Dodaj do ulubionych

Linia skazana na sukces - komentarz

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 08:40
Na korki najlepsze są pasy dla autobusów, albo dla... trolejbusów. Pytam się
grzecznie dlaczego zlikwidowano tak dochodowe połączenie Piaseczna i
Warszawy - trolejbusowe właśnie, zastepując je smrodzącymi autobusami?
Obserwuj wątek
    • Gość: WOJ trolejbusy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 08:58
      Też jestem za przywróceniem tego rodzaju środka komunikacji miejskiej! Jechałem
      warszawskim trolejbusem tylko kilka razy w życiu ale pamiętam, że zawsze była
      to wielka frajda (byłem małym dzieciakiem). W dodatku nie smrodzi i stwarza
      lepszy argument niż autobusy dla wydzielenia specjalnego pasa ruchu.
      • Gość: xawery Re: trolejbusy - nie, tramwaj - tak IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.04, 09:58
        Trolejbusy z wydzielonym pasem - nie! I tak przy takiej liczbie samochodów na
        Puławskiej, 3 pasy to za mało. Jak się jeszcze zabierze jeden pas, to będzie
        klęska.

        Dlatego jest lepsze rozwiązanie: tramwaj od z dworca południowego do Piaseczna,
        na wydzielonym torowisku! Dodatkowo tramwaj nocny, albo przynajmniej ostatni
        kurs w weekend np. o 0:45 coby można było się na niego przesiąść z ostatniego
        metra).

        Popieracie ten pomysł?
        • tmmkm Re: trolejbusy - nie, tramwaj - tak 10.09.04, 22:41
          Gość portalu: xawery napisał(a):

          > Trolejbusy z wydzielonym pasem - nie! I tak przy takiej liczbie samochodów na
          > Puławskiej, 3 pasy to za mało. Jak się jeszcze zabierze jeden pas, to będzie
          > klęska.
          >
          > Dlatego jest lepsze rozwiązanie: tramwaj od z dworca południowego do Piaseczna,
          >
          > na wydzielonym torowisku! Dodatkowo tramwaj nocny, albo przynajmniej ostatni
          > kurs w weekend np. o 0:45 coby można było się na niego przesiąść z ostatniego
          > metra).
          >
          > Popieracie ten pomysł?

          a skad pieniadze?
          tramwaj do Piaseczna? :-O
          ktoredy? wzdluz Pulawskiej nie wszedzie jest miejsce, prosze powiedz, ze to byl
          tylko zart
    • Gość: Artek Re: Linia skazana na sukces - komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 09:22
      A ja chciałem tylko wskazać autorowi komentarza, że linię chce uruchomić MZA, a
      nie ZTM. Bo istnieje jedna, podstawowa różnica. Ta linia nie będzie należała
      (przynajmniej na razie) do warszawskiego systemu biletowego.
      MZA będzie organizować ją tak samo, jak teraz czynią to prywatni przewoźnicy,
      którzy wożą ludzi do Piaseczna czy Otwocka.
    • Gość: KaSia Re: Linia skazana na sukces - komentarz IP: 195.94.214.* 10.09.04, 09:23
      Jeżeli to ZTM przemyśli sprawę - to linia nie będzie miała charkteru
      komercyjnego, opisanego w innym artykule: "MZA ... chcą utworzyć linię
      komercyjną. Teraz autobusy tej firmy kursują wyłącznie po trasach i według
      rozkładów jazdy wyznaczonych przez Zarząd Transportu Miejskiego. Za to MZA
      dostają pieniądze."
    • Gość: Artek Re: Linia skazana na sukces - komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 09:25
      Bo Piaseczno nie chciało pokrywać części kosztów utrzymania infrastruktury.
      A przecież to właśnie im powinno było najbardziej zależeć na utrzymywaniu linii.
      Podczas funkcjonowania linii trolejbusy jeździły nawet w nocy (linia 651).
      • slodkoslony Re: Linia skazana na sukces - komentarz 10.09.04, 09:32
        A gdyby tak wyposażyć radzieckie trolejbusy w niemieckie diesle , "szelki"
        okleic piórami [ na kształt husarii ] , na chłodnicach pozawieszać ryngrafy - i
        puścic Traktem Królewskim ?
        • Gość: WOJ Re: Linia skazana na sukces - komentarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 09:50
          to by było coś! Przec C!:-)
    • Gość: Emeryt Re: Linia skazana na sukces - komentarz IP: *.msz.gov.pl 10.09.04, 14:00
      ZTM ma zawasze odmienne pomysły niż nakazywałyby reali - zgadzamy się tu
      wszyscy z autorem. Jest parę takich linii któte są solą w oku panów decydentów
      ustalających trasy i rozkłady. Od kilkunastu lat solą w ich oku jest np linia
      513, którą z zapałem lepszej sprawy próbują zlikwidować. Przejazd tą linią,
      zwłaszcza w godzinach porannych koło 7-8, to naprawdę niprzyjemne
      doświadczenie.Czasem po prostu chamstwo zwycięża i osoby starsze po prostu nie
      jadą.Dla osób starszych mieszkających na Nowourynowskiej na wysokości osiedla
      Wolica jest to jedyna możliwość dotarcia np. na rozdroże lub pl.3
      Krzyży.Zróbcie coś bo ZTM ma swoje standardy i co ich obchodzą pasażerowie.
    • Gość: Życzliwi Re: Linia skazana na sukces - komentarz IP: *.msz.gov.pl 10.09.04, 15:08
      Szanowna Redakcjo,
      Każda zmiana " na lepsze jest chwalebna" ale trudno powiedzieć aby w dłuższej
      perspektywie czasowej widać było aby ZTM nie grał jak pokerzysta. Zrobi coś
      dobrego, zgarnie pochwały, dyrekcja nagrody, po dłuższej lub krótszej chwili
      wszystko nie tylko powróci do stanu poprzedniego ale najczęściej jeszcze się
      pogorszy. Jest parę takich linii, które "z uporem maniaka" ZTM próbuje
      zlikwidować a przynajmniej ograniczyć ilość kursów. Robi to dwa, czasem trzy
      razy w roku. No cóż liczy na zmęczenie materii. Jak autobusy będą kursować
      rzadko, a na dodatek będą przepełnione "cwaniaki Warszawiaki" znajdą inną
      komunikacja, przesiądą się kilka razy, ale dojadą. Jak jednej czy kilku linii
      nie będzie najwyżej przesiądą się ze dwa trzy razy, skasują ze dwa trzy bilety
      zamiast jednego, dadzą zarobić ZTMowi i udowodnią, że to nie ilość kierowców
      czy autobusów jest najważniejsza, ale mądra Dyrekcja, która tak sprytnie to
      wszystko wymyśliła. Należy im podnieść pensje - przecież są bardzo efektywni -
      mają wyniki. Dlatego przesyłamy Dyrektorom MZT gratulacje i życzenia:
      "aby codziennie byli skazani na dojazdy do "pracy" z dalszych dzielnic
      Warszawy, albo nawet z tych bliższych - np. Natolina - ale żeby mieszkali na
      obrzeżach tej dzielnicy i musieli do Metra dojść tak ze 1.5 - 2,5 km (bo nie
      jesteśmy złośliwi ale życzliwi) albo dojechać do niego co najmniej 2
      autobusami, a najlepiej żeby choć z raz przejechali się do pracy (przynajmniej
      do Chełmskiej lub Rozdroża) np. linią 513 - (chyba jedną z najbardziej
      nieszczęśliwych przez tą 13)". Życzliwi konsumenci MZT podróżujący linią 513.

      • Gość: wuwu Re: Linia skazana na sukces - komentarz IP: *.238.74.189.adsl.inetia.pl 10.09.04, 18:36
        może ktoś poda dokładną trasę tego autobusu ulicą Julianowską , czy będzie
        jeżdził również w prawą stronę od ulicy Geodetów , w stronę piaseczna?
        wuwu
        • tmmkm Re: Linia skazana na sukces - komentarz 10.09.04, 22:36
          Gość portalu: wuwu napisał(a):

          > może ktoś poda dokładną trasę tego autobusu ulicą Julianowską , czy będzie
          > jeżdził również w prawą stronę od ulicy Geodetów , w stronę piaseczna?
          > wuwu
          sadze, ze predzej bedzie to trasa Rojbusa, do Piaseczna byloby to mniej
          oplacalne, bo tam nikt by ta linia do Warszawy nie jedzil
          • Gość: wuwu Re: Linia skazana na sukces - komentarz IP: *.238.74.189.adsl.inetia.pl 11.09.04, 06:40
            > sadze, ze predzej bedzie to trasa Rojbusa, do Piaseczna byloby to mniej
            > oplacalne, bo tam nikt by ta linia do Warszawy nie jedzil

            właśnie tego sie obawiam że ten nowy wspaniały autobus na nic mi sie nie
            przyda , ech i pozostanie codzienne chodzenie poboczem do autobusu.
            pozdrawiam szczęściarzy
            wuwu
      • Gość: podróżnik Re: Linia skazana na sukces - komentarz IP: *.pfizer.com 11.09.04, 22:25
        Właściwie to MZA wpadło samo na pomysł, aby dogadać się z władzami Piaseczna i
        uruchomic linię. ZTM nic tu nie pogłówkował, aby ludzie mieli dobrze. Tak
        wynika z artykułu. MZA ma bardzo dobrą sytuację:
        Ma zgodę na zatrzymywanie się na przystankach autobusowych w Warszawie (tak, bo
        o taką zgodę trzeba wystąpić do ZTM), może śmieszne ale zdaje się prawdziwe.
        Ma tabor wolny, bo zlecenia obsługi linii z ZTM nie zapewniają wykorzystania
        wszystkich wozów.
        Jeśli dogada się z władzami Piaseczna to uruchomi linię ekspresową Piaseczno -
        Warszawa, bo nie będzie miało nakazane z ZTM, na których przystankach linia
        nowa musi się zatrzymać. MZA weźmie pod uwagę tylko głosy pasażerów głównych
        (tych z Józefosławia, którzy nie mają zamiaru zapewne zatrzymywać się co np.
        150 metrów na Puławskiej w drodze do Warszawy).
        Rozkład jazdy też MZA sam ustali, bo nie będzie musiało przestrzegać tego co
        wymysli ZTM, więc tylko dla pasażerów lepiej.
        A może by tak MZA uruchomiło linię ekspresową po trasie 709 też na tej samej
        zasadzie? Na pewno Piaseczynianie przesiądą się do tej nowej, szybszej linii.

        Problemem największym będzie kwestia biletów - tu MZA pewnie wymyśli jakąś
        swoją opłatę i będzie ją pobierać np. przy pomocy kierowców autobusów, którzy
        będą jednocześnie kontrolerami - i gapowicz podobnie jak u prywatnych
        przewoźników nie pojedzie. Dlatego MZA będzie samo sprzedawać bilety na nową
        linię, bo wszystkie typy biletów, które są w Warszawie są sygnowane przez ZTM i
        obowiązują na liniach określonych przez ZTM. W związku z tym MZA nie będzie
        honorowac na swojej mowej linii biletów z ZTM, bo nowa linia wogóle nie będzie
        opłacalna (ZTM płaci tylko za te połączenia, które sam zleca, a ponieważ nowej
        linii nie zlecił więc...)
        Mimo wszystko, myslę że linia będzie dochodowa, a przez to MZA wykaże, że ZTM
        jest zbędny w Warszawie w takiej formie jak obecnie.
        • tmmkm Re: Linia skazana na sukces - komentarz 13.09.04, 08:07
          Gość portalu: podróżnik napisał(a):


          > Ma zgodę na zatrzymywanie się na przystankach autobusowych w Warszawie (tak, bo
          >
          > o taką zgodę trzeba wystąpić do ZTM), może śmieszne ale zdaje się prawdziwe.
          taką zgodę wydają władze miasta ( no czy tez gminy ogólniej mówiąc)

          > Jeśli dogada się z władzami Piaseczna to uruchomi linię ekspresową Piaseczno -
          > Warszawa, bo nie będzie miało nakazane z ZTM, na których przystankach linia
          > nowa musi się zatrzymać. MZA weźmie pod uwagę tylko głosy pasażerów głównych
          > (tych z Józefosławia, którzy nie mają zamiaru zapewne zatrzymywać się co np.
          > 150 metrów na Puławskiej w drodze do Warszawy).
          > Rozkład jazdy też MZA sam ustali, bo nie będzie musiało przestrzegać tego co
          > wymysli ZTM, więc tylko dla pasażerów lepiej.
          > A może by tak MZA uruchomiło linię ekspresową po trasie 709 też na tej samej
          > zasadzie? Na pewno Piaseczynianie przesiądą się do tej nowej, szybszej linii.
          >
          > Problemem największym będzie kwestia biletów - tu MZA pewnie wymyśli jakąś
          > swoją opłatę i będzie ją pobierać np. przy pomocy kierowców autobusów, którzy
          > będą jednocześnie kontrolerami - i gapowicz podobnie jak u prywatnych
          > przewoźników nie pojedzie. Dlatego MZA będzie samo sprzedawać bilety na nową
          > linię, bo wszystkie typy biletów, które są w Warszawie są sygnowane przez ZTM i
          >
          > obowiązują na liniach określonych przez ZTM. W związku z tym MZA nie będzie
          > honorowac na swojej mowej linii biletów z ZTM, bo nowa linia wogóle nie będzie
          > opłacalna (ZTM płaci tylko za te połączenia, które sam zleca, a ponieważ nowej
          > linii nie zlecił więc...)
          no trochę zagmatwane ;-) ale tak właśnie
          > Mimo wszystko, myslę że linia będzie dochodowa, a przez to MZA wykaże, że ZTM
          > jest zbędny w Warszawie w takiej formie jak obecnie.
          a ty co?? chcesz likwidacji ZTMu? co to znaczy ze w takiej formie jak obecnie??
          kazdy prezwoznki na wlasna reke czy jak??
          • tarantula01 Re: Linia skazana na sukces - komentarz 13.09.04, 11:24
            tmmkm napisał:

            > a ty co?? chcesz likwidacji ZTMu? co to znaczy ze w takiej formie jak
            obecnie??
            > kazdy prezwoznki na wlasna reke czy jak??

            Nie na własną rękę, ale ZTM zdecydowanie za bardzo ingeruje w komunikację w
            Warszawie, np. poprzez ustalanie rozkładów jazdy. Tzn. gdyby dobrze ustalał
            rozkłady jazdy, to bym się nie czepiał.
            Zadaniem ZTMu powinno być w zasadzie zapewnienie jednolitej taryfy przewozowej
            na terenie miasta, wydawanie pozwoleń na przewozy przewoźnikom oraz
            doprowadzanie do prymatu KM w mieście. Funkcje swoje spełnia, ale
            niedostatecznie - patrz pasy dla KM, a raczej ich brak, likwidacja linii
            tramwajowych skręcających na skrzyżowaniach itp.
            • tmmkm Re: Linia skazana na sukces - komentarz 13.09.04, 18:10
              tarantula01 napisał:

              > tmmkm napisał:
              >
              > > a ty co?? chcesz likwidacji ZTMu? co to znaczy ze w takiej formie jak
              > obecnie??
              > > kazdy prezwoznki na wlasna reke czy jak??
              >
              > Nie na własną rękę, ale ZTM zdecydowanie za bardzo ingeruje w komunikację w
              > Warszawie, np. poprzez ustalanie rozkładów jazdy. Tzn. gdyby dobrze ustalał
              > rozkłady jazdy, to bym się nie czepiał.
              > Zadaniem ZTMu powinno być w zasadzie zapewnienie jednolitej taryfy przewozowej
              > na terenie miasta, wydawanie pozwoleń na przewozy przewoźnikom oraz
              > doprowadzanie do prymatu KM w mieście. Funkcje swoje spełnia, ale
              > niedostatecznie - patrz pasy dla KM, a raczej ich brak, likwidacja linii
              > tramwajowych skręcających na skrzyżowaniach itp.
              >
              no ale to własnie ZTM powienien ustalać rozkłady, no bo jak inaczej- każdy
              przeoxnik we własnym zakresie, a co z liniami, które obsługuje kilku z nich, a
              wydawanie pozwoleń na przewozy to robota urzędu miasta, pasy busowe to zkolei
              domena ZDMu
              • tarantula01 Re: Linia skazana na sukces - komentarz 14.09.04, 09:47
                tmmkm napisał:
                > no ale to własnie ZTM powienien ustalać rozkłady, no bo jak inaczej- każdy
                > przeoxnik we własnym zakresie, a co z liniami, które obsługuje kilku z nich, a
                > wydawanie pozwoleń na przewozy to robota urzędu miasta, pasy busowe to zkolei
                > domena ZDMu

                ZTM powinien jedynie ustalać minimalne obłożenie ciągów komunikacyjnych, a
                konkretny rozkład jazdy na daną linię powinien ustalać przewoźnik we własnym
                zakresie. Tu również byłaby rola ZTM - w przypadku, gdyby rozkłady przewoźników
                zbytnio kolidowałyby, ustałałby arbitralnie rozkład. Nie martwiłbym się tym, bo
                przewoźnik (cy) sam ułożyłby tak rozkład, aby pasażer i on sam byli zadowoleni.

                Czegoś tu nie rozumiem. Po co jest w takim razie Zarząd Transportu Miejskiego,
                skoro pozwolenia na przewozy wydaje urząd miasta. Moim zdaniem właśnie ZTM
                powinien wydawać te pozwolenia (organ urzędu miasta jako całości). Bo np. zgodę
                na zajęcie ulicy nie wydaje urząd miasta tylko ZDM. A co do bus pasów, to
                owszem ZDM je faktycznie wytycza, ale na wniosek ZTM, prawda? Czyżby ZTM był
                zainteresowany, aby wydawać pieniądze nieefektywnie na komunikację? Bo przecież
                uprzywilejowanie komunikacji oznacza lepszy i szybszy przewóz pasażerów za te
                same stawki. Mniejsze zużycie taboru (jazda na jedynce lub dwójce nie wpływa
                korzystnie na silnik), większe wpływy z biletów, bo część osób nie jeżdżących
                teraz KM (dlatego, że KM stoi w korku) przesiadłaby się do niej itd.
                W związku z tym ZTM jest jak instytucja, która działa sama dla siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka