Dodaj do ulubionych

To se ne vrati?

05.06.02, 12:45
Może jednak: se vrati.
Sloggi, Zdzicho, E-mainu, Eelo, Beato_, Palkerze, Kuleczko, Lelu, Precious,
Akacyjna Ago... z góry przepraszam tych, których nie wymieniłem.
Jeszcze rok temu spotykaliśmy się i wydawało się, że tworzymy grupę ludzi,
których łączy zamiłowanie do internetu i do misata, w którym przyszło nam żyć.
Miasta niezupełnie doskonałego, ale w którym chcieliśmy coś zmienić na lepsze.
Przez chwilę nawet wydawało się, że zdołamy ucywilizować zachowania ludzi
ubabranych po łokcie i kilana w odrażającej warszawskiej polityce. Prawie że
się zaczynało udawać.
I nagle wszystko się popsuło.

Nie wiem, czy coś z tego wyniknie, ale proponuję, żeby każdy w kilku prostych,
żołnierskich słowach wyjasnił, co mu się nie podoba i o co ma do kogo żal.
Tyle, że podając fakty bez nadinterpretacji. Może uda się wyjaśnić
nieprozumienia i wszystko jakoś wróci do normy, jaką była przyjaźń i wspoólne
soptkania, nie tylko w wirtualnej rzeczywistośći. Wiem, że nie nastąpi to
natychmiast, ale czas leczy rany. Póki co - najważniejsze jest, że wszystcy
żyjemy, więc wszystko złe mozna jakoś odręcić.

Niech to nie będzie tylko głos wołającego na pustyni...

Chaladia Bolandi
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: To se ne vrati? - ne vrati 05.06.02, 12:53
      Wiesz Chaladia, to se ne vrati.
      Nigdy do nikogo nie powiedziałem spier..., ale niestety to usłyszałem.
      Osądzono mnie i zdzichę ( o ile w jej imieniu wypowiadać się mogę ) bez żadnych
      dowodów.
      Mojego pogromcę - lagosana, za jego zachowanie wyniesiono na piedestał - za tą
      nagonkę właśnie. I o czym tu mówić.
      Nadal bardzo Cię Chaladio szanuję, za całkowitą bezstronność i szczere serce.
      Pozdrawiam.
      • chaladia Re: To se ne vrati? - ne vrati 05.06.02, 13:29
        No, to przynajmniej zaczął się wynurzać czubek góry lodowej.
        Sloggi, jak zauważyłeś, nie pisałęm do Lagi Sana, bo on na naszch ...psi nie
        bywał. Zapene też by nie chciał, skoro tak się odzywa jak odzywa. Dziwny to
        człowiek, który posiada z jednej strony bardzo dużą wiedzę i kulturę, z drugiej
        zasób niewyczerpany słownictwa wulgarnego którym mnie cokolwiek przeraża. A
        wierz mi że kogoś, kto przez 20 lat z okładem pracuje w budownictwie w kraju i
        w różnych dziwnych miejscach na świecie niełatwo przerazić słowem plugawym.
        Pytanie brzmiało - czy ktoś na Nas, któzy bywali na ...psi ma coś do reszty.

        Ale, najważniejsze że jest jeszcze jakaś nadzieja, że się kiedyś zdołamy
        spotkać w starym gronie.

        Chaladia Bolandi
    • jhbsk Re: To se ne vrati? 05.06.02, 12:54
      Personalnie nie mam żalu do nikogo. Rzuca mnie z wściekłości, gdy zamiast
      kontrargumentów i rozmowy widzę pełno inwektyw.
    • Gość: zet Re: To se ne vrati? IP: 195.187.84.* 05.06.02, 15:22
      Przepraszam, że się wtrącam, ale złości nie to, co się tutaj od pewnego czasu
      dzieje. Bajzel się tu zrobił, i tyle. Aż się pisać nie chce. Kiedyś miło było
      tu wejść i poczytać - a teraz same bluzgi. LUDZIE!!!! USPOKÓJCIE SIĘ!!!!
      • chaladia Re: To se ne vrati? 05.06.02, 15:49
        Drogi Zet,

        Jak widzisz, tutaj nikt nikomu słowem powszechnie uważanym za obraźliwe nie
        świadczy o swojej kulturze. Myślę, że parę osób ma do siebie jakieś żale z
        tytułu jakichś-tam czynów lub zaniechań, ale ogólenie gremium jest kulturalne i
        nie używa takiego słownictwa. I właśnie dlatego przykre jest, że się atmosfera
        popsuła.

        Chaladia Bolandi
    • zdzicha już wyjaśniam 05.06.02, 16:41
      Mój organizm nie toleruje głupoty w kazdej postaci. Jeżeli moje oczy o kolorze
      bławatkow lub kształtne uszy zatejestrują objawy tejże, natychmiast mój nos
      staje się czerwony i psują mi się zęby przednie. Dbając zatem o zdrowie i
      aparycję staram się usunąć przyczyny objawów. Na razie tyle mam do powiedzenia
      na ten temat.
      Czy wyraziam się wystarczająco jasno?
      Ktoś ma do mnie jakieś pytania?

      zdrv
      zdzicha
      • Gość: biedak Re: już wyjaśniam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.02, 16:46
        zdzicha napisał(a):

        > Ktoś ma do mnie jakieś pytania?
        >
        > zdrv
        > zdzicha

        Tak, czy jeszcze masz na zbyciu te spodnie D&C ?
        • zdzicha Re: już wyjaśniam 05.06.02, 21:28
          Gość portalu: biedak napisał(a):

          > Tak, czy jeszcze masz na zbyciu te spodnie D&C ?

          CK. Rozmiar 8. Czarne. Reflektujesz?

          zdrv
          zdzicha
      • chaladia Re: już wyjaśniam 05.06.02, 17:12
        Sorry, Zdzicho, ale mój miałki rozum nie potrafi tego objąć.
        Jest nas na tym Forum parę osób i zawsze mi się wydawało, że IQ oraz poziom
        wiedzy wszystkich uczestników kolejnych ...psi były zdecydowanie powyżej
        średniej krajowej.
        Jeżeli mogłabyś się wyrażać w sposób bardzoej jednoznaczny, tzn. podając fakty,
        które Cię ew. uraziły, to byłbym nizmiernie zobowiązany.

        Ma-Salamaa, Dżamila

        Chaladia Bolandi
        • zdzicha Re: już wyjaśniam 05.06.02, 21:32
          chaladia napisał(a):

          > Jest nas na tym Forum parę osób i zawsze mi się wydawało, że IQ oraz poziom
          > wiedzy wszystkich uczestników kolejnych ...psi były zdecydowanie powyżej
          > średniej krajowej.

          Zsumowane na pewno. Nie obrażając tych, których wiedza i IQ rzeczywiście sa
          powyzej średniej krajowej (a może i światowej, nie wiem, która średnia jest
          wyższa).

          > Jeżeli mogłabyś się wyrażać w sposób bardzoej jednoznaczny, tzn. podając fakty,
          > które Cię ew. uraziły, to byłbym nizmiernie zobowiązany.

          Chcesz, żebym sie wywnętrzała tutaj, czy wolisz na priv?

          zdrv
          zdzicha
          • chaladia Re: już wyjaśniam 05.06.02, 21:39
            Priv nie rozwiązuje problemu, bo chodzi mi o to, żeby wszystcy ci, którzy
            uczestniczyli kiedyś w kolejnych ..psi doszli ze sobą do porozumienia i zgody.
            Jakoś nie wierzę, by to nie było możliwe.
            W przeciwnym razie strasznie by to było smutne.
            Co do osób spoza rzeczonej grupy, to też mam nadzieję, że jeżeli my dojdziemy
            ze sobą do ładu, to i oni się przyłączą.
            Prawda, Panie Lago?
            • zdzicha Wywnętrzenie zdzichy 06.06.02, 16:30
              No dobra, o watrobe należy dbać, więc zrzucę, co mi na niej leży. Nadmienię
              tylko, że cholernie mi to nie w smak – nie wyjaśnianie, tylko dochodzenie do
              porozumienia. Dlatego, ze już dałam kiedyś pani Eeli szansę na zrozumienie
              mojej i Sloggiego działalności na forum, rzekomo destrukcyjnej. Działo się to
              wtedy, jak prowadziliśmy wojnę Pan Laga vs reszta swiata oraz batalię o
              warszawskośc forum. Pani Eela nie chciała (lub z jakichś przyczyn nie mogła)
              nas wówczas zrozumieć, ale za to wolała popaść w „przyjaźń” z Panem Lagą, który
              wcześniej był uprzejmy ją zwyzywać od najgorszych. A staliśmy wtedy, pani Eelu,
              po tej samej stronie barykady.

              Teraz uwaga, pani Eelu, może boleć, będą konkretne zarzuty.

              1. Pani Eela rzadzi na forum.

              Pani Eela chciałaby decydować kto i co może pisać na forum. Najlepiej, żeby
              wszystko odbywało po jej myśli, oraz za jej przyzwoleniem, bo inaczej próbuje
              się obrazić na forum. Nie wolno zakładac wątków niewarszawskich, obraźliwych
              dla forumowiczów oraz osób publicznych, zartobliwych, szyderczych i
              bezsensownych, bo to godzi w warszawskośc forum i je zasmieca. Nie wolno nawet
              zakładac „watków warszawskich”, których kiedyś, w ramach żartów zamieściłam 15.
              Według pani Eeli zachowałam się „jakbym była nienormalna” i „niszczyłam forum”.
              Pani Eela zachowuje się jak przedszkolak – jak jej się coś nie podoba, albo
              ktos na nia nakrzyczy, to zaraz leci z płaczem do admina - zasypuje Stołka i
              Maas mailami z prośba o interwencję w sprawie konfliktów między forumowiczami,
              w które sama nie jest zamieszana. Bo to pani Eela jest przeciez upowazniona do
              wtracania się w nie swoje sprawy. Pani Eeli nie podobaja się zmiany w
              wyszukiwarce i admin ma się czuć zobligowany natychmiast to zmienić. Pani Eela
              chce mieć forum fotograficzne dostosowane do jej własnych potrzeb i nie
              interesuje jej, że ktoś ma inne zdanie oraz nie orientuje się, ze przesadza z
              zachciankami. Pani Eela jest po prostu najwazniejsza.

              2. Pani Eela ponosi odpowiedzialnośc za podziały między forumowiczami znającymi
              się z ...psi.

              Przed ubiegłorocznym Bożym Narodzeniem pani Eela zorganizowała spotkanko u
              siebie w domu, na które zaprosiła pięcioro znanych sobie osobiście
              forumowiczów. Byłoby to w porządku, bo staraliśmy się ukryć przed
              niezaproszonymi fakt spotkania w waskim gronie, ale sprawa wyszła na jaw na
              skutek ogłoszenia jej publicznie przez samą gospodynie oraz niewielkiej pomocy
              Sloggiego. Osoby nie zaproszone odezwały się wówczas z lekkim zdziwieniem i
              żalem. Pani Eela natomiast była wielce zdziwiona, że ktoś może mieć jakieś
              pretensje. Tłumaczyła mętnie, że miało to być spotkanie forumowiczów o
              najdłuższym stażu. Tymczasem, jeżeli miałoby to być prawdą, to ja bym się tam
              nigdy nie znalazła. Znalazłby się natomiast d.z., który nie został zaproszony
              ze względu na trwający wówczas konflikt między nim a Sloggim. Pani Eela
              nasłuchała się o nim nieprzychylnych opinii i nie uznała go za godnego
              przekroczyć jej progi. Tak na marginesie, ciekawe, co by było, gdyby usłyszała
              od kogoś „życzliwego”, że Sloggi jest seryjnym mordercą, albo, że gwałci
              staruszki w parkach.
              Przy tej okazji pani Eela może z czystym sumieniem odszczekać wszystko, co
              mówiła i pisała na temat mojego stosunku do alkoholu, bo namawiała mnie długo i
              namiętnie, żebym przyjechała srodkami komunikacji publicznej na rzecz
              mozliwości napicia się wódeczki, a ja równie długo, namiętnie i, co
              najważniejsze, skutecznie, odmawiałam. Podobnie było przed spotkaniem w Agorze
              oraz przed którymś ...psi.
              Kolejne spotkanie u pani Eeli odbyło się przed Wielkanocą. Już w innym
              składzie. Sloggi i ja przestalismy być godni (a może to była tylko ostrożność,
              żebyśmy „nie narozrabiali”), za to nagle do łask wrócił d.z. W tym też mniej
              wiecej czasie upadła idea ...psi, bo pani Eeli nie podobało się miejsce, które
              zarezerwowałam na to spotkanie. Ale nie dowiedziałam się tego od pani Eeli.
              Dowiedzieli się natomiast inni, co oznacza, ze:

              3. Pani Eela jest fałszywa jak banknot trzydolarowy.

              I to mnie chyba najbardziej zabolało – uderzenie żuchwy o kolana, jak sobie
              poczytałam, jakie opinie pani Eela jest uprzejma szerzyć o mnie za moimi
              plecami. Nie zdobyła się na odwagę, żeby powiedzieć mi, czy napisać, ze nie
              podobała jej się knajpa, że nie podoba jej się moja działalnosc na forum, że
              to, ze tamto. Natomiast ochoczo oddała się krytyce mnie i Sloggiego piszac
              różne kalumnie w mailach do wszystkich, z którymi korespondowała, usiłując
              namówic ich do próby usunięcia nas z forum. Ten temat poruszyłam 4.04 br. w
              mailu do pani Eeli:. „Chodzi o krytykowanie naszych poczynań, faktu i rodzaju
              naszej znajomości, rostrząsania tego, co robimy (...). Nazwijmy to po imieniu -
              o robienie nam koło tyłków. Nikt nie nakładal na Ciebie obowiązku interesowania
              się naszym pozyciem intymnym oraz rodzajami spozywanych przez nas płynów - bez
              naszej wiedzy i zgody. (...) Nie życzymy sobie, abyś rozpowszechniała
              nieprzychylne opinie o nas bez naszej wiedzy. Nigdy nie postąpiliśmy wobec
              Ciebie nie fair i nie widzimy potrzeby, abyś Ty miała robić inaczej.”. Pani
              Eela jednak nie zadała sobie trudu, zeby się do tego maila ustosunkować, a
              mogło to mieć kolosalny wpływ na dalsze wydarzenia.

              4. Pani Eela zdradza znajomych kosztem obcych.

              To tez jej napisałam w mailu: „Wiele razy wykazałaś, ze nie potrafisz właściwie
              ocenić ludzi, wyciągasz pochopne wnioski z kilku zdań napisanych na forum - nie
              chodzi tu tylko o nas, ale o całą społeczność forumową. Przykładem niech
              bedzie ariadna i laga, chociaż właściwie tez ich wcale nie znasz i nie jesteś w
              stanie wydać jednoznacznej opinii, czy to sa dobrzy, czy źli ludzie. (...)
              Wolałaś wdać się w zażyłość z ariadną i lagą, bo uwazałaś ich za uciśnionych.”
              (Wcześniej jednak pani Eela wyrażała o Panu Ladze opinie bardzo nieprzychylne,
              jeźeli mogę się posłużyć takim eufemizmem.)
              I tu pojawia się znów problem pkt. 1 – to pani Eela decyduje o tym, kto może
              pisac na forum, a kto ma być wyklety na wsze czasy.
              Czy panią Eelę dużo by kosztowało odpisać mi cokolwiek, na odwal się, bądź
              przynajmniej zastanowić się o co mi chodzi i zachowac dystans? Przeciez mnie
              znała i chyba lubiła. W kazdym razie wiedziała, ze nie gryzę. Nie mam nic
              przeciwko znajomościom pani Eeli (zreszta to nie moja sprawa), ale w ten sposób
              bardzo łatwo pani Eela pozbyła się tzw. przyjaźni forumowych, które trwały już
              jakiś czas i mogly w spokoju trwać dalej. Strasznie pani Eela namąciła i
              nalezała jej się za to kara.

              5. Pani Eela ma patent na rację.

              Pani Eela dzieli zdanie na własne i błędne. Jeżeli pani Eela się z kims nie
              zgadza, to znaczy, że ten ktos się myli. Vide: dyskusja na forum mokotowskim o
              hotelu Hyatt, w której pani Eela nie zdobyła się na przyznanie mi choć częsci
              racji, a jest przeciez świadoma, że kto jak kto, ale ja o branzy turystycznej
              wiem prawie wszystko.

              6. Pani Eela wie najlepiej who is who na forum.

              Pani Eela wie, że Lukullus to Sloggi i na odwrót. Pani Eela wie, czyja ręka
              wklepała w klawiaturę wszystkie posty anty- i kontra. Nie wszystkie nicki, o
              które jesteśmy podejrzewani nalezały do nas, ale pani Eela i tak wie swoje.
              Pani Eela też wie już, kim był Atrakcyjny Kazimierz, na punkcie którego prawie
              oszalała.

              Proszę mnie łaskawie poprawić, gdybym pomyliła lub przekręciła jakieś fakty.

              zdrv
              zdzicha
              • kitka1 Re: Wywnętrzenie zdzichy 07.06.02, 19:47
                zdzicha napisał(a):

                ) No dobra, o watrobe należy dbać, więc zrzucę, co mi na niej leży. Nadmienię
                ) tylko, że cholernie mi to nie w smak – nie wyjaśnianie, tylko dochodzenie
                ) do
                ) porozumienia. Dlatego, ze już dałam kiedyś pani Eeli szansę na zrozumienie
                ) mojej i Sloggiego działalności na forum, rzekomo destrukcyjnej. Działo się to
                ) wtedy, jak prowadziliśmy wojnę Pan Laga vs reszta swiata oraz batalię o
                ) warszawskośc forum. Pani Eela nie chciała (lub z jakichś przyczyn nie mogła)
                ) nas wówczas zrozumieć, ale za to wolała popaść w „przyjaźń” z Panem
                ) Lagą, który
                ) wcześniej był uprzejmy ją zwyzywać od najgorszych. A staliśmy wtedy, pani Eelu,
                )
                ) po tej samej stronie barykady.
                )
                ) Teraz uwaga, pani Eelu, może boleć, będą konkretne zarzuty.
                )
                ) 1. Pani Eela rzadzi na forum.
                )
                ) Pani Eela chciałaby decydować kto i co może pisać na forum. Najlepiej, żeby
                ) wszystko odbywało po jej myśli, oraz za jej przyzwoleniem, bo inaczej próbuje
                ) się obrazić na forum. Nie wolno zakładac wątków niewarszawskich, obraźliwych
                ) dla forumowiczów oraz osób publicznych, zartobliwych, szyderczych i
                ) bezsensownych, bo to godzi w warszawskośc forum i je zasmieca. Nie wolno nawet
                ) zakładac „watków warszawskich”, których kiedyś, w ramach żartów zam
                ) ieściłam 15.
                ) Według pani Eeli zachowałam się „jakbym była nienormalna” i „
                ) niszczyłam forum”.
                ) Pani Eela zachowuje się jak przedszkolak – jak jej się coś nie podoba, al
                ) bo
                ) ktos na nia nakrzyczy, to zaraz leci z płaczem do admina - zasypuje Stołka i
                ) Maas mailami z prośba o interwencję w sprawie konfliktów między forumowiczami,
                ) w które sama nie jest zamieszana. Bo to pani Eela jest przeciez upowazniona do
                ) wtracania się w nie swoje sprawy. Pani Eeli nie podobaja się zmiany w
                ) wyszukiwarce i admin ma się czuć zobligowany natychmiast to zmienić. Pani Eela
                ) chce mieć forum fotograficzne dostosowane do jej własnych potrzeb i nie
                ) interesuje jej, że ktoś ma inne zdanie oraz nie orientuje się, ze przesadza z
                ) zachciankami. Pani Eela jest po prostu najwazniejsza.
                )
                ) 2. Pani Eela ponosi odpowiedzialnośc za podziały między forumowiczami znającymi
                )
                ) się z ...psi.
                )
                ) Przed ubiegłorocznym Bożym Narodzeniem pani Eela zorganizowała spotkanko u
                ) siebie w domu, na które zaprosiła pięcioro znanych sobie osobiście
                ) forumowiczów. Byłoby to w porządku, bo staraliśmy się ukryć przed
                ) niezaproszonymi fakt spotkania w waskim gronie, ale sprawa wyszła na jaw na
                ) skutek ogłoszenia jej publicznie przez samą gospodynie oraz niewielkiej pomocy
                ) Sloggiego. Osoby nie zaproszone odezwały się wówczas z lekkim zdziwieniem i
                ) żalem. Pani Eela natomiast była wielce zdziwiona, że ktoś może mieć jakieś
                ) pretensje. Tłumaczyła mętnie, że miało to być spotkanie forumowiczów o
                ) najdłuższym stażu. Tymczasem, jeżeli miałoby to być prawdą, to ja bym się tam
                ) nigdy nie znalazła. Znalazłby się natomiast d.z., który nie został zaproszony
                ) ze względu na trwający wówczas konflikt między nim a Sloggim. Pani Eela
                ) nasłuchała się o nim nieprzychylnych opinii i nie uznała go za godnego
                ) przekroczyć jej progi. Tak na marginesie, ciekawe, co by było, gdyby usłyszała
                ) od kogoś „życzliwego”, że Sloggi jest seryjnym mordercą, albo, że g
                ) wałci
                ) staruszki w parkach.
                ) Przy tej okazji pani Eela może z czystym sumieniem odszczekać wszystko, co
                ) mówiła i pisała na temat mojego stosunku do alkoholu, bo namawiała mnie długo i
                )
                ) namiętnie, żebym przyjechała srodkami komunikacji publicznej na rzecz
                ) mozliwości napicia się wódeczki, a ja równie długo, namiętnie i, co
                ) najważniejsze, skutecznie, odmawiałam. Podobnie było przed spotkaniem w Agorze
                ) oraz przed którymś ...psi.
                ) Kolejne spotkanie u pani Eeli odbyło się przed Wielkanocą. Już w innym
                ) składzie. Sloggi i ja przestalismy być godni (a może to była tylko ostrożność,
                ) żebyśmy „nie narozrabiali”), za to nagle do łask wrócił d.z. W tym
                ) też mniej
                ) wiecej czasie upadła idea ...psi, bo pani Eeli nie podobało się miejsce, które
                ) zarezerwowałam na to spotkanie. Ale nie dowiedziałam się tego od pani Eeli.
                ) Dowiedzieli się natomiast inni, co oznacza, ze:
                )
                ) 3. Pani Eela jest fałszywa jak banknot trzydolarowy.
                )
                ) I to mnie chyba najbardziej zabolało – uderzenie żuchwy o kolana, jak sob
                ) ie
                ) poczytałam, jakie opinie pani Eela jest uprzejma szerzyć o mnie za moimi
                ) plecami. Nie zdobyła się na odwagę, żeby powiedzieć mi, czy napisać, ze nie
                ) podobała jej się knajpa, że nie podoba jej się moja działalnosc na forum, że
                ) to, ze tamto. Natomiast ochoczo oddała się krytyce mnie i Sloggiego piszac
                ) różne kalumnie w mailach do wszystkich, z którymi korespondowała, usiłując
                ) namówic ich do próby usunięcia nas z forum. Ten temat poruszyłam 4.04 br. w
                ) mailu do pani Eeli:. „Chodzi o krytykowanie naszych poczynań, faktu i rod
                ) zaju
                ) naszej znajomości, rostrząsania tego, co robimy (...). Nazwijmy to po imieniu -
                )
                ) o robienie nam koło tyłków. Nikt nie nakładal na Ciebie obowiązku interesowania
                )
                ) się naszym pozyciem intymnym oraz rodzajami spozywanych przez nas płynów - bez
                ) naszej wiedzy i zgody. (...) Nie życzymy sobie, abyś rozpowszechniała
                ) nieprzychylne opinie o nas bez naszej wiedzy. Nigdy nie postąpiliśmy wobec
                ) Ciebie nie fair i nie widzimy potrzeby, abyś Ty miała robić inaczej.”. P
                ) ani
                ) Eela jednak nie zadała sobie trudu, zeby się do tego maila ustosunkować, a
                ) mogło to mieć kolosalny wpływ na dalsze wydarzenia.
                )
                ) 4. Pani Eela zdradza znajomych kosztem obcych.
                )
                ) To tez jej napisałam w mailu: „Wiele razy wykazałaś, ze nie potrafisz wła
                ) ściwie
                ) ocenić ludzi, wyciągasz pochopne wnioski z kilku zdań napisanych na forum - nie
                )
                ) chodzi tu tylko o nas, ale o całą społeczność forumową. Przykładem niech
                ) bedzie ariadna i laga, chociaż właściwie tez ich wcale nie znasz i nie jesteś w
                )
                ) stanie wydać jednoznacznej opinii, czy to sa dobrzy, czy źli ludzie. (...)
                ) Wolałaś wdać się w zażyłość z ariadną i lagą, bo uwazałaś ich za uciśnionych.&#
                ) 8221;
                ) (Wcześniej jednak pani Eela wyrażała o Panu Ladze opinie bardzo nieprzychylne,
                ) jeźeli mogę się posłużyć takim eufemizmem.)
                ) I tu pojawia się znów problem pkt. 1 – to pani Eela decyduje o tym, kto m
                ) oże
                ) pisac na forum, a kto ma być wyklety na wsze czasy.
                ) Czy panią Eelę dużo by kosztowało odpisać mi cokolwiek, na odwal się, bądź
                ) przynajmniej zastanowić się o co mi chodzi i zachowac dystans? Przeciez mnie
                ) znała i chyba lubiła. W kazdym razie wiedziała, ze nie gryzę. Nie mam nic
                ) przeciwko znajomościom pani Eeli (zreszta to nie moja sprawa), ale w ten sposób
                )
                ) bardzo łatwo pani Eela pozbyła się tzw. przyjaźni forumowych, które trwały już
                ) jakiś czas i mogly w spokoju trwać dalej. Strasznie pani Eela namąciła i
                ) nalezała jej się za to kara.
                )
                ) 5. Pani Eela ma patent na rację.
                )
                ) Pani Eela dzieli zdanie na własne i błędne. Jeżeli pani Eela się z kims nie
                ) zgadza, to znaczy, że ten ktos się myli. Vide: dyskusja na forum mokotowskim o
                ) hotelu Hyatt, w której pani Eela nie zdobyła się na przyznanie mi choć częsci
                ) racji, a jest przeciez świadoma, że kto jak kto, ale ja o branzy turystycznej
                ) wiem prawie wszystko.
                )
                ) 6. Pani Eela wie najlepiej who is who na forum.
                )
                ) Pani Eela wie, że Lukullus to Sloggi i na odwrót. Pani Eela wie, czyja ręka
                ) wklepała w klawiaturę wszystkie posty anty- i kontra. Nie wszystkie nicki, o
                ) które jesteśmy podejrzewani nalezały do nas, ale pani Eela i tak wie swoje.
                ) Pani Eela też wie już, kim był Atrakcyjny Kazimierz, na punkcie którego prawie
                ) oszalała.
                )
                ) Proszę mnie łaskawie poprawić, gdybym pomyliła lub przekręciła jakieś fakty.
                )
                ) zdrv
                ) zdzicha

                Rozuuuumiem! To była po prostu SAMOOBRONA - Balcerowicz (Eela
                • chaladia Re: Wywnętrzenie zdzichy 07.06.02, 21:41
                  Znowu trochę jaśniej. Może się wyjaśni w ogóle.
                  Zdzicho kochana, rozumiem Twoje zastrzeżenia. Nie całkiem rozumiem wszystkie
                  akcje Eeli, zwłaszcza te próby administrowania Forum, ale:
                  Cały ten związek nieformalny forumowiczów północno-praskich z przyległościami
                  opierał się na akceptacji współuczestników wraz z ich wadami i przymykania na
                  nie oczu. Inaczej trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie na tym Forum, a jeszcze
                  bardziej w ramach ...psi ludzi tak różnych wiekiem, światopoglądem, sposobem
                  spędziana czasu wolnego, zainteresowaniami itd itp.
                  Póki co, wszystcy żyjemy i mamy się co najmniej jako-tako.
                  Jest czas, żeby zapomnieć urazy i zacząć, nie od początku, ale kontynuować.
                  Nauczyliśmy się już sporo, czego i jak unikać na tym Forum, by podobna sytuacja
                  się nie powtórzyła.
                  Spróbujmy jeszcze raz.
                  Warto?

                  Chaladia
                  • Gość: zdzicha Re: Wywnętrzenie zdzichy IP: *.acn.waw.pl 08.06.02, 14:25
                    chaladia napisał(a):

                    > Znowu trochę jaśniej. Może się wyjaśni w ogóle.

                    Jeszcze jaśniej nie dam rady. Poprosze o pytania pomocnicze.

                    > Cały ten związek nieformalny forumowiczów północno-praskich z przyległościami
                    > opierał się na akceptacji współuczestników wraz z ich wadami i przymykania na
                    > nie oczu.
                    > Inaczej trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie na tym Forum, a jeszcze
                    > bardziej w ramach ...psi ludzi tak różnych wiekiem, światopoglądem, sposobem
                    > spędziana czasu wolnego, zainteresowaniami itd itp.

                    Chaladio drogi, na tym opiera się większosć związków nieformalnych. Rzecz w tym,
                    ze żeby przymknąc oczy na wady, musza one (te wady) być niewielkie i przysłonięte
                    zaletami. Dlatego właśnie popadłam w bliższy kontakt z paroma wybranymi osobami
                    poznanymi na ...psi. Rozumiemy sie doskonale i niejednokrotnie w różnych
                    kwestiach idziemy na kompromis, bo potrafimy sobie wytłumaczyć róznice w
                    poglądach, bo chcemy sobie te róznice wyjasnić. Podobne mechanizmy funkcjonuja w
                    gronie moich nie-forumowych znajomych. Ale jeżeli ktoś unika kompromisów, nie
                    reaguje bądź wcale nie chce przyjac/udzielic konstruktywnej krytyki, czy
                    odpowiedzieć na pytania, to nie powinien funkcjonować w grupie.

                    > Jest czas, żeby zapomnieć urazy i zacząć, nie od początku, ale kontynuować.
                    > Nauczyliśmy się już sporo, czego i jak unikać na tym Forum, by podobna sytuacja
                    > się nie powtórzyła.

                    Póki co, nie mam podstaw do tego, zeby cokolwiek zapominać.

                    > Spróbujmy jeszcze raz.
                    > Warto?

                    Jeżeli chodzi o tzw. dobro ogółu, to pewnie tak. Niemniej, osobiście nie odczuwam
                    potrzeby odnawiania niektórych zarwanych kontaktów. Czy ktoś zechce zmienić moje
                    przekonanie?

                    zdrv
                    zdzicha
              • kitka1 Re: Wywnętrzenie zdzichy_powtórka 09.06.02, 14:13
                zdzicha napisał(a):

                ) No dobra, o watrobe należy dbać, więc zrzucę, co mi na niej leży. Nadmienię
                ) tylko, że cholernie mi to nie w smak – nie wyjaśnianie, tylko dochodzenie
                ) do
                ) porozumienia. Dlatego, ze już dałam kiedyś pani Eeli szansę na zrozumienie
                ) mojej i Sloggiego działalności na forum, rzekomo destrukcyjnej. Działo się to
                ) wtedy, jak prowadziliśmy wojnę Pan Laga vs reszta swiata oraz batalię o
                ) warszawskośc forum. Pani Eela nie chciała (lub z jakichś przyczyn nie mogła)
                ) nas wówczas zrozumieć, ale za to wolała popaść w „przyjaźń” z Panem
                ) Lagą, który
                ) wcześniej był uprzejmy ją zwyzywać od najgorszych. A staliśmy wtedy, pani Eelu,
                )
                ) po tej samej stronie barykady.
                )
                ) Teraz uwaga, pani Eelu, może boleć, będą konkretne zarzuty.
                )
                ) 1. Pani Eela rzadzi na forum.
                )
                ) Pani Eela chciałaby decydować kto i co może pisać na forum. Najlepiej, żeby
                ) wszystko odbywało po jej myśli, oraz za jej przyzwoleniem, bo inaczej próbuje
                ) się obrazić na forum. Nie wolno zakładac wątków niewarszawskich, obraźliwych
                ) dla forumowiczów oraz osób publicznych, zartobliwych, szyderczych i
                ) bezsensownych, bo to godzi w warszawskośc forum i je zasmieca. Nie wolno nawet
                ) zakładac „watków warszawskich”, których kiedyś, w ramach żartów zam
                ) ieściłam 15.
                ) Według pani Eeli zachowałam się „jakbym była nienormalna” i „
                ) niszczyłam forum”.
                ) Pani Eela zachowuje się jak przedszkolak – jak jej się coś nie podoba, al
                ) bo
                ) ktos na nia nakrzyczy, to zaraz leci z płaczem do admina - zasypuje Stołka i
                ) Maas mailami z prośba o interwencję w sprawie konfliktów między forumowiczami,
                ) w które sama nie jest zamieszana. Bo to pani Eela jest przeciez upowazniona do
                ) wtracania się w nie swoje sprawy. Pani Eeli nie podobaja się zmiany w
                ) wyszukiwarce i admin ma się czuć zobligowany natychmiast to zmienić. Pani Eela
                ) chce mieć forum fotograficzne dostosowane do jej własnych potrzeb i nie
                ) interesuje jej, że ktoś ma inne zdanie oraz nie orientuje się, ze przesadza z
                ) zachciankami. Pani Eela jest po prostu najwazniejsza.
                )
                ) 2. Pani Eela ponosi odpowiedzialnośc za podziały między forumowiczami znającymi
                )
                ) się z ...psi.
                )
                ) Przed ubiegłorocznym Bożym Narodzeniem pani Eela zorganizowała spotkanko u
                ) siebie w domu, na które zaprosiła pięcioro znanych sobie osobiście
                ) forumowiczów. Byłoby to w porządku, bo staraliśmy się ukryć przed
                ) niezaproszonymi fakt spotkania w waskim gronie, ale sprawa wyszła na jaw na
                ) skutek ogłoszenia jej publicznie przez samą gospodynie oraz niewielkiej pomocy
                ) Sloggiego. Osoby nie zaproszone odezwały się wówczas z lekkim zdziwieniem i
                ) żalem. Pani Eela natomiast była wielce zdziwiona, że ktoś może mieć jakieś
                ) pretensje. Tłumaczyła mętnie, że miało to być spotkanie forumowiczów o
                ) najdłuższym stażu. Tymczasem, jeżeli miałoby to być prawdą, to ja bym się tam
                ) nigdy nie znalazła. Znalazłby się natomiast d.z., który nie został zaproszony
                ) ze względu na trwający wówczas konflikt między nim a Sloggim. Pani Eela
                ) nasłuchała się o nim nieprzychylnych opinii i nie uznała go za godnego
                ) przekroczyć jej progi. Tak na marginesie, ciekawe, co by było, gdyby usłyszała
                ) od kogoś „życzliwego”, że Sloggi jest seryjnym mordercą, albo, że g
                ) wałci
                ) staruszki w parkach.
                ) Przy tej okazji pani Eela może z czystym sumieniem odszczekać wszystko, co
                ) mówiła i pisała na temat mojego stosunku do alkoholu, bo namawiała mnie długo i
                )
                ) namiętnie, żebym przyjechała srodkami komunikacji publicznej na rzecz
                ) mozliwości napicia się wódeczki, a ja równie długo, namiętnie i, co
                ) najważniejsze, skutecznie, odmawiałam. Podobnie było przed spotkaniem w Agorze
                ) oraz przed którymś ...psi.
                ) Kolejne spotkanie u pani Eeli odbyło się przed Wielkanocą. Już w innym
                ) składzie. Sloggi i ja przestalismy być godni (a może to była tylko ostrożność,
                ) żebyśmy „nie narozrabiali”), za to nagle do łask wrócił d.z. W tym
                ) też mniej
                ) wiecej czasie upadła idea ...psi, bo pani Eeli nie podobało się miejsce, które
                ) zarezerwowałam na to spotkanie. Ale nie dowiedziałam się tego od pani Eeli.
                ) Dowiedzieli się natomiast inni, co oznacza, ze:
                )
                ) 3. Pani Eela jest fałszywa jak banknot trzydolarowy.
                )
                ) I to mnie chyba najbardziej zabolało – uderzenie żuchwy o kolana, jak sob
                ) ie
                ) poczytałam, jakie opinie pani Eela jest uprzejma szerzyć o mnie za moimi
                ) plecami. Nie zdobyła się na odwagę, żeby powiedzieć mi, czy napisać, ze nie
                ) podobała jej się knajpa, że nie podoba jej się moja działalnosc na forum, że
                ) to, ze tamto. Natomiast ochoczo oddała się krytyce mnie i Sloggiego piszac
                ) różne kalumnie w mailach do wszystkich, z którymi korespondowała, usiłując
                ) namówic ich do próby usunięcia nas z forum. Ten temat poruszyłam 4.04 br. w
                ) mailu do pani Eeli:. „Chodzi o krytykowanie naszych poczynań, faktu i rod
                ) zaju
                ) naszej znajomości, rostrząsania tego, co robimy (...). Nazwijmy to po imieniu -
                )
                ) o robienie nam koło tyłków. Nikt nie nakładal na Ciebie obowiązku interesowania
                )
                ) się naszym pozyciem intymnym oraz rodzajami spozywanych przez nas płynów - bez
                ) naszej wiedzy i zgody. (...) Nie życzymy sobie, abyś rozpowszechniała
                ) nieprzychylne opinie o nas bez naszej wiedzy. Nigdy nie postąpiliśmy wobec
                ) Ciebie nie fair i nie widzimy potrzeby, abyś Ty miała robić inaczej.”. P
                ) ani
                ) Eela jednak nie zadała sobie trudu, zeby się do tego maila ustosunkować, a
                ) mogło to mieć kolosalny wpływ na dalsze wydarzenia.
                )
                ) 4. Pani Eela zdradza znajomych kosztem obcych.
                )
                ) To tez jej napisałam w mailu: „Wiele razy wykazałaś, ze nie potrafisz wła
                ) ściwie
                ) ocenić ludzi, wyciągasz pochopne wnioski z kilku zdań napisanych na forum - nie
                )
                ) chodzi tu tylko o nas, ale o całą społeczność forumową. Przykładem niech
                ) bedzie ariadna i laga, chociaż właściwie tez ich wcale nie znasz i nie jesteś w
                )
                ) stanie wydać jednoznacznej opinii, czy to sa dobrzy, czy źli ludzie. (...)
                ) Wolałaś wdać się w zażyłość z ariadną i lagą, bo uwazałaś ich za uciśnionych.&#
                ) 8221;
                ) (Wcześniej jednak pani Eela wyrażała o Panu Ladze opinie bardzo nieprzychylne,
                ) jeźeli mogę się posłużyć takim eufemizmem.)
                ) I tu pojawia się znów problem pkt. 1 – to pani Eela decyduje o tym, kto m
                ) oże
                ) pisac na forum, a kto ma być wyklety na wsze czasy.
                ) Czy panią Eelę dużo by kosztowało odpisać mi cokolwiek, na odwal się, bądź
                ) przynajmniej zastanowić się o co mi chodzi i zachowac dystans? Przeciez mnie
                ) znała i chyba lubiła. W kazdym razie wiedziała, ze nie gryzę. Nie mam nic
                ) przeciwko znajomościom pani Eeli (zreszta to nie moja sprawa), ale w ten sposób
                )
                ) bardzo łatwo pani Eela pozbyła się tzw. przyjaźni forumowych, które trwały już
                ) jakiś czas i mogly w spokoju trwać dalej. Strasznie pani Eela namąciła i
                ) nalezała jej się za to kara.
                )
                ) 5. Pani Eela ma patent na rację.
                )
                ) Pani Eela dzieli zdanie na własne i błędne. Jeżeli pani Eela się z kims nie
                ) zgadza, to znaczy, że ten ktos się myli. Vide: dyskusja na forum mokotowskim o
                ) hotelu Hyatt, w której pani Eela nie zdobyła się na przyznanie mi choć częsci
                ) racji, a jest przeciez świadoma, że kto jak kto, ale ja o branzy turystycznej
                ) wiem prawie wszystko.
                )
                ) 6. Pani Eela wie najlepiej who is who na forum.
                )
                ) Pani Eela wie, że Lukullus to Sloggi i na odwrót. Pani Eela wie, czyja ręka
                ) wklepała w klawiaturę wszystkie posty anty- i kontra. Nie wszystkie nicki, o
                ) które jesteśmy podejrzewani nalezały do nas, ale pani Eela i tak wie swoje.
                ) Pani Eela też wie już, kim był Atrakcyjny Kazimierz, na punkcie którego prawie
                ) oszalała.
                )
                ) Proszę mnie łaskawie poprawić, gdybym pomyliła lub przekręciła jakieś fakty.
                )
                ) zdrv
                ) zdzicha

                Rozuuuumiem! To była po prostu SAMOOBRONA - Balcerowicz (Eela
              • Gość: pan_laga Re: Wywnętrzenie zdzichy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 03:13
                zdzicha napisał(a):

                ) No dobra, o watrobe należy dbać, więc zrzucę,

                zrzucę ?! ty rzuć chlanie przede wszystkim. kobietom prędzej rozwala sie wątroba,
                niż facetom. i wygląd ! WYGLĄD ! takze DUSZA sie rozwala, co po tobie widac
                juz......

                co mi na niej leży. Nadmienię
                ) tylko, że cholernie mi to nie w smak – nie wyjaśnianie, tylko dochodzenie
                ) do
                ) porozumienia. Dlatego, ze już dałam kiedyś pani Eeli szansę na zrozumienie
                ) mojej i Sloggiego działalności na forum, rzekomo destrukcyjnej. Działo się to
                ) wtedy, jak prowadziliśmy wojnę Pan Laga vs reszta swiata

                zapomniałaś napomknąć o co była wojna. przypominam /sloggi - podziekuj zdzisi.
                mnie też nie chce sie do tego wracac, ale skoro ona tylu rzeczy "nie pamieta", to
                muszę przypomnieć/zatem - wojna była nie z resztą świata. ze sloggim tylko o to,
                ze rozpowszechnial na moj temat kłamstwa tu i we wrocku. przyparty do muru przez
                wrocławiaków, przez eelę, jurka, ktorzy prosili o dowody na prawdziwość oskarżeń,
                sloggan skompromitował się, bo wyszło na to, ze szczuł przeciw mnie i kłamał.
                wydobył z siebie jakis belkot, ktory miał byc przeprosinami, ale mnie to nie
                zadowoliło. do naszych potyczek wlaczylas sie ty i osoby wezwane na pomoc przez
                sloggiego - czyli , jak on sam to okreslil, jego "warszawska świta".

                oraz batalię o
                ) warszawskośc forum. Pani Eela nie chciała (lub z jakichś przyczyn nie mogła)
                ) nas wówczas zrozumieć, ale za to wolała popaść w „przyjaźń” z Panem
                ) Lagą, który
                ) wcześniej był uprzejmy ją zwyzywać od najgorszych. A staliśmy wtedy, pani Eelu,
                )
                ) po tej samej stronie barykady.

                taaaaa. trudno było, jak sądzę, Eli zrozumieć was, bo zobaczyła,jak jurek, janek
                itd. ze ja nie kłamię, ze kłamie sloggi wypisując na róznych forach, ze ja
                umieszczam tam szczujące posty mające na celu skłocac fora-miasta. ani sloggi nie
                wskazał niczego jako dowód, ani nikt inny takiego mojego postu nigdzie nie
                znalazł.Ela mogła was kochac nawet po te "waszej" /czyli jakiej ? ! anty-lagowej?
                czy w ogole anty-nowym gościom forum?/ stronie barykady. mogła was kochac. ale
                jest uczciwa.i dlatego, nawet kochając was, umiala powiedzieć, ze racja jednak
                jest po stronie nielubianego przez "świtę" lagi. przyznac rację komuś przeciwko
                komu tłum cały kłamców - nie jest łatwo. Ela,którą jak zauważasz, wyzwałem, miala
                tę odwagę. zapomnialaś też, lubując się w przypominaniu mego wyzywania Eli,
                napomknąć, ze bardzo gorąco ją publicznie przeprosiłem. caly czas zresztą mej
                pomyłki, złej oceny Eli, żałuję. ale tez cieszę się, ze nie jestem tobą i
                sloggasem i umiem przepraszać, jeśli uważam, ze popełniłem bląd w ocenie i jesli
                na kimś mi zalezy.

                )
                ) Teraz uwaga, pani Eelu, może boleć, będą konkretne zarzuty.
                )
                ) 1. Pani Eela rzadzi na forum.
                )
                ) Pani Eela chciałaby decydować kto i co może pisać na forum.

                Ela grzecznie proponuje. proponuje rzeczy bardzo normalne - by starać się
                ograniczać do tematu forum i by nie zakładac stu tysięcy wątków pod rząd, jak np.
                twoje tzw. wątki warszawskie /w stylu : czy warszawskie ptaki bedą dzis spiewać ?
                czy nad warszawą jest dziś słońce ? itd. - przypomnę - wątki te jako smieci
                kasował też admin/, ktore przeszkadzaly w odnajdywaniu wątków w ktorych
                faktycznie bylo o czym gadać./że już o waszych ircach n/t tego kto ile wychlał
                na imprezce dnia poprzedniego, nie wspomne./


                Najlepiej, żeby
                ) wszystko odbywało po jej myśli, oraz za jej przyzwoleniem, bo inaczej próbuje
                ) się obrazić na forum.

                gówno prawda.nie narzuca. proponuje w grzecznej rozmowie to, co tak naprawdę to
                narzuca regulamin !i robi to bardzo rzadko. nie obraża się na forum, tylko
                zwyczajnie stąd odeszła, gdy, głownie ty, wszczęłaś ohydną wobec Eli krucjatę -
                prześladowanie. łaziłas za nią krok w krok. umieszczanie pod jej postami twoich ,
                obraźliwych dla Eli wątków, stało sie twą obsesją. podobnie jak znieważanie
                Beatki.dodam iz przy okazji stosowałas i ty, i sloggi dziesiątki nicków. te wasze
                anteele, pani ele, kontrabeaty - gówno was forum obchodzilo. obchodzilo was tylko
                dopieprzanie dziewczynom.................

                )Nie wolno zakładac wątków niewarszawskich,

                nie w liczbie stu na jeden o warszawie. wszak to jest forum WARSZAWA - slepaś ?

                obraźliwych
                ) dla forumowiczów oraz osób publicznych,zartobliwych, szyderczych i
                ) bezsensownych, bo to godzi w warszawskośc forum i je zasmieca. Nie wolno nawet
                ) zakładac „watków warszawskich”, których kiedyś, w ramach żartów zam
                ) ieściłam 15.

                zdziwko ? nie wiesz o co chodzi ?!
                ty właśnie nie miałaś nigdy umiaru i nie znalas granicy żartu. spokojnie
                potrafiłabys dać wątkowi tytuł : "Ej dresy ! Zgwałćcie Jolantę Pieńkowską !"
                albo " Lech Wałęsa nareszcie umarł !"
                masz gówno, nie poczucie humoru. mam wrazenie, ze nawet ten nieszczęsny sloggas o
                sprawności umysłowej cieńszej , niż twa, ma jednak tonę więcej wrażliwosci.


                ) Według pani Eeli zachowałam się „jakbym była nienormalna” i „
                ) niszczyłam forum”.

                tylko tyle? a powinna była dodać, ze jeszcze jak nawiedzona.

                ) Pani Eela zachowuje się jak przedszkolak – jak jej się coś nie podoba, al
                ) bo
                ) ktos na nia nakrzyczy, to zaraz leci z płaczem do admina - zasypuje Stołka i
                ) Maas mailami z prośba o interwencję w sprawie konfliktów między forumowiczami,
                ) w które sama nie jest zamieszana. Bo to pani Eela jest przeciez upowazniona do
                ) wtracania się w nie swoje sprawy. Pani Eeli nie podobaja się zmiany w
                ) wyszukiwarce i admin ma się czuć zobligowany natychmiast to zmienić. Pani Eela
                ) chce mieć forum fotograficzne dostosowane do jej własnych potrzeb i nie
                ) interesuje jej, że ktoś ma inne zdanie oraz nie orientuje się, ze przesadza z
                ) zachciankami. Pani Eela jest po prostu najwazniejsza.
                )
                ty jesteś zwyczajnie głupia. a przed chwilą jeszcze pisałem o jako takiej
                sprawnosci twego umysłu. kto tu jest przedszkolakiem , babo ?! Ela - osoba, która
                z problemem zwraca się do upoważnionej do rozwiązywania problemów osoby?
                czy taka fałszywizna jak ty, ktora , gdy jej się nie spodoba to, co ktos inny
                mówi, to ubiera tysiące nicków i dopieprza temu, kogo nie lubi na kazdym kroku
                durnymi wejściami nie na temat. ty się tu zachowujesz tak, jakby jedyną twa misją
                było gnojenie tych , ktorych nie lubisz. to, co tu wyprawiasz w ramach dokuczania
                Eli, to doprawdy ewenement na forach.

                /ciach - nie znam i nie chcę znać spraw, w ktorych nie uczestniczyłem. tego typu
                opisiki umieszczane na publicznym forum, to , wg mnie, chamówa totalis. ale krowa
                z ciebie , babolu................../

                ) 4. Pani Eela zdradza znajomych kosztem obcych.

                .....napisała zdzinia.

                - Ela nie przekreśla ludzi, jak zdzinia, tylko dlatego, ze są nowi na forum.-
                rzekł pan laga..................



                ) To tez jej napisałam w mailu: „Wiele razy wykazałaś, ze nie potrafisz wła
                ) ściwie
                ) ocenić ludzi, wyciągasz pochopne wnioski z kilku zdań napisanych na forum - nie
                )
                ) chodzi tu tylko o nas, ale o całą społeczność forumową.

                Ela niczego nie wykazała, moja biedna zdziniu.Ela wykazała to, o czym piszesz,
                TWOIM ZDANIEM. moim nie. oraz wielu.

                Przykładem niech
                ) bedzie ariadna i laga, chociaż właściwie tez ich wcale nie znasz i nie jesteś w
                )
                ) stanie wydać jednoznacznej opinii, czy to sa dobrzy, czy źli ludzie. (...)
                ) Wolałaś wdać się w zażyłość z ariadną i lagą, bo uwazałaś ich za uciśnionych.&#

                przeczysz sama sobie, biedna zdziniu. mówisz, ze sie Ela wdała w zażyłą znajomość
                i jednocześnie stwierdzasz, ze właściwe to Ela nie zna mnie czy ariadny. taaaaaa.
                logika ci, zdziniu, siada.
                ale sprostuję cię : Ela po prostu umie zauważyć kto jest winny, a kto
                poszkodowany. i tylko tyle zrobiła. jednak wedlug ciebie zasluzyla na to, bys ją
                gnoiła. i robisz to z rozkoszą tym większą, ze znasz Eli wrażliwosc. smutne,
                kobiecino, ze ja - dziadyga, nie znający Eli tak, jak ty, ową wra
      • pan_laga Re: już wyjaśniam 05.06.02, 20:53
        zdzicha napisał(a):

        > Mój organizm nie toleruje głupoty w kazdej postaci. Jeżeli moje oczy o kolorze
        > bławatkow lub kształtne uszy zatejestrują objawy tejże, natychmiast mój nos
        > staje się czerwony i psują mi się zęby przednie. Dbając zatem o zdrowie i
        > aparycję staram się usunąć przyczyny objawów. Na razie tyle mam do powiedzenia
        > na ten temat.
        > Czy wyraziam się wystarczająco jasno?
        > Ktoś ma do mnie jakieś pytania?
        >
        > zdrv
        > zdzicha

        czy z tego powodu przebrałas się i ganiałaś Elę po forum?
        amen
        pan laga
        • zdzicha Re: już wyjaśniam 05.06.02, 21:33
          pan_laga napisał(a):

          > czy z tego powodu przebrałas się i ganiałaś Elę po forum?

          Poniekąd głównie.

          zdrv
          zdzicha
      • Gość: :-)) Re: już wyjaśniam IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.02, 01:31
        zdzicha napisał(a):

        > Mój organizm nie toleruje głupoty w kazdej postaci.

        Eee! Musisz mieć w sobie jakieś przeciwciała. Inaczej własna głupota by cię dawno
        zabiła. Na śmierć:-))
    • Gość: palker Re: To se ne vrati? IP: *.dialup.warszawa.pl 06.06.02, 01:02
      Siedzę sobie na tylnym siedzeniu vectry
      I milczę
      Wszak milczący głupiec
      Może uchodzić nawet za mędrca
      Lecz wciąż lubię ludzi
      Za ich cud niepowtarzalności
      Ale kogo może obchodzić
      Świat widziany moimi oczami
      Choćby zmieniły kolor
      I były, jak bławatki
      • Gość: RUDA Czytam, czytam i boję się coraz bardziej.... IP: 193.0.117.* 06.06.02, 16:42
        czyżby prawdą było to, co wymyśliłam kiedyś z jedyną przyjaciółką nad butelką
        wytrawnej Sofii, że sami siebie stworzyliśmy i sami siebie zniszczymy?
        I niepotrzebna nam do tego będzie bomba atomowa.
        Ani wąglik.

        'Im bardziej Prosiaczek zaglądał do środka, tym bardziej Puchatka tam nie
        było...'
        Kogo szukał Diogenes w biały dzień biegając po ulicach Aten z zapaloną latarnią
        w ręku?
        Kto podniesie ślimaka?
        • Gość: kura Re: Czytam, czytam i boję się coraz bardziej.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.02, 19:55
          no dobra, kura tego ślimaka podniesie
          • Gość: coTy Re: Czytam, czytam i boję się coraz bardziej.... IP: *.acn.waw.pl 07.06.02, 21:50
            to nie o to, kura, biega
    • teraz Re: To se ne vrati? 09.06.02, 17:25
      My, którzy pojawiliśmy się na tym forum stosunkowo niedawno, teraz rozumiemy
      lepiej istotę Waszego konfliktu.

      Szkoda, ze drogi osób, tworzących tę grupę tak sie rozjechały.

      Ale skoro forum istnieje mimo tego, może spróbujcie omijać wątki i wypowiedzi
      nadto osobiste, tak przykro patrzeć z boku, jak się boksujecie mimo, że w innym
      miejscu pojawiacie się jako ludzie o dużej kulturze i wiedzy, nie bez poczucia
      humoru.
      Nie chcę się wtrącać w Wasze sprawy i nie taka jest moja intencja, ale skoro
      dyskusja toczy się tu, w miejscu otwartym dla wszystkich, nie można się dziwić,
      że nie pozostawia obojętnym.
      Może nie "zaczynając wszystkiego od nowa", bo to nie takie proste, spróbujecie -
      jak ktoś to już proponował - kontynuować, z większą ostrożnością i rozwagą
      wypowiedzi, ze świadomością, że forum rozrosło się znacznie poza tę podstawową
      grupę i będzie się z pewnością rozrastało coraz bardziej, wreszcie - pamietając
      o tym, że są sprawy ważne, lecz są i ważniejsze...

      Naprwadę, chcę pomóc i Wam i nam wszystkim. Może się uda?
      • chaladia Re: To se ne vrati? 09.06.02, 17:36
        Dzięki, Teraz, za dobre słowo.
        I dzięki za to, że się logujesz, bo w obecnym bałaganie, gdy nawet Palker
        czasami zapomina się zgłosić to ja już powoli tracę pojęcie kto jest kim, a kto
        anty-kim i dlaczego.

        Pozdrawiam,

        Chaladia Bolandi
        • Gość: beata_ Re: To se ne vrati? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.06.02, 18:04
          chaladia napisał(a):

          > Dzięki, Teraz, za dobre słowo.
          > I dzięki za to, że się logujesz, bo w obecnym bałaganie, gdy nawet Palker
          > czasami zapomina się zgłosić to ja już powoli tracę pojęcie kto jest kim, a kto
          >
          > anty-kim i dlaczego.
          >
          > Pozdrawiam,
          >
          > Chaladia Bolandi

          Chaladio, o ile wiem Palker to zawsze Palker - zalogowany czy nie. I żeby nie
          było nieporozumień - ja też:-)
        • teraz Re: To se ne vrati? 09.06.02, 18:11
          No tak, teraz się loguję. Przedtem mi się nie chciało przebrnąć przez ten cały
          formularz, ale pojawiałam się tu systematycznie, często, choc od nie bardzo
          dawna, może kilka miesięcy. Ale mój nick nie był i nie jest wmieszany w żadne
          konflikty, naprawdę stoję sobie z boku i się martwię.
          • sloggi Re: To se ne vrati? 09.06.02, 18:32
            Nie martw się, bo pomyślą żeś św.Bronisława.
            • teraz Re: To se ne vrati? 09.06.02, 18:34
              Jescze nie jestem, ale namyślę się i może zostanę. A co ona robiła poza
              martwieniem się? Słaba jestem w żywotach świętych...
              • zdzicha Re: To se ne vrati? 09.06.02, 22:51
                teraz napisał(a):

                > Jescze nie jestem, ale namyślę się i może zostanę. A co ona robiła poza
                > martwieniem się? Słaba jestem w żywotach świętych...

                Takiej swiętej nie było :)
                Poza tym, póki co, tyle mam do powiedzenia w tym watku.

                zdrv
                zdzicha
                • Gość: pan_laga jeszcze raz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 03:23
                  zdzicha  napisał(a):
                  ) No dobra, o watrobe należy dbać, więc zrzucę,
                  zrzucę ?! ty rzuć chlanie przede wszystkim. kobietom prędzej rozwala sie wątroba,
                  niż facetom. i wygląd ! WYGLĄD ! takze DUSZA sie rozwala, co po tobie widac 
                  juz......
                   co mi na niej leży. Nadmienię
                  ) tylko, że cholernie mi to nie w smak – nie wyjaśnianie, tylko dochodzenie
                  )  do
                  ) porozumienia. Dlatego, ze już dałam kiedyś pani Eeli szansę na zrozumienie
                  ) mojej i Sloggiego działalności na forum, rzekomo destrukcyjnej. Działo się to
                  ) wtedy, jak prowadziliśmy wojnę Pan Laga vs reszta swiata  
                  zapomniałaś napomknąć o co była wojna. przypominam /sloggi - podziekuj zdzisi.
                  mnie też nie chce sie do tego wracac, ale skoro ona tylu rzeczy "nie pamieta", to
                  muszę przypomnieć/zatem - wojna była nie z resztą świata. ze sloggim tylko o to,
                  ze rozpowszechnial na moj temat kłamstwa tu i we wrocku. przyparty do muru przez
                  wrocławiaków, przez eelę, jurka, ktorzy prosili o dowody na prawdziwość oskarżeń,
                  sloggan skompromitował się, bo wyszło na to, ze szczuł przeciw mnie i kłamał.
                  wydobył z siebie jakis belkot, ktory miał byc przeprosinami, ale mnie to nie
                  zadowoliło. do naszych potyczek wlaczylas sie ty i osoby wezwane na pomoc przez
                  sloggiego - czyli , jak on sam to okreslil, jego "warszawska świta".
                  oraz batalię o
                  ) warszawskośc forum. Pani Eela nie chciała (lub z jakichś przyczyn nie mogła)
                  ) nas wówczas zrozumieć, ale za to wolała popaść w „przyjaźń” z Panem
                  )  Lagą, który
                  ) wcześniej był uprzejmy ją zwyzywać od najgorszych. A staliśmy wtedy, pani Eelu,

                  ) po tej samej stronie barykady. 
                  taaaaa. trudno było, jak sądzę, Eli zrozumieć was, bo zobaczyła,jak jurek, janek
                  itd. ze ja nie kłamię, ze kłamie sloggi wypisując na róznych forach, ze ja
                  umieszczam tam szczujące posty mające na celu skłocac fora-miasta. ani sloggi nie
                  wskazał niczego jako dowód, ani nikt inny takiego mojego postu nigdzie nie
                  znalazł.Ela mogła was kochac nawet po te "waszej" /czyli jakiej ? ! anty-lagowej?
                  czy w ogole anty-nowym gościom forum?/ stronie barykady. mogła was kochac. ale
                  jest uczciwa.i dlatego, nawet kochając was, umiala powiedzieć, ze racja jednak
                  jest po stronie nielubianego przez "świtę" lagi. przyznac rację komuś przeciwko
                  komu tłum cały kłamców - nie jest łatwo. Ela,którą jak zauważasz, wyzwałem, miala
                  tę odwagę. zapomnialaś też, lubując się w przypominaniu mego wyzywania Eli,
                  napomknąć, ze bardzo gorąco ją publicznie przeprosiłem. caly czas zresztą mej
                  pomyłki, złej oceny Eli, żałuję. ale tez cieszę się, ze nie jestem tobą i
                  sloggasem i umiem przepraszać, jeśli uważam, ze popełniłem bląd w ocenie i jesli
                  na kimś mi zalezy. 
                  )
                  ) Teraz uwaga, pani Eelu, może boleć, będą konkretne zarzuty.
                  )
                  ) 1. Pani Eela rzadzi na forum.
                  )
                  ) Pani Eela chciałaby decydować kto i co może pisać na forum. 
                  Ela grzecznie proponuje. proponuje rzeczy bardzo normalne - by starać się
                  ograniczać do tematu forum i by nie zakładac stu tysięcy wątków pod rząd, jak np.
                  twoje tzw. wątki warszawskie /w stylu : czy warszawskie ptaki bedą dzis spiewać ?
                  czy nad warszawą jest dziś słońce ? itd. - przypomnę - wątki te jako smieci
                  kasował też admin/, ktore przeszkadzaly w odnajdywaniu wątków w ktorych
                  faktycznie bylo  o czym gadać./że już o waszych ircach n/t tego kto ile wychlał
                  na imprezce dnia poprzedniego, nie wspomne./

                  Najlepiej, żeby
                  ) wszystko odbywało po jej myśli, oraz za jej przyzwoleniem, bo inaczej próbuje
                  ) się obrazić na forum.  
                  gówno prawda.nie narzuca. proponuje w grzecznej rozmowie to, co tak naprawdę to
                  narzuca regulamin !i robi to bardzo rzadko. nie obraża się na forum, tylko
                  zwyczajnie stąd odeszła, gdy, głownie ty, wszczęłaś ohydną wobec Eli krucjatę -
                  prześladowanie. łaziłas za nią krok w krok. umieszczanie pod jej postami twoich ,
                  obraźliwych dla Eli wątków, stało sie twą obsesją. podobnie jak znieważanie
                  Beatki.dodam iz przy okazji stosowałas i ty, i sloggi dziesiątki nicków. te wasze
                  anteele, pani ele, kontrabeaty - gówno was forum obchodzilo. obchodzilo was tylko
                  dopieprzanie dziewczynom.................
                  )Nie wolno zakładac wątków niewarszawskich,
                  nie w liczbie stu na jeden o warszawie. wszak to jest forum WARSZAWA - slepaś ?
                   obraźliwych
                  ) dla forumowiczów oraz osób publicznych,zartobliwych, szyderczych i
                  ) bezsensownych, bo to godzi w warszawskośc forum i je zasmieca. Nie wolno nawet
                  ) zakładac „watków warszawskich”, których kiedyś, w ramach żartów zam
                  ) ieściłam 15.  
                  zdziwko ? nie wiesz o co chodzi ?!
                  ty właśnie nie miałaś nigdy umiaru i nie znalas granicy żartu. spokojnie
                  potrafiłabys dać wątkowi tytuł : "Ej dresy ! Zgwałćcie Jolantę Pieńkowską !"
                  albo " Lech Wałęsa nareszcie umarł !"
                  masz gówno, nie poczucie humoru. mam wrazenie, ze nawet ten nieszczęsny sloggas o
                  sprawności umysłowej cieńszej , niż twa, ma jednak tonę więcej wrażliwosci.  
                   
                  ) Według pani Eeli zachowałam się „jakbym była nienormalna” i „
                  ) niszczyłam forum”. 
                  tylko tyle? a powinna była dodać, ze jeszcze jak nawiedzona.
                  ) Pani Eela zachowuje się jak przedszkolak – jak jej się coś nie podoba, al
                  ) bo
                  ) ktos na nia nakrzyczy, to zaraz leci z płaczem do admina - zasypuje Stołka i
                  ) Maas mailami z prośba o interwencję w sprawie konfliktów między forumowiczami,
                  ) w które sama nie jest zamieszana. Bo to pani Eela jest przeciez upowazniona do
                  ) wtracania się w nie swoje sprawy. Pani Eeli nie podobaja się zmiany w
                  ) wyszukiwarce i admin ma się czuć zobligowany natychmiast to zmienić. Pani Eela
                  ) chce mieć forum fotograficzne dostosowane do jej własnych potrzeb i nie
                  ) interesuje jej, że ktoś ma inne zdanie oraz nie orientuje się, ze przesadza z
                  ) zachciankami. Pani Eela jest po prostu najwazniejsza.
                  )
                  ty jesteś zwyczajnie głupia. a przed chwilą jeszcze pisałem o jako takiej
                  sprawnosci twego umysłu. kto tu jest przedszkolakiem , babo ?! Ela - osoba, która
                  z problemem zwraca się do upoważnionej do rozwiązywania problemów osoby?
                  czy taka fałszywizna jak ty, ktora , gdy jej się nie spodoba to, co ktos inny
                  mówi, to ubiera  tysiące nicków i dopieprza temu, kogo nie lubi na kazdym kroku
                  durnymi wejściami nie na temat. ty się tu zachowujesz tak, jakby jedyną twa misją
                  było gnojenie tych , ktorych nie lubisz. to, co tu wyprawiasz w ramach dokuczania
                  Eli, to doprawdy ewenement na forach.  
                  /ciach - nie znam i nie chcę znać spraw, w ktorych nie uczestniczyłem. tego typu
                  opisiki umieszczane na publicznym forum, to , wg mnie, chamówa totalis. ale krowa
                  z ciebie , babolu................../
                  ) 4. Pani Eela zdradza znajomych kosztem obcych.
                  .....napisała zdzinia.
                  - Ela nie przekreśla ludzi, jak zdzinia, tylko dlatego, ze są nowi na forum.-
                  rzekł pan laga..................
                   
                  ) To tez jej napisałam w mailu: „Wiele razy wykazałaś, ze nie potrafisz wła
                  ) ściwie
                  ) ocenić ludzi, wyciągasz pochopne wnioski z kilku zdań napisanych na forum - nie

                  ) chodzi tu tylko o nas, ale o całą społeczność forumową.  
                  Ela niczego nie wykazała, moja biedna zdziniu.Ela wykazała to, o czym piszesz,
                  TWOIM ZDANIEM. moim nie. oraz wielu.
                  Przykładem  niech
                  ) bedzie ariadna i laga, chociaż właściwie tez ich wcale nie znasz i nie jesteś w

                  ) stanie wydać jednoznacznej opinii, czy to sa dobrzy, czy źli ludzie. (...)
                  ) Wolałaś wdać się w zażyłość z ariadną i lagą, bo uwazałaś ich za uciśnionych.&# 
                  przeczysz sama sobie, biedna zdziniu. mówisz, ze sie Ela wdała w zażyłą znajomość
                  i jednocześnie stwierdzasz, ze właściwe to Ela nie zna mnie czy ariadny. taaaaaa.
                  logika ci, zdziniu, siada.
                  ale sprostuję cię : Ela po prostu umie zauważyć kto jest winny, a kto
                  poszkodowany. i tylko tyle zrobiła. jednak wedlug ciebie zasluzyla na to, bys ją
                  gnoiła. i robisz to z rozkoszą tym większą, ze znasz Eli wrażliwosc. smutne,
                  kobiecino, ze ja - dziadyga, nie znający Eli tak, jak ty, ową wrażlizwosć
                  zauwazam i doceniam, a ty nie.
                  • Gość: pan_laga Re: jeszcze raz - c.d. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 03:26
                    smutne, kobiecino, ze ja - dziadyga, nie znający Eli tak, jak ty, ową wrażlizwosć
                    zauwazam i doceniam, a ty nie. masz skórę wołu czy mamucicy w rui ? 

                    > 8221;
                    > (Wcześniej jednak pani Eela wyrażała o Panu Ladze opinie bardzo nieprzychylne,
                    > jeźeli mogę się posłużyć takim eufemizmem.) 
                    i bardzo dobrze. byłaby bezbronna wobec mego chamstwa niezasłuzonego, gdyby się
                    nie broniła wtedy. tym lepiej widzi mi się ona jako człowiek, ze nie lubiąc mnie,
                    nie łykneła kłamstw sloggana, jak zrobiło to wielu, tylko je sprawdziła. a
                    uznając ze to kłamstwa, powiedziala o tym głośno. a ty , glupia cipolągwo,
                    zwyczajnie siejesz intrygi - szczujesz Ele przeciw mnie, a mnie przeciw niej.
                    szczujesz innych forumowiczów zdradzajac to, co się dzialo między wami.
                    > I tu pojawia się znów problem pkt. 1 – to pani Eela decyduje o tym, kto m
                    > oże
                    > pisac na forum, a kto ma być wyklety na wsze czasy. 
                    znowu brak logiki. najpierw piszesz jak to Ela źle o mnie myślała. skoro źle, to
                    winienem przez nią za swe wobec niej nieuprzejmości, byc wyklęty na wieki. jak
                    widzisz nie jestem. uznalem swą wobec Eli winę i po sprawie. moze spróbuj i ty
                    wreszcie przyznać, ze jesteś tylko zazdrosna intrygantką lubiącą niszczyć dobrych
                    ludzi, ktorzy bydłem, jakie im urządzasz nigdy ci się nie odpłacą.

                    > Czy panią Eelę dużo by kosztowało odpisać mi cokolwiek, na odwal się, bądź
                    > przynajmniej zastanowić się o co mi chodzi i zachowac dystans?  
                    oj głupia. jako wadę traktujesz to, co jest zaletą. Eli milczenie jest tylko
                    dowodem, ze nie chce się kłocić i jątrzyć.
                    Przeciez mnie
                    > znała i chyba lubiła. W kazdym razie wiedziała, ze nie gryzę. Nie mam nic
                    > przeciwko znajomościom pani Eeli (zreszta to nie moja sprawa), ale w ten sposób

                    > bardzo łatwo pani Eela pozbyła się tzw. przyjaźni forumowych, które trwały już
                    > jakiś czas i mogly w spokoju trwać dalej. Strasznie pani Eela namąciła i
                    > nalezała jej się za to kara. 
                    ...........- taaaa.kara dla Elki ! - wydała wyrok  pani zdzisia, bo pani zdzisia,
                    ktora zarzuca innym, ze lubią rządzić, sama jest wszech sędzią, ktora ma
                    nadsłuszność i nadrację.
                    dodam jeszcze: znów niekonsekwencja zdzini - zdzinia wpierdziela sie miedzy d.z.
                    , a Elę, mnie a Elę, po czym informuje, iż znajomi Eli, to nie jej, zdzini
                    sprawa.... 
                     
                    > 5. Pani Eela ma patent na rację.
                    >
                    ............. - uważa pani zdzinia, ktora sądzi, ze nadrację to ma ona - zdzinia
                    ! nikt inny ! 
                     
                    > Pani Eela dzieli zdanie na własne i błędne.  
                    pani zdzinia zaś uważa, ze rację ma tylko ona sama oraz ona jako antyeela, pani
                    ela, kontrabeata.................
                    Jeżeli pani Eela się z kims nie
                    > zgadza, to znaczy, że ten ktos się myli. Vide: dyskusja na forum mokotowskim o
                    > hotelu Hyatt, w której pani Eela nie zdobyła się na przyznanie mi choć częsci
                    > racji, a jest przeciez świadoma, że kto jak kto, ale ja o branzy turystycznej
                    > wiem prawie wszystko.
                    >
                    ..........- czknęła głosno chwaląc sie zdziśka, po czym poskarżyła sie na męczące
                    wzdęcia i wiatry, i dodała : - zresztą ja wiem wszystko nie tylko o turystyce,
                    ale i o Eli.  

                    > Proszę mnie łaskawie poprawić, gdybym pomyliła lub przekręciła jakieś fakty.
                    >
                    zrobiłem , co mogłem, ale już mi się nie chce. wypisujesz tylko swoje prawdy.  
                    > zdrv
                    > zdzicha
                    amen
                    pan laga
                    /a czy doczekamy kiedy, ze zejdziesz z Eli i zajmiesz sie tematem forum ?
                    rzuć picie !!!/
                     
                    • chaladia Dzięki, Panie Lago, 10.06.02, 08:10
                      Sporo się wyjaśniło, choć przyznać muszę, że zdania prawie w każdej sprawie ze
                      Zdzichą macie mocno odmienne. Obawiam się też, że sprawy zawędrowały istotnie
                      mocno za daleko i to se ne vrati. Szkoda.

                      Chaladia Bolandi

                      PS. Panie Lago, mam jeszcze taką prośbę: niezależnie od mertyorycznej wartości
                      naszej dyskusji myślę, że warto by też dbać o jej formę - unikajże słów
                      plugawych i powszechnie uważanych za obrqaźliwe (jeżeli tylko możesz).
                      Z tego wątku nic już zapewne nie będzie i szkoda klawiatury na szycie poprutego
                      worka, ale gdzie indziej myślę, że jeszcze pokorespondujemy.


                      Ch. B.
                      • _vivien_ Zdzisiu 10.06.02, 09:17
                        Patrzę na Twe różne zachowania i muszę to powiedziec wreszcie, że bardzo Cię nie
                        lubię.
                        • zamek Żal, żal, żal i jeszcze raz żal... 10.06.02, 11:16
                          Ludzie! Po jasną cholerę Wam to wszystko było???
                          zamek.cokolwiek.wstrząśnięty
                          PS. Pozdrowienia wszystkim Warszawiakom
                          • d.z. Re: Żal, żal, żal i jeszcze raz żal... 10.06.02, 11:33
                            Jako osoba po części kiedyś w konflikt zaangażowana też żałuję.
                            Było tak fajnie. Ciekawi ludzie, których poznałem, spotkania, rozmowy (poważne
                            i "na luzie"), problemy (własne i cudze), którym ktoś próbował zaradzić. Miło
                            spędzany czas bez sztywnego skrępowania i uważania na to co się mówi...
                            Jest mi żal... chciałbym, żeby wszystko się cofnęło, żeby można było sobie
                            wyjaśnić wiele spraw zanim zaszły one za daleko... Cóż stało się jak stało.
                            Może jestem niepoprawnym optymistą ale wierzę, że to się kiedyś skończy i jeszcze
                            będzie można siąść przy jednym stole... Zdobyte doświadczenie we wzajemnych
                            stosunkach pozwolić może przecież na nowy etap, który może się okazać znacznie
                            ciekawszym :))) bo i znamy się też już lepiej... idzie wszak lato i wskazane
                            jest "ocieplenie"...
                            Pozdrawiam wszystkich znad tony papierów, które dostałem do korekty... :((((
                            • Gość: pan_laga Re: Żal, żal, żal i jeszcze raz żal... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 18:30
                              d.z. napisał(a):

                              > Jako osoba po części kiedyś w konflikt zaangażowana też żałuję.

                              czegoś tu nie rozumiem. dlaczego Wy tak swe żale tu wylewacie i wylewacie
                              i.............nic.
                              od tego płaczu tu nic sie nie zmieni. na Twoim, np., miejscu, d.z., napisałbym na
                              priva do tych, z którymi w dalszym ciągu chciałbym byc w kontakcie i w realu, i
                              na forum. umówicie, się, pogadajcie i osądźcie sami z kim chcecie, a z kim nie
                              byc nadal w bliskich kontaktach. resztę wyeliminujcie na stale. działajcie sobie
                              tu czy gdzie indziej - w zaprzyjaźninej grupce łatwiej Wam bedzie utrzymać taki
                              styl, jakiego oczekujecie. jesli czyjes posty nie będą Wam odpowiadać, można je
                              pomijac i rozmawiać tylko z tymi, z którymi gadać chcecie. po co wystawiać tu swe
                              intymne żale na publiczny widok ? załatwcie to z sobą i tyle.
                              amen
                              pan laga
                              • Gość: kura a kura już ma IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 20:46
                                a kura już ma tego ślimaka
                                • palker Re: a kura już ma 10.06.02, 21:28
                                  Gość portalu: kura napisał(a):

                                  > a kura już ma tego ślimaka

                                  Ślimak też ma prawo się czuć podniesiony (na duszy)
                              • chaladia Dzięki, Panie Lago! 10.06.02, 22:56
                                Myślę, że ten Twój post dużo mi wujaśnił. Inni ex-uczestnicy ...psi też chyba
                                powinni to zrozumieć.
                                Popełniliśmy pewien błęd myślowy. Dla nas, po kolejnych spotkaniach w
                                rzeczywistości, a nie w wirtualnej czasoprzestrzeni zatarła się granica
                                pomiędzy "realem" a "Forum".
                                Dla mnie nicki to rzeczywiści ludzie, inteligentni i mądrzy, czasami śmieszni,
                                czasami zacietrzewieni, ale ludzie. Byty rzeczywiste. Na Forum "Swiat"
                                lub "Kraj" można sobie traktować Kagana jako byt wirtualny, jakiś taki śmieszny
                                odmieniec z Antypodów, mocno zgorzkniały na swój emirgancki byt. Zobaczyć go
                                można co najwyżej na jego stronie internetowej, a i tak nie wiadomo, czy to
                                napewno on, czy się pod kogoś nie podszywa.
                                Na północnopraskim Forum nieopatrznie staliśmy się bytami rzeczwistymi "do
                                bólu" i od tego momentu zaczęły się kłopoty.
                                W pewnym momencie kilkorgu naszych współforumowiczów ta rzeczywistość zaczęła
                                doskwierać, postanowili więc się poprzebierać za innych. Pojawiły się "dziwne"
                                nicki. Ja się w tym już kompletnie poplątałem, kto jest "starym-przebranym", a
                                kto "nowym". I może zabawa byłaby dobra, gdzyby nie to, że nowe byty-
                                przebierańcy zaczęły atakować stare byty rzeczywiste, wykorzystując całą
                                posiadaną o nich wiedzę zdobytą w czasie kontaktów w realu. Wyszło nieładnie.
                                Ja, jak takie paszkwile napotykałem, to ich poprostu nie czytałem, ale osoby
                                bezpośrednio dotknięte mogły się słusznie poczuć urażone.
                                Czy te ataki były uzasadnione - nie sądzę. Były raczej emanację jakiejś
                                frustracji (co ją spowodowało?). Jest między nami duża różnica wieku (znamy ją
                                i to też jest nasz problem bardziej niż zaleta), może więc także konflikt
                                pokoleń.
                                Teraz musimy w tym skłóconym gronie kohabitować jakoś na Forum, bośmy się do
                                niego zbyt przyzwyczaili, by je porzucić, a z drugiej strony obawiam się, że
                                trudno będzie się spotkać w pełnym składzie w rzeczywistości.
                                I tak nie wiem, co z tym począć.

                                BTW - ciekawy z Ciebie człowiek, Panie Lago...

                                Z wyrazami szacunku,

                                Chaladia Bolandi
                                • Gość: pan_laga Re: Dzięki, Panie Lago! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.02, 23:50
                                  chaladia napisał(a):

                                  > Myślę, że ten Twój post dużo mi wujaśnił. Inni ex-uczestnicy ...psi też chyba
                                  > powinni to zrozumieć.
                                  > Popełniliśmy pewien błęd myślowy. Dla nas, po kolejnych spotkaniach w
                                  > rzeczywistości, a nie w wirtualnej czasoprzestrzeni zatarła się granica
                                  > pomiędzy "realem" a "Forum".
                                  > Dla mnie nicki to rzeczywiści ludzie, inteligentni i mądrzy, czasami śmieszni,
                                  > czasami zacietrzewieni, ale ludzie. Byty rzeczywiste. Na Forum "Swiat"
                                  > lub "Kraj" można sobie traktować Kagana jako byt wirtualny, jakiś taki śmieszny
                                  >
                                  > odmieniec z Antypodów, mocno zgorzkniały na swój emirgancki byt. Zobaczyć go
                                  > można co najwyżej na jego stronie internetowej, a i tak nie wiadomo, czy to
                                  > napewno on, czy się pod kogoś nie podszywa.
                                  > Na północnopraskim Forum nieopatrznie staliśmy się bytami rzeczwistymi "do
                                  > bólu" i od tego momentu zaczęły się kłopoty.
                                  > W pewnym momencie kilkorgu naszych współforumowiczów ta rzeczywistość zaczęła
                                  > doskwierać, postanowili więc się poprzebierać za innych. Pojawiły się "dziwne"
                                  > nicki. Ja się w tym już kompletnie poplątałem, kto jest "starym-przebranym", a
                                  > kto "nowym". I może zabawa byłaby dobra, gdzyby nie to, że nowe byty-
                                  > przebierańcy zaczęły atakować stare byty rzeczywiste, wykorzystując całą
                                  > posiadaną o nich wiedzę zdobytą w czasie kontaktów w realu. Wyszło nieładnie.
                                  > Ja, jak takie paszkwile napotykałem, to ich poprostu nie czytałem, ale osoby
                                  > bezpośrednio dotknięte mogły się słusznie poczuć urażone.
                                  > Czy te ataki były uzasadnione - nie sądzę. Były raczej emanację jakiejś
                                  > frustracji (co ją spowodowało?). Jest między nami duża różnica wieku (znamy ją
                                  > i to też jest nasz problem bardziej niż zaleta), może więc także konflikt
                                  > pokoleń.
                                  > Teraz musimy w tym skłóconym gronie kohabitować jakoś na Forum, bośmy się do
                                  > niego zbyt przyzwyczaili, by je porzucić, a z drugiej strony obawiam się, że
                                  > trudno będzie się spotkać w pełnym składzie w rzeczywistości.
                                  > I tak nie wiem, co z tym począć.
                                  >
                                  > BTW - ciekawy z Ciebie człowiek, Panie Lago...
                                  >
                                  > Z wyrazami szacunku,
                                  >
                                  > Chaladia Bolandi

                                  wiesz, nie mnie oceniać szczegółowo co i jak. jestem tu od paru miesięcy i moge
                                  tylko mówić o tym czasie i o tym tu miejscu - nie znam nikogo w realu, bo , mam
                                  zasadę, ze na ogół nie przetwarzam "wirtualu" w real.na ogół. ponadto na takim,
                                  np. , forum praskim nie byłem w ogóle nigdy, nawet, by poczytac tylko. ale jednak
                                  myslę, ze bardzo dobrze ująłes przynajmniej część sprawy w słowach : "I może
                                  zabawa byłaby dobra, gdzyby nie to, że nowe byty-
                                  > przebierańcy zaczęły atakować stare byty rzeczywiste, wykorzystując całą
                                  > posiadaną o nich wiedzę zdobytą w czasie kontaktów w realu. Wyszło nieładnie.
                                  > Ja, jak takie paszkwile napotykałem, to ich poprostu nie czytałem, ale osoby
                                  > bezpośrednio dotknięte mogły się słusznie poczuć urażone. "

                                  ja nawet podejrzewam z czego, z jakich frustracji te ataki na byty stare
                                  wynikały, ale już gadal nie będę, bo zajątrzyc mogę.wtrąciłem się w Wasze sprawy
                                  tylko dlatego, ze zdzicha mnogonickowa opowiadała i o mnie tutaj nie dopowiadając
                                  do końca. wtrąciłem sie też dlatego, ze bardzo nie lubię, gdy ktos wykorzystuje
                                  cudzą wrażliwosc, ceche raczej pozytywną, by kogoś kaleczyć.
                                  powodzenia.
                                  amen
                                  pan laga

                                  • palker Re: Dzięki, Panie Lago! 11.06.02, 01:39
                                    Gość portalu: pan_laga napisał(a):

                                    na takim,
                                    >
                                    > np. , forum praskim nie byłem w ogóle nigdy, nawet, by poczytac tylko.

                                    A było to kiedyś forum roziskrzone gwiazdami, jak noc sierpniowa:-(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka