narysuj.mi.baranka
30.09.04, 12:14
Schody na Kopiec Czerniakowski
Tomasz Urzykowski 29-09-2004 , ostatnia aktualizacja 30-09-2004
To najdłuższe schody w Warszawie - mają 400 stopni i 40 podestów. Prowadzą na
szczyt Kopca Czerniakowskiego do wielkiego znaku Polski Walczącej. W
najbliższą niedzielę wejdą nimi uczestnicy uroczystości z okazji zakończenia
Powstania Warszawskiego
Eugeniusz Ajewski ze Światowego Związku Żołnierzy AK nie kryje radości.
- Nareszcie można bez problemu wejść na górę - podkreśla i raźnym krokiem
pokonuje stopień za stopniem.
W czasie Powstania Warszawskiego toczył boje na Mokotowie. Teraz walczy o
przywrócenie należnej rangi Kopcowi Czerniakowskiemu. Dla żołnierzy Powstania
miejsce to ma szczególne znaczenie - wzgórze usypano z gruzów Warszawy i
prochów jej mieszkańców.
- Przesiąknięte jest krwią warszawiaków, dlatego powinno upamiętniać
bohaterstwo stolicy - mówi Eugeniusz Ajewski.
To on dziesięć lat temu zaprojektował stojący na szczycie kopca znak Polski
Walczącej. Również on był inicjatorem budowy schodów zakończonych na górze
tarasami. Stopnie z betonowej kostki powstały w miejscu wyboistej ścieżki,
która podczas każdego deszczu zmieniała się w grzęzawisko. Rolę inwestora
przyjęła na siebie dzielnica Mokotów.
- Z początku niektórym radnym to się nie podobało. Może nie każdy znał
historię kopca. Teraz wszyscy się cieszą i podziwiają - mówi burmistrz
Mokotowa Ewa Węgłowska.
Przedsięwzięcie kosztuje ok. 100 tys. zł. Przy okazji na stoku od strony ul.
Bartyckiej wycięto część krzaków, a na szczycie wzmocniono metalowe barierki.
Jak zapowiada burmistrz Węgłowska, to dopiero początek zmian na Kopcu
Czerniakowskim. Dzielnica planuje założyć tu park.
- Wstępną koncepcję już mamy. Będą ławki, alejki, spiralna droga na szczyt i
parkowe latarnie. Właśnie ogłaszamy przetarg na projekt. Urządzanie
rozpoczniemy w przyszłym roku - informuje Ewa Węgłowska.