Dodaj do ulubionych

Mail w ursynowskim Paśmie

08.01.05, 18:43
4 stycznia 2005 roku ukazał się w ursynowskim Paśmie mail autorstwa
Stowarzyszenia Ekologiczny Ursynów. Poniżej zamieszczamy jego treść:

Forsowanie planów przeprowadzenia przez Warszawę ruchu z autostrady A2 w
kierunku wsch.-zach. Zbliża się do finału. Wkrótce zapadnie decyzja, czy
będzie realizowane rozwiązanie przedstawione przez Generalną Dyrekcję Dróg
Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Kampania propagandowa towarzysząca
prezentacji planów przypomina przysłowiowe „nabijanie w butelkę”, czyli chęć
wykiwania mieszkańców. Uspokaja się, że autostrad w Warszawie nie będzie.
Propaguje się rzekome korzyści dla mieszkańców: warunki komunikacyjne w
stolicy miałyby się polepszyć, tunel na Ursynowie – jako sztandarowy
atut „korzyści” – miałby rozwiać wszelkie obawy o uciążliwość trasy a TIR-y
miałyby omijać Warszawę dzięki modernizacji drogi nr 50. Nie wspomina się
natomiast o mankamentach i skutkach ujemnych proponowanego rozwiązania.
Bagatelizuje się nieunikniony wzrost zagrożenia zdrowia mieszkańców. Spłyca
się problem ogromnych kosztów tego rozwiązania.

Formalnie autostrad w Warszawie nie będzie – nie przekroczą granic
administracyjnych miasta. W rzeczywistości cały ruch tranzytowy będzie
przepuszczany przez Warszawę planowanymi drogami ekspresowymi z
węzła „Konotopa”: trasą S2 – przez Ursynów do węzła „Lubelska” i trasą S8 –
przez Bemowo do węzła przy wylocie na Białystok. Maja to być drogi
wielopasmowe, dostosowane do przejazdu TIR-ów i różniące się od autostrad
jedynie mniejszą odległością minimalną między węzłami (od1,5 km zamiast 5km).

Trasę S2 – przez Ursynów (w tunelu pod ul. Płaskowickiej), Wilanów i Wawer –
czyli drogę ekspresową nr 2 nazwano „południową obwodnicą Warszawy”. Nazwanie
tej trasy „obwodnicą Warszawy” jest celowo mylące. Bo obwodnicami nazywa się
drogi omijające miasta. W tym 10-leciu obwodnice otrzymają 93 miasta w
Polsce. Dla Warszawy nie przewidziano obwodnicy nawet we wstępnym zarysie.
Obiecywanie, że droga nr 50 będzie pełniła rolę obwodnicy i przejmie TIR-y
jest gołosłowne. Droga ta po przewidzianej modernizacji nie uzyska parametrów
autostrady – nadal będzie dwukierunkowa, jednopasmowa i z licznymi
ograniczeniami prędkości w osiedlach.

Cynicznością jest wmawianie, że GDDKiA, rozwiązująca jedynie problemy ruchu
tranzytowego, zamierza polepszyć komunikację wewnętrzną w stolicy. Planowane
rozwiązania nie mogą poprawić trudnych warunków komunikacyjnych w Warszawie,
zwłaszcza w kierunkach płn.-płd. Nieuniknione zmniejszenie płynności ruchu
tranzytowego w mieście, szczególnie w rejonach węzłów, spowoduje dodatkowy
wzrost stężenia spalin. Więc Warszawę, w której już teraz przekroczone są
wszystkie dopuszczalne wskaźniki zanieczyszczeń powietrza, czeka pogorszenie
stanu środowiska i zdrowia mieszkańców.

Przewidywany tunel stanowi niewielkie ale szczególnie kosztowny odcinek całej
trasy. Nie zmniejszy on ilości spalin gazowych – ich duże zagęszczenie
miejscowe (rejony przy wlocie i wylocie) będzie szczególnie groźne dla ludzi
i przyrody. Spowoduje zniszczenie skarpy wiślanej i lej depresyjny.

Koszt 1 km drogi o parametrach autostrady jest do 5 razy większy w rejonie
zurbanizowanym niż poza nim. W inwestycjach drogowych planuje się jedynie
koszty ekonomiczne. Pomija się koszty społeczne (w tym zdrowotne) i
ekologiczne, które społeczeństwo tez faktycznie ponosi i które dla rejonów
zurbanizowanych też są wyższe. Ponadto miejskie drogi ekspresowe będą
finansowane w całości z jakże już napiętego budżetu państwa. Natomiast
zewnętrzna obwodnica – jako autostrada – mogłaby być finansowana z pomocą
Unii Europejskiej.

Aktualnie w krajach rozwiniętych nie przeprowadza się ruchu tranzytowego
przez duże rejony zurbanizowane. Stosuje się obwodnice – aby nie pogorszyć
stanu środowiska i uniknąć nadmiernych kosztów. U nas, rezygnując z obwodnicy
dla Warszawy, forsuje się rozwiązanie przestarzałe, zbyt kosztowne i
niezgodne z zasadami zrównoważonego rozwoju obowiązującymi w UE.

Nie dajmy się nabrać na tunel. Żądajmy obwodnicy poza miastem. Żądajmy
poszanowania naszego zdrowia i środowiska, opracowania i opublikowania
obiektywnych ocen skutków inwestycji. Warszawa powinna być miastem dla ludzi.

Stowarzyszenie Ekologiczny Ursynów
Obserwuj wątek
    • siskom_tak Odpowiedź na mail w ursynowskim Paśmie 08.01.05, 18:47
      Zadaliśmy sobie trochę trudu i postanowiliśmy odpowiedzieć na mail SEU:

      Autostrad w Warszawie nie było, nie ma i nie będzie. Będzie natomiast sieć
      ekspresowych obwodnic miejskich, które mają tworzyć ring rozprowadzający ruch z
      autostrady A2 i stanowić jednocześnie wygodne i szybkie połączenia
      międzydzielnicowe dla Warszawiaków .
      Rozwiązanie przedstawione przez GDDKiA jest już realizowane. Zakończył się
      pierwszy etap wykupu gruntów pod odcinek Konotopa - Powązkowska trasy S8 (tzw.
      Łącznik Dywizjonu 303) łączącej A2 z Trasą Armii Krajowej. Budowa tego łącznika
      ma rozpocząć się już w lipcu 2005 roku. Jest to jeden z etapów całościowego
      planu objęcia Warszawy systemem ekspresowych obwodnic miejskich, który, miejmy
      nadzieję, już wkrótce powstanie.

      Koniecznie nadmienić należy, że obwodnice dzielą się na 3 rodzaje:
      - śródmiejskie, takie jak np. Trasa Łazienkowska czy Prymasa Tysiąclecia, które
      omijają śródmieście,
      - miejskie, takie jak Trasa AK czy planowana Południowa Obwodnica Warszawy,
      które przechodzą przez dzielnice na obrzeżach miasta,
      - (po)zamiejskie, przechodzące poza aglomeracją miejską.

      Jeśli chodzi o obwodnicę pozamiejską, to Warszawa posiada już takową – tworzą
      ją droga krajowa nr 50 omijająca stolicę przez miejscowości takie jak Płońsk,
      Sochaczew, Grójec, Góra Kalwaria, Mińsk Mazowiecki, oraz droga krajowa nr 62
      przez Wyszków, Serock i Nowy Dwór Mazowiecki. Droga krajowa nr 50 jest właśnie
      modernizowana z funduszu ISPA. Dzięki tym pieniądzom powstaje kilka obwodnic
      większych miasteczek, a cała trasa jest poszerzana i otrzymuje utwardzone
      pobocza. DK nr 50 jest obwodnicą adekwatną do obecnych i przyszłych potrzeb
      aglomeracji warszawskiej. Nie ma potrzeby podnoszenia jej parametrów do
      autostrady, gdyż byłaby to pusta autostrada. Jej modernizacja wystarczy na
      najbliższe 20 lat.

      W każdym mieście kraju rozwiniętego funkcjonuje sieć szybkich dróg miejskich
      pozwalających na sprawną komunikację pomiędzy dzielnicami oraz wjazd i wyjazd z
      miasta. Sieć ta wymaga modernizacji i rozbudowy w miarę rozwoju i ma to miejsce
      w wielu miastach Europy. Buduje się nowe połączenia, istniejące poszerza, chowa
      w tunel lub przykrywa tworząc nowe przestrzenie publiczne.
      Warszawa natomiast jest jedynym wielkim miastem w Europie, które nie posiada
      jeszcze systemu obwodnic miejskich. Jak to wpływa na komunikację i warunki
      przemieszczania się, wszyscy widzimy każdego dnia na ulicach naszej stolicy.
      Brak inwestycji drogowych w mieście powoduje stopniowe pogarszanie warunków
      ruchu. Obecny układ warszawskich ulic jest docentralny, nie pozwalający
      rozprowadzić ruch inaczej, jak tylko przez centrum miasta. Samochodów przybywa
      z każdym rokiem. Do Warszawy przyjeżdża też coraz więcej ludzi spoza miasta do
      pracy lub celem załatwienia wszelkich spraw. Brak wygodnych bezkolizyjnych tras
      okrążających centrum w odległości nie większej, jak 10 km doprowadzi wkrótce do
      całkowitego paraliżu komunikacyjnego stolicy.
      Konieczne jest więc stworzenie rozwiązania systemowego, a takim właśnie jest
      budowa Południowej Obwodnicy Warszawy, Wschodniej Obwodnicy Warszawy, Trasy NS
      i modernizacja Trasy AK.

      Alternatywy nie ma. Proponowane przez GDDKiA rozwiązanie jest najlepszym z
      możliwych. Jest też lepsze niż brak jakichkolwiek inwestycji, który prowadzi do
      o wiele większego zanieczyszczenia miasta i zagrożenia zdrowia mieszkańców
      spalinami z samochodów stojących w korkach. Wskazywały to już w 2000 roku
      analizy SETEC, ISIŚ PW, IOŚ i BPRW wykonane na zlecenie ABiEA.
      System ekspresowych obwodnic miejskich rozprowadza ruch lokalny miejski we
      wszystkich kierunkach, a także pozwala na dogodny wjazd i wyjazd z miasta.
      Ogromne koszty takiego rozwiązania mają na celu jak najlepszą ochronę
      mieszkańców i są w tym wypadku całkowicie uzasadnione. Pamiętać należy, że
      trasy takie buduje się na wiele lat. Wysokie koszty budowy zwrócą się wkrótce –
      Warszawa stanie się atrakcyjniejsza dla inwestycji zagranicznych oraz dla
      turystów.
      Dalszy rozwój stolicy jest możliwy jedynie dzięki budowie takiego systemu.
      Lepsza edukacja, lepsza praca, możliwość rozrywki, zaopatrzenia i rozwoju nie
      jest możliwa bez sprawnej sieci transportowej. Sieć ekspresowych obwodnic
      miejskich może być finansowana z funduszy unijnych. Powstały one po to, aby
      niwelować różnice, także te pomiędzy stolicą Polski i stolicami państw
      europejskich.

      Największe emocje wzbudza w Warszawie budowa Południowej Obwodnicy Warszawy
      wraz z tunelem pod Ursynowem. Nieliczni, ale bardzo głośni przeciwnicy tego
      rozwiązania nie potrafią jednak wskazać rozsądnej alternatywy. W znacznej
      części wszelkie protesty wynikają jedynie z braku wiedzy na temat projektowanej
      trasy. Przeciwnicy obwodnic w Warszawie posługują się pseudoekologicznymi
      hasłami, nie opierają się jednak na żadnych faktach, ani opracowaniach.
      Tymczasem POW w tunelu pod Ursynowem jest jedynym rozwiązaniem pozwalającym na
      ochronę tej dzielnicy przed hałasem i spalinami. Umożliwia to zarezerwowany od
      wielu lat na tym terenie korytarz przeznaczony pod budowę autostrady A2.
      Inwestycja wejdzie w kolizję tylko z nielicznymi zabudowaniami, które zostaną
      wykupione przez Państwo, a ich właściciele otrzymają odpowiednie odszkodowania.
      Tunel zmniejszy szkodliwy wpływ trasy do minimum, a sama trasa stworzy
      możliwość wygodnego wydostania się z niemal 200 tys. Ursynowa w kierunkach
      wschód – zachód. Obecnie brak takiego rozwiązania zmusza Ursynowian do jazdy
      przez zatłoczone ulice Warszawy, powoduje też znaczne utrudnienie ruchu na
      samym Ursynowie.
      Jak wykazują badania zanieczyszczenie powietrza w tej dzielnicy pyłem PM 10 już
      przekroczyło wartość dopuszczalną. Organizacje z nazwy ekologiczne dostrzegły
      ten fakt i straszą ujemnym wpływem trasy na dzielnicę. Tymczasem powietrze w
      tunelu pod Ursynowem będzie oczyszczane z pyłu zawieszonego PM 10. Zostanie też
      zastosowany system wyrzutni powietrza z tunelu, skutecznie eliminujący
      kumulację tlenków azotu. Należy też podkreślić, że postęp techniczny i
      technologiczny w dziedzinie sposobów oczyszczania powietrza z tuneli drogowych
      jest znaczny. Z czasem będzie możliwe zastosowanie nowszych i skuteczniejszych
      rozwiązań. Badania geologiczne pozwoliły też na stwierdzenie, iż budowa tunelu
      spowoduje lokalne podpiętrzenia wód gruntowych. Przeczy to teorii "wyschnięcia
      Lasu Kabackiego". Tereny wokół POW i nad samym tunelem pod Ursynowem zostaną
      zrekultywowane poprzez budowę parku z odpowiednio zaprojektowaną zielenią,
      dodatkowo eliminując negatywny wpływ trasy na otoczenie.

      Przeciwnicy budowy Południowej Obwodnicy Warszawy sygnują tzw.
      projekt „Ekostrada”. Niech jednak nikogo nie zmyli przedrostek „Eko” w nazwie,
      gdyż projekt ten grozi degradacją środowiska zarówno w Warszawie, jak i w
      miastach przyległych. Można z nim zapoznać się na stronie internetowej:
      http://www.ekostrada.republika.pl/

      Ekostrada zakłada budowę autostrady A2 daleko poza granicami Warszawy w
      okolicach Tarczyna i Góry Kalwarii. Zaznaczyć należy, że poprowadzenie
      autostrady w tej wersji wymaga zbudowania do 8 łączników z Warszawą klasy co
      najmniej tras ekspresowych o łącznej długości ponad 100 km. A2 przechodziłaby
      też przez Mazowiecki Park Krajobrazowy na długości 13 km w okolicach
      miejscowości Całowanie. Tym samym zagroziłoby mokradłom na Całowaniu, enklawie
      unikalnych gatunków ptaków i roślin.
      Na Ursynowie natomiast koalicja Ekostrada proponuje zbudowanie na powierzchni
      drugiej Doliny Służewieckiej nazywając ją ulicą zbiorczą. Natężenie ruchu na
      tej ulicy byłoby porównywalne z natężeniem ruchu na POW w wersji GDDKiA.
      Różnica polega na tym, że trasa ta byłaby na wierzchu, a nie w tunelu.
      Uciążliwość takiego rozwiązania byłaby bez porównania większa dla mieszkańców
      Ursynowa – hałasu i spalin nie dałoby się skutecznie wyeliminować, jak w
      przypadku popro
    • siskom_tak cd. Odpowiedź na mail w ursynowskim Paśmie 08.01.05, 18:51
      Uciążliwość takiego rozwiązania byłaby bez porównania większa dla mieszkańców
      Ursynowa – hałasu i spalin nie dałoby się skutecznie wyeliminować, jak w
      przypadku poprowadzenia trasy w tunelu.

      Dodatkowo koszt realizacji wszystkich rozwiązań proponowanych przez Ekostradę
      byłby większy, niż realizacja projektu zaproponowana przez GDDKiA.

      Nie dajmy się nabrać na hasła pseudoekologów. Żądajmy obwodnic w mieście.
      Żądajmy poszanowania naszego zdrowia i środowiska. Warszawa powinna być miastem
      nowoczesnym i dla ludzi. To w Warszawie jest największy ruch samochodów i to
      Warszawa, a nie Góra Kalwaria, czy Konstancin, potrzebuje nowoczesnych tras
      szybkiego ruchu dla tak licznych w mieście samochodów.
      Nie dajmy pseudoekologom zahamować rozwoju Warszawy.

      SISKOM - Społeczny i Spontaniczny Komitet Obwodnicy Miejskiej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka