Gość: zgryz IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 07.10.04, 03:31 o choroba, spodobalo sie kaczynskiemu u nas :-( spieprzaj, dziadu. do sopotu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wyborca A co na projekt PISu liberałowie z PO ??? Czyżby IP: 212.244.77.* 07.10.04, 08:37 popierali "coś" bardzo niedemokratycznego myśląc, że szykują to po wyborach samorządowych dla siebie? Raz już szykowaliście i przejechaliście się na swojej pewności. Czyżby nauka poszła w las?? Pomyślcie koledzy z PO chociaż raz nie o sobie a o nas - mieszkańcach i odrzućcie bzdury PISu. Macie przecież bardzo dobrą wiedzę co dzieje się w Warszawie za czasów TKM kaczora - nic nie przeciwdziałacie obecnemu stanowi (szkodliwemu dla nas mieszkańców, bo przecież prawie wszystko co dzieje się w Warszawie -poza muzeum Powstańców- to to co rozpoczęło się za waszej działalności. Może i były w niej uchybienia, które należy wyeliminować ale lepiej robić coś niż nic nie robić tylko krytykować jak ekipa kaczora. Boże, jaki ten naród jest ..., że daje się tak nabierać na obiecanki, na populizm, na krytykanctwo ale przecież nie można budować władzy tylko na krytykanctwie jak robi to Pis) i dalej nie chcecie przeciwdziałać pisowcom, którzy winni być odesłani na badania .... Przecież to chorzy ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karioka Re: PiS chce wzmocnienia władzy prezydenta Warsza IP: 194.181.108.* 07.10.04, 09:41 Pisze się o popularności Prezydenta Kaczynskiego. Rzeczywiście potrafi wykorzystać każde wydarzenie dla pozytywnego kreowania swojego wizerunku. Myślę, że uroczystości związane z obchodami rocznicy powstania i otwarcie muzeum przysporzą mu wielbicieli z kręgu starszych Warszawiaków. Jednak rzeczywiście to wszystko. W urzędach wszyscy boją się podjąć jakiejkolwiek decyzję aby nie być oskarżonym o korupcję. Tak naprawdę za swojej działalności nic się nowego nie rozpoczęło. Trzeba również podejmować niepopularne decyzje ale te lepiej zostawić dla swojego zastępcy.Teraz szuka się taniego poklasku w zwalczaniu pornografi. To co dzieje się w pracy w niektórych urzędach jest chore - brak pracowników, którzy wykonują konkretną pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slawek.K Re: PiS chce wzmocnienia władzy prezydenta Warsza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 11:57 Otwarcie Muzeum? Powiatowy Nadzór Budowlany właśnie zamknął Muzeum Powstania Warszawskiego!!! Powód: nie dopełniono formalności z odbiorem budynku!!! Brawa dla kaczych urzędników!!! Kolejny przejaw ich "fachowości". Odpowiedz Link Zgłoś
varsava WLADZA JEDNOOSOBOWA 07.10.04, 12:19 Problemem Warszawy jest rozdrobnienie. Ken Livingstone (burmistrz Londynu) jednoosobowo kieruje 7-milionową metropolią. I to jest OK. Ale my, mieszkańcy kraju nad Wisłą zawsze mieliśmy problem z przekazaniem władzy (i odpowiedzialniości) jednemu człowiekowi - szczególnie, gdy wydaje się on uczciwy - w przeciwieństwie do większości społeczeństwa. Przecież PiS zapowiedział polactwu, że zmian chce od następnej kadencji. Więc może się okazać, że prezydentem o dużych uprawnieniach będzie kandydat polactwa - Lepper, Miller, czy Kwaśniewski... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek czy chodzi tu o wzmocnienie intelektualne ??? IP: *.u.mcnet.pl 07.10.04, 12:28 bo na razie kaczorem z tym nie tęgo ... moze najpierw niech pocwiczy na myszach ... Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofplebs Re: czy chodzi tu o wzmocnienie intelektualne ??? 07.10.04, 19:28 Jeśli brat na kotach to czemu nie na myszach...? Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Nie piernicz, człowiecze 07.10.04, 13:51 Londyn składa się z kilkudziesięciu gmin. Odpowiedz Link Zgłoś
varsava trochę kultury i... faktów 07.10.04, 13:58 Składa się z dzielnic. Do lat osiemdziesiątych Londyn był jedną strukturą. Z przyczyn politycznych złamała to Margareth Thatcher. W 2000 roku strukturę odtworzono, zaś burmistrzem został Ken Livingstone, który odpowiada za całe miasto. Rady dzielnic są małe (nieliczne) i mają słabą pozycję - głównie administracyjną (urząd stanu cywilnego, sprzątanie lokalnych ulic itd.) ukos napisał: > Londyn składa się z kilkudziesięciu gmin. Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Kaczoryzm 07.10.04, 13:15 Proponowany ustrój można określić jako kaczoryzm, którego ideologiczną podstawą jest nowologizm precyzyjnie sformułowany w nowym logo Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pablo Piskobar Re: Kaczoryzm IP: 217.153.113.* 07.10.04, 13:28 ludzie, jak ja Kaczora nienawidzę, niech no tylko wrócę to wybuduję razem z towarzyszami z sld most wzdłuż wisły. Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Re: Kaczoryzm 07.10.04, 13:48 A potem to, miłośniku Partii Impotentnych Samorządowców, uchwalicie sobie razem z towarzyszami z SLD/UP-y, PO i PSL jeszcze bardziej centralną ustawę warszawską. Ach jak będzie pięknie! Warszawa zrobi się zupełnie okrąglutka, symetrycznie grawitując do centrum, w którym łaskawie będzie panował równie okrąglutki jak balonik, malutki, ale potężny kaczorek. A panu posłowi za 700 głosów, treserowi warszawskich radnych PiS, Bartłomiejowi Szrajberowi, to się rączki same do oklasków złożą. I tak klaszcząc razem ze swoim przyjacielem Królem z SLD/UP-y wprost oniemieją z zachwytu aż im się buźka otworzy. Odpowiedz Link Zgłoś
varsava A jaka alternatywa? 07.10.04, 13:51 A jaka jest alternatywan dla PiS w Warszawie? Pokaż może partię, którą widziałbyś z większością w Radzie, a także która mogłaby obsadzić stanowisko prezydenta. Jeśli już krytykujesz, to zadeklaruj się, z jakich pozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
d.z Re: A czy wzmocnienie władzy jest potrzebne? 07.10.04, 13:58 Moim zdaniem nie. Problem tkwi w niewydolności warszawskiej biurokracji, która ugrzęzła w tworzonych przez siebie i dla siebie procedurach. Jeśli do tego doda się rózne gnioty prawne tworzone przez Sejm (jak choćby ustawa o gospodarce nieruchomościami) to dopełnia się obraz całości. Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Z jakich pozycji? 07.10.04, 14:02 A z pozycji żadnej z czterech wymienionych formacji (PiS, SLD/UP, PO, PSL). To jest banda czworga, koalicja, która uchwaliła obecną kaleką ustawę warszawską, przekształciła gminy warszawskie w żałosne i szkodliwe atrapy samorządności. Czy może być w ustroju miasta coś bardziej gorszącego i demoralizującego od fikcyjnych, całkowicie pozbawionych kompetencji i ubezwłasnowolnionych dzielnic z kosztownymi dekoracjami w postaci pseudosamorządowych rad i zarządów. Bandy czworga po prostu nie było stać na profesjonalną ustawę kompetencyjną dla Warszawy. To po prostu przekracza ich możliwości, więc woleli zrobić antykonstytucyjny, sprzeczny z ratyfikowaną przez Polskę Europejską Kartą Samorządu Terytorialnego, ale przyklepany potem za stołek dla żony Trybunału Konstytucyjnego. Czy to jeszcze mało powodów, żeby się pozbyć CAŁEGO tego tałatajstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Pardon 07.10.04, 14:04 Chodzi, oczywiście, o antykonstytucyjny ZAMACH i o stołek dla żony PREZESA Trybunału. Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: Pardon 07.10.04, 14:24 ukos napisał: > Chodzi, oczywiście, o antykonstytucyjny ZAMACH i o stołek dla żony PREZESA > Trybunału. Czyżby sejm działał niezgodnie z konstytucją? Nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ukos A bo to raz? 07.10.04, 14:31 A mało to ustaw uchylił TK wtedy, kiedy nie chodziło o zatrudnienie żony Prezesa? Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: A bo to raz? 07.10.04, 15:25 ukos napisał: > Chodzi, oczywiście, o antykonstytucyjny ZAMACH i o stołek dla żony PREZESA > Trybunału. Czyżby sejm działał niezgodnie z konstytucją? Nie rozumiem. ukos napisał: > A mało to ustaw uchylił TK wtedy, kiedy nie chodziło o zatrudnienie żony > Prezesa? Dalej niewiele wiem z tej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Wyjaśniam 07.10.04, 15:31 Napisałem, że Sejm niejednokrotnie uchwalał ustawy sprzeczne z konstytucją. Za sprzeczny z konstytucją uważam też tryb uchwalenia obecnej ustawy warszawskiej. Trybunał Konstytucyjny oddalił, co prawda, skargę w tej sprawie, ale wobec powołania chwilę potem pani Safian, żony prezesa Trybunału, na wiceprezydenta Warszawy, wyrok ten nie tylko nie wzbudza zaufania, ale może być odbierany wręcz jako drwina z konstytucji. Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: Wyjaśniam 07.10.04, 15:49 ukos napisał: > Napisałem, że Sejm niejednokrotnie uchwalał ustawy sprzeczne z konstytucją. Za > sprzeczny z konstytucją uważam też tryb uchwalenia obecnej ustawy warszawskiej. > > Trybunał Konstytucyjny oddalił, co prawda, skargę w tej sprawie, ale wobec > powołania chwilę potem pani Safian, żony prezesa Trybunału, na wiceprezydenta > Warszawy, wyrok ten nie tylko nie wzbudza zaufania, ale może być odbierany > wręcz jako drwina z konstytucji. To może teraz ponownie należałoby skierować ustawę warszawską do TK (tylko na podstawie jakiego zapisu?) - wszak p. Safian już nie piastuje tego stanowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
varsava UKOS - prośba 07.10.04, 14:47 Czyli Samoobrona? Czy możesz napisać, jaką partię, czy też przedsttawiciela jakiej partii poparłbyś w wyborach? Tylko proszę, nie pisz, ze dobrego gospodarza, kogoś uczciwego, zaradnego - bo niebezpiecznie zbliżamy się do białoruskich stabndardów. Wiadomo, ja też mam zastrzeżenia do wszystkich partii - ale do PiS jest mi najbliżej (chociaż nie sa idealni). Napisz, do kogo Tobie jest najblliżej, to nasza rozmowa będzie uczciwa. ukos napisał: > A z pozycji żadnej z czterech wymienionych formacji (PiS, SLD/UP, PO, PSL). Odpowiedz Link Zgłoś
ukos To nie moja wina 07.10.04, 15:08 To przecież banda czworga (PiS, SLD/UP, PO i PSL) poprzez zamach na samorządność warszawską stworzyła grunt dla politycznych wynaturzeń typu Samoobrona. Radzę się jednak nie martwić. Życie nie znosi próżni. W warunkach demokracji uprzątnięcie nawet całej sceny politycznej - vide Włochy (Italia, a nie dzielnica, boleśnie doświadczona przez centralizacyjnych maniaków) - nie grozi żadną dyktaturą ani obniżeniem standardów rządzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
varsava A czyja? 07.10.04, 15:17 Mam wrażenie, że celowo unikasz odpowiedzi - no cóż, Twoje prawo. jeśli Cię to pocieszy, to Brytyjczycy mają większy od Ciebie problem - mają tylko dwie liczące się partie - szczególnie antywojennie nastawieni wyborcy Partii Pracy (któa poszła na wojnę). Polecam lekturę 'Polactwa' - demokracja nie polega na wybraniu polityków idealnych, bo tacy są w krajach takich, jak Białoruś. Demokracja polega na wyborze mniejszego zła. Dlatego ja popieram Kaczynskiego (przy wszystkich jego wadach). A kogo Ty? Chyba, że nie głosujesz - ale w demokracji nie-głosujący mogą mieć pretensje tylko do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slawek.K Re: A jaka alternatywa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 14:18 A to wolno tylko z "pozycji partyjnych" krytykować??? Jeli nie PiS to inna partia? A może inaczej: żadna partia, lecz silna władza oparta o lokalne struktury niepowiązane z jakąkolwiek frakcją polityczną. Utopia? Pewnie tak, ale mnie marzy się gospodarz i zarządca z prawdziwego zdarzenia, a nie polityczyna od siedmiu boleści, wykorzystujący miasto do własnych celów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek zeby ten gosc mial choc zmysl polityczny IP: *.u.mcnet.pl 07.10.04, 14:23 zlamal obietnice wyborcze w sprawie A2 i T2 - a sld i tak go robi w konia jak moze - i z dworcem glownym, z arkadia, z uniewaznieniem zakazu parady gejow, ustawa - teraz z muzeum PW jada na nim jak na lysej kobyle - a on glupek pozwolil ich trzepac lewa kase i nic nie dostal w zamian wybitnie niudaczynski Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: A jaka alternatywa? 07.10.04, 14:29 Gość portalu: Slawek.K napisał(a): > A to wolno tylko z "pozycji partyjnych" krytykować??? Jeli nie PiS to inna > partia? > A może inaczej: żadna partia, lecz silna władza oparta o lokalne struktury > niepowiązane z jakąkolwiek frakcją polityczną. Toteż wybór bezpośredni prezydenta Warszawy przez mieszkańców służy temu celowi. Dodatkowo jest Rada Warszawy, która w skrajnym wypadku może być w takim konflikcie z prezydentem, że tenże prezydent nic nie będzie robił tylko się z Radą kłócił. Ponadto dzielnice - podobnie; może tylko prezydent więcej wobec nich może niż wobec Rady. Podsumowując wybór prezydenta służy apolityczności, ale wybór Rady i władz dzielnic pozostaje bez zmian (wybór partii). > Utopia? Pewnie tak, ale mnie marzy się gospodarz i zarządca z prawdziwego > zdarzenia, a nie polityczyna od siedmiu boleści, wykorzystujący miasto do > własnych celów. Wskaż takiego męża stanu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek rada sama jest sklocona - dzielnice nic nie moga IP: *.u.mcnet.pl 07.10.04, 14:36 zas wybor bezposredni - sam w sobie - nie gwarantuje niczego do tego musi wiele wody uplynac - na razie standardy kaczora sa ponizej krytyki jak to mowia - if you are not clever - you have to be honest ... tak to jest z kaczorem Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Ordynacja jednomandatowa 07.10.04, 14:42 Rady powinny być wybierane w jednomandatowych okręgach a burmistrzowie dzielnic bezpośrednio. Do tego nie jest potrzebna zmiana konstytucji, tylko zmiana ordynacji do rad, co może się obejść bez całej tej gry pozorów, którą np. uprawia PO. Nade wszystko potrzebna jest jednak dobra warszawska ustawa kompetencyjna. Jest nie do przyjęcia, żeby prezydent wpieprzał się w wybór dyrektorki przedszkola ściągając jakąś swoją totumfacką ze Szczecina czy innego Kłaja albo pozbawiał możliwości działania demokratycznie wybranego burmistrza. Kompetencje tego burmistrza i prezydenta muszą być ustawowo rozdzielone, nie ma żadnego powodu podporządkowywać tego burmistrza prezydentowi w zakresie lokalnych spraw dzielnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
varsava Błąd 07.10.04, 14:44 Warszawa powinna być zarządzana z jednego ośrodka - zaś liczbę radnych dzielnicowych ograniczyłbym do minimum. Tak wygląda sytuacja w krajach anglosaskich - i ten model się sprawdza - vide dwa najważniejsze miasta świata - Nowy Jork i Londyn. Odpowiedz Link Zgłoś
ukos To nie błąd 07.10.04, 15:02 W krajach anglosakich oprócz radnych wybiera się bezpośrednio mnóstwo różnych URZĘDNIKÓW - szeryfów, naczelników itp. Jednocześnie odbywa się wiele głosowań. Być może jest to lepszy model niż polski, ale tutaj różne chytyruski proponują nam tylko zrezygnować ze swojej reprezentacji nic w zamian nie dając. Mogę zrezygnować z większości swoich dzielnicowych radnych, ale w takim razie to ja chcę powoływać szefa swojego komisariatu (choćby nawet tylko spośród licencjonowanych policjantów). Odpowiedz Link Zgłoś
varsava Re: To nie błąd 07.10.04, 16:01 No akurat to zależy gdzie - pewnie na amerykańskiej prowincji tak. W Wlk. Brytanii raczej nie. W dużych metropoliach (Londyn, Nowy Jork) też nie. Ale nie traćmy z oczu meritum - w Warszawie układ władzy powinien być czytelny - jeśli ma rządzić Kaczyński, to niech on rządzi, a nie tłum burmistrzów dzielnic, którzy mogą pod nim kopać dołki. Niech będzie jasne - Kaczyński ma władzę - no więc odpowiada za wszystko i wyborcy mogą go rozliczyć. A w dużym mieście władza powinna być scentralizowana, bo inaczej po prostu robi się bałagan - przeszedł przez to Londyn i podziękował. Przeszła Warszawa, ale jeszcze się nie nauczyła... Odpowiedz Link Zgłoś
nil739 Re: Błąd 07.10.04, 17:21 Właściwie to zgadzam się, ale pod warunkiem że większa władza będzie ściśle powiązana z większą odpowiedzialnością. Liczbę radnych i wysokość diet na początek należy zmniejszyć o 50%, a później się rozejrzymy i zobaczymy co dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
tarantula01 Re: Ordynacja jednomandatowa 07.10.04, 15:34 ukos napisał: > Rady powinny być wybierane w jednomandatowych okręgach a burmistrzowie dzielnic > > bezpośrednio. Do tego nie jest potrzebna zmiana konstytucji, tylko zmiana > ordynacji do rad, co może się obejść bez całej tej gry pozorów, którą np. > uprawia PO. Nade wszystko potrzebna jest jednak dobra warszawska ustawa > kompetencyjna. Jest nie do przyjęcia, żeby prezydent wpieprzał się w wybór > dyrektorki przedszkola ściągając jakąś swoją totumfacką ze Szczecina czy innego > > Kłaja albo pozbawiał możliwości działania demokratycznie wybranego burmistrza. > Kompetencje tego burmistrza i prezydenta muszą być ustawowo rozdzielone, nie ma > > żadnego powodu podporządkowywać tego burmistrza prezydentowi w zakresie > lokalnych spraw dzielnicy. Albo wybieramy burmistrza (prezydenta) i mamy burmistrzów dzielnic z nominacji albo radę, która burmistrza wybierze. Inaczej oba ciała są praktycznie równe względem siebie - rada może blokować prezydenta i odwrotnie. Żadne ciało łatwo nie może pozbyć się drugiego. Twój postulat o wyborach w okręgach jednomandatowych do samorządu jest słuszny. Mało tego - taka powinna być ordynacja wyborcza po nowelizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slawek.K Re: A jaka alternatywa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 14:58 tarantula01 napisał: > Toteż wybór bezpośredni prezydenta Warszawy przez mieszkańców służy temu celowi. Chyba w założeniach miał służyć. Do czego posłużył widać w m.in. w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Szczecinie. > Dodatkowo jest Rada Warszawy, która w skrajnym wypadku może być w takim > konflikcie z prezydentem, że tenże prezydent nic nie będzie robił tylko się z > Radą kłócił. Ponadto dzielnice - podobnie; może tylko prezydent więcej wobec > nich może niż wobec Rady. > Podsumowując wybór prezydenta służy apolityczności, ale wybór Rady i władz > dzielnic pozostaje bez zmian (wybór partii). Ależ taki scenariusz w radzie jest możliwy w każdym układzie, nie ma znaczenia czy będzie to układ partyjny czy pozapartyjny. W pozapartyjnym jest przynajmniej nadzieja, że awantury będą miały miejsce w przypadku spraw ważkich dla społeczności lokalnej i nie będą wynikiem antagonizmów politycznych. > Wskaż takiego męża stanu. No przecież napisałem "Utopia". Odpowiedz Link Zgłoś
varsava Polska, to na szczęście nie Białoruś 07.10.04, 14:41 Oczywiscie, wolno krytykowac. Tylko, ze moim skromnym zdaniem w Polsce mamy za duzo taniego krytykanctwa, a nie krytyki. Wiec ja (popierajacy PiS) pytam Ciebie, kogo jestes w stanie zaproponowac na miejsce Kaczynskiego - bo ja jakos nie widze nikogo innego, kto bedac uczciwym czlowiekiem moglby zajac jego miejsce - zbierajac przy tym poparcie spoleczne. A to, co piszesz, to jednak jest utopia. Wybacz, ale tak mysla ludzie na Białorusi i dlatego głosują na Łukaszenkę - chcą gospodarza. W krajach Zachodu (a chyba tam powinniśmy patrzeć, bo własnych wzorców, obawiam się, nie jesteśmy w stanie wypracować) - ludzie głosują kierując się preferencjami partyjnymi. Z wyjątkiem malutkich miejscowości. Ale Warszawa to 2-milionowe miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek czy varsava to stolica bialorusi ??? IP: *.u.mcnet.pl 07.10.04, 14:47 powiedz tylko czemu: 1. 21 radnych pis w stolicy odeszlo z pis ? 2. czemu kaczor obiecywal zablokowanie T2 i A2 w czasie wyborow - bezczelnie lamie obietnice wyborcze ? 3. czemu promuje miernoty na stanowiska burmistrzow dzielnic 4. czemu na stanowisku trzyma niejakiego zemle (zca Borowskiego) ? 5. czemu nie zrobil nic w sprawie PZP ? 6. czemu nie zrobil nic w sprawie Odolan ? 7. czemu nie zrobil nic w sprawie SMK ? i tak mozna by godzinami nieudaczynski Odpowiedz Link Zgłoś
ukos A niech sobie będzie Kaczor 07.10.04, 14:54 Skoro tak ludzie chcą, to niech będzie, ale niech się nie wpieprza w powoływanie dyrektorki przedszkola i nie ściąga na to stanowisko swojej totumfackiej z jakiegoś Kłaja. Kaczor to, jak cały PiS, centralizacyjny maniak, więc należy jego władzę od nowej kadencji ograniczyć ustawą. Nie powinni się tylko za to brać koalijanci PiS od centralizacji Warszawy - SLD/UP, PO i PSL. Oni łącznie z PiS stanowią antysamorządową bandę czworga mającą na sumieniu antykonstytucyjny śmieć, obecną ustawę warszawską, bezwstydnie przemyconą przez Trybunał Konstytucyjny w zamian za stołek dla Safianowej (mała cena, już jej nie ma. Siła innych partii, nie obciążonych odpowiedzialnością za dewastację ustawy warszawskiej, jest za mała, żeby coś zmienić. Może projekt społeczny byłby jakimś wyjściem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slawek.K Re: Polska, to na szczęście nie Białoruś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 15:22 Nic bardziej błędnego! Myślisz zbyt "globalnymi" kategoriami! Miasto to twór potrzebujący zarządcy i gospodarza - fachowca, dbającego o zrównoważony rozwój "małej ojczyzny", a nie polityka, który będzie wykorzystywał je dla potrzeb autoreklamy własnego ugrupowania. Zadaniem władz miasta jest dbanie o sprawy prozaiczne: drogi, komunikację, bezpieczeństwo, czystość,kreowanie ładu przestrzennego - słowem o rozwój lokalny. Tymczasem od początku kadencji Kaczyńskiego obserwuję proces odwrotny. Zahamowanie inwestycji, indolencję i amatorszczyznę urzędników, strach przed odpowiedzialnością, na ulicach pojawili się powtórnie "łóżkowi handlarze"... Słowem stagnacja, a wręcz - w niektórych aspektach - proces cofania miasta do najgorszego stanu. Tymczasem co robi Kaczyński? Awanturuje się o targi "erotyczne", o których istnieniu 3/4 warszawiaków nie miałaby pewnie bladego pojęcia, gdyby nie interwencja ratusza. Odpowiedz Link Zgłoś
varsava Re: Polska, to na szczęście nie Białoruś 07.10.04, 16:09 Akurat targi erotyczne - to moim zdaniem poważna sprawa. Gdyby to jeszcze było zorganizowane na normalnym poziomie - ale to jest jarmark dla najgorszego rodzaju mętów, którzy grają na najnoższych instynktach. Moim zdaniem słusznie, że się tym zajął. Ale nie o tym mowa. A jak mam patrzeć, jak nie 'globalnie'??? Warszawa jest 2-milionową metropolią, a nie folwarkiem zarządzanym przez 'dobrego gospodarza'. Politycy są od tego, żeby umiejętnie zarządzali specjalistami. Ten schemat jest sprawdzony - innego nie ma. A co do Kaczyńskiego - to nie zgadzam się z jego krytyką. No bo niby co? Piskorski ze spółką rządzili lepiej? A po ilu latach układ warszawski zaczął inwestycje? Ile trwało, zanim wypracowali odpowiedni mechanizmy? My, Polacy jesteśy za bardzo w gorącej wodzie kąpani. Dajmy politykom popracować przez kadencję, a potem ich z tego rozliczmy. Moim zdaniem, Kaczor zrobił jedną dużą rzecz - ludzie w urządach zaczęli trząść tyłkami - boją się, by nie narazić się o zarzuty o korupcję. W naszym przeżartym przez raka korupcji społeczeństwie to już dużo. A inwestycje - niech Kaczor porządzi tyle, co układ, który rozbija - ile to było 10-15 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dan varsava duopo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.04, 20:01 duopo jestes varsava. rzadzenie miastem nie polega na tym aby wszystko zaczynac od poczatku. W miescie sa długoletnie plany perspektywiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slawek.K Re: Polska, to na szczęście nie Białoruś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 21:00 1. Powtarzam: gdyby nie interwencja ratusza, o targach mało kto by wiedział. Co ciekawe, te same targi z biciem takiego samego rekordu odbywają się od 4-ch lat. Odbyły się również w październiku ur., już za kadencji Kaczyńskiego. Dlaczego wtedy się nimi nie zajął? 2. Ja nie będę miał nic przeciwko, jeśli polityk będzie "umiejętnie zarządzał specjalistami" (IMO połączenie "polityk" i "umiejętne zarządzanie" to dopiero frazes!!!) ale nie potrafi, co napisałem wcześniej wskazując tylko kilka z bolączek miasta - jak piszesz "dwumilionowej metropolii" - bolączek, które w takim mieście powinny być rozwiązywane, a nie omawiane. Rozbijanie starego układu - ależ bardzo proszę - ale bez szkody dla miasta. Tymczasem owo rozbijanie pochłania tak wiele czasu i wysiłku ekipie Kaczyńskiego, że pozostałe - znacznie ważniejsze dla prawidłowego funkcjonowania miasta tematy leżą. Chociażby nowy plan zagospodarowania przestrzennego, bez którego w Warszawie panuje totalna partyzantka przestrzenna. 3. Fakt, że urzędnicy trzęsą tyłkami przed odpowiedzialnością jest NAJGORSZĄ z rzeczy które Kaczyński mógł zrobić miastu. Doproawdziło to do całkowitej bezdecyzyjności, wstrzymaniu szeregu procesów mających na celu uzgodnienie np. inwestycji, oraz coraz dłuższy okres oczekiwania na decyzje administracyjne. Tymczasem Kodeks Postępowania Administracyjnego mówi wyraźnie, że na wydanie decyzji urząd ma 21 (DWADZEŚCIA JEDEN!!!) dni. Grozi to miastu skargami na opieszałość urzędników, a w konsekwenci może zaowocować szeregiem pozwów inwestorów o odszkodowania z tytułu strat spowodowanych tą opieszałością! 4. Inwestycjie miejskie - posłużę się cytatami z Twojego ulubieńca: "Miasto nie jest firmą budowlaną" "Nie przejdę do historii jako budowniczy mostów, ale muzeów" "Można mi zarzucić niedostateczny nadzór nad drogami w Warszawie. Ale czy mam za to odpowiadać?" i ostatni: "Być może nie mam duszy samorządowca. Faktycznie, przyszedłem tu z krajowej polityki..." I O TO WŁAŚNIE CHODZI!!! Warszawa NIE POTRZEBUJE POLITYKA lecz PREZYDENTA! Odpowiedz Link Zgłoś
varsava a moim zdaniem 08.10.04, 10:20 Gospodarza to może mieć małe miasteczko. Natomiast na czele metropolii powinien stać polityk - a nie administrator. Zgadzam się co do prawie wszystkich zarzutów pod jego adresem, ale i tak uważam, że jest lepszym prezydentem, niż jego poprzednicy. A co do bałaganu itd. Moim zdaniem obecnie w Polsce ważniejsze jest rozbicie korupcyjnych układów - nawet za cenę zahamowania inwestycji - bo to będzie procentować w przyszłości. Rozumiem, że my, Polacy, jesteśmy w giorącej wodzie kąpani. Ale dlatego myślę, że powinniśmy popatrzyć na narody, które nie żyły pod sowieckim jarzmem i mają ciągłość państwową - Francja, Niemcy, czy Wlk. Brytania. Tam ludzie wiedzą (chociaż ostatnie lata to trochę popsuły), że aby coś osiągnąć, potrzeba lat - a sukcesy z rękawa oferują tylko hochsztaplerzy. Odpowiedz Link Zgłoś
ukos Boją się wychylić 08.10.04, 11:54 "ludzie w urządach zaczęli trząść tyłkami - boją się, by nie narazić się o zarzuty o korupcję" Na razie to urzędnicy bardziej od zarzutów o korupcję boją się posądzenia o zdolnośc do samodzielnego myślenia, czy też w ogóle o jakąkolwiek zdolność do czegokolwiek. Gdyby Kaczor się dowiedział, że nie są robotami, to mają przechlapane, więc siedzą cicho i nie robią niczego bez rozkazu. gdyby nawet wymyślili proch, to się tym odkryciem nie podzielą. Odpowiedz Link Zgłoś
varsava może to i dobrze 08.10.04, 12:45 Jak na razie Polacy cierpią nie na umiejętność podporządkowania się, tylko raczej na nadmiar inicjatywy. A narodowi, jako takiemu przyda się trochę umiejętności podporządkowania - szczególnie wśród urzędników. Japończycy, czy Niemcy źle na tym nie wychodzą. A od wymyślania prochu też nie są urzędnicy... może lepiej, jak będą po prostu wykonywać polecenia :))) Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofplebs Re: PiS chce wzmocnienia władzy prezydenta Warsza 07.10.04, 19:27 Jestem za! Może nadmie się i wreszcie pęknie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gypsy_woman Re: PiS chce wzmocnienia władzy prezydenta Warsza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.11.04, 21:02 Twoja wypowiedź rozbawiła mnie do łez!!!! Niech pęka,kurdupel!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ssssss Spieprzaj kaczorze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.04, 19:53 Niudacznik kaczor. nawet na stół sie nie nadaje żylasty taki Odpowiedz Link Zgłoś
varsava Mnóstwo drobnych cwaniaczków 08.10.04, 12:58 Może po prostu na prezydenta należy naciskać w konkretnych sprawach. Bo nie wiem, czy z punktu widzenia miasta zmiana na stanowisku prezydenta jest uzasadniona. Bo z punktu widzenia drobnych cwaniaczków i aferzystów już nie. A właśnie drobnych cwaniaczków w naszym społeczeństwie jest ponad połowa - a w Warszawie pewnie też coś koło tego - co zresztą jest przyczyną polskich kłopotów - bo ze skorumpowanym politykami państwa mogą egzystować - vide Francja, czy Włochy. Ale ze skorumpowanym społeczeństwem, już raczej nie... A nasze społeczeństwo jest niestety w dużej części (jedna trzecia do połowy) zbieraniną męt i wymagających od życia i nie dających nic w zamian cwaniaczków, którzy myślą tylko jak zrobić innych w konia, samemu zbytnio się nie podkładając. Do tego nienawidzących skorumpowanych polityków nie za złodziejstwo, ale za to, że sami nie są na ich miejscu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gypsy_woman Re: PiS chce wzmocnienia władzy prezydenta Warsza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.11.04, 20:59 To już jest władca absolutny! Do czego nam burmistrzowie dzielnic,którzy nie mają żadnej władzy? Po co nam dzielnicowe Wydziały Oświaty,które są tylko od zbierania papierków i odsyłania do Biura Edukacji? Tygodniami czeka się na odpowiedź urzędników prezydenta Warszawy! Możemy czekać lata całe,nie ma sprawy! Marzę o powrocie Kaczyńskiego do Gdańska!!!! Odpowiedz Link Zgłoś