Dodaj do ulubionych

EKSMITOWAĆ CZY NIE ?

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.05.02, 22:57
1. Pani X zajmuje mieszkanie w budynku prywatnym. Ma 75 lat. Emerytura nie
starcza na jedzenie.
Pytanie brzmi: eksmitować na bruk czy nie?

2. Pani Y ma 24 lata. Mieszka w prywatnej kamienicy. Jest w ciąży. Właśnie
upadł zakład, w którym pracowała.
Pytanie brzmi: eksmitować na bruk czy nie?

3. Pan Z przepracował 30 lat w przemyśle ciężkim. Mieszka w prywatnej
kamienicy. Jest samotny. Przestał płacić czynsz, bo zakład zamknęli i nie
starcza na chleb.
Pytanie brzmi: eksmitować czy nie?

Moja opinia jest następująca:
eksmisja którejkolwiek z wymienionych osób jest BARBARZYŃSTWEM.
Kamienicznik w tej sytuacji winien czasowo przekazać kamienicę państwu.



Obserwuj wątek
    • Gość: :)) Re: EKSMITOWAĆ CZY NIE ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.05.02, 23:17
      Jest drugie wyjście państwo może zapłacić kamienicznikowi czynsz,i zająć się
      tymi osobami,w opisanych sytuacjach uważam że eksmisja na bruk byłaby czynem
      absolutnie nieludzkim.
    • Gość: Pndzelek >>>Jasne że EKSMITOWAĆ frajerze!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 05:33
      Jasne że EKSMITOWAĆ frajerze!!!

      Albo płacisz albo wynocha!!!

      Dlaczego ktokolwiek ma utrzymywać innych obcych sobie pasożytów?

      To takie proste.

      >>> Pan Pndzelek
      • Gość: misia Nie tak................. IP: *.acn.pl / 10.129.131.* 18.05.02, 06:35
        Po co było oddawać kamienice prywatnym właścicielom z lokatorami wprowadzonymi
        tam ,za bardzo małe czynsze.Z góry wiadomo było,że z tego mogą wyniknąc tylko
        kłopoty.Oddawać można tylko kamienice bez lokatorów,albo wypłacać odszkodowania
        Pzdr.
        • Gość: Pndzelek >>>Słuchaj komunistko!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 08:28
          >>>Słuchaj komunistko!!!

          Zbuduj sobie sama kamienicę i ją oddaj państwu, albo zrób tak ZE SWOIM
          mieszkaniem. I wtedy dyskutuj. Zagrabione mienie należy oddać. Nawet Komenda
          Stołeczna Policji oddaje "fanty" z włamań. Dlaczego państwo ma być bezkarnym
          złodziejem?!

          Już samo użycie słowa kamienicznik wskazuje na mentalność mówiącego/piszącego -
          mentalność zwichniętą i okaleczoną przez komunizm. Ci ludzie to WŁAŚCICIELE
          KAMIENIC tak brzmi prawidłowa definicja.

          >>> Pan Pndzelek
          • Gość: misia Re: >>>Słuchaj komunistko!!! IP: *.acn.pl / 10.129.131.* 18.05.02, 10:31
            Zagrabione mienie należy oddać,ale dlaczego mają cierpieć lokatorzy,których tam
            sprowadzono.Nie mozna zapominać,że była wojna i ludzie się masowo przesiedlali
            nie z własnej chęci.I kto im odda te domy gdzieś tam zostawione?Pzdr.

            P.S.Epitet niestosowny.
            • Gość: Pndzelek Czy kupisz kradzione radio od złodzieja? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 11:23
              Czy kupisz kradzione radio od złodzieja?

              Jeśli tak "bo to okazja" to wszystko dla mnie jasne. Ci "biedni lokatorzy" to
              zwykli paserzy, wzięli od złodzieja, "bo darmo było".

              Do tego jak mogą być "biedni" jeśli przez 50 i więcej lat płacili może 5-10%
              kosztów rzeczywistych utrzymania tych kamienic (w ogóle nie ma mowy o zysku czy
              nawet wartości odtworzeniowej, tylko o kosztach bieżących).
              Jeśli tyle lat mieszkali za darmochę to chyba sobie coś odłożyli nie? Bo
              przecież skoro pchali się do miasta to musieli mieć biznesplan na utrzymanie
              się, gdzie koszt wynajmu mieszkania musieli kalkulować na min. 1500 zł/m-c
              (według obecnych przeliczników walutowych rzecz jasna).

              To są naprawdę TAK PROSTE SPRAWY, że dziwię się iż tego nie rozumiesz.

              >>> Pan Pndzelek
              • Gość: misia Re: Czy kupisz kradzione radio od złodzieja? IP: *.acn.pl / 10.129.131.* 18.05.02, 12:23
                Nie kupię kradzionego radia od złodzieja i dlatego mieszkanie też kupiłam w
                nowym budynku,by nie mieć tych problemów,kiedy biedny okradziony z kamienicy
                dziadek lub babcia odzyska kamienice,która jest do remontu i pełno w niej
                lokatorów czynszowych i wykupionych świeżo .Myślę,ze to będzie nowy gigantyczny
                problem społeczny,prawny i diabli wiedzą jeszcze jaki,bo nawet nie wiadomo do
                końca skąd ten właściciel może się zjawić i komu to sprzedać.Pozdrawiam.
              • tassman kup pendzel i wywal go do fajansu 18.05.02, 12:29
                Pan Pndzelek,

                Widzę pendzlu ze dla ciebie jest tu wszystko proste. I łatwe. powinienes zostać
                prawa ręką tego "lewusa" Millera. Pewnie wielebyscie zdziałali razem ty
                komunisto....

                tassman:)

                ps. styl pana pedzla przypomina mi styl pana lagi......


                • Gość: Pndzelek >>>No comments TASSMAN WSIOWY GŁUPKU!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 13:20
                  >>>No comments TASSMAN WSIOWY GŁUPKU!!!

                  Jest weekend, dlaczego nie jesteś u mamy na Kurpiach?

                  >>> Pan Pndzelek

    • Gość: agulha Re: EKSMITOWAĆ CZY NIE ? IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 18.05.02, 10:44
      Zupełnie nie rozumiem, dlaczego zakładasz istnienie tylko dwóch możliwości:
      zostawić ich i niech dalej nie płacą, albo wyrzucić na bruk. Można przenieść do
      gorszych lokali.Gorszych, to znaczy mniejszych (niektóre "babcie" zajmują
      mieszkania po 120 metrów!!!), dalej położonych, w brzydszych budynkach, bez
      ciepłej wody/windy (o ile nie chodzi o osobę chorą, starą czy z malutkimi
      dziećmi), z wc na korytarzu (jeśli w ogóle są jeszcze takie budynki). Tam
      czynsz może wynosić znacznie mniej, plus można się zgodzić, aby pokrywała go
      opieka społeczna. Nie zgodzę się natomiast na taki układ, że atrakcyjne
      mieszkanie zajmuje babcia za 50 zł (a w mieszkaniu 2 na 3 pokoje zajmuje wnusio
      bysio), albo kamienicznik żąda 500 i te 500 jest płacone przez opiekę z MOICH
      podatków.
      • Gość: ala Re: EKSMITOWAĆ CZY NIE ? IP: *.acn.pl / 10.131.132.* 18.05.02, 14:31
        kamien specjalnie stosuje myslenie zerojedynkowe
        ot, bolszewiczna demagogia
        po co z nim dyskutowac?? przeciez to glupek......
        mozecie mu tłumaczyc w nieskonczonosc, ale on nie pojmie, bo on ma swoja
        ideologie, ktora wyznaje
        a nie rozum
        • Gość: ajax EKSMITOWAĆ IP: *.ite.waw.pl 20.05.02, 12:46
          Temat wraca i wracać będzie. Myślę, że jest to przygotowanie politycznego
          gruntu pod nowelizację ustawy o ochronie praw lokatorów i spodziewany wyrok
          Trybunału Konstytucyjnego. To też reakcja komunistów na inicjatywy środowisk
          właścicielskich. Argumenty w dyskusji te same od lat, nic nowego. Jedyna droga
          prowadzi przez Strassbourg. W polskim systemie prawnym problem nigdy nie
          zostanie rozwiązany. Cała nadzieja w ingerencji i nacisku z zewnątrz.
          Miłego
          Ajax
    • d.z. Spokojnie... rozwiązanie jest zawsze trzeba tylko. 18.05.02, 23:04
      Gość portalu: Kamień napisał(a):

      > 1. Pani X zajmuje mieszkanie w budynku prywatnym. Ma 75 lat. Emerytura nie
      > starcza na jedzenie.
      > Pytanie brzmi: eksmitować na bruk czy nie?
      >
      > 2. Pani Y ma 24 lata. Mieszka w prywatnej kamienicy. Jest w ciąży. Właśnie
      > upadł zakład, w którym pracowała.
      > Pytanie brzmi: eksmitować na bruk czy nie?
      >
      > 3. Pan Z przepracował 30 lat w przemyśle ciężkim. Mieszka w prywatnej
      > kamienicy. Jest samotny. Przestał płacić czynsz, bo zakład zamknęli i nie
      > starcza na chleb.
      > Pytanie brzmi: eksmitować czy nie?
      >
      > Moja opinia jest następująca:
      > eksmisja którejkolwiek z wymienionych osób jest BARBARZYŃSTWEM.
      > Kamienicznik w tej sytuacji winien czasowo przekazać kamienicę państwu.
      >
      >
      >

      Cóż najpierw refleksja. Już nie ma przewodniej siły narodu (PZPR), która
      wytyczała jedynie słuszne kierunki oraz dbała o świetlaną przyszłość narodu.
      Teraz nastały czasy takie, że każdy o siebie musi dbać sam. Nikt nikomu już nie
      obieca, że będzie pracować do emerytury, nikt nikomu nie da pewności jutra, nikt
      nie zadba o nikogo. O złych czasach trzeba myśleć, kiedy jest dobrze i każdy z
      nas (choś to czasem jest bardzo trudne) powinien oszczędzać (choć grosze) co
      miesiąc by zabezpieczyć się na wypadek bezrobocia...
      Ale spokojnie nie jest tak źle! Wbrew pozorom nasze prawodawstwo takie sytuacje
      przewidziało i nie jest tak, że ktoś kto często z nie własnej winy znalazł się w
      trudnej sutuacji pozostanie bez pomocy. Trzeba tylko ruszyć d... i nie czekać aż
      pomoc spadnie z nieba.
      Cóż więc ta babcia, ta w ciąży i ten co przepracował mają zrobić?
      Trzeba zgłosić się do swojej gminy i złożyć podanie o dofinansowanie czynszu.
      Oczywiście nie każdy taką pomoc otrzyma. Osoba samotna nie może mieć mieszkania
      większego niż 35 m2, dwie osoby nie większe niż 48m2 itd. Ale jeśli ktoś ma nisko
      dochód albo wcale, to pomoc otrzyma. Z tego typu dofinansowania korzysta w Polsce
      wiele osób.
      Można swoje większe mieszkanie zamienić na mniejsze. Zysk podwójny bo nie dość,
      że dostanie się jakieś pieniądze (zamiana była z większego na mniejsze i ktoś,
      kto bierze większe zyczajowo dopłaca), to jeszcze opłaty znacznie mniejsze.
      Można jeden pokój w swoim mieszkaniu wynająć studentkom.
      Można (jeśli nie ma się prawnego tytułu własności, a jedynie nakaz admistracyjny
      przydzielający prawo do zamieszkania) wystąpić do gminy z prośbą o zamianę na
      mniejsze lub nawet na lokal socjalny (w tym przypadku może być on np. bez
      łazienki lub co ale opłaty są o ponad połowę mniejsze).
      Można też udać się do właściciela z propozycją odpracowania czynszu (ostatnio coś
      takiego swoim dłużnikom zaoferowała spóldzielnia w Białymstoku - odzew był zaden)
      przy sprzątaniu itp.
      Można również spróbować zamienić posiadane mieszkanie w Warszawie na inne w innym
      mieście, gdzie życie jest znacznie tańsze...
      Najgorsze jest czekanie na gwiazdkę z nieba, na to, że ktoś pomoże a najlepiej
      jakby był to skarb państwa. Trzeba o swoje zabiegać i proszę mi wierzyć, że są
      możliwości godnego przeżycia trudnych chwil w swoim zyciu, trzeba tylko się
      trochę postarać.
      Najgorszym rozwiązaniem było by przejęcie domów przez skarb państwa. Dlaczego?
      Ano dlatego, że skarb panstwa to my wszyscy i z naszych podatków to idzie.
      Jeśli skarb państwa przejąłby taką kamienicę, to nie dość, że z naszych podatków
      płaciłby za niepłacących czynsz lokatorów, to jeszcze na dodatek musiałby ponosić
      koszty związane z niezbędnymi remontami zachowawczymi i opłatami typu podatek od
      nieruchomości czy za użytkowanie wieczyste gruntu.
      Wolałbym aby te pieniądze co roku przeznaczane były na zakupienie kilkunastu
      mieszkań dla sierot opuszczających domy dziecka, niż na utrzymywanie
      przejmowanych od kamieniczników nieruchomości tylko dlatego, że jednego czy dwóch
      lokatorów nie stać na opłacenie czynszu...
      • Gość: Kamień NACJONALIZOWAĆ CZY NIE ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 23:31
        Czy wiesz, że gmina Łódź, gmina Poznań i jeszcze kilka gmin w Polsce umorzyło
        długi lokatorskie z tytułu opłat czynszowych na kilkaset milionów złotych?
        Czy wiesz, że zakłady energetyczne w Łodzi umorzyły długi lokatorskie z tytułu
        opłat za prąd?
        • d.z. Re: NACJONALIZOWAĆ CZY NIE ? 18.05.02, 23:48
          Czy wiesz, że w Toruniu wprowadzono liczniki na prąd w formie przedpłaty. Każdy
          kto wcześniej zalegał z opłatami za prąd i mu energię elektryczną odcięto, teraz
          może płacić za prąd zupełnie inaczej. Bezpłatnie wymienia mu się licznik na
          trochę inny. Osoba taka idzie do zakładu energetyki i wykupuje określoną ilośc KW
          płacąc za nią. Dostaje kod 20 cyfr, które wprowadza do swojego licznika i ten
          odmierza ilość wykupionej enrgii. Można więc w ramach posiadanych swoich nawet i
          bardzo skromnych środków finansowych zaplanować niezbędne zużycie energii...

          Darowanie długów jest rzeczą bardzo szlachetną tylko należy pamiętać o jednym.
          Pieniądze nie rosną na drzewach. Jeśli darowano tym co za czynsz nie zapłacili
          oznacza to, że iluś tam głodnym dzieciom nie dofinansowano obiadów w szkołach,
          iluś tam bezrobotnych nie poszło na kursy przekwalifikujące, nie kupiono dwóch
          czy trzech nowych aytobusów dla komunikacji miejskiej itp.
          Państwo pieniędzy nie może durkować ile chce tylko ile może (a to wynika z
          Produktu Krajowego Brutto) Jednym słowem - ktoś musi na to zapracować. Ja płacę
          podatki (i to duże) Ty zapewne też. Z tych pieniędzy, przez nas ciężko
          wypracowanych, część zabiera się nam w formie podatków. Z tego utrzymywane są
          policja, służba zdrowia, szkolnictwo, ministrowie, prezydent, posłowie itp. Z
          tych pieniędzy jest organizowana również i pomoc społeczna. Innym sposobem na
          powiększenie dochodów państwa jest deficyt budżetowy, oznaczający zadłużanie się
          skarbu państwa w komercyjnych bankach lub też emitowanie obligacji (które kiedyś
          trzeba będzie wykupić) czyli wydawanie pieniędzy, które da się zarobić za parę
          lat. Ten kto wymyśli cos innego dostanie nagrodę Nobla.
        • pan_pndzelek >>>No i te umorzenia to bandytyzm!!! 22.05.02, 23:41
          >>>No i te umorzenia to bandytyzm!!!
          Bo płacimy za nie wszyscy

          >>> Pan Pndzelek
      • Gość: Pndzelek >>>Brawo d.z.!!! Jesteś u mnie na TOPLIŚCIE!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 23:34
        >>>Brawo d.z.!!! Jesteś u mnie na TOPLIŚCIE!!!!!!!

        Pan Pndzelek administruje kilkudziesięcioma domami (ponad 40) i widzi że Pan
        d.z. WIE O CZYM MÓWI, a to się liczy!!!!!

        Pan Pndzelek przyjął propozycję jednej takiej samotnej matki z dzieckiem bez
        wykształcenia o sprzątanie dużej kamienicy i... ona sprząta, zarabia w końcu
        (po raz pierwszy życiu) na swoje mieszkanie.

        Tu nie chodzi o krwiożerczość ale o to, żeby człowiek sam podejmował działania.
        BO NIKOMU NIC SIĘ NIE NALEŻY Z URZĘDU!!!

        Gdyby się należało za samo istnienie cokolwiek to Pan Pndzelek pierwszy
        występuje o: 1. mieszkanie; 2. samochód; 3. zasiłek; 4. bony żywieniowe A
        RESZTA NIECH UTRZYMUJE PANA PNDZELKA i co miło?

        Człowiekowi należy się tyle ile wypracuje/wymyśli sam. Jeśli NIE CHCE
        PRACOWAĆ/MYŚLEĆ to niestety... na śmietnik.

        >>> Pan Pndzelek
      • Gość: pacio Re: Spokojnie... chciałbym IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 23:16
        d.z. napisał(a):

        > Gość portalu: Kamień napisał(a):
        >
        > > 1. Pani X zajmuje mieszkanie w budynku prywatnym. Ma 75 lat. Emerytura nie
        >
        > > starcza na jedzenie.
        > > Pytanie brzmi: eksmitować na bruk czy nie?
        > >
        > > 2. Pani Y ma 24 lata. Mieszka w prywatnej kamienicy. Jest w ciąży. Właśnie
        >
        > > upadł zakład, w którym pracowała.
        > > Pytanie brzmi: eksmitować na bruk czy nie?
        > >
        > > 3. Pan Z przepracował 30 lat w przemyśle ciężkim. Mieszka w prywatnej
        > > kamienicy. Jest samotny. Przestał płacić czynsz, bo zakład zamknęli i nie
        > > starcza na chleb.
        > > Pytanie brzmi: eksmitować czy nie?
        > >
        > > Moja opinia jest następująca:
        > > eksmisja którejkolwiek z wymienionych osób jest BARBARZYŃSTWEM.
        > > Kamienicznik w tej sytuacji winien czasowo przekazać kamienicę państwu.
        > >
        > >
        > >
        >
        > Cóż najpierw refleksja. Już nie ma przewodniej siły narodu (PZPR), która
        > wytyczała jedynie słuszne kierunki oraz dbała o świetlaną przyszłość narodu.
        > Teraz nastały czasy takie, że każdy o siebie musi dbać sam. Nikt nikomu już nie
        >
        > obieca, że będzie pracować do emerytury, nikt nikomu nie da pewności jutra, nik
        > t
        > nie zadba o nikogo. O złych czasach trzeba myśleć, kiedy jest dobrze i każdy z
        > nas (choś to czasem jest bardzo trudne) powinien oszczędzać (choć grosze) co
        > miesiąc by zabezpieczyć się na wypadek bezrobocia...
        > Ale spokojnie nie jest tak źle! Wbrew pozorom nasze prawodawstwo takie sytuacje
        >
        > przewidziało i nie jest tak, że ktoś kto często z nie własnej winy znalazł się
        > w
        > trudnej sutuacji pozostanie bez pomocy. Trzeba tylko ruszyć d... i nie czekać a
        > ż
        > pomoc spadnie z nieba.
        > Cóż więc ta babcia, ta w ciąży i ten co przepracował mają zrobić?
        > Trzeba zgłosić się do swojej gminy i złożyć podanie o dofinansowanie czynszu.
        > Oczywiście nie każdy taką pomoc otrzyma. Osoba samotna nie może mieć mieszkania
        >
        > większego niż 35 m2, dwie osoby nie większe niż 48m2 itd. Ale jeśli ktoś ma nis
        > ko
        > dochód albo wcale, to pomoc otrzyma. Z tego typu dofinansowania korzysta w Pols
        > ce
        > wiele osób.
        > Można swoje większe mieszkanie zamienić na mniejsze. Zysk podwójny bo nie dość,
        >
        > że dostanie się jakieś pieniądze (zamiana była z większego na mniejsze i ktoś,
        > kto bierze większe zyczajowo dopłaca), to jeszcze opłaty znacznie mniejsze.
        > Można jeden pokój w swoim mieszkaniu wynająć studentkom.
        > Można (jeśli nie ma się prawnego tytułu własności, a jedynie nakaz admistracyjn
        > y
        > przydzielający prawo do zamieszkania) wystąpić do gminy z prośbą o zamianę na
        > mniejsze lub nawet na lokal socjalny (w tym przypadku może być on np. bez
        > łazienki lub co ale opłaty są o ponad połowę mniejsze).
        > Można też udać się do właściciela z propozycją odpracowania czynszu (ostatnio c
        > oś
        > takiego swoim dłużnikom zaoferowała spóldzielnia w Białymstoku - odzew był zade
        > n)
        > przy sprzątaniu itp.
        > Można również spróbować zamienić posiadane mieszkanie w Warszawie na inne w inn
        > ym
        > mieście, gdzie życie jest znacznie tańsze...
        > Najgorsze jest czekanie na gwiazdkę z nieba, na to, że ktoś pomoże a najlepiej
        > jakby był to skarb państwa. Trzeba o swoje zabiegać i proszę mi wierzyć, że są
        > możliwości godnego przeżycia trudnych chwil w swoim zyciu, trzeba tylko się
        > trochę postarać.
        > Najgorszym rozwiązaniem było by przejęcie domów przez skarb państwa. Dlaczego?
        > Ano dlatego, że skarb panstwa to my wszyscy i z naszych podatków to idzie.
        > Jeśli skarb państwa przejąłby taką kamienicę, to nie dość, że z naszych podatkó
        > w
        > płaciłby za niepłacących czynsz lokatorów, to jeszcze na dodatek musiałby ponos
        > ić
        > koszty związane z niezbędnymi remontami zachowawczymi i opłatami typu podatek o
        > d
        > nieruchomości czy za użytkowanie wieczyste gruntu.
        > Wolałbym aby te pieniądze co roku przeznaczane były na zakupienie kilkunastu
        > mieszkań dla sierot opuszczających domy dziecka, niż na utrzymywanie
        > przejmowanych od kamieniczników nieruchomości tylko dlatego, że jednego czy dwó
        > ch
        > lokatorów nie stać na opłacenie czynszu...

        D.Z. próbowałem wersji z przeprowadzeniem emerytów z 50-80 m2 za dopłata do mojej
        kawalerki 25 m2.
        Zadłużeni na 20-30 tysięcy i nic.
        Mieszkania w stanie fatalnym a wesoły emeryt targuje tak 2.000 zł. z m2.
        Oni są przekonani że IM TO SIĘ NALEŻY i czekają na gwiazdkę z nieba !!!
        Po jaką cholere emerytom z emeryturami łącznie 1200-1500 zł. /para/ 650-1000
        zł. /solo/ mieszkania 70 m2 z czynszem 400-700 zł. ?????

        Eh, napije się kawy....

        Pzdr
        pacio
    • Gość: Dżordż Re: EKSMITOWAĆ CZY NIE ? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 18.05.02, 23:50
      We wszystkich 3 przypadkach wywalic na zbity łeb takich pasozytów i zająć nawet
      na kilka lat 'emeryturki' i zasiłki na poczet zaistniałego zadłużenia (stąd
      wyroki eksmisji). Nie masz kasy - przepadasz.
    • Gość: Dyzio EKSMITOWAĆ ... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.02, 14:22
      Smutne, ale prawdziwe. Jak kogoś nie stać - so sorry. Myślę, że skończyło
      sie "manie" czegoś li i jedynie na zasadzie "bo mnie się należy". Nie mniej
      gmina powinna przewidzieć pomoc dla tych, którzy chwilowo i nie z własnej winy
      (podkreślam te "cechy": chwilowo i nie z własnej) nie są w stanie ponosic
      kosztów utrzymania lokalu. Ale pod żadnym pozorem głównym argumentem nie może
      być liczba dzieci, członków rodziny czy temu podobne. Howgh
      • Gość: misia Nie płacą.................... IP: *.acn.pl / 10.129.131.* 19.05.02, 14:47
        Ludzie nie płacą czynszu nie tylko w mieszkaniach czynszowych,ale i w
        wykupionych i w apartamentowcach .Dzisiaj mówili w TV,ze nie płacą w
        Spółdzielni PAX.Wiem,że nie płacą w zwykłych spółdzielniach.To się zrobił
        sposób na życie.Pzdr.
    • Gość: ajax EKSMITOWAĆ IP: *.ite.waw.pl 20.05.02, 10:07
      We wszystkich wymienionych przypadkach należy eksmitować. Osoby nie dające
      sobie rady z życiem (z udokumentowanych i uzasadnionych powodów losowych)
      należy eksmitować do państwowych domów opieki społecznej na garnuszek całego
      społeczeństwa. Nie może być tak, że jedna osoba prywatna jest "prawem"
      przymuszana do sponsorowania innej osoby prywatnej, do zapewnienie jej
      wygodnego mieszkania. Dzięki obecnemu komunistycznemu (bierutowskiemu !!!
      sprzed 60 lat), celowo zawikłanemu prawu za plecami naprawde biednych ludzi
      kryje sie cała sfora cwaniaków. Oni nie płacą czynszu bo nikt, ani nic im
      zrobić nie można. Jeśli dobre państwo chce moim lokatorom (nb. bardzo zamożnym)
      zapewnić mieszkanie w moim luksusowym domku jednorodzinnym, to proszę niech je
      wykupi ode mnie po cenie wolnorynkowej. Mój problem jest już od pewnego czasu w
      Strassbourgu, bo polskie sądownictwo nie radzi sobie, nie chce sobie z nim
      radzić i jest skorumpowane. Od lipca 1994 roku wiadomo, że po grudniu 2004 roku
      czynsze będą uwolnione, a właściciele będą mogli decydować o tym kto, dlaczego
      i za ile mieszka pod ich dachem. Przez ten czas (8 lat) nie zrobiono kompletnie
      nic aby wybudować potrzebującym stosowne lokale zastępcze. KOMPLETNIE
      NIC !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wybudowanie standardowych, socjalnych baraków na
      obrzeżach miast ma bardzo krótki cykl inwestycyjny i jest bardzo tanie. Zamiast
      tego powołano rozmaite TBS'y i inne gówna developerskie, które budują luksusowe
      apartamenty po 4000-5000 PLN/m2. Te mieszkania stoją w większości puste ! Bo
      nie ma chętnych na zapłacenie takich cen. Z jednej strony bezdomni, z drugiej
      strony puste mieszkania. Strategią ministerstwa infrastruktury jest dziel i
      rządź. Skłócić właścicieli z najemcami i łaskawie postawić się w roli arbitra
      tego sporu. Tymczasem głównym winowajcą jest ministerstwo, rząd, parlament,
      prezydent (który nie zawetował ustawy o ochronie praw lokatorów....). GW
      drukuje oświadczenia majątkowe posłów. To ciekawa lektura w odniesieniu do
      stanu posiadania nieruchomości. Rzadko który poseł/senator ma mniej niż dwa
      domy/miszkania (można domyślać się, że ich małżonkowie, dzieci, wnuki, ... też
      mają na siebie cosik tam zapisane z nieruchomości). Oni celowo nie chcą poprawy
      sytuacji mieszkaniowej, bo czerpią z tego zyski. Materialne (wynajem owych
      domów, biur i mieszkań na zasadach wolnorynkowych) i polityczne (liczny
      elektorat). W mętnej wodzie grube ryby robią swoje brudne interesy. Orzeczenie
      Trybunału Konstytucyjnego (TK) o niezgodności ustawy o najmie i dodatkach
      mieszkaniowych urzędnicy ministerstwa, posłowie i senatorowie mieli w dupie i
      wygenerowali straszliwy bubel legislacyjny : ustawę o ochronie praw lokatorów.
      Teraz biedzi się nad nim TK. Nie wiadomo czy zdąży (nie spieszy mu się) przed
      kolejną nowelizacją - super-bublem. Ta nowelizacja to kolejny taktyczny wybieg
      władz. Spodziewając sie wyroku TK po myśli prywatnych właścicieli nieruchomości
      rząd znowelizuje ustawę i zyska kolejne 2 lata zanim TK raczy zdelegalizować
      ową nowelizację. I tak "w kółko Macieju ...".

      Zdrówko dla prywatnych właścicieli nieruchomości (wkrótce malowniczych ruin).
      Ajax
      • Gość: Bob Re: EKSMITOWAĆ IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 21:20
        A cóż to? Czekamy na rok 2004? Nie wiesz, że ON już przeminął jak w teorii
        Einsteina? Nie wraz z zakrzywieniem czasoprzestrzeni, ale z wyrokiem TK z 12 01
        2000. Na co jeszcze czekasz? Nogi za pas i na inny kontynent. Oto przyjacielska
        rada.
    • indris Na bruk - NIE ! 20.05.02, 11:17
      Eksmisja na bruk jest barbarzyństwem. Władze powinny zapewnić lokal socjalny
      albo płacić. Oczywiście za tych, którzy naprawdę nie mogą płacić sami. Na
      cwaniaków można znaleźć sposoby, takie jak ma fiskus.
      • Gość: ajax Re: Na bruk - NIE ! IP: *.ite.waw.pl 20.05.02, 12:35
        indris napisał(a):

        > Eksmisja na bruk jest barbarzyństwem. Władze powinny zapewnić lokal socjalny
        > albo płacić. Oczywiście za tych, którzy naprawdę nie mogą płacić sami. Na
        > cwaniaków można znaleźć sposoby, takie jak ma fiskus.

        Witaj Indris,
        Znowu razem w temacie mieszkaniowym. I pewnie tak nam już zostanie do momentu, aż
        dach mojego domu nie zwali się ze starości na łby "moich" lokatorów. I ich
        pozabija, a mnie uwolni od kłopotu i tej dyskusji. Nie zgadzam sie, że "na
        cwaniaków można znaleźć sposoby, takie jakie ma fiskus". Historia problemu
        mieszkaniowego ostatnich 60 lat jasno pokazuje, że nie można. Przynajmniej pod
        władzą komunistów i socjaldemokratów, którzy nie zamierzają pozbyć się swoich
        elektoratów. Fiskus jest bardzo kiepskim przykładem skuteczności i przestrzegania
        prawa. Pojęcie "eksmisja na bruk" jest jedynie wytrychem słownym mającym na celu
        nastraszenie maluczkich i zagonienie ich do uryn wyborczych z głosami na komunę,
        przeciwko okropnym liberałom.

        Jeśli masz pomysł jak odróżnić cwaniaka co a nie płaci czynszu "z zasady", od
        ubogiego lokatora co nie płaci czynszu bo nie ma, to proszę podaj kryterium. Znam
        takich (mieszkają pod moim dachem), którzy prowadzą świetnie prosperującą firmę,
        są bardzo zamożni, a jednocześnie za opuszczenie lokalu żądają ode mnie lokalu
        zastępczego. Jakby zdjęli ze ściany jeden z obrazów i sprzedali w antykwariacie
        albo na aukcji, to swobodnie mieliby sobie kupić odpowiednie lokum. To cwaniacy,
        którzy nie dadzą się nikomu rzetelnie skontrolować, przekupią urzędnika
        skarbowego, adwokata, sędziego i kogokolwiek tylko zechcą. Przykład z babcią
        emerytka - jak sprawdzisz, że ona babcia zawczasu nie oddała swojego majątku
        swoim wnuczętom tylko po to, aby uchodzić za biedną i wyrwać komuś (państwu,
        osobie prywatnej, spółdzielni) jeszcze trochę dutków ; że ma w banku
        oszczędności, które chce przekazać córce, a nie płacić w postaci czynszu jakiemuś
        wrednemu kamienicznikowi ? itd. itp.
        Miłego
        Ajax

        • indris Re: Na bruk - NIE ! 20.05.02, 13:10
          Jeżeli ktoś nie płaci podatków, to fiskus ma, a przynajmniej może mieć,
          możliwości zajęcia jego dochodów - o ile je oczywiście ma. Przekupstwo sędziów
          i w ogóle urzędników, to oddzielny problem. Powołując się na nie, możnaby
          uzasadnić niemmożliwość jakiegokolwiek prawa.
          A w przypadku niewypłacalnych lokatorów - możnaby zastosować szczególową
          kontrolę ich maajątku i dochodów i z nich ściągać należności, oczywiście przy
          pozostawieniu pewnego minimum zyciowego (nie konfiskować spodni radia czy
          telewizora). Gdyby wymagało to zmiany konstytucji - to zmienić konstytucję.
          Możnaby też dopuścić eksmisję na bruk, gdyby zainteresowany na taką kontrolę
          nie wyraził zgody.
          • Gość: ajax Na bruk - TAK ! IP: *.ite.waw.pl 21.05.02, 11:47
            indris napisał(a):

            > Jeżeli ktoś nie płaci podatków, to fiskus ma, a przynajmniej może mieć,
            > możliwości zajęcia jego dochodów - o ile je oczywiście ma. Przekupstwo sędziów
            > i w ogóle urzędników, to oddzielny problem. Powołując się na nie, możnaby
            > uzasadnić niemmożliwość jakiegokolwiek prawa.
            > A w przypadku niewypłacalnych lokatorów - możnaby zastosować szczególową
            > kontrolę ich maajątku i dochodów i z nich ściągać należności, oczywiście przy
            > pozostawieniu pewnego minimum zyciowego (nie konfiskować spodni radia czy
            > telewizora). Gdyby wymagało to zmiany konstytucji - to zmienić konstytucję.
            > Możnaby też dopuścić eksmisję na bruk, gdyby zainteresowany na taką kontrolę
            > nie wyraził zgody.

            Jako prywatny właściciel nie mam prawa interesować się majątkiem lokatorów. Co ja
            piszę (!?!), JA NIE MAM ŻADNEGO PRAWA (!!!), zgodnie z obecną "ustawą-bublem".
            Zapewniam, że jak ktoś zechce przed sądem, fiskusem, czy dowolnym innym
            urzednikiem państwowym wykazać swoją skrajną nędzę, to mu się to uda. Tak. Choćby
            na codzień jeździł bentley'em, prowadził zyskowną firmę, spędzał urlopy na
            Hawajach, grał na giełdzie w Singapurze, a wieczorami w kasynie, zasiadał w
            radach nadzorczych, miał akcje, obligacje, udziały, ... .

            Dlaczego jako osoba prywatna mam się interesować stanem majątkowym lokatora i go
            sponsorować ? To rola instytucji socjalnych PAŃSTWA i ewentualnie prywatnych
            charytatywnych organizacji. Dlaczego w ogóle jestem zmuszany do wynajmowania
            swojego domu ? Ja chcę z niego korzystać, mieszkać w nim, tak jak tysiące innych
            obywateli w miastach i na wsi. Obecna sytuacja to nierówność obywateli wobec
            prawa. Jedni mogą mieszkać w swoich domach, a mnie nie wolno !!!

            O korupcji sędziów prasa pisze niemal codziennie (co oburza owo niepokalane
            środowisko). Sędzia, który przewodniczy sprawie z mojego pozwu został opisany w
            Newseek'u z okazji wielkiej afery jako główny jej uczestnik. Z imienia i
            nazwiska !!! I co ? Nie pozwał autora "paszkwilu" do sądu - czyli napisano
            prawdę. Sędzia nadal orzeka, wydał niekorzystny dla mnie werdykt i jak ja mam
            mieć zaufanie do jego uczciwości ? Nadmieniam, że artykuł prasowy nie jest
            dostatecznym argumentem dla wyłączenia sędziego ze sprawy.

            Czemu zostawiłbyś lokatorowi telewizor ? Może posuniemy się jeszcze dalej i spod
            egzekucji wyłączymy również antenę satelitarną, wideo, komputer, samochód ?
            Przecież bez nich lokator zemrze z głodu. A co będziemy konfiskować ? Złoto,
            brylanty, eksponaty muzealne ? Przecież konfiskata tych przedmiotów może u
            lokatora wywołać ciężki stress. I w ten sposób uniemożliwić wszelką egzekucję
            komorniczą i eksmisję.

            Zdrówko
    • matrek Re: EKSMITOWAĆ CZY NIE ? 20.05.02, 11:37
      Gość portalu: Kamień napisał(a):

      > 1. Pani X zajmuje mieszkanie w budynku prywatnym. Ma 75 lat. Emerytura nie
      > starcza na jedzenie.
      > Pytanie brzmi: eksmitować na bruk czy nie?
      >
      > 2. Pani Y ma 24 lata. Mieszka w prywatnej kamienicy. Jest w ciąży. Właśnie
      > upadł zakład, w którym pracowała.
      > Pytanie brzmi: eksmitować na bruk czy nie?
      >
      > 3. Pan Z przepracował 30 lat w przemyśle ciężkim. Mieszka w prywatnej
      > kamienicy. Jest samotny. Przestał płacić czynsz, bo zakład zamknęli i nie
      > starcza na chleb.
      > Pytanie brzmi: eksmitować czy nie?
      >
      > Moja opinia jest następująca:
      > eksmisja którejkolwiek z wymienionych osób jest BARBARZYŃSTWEM.
      > Kamienicznik w tej sytuacji winien czasowo przekazać kamienicę państwu.
      >
      >

      Szkoda, że nie napisaeś jeszvcze, mieszkania o jakim metrażu zajhmująte wszystkie
      osoby. Bo czy panstwu X, Y, i Z, których nie stac na czynsz, potrzebne są np. 100-
      metrowe mieszkania ?
      I jeszcze jedno - jako płacący ze swojej prywatnej kieszeni podatki obywatel -
      nie zgadzam sie na utrzymywanie przez panstwio cudzych kamienic, w tymn
      nieplacących czynszów lokatorów.
    • jhbsk Re: EKSMITOWAĆ CZY NIE ? 20.05.02, 11:53
      Pracuję. Nie zarabiam kokosów. Płacę czynsz, za prąd, gaz, wodę. Nie mam ochody bulić za takich, których stać
      na wódę, a na czynsz nie. Eksmisje są niezbędne, bo konieczny jest bat na takich, którzy mają się za cwańszych
      od innych.
    • bix1 Re: EKSMITOWAĆ CZY NIE ? 20.05.02, 16:25
      1. Pani X mieszka obok sklepu spożywczego. Ma 75 lat. Emerytura nie
      starcza na jedzenie.
      Pytanie brzmi: sklep ma dawać jej jedzenie za darmo czy nie?

      2. Pani Y ma 24 lata. Mieszka niedaleko prywatnej kliniki położniczej. Jest w
      ciąży. Właśnie upadł zakład, w którym pracowała.
      Pytanie brzmi: czy klinika ma przyjąć poród a następnie objąć darmową opieką
      lekarską ją i jej dziecko?

      3. Pan Z przepracował 30 lat w przemyśle ciężkim. W wypadku urwało mu obie
      nogi. Mieszka obok postoju taksówek. Przestał płacić nawet za bilety MPK, bo
      nie starcza na jedzenie.
      Pytanie brzmi: taksówki mają wozić go za darmo czy nie?

      Moja opinia jest następująca:
      Kamienicznik to taki sam człowiek jak sklepikarz, lekarz czy taksówkarz. Jak
      będzie robił usługi gratis to sam wyląduje na śmietniku.
      Od udzielania opieki społecznej jest państwo, które od wszystkich zgarnia
      podatki.


    • Gość: pacio Zastanowić się i działać !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.02, 23:05
      Gość portalu: Kamień napisał(a):

      > 1. Pani X zajmuje mieszkanie w budynku prywatnym. Ma 75 lat. Emerytura nie
      > starcza na jedzenie.
      > Pytanie brzmi: eksmitować na bruk czy nie?

      #######

      Pani x zmienia mieszkanie

      > 2. Pani Y ma 24 lata. Mieszka w prywatnej kamienicy. Jest w ciąży. Właśnie
      > upadł zakład, w którym pracowała.
      > Pytanie brzmi: eksmitować na bruk czy nie?

      ######

      Pani y domaga się swoich praw od ojca dziecka, odwiedza poradnie która zajmuje
      się ww. sprawami, ubiega sie o specjalny zasiłek, zmienia mieszkanie.


      > 3. Pan Z przepracował 30 lat w przemyśle ciężkim. Mieszka w prywatnej
      > kamienicy. Jest samotny. Przestał płacić czynsz, bo zakład zamknęli i nie
      > starcza na chleb.
      > Pytanie brzmi: eksmitować czy nie?

      ######

      Po 30 latach pracy w przemyśle ciężkim Pan Z przechodzi na wcześniejszą emeryture
      przysługującą z racji pracy w przemyśle ciężkim, plus szkodliwe.
      Zmienia mieszkanie


      > Moja opinia jest następująca:
      > eksmisja którejkolwiek z wymienionych osób jest BARBARZYŃSTWEM.
      > Kamienicznik w tej sytuacji winien czasowo przekazać kamienicę państwu.

      Odpowiedzi tendencyje, pytania równierz.

      Temat przerobiony przez poprzedni ustrój.
      Pozostawiam bez komentarza.
      Nie zamierzam płacić podatków na leniów, a ZUSu w błoto.

      Pzdr
      pacio
    • Gość: ajax Re: EKSMITOWAĆ CZY NIE ? IP: *.ite.waw.pl 21.05.02, 08:42
      TAK
    • eela Re: EKSMITOWAĆ CZY NIE ? 21.05.02, 10:29
      Gość portalu: Kamień napisał(a):

      > Moja opinia jest następująca:
      > eksmisja którejkolwiek z wymienionych osób jest BARBARZYŃSTWEM.
      > Kamienicznik w tej sytuacji winien czasowo przekazać kamienicę państwu.
      >

      Najwyraźniej duchowo ciągle jeszcze jesteś w poprzedniej epoce. Komunistom tez
      łatwo przychodziło rządzić się cudzą własnością. Poza tym pytania źle postawiłeś.
      Kamienicznik nie jest intytucją charytatywną. Wynajmowanie mieszkań to taki sam
      biznes, jak każdy inny , a właściciel kamienicy nie jest od utrzymywania
      wszystkich zyciowych pechowców. Są w dzielnicach i spółdzielniach różnego rodzaju
      socjalne organizacje, które ludziom znajdującym się w trudnych warunkach
      pomagają, np. dopłacają do czynszów (ale z warunkami) i tam sie nalezy zwracać.
      Do samej instytucji eksmisji nna bruk mam uczucia tzw. mieszane. Bezwzględnie
      wyrzuciłabym meneli, natomiast starsi ludzie powinni jednak miec zagwarantowane
      jakieś socjalne lokum, ale istnienie takiego lokalu nie powinno byc warunkiem
      eksmisji. Wyobrażam sobie to tak, że gmina zabiera dłużnika i lokuje go w
      pomieszczeniu wynajętym na własny koszt, natomiast opuszczone mieszkanie oddaje
      właścicielowi.
      Nie jest oczywiście winą ludzi, że mieszkaja w prywatnych kamienicach lub że nie
      stac ich na czynsz, ale nie można wymagać ani od kamieniczników ani od
      współlokatorów, aby nie płacących utrzymywali. Każdy z nas płaci podatki i to
      powinno wystarczyć
    • Gość: =t= Re: EKSMITOWAĆ CZY NIE ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.02, 14:42
      Eksmitować.

      Jeśli tak się nie stanie, to właściciel najzwyczajniej poczeka, aż budynek
      zacznie się walić i wtedy i tak lokatorzy zostaną wyeksmitowani.

      A jeśli będzie bogaty to zabezpieczy swój majątek wnosząc budynek do spółki z
      o.o., a wtedy urzędy domagające się ew. remontu na cel swej akcji będą miały...
      spółkę której jedynym majątkiem jest nierentowna, walącąca się kamienica! Nawet
      jeśli przeprowadzą postępowanie upadłościowe, właściciel nic nie ryzykuje,
      najwyżej straci spółkę, czyli znów zabiorą mu kamienicę. Ale przecież państwo
      też nie ma pieniędzy na remonty, więc i tak nic z tego nie będzie.

      A ja pytam - czemu upadł Drewbud, który na początku lat 90 oferował 80-metrowe
      domki na 200-metrowych parcelach za 280 milionów złotych (cena domku w
      Koninie)? Gdyby wtedy tę firmę podtrzymano, udostępniono tanie kredyty dla
      nabywców (wtedy maluch kosztował 60 milionów), udostępniono grunty (np. działka
      za przekazanie lokalu spółdzielczego w bloku lub zwolnienie kwaterunkowego),
      miliony średnio sytuowanych ludzi porzuciłoby kwaterunek i slumsy blokowisk na
      rzecz taniego, skromnego ale własnego lokum a państwo miałoby ogromną ilość
      wszelkiego rozmiaru mieszkań, w tym małych klitek, właśnie dla najuboższych.
      • Gość: ajax EKSMITOWAĆ IP: *.ite.waw.pl 21.05.02, 15:07
        Pomysł z budową tanich, drewnianych domków pod miastami dla eksmisji jest OK.
        Problem tkwi w odpowiedzi na pytanie : jak zmusić państwo/gminy do inwestowania
        w takie mieszkania ? Utrzymanie obecnego status quo jest bardzo korzystne dla
        wielu znaczących instytucji : państwa, gmin, lewicowych partii politycznych,
        urzędników, organizacji lokatorskich, developerów i czarnego rynku. A nawet
        dziennikarzy biegłych w temacie (np. red. Wielgo) - straciliby prace w swoich
        redakcjach gdyby nagle zniknął problem mieszkaniowy. To poważna anty-rynkowa
        siła polityczna. Gdyby gminy musiały płacić duże kary (2 x średni czynsz
        rynkowy dla danego województwa) za lokatorów zamieszkujących przymusowo
        prywatne zasoby mieszkaniowe, to temat by ruszył z miejsca.
        • Gość: =t= Re: EKSMITOWAĆ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.02, 15:35
          masz rację. Ale znów - wróćmy do podstawy. Problem dotyczy przede wszystkim
          zasobów starych, najczęściej ponad 50-letnich, i starszych. Nieubłagane prawo
          trwałości materiału mówi że 80 lat to górna granica trwałości. Potem wszystkie
          instalacje, stolarka, dach wymagają wymiany, o ile mury i stropy nie
          kruszeją... Brak interwencji = ruina, katastrofa jak na Targowej 32 gdzie się
          zwyczajnie zawaliło.

          Właściciele mogą zwyczajnie jeszcze troszkę poczekać. Problem rozwiąże się sam,
          tyle że tym razem nie ma już kamieniczników którym możnaby kogoś dokwaterować.
          A byli mieszkańcy ruin razem z ich właścicielami pójdą wieszać czerwonych.
          • Gość: ajax Re: EKSMITOWAĆ IP: *.ite.waw.pl 22.05.02, 09:09
            Masz rację. Tylko, że ... serce boli jak dorobek materialny moich przodków
            idzie w ruinę. Jest też obawa, że post-komuna i neo-komuna wkrótce uchwalą
            ustawę nakazującą właścicielowi zruinowanego domu wykonywanie remontów
            generalnych i rekonstrukcję kamienicy. Na koszt właściciela oczywiście, coby
            lokatorzy jednak mieli gdzie mieszkać. Perfidia lewicowej władzy polega również
            na tym, że różnicuje właścicieli nieruchomości według arbitralnych kryteriów.
            Taki na przykład TBS może kosić kasę, a prywatny, z nakazem administracyjnym
            musi zadowalać się groszami.
            Szacunek
            • Gość: =t= Re: EKSMITOWAĆ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.02, 20:46
              Gość portalu: ajax napisał(a):

              > Masz rację. Tylko, że ... serce boli jak dorobek materialny moich przodków
              > idzie w ruinę. Jest też obawa, że post-komuna i neo-komuna wkrótce uchwalą
              > ustawę nakazującą właścicielowi zruinowanego domu wykonywanie remontów
              > generalnych i rekonstrukcję kamienicy. Na koszt właściciela oczywiście, coby
              > lokatorzy jednak mieli gdzie mieszkać.

              I właśnie dlatego co rozsądniejsi już wnoszą tytuły do spółek z o.o. które
              odpowiadają do wysokości kapitału. A jak uchwalą takie p...ne prawo to niech
              sobie spróbują coś wyegzekwować od spółki której jedynym majątkiem jest waląca
              się kamienica!
          • Gość: Bob Re: EKSMITOWAĆ? WIESZAĆ !!!!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.02, 23:35
            No właśnie. A może by tak po prostu zacząć wieszać czerwonych złodziei?
            • Gość: ajax EKSMITOWAĆ IP: *.ite.waw.pl 23.05.02, 13:09
              Gość portalu: Bob napisał(a):

              > No właśnie. A może by tak po prostu zacząć wieszać czerwonych złodziei?

              Tylko, że za ustawą o ochronie praw lokatorów stali posłowie/senatorowie SLD, UP,
              PSL, UW, ... - "prawicowi", "centrowi", "lewicowi", eksperci-prawnicy, rząd i pan
              prezydent z całą watahą ministrów, sekretarzy, podsekretarzy i innych bardzo
              ważnych osobistości. Bardzo, bardzo, bardzo długa lista do wieszania. To zły
              sposób, bo zabrakłoby drewna na szubienice, a przecież przyrodę trzeba chronić.
              Również opieszałość Trybunału Konstytucyjnego jest mocno podejrzana, podobnie jak
              i stronniczość sądów powszechnych, sędziów, adwokatów, rzeczoznawców, urzędników
              gminnych. Oni najwyraźniej chcą dociągnąć do pseudo-nowelizacji, a potem do 2004
              roku, a potem ... może Rzeczpospolitą materialnie wspomoże EC ? Również codzienna
              prasa i telewizja są nastawione niechętnie, a nawet wrogo. Przeciwko nam
              oczywiście. Nasze środowisko jest bardzo nieliczne i na dodatek rozbite, co
              przeciwnicy skrzętnie wykorzystują. Jedyna metoda to międzynarodowy nacisk i
              pisanie pozwów do Strassbourga. Ludzie nie bójcie się i walczcie o swoje.!!!
              Polska przegrywa proces za procesem. Szczególny tryb najmu jest formą
              wywłaszczenia bez odszkodowania i ewidentnym naruszeniem międzynarodowej
              konwencji. Każdy uczciwy prawnik to przyzna. Jak zasypiemy Trybunał tysiącami
              jednobrzmiących pozwów, to może problem zostanie zauważony i wykorzystany (np. w
              negocjacjach stowarzyszeniowych).
              Szacunek
              • Gość: Bob Re: EKSMITOWAĆ IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.02, 22:39
                Skąd wziąłeś tę datę 2004 rok? Co to za magiczna data? Koniec świata? Z tego co
                wiem, to ustawa z 2 lipca 1994 jest już martwa
    • algirdas Re: EKSMITOWAĆ CZY NIE ? 23.05.02, 16:27
      Kwestia mieszkań i kamieniczników przewala się w mediach od paru lat i pewno
      jeszcze długo tak bedzie.
      Pierwszy problem to kamienicznicy. Kamienica kamienicy nie równa. Jedna przez
      40 lat niszczała inną wyremontowano. Oddać czy nie oddawać ? Jeden przypadkowo
      spotkany żyd prawnik-kamienicznik z Izraela powiedział: "Wasze Państwo jest
      głupie, wiadomo że trzeba oddać. Wiadomo też, że każdy właściciel przez te 40
      lat nie płacił państwu podatku od nieruchomości. Tak więc wasz rząd powinien
      wydać ustawę, że jak właściciel zapłaci panstwu np.50% należnego za te lata
      podatku to mu panstwo odda, a jak nie to nie. Na zastanowienie dać np. 3 lata.
      Za uzyskane w ten sposób pieniadze wybudować socjal na przedmieściach. Polaki -
      mówił- w 3 lata macie problem rozwiązany." Nie do konca się z nim zgodziłem,
      ale myśl jego była godna uwagi. Co ciekawe twierdził, ze do naszego rządu
      należało by wziąć kogoś z jego narodowości. !?
      Drugi problem - niepłacący mieszkańcy. To , że nie płacą nie dotyczy jedynie
      związku lokator - kamienicznik. Przecież "z mocy prawa" powstało wiele wspólnot
      mieszkaniowych. Niepłacący właściciel wykupionego mieszkania nie uderza w
      właściciela kamienicy, ale w swoich sąsiadów. Co wiecej doskonale wie, że
      debilna dosyć ustawa o ochronie praw lokatorów i 'szybkość" sądów chroni go
      przed eksmisją.
      Nie podoba mi się w postach opinia "wyrzucać na bruk !!!" Jednocześnie
      sprzeciwiam się opłacaniu mieszkań przez wszystkich tylko nie przez lokatora.
      Opowieści o staruszce w ciąży, bez pracy, i dzieckiem inwalidą przestały mnie
      wzruszać. Więzienia jak się porozmawia z ich lokatorami też są przepełnione
      łagodnymi i niewinnymi ludźmi. Mechanizm opowieści taki sam jak przy
      eksmitowanych lokatorach.
      Trzeba budować socjalne mieszkania. Nie z drewna, a z powtarzalnych elementów
      termo izolacyjnych. Jedną ubikacją na korytarzu i ciepłą wodą 5 godzin
      dziennie. Budować je musi gmina na swoich nieużytkach, a cena budowy 1m.kw nie
      może przekroczyć np.400 zł.
      A pieniądze skad ? A może mój spotkany żyd miał dobry pomysł ? Kto jak kto, ale
      oni maja w tych sprawach "kiepełe".

      Pzdr
      Algirdas
      • Gość: ajax EKSMITOWAĆ IP: *.ite.waw.pl 24.05.02, 13:24
        1. Właściciele regularnie, raz do roku płacą podatek od nieruchomości. Jest on
        stosunkowo niewielki.
        2. Na jakiekolwiek roszczenie państwa właściciele odpowiedzą roszczeniem o
        zwrot utraconych korzyści (z odsetkami) z tytułu ustawowego ograniczenia
        czynszów ... i wtedy państwo zbankrutuje.
        3. Rok 2004 nadal obowiązuje i nie jest to data magiczna. Istnieje
        konstytucyjna zasada zaufania obywateli do systemu prawa. A ustawa z 2 lipca
        1994 roku precyzyjnie określiła datę (31 grudnia 2004 roku) i co się po niej
        stanie. Nowelizacja ustawy nic w tym względzie nie zmieniła, chociaż kilku
        politykom się zdaje, że są sprytni.
        4. Budowa mieszkań socjalnych też jest problemem. Kto ma za to płacić ? Za ich
        wybudowanie i eksploatację. Uważam, że ich lokatorzy powinni płacić w nich
        przynajmniej za zimną i ciepłą wodę, elektryczność, gaz, ścieki, wywóz śmieci.
        Istnieją liczniki prądu z systemem wrzucania monet lub na kartę magnetyczną.
        Ale co z pozostałymi mediami ?
        Miłego weekendu
        Ajax
        • Gość: Bob Re: EKSMITOWAĆ IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 22:20
          OK nie chodzi o nową ustawę, która zastąpiła starą. Oni mogą sobie wykleić
          jeszcze sto takich ustaw (jak się nudzą?) Chodzi o wyrok Trybunału
          Konstytucyjnego z 12 01 2000 r. To ten wyrok raz na zawsze znosi magiczną datę
          2004. Einstein by powiedział, że rok 2004 już był
          • Gość: albert EKSMITOWAĆ IP: *.pl 26.05.02, 15:56
            Problemem nie jest czy eksmitować czy też nie !
            Pytanie powinno byc postawione - czy jesteś gotowy płacić
            za innych ich koszty mieszkania.
            Wszystkim przeciwnikom eksmisji proponuję dodatkowo opadatkować sie
            na opłacenie kosztów mieszkania tych wszystkich, którzy nie mogą lub nie chą
            płacić !
            • Gość: ajax Re: EKSMITOWAĆ IP: *.ite.waw.pl 29.05.02, 11:03
              Gość portalu: albert napisał(a):

              > Problemem nie jest czy eksmitować czy też nie !
              > Pytanie powinno byc postawione - czy jesteś gotowy płacić
              > za innych ich koszty mieszkania.

              Ależ ja już płacę koszty mieszkania za obce mi osoby (jako właściciel), w postaci
              amortyzacji, ruinacji nieruchomości, utraty korzyści z zamrożonego kapitału i
              niemożności osobistego korzystania z dobrodziejstwa własności. Szlag mnie trafia,
              że owe koszty ponosi tyko arbitralnie wybrana grupa nieszczęśników-właścicieli,
              których nieruchomości zostały onegdaj zasiedlone na podstawie decyzji
              administracyjnej. Byłoby mi znacznie lżej, gdyby owe koszty rozłożyły się na całe
              społeczeństwo (40 mln osób), a nie na pare tysięcy (w tym moja skromna osoba). A
              może politycy - autorzy ustawy-bubla - zechcieliby wziąć pod swoje dachy naszych
              przymusowych lokatorów, przynajmniej na kolejne 60 lat ? Ich deklaracje majątkowe
              zawierają informacje o licznych mieszkaniach i domach, więc mogliby popisać się
              dobrym serduszkiem wobec elektroatu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka