Dodaj do ulubionych

Nie dajcie sobą manipulować

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 00:22
Publiczne znaczy z publicznych pieniędzy a nie z abonamentu .
W USA telewizja publiczna utrzymywana jest z dobrowolnych
datków i niewielkich nakładów państwowych . Nasza "publiczna
telewizja" jest zbyt upolityczniona i stronnicza a to dzięki
tej sprzeczności , że trzeba za nią płacić mimo tego , że jest
publiczna . Gdyby można z nich zrezygnować to wielu by z niej
już dawno zrezygnowało i zmuszeni by byli do szukania innych
tematów by zdobyć klienta podczas gdy oni ustawowo go mają
mogąc go urabiać jak im się podoba .
Nie przypominam sobie , bym w telewizji publicznej amerykańskiej
oglądał jakieś programy polityczne . Dopóki będziemy zmuszeni
do posiadania tych programów ( mogę sobie wyłączyć HBO czy
Vizję , a nie mogę zrezygnować z jedynki i ponieważ muszę płacić
to ją czasami oglądam ) nie będziemy odpowiednio informowani i
nasz wybór będzie wyborem pokierowanym w dużej mierze tymi programami.
A skoro już płacę za coś to powinienem mieć prawo do rezygnacji ,
chyba że jest to podatek . Jesteśmy więc opodatkowani na tv ,
która posiada ponad 50% udziałów na informację .
Trudno wymagać od społeczeństwa wyboru mądrego , które karmione
jest informacją z tak potężnego źródła . Dlatego też między innymi
mamy takich , a nie innych reprezentantów w rządzie , dlatego też nie
da się używać swoich argumentów w sprawach politycznych , gospodarczych
czy społecznych , bo kontrargumenty stają się przeważającą liczbą
a nie rozsądnym argumentem .
Tak było w sprawie reform ubezpieczeń - dobre bo "niekomunistyczne".
Uwierzcie mi , że są tragiczne a ich skutki poznacie na emeryturze .
W czasie tamtych reform panował przymiotnik "niekomunistyczny" .
A wprowadzili Wam system punktowy jaki jest godny stacji benzynowych
i supermarketów , a nie ubezpieczeń .
Ostatnim szlagierem w argumentacji telewizyjnej jest "brak pieniędzy".
Absurd z ust tych , którzy powinni mi wytłumaczyć dlaczego brak
pieniędzy bo to oni gospodarzą . Ja nie idę do banku , gdzie mam
kredyt i wyjaśniam im , że nie płacę , bo brak pieniędzy . Ja
musiałbym wytłumaczyc i renegocjować .
Bardzo fajne jest medialne "bez komentarza" gdy zarzuca się komuś
nadużycia i oczekuje jego komentarza . Pewien Pan , który przedstawiał
mi fałszywe rachunki i poprosiłem go o wyjaśnienie powiedział
"bez komentarza" . Co to znaczy ?!
Dzisiaj w dzienniku słyszę wypowiedź jakiegoś prezesa
"to nie sprawa stóp procentowych a ... " , natomiast prowadzący
swoje , niewiele różne od wypowiedzi Millera . Przecież oprocentowanie
kredytów nie może być niższe od oprocentowania lokat a te nie powinny
być niższe od inflacji . Temat zastępczy , a tematem głównym powinno
być wysokie nieuzasadnione dochodem opodatkowanie i inne opłaty
na utrzymanie firmy ; nieuzasadnione czasochłonne procedury administracyjne ,
rosnąca grupa zatrudninych w sferach pozaprodukcyjnych , rosnąca
liczba urzędników i wiele innych , ale nie to , nie te "stopy" .
Popatrzcie się wkoło i zobaczcie jak ten medialny monopolista
informacyjny wpływa na nasze poglądy i argumenty ; do jakiego
stanu doprowadził Polskę . Postarajcie się używać swoich argumentów .
Bez niestronniczej inforamcji i rozsądnej argumentacji nigdy
nie osiągniemy standartów europejskich , nawet jeżeli wejdziemy
do unii , bo na złej informacji nie da się budować dobrej demokracji .
A jak już musicie oglądać tą telewizję to nagrywajcie na video i
posłuchajcie dokładnie kilka razy , a zobaczycie jak bezczelnie
kłamią . Nie dajcie się okłamywać .
Obserwuj wątek
    • Gość: Raffix A która to jest publiczna TV w USA? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 12:07
      Gość portalu: preacher napisał(a):
      > Publiczne znaczy z publicznych pieniędzy a nie z abonamentu .
      > W USA telewizja publiczna utrzymywana jest z dobrowolnych
      > datków i niewielkich nakładów państwowych .
      (...)
      > Nie przypominam sobie , bym w telewizji publicznej amerykańskiej
      > oglądał jakieś programy polityczne .

      Tak z ciekawości - która to TV w USA jest publiczna? Pytam, bo naprawdę nie
      wiem. W Stanach byłem tylko raz i dotychczas myślałem, że tam takiego wynalazku
      nie ma i że są tylko telewizje prywatne/komercyjne. Ale może byłem w błędzie.
      Co więcej, nie ma w tej telewizji programów politycznych? Czym zatem się zajmuje?
      • Gość: marcin Re: A która to jest publiczna TV w USA? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 19:10
        też mi sie zdaje że wszystko to wielki prywtne koncerny
        • d.z. Re: A która to jest publiczna TV w USA? A jest ! 31.05.02, 12:27
          Otóż w USA istnieje coś takiego PBS Public Broadcasting Station. Zorganizowane
          jest to coś na kształt naszych TV regionalnych. Jest jakiś program przygotowywany
          przez PBS, a później jest to nadawane przez różne stowarzyszone stacje z tym, że
          o różnych porach.
          Jak to jest finansowane? Otóż dwa razy w roku BPS robi coś w rodzaju maratonu,
          gdzie (niczym Owsiak u nas) zbiera pieniądze od osób prywatnych (fizycznych i
          prawnych) na swoją działalność. Oprócz tego jest tzw. sponsornig czyli np. przed
          filmem przyrodniczym można zobaczyć informację, iż program ten oglądacie np.
          dzięki Natural Gas Co.. które dostarcza nam najekologiczniejszego źródła energii
          itp.
          Oferta programowa jest zupełnie inna od tego co oferują ABC, CBS, NBC, Fox czy
          Universal. Na próżno szukać tu popularnych seriali, dobrych filmów czy rozrywki
          typu show.
          Są natomiast ciekawe dyskusje, opery i spektakle teatralne, filmy przyrodnicze,
          publicystyka, programy edukacyjne oraz dla mniejszości narodowych (np. za moich
          czasów kanał 25 z Nowego Yorku retransmitował o 22.30 polskie wiadomości z TVP, a
          kanał 31 raz w tygodniu nadawał godzinną "Polską Niedzielę" o 18.00). Reklam nie
          ma i nie ma przerywania programów.
          W New Jersey gdzie mieszkałem był jeszcze stowarzyszony z PBS NJN (New Jersey
          Network). Program dotowany przez władze stanowe i mający dość dobre lokalne
          dzienniki oraz publicystykę), nadający również część programów, które można było
          spotkać na wspomnianych wcześniej kanałach 25 i 31.
          Tak więc w USA jest TV publiczna ale jej oferta dla przeciętnego (wychowanego na
          komercji) Amerykanina jest raczej czymś w rodzaju misji, aczkolwiek w pewnych
          kręgach jest snobizm polegający na dyskutowaniu o tym co ostatnio się na PBS
          widziało. To tak jak u nas dyskutowanie o tym na jakim spotkaniu z autorem jakieś
          książki było się ostatnio albo co nowego w muzeum etnograficznym się widziało.
          • Gość: preacher dzięki IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.02, 00:50
            Dzięki , może pomożesz mi w "Czy robale mogą się same odrobaczyć".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka