Gość: pan_laga
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
08.06.02, 00:54
stolek napisał(a):
> Naprawdę bardzo nam przykro, ale nie jestesmy w stanie odzyskać tego wątku.
powiem tak: moim zdaniem, im większy bałagan na jakimkolwiek forum, tym większy
bałagan, jeśli Droga Pani Redakcja wie, co mam na myśli.
wg mnie, sprawcami bałaganu są nie tylko chamy nagminne. tym niewiele pomoże.
kiedyś albo dojrzeją i zmądrzeją, albo pozostaną głupkami będącymi wiecznymi
sprawcami łez swoich matek.
ale istnieją też chamy obcesowe w porywach jawne, jak ja, i chamy obcesowe w
porywach utajone, jak ........, no moze oszczędzę konkretnego przykładu, by nie
jątrzyć. chodzi o takich, którzy, na codzień pokazują układność, a gdy zostają
podkur.....i, to reagują obcesowo jak chamy jawne, tylko, ze wtedy ukrywają się
pod innym nickiem. np. pod nickiem pan_lacha.
a co bywa spustem do uruchomienia działalności chamów wszelkiego gatunku ? otóz
spustów dla chamów nagminnych nie potrzeba. nagminniaki bowiem to rodzaj
chamstwa
bezspustowego czyli bez powodu.
natomiast chamy spustowe, zarówno jawne jak i utajone potrzebują spustu . przy
czym chamy nagminne zwykle muszą długo się starać, by uruchomić chamów
obcesowych
w porywach. i co jakis czas im sie udaje - a to dzięki powtarzaniu bodźców
spustowych lub dzięki wysmażeniu wyjątkowego, jak na nich, wyrafinowanego i
specjalistycznego bodźca.
czyli, mamy już pierwszy dowód na to, ze im wiecej balaganu, tym więcej
balaganu.
im bardziej trudzą się chamy nagminne, tym mają większą szansę na włączenie do
akcji chamów obcesowych w porywach. w tym momencie bardzo ważną rolę moze
odegrać
administrator. musi jednak posiadać wiedzę i wyczucie, by wiedzieć co robic z
chamskimi postami.
na tym forum, do jakiegoś momentu, było to rozwiązane dość dobrze. chamskie
posty mogące byc zarzewiem konfliktu trafialy na oślą ławkę. w tym wypadku nie
można było mówić o cenzurze lecz jedynie o przeniesieniu postu, który nie
znikał
i każdy mógł ocenić czy został słusznie przeniesiony. ponadto nie moglo to
spowodować żalu autora, ze niszczy się jego twórczość, podcina skrzydła
talentu,
knebluje mu usta, nie daje możliwości obrony poprzez zachęcenie forumowiczów do
oceny stopnia chamstwa i słuszności przeniesienia tekstu.
aktualnie jednak, Pani Redakcja, wysyła teksty w przestrzeń kosmiczną.
hurtem je kasuje, niektóre tylko, na zupelnie nieznanych forumowiczom zasadach,
zostają wyróznione przeniesieniem na oslą ławkę, ale i te, szybko znikają po
jakims czasie bytowania u osłów.
chamy nagminne, które piszą byle co, bo ważne jest tylko chamstwo tekstu, mają
taka cenzurę, czyli znikanie lub przenoszenie, w nosie.
ale chamy obcesowe w porywach, nie. bo ten rodzaj chamów mysli jednak zazwyczaj
nad tym, co pisze. a skoro mysli, to się angażuje, a jeśli się angazuje, to
jest
wściekły, gdy ktoś go, ot tak, traktuje go hurtem, wrzuca do wora razem z
chamami
obcesowymi i przenosi do osłów. jednak nagorsze jest potraktowanie chama
obcesowego w porywach, gorzej, niż chama nagminnego poprzez całkowite usunięcie
postu pierwszego przy przenoszeniu postu drugiego chama na ośłą ławę.
ja swoich tekstów nie archiwizuję. choćby z tego powodu, ze piszę duzo i ze
nigdy, w żadnym portalu, nie usunięto bez śladu mego postu. gdybym
archiwizował,
sam mógłbym zaprezentować tekst, zniszczony przez Panią Redakcję, forumowiczom
i
poposić o ocenę : jest on czy nie obelżywy i wulgarny, jak zarzuca mi Pani
Redakcja. ja twierdzę z calą stanowczoscią, ze nie. pamietam, co było w tym
poście. był ostry. ale nie był obelżywy. nie lzyłem autorki krytykowanego
przeze
mnie artykułu. nigdy nie obraziłem jej na tym forum. od kiedy zorientowałem
się,
iż jest to realna osoba, zastępowałem substytutem jej imię i nazwisko w
żartobliwych postach bedących odpowiedziami na posty jednego z forumowiczów.
nigdy też nie dolączałem się do tych żartów n/t wspomnianej autorki, które
uznawałem za nieladne i przekraczające granicę dobrego smaku. jej pełnego
imienia
i nazwiska używałem tylko w tekstach n/t jej twórczości w gazecie.
usunięcie mojego niewinnego postu przez Panią Redakcję przy jednoczesnym
przeniesieniu innych postów na oslą ławę, uznaję za niesprawiedliwe. winną Pani
Redakcji jest , iż nie poprzedza wejścia na forum ostrzeżeniem: "UWAGA
NA FORUM OBECNA JEST CENZURA. TEKSTY, KTÓRE KTOKOLWIEK Z
NAS UZNA ZA WULGARNE I OBELŻYWE, WYRZUCAMY W
KOSMOS LUB PRZENOSIMY NA CHWILĘ NA OŚLĄ ŁAWĘ. CO GDZIE LĄDUJE, TO NASZA
CHOLERNA
SPRAWA I WAM NIC DO TEGO. KTO BOI SIĘ RYZYKA ZNISZCZENIA NIEODWRACALNEGO SWEJ
TWÓRCZOŚCI, NIECH SOBIE ARCHIWIZUJE SWE WYPOCINY SAM, BO U NAS MOGĄ ZNIKNĄC NA
ZAWSZE. AMEN. PANI REDAKCJA GAZETY STOŁECZNEJ".
takiego zastrzeżenia jednak, Pani Redakcja, nie uczyniła. a bez wyjaśnienia
reguł
i z uzyciem walenia na oślep co Pani Redakcja robi ? ! no ?! tak, tak !
Yes nawet ! Redakcja robi balagan. a co rzekłem już dwa razy ? że.........?
no ? dobrze !!!! że im większy balagan, tym większy bałagan. kiedy Pani
Redakcja
wykonuje niezrozumiałe kroki, jak niesprawiedliwa wysyłka w kosmos mego tekstu,
kiedy działa bez reguł gry, niezrozumiale, wtedy chamstwo nagminne
rozprzestrzenia się jeszcze bardziej, a do nagminnych chamów dołączają coraz
częściej chamy obcesowe w porywach.
dołączają się, bo są wkurzeni. widzą , ze jest bałagan z jakim sobie Pani
Redakcja nie radzi, a na dodatek, miast uderzac głownie w chamów nagminnych,
uderza, bez analizy ich tekstów , w chamów obcesowych w porywach. i co takie
chamy robią ? takie chamy uznają, ze forum i tak jest do niczego, rozplenione
chamstwo nagminne, rozhulana cenzura Pani Redakcji zatem nic, tylko zniszczyć
forum do końca i zatańczyć na jego gruzach z głosnym przytupem. czyli ?
im większy balagan, tym większy balagan.
c.n.u.
amen
pan laga
/1/ skoro z winy Pani Redakcji, stracilem swój tekst bezpowrotnie z nie mogąc
teraz zaprezentowac go jako dowodu niewinnosci, zostałem niesłusznie oskarzony
i
ukarany ZA NIC - oczekuję przeprosin.
2/proponuję też zapoznanie forumowiczów z zasadami cenzury i ryzykiem, jakie
jej
istnienie tu, niesie dla internautów (utrata owoców swej twórcosci)
lub rezygnację z cenzury i powrót do przenoszenia nieelaganckich postów na oslą
ławkę przy zachowaniu jedynej możliwosci cenzury dotyczącej tylko tych tekstów,
ktore personalnie, z użyciem imienia i nazwiska konkretnej osoby, obrażają ją i
pomawiają.
3/spodziewam się, iz realizacja przez Panią Redakcję moich propozycji uznanana
zostanie za słuszne i sprawiedliwe wyjście z tej trudnej dla mnie, jako autora
utraconej twórczości, sytuacji. żywię nadzieję, że ukoiło by to mój smutek po
stracie oraz wściekłość ,wywołaną przez Panią Redakcję, frustracją. dzięki
temu,
dałbym moze radę nie powiększać bałaganu na forum i zmniejszyć ilość moich
porywów chamstwa. bardzo martwie się bowiem, czy , przez tę cenzurę Pani
Redakcji, nie grozi mi czasem dolączenie do grona bezmyslnych chamów
nagminnych.
takiego upadku mógłbym nie znieść i sie doszczętnie zdegenerować.
4/gdyby moje propozycie były dla Pani Redakcji niemożliwe do realizacji, to
prosiłbym o podanie mi choć kawałka brzytwy jeszcze, bym miał ostatnią szansę
likwidacji złości i frustracji - proszę o podanie namiarów, adresu, telefonu,
personaliów osoby, która sprawuje pieczę bezpośrednio nad Panią Redakcją Gazety
Stolecznej, której móglbym opowiedzieć o swej stracie i zniwelować tym samym
swój
ból oraz przedstawić propozycje naprawy błędu Pani Redakcji, które tu
umieściłem.
amen
pan laga
--------------------------------------------------------------------------------