż do 1
                          sierpnia oddziały AK pozostawały KARNE i nie wykonywały żadnych gwałtownych
                          ruchów.

                          W ówczesnej sytuacji jaka była w Warszawie, może to świadczyć tylko o jednym -
                          dokładnie o tym, że w warszawskim okręgu AK panowała GODNA PODZIWU KARNOŚĆ I
                          DYSCYPLINA, kolego.
                          • varsava Re: STOLICZNYJ - daruj sobie 09.08.04, 17:40
                            No wlasnie!

                            Skoro sa takie i takie reakcje, to znaczy, ze czesc by sama ruszyla, a czesc
                            nie - i tu masz odpowiedz.
                • Gość: stolicznyj Re: STOLICZNYJ - daruj sobie IP: 212.76.39.* 09.08.04, 15:09

                  > W jakim celu, Stolicznyj, co?
                  >
                  > Jaką masz wizję Polski?



                  OK, powiem Ci. Tylko nikomu nie powtarzaj, dobrze?

                  PRAGNĘ, ABY W POLSKĘ UDERZYŁ METEORYT, TAKI JAK TUNGUSKI.
                  Taka jest moja wizja. Często mi się śni.

                  Pragnę, aby nasze miasta i miasteczka zostały starte z powierzchni ziemi, a
                  naród utonął w morzu krwi. Oczywiście CZERWONEJ, wszak wiadomo, ze to mój
                  ulubiony kolor, nie?

                  Pragnę tego dojmująco, bo tak strasznie nie cierpię Polski i Polaków. Jeszcze
                  na to nie wpadłeś, czytając moje komentarze?

                  Bo przecież to, ze ja dążę na bazie historycznych faktów do wykazania, że (moim
                  zdaniem) Powstanie Warszawskie wybuchło przedwcześnie i że za tragedię Warszawy
                  w 1944 roku moralną współodpowiedzialność ponoszą decydenci Powstania, to chyba
                  wystarczający powód aby dojść do wniosku, że moim życiowym marzeniem jest
                  OSTATECZNA ZAGŁADA POLSKI. Ze mną włącznie - tak bardzo nienawidzę sam siebie
                  za to, że jestem Polakiem.

                  Powyższe chyba wyjaśnia także dostatecznie moje niecne motywy (zresztą, już
                  byli internauci, co mi je wykazali):

                  Otóż, pragnę mocno, aby na bezludnej i wypalonej ziemi ojczystej zapanowała
                  DYKTATURA NAZISTOWSKO-BOLSZEWICKA-LEPPEROWO-KWAŚNIEWSKOGIERTYCHOWA.

                  Zadowolony?
                  • varsava Re: STOLICZNYJ - daruj sobie 09.08.04, 15:14
                    Tak mi się właśnie wydawało... Używanie ironii pokazującej przerysowanie
                    własnych poglądów to bardzo wygodny zabieg...

                    Gość portalu: stolicznyj napisał(a):

                    >
                    > > W jakim celu, Stolicznyj, co?
                    > >
                    > > Jaką masz wizję Polski?
                    >
                    >
                    >
                    > OK, powiem Ci. Tylko nikomu nie powtarzaj, dobrze?
                    >
                    > PRAGNĘ, ABY W POLSKĘ UDERZYŁ METEORYT, TAKI JAK TUNGUSKI.
                    > Taka jest moja wizja. Często mi się śni.
                    >
                    > Pragnę, aby nasze miasta i miasteczka zostały starte z powierzchni ziemi, a
                    > naród utonął w morzu krwi. Oczywiście CZERWONEJ, wszak wiadomo, ze to mój
                    > ulubiony kolor, nie?
                    >
                    > Pragnę tego dojmująco, bo tak strasznie nie cierpię Polski i Polaków. Jeszcze
                    > na to nie wpadłeś, czytając moje komentarze?
                    >
                    > Bo przecież to, ze ja dążę na bazie historycznych faktów do wykazania, że
                    (moim
                    >
                    > zdaniem) Powstanie Warszawskie wybuchło przedwcześnie i że za tragedię
                    Warszawy
                    >
                    > w 1944 roku moralną współodpowiedzialność ponoszą decydenci Powstania, to
                    chyba
                    >
                    > wystarczający powód aby dojść do wniosku, że moim życiowym marzeniem jest
                    > OSTATECZNA ZAGŁADA POLSKI. Ze mną włącznie - tak bardzo nienawidzę sam siebie
                    > za to, że jestem Polakiem.
                    >
                    > Powyższe chyba wyjaśnia także dostatecznie moje niecne motywy (zresztą, już
                    > byli internauci, co mi je wykazali):
                    >
                    > Otóż, pragnę mocno, aby na bezludnej i wypalonej ziemi ojczystej zapanowała
                    > DYKTATURA NAZISTOWSKO-BOLSZEWICKA-LEPPEROWO-KWAŚNIEWSKOGIERTYCHOWA.
                    >
                    > Zadowolony?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka