Dodaj do ulubionych

Czy belfrom się chce pracować ???

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.09.04, 22:52
Dzieciak chodzi do gimnazjum na Polnej. Poszedł do szkoły dziś i nie dostał
ani planu lekcji , ani listy podreczników. Jutro idzie na wycieczke do
Powsina.

Plan lekcji i lista lektur (choć mogłaby byc 15 czerwca) bedzie w końcu
tygodnia.Podobno tak jest we wszystkich szkołach
Pytanie!!!!

Czy to wielka i totalna nieudolność nauczycieli ???
I czy ten bajzel musi wiecznie trwać???
Obserwuj wątek
    • buggi Re: Czy belfrom się chce pracować ??? 02.09.04, 00:44
      Tydzien temu w dodatku do Zycia Warszawy znalazlam dwie strony poswiecone
      absurdom polskiego szkolnictwa, ofiarami, ktorych sa zarowno nauczyciele, jak i
      uczniowie, przy czym ci pierwsi cokolwiek bardziej wydaja sie byc
      poszkodowani. Niestety dodatek poszedl na makulature, wiec obejde sie bez
      przykladow i smutno stwierdze, ze przy tej "postepowej" inwolucji naszego
      szkolnictwa i bajzlu, jaki w nim panuje ( wiekszy ma chyba tylko ZUS w
      rachunkach) nic dziwnego, ze belfrom odchodzi chec nauczania, nawet za te
      smieszno-mizerne wynagrodzenie.
    • Gość: realista Re: Czy belfrom się chce pracować ??? IP: *.acn.waw.pl 02.09.04, 01:35
      A czy Ty zdajesz sobie sprawę, za jakie grosze pracują "belfrowie"? Tak więc
      nie dziw się, że zajmują się na pierwszym miejscu różnymi fuchami, a obowiązki
      nauczycielskie schodzą na drugi plan.
      • j_karolak Re: Czy belfrom się chce pracować ??? 02.09.04, 08:52
        To, ile zarabiają nie zwalnia ich z odpowiedzialności za rozwój ich uczniów.
        Jeżeli są zdania, że nei warto pracować za takie pieniądze, niech się zwolnią.
        Tysiące młodych, zdolnych nauczycieli pozostaje bez pracy, bo stare kwoki ze
        znajomościami nie pozwalają się oderwać od koryta.
        • buggi Re: Czy belfrom się chce pracować ??? 02.09.04, 12:06
          j_karolak napisał:

          > To, ile zarabiają nie zwalnia ich z odpowiedzialności za rozwój ich uczniów.

          ► Nie wolno juz zadawac na Swieta, nie wolno przepytywac w piatki, kartkowki
          maja byc zapowiadane, nie wolno wyproszac z sali, ni postawic do kata, i malo
          tego, za lenistwo ucznia odpowiedzialny jest sam nauczyciel, a wystawienie
          niedostateczniej oceny na koniec roku pachnie problemem. Nie, nie dla ucznia.
          Dla nauczyciela*

          Jak wiec przy tak ograniczonych mozliwosciach belfra i rozpasaniem uczniow ma
          przebiegac rozwoj tych ostatnich i jakimi metodami zaprosic do nauki wybitnie
          opornych, Januszu?

          * na podstwie artykulu z ZW.

          > Jeżeli są zdania, że nei warto pracować za takie pieniądze, niech się
          zwolnią.


          > Tysiące młodych, zdolnych nauczycieli pozostaje bez pracy, bo stare kwoki ze
          > znajomościami nie pozwalają się oderwać od koryta.


          ►W przywolanym artykule mloda, aczkolwiek juz na stanowisku nauczyciela
          mianowanego ( wiec po roznych szkoleniach) belferka zali sie, bo dyrektorzy
          wola zatrudniac nauczycieli bez przygotowania i praktyki pracy z dziecmi.Etaty
          takich sa tansze. Ona, mloda, zdolna i wyksztalcona z czystym sumieniem nie
          moze glosic swoim uczniom prawdy o tym, ze nauka to potegi klucz. Ja sie nie
          dziwie.

    • Gość: Matka, Re: Czy belfrom się chce pracować ??? IP: *.chello.pl 02.09.04, 11:52
      Spokojnie Chłopie, moje dziecko chodzi do szkoły PRYWATNEJ i tam jest podobnie.
      Tu nie o pieniądze chodzi!
    • Gość: xxx Nie!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 17:47
      W dupach im sie poprzewracalo. Pracuja po 18 godzin tygodniowo i wszystko
      olewaja na rowno.
      • Gość: aniela Re: Nie!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.09.04, 17:57
        drogi, choc niezyciowy Xxx, ze znanych mi z zycia (tzn nie z forum)
        nauczycieli, jeedn pracuje 29 godz, drugi 31 (mimo braku zgody
        zainteresowanych), a w pracy spedzaja po 8-9 godz (lacznie z "okienkami" i
        cazsem do dyspozycji rodzicow- godziny darmowe to sa). soudontelmi o
        nauczycielskim raju.
        • Gość: jaa_ga soudontelmi....? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.09.04, 18:13
          Kurczę...tyle lat nauki,
          a ni w ząb nie rozumiem co to znaczy...
          • aniela Re: soudontelmi....? 02.09.04, 19:21
            moge tylko powiedziec, ze mi przykro. pomoc nie umiem, niestety
            • Gość: jaa_ga Re: soudontelmi....? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.09.04, 20:30
              Soudonhelpmi
        • Gość: xxx Re: Nie!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 18:13
          To albo znasz jakis dziwnych nauczycieli, albo z dziwnej szkoly.

          W szkole z ktora mam kontakt, to nauczyciele odbebniaja co musza i ulatniaja
          sie do domow. Okienka prawie nie wystepuja (widocznie v-c dyrektor ukladajacy
          plan wie co robi). Jedynymi nauczycielami, ktorzy przesiaduja "po godzianach"
          sa lingwisci odwalajacy prywatne lekcje.

          Nie napisalem jeszcze, ze z 18 godzin nauczycielskiego pensum, 4 sa placone
          jako "nadgodziny".

          Wlasnie uslyszalem w tv, ze w jakiejs-tam gminie wprowadzono liste obecnosci i
          wymog, aby nauczuciele siedzieli od 8 do 16 w szkole, nawet jak nie maja zajec.
          W pelni to popieram! Chociaz beda mieli czas na sprawdzenie kartkowek i
          klasowek i nie bedzie trzeba czekac na nie tygodniami. Nie wspominajac juz o
          pracy z mlodzieza i czasem dla rodzicow.

          Obecnie wiekszosc nauczycieli "mianowanych" robi laske, ze przychodzi do pracy.
          Tylko mlodszym nauczycielom, mimo znacznie mniejszych zarobkow, zalezy na
          pracy, kontakcie z mlodzieza. Mimo niecheci "starszych" kolegow i kolezanek
          staraja sie zrobic cos dobrego dla szkoly i mlodziezy.
          Natomiast nauczyciele "mianowani" sa nieusuwalni ze szokoly. Leja na wszystko,
          odwalaja zajecia i narzekaja na zarobki i brak pieniedzy. Banda
          zdemoralizowanych nierobow!!!

          Szkolnictwo drazy taki sam "rak", jak sluzbe zdrowia :(
          • Gość: xxx *nie wspominajac o... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.04, 18:17
            53(!) dniach w roku platnego urlopu.
            • aniela Re: *nie wspominajac o... 02.09.04, 19:20
              z mojej wiedzy wynika, ze dostaja ok. 10 godz za te przymusowa nadgodzine.
              lingwisci wlasnie. a kiedy oni (lingwisci) usilowali zorganizowwac darmowe
              douczanie angielskiego w liceum (klasa maturalna) w czasie kiedy siedzieli
              znudzeni na okienku, okazalo sie ze nie ma chetnych, bo derekcja gwarantuje
              wszystkim mature (liceum).

              prawdopodobnie jest tak ze ten medal ma dwie strony.
              • aniela Re: *nie wspominajac o... 02.09.04, 19:25
                10 zl mialo byc
                • miltonia Re: *nie wspominajac o... 02.09.04, 19:44
                  j_karolak napisał:

                  > To, ile zarabiają nie zwalnia ich z odpowiedzialności za rozwój ich uczniów.
                  > Jeżeli są zdania, że nei warto pracować za takie pieniądze, niech się
                  zwolnią.
                  > Tysiące młodych, zdolnych nauczycieli pozostaje bez pracy, bo stare kwoki ze
                  > znajomościami nie pozwalają się oderwać od koryta.

                  Karolak, czyzbys dybal na posade nauczyciela?
                  Przypomne Ci, ze to ile zarabiasz nie zwalnia Cie z odpowiedzialnosci za rozwoj
                  i sukces Twojej firmy. Jezeli jestes zdania, ze nie warto pracowac za takie
                  pieniadze zwolnij sie a nie przepieprzaj czasu pracy w necie.
                  Tysiace mlodych zdolnych pozostaje bez pracy, bo Karolaki nie pozwalaja oderwac
                  sie od koryta.
                  I na marginesie. Nieszczesciem szkolnictwa jest, ze w wiekszosci nie ida tam
                  pracowac ludzie z powolaniem ale ci, ktorzy chca miec dlugie wakacje, maja male
                  dzieci albo nie znalezli lepiej platnej posady. Dopoki to sie nie zmienie nic
                  sie nie zmieni.
                  • umfana Re: *nie wspominajac o... 02.09.04, 19:59
                    Podpisuje sie slowami:

                    miltonia napisała:
                    ...I na marginesie. Nieszczesciem szkolnictwa jest, ze w wiekszosci nie ida tam
                    pracowac ludzie z powolaniem ale ci, ktorzy chca miec dlugie wakacje, maja male
                    dzieci albo nie znalezli lepiej platnej posady. Dopoki to sie nie zmienie nic
                    sie nie zmieni.

                    Pozdro Miltonia!
    • wydra10 Re: Czy belfrom się chce pracować ??? 03.09.04, 01:30
      Gość portalu: stary napisał(a):

      > Dzieciak chodzi do gimnazjum na Polnej. Poszedł do szkoły dziś i nie dostał
      > ani planu lekcji , ani listy podreczników. Jutro idzie na wycieczke do
      > Powsina.
      >
      > Plan lekcji i lista lektur (choć mogłaby byc 15 czerwca) bedzie w końcu
      > tygodnia.Podobno tak jest we wszystkich szkołach
      > Pytanie!!!!
      >
      > Czy to wielka i totalna nieudolność nauczycieli ???
      > I czy ten bajzel musi wiecznie trwać???

      W gimnazjum nr 13 im Staszica lista podręczników wisiała od lipca. Plan lekcji
      na 3 dni został podany 1 września. W poniedziałek będzie ostateczny. Jutro nie
      ma wycieczki. Z niemieckiego zadane jest nauczenia się odmiany czasowników sein
      i haben w czasie teraźniejszym.
      Póki co, umiem.
      Aha - nie jestem nauczycielkom tylko matkom.
      W

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka