Dodaj do ulubionych

PeKiN zostanie zabytkiem

28.12.04, 11:11
Z okazji 50. urodzin najwyższy warszawski budynek będzie wpisany na listę
obiektów chronionych

Warszawiacy i architekci nie chcą dopuścić do zmian w wyglądzie Pałacu
Kultury i Nauki. Dlatego postanowili otoczyć budynek taką samą opieką jak
Zamek Królewski czy Łazienki.

Warszawiacy znienawidzili pałac od samego początku jego istnienia, a po
upadku komunizmu nie brak było głosów domagających się rozbiórki całego
kompleksu. Planowali rozebrać go również architekci. Był dla nich zbyt
pokraczny, klocowaty, niemodny.

Obrońcy socrealizmu
Dziś, po 15 latach od politycznego przełomu, wielu warszawiaków i planistów
chce nie tylko zachować obiekt, ale również ochronić go przed komercyjnymi
zmianami. Socrealistyczna formuła, zgodnie z którą wybudowano gmach, stała
się jego największa zaletą, a obiekt jest niekwestionowaną wizytówką miasta.

- Kiedy zobaczyłem ten ogromny budynek stojący w centrum miasta, byłem bardzo
zaskoczony. Jest on zupełnie inny niż otaczające go szklane wieżowce. Ma swój
niepowtarzalny styl. Bardzo lubię takie budynki - powiedział nam młody Angel
Sierra, którego spotkaliśmy wczoraj w na tarasie widokowym pałacu. - To
symbol Warszawy, z którym trwale wiąże się historia całego kraju. Podoba mi
się, że pałac jest otwarty dla turystów. Można wjechać na 30. piętro i
podziwiać panoramę stolicy. Fajnie, że macie taki obiekt, bo jest to dla mnie
coś zupełnie nowego. W Hiszpanii takich budowli nie mamy.

- Kiedyś nienawidziłem tego budynku. Tata powtarzał mi wciąż, że to ruska
łapa ściskająca nasze ukochane miasto za serce - mówi 30-letni Andrzej
Kozłowski. - A teraz nie potrafię sobie wyobrazić centrum bez tej budowli. W
porównaniu z betonowo-szklaną architekturą, która powstaje dookoła nas, ten
budynek ma swój charakter i swoją historię. No a ja mam do niego swój
osobisty stosunek.

Będzie zabytkiem
Za wpisaniem obiektu do rejestru zabytków jako najwspanialszego przykładu
architektury socrealistycznej opowiadają się architekci i naukowcy. Dla nich
walory architektoniczne pałacu są niekwestionowane. Tak uważają m.in. prof.
Waldemar Baraniewski oraz prof Irena Huml. Również Maciej Czeredys, zastępca
wojewódzkiego konserwatora zabytków, twierdzi, że objęcie PKiN ochroną jest
jak najbardziej możliwe. - Obiekt ten można już zdefiniować jako zabytek -
mówi Maciej Czeredys.

Pomysł popiera też prezes zarządu Pałacu Kultury i Nauki Lech Isakiewicz.
Chociaż akurat dla niego wpis PKiN do rejestru zabytków może oznaczać
kłopoty. Wszystkie zmiany, a nawet wieszanie reklam władze pałacu będą
musiały uzgadniać z urzędem konserwatorskim. Jest jednak i plus takiej
decyzji - wymagający ciągłych remontów pałac będzie mógłby liczyć na dotację
z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. - Chcemy wspaniale uczcić 50-lecie
Pałacu Kultury i Nauki, a jubileusz będzie dobrą okazją do wpisania budynku w
rejestr zabytków - twierdzi Isakiewicz.

Wszystko prawie gotowe
Aby wpis był możliwy, potrzebne jest przygotowanie specjalistycznej
dokumentacji. Na szczęście, dzięki kilkuletnim staraniom pracowników gmachu
dokumentacja jest już prawie gotowa. - Mamy zinwentaryzowane około tysiąca
obiektów, które są wyjątkowe. Wśród nich meble, stiuki i wspaniałe
kryształowe żyrandole - mówi Maria Wojtysiak z PKiN.

Okazją do pokazania wszystkich zabytkowych cech budynku, będzie jubileusz 50--
lecia PKiN. W lipcu 2005 roku zarząd pałacu planuje wystawy, koncerty i
prezentację pamiątek związanych z gmachem. Na 22 lipca, dawne Święto
Odrodzenia, przygotowana zostanie specjalna akademia wzorowana na
socjalistycznych zgromadzeniach. Specjalną wystawę przygotuje również Muzeum
Techniki, a w akcję promocyjną włączą się instytucje działające w budynku.
Wśród nich szkoła wyższa - Colegium Civitas i Pałac Młodzieży.

Pałac siedzibą socjalizmu

W podziemiach Pałacu Kultury i Nauki powstać ma natomiast Muzeum Komunizmu -
Socland. Pomysł poparł sam - Lech Kaczyński. Jest to idea architekta Czesława
Bieleckiego, reżysera Andrzeja Wajdy i satyryka Jacka Fedorowicza. W muzeum
będą organizowane wystawy prezentujące jasne i ciemne strony PRL.

To było naprawdę wielkie otwarcie
Data: 2004-12-28

Daniel Zyśk dzysk@zw.com.pl wsp. Dominika Siedlecka
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=54613

Dobrze, że PKiN będzie zabytkiem - pomimo budowy niemal w czynie społecznym
zadziwoająco dobrze się ten budynek trzyma. Ponadto ma fason.
Mam tylko nadzieję, że np Dworzec Centralny nie doczeka się 50lecia w obecnym
kształcie.
Obserwuj wątek
    • pia.ed Re: PeKiN zostanie zabytkiem 28.12.04, 11:39
      Nie bedzie wolno wieszac reklamy na Palacu?
      To swietnie, powinno sie zabronic i na innych budynkac!
      Reklama powinna miec miejsce wylacznie na tablicach i slupach reklamowych do
      tego przeznaczonych.
    • tarantula01 Zabytkowy Pałac Kultury 29.12.04, 12:20
      Niedawno mówiło się nawet o zrównaniu z ziemią największego budynku w stolicy.
      Dziś są plany wpisania Pałacu Kultury i Nauki do rejestru zabytków. Mogłoby to
      nastąpić 22 lipca podczas jubileuszu 50-lecia pałacu.

      - Chcemy wspaniale uczcić 50-lecie Pałacu - planuje prezes PKiN Lech
      Isakiewicz. - Z tej okazji będą specjalne imprezy. Chcemy zorganizować
      okolicznościową akademię ze specjalnymi strojami, ZMP-owskimi koszulami i
      czerwonymi krawatami. Jubileusz może być dobrą okazją do wpisania budynku w
      rejestr zabytków. Zarząd Pałacu Kultury i Nauki przeanalizuje tę kwestię na
      posiedzeniu po Nowym Roku.

      Dokumentują
      Władze Pałacu obawiają się jednak, że wpis do rejestru zabytków może oznaczać
      komplikacje związane z dodatkowym uzgadnianiem z urzędem konserwatorskim
      wszelkich zmian w architekturze budynku, podczas organizacji imprez.

      - Jeśli uznamy, że nie skomplikuje to organizacji imprez i targów, odbywających
      się w Pałacu, to wystąpimy z wnioskiem o wpisanie go do rejestru - powiedział
      nam wczoraj prezes PKiN Lech Isakiewicz. - Decyzję skonsultujemy z
      konserwatorem zabytków.
      - Pałac Kultury jest klasycznym przykładem architektury socrealizmu,
      świadectwem zamkniętej epoki historycznej i jako taki odpowiada kryteriom,
      które pozwalają uznać go za obiekt zabytkowy - uważa Ryszard Mikliński,
      generalny konserwator zabytków. - Ochrona konserwatorska nie ogranicza
      możliwości związanych z rozwojem obiektu, nie pozwala tylko na dowolną
      działalność i eksperymentowanie na zabytku. A wartość zabytkowa obiektu zawsze
      podnosi jego atrakcyjność.

      Zdaniem Ryszarda Miklińskiego dyskusja o tym, czy Pałac powinien być zabytkiem,
      czy nie, potrwa jeszcze długo.
      Pałac Kultury i Nauki to dzieło architekta Lwa Rudniewa - dar narodu
      radzieckiego dla narodu polskiego. Co unikalnego znajduje się na ponad 123
      tysiącach mkw. powierzchni? Urzędnicy przygotowują właśnie specjalistyczną
      dokumentację, potrzebną do złożenia wniosku. Zinwentaryzowano około tysiąca
      wyjątkowych obiektów, np. stiuki, kryształowe żyrandole, sztukaterie, których
      nie powstydziłby się Zamek Królewski, granitowe, marmurowe i porcelanowe rzeźby
      i elewacje. W Sali Kongresowej wisi unikalny Pas Słucki, ozdobiony 5
      kilogramami 24-karatowego złota. Wystawiono już metryki zabytkowych mebli -
      szafek, biurek, krzeseł wykonanych przez polskich rzemieślników w latach 50. XX
      w.
      Muzeum w zabytku
      W przyszłym roku rozpoczną się też prace przy utworzeniu Muzeum Komunizmu -
      Soclandu w podziemiach Pałacu Kultury. Autorem pomysłu jest architekt Czesław
      Bielecki.
      Prezydent Warszawy poparł inicjatywę i w budżecie miasta zarezerwowano już
      pieniądze na projekty. Budowa Soclandu będzie wymagała m.in. zaadaptowania
      pałacowych piwnic, zbudowania dodatkowych wind z korytarzy i przebudowy
      podziemnego dojścia do trybuny honorowej na placu Defilad. Trybuna zostałaby
      zburzona, wybudowana od nowa i przeniesiona nieco bliżej głównego wejścia do
      PKiN.
      - O ile Pałac Kultury został zbudowany z niezwykłą starannością
      architektoniczną, o tyle trybunę honorową budowano na odczepnego. Nie zadbano
      nawet o pionowe izolacje, więc byle deszczyk powoduje, że trybuna przecieka.
      Najprościej byłoby ją zburzyć i zbudować od nowa - przyznaje prezes PKiN.

      Izabela Kraj, A.KW.
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_041229/warszawa_a_2.html
      PKiN w liczbach
      230,68 metrów wysokości (do wierzchołka iglicy)
      42 piętra
      3288 pomieszczeń
      3,5 tysiąca robotników rosyjskich brało udział w budowie
      16 osób zginęło w wypadkach podczas robót
      3 lata trwała budowa gmachu (1952 - 1955)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka