Gość: Alex
IP: 193.0.117.*
04.04.02, 19:17
Ostatnio mieliśmy kilka smutnych wydarzeń. Odeszli ze świata żywych Wagner czy
G.Ciechowski. Co prawda nadawać nazwę ulicy zmarłemu mozna dopiero 5 lat po
jego śmierci. Ale moze za 5 lat powinny byc w Warszawie ulice lidera Republiki
czy trenera złotych siatkarzy?