Dodaj do ulubionych

beda lac wiadrami

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.03.02, 08:00
poniedzialek wiadomo strach wyjsc na ulice znowu wiadra i inne pojemniki pojda
w ruch co niektore autobusy i tramwaje poplyna jak sobie z tym radzicie nie
wychodzicie czy zabieracie plaszcze przeciwdeszczowe.
Obserwuj wątek
    • eela Re: beda lac wiadrami 29.03.02, 08:53
      Ja wychodzę dopiero po południu, bo tradycyjnie leją tylko do 12-tej :),
      przynajmniej w mojej okolicy

      pozdrawiam swiątecznie :)
      • Gość: ann.k Re: beda lac wiadrami IP: 192.168.0.* 29.03.02, 09:25
        pamietam taki starszy lany poniedzialek, w ktory jechalam na slub wujka do
        starachowic; moj Boze, jak tam lali woda:((( wszyscy goscie weselni splyneli,
        bo okoliczne chlopaki sie martwily, ze najladniejsze dziewcze w ich okolicy za
        maz sie wydaje... okazja byla wiec podwojna

        pozdrowienia jajeczne

    • jhbsk Re: beda lac wiadrami 29.03.02, 09:29
      Z reguły w poniedziałek wielkanocny nie wychodzę z domu. Zdrowie mi jeszcze miłe.
    • chaladia Re: beda lac wiadrami 29.03.02, 11:31
      Dowodzi to tylko upiornego schamienia obyczajów w Warszawie.
      30 lat temu Wajda w "Brzezinie" pokazal scenke, w której "miastowy" na Śmigus-
      Dyngus polewa wodą kolońską wiejska dziołchę z "cytrynki". Ona nie rozumie o co
      chodzi, bo oczekiwała wiadra zimnej wody ze studni - jemu by taki pomysł w
      głowie nie postał...
      Dziś miastowi (w pierwszym pokoleniu) zachowują się dokładnie tak, jak w swoich
      rodzinnych wsiach. Problem w tym, że gdy oglądamy stylizowane cepeliowskie
      sceny Śmigusa-Dyngusa w telewizji, z chłopakami w pasiastych portkach i
      dziewczynami w kwiaciastych kieckach z zapaskami chluszczących na siebie wodą z
      drewnianych cebrzyków wyciąganych żurawiem ze studni - to to jest nawet ładne i
      zabawne. Ale bandy wyrostków w ortalionowych dresach z plastykowymi kubłami lub
      wręcz foliowymi torebkami albo (sic!) prezerwatywami wypełnionymi wodą - to
      jest po prostu niesmaczne.
      W Lany Poniedziałek po prostu z domu nie wychodzę.
      • pletwa3 Re: beda lac wiadrami 29.03.02, 11:44
        Całkowicie się zgadzam. Na wsi ten zwyczaj miał zupełnie inny charakter, panny
        wręcz marzyły o tym, żeby zostać polane, świadczyło to o ich atrakcyjności.
        Opowiadał mi dziadek, że sąsiad posiadający mało urodziwe córki, prosił go
        specjalnie aby przyszedł je polać - bo jaki to wstyd pozostać suchą w Dyngusa!
        To co obecnie dzieje się w miastach, z tamtymi obyczajami nie ma nic wspólnego,
        chamska zabawa, przyjemna jedynie dla tych co leją - bez wyboru, brutalnie i
        bezmyślnie.
        Też zostanę w domu, albo pojadę na działkę - w lesie chyba żadnego polewacza
        nie spotkam.
        • Gość: pacio Re: beda lac wiadrami IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.02, 12:58
          Wiadro mam, ale na tę okoliczność / 1 kwietnia/ zostawie puste :)))

          Pzdr
          • cubic Re: beda lac wiadrami 29.03.02, 13:06
            Jak zwykle spędze dyngusa w Bieszczadach (nigdy nie byłem w tym dniu w Wawie),
            gdzie razem z kolegami czasami się pooblewamy (jak jest na tyle ciepło), ale
            odbywa się to na jakiś zasadach (po przebraniu się koniec z oblewaniem).
            W Wawie zwyczaj ten schamiał i podobno zakrawa już o bandytyzm (tak słyszałem),
            gdzie grupki wyżywają się pod pretekstem tradycji!!!!!!!
            A żeby wiedzieć coś o tradycji trzeba mieć trochę oleju w głowie!!!!!!
            Pzdr
            Cubic
      • Gość: pidżej Re: beda lac wiadrami IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.03.02, 19:40
        chaladia ma rację. Ale pomija jedną istotną sprawe: oblewa się SWOICH.
        Oblewanie nieznajomych winno być traktowane tak, jak byłoby traktowane
        jakiegokolwiek innego dnia - jako chuligańską napaść. I stosownie tępione.
        • roland_x Re: beda lac wiadrami 29.03.02, 19:41
          czy można użyć w odwecie broni palnej?
          • marudus Re: beda lac wiadrami 29.03.02, 21:02
            Ja jestem za, zawsze mozna powiedziec, ze w obronie wlasnej, i ze w wiadrze byl
            np. kwas siarkowy, a nie woda. :-))
            • Gość: Jaceq Re: beda lac wiadrami IP: 80.240.161.* 30.03.02, 19:04
              marudus napisał(a):

              > Ja jestem za, zawsze mozna powiedziec, ze w obronie wlasnej, i ze w wiadrze byl
              > np. kwas siarkowy, a nie woda. :-))

              Dokładnie. Jeżeli już muszę wyjść w poniedziałek, to biorę ze sobą Berettę 92. Nie na wodę.
              • kulowoj Re: beda lac wiadrami 30.03.02, 23:42
                Proponuje raczej zwyczajnie prać po pyskach ... Z beretą można sobie problemów
                narobić, a po co ???
                Pozdrawiam
    • Gość: zjad Re: beda lac wiadrami IP: 217.96.43.* 30.03.02, 18:24
      jakies wiadro chyba znajde ;-)
    • Gość: agulha Re: beda lac wiadrami IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 31.03.02, 10:35
      Staram się nie wychodzić z domu w Lany Poniedziałek, zwłaszcza do południa, i
      jestem wściekła, że mi się tak święta psuje. Zgadzam się z następnymi postami:
      to z tradycją nie ma nic wspólnego, bo: polewające wodą gnoje nie są żadnymi
      moimi znajomymi, nie ma tu konwencji wspólnej zabawy (np. żeglarze potrafią
      nowego kolegę wrzucić do wody, ale wszyscy wiedzą, że to tak jest i on sam
      dobrowolnie w końcu do nich przystał!), ja nie mam swojej grupki z wiadrami,
      która będzie ganiać za tamtą; polewają brudną często wodą ludzi odświętnie
      ubranych (szkody materialne!), poza tym Wielkanoc to nie środek lata, czasami
      jest wręcz zimno; oblanie np. w Warszawie kogoś może oznaczać, że on ma godzinę
      drogi autobusem do innego swojego suchego ubrania (to nie wioska, gdzie jak
      mniemam oblana dziewczyna, jak jej się zrobiło zimno, to wracała do chałupy 3
      minuty). Ktoś się może przeziębić, i, qrwa, w imię czego??
      Jestem za policją z armatkami wodnymi na "miłośników tradycji"!
    • Gość: =t= Re: beda lac wiadrami - ale nie mnie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.02, 17:21
      Ja wykorzystuję "epatowanie image'em". Panie w rodzinie muszą w ten dzień
      pogodzić się z koniecznością mojej eskorty, a ja noszę ze sobą 3-kilowy
      czerwony toporek na 40cm stylisku, zawczasu przywieziony na tą okazję z działki.

      Zaręczam wam, nawet najgłupszy bezmózgi szczyl nie obleje
      ponuro "namarszczonego", prawie dwumetrowego, na czarno odzianego faceta z
      siekieą w garści.

      Nawet ci z balkonów nie próbują - wiedzą że gów**y domofon i zamki + siekiera =
      otwarte drzwi i wtedy...

      ;-D
      • Gość: agulha Pomysł na pracę doraźną? IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 01.04.02, 03:23
        Szkoda że eskortujesz tylko rodzinę...
        Ale toć to niezły pomysł na dodatkowe zajęcie np. dla bezrobotnych (słusznego
        wzrostu). Posiadacze siekierek, wiatrówek, proc mogą oferować swoje usługi jako
        bodyguardzi ("do kościoła w lany poniedziałek odprowadzę").
    • Gość: Dzidka Re: beda lac wiadrami IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.02, 10:49
      Z dumą informuję, że wczoraj połamałam parasol na grzbiecie łysego karka, który
      chciał mi nasadzić wiadro z wodą na głowę!
      (Mam 31 lat, a on mógł mieć z 17 - to tak dla uplastycznienia wizji :-)
      • eela Re: beda lac wiadrami/do Dzidki 02.04.02, 10:52
        :-)
        Gratulacje :-). A za parasol pieniądze oddał ten kark? :-)
        • Gość: Dzidka Re: beda lac wiadrami/od Dzidki IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.02, 11:04
          Nie, ale w sumie wystarczy mi swiadomość, ze w oczach kolesiów jest
          skompromitowany do końca życia - dac się natłuc starszej pani... ;-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka