Gość: ajax
IP: *.ite.waw.pl
14.05.02, 12:10
Skarb Państwa i policja narzekają na brak dochodów. Tymczasem pieniądze leżą na
ulicy !!!!!!!!
Idę ja sobie w niedzielę Al. Prymasa Tysiąclecia w rejonie skrzyżowania z
Górczewską. Samochody stoją bezczelnie zaparkowane na chodnikach, ścieżkach dla
rowerzystów, wzdłuż ulicy. Mimo znaku zakazu zatrzymywania i postoju. Panowie
policjanci ! Było tego pare kilometrów. W godzinkę mogliście wypisać mandaty na
minimum 100'000 PLN dla budżetu (tj. domów dziecka, szpitali, nauczycieli, ...
i pensje dla panów policjantów też). Przejeżdżający funkcjonariusze w swoich
błyszczących radiowozach zapewne ścigali bardzo groźnych bandytów, mafiozów i
zabójców, bo nie wykazywali najmniejszego zainteresowania łamaniem przepisów
drogowych.
Albo parkowanie w rejonie ulicy Grójeckiej, na odcinku od pl. Narutowicza do
Dickensa. Samochody parkują na chodnikach, ścieżkach rowerowych i trawnikach.
Ostatnie drzewa wzdłuż ulicy są w opłakanym stanie. Jeden pieszy patrol
policyjny wystarczy żeby skasować kilkadziesiąt złotych, zmniejszyć problem
braku dyscypliny u kierowców i spowolnić degradację miejskiej zieleni.
Trzeci przykład : parkowanie autokarów wzdłuż murów cmentarza żydowskiego. Jest
tam wąski chodnik i autokary przywożące grupy wycieczkowe zajmują go w całości,
a nawet wjeżdżają kołami na resztki trawnika. Nie sposób przejść, a już
zupełnie nie ma mowy o 1,5m dla przejechania wózka z dzieckiem. Ewidentne
łamanie kodeksu drogowego ! Tymczasem częste patrole policyjne w tym rejonie
nie reagują. Też mandacik, lub nawet dwa, zmusiłby kierowców autokarów do
parkowania w miejscach dozwolonych.
Panowie policjanci ! Weźcie się za robotę.