Gość: Real
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
20.10.04, 14:14
Artykuł i dyskusja nad tematem budowy stadionu trafiła na forum sportowe,
głównie pod "obrady" kibiców Legii. Pozwolę sobie przerzucić ten wątek na
główne forum bo temat istotny. Pozdrawiam. Real
Kontrowersje wokół Narodowego Stadionu
Nowy stadion ma być zbudowany u zbiegu ulic Łazienkowskiej i Wisłostrady
Fot. Jerzy Gumowski / AG
Michał Wojtczuk 20-10-2004 , ostatnia aktualizacja 20-10-2004 09:58
W środę władze miasta w Pałacu Kultury będą rozmawiać z firmami
zainteresowanymi uczestniczeniem w budowie narodowego stadionu piłkarskiego.
Obiekt ma powstać obok stadionu Legii. Tymczasem urbaniści doradzający
prezydentowi Kaczyńskiemu są tej lokalizacji stanowczo przeciwni.
Ratusz zapewnia, że na serio zabiera się za przygotowania do tej największej
w stolicy sportowej inwestycji. - W środę wydam dla niej warunki zabudowy -
usłyszeliśmy wczoraj od Michała Borowskiego, naczelnego architekta miasta.
Również w środę władze Warszawy spotykają się z firmami zainteresowanymi
budową stadionu. - W ciągu miesiąca ogłosimy przetarg na koncesję
umożliwiającą organizowanie na stadionie koncertów, giełd i targów przez
kilkadziesiąt lat. Pieniądze, które za to dostaniemy, przeznaczymy na budowę -
przewiduje Michał Borowski.
Inwestycji ostro sprzeciwia się jednak rada urbanistyczno-architektoniczna,
która doradza prezydentowi Warszawy. Od kilku miesięcy alarmuje, że kolejny
stadion na terenach Legii zakłóci historyczną kompozycję Osi Stanisławowskiej
(znajduje się w pobliżu, na wysokości Zamku Ujazdowskiego). Eksperci
podkreślają, że teren pomiędzy ulicą Łazienkowską, obecnym boiskiem Legii a
Kanałem Piaseczyńskim jest "wyraźnie za mały dla dużego stadionu i
niezbędnych dla niego funkcji usługowych, w tym parkingów, nawet
spiętrzonych".
- Stadion Wembley, na który wchodzi 100 tys. osób, ma tylko 2,5 tys. miejsc
parkingowych. My zaplanowaliśmy 4 tys., które spokojnie zmieszczą się między
Torwarem a Trasą Łazienkowską - zapewnia architekt miasta, który w sprawie
Osi Stanisławowskiej konsultował się z konserwatorami zabytków.
- Parkingi to się może i zmieszczą, ale jak to będzie wyglądać? - martwi się
Krzysztof Domaradzki z rady urbanistyczno-architektonicznej. Za najlepsze
miejsce na planowany przez ratusz obiekt uważa położony bliżej centrum
Stadion Dziesięciolecia. Tam bardzo łatwo dojechać komunikacją miejską,
koleją, a w przyszłości także drugą linią metra.
Ale Michał Borowski obstaje przy swoim: - Przecież obok Legii jest Trasa
Łazienkowska i Wisłostrada. Poza tym Stadionu Dziesięciolecia szkoda na piłkę
nożną. Lepiej go przeznaczyć na pełnowymiarowy stadion lekkoatletyczny,
większy od piłkarskiego.
- Nie jestem specjalistą od spraw sportu, ale wydaje mi się, że jedno
drugiego nie wyklucza - mówi na to Domaradzki. - W jednym miejscu może być i
boisko piłkarskie, i stadion lekkoatletyczny.
Jak cały spór podsumowuje odpowiedzialny za inwestycje wiceprezydent Warszawy
Sławomir Skrzypek?: - Opinie rady urbanistycznej nie są dla władz miasta
wiążące - ucina krótko.
Narodowy stadion piłkarski pomieści 35 tys. widzów. Zabraknie na nim za to
miejsca na bieżnię lekkoatletyczną. Zostanie zaprojektowany tak, by spełniał
wymagania stawiane przez UEFA. Dzięki zagłębieniu w ziemi, ma być nie wyższy
niż budynek sąsiedniego Torwaru.
Koszt budowy wyniesie od 250 mln zł (gdyby miały być zadaszone tylko trybuny)
do nawet 400 mln zł (jeżeli wybrany zostanie projekt z zasuwanym dachem).
Władze miasta liczą, że z budżetu stolicy wydadzą tylko kilkadziesiąt
milionów złotych. Resztę pokryją: prywatny partner, skarb państwa i
Totalizator Sportowy.
Budowa ma się zacząć jesienią przyszłego roku. Miasto chce, by trwała nie
dłużej niż dwa lata.