Dodaj do ulubionych

HALAS, albo cisza ...

12.01.05, 21:01
czy jestescie przekonani, ze nasze pomieszczenia mieszkale spelniaja
wszystkie normy przewidziane przez obowiazujace w Polsce prawo...? Mam
powazne watpliosci w tym wzgledzie !!! pewnie ktos podpisal jakies papiery z
ktorych wynika, ze wszystko jest ok - ale nikt nigdy nie przeprowadzil
zadnych pomiarow rzeczywistego poziomu halasu w naszych mieszkaniach / przy
zamknietych oknach /. A halas jest przyczyna wielu niebezpiecznych chorob -
czasami umyslowych... A nie chcialbym, aby za pare lat okazalo sie, ze
mieszkamy w domu wariatow !!! Przeciwnicy halasu jednoczmy sie...
Obserwuj wątek
    • zzrobert Re: HALAS, albo cisza ... 12.01.05, 22:13
      Przeciwnicy podpisali pismo do Cataliny w tej kwestii.
      Więc albo nie podpisałeś albo już masz zaniki... ;)
      • jhkjbk Re: HALAS, albo cisza ... 13.01.05, 13:17
        Też kiedyś podpisałem i co kolego ZZr ? Nic - cisza, tylko nie ta o którą nam
        chyba chodzi. Według dewelopera jest super - dzwonili do mnie ...chyba w
        pażdzierniku ubigłego roku. Wynika z tego, że bez specjalistycznych badań się
        nie obejdzie !!! Po prostu rżną przysłowiowego głupa !!! Głośne pozdrowienia
        dla przeciwników wśród których jestem od zawsze...
        • zzrobert Re: HALAS, albo cisza ... 13.01.05, 13:36
          Wspólnota otrzymała odpowiedź na to pismo. Inna sprawa że całkowicie nas nie
          satysfakcjonującą.
          I na razie (do Walnego zebrania) to pewnie będzie tyle. Nie możemy sami
          podejmować drastycznych działań bez aprobaty ogółu właścicieli.
          A takich "zawieszonych" problemów jest więcej. Tyle że możemy każdy z osobna
          walczyć mniej lub bardziej drastycznymi metodami albo przegłosować zbiorowe
          działania które mogą mieć inną siłę nacisku.
    • blacky35 Re: HALAS, albo cisza ... 13.01.05, 17:03
      Hm moze zadam kretynskie pytanie a o ktory halas chodzi dochodzacy z zewnatrz
      czy z wewnatrz budynku????????????????????
      • freigeist Re: HALAS, albo cisza ... 13.01.05, 22:34
        Myślę, że jednak z zewnątrz. Powodem jest nadmierna prędkość. Spowolnić ruchu
        się nie da (polskie prawo, które każdy ma w d....), więc trzeba pomyśleć o
        zabezpieczeniach. Ekrany przeciwhałasowe (Lärmschutzwände) wdłuż ulic
        Rzymowskiego i Puławskiej oraz budynek biurowca pewnie by problem zmniejszyły.
        Ale czy się doczekamy? Ja mieszkam od Wyścigów, więc nie jest źle, ale wkurzają
        mnie samochody przejeżdżające Wyścigową. Szczególnie te tuningowane... No i
        jeszcze cepelia (harleyowcy) ale to raczej latem. "Leżący policjanci" powinni
        to załatwić. Tylko znów: kto ma to załatwić?! Administrator w imieniu
        wspólnoty, developer w trosce o dobre imię?
        • marudus Re: HALAS, albo cisza ... 13.01.05, 23:55
          jak się denerwujesz to trzabyło się tu nie wprowadzać, może jeszcze stację
          chcesz zamknąć bo ci śmirdzi......
        • blacky35 Re: HALAS, albo cisza ... 14.01.05, 15:37
          well mnie tam to wogole nie przeskadza to w koncu miasto Jak sie chce miec
          cisze to na wies albo poza miasto sie trzeba wyprowadzić. Swoja droga to akurat
          te okna sa dosyc szczelne i nie ma sie do czego przyczepić. Tak czy inaczej
          chyba kazdy widział gdzie kupuje mieszkanie.
        • dominika_2003 Re: HALAS, albo cisza ... 22.01.05, 19:42
          A ja jestem przeciwna leżącym policjantom. Sama się wkurzam jak muszę
          przejechać przez takie trzy jadąc w stronę Bokserskiej. Poza tym statystyki
          mówią, że w miejscach w których takowe są ilość wypadków się nie zmniejszyła,
          za to można uszkodzić samochód, jeśli są one źle wyprofilowane, albo źle
          oznakowane i ktoś nie zdąży wyhamować. A czy będzie wtedy ciszej, nie wiem -
          nie trzeba jechac szybko żeby hałasować, wszystko zależy od pojazdu i stopnia
          stuningowania.
          Kupując tu mieszkanie chyba wszyscy mieliśmy świadomość, że osiedle stoi na
          skrzyżowaniu ruchliwych ulic (Rzymowskiego i Puławska) więc powiniśmy się
          liczyć z hałasem. Ja mieszkam od Rzymowskiego i już się przyzwyczaiłam. I mam
          nadzieję że biurowiec nie powstanie prędko, bo przyłoni mi widok na panoramę
          Warszawy.
      • krecia777 Re: HALAS, albo cisza ... 18.01.05, 23:20
        ja bym sie raczej czepiala halasu z wewnatrz... ale to tylko ja trafilam na
        takich niefajnych sasiadow... znowu! ;)
        • blacky35 Re: HALAS, albo cisza ... 19.01.05, 10:40
          Czyzbysmy to byli MY:)
    • lohengrin77 Re: HALAS, albo cisza ... 19.01.05, 13:51
      Osobiście gamę dźwięków poszerzyłbym o kataryniarza i dzwoniący stary tramwaj...

      Za to rozdałbym maski przeciwgazowe, gdy wiatr wieje od stajni PTWK.
      • blacky35 Re: HALAS, albo cisza ... 19.01.05, 14:46
        jak widac kazdy lubi co innego i kazdemu co innego przeszkadza. Taki lajf.
        Osobiscie np uwielbiam starujace samoloty i to byl glowny powod lokalizacji
        mieszkania w ktorym mieszkam:)a kataryniarza bym zabil doniczka :)
        • lohengrin77 Re: HALAS, albo cisza ... 19.01.05, 22:37
          Tak, a do samolotów można postrzelać z ruskiej pepeszy :-D Żartuję oczywiście. ;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka