Dodaj do ulubionych

Opalanie w Wawszawie

IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 04.07.02, 13:40
Od niedawna mieszkam w Warszawie. Proszę o podpowiedz gdzie mozna spokojnie
poopalac sie na kocyku w Wawie (wczesniej mieszkalem w Krakowie i tam takim
miejscem były np. krakowskie błonia). Interesują mnie zwłaszcza okolice
Żoliborza, Bielan lub Śródmieścia.
Pozdrawiam
andrzej
Obserwuj wątek
    • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 04.07.02, 13:48
      ...ja się opalam na Polu Mokotowskim,ale nie wiem czy to nie za daleko od
      Ciebie.Bardzo lubię to miejsce - mam idelane połączenie metrem z Kabat.Pubów
      dostatek,całkiem sympatyczne miejsce.Ale takiej knajpy jak "Chłopskie jadło" w
      Krakowie,to tutaj nie znajdziesz :-((
      • rembik_ Re: Chłopskie jadło... 04.07.02, 14:13
        no konkretnie takiej samej jak w Krakowie (przy ulicy Św. Agnieszki) to nie ma,
        ale jest na przykład taki lokal, całkiem nowy, zaraz obok pętli Natolim
        Północny. Albo restauracje "gospoda pod kogutkiem' jedna na grójeckiej a druga
        przy Freta vis a vis Polyester Cafe....

        pozdrawiam

        • Gość: łezka Re: Chłopskie jadło... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 04.07.02, 14:15
          Dzięki rembik - już jestem głodna :-))
          • rembik_ Re: Chłopskie jadło... 04.07.02, 14:17
            prosze.... smacznego...

            a swoją droga zaskakuje mnie Twoja szybka reakcja.... :-)))

            pozdrawiam
            • Gość: łezka Re: Chłopskie jadło... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 04.07.02, 14:20
              ...mam nadzieję,że to miłe zaskoczenie :-))
              Ale nie we wszystkim jestem taka szybka ;-))
              Pozdrawiam!
              • rembik_ Re: Chłopskie jadło... 04.07.02, 14:26
                a tak zmieniają troszke temat. Na bazarku na kabatach zdemolowali dzis w nocy
                barek Jabłonowa...

                pozdrawiam
                • Gość: łezka Re: Chłopskie jadło... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 04.07.02, 14:31
                  Wandale na Kabatach?A ja sie łudziłam,że mieszkam w najspokojniejszym niejscu w
                  Warszawie.A zmieniając temat,czy dzisiaj tez przezornie włozyłeś winko do
                  lodówki?
                  • rembik_ Re: Chłopskie jadło... 04.07.02, 14:37
                    Dziś nie planuję pić wina. co prawda jedna butelka stoi w lodówce (białe nie
                    inaczej) ale dzis nie mam planów na obiad z winem... dziś proza życia.... suchy
                    chleb dla konia.... :-))))

                    a co do wandali - myslę że to były jakies porachunki...

                    i jeszcze jedno - kabaty to niestety, jak ja to mówię wzbudzając usmiech wśród
                    znajmych, "pustynia kulturalna.... po 22 nie ma gdzie sie wódki napić"....
                    • Gość: łezka Re: Chłopskie jadło... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 04.07.02, 14:46
                      ...jak to nie ma gdzie?Do mnie możesz wpaść na wódeczkę zawsze :-))
                      Ale,że pustynia to fakt,nie tylko kulturalna...
    • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 04.07.02, 14:56
      no niechciałbym sie wpraszać.... wiesz - jestem człowiekiem wysokiej kultury
      osobistej i nienagannej prezencji... :-)))
      • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 04.07.02, 15:07
        ...to słychać,widać i czuć ;-))!!!!!
        • Gość: Gucwa Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 04.07.02, 15:09
          naleciało się tych krakusów.....
        • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 04.07.02, 15:12
          dziękuje....

          no dawno się nie usłyszałem komplementu od którego bym się zaczerwienił :-))))

          pozdrawiam
          • Gość: Gucwa Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 04.07.02, 15:13
            to było podsumowanie, bez zgryźliwości, nio może trochę :))))
            • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 04.07.02, 15:26
              Gość portalu: Gucwa napisał(a):
              to było podsumowanie, bez zgryźliwości, nio może trochę :))))


              a poposo krakowiaków ??? - nie jestem z krakowa - chociaz bardzo lubie to
              miasto :-)

              a takie pytanie - od kiedy mozna powiedziec że jest się rodowitym
              warszawiakiem ???
          • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 04.07.02, 15:19
            rembik_ napisał(a):

            > dziękuje....
            >
            > no dawno się nie usłyszałem komplementu od którego bym się zaczerwienił :-))))
            >
            > pozdrawiam


            ...na odległość kilometra wyczuwam prawdziwych mężczyzn!Ale to juz ostatni
            komplement (na dziś) - od nadmiaru słodyczy mdli :-))

            Też pozdrawiam gorąco!
            • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 04.07.02, 15:24
              no wiesz.... prawdziwi macho nie lubia za dużo słodkoego... raczej wolą
              czekolade z chilli :-)

            • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 04.07.02, 15:27
              ...chilli konkretnie co :-))?????
              • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 04.07.02, 15:31
                chilli out
              • rembik_ Re: Odrobina chilli życie umili.... 04.07.02, 15:54
                • Gość: łezka Re: Odrobina chilli życie umili.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 04.07.02, 15:56
                  ...oj warto zyć,dla tak pikantnej chwili :-))...
                  • rembik_ Re: Odrobina chilli życie umili.... 04.07.02, 16:00
                    a ja zanuce:

                    wazne są tylko te dni których jeszcze nie znamy....
                    ważne śa tylko te chwile te na które czekamy...
                  • Gość: łezka Re: Odrobina chilli życie umili.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 04.07.02, 16:03
                    też znucę:
                    "już za chwileczkęjuż za momencik,piątek z Pankracym,zacznie się kręcić...:
                    Hurra,jutro piątek!
                    • rembik_ Re: Odrobina chilli życie umili.... 04.07.02, 16:11
                      no piatek....

                      a tak zmieniając temat - mam ochotę obejrzeć "Hair". Musze, wracając do domu
                      podejśc do wypozyczalnu, ciekawe cy będą mieli.
                      • Gość: łezka Re: Odrobina chilli życie umili.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 04.07.02, 16:13
                        ...marzy się Tobie życie w komunie,długie włosy,wolna miłość czy po prostu
                        dobra muzyka?
                        • rembik_ Re: Odrobina chilli życie umili.... 04.07.02, 16:18
                          nie lubie życia w komunie - w sensie nie podoba mi się - za dużo ludzi - ja
                          wolę klasycznie - para (oczywiście plus ewentualnie później dzieci).

                          Długie włosy - miałem kiedyś ale mi sie znudziły.

                          dobra muzyka - mam w MP3 własnie słucham...

                          jakoś tak mi się wzieło że mam ochotę :-)
                          • Gość: łezka Re: Odrobina chilli życie umili.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 04.07.02, 16:22
                            Popieram!Najlepsza jest "para, mieszana,chyba bardzo zgrana" :-))
                            Z całym szcunkiem dla innych preferencji,oczywiście ;-))
    • martolka Re: Opalanie w Wawszawie 04.07.02, 16:14
      że wrócę do tematu (bo powyżej łezka z rembikiem rozgadali się na różne inne :)
      nie wiem, gdzie na Żoliborzu czy Bielanach, natomiast Śródmieście to np. nad
      Wisłą od strony Solca, ale i tak najlepszy jest Park Skaryszewski - tyle, że to
      po drugiej stronie wielkiej wody
    • rembik_ Re: dziś raczej nie zanosi się na słońce.... 05.07.02, 08:52
      a szkoda :-)

      życzę wszystkim miłego dnia :-)

      pozdrawiam
      • Gość: łezka Re: dziś raczej nie zanosi się na słońce.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 05.07.02, 08:57
        Piątek nawet bez słońca nastraja optymistycznie!Miejmy nadzieję,że słoneczko
        się ulituje - bo ja okulary przeciwsłoneczne mam,ale parasola nie :-))
        • rembik_ Re: dziś raczej nie zanosi się na słońce.... 05.07.02, 09:04
          no ja tez mam okulary :-) parasola nie noszę.
          • Gość: łezka Re: dziś raczej nie zanosi się na słońce.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 05.07.02, 09:23
            ...oj rembik,coś mi się wydaje,że Twoje okulary są różowe,bo zawsze masz dobry
            humor :-))Pożyczysz kiedyś?
            • Gość: łezka rembik IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 05.07.02, 09:28
              Udało się wypożyczyć "Hair"?
              • rembik_ Re: rembik 05.07.02, 09:36
                nie było, ale za to mam w domu Fprresta Gumpa - no to obejrzałem po raz
                któryśtam :-))) uwielbiam ten film :-))))
            • rembik_ Re: dziś raczej nie zanosi się na słońce.... 05.07.02, 09:35
              no jakoś tak mam - ale to chyba nie kwestia różowych okularów.

              Zawsze jestem pozytywnie nastawiony, optymistycznie patrzę w świetlana
              przyszłość i mam dobry humor a idąc ulica uśmiecham sie do ludzi... ech - życie
              jest piękne.... :-)
              • Gość: łezka Re: dziś raczej nie zanosi się na słońce.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 05.07.02, 09:40
                ...nie zapominaj,że "Zycie jest jak pudełko czekoladek" - nigdy nie wiesz,na
                jaka trafisz :-))
                • rembik_ Re: dziś raczej nie zanosi się na słońce.... 05.07.02, 09:47
                  pamiętam o tym stale. Ale myślę, mam nadzieję ze czekoladki są takie dobre że
                  ani mi, ani moim bliskim nigdy nie trafi się zła czekoladka.
                  • Gość: łezka Re: dziś raczej nie zanosi się na słońce.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 05.07.02, 09:50
                    ..na pewno mają "szczęśliwe nadzienie" :-))
                    • rembik_ Re: dziś raczej nie zanosi się na słońce.... 05.07.02, 09:56
                      a tak a propos mądrości Forresta - taka jeszcze lubię:

                      Jeśli już musisz płakać, płacz w samotności i uwiń się z tym szybko.



                      • Gość: łezka Re: dziś raczej nie zanosi się na słońce.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 05.07.02, 09:57
                        ...biorę sobie tę radę do serca!
                        • rembik_ Re: dziś raczej nie zanosi się na słońce.... 05.07.02, 10:01
                          słusznie - ja tez hołduje tej zasadzie :-)
                          • Gość: łezka Re: dziś raczej nie zanosi się na słońce.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 05.07.02, 10:04
                            A co myslisz o tym: "Lepiej zgrzeszyć i później żałować,niż żałować,że się nie
                            zgrzeszyło".Prawda czy fałsz :-))?
                            • rembik_ Re: dziś raczej nie zanosi się na słońce.... 05.07.02, 10:10
                              według mnie prawda.

    • rembik_ Re: u mnie sie przejaśniło... 05.07.02, 13:39
      ale opalać sie jeszcze nie można....
      • Gość: łezka Re: u mnie sie przejaśniło... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 05.07.02, 13:53
        ...u mnie tez słoneczko wyjrzało!Koncepcja z okularami okazała się słuszna :-)
        Jaka kasetę wypożyczasz na upjny piatkowy wieczór?
        • rembik_ Re: u mnie sie przejaśniło... 05.07.02, 14:01
          Żadnej :-)
          • Gość: łezka Re: u mnie sie przejaśniło... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 05.07.02, 14:05
            Rozumiem,że masz bardziej romantyczne plany :-))I słusznie!
            Ja bym sobie obejrzała z przyjemnością "Dzień świstaka".Bardzo lubię ten film!
            • rembik_ Re: u mnie sie przejaśniło... 05.07.02, 14:27
              raczej przyziemne niż romantyczne :-) Nie widziałem chyba tego filmu - ja
              rzadko chodze do kina, a wypożyczam tylko filmy które lubię :-)
              • Gość: łezka Re: u mnie sie przejaśniło... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 05.07.02, 14:34
                ...ja do kina też nie lubię chodzić.Zwłszcza od kiedy są te wszystkie wynalazki
                typu "Multikino" przesycone smrodem popcornu.Zawsze mam pecha i siada koło mnie
                jakieś upiorne towarzystwo.Ostatnio natomiast byłam na "Władcy Pierścieni" i
                przeżyłam 3 godziny rytmicznego kopania w krzesło przez "przemiłą"panią,która
                siedziała za mną.Za kino podziękuję na czas jakiś.A "Dzień Świstaka" leciał
                kilka razy w TV:facet wpada w petlę czasu i ciągle przezywa ten sam
                dzień.Obejrzyj koniecznie,bardzo przyjemny filmik!
                • rembik_ Re: u mnie sie przejaśniło... 05.07.02, 14:42
                  a to słyszałem o tym filmie :-)
                  Teraz chciałbym zobaczyć "dzień świra".....
                  • Gość: łezka Re: u mnie sie przejaśniło... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 05.07.02, 14:46
                    ...ten film,to chyba każdy z nas powinien zobaczyć!Wszak każdy z nas coś ze
                    świra w sobie ma,przynajmniej od czasu do czasu!I całe szczęście,bo inaczej
                    było by przynudnawo...
                    • rembik_ Re: u mnie sie przejaśniło... 05.07.02, 14:54
                      a zmieniając temat dowiedziałem sie że przeżyłem do tej pory 9945 dni :-)
                      • Gość: łezka Re: u mnie sie przejaśniło... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 05.07.02, 15:00
                        Dobrze,że mam kalkulator!Masz dzisiaj 27 urodziny,czy to podpucha,żebym ja
                        zdemaskowała swoich dni tysiące.Bo nie wiem,czy mam składac życzenia,czy
                        pokazywać dowód ;-))?
                        • rembik_ Re: u mnie sie przejaśniło... 05.07.02, 15:18
                          nie mam dzis urodzin.... no co Ty :-))) na szczęście urodziłem sie w niedzielę
                          (i do tego 13).... a nie było w tym żadnej podpuchy ani nic - robiłem sobie
                          biorytm bo coś osłabłem podejrzanie - w sensie już mi sie przestało chcieć
                          siedzieć w pracy - i chciałem zobaczyć czy to nie jest spowodowane jakimiś
                          czynikami....

                          ale już mi lepiej bo pije Cole z cytrynką.....
                          • Gość: łezka Re: u mnie sie przejaśniło... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 05.07.02, 15:25
                            ...też się urodziłam w niedzielę,na szczęście (dla mnie,bo jestem strasznie
                            przesądna,niestety)nie 13.A "13"jest dla Ciebie szczęśliwa?Też mi się
                            podejrzanie w pracy siedzieć nie chce,ale to chyba "syndrom piątku".
                            Za chwilę pomykam na Starówkę i też sie czegos dobrego napiję :-))
                            • rembik_ Re: u mnie sie przejaśniło... 05.07.02, 15:30
                              nie jestem przesądny :-) 13 nie ma dla mnie znaczenia :-)))

                              widze że miło zaplanowałaś sobie wieczór :-) mam nadzieję ze będziesz się
                              dobrze bawić.

                              pozdrawiam
                              • Gość: łezka Re: u mnie sie przejaśniło... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 05.07.02, 15:34
                                ...też pozdrawiam gorąco!Bawić sie będę na pewno dobrze,ale rozmowa z Tobą to
                                też fajne spędzanie czasu!Miłego weekendu i koniecznie obejrzyj w najbliższym
                                czasie "Dzień Świstaka"!

                                Pa!Pa!
                                • rembik_ Re: u mnie sie przejaśniło... 05.07.02, 15:37
                                  a też już uciekasz do domu ?? bo ja jeszcze siedzę :-) No ale fakt że miło sie
                                  rozmawia :-)))
                                  • Gość: łezka Re: u mnie sie przejaśniło... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 05.07.02, 15:44
                                    ...ewakuuję się o 16.00?A Ty do której walczysz?Idę ze znajomymi z Poznania
                                    skonfrontować Stary Rynek w Poznaniu z warszawska Starówka - a wiec głownie
                                    ofertę pubowo-piwno-drinkowo-jedzeniową.
                                    • rembik_ Re: u mnie sie przejaśniło... 05.07.02, 15:49
                                      ja siedze do 16.30... czasem dłużej - jak sytuacja tego wymaga.

                                      No to mam nadzieję ze ładnie zaprezentujesz Warszawę i że się spodoba :-)
                                      • Gość: łezka Re: u mnie sie przejaśniło... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 05.07.02, 15:53
                                        ...plamy na pewno nie dam!I złego słowa na Warszawke powidzieć również!
                                        A jak znam moich przyjaciół,to bedą zaczepni w tym temacie.Lubia mnie
                                        podpuszczać,a ja głupia daję sie nabrać.Ale dzisiaj mam w planie zachować
                                        olimpijski spokój.Trzymaj za mnie kciuki!
                                        • rembik_ Re: u mnie sie przejaśniło... 05.07.02, 15:56
                                          oczywiście że będę trzymał :-)))

                                          I powiedz że nie można Cie podpuszczać ! :-)))

                                          pozdrawiam i miłego popołudnia i weekendu :-)
                                          • Gość: łezka Re: u mnie sie przejaśniło... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 05.07.02, 16:00
                                            ..też baw się dobrze!Do poniedziałku!
                                            Pa!
                • monkey_moo Re: u mnie sie przejaśniło... 05.07.02, 20:39
                  Przepraszam, że się wcinam w tą prywatno-publiczą dyskusję, ale próbkę Dnia
                  Świstaka można obejrzeć na TVN24. Tam też ciągle wszystko się powtarza...

                  Pozdrawiam
    • rembik_ Re: dziś pogoda zdecydowanie na opalanie... 08.07.02, 08:47
      ale ja nie wytrzymuje długo leżenia na kocyku... szybko mi sie nudzi...
      • Gość: łezka Re: dziś pogoda zdecydowanie na opalanie... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 08.07.02, 10:25
        ...pogoda boska!Już chciałam wykonać telefon do pracy,że jestem "chora",wziąć
        piowo w rączkę i na łączkę:-))Ale pczucie obowiązku,niestety,zwyciężyło :-((
        Mnie się opalanie na kocyku nie nudzi - wszystko zależy od tego,kto smaruje
        plecy :-))
        • rembik_ Re: dziś pogoda zdecydowanie na opalanie... 08.07.02, 10:35
          ale ile można smarować plecy... chyba maksymalnie kwadrans....
          a ja przyszedłem do pracy z przyjemnością :-) co prawda mam troszkę zajęć ale
          czas szybko leci.
          Swoją droga nie mogłem się doczekac aż przyjdziesz :-)
          • Gość: łezka Re: dziś pogoda zdecydowanie na opalanie... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 08.07.02, 10:59
            Podziwiam Cię za ten zapał do pracy w taki upał!Podejrzewam Cię o klimatyzacje
            w pracy,w przeciwnym razie o zapale,i to w poniedziałek mowy byc nie może :-))U
            mnie za klimatyzacje robi wiatrak,ale spisuje się dzielnie!Uwielbiam
            upały,urodziłam się zupełnie nie w tej strefie klimatycznej co trzeba.Ale
            spędzenie 8h w dusznym,gorącym pomieszczeniu to marna perspektywa.Zwłaszcza,że
            przed chwilą dopiero przyszłam i będę się meczyć do 18...U mnie na szczęście w
            wakacje w pracy jest w miarę luźno - i całe szczęście!Prawdziwe Bahama...
            Ciekaw kiedy nas ochrzania za prywatne pogaduchy na poważnym
            forum dyskusyjnym;-)
            • rembik_ Re: dziś pogoda zdecydowanie na opalanie... 08.07.02, 11:06
              słusznie mnie podejrzewasz - mam klimatyzację w pracy. Ale niestety musze wyjśc
              na spotkanie.... Ja się co prawda urodziłem w tej strefie klimatycznej ale
              lubie ciepło :-)

              Co do prywatnych rozmów - widac wysoka kulturę bywalców forum :-)

              • Gość: łezka Re: dziś pogoda zdecydowanie na opalanie... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 08.07.02, 11:15
                ...miłego spotkania na szczycie i owocnych obrad :-))!!
                • rembik_ Re: dziś pogoda zdecydowanie na opalanie... 08.07.02, 12:55
                  już wróciłem. No tragicznie gorąco jest na zewnątrz... a u mnie w pracy
                  przyjemny chłodek. Fajnie jest miec klimatyzację.

                  a czy spotkanie było owocne - no cóż - czas pokaże, ale jestem dobrej myśli :-)
    • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 08.07.02, 13:06
      Klima to podstawa!;ale klimakterium-nie ;-))
      W poprzedniej firmie miałam klimatyzację i człowiek niestety przyzwyczaja sie
      do luksusu.Teraz nie moge przywyknąc do tych spartańskich warunków,jeżeli
      chodzi o temperaturę - ale widac,na takie zasłużyłam ;-))Przysunęłam sobie
      wiatrak,lataja mi papierzyska na biurku,ale przynajmniej jest w miarę chłodno.
      Czy masz jeszcze dzisiaj jakies spotkanka?Mój charaketr pracy jest
      stacjonarny,biegam najwyżej z piętra na piętro...
      • rembik_ Re: spotkania... 08.07.02, 13:12
        oczywiście bez podtekstu :-)))

        na dziś już nic nie planuję - ewentualnie jutro rano. Ja niby też mam prace
        stacjonarną - ale czasem trzeba sie spotkać na "na mieście". Chociaż wolę
        zdecydowanie zapraszać do siebie do biura - wiesz kilmatyzacja.

        Co do klimakterium - nie wiem - mnie akurat to nie dotyczy (przynajmniej nie
        bezpośrednio), a nawet jakby to mam jeszcze pare lat...
        • Gość: łezka Re: spotkania... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 08.07.02, 13:20
          ...mnie niestety chyba kiedys dopadnie :-(((I to bezposrednio!
          Ale na szczęście jeszcze o wiele mniej mnie dzieli od 18-ych urodzin niz
          przybliza do wieku,kiedy się zacznie:-))Ja w pracy też mam dużo spotkań,ale to
          do mnie przychodzą - całkiem młodzi ludzie...I przeważnie jest bardzo
          sympatycznie...
          Lubisz morze?
          • rembik_ Re: spotkania... 08.07.02, 13:24
            bardzo lubie morze. czuję respekt przed jego majestatem (dużo bardziej niz
            przed majestatem gór)...
            podoba mi sie to bo zwykle nie czyje respektu przed niczym/nikim.
            • Gość: łezka Re: spotkania... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 08.07.02, 13:29
              Ja też uwielbiam morze!Zapytałam,bo właśnie na weekend jadę do Sopotu.
              A szczególnie lubie polskie morze (chociaż troche chłodne), a zwłaszcza polskie
              plaże.Gdyby pogoda była mniej kapryśna,to w ogóle nie wyjeżdżałabym na wakacje
              za granicę.A ponieważ lubie wygrzać młode kości ;-)),to trzeba włoczyc sie po
              obcych landach :-))
              • rembik_ Re: spotkania... 08.07.02, 13:35
                Ja to cenię polskie wybrzeże za walory turystyczne, bardzo lubie półwysep
                helski... no trójmiasto jest również OK. Ja to mam tak że przy każdej chałupie
                co ma tabliczkę że zabytek sie zatrzymam, ale to chyba takie zwichnięcie bo
                kiedyś miałem okazję studiować (to brzmi dumnie) historie sztuki - więc nie
                przepuszczę żadnej atrakcji :-) Pozatym na półwyspie żyją kaszubi których
                kultura bardzo mi sie podoba...
                • Gość: łezka Re: spotkania... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 08.07.02, 13:43
                  Ja uwielbiam słuchać kaszubskiego!Zrozumieć coklowiek to nie lada wyczyn...
                  A takie sielskie klimaty to balsam na moja duszę...Malowane,drewniane chaty,a
                  jak jeszcze rosna malwy i wieczorem pachnie maciejka,to juz się wzruszam,ale to
                  temat na inny watek :-))Gdzie studiowałeś hostorię sztuki?jeżeli to nie
                  sekret,oczywiście...
                  • rembik_ Re: spotkania... 08.07.02, 13:47
                    oczywiście że nie sekret - Uniwersytet Warszawski. Ale zabrakło mi
                    cierpliwości - zwłaszcza do lektoratu z łaciny - teraz (jak zwykle za późno)
                    żałuję, ponieważ nie zawsze potrafię przetłumaczyć inskrypcje, co doprowadza
                    mnie do szału - mówie sobie wtedy że jestem głąb... a ciężko mi chodzić
                    wszędzie ze słownikiem....
                    • Gość: łezka Re: spotkania... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 08.07.02, 13:53
                      ...nie bądź dla siebie taki surowy ;-))Na naukę nigdy nie jest za późno!
                      Też na studiach miałm łacinę,ale jakoś przebrnęłam przez nia bez bólu.Chociaż
                      Pani mgr fololog klasyczny od 7 boleści była lekko nawiedzona - aby poprawić
                      koło trzeba było rezerwować kolejke przed gabinetem o gdz.5.00,bo pytała
                      wnikliwie i na dyżur załapywało sie tylko kilka osób.Ludzie koczowali w
                      spiworach,jak Rumuni :-))
                      • rembik_ Re: spotkania... 08.07.02, 13:56
                        musze być surowy.... sam dla siebie - sprawdzac swój kręgosłup moralny i dla
                        własnej higieny psychocznej nie pozwalać sobie na za wiele - bop jak sam w
                        sobie nie będę miał hamulców/motywacji to może się skończyć źle :-)
                        • Gość: łezka Re: spotkania... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 08.07.02, 14:10
                          ...pogratulowac iście samurajskiej samodyscypliny wewnętrznej ;-))
                          Ja mam chyba za to zbyt niefrasobliwy stosunek i do siebie,i do świata.
                          W granicach przyzwoitości,oczywiście.
                          Ale na razie jest mi z tym dobrze - zawsze przyjdzie czas,aby spoważnieć...
                          • rembik_ Re: spotkania... 08.07.02, 14:15
                            widzisz - ja do tej pory nie zawsze potrafie rozgraniczyc czy jestem juz
                            mężczyzną czy jeszcze chłopcem. A co do samodyscypliny - no cóż - trzeba
                            pracować nad sobą - w granicach rozsądku oczywiście. Najpierw należy osiągnąć
                            spokój wewnętrzny - mi się udało :-)
                            • Gość: łezka Re: spotkania... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 08.07.02, 14:26
                              ...podobno w kazdym mężczyźnie drzemie chłopiec,więc nie ma sensu podejmować
                              prób rozgraniczenia :-))A tej harmonii ducha to Tobie zazdroszczę...Chętnie bym
                              też przeżyła jakieś katharsis...,które by wprowadziło ład do mojej powichrzonej
                              natury.Ale chyba przede mna daleka droga...
                              • rembik_ Re: spotkania... 08.07.02, 14:31
                                a ja osiągnąłem to, co mnie bardzo zdziwiło - pod wpływem takiej
                                książki "Minuta nonsensu" napisanej przez jezuitę Antonio de Mello. Nigdy nie
                                sądziłem że książka może tak wpłynąć na życie. Ale się ciesze że tak sie stało -
                                łatwiej mi na przykład znosić porażki....
                                • Gość: łezka Re: spotkania... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 08.07.02, 14:38
                                  ...no to widzę,że mam lekturę na najbliższe wieczory...
                                  • rembik_ Re: spotkania... 08.07.02, 14:44
                                    no nie jest to ksiązka do poczytania.... ją należy czytać po kawałku....
    • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 08.07.02, 14:58
      ...obiecuję,że dostosuje sie do Twoich rad i będe na bieżąco informować o
      rezultatach.W EMPIK-u będzie,czy trzeba pytać gdzie indziej?
      Pijesz dzisiaj winko?
      • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 08.07.02, 15:03
        może być w Empiku.... niewykluczone :-) jakby co to moge Ci pożyczyc - co
        prawda teraz mam ją mój kolega - ale ma ją w paracy to moge poprosić żeby
        wysłał Ci kurierem.

        Nie piję - chociaż w sobotę piłem cos takiego co nazywa sie WATRA - herbata
        góralska - słodkie w smaku, jakby troszkę z aromatem malin... niezłe - nie czuć
        że ma 40 koni...
        • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 08.07.02, 15:10
          ...herbatkę po góralsku miałam przyjemnośc degustować całkiem niedawno w
          Zakopanem w "Bąkowej Zohylinie" - nazywała sie "dla strapionych :-))"Miała to
          byc herbata ze spirytusem,ale okazało sie w praniu,że to spirytus z herbatą.
          Strapienie minęło w trybie natychmiastowym...A przy okazji - polecam"Bąkową
          Zohylinę" - bardzo klimatyczna knajpka.
          Dzięki za propozycje pozyczenia książki - najpierw sprawdzę w Empiku (nie chcę
          robic kłopotu),ale jak nie bedzie,to sie uśmiechnę :-))
          • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 08.07.02, 15:17
            no ja tez byłem ostatnio w zakopanem !!! Stołowałem sie w takiej karczmie na
            samym początku krupówek... super jedzenie było i malućkie piwo (litrowe)
            akuracik do obiadu... herbaty z prądem nie piłem bo wolę z cytryną - ale
            wykonałem skok na słowacką strone po tequilę..... ach te-quilka chwil
            przyjemności.....

            co do książki - możesz sie uśmiechnąć :-)

            • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 08.07.02, 15:33
              ...knajpki sa tam urocze!W porównaniu z Warszawą wszystko tanie jak barszcz.
              No i wielkośc tych porcji - widać od razu góralska szczerość!Tez nie
              omieszkałam odwiedzić bratniej Słowacji w celu zakupu souvenirów.Kupiłam zapas
              koniaczków (uwielbiam!)i campari.No i oczywiście klasyke gatunku południowycgh
              sąsiadów:beherovke i borovickę :-))
              • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 08.07.02, 15:40
                borovicka.... średnio lubię. Ja kupiłem 40 browarów - kelt, dwie butelki
                tequlil, whisky oraz czekolade studencką i lentilky... pozatym byłem na
                łomnickym szczycie i myślałem że zejdę ze strachu jak jechałem kolejką....
                • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 08.07.02, 15:56
                  ...ja nie przepadam ani za borovicką,ani za beherovką,chociaż ta ostatnia
                  ujdzie w tłoku...Ale moja przyjaciólka jest fanka obu trunków,a że dobra ze
                  mnie koleżanka to dla Niej przytargałam :-))Na czym polega czekolada
                  studencka?A whisky pijesz solo ,z lodem,z wodą czy z colą?W sobotę byłam w
                  Teatrze Komedia,i na pytanie czy ktoś sie napije szkockiej i czy ma byc z
                  wodą,odpowiedź brzmiała,że gdyby miała byc z woda,to Szkoci by już tej wody do
                  butelki dolewali :-))
                  • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 08.07.02, 16:00
                    dobre to ze szkocką :-) bardzo dobre :-))) ja whiskey piję tylko z lodem -
                    zwykle staram sie żeby lód został jeszcze na następnego drinka :-) co do
                    beherowki - czasem lubię takie wynalazki... zawsze to kulturalniej niż czysta
                    pić... najbardziej z czystej to lubię "wściekłego psa"... uwielbiam wręczy !!!!
                    • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 08.07.02, 16:17
                      Wydawało mi się,że raczej dobrze poruszam sie w świecie
                      alkoholi :-)),ale "wściekłego psa" nie piłam,albo nie wiedziałam,że
                      piję ;-))Cóż to za rarytas,że zasłużył na Twoje uwielbienie?
                      • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 08.07.02, 16:20
                        na dno kieliszka leje się sok z grenadiny ( w wersji uproszczonej malinowy)
                        później powoli po łyżeczce wódkę czystą (tak żeby sie nie zmieszało) a na
                        koniec kilka kropel sosy tobasco. rewelacja :-)
                        • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 08.07.02, 16:35
                          ...no to na pewno nie piłam!Ale mogę sobie dzisiaj strzelić,bo akurat mam w
                          domu wszystkie składniki!Jak widzisz,perfekcyjna ze mnie pani domu ;-))
                          • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 08.07.02, 16:37
                            zawsze mówię - dobry materiał na żone :-)

                            a ja ide do domu - dzis będzie mozarella z pomidorami i świeżą bazylią oraz
                            grzanki z masłem czosnkowym...

                            miłego popołudnia....

                            i tak powstał post numer sto :-)

                            p@p@
                            • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 08.07.02, 16:40
                              ...trzeba to uczcić!No to hej,kielichy w dłoń,piję Twoje zdrowie!Pierwsza
                              seta za nami!Miłego popołudnia - ja niestety pracuje do 18.00 ,a tu ani
                              pomidorów,ani mozarelli,chlip,chlip...
                              • rembik_ Re: człowiek na chwilę wyjdzie.... 09.07.02, 09:01
                                a tu mu świat na głowie stawiają ! troszkę dziwny jest ten nowy layout ale może
                                być :-)

                                Mozarellka przepyszna - naprawdę polecam, do tego grzaneczki z masłem
                                czosnkowym... mmmmm luksusowo :-)

                                kurcze mam w drugiej połowie dnia spotkanie i będę musiał wyjśc z klimatyzowanego
                                pomieszczenia.... uuuu jak ja to zniose ....

                                miłego dnia
                                • Gość: łezka Re: człowiek na chwilę wyjdzie.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 09:13
                                  ...mnie też średnio podobają się "nowe szaty forum",ale ja do wszystkiego raczej
                                  trudno sie przekonuję,niestety.Upał przeokropny - chyba wystąpię do Szefostwa
                                  o pprzydział drugiego wiatraczka,bo inaczej nie dotrwam do 16.00,I tak jestem
                                  ubrana wbrew przepisom (chyba dzięki temu jeszcze żyję) i tylko czekam,kiedy
                                  zostanie mi delikatnie zwrócona uwaga.
                                  U nas pod tym względem panuje reżim Talibów,a więc obowiązkowe rajstopy,pełne
                                  buty,sodniczka do kolana i inne bzdety.Zaznaczam,że nie spełniam żadnego punktu
                                  regulaminu.
                                  Czy Ty masz w domu kucharza na etacie?No bo te sałatki greckie,pomidorki z
                                  mozarellą.Jeżeli przygotowujesz to wszystko sam,to naprawdę chapeaux bas!
                                  Winko do lodówki włożyć - to jeszcze rozumiem,ale za całą resztę szczerze
                                  podziwiam!

                                  • rembik_ Re: człowiek na chwilę wyjdzie.... 09.07.02, 09:23
                                    No u mnie niby nia ma reżimu - ale i tak jest przyjęte że wszyscy przychodzą "pod
                                    krawatem".... wszyscy oprócz mnie. Dziś mam jasno-szare spodnie i czerwoną
                                    koszule (w takiej najładniejszej czerwieni) rozpietą... ładnie wyglądam :-))))
                                    strasznie jestem ze swojego wyglądu zadowolony :-)))

                                    Co do kucharza w domu - wygląda to tak że mam - ale moim hobby jest gotowanie
                                    więc większośc potraw ja gotuję. powiem Ci że lubie nawet zmywać, ta czynnośc
                                    mnie relaksuje :-))) Nie lubię tylko odlewać ziemniaków, brokuł oraz odcedzać
                                    makaronu :-)

                                    pozdrawiam
                                    • Gość: łezka Re: człowiek na chwilę wyjdzie.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 09:33
                                      ...relaks przy zmywaniu - niepojęte :-))!Jednym pierwszych sprzętów jakie
                                      zakupiłam do własnego mieszkania była zmywarka - jak sie domyslasz,wolę
                                      zdecydowanie inne formy relaksu;-))Chociaż długo nie mogłam przywyknąć do zapachu
                                      naczyń umytych w zmywarce,jest troche specyficzny,ale już się przyzwyczaiłam.
                                      Moja przyjaciólka ma inny sposób - używa naczyń jednorazowych.Nawet nie ma w domu
                                      gazu,jedyne co może ugotować,to wodę w czajniku.Ale zapracopwana z Niej kobietka
                                      i rzadko jada w domu.
                                      Ja niestety gotować nie umiem,bo nie lubię i nie lubie,bo nie umiem :-))
                                      >>>>>>>>>
                                      czy spod czerwonej koszuli możana dostrzec opalony tors gladiatora :-))?
                                      Ja mam krótka sukienkę na ramiączkach i opalone nogi widać dokładnie - i też
                                      jestem z nich bardzo zadowolona :-)))))
                                      • rembik_ Re: człowiek na chwilę wyjdzie.... 09.07.02, 09:37
                                        he he he - aż sobie spojrzałem w dekolt :-))) jest lekko opalony to fakt - nie
                                        jest co prawda tak umięśniony jakbym chciał ale da sie wytrzymać.... jedyne czego
                                        brak to taki gąszcz włosów wystających....
                                        • Gość: łezka Re: człowiek na chwilę wyjdzie.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 09:44
                                          Nie znoszę owłosionych torsów (o plecach nie wspomnę - ble!) - za to nogi,bardzo
                                          proszę!!!!Całe szczęście,że nie masz gąszcza włosów wystających z połyskującym na
                                          nich łańcuchem złotym :-))I do tego koszula w kwiaty ,sygnet na paluchu i portret
                                          100% mężczyzny gotowy!
                                          • rembik_ Re: człowiek na chwilę wyjdzie.... 09.07.02, 09:49
                                            no pleców tez nie mam owłosionych - chociaż mam na barku jeden taki dyżurny włos -
                                            zawsze go wyrywam a on odrasta :-) za to jestem dziś nieogolony - tez bardzo
                                            lubię mieć taki zarost dwudniowy... inna sprawa że robię to niejako z
                                            konieczności bo jak sie golę codziennie to mi sie takie plamki i krostki robią na
                                            szyii a bardzo nie lubię... uprzedzę Twoje stwierdzenie - używam albo
                                            bezalkoholowego balsamu Nivea albo balamu Diora - Farenheit - również
                                            bezalkoholowego.
                                            • Gość: łezka Re: człowiek na chwilę wyjdzie.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 09:55
                                              ...nie chcę wyjść na za dużą komplemenciarę,ale Farenheit to mój ulubiony zapach
                                              męski!Uwielbiam go i jak wybieram perfumy dla siebie,to testerkiem Farenheita
                                              zawsze sobie delikatnie psiknę:-))Niestety nie do wszystkich mężczyzn pasuje,no i
                                              na lato może być trochę przyciężkawy...
                                              • rembik_ Re: człowiek na chwilę wyjdzie.... 09.07.02, 10:10
                                                to fakt - jest troszkę cięzko jak na takie upały, pozatym lubię jeszcze Diune -
                                                też diora, ale na takie ciepłe dni zwykle używam mojego faworyta, zapach który
                                                uwielbiam i w którym jest mi dobrze, pasuje do mnie - Carolina Herrera 212.
                                                Doskonały wręcz....

                                                a wracając - specjalnie do Farenheita kupiłem sobie koszulę :-) taka ciemno
                                                bordowa - to tego ciemnoszary garnitur, szary krawat w takie poprzeczne, skośne
                                                paski od czarnych do jasnoszarych, albo cały szary z tamimi malutkimi żółtymi
                                                punktami... no ten drugi bardzoej pasuje.... do tego duży kwadrotowy węzeł typu
                                                Windsor - a tak BTW - śmieszą mnie faceci co mają doskonałe ciuchy, drobie
                                                krawaty i wiążą półwęzeł i wygląda to... pożal sie boże....
                                                • Gość: łezka Re: człowiek na chwilę wyjdzie.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 10:17
                                                  ...proszę ,proszę jaki elegancki z Ciebie Mężczyzna!A dobry ciuch,to nie
                                                  wszystko,jeszcze trzeba umieć go nosić i do tego mieć "to coś".A z tym ostatim,to
                                                  niestety,ale trzeba się urodzić...Moje ulubione zapachy to DKNY i l'eau par
                                                  Kenzo.Lubię raczej delikatne nuty,ale na wieczór może byc Angel,zwłaszcza ten
                                                  nowy...
                                                  • rembik_ Re: człowiek na chwilę wyjdzie.... 09.07.02, 10:25
                                                    no popatrz :-))) Angel to mój ulubiony damski zapach :-)))

                                                    Co do noszenia garniturów - to jest fakt - ale myślę ze jak sie często chodzi to
                                                    sie nabywa taką pewną nonszalancję w noszeniu i przestaje się traktować jak
                                                    ubranie "odświętne"... Ja przynajmniej tak mam... nosze na luzie... zresztą chyba
                                                    tak naprawde to lepiej sie czuję w bardziej eleganckich rzeczach niż na przykład
                                                    w dżinsach, zreszta dżinsów mam chyba tylko jedną pare.... mam co prawda takie
                                                    lekkie spodnie typu bojówki w których chodze czasem ale mam do nich zestaw
                                                    koszulek z krótkim rękawem (takie w stylu lat 70')....
                                                  • Gość: łezka Re: człowiek na chwilę wyjdzie.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 10:39
                                                    Większość facetów w garniturach czuje się jak w zbroi i stąd ten częsty komizm
                                                    garniturowy.A z dżinsami to jest chyba tak,że niestety sie z nich po prostu
                                                    wyrasta :-((.Kiedyś nie uznawałam innych spodni,a teraz mi uświadomiłeś,że
                                                    ostatnie dżinsy kupiłam sobie 3 lata temu.Ale mam dżinsowe krótkie spodenki,więc
                                                    chyba jednak jestem jeszcze "małolata":-))Grunt do dobre samopoczucie!O
                                                    przepraszam,całkiem niedawno kupiłam sukienkę z dżinsu - no to się uspokoiłam!
                                                    Starość jeszcze nie nadeszła :-))

                                                    P.S.A to "zapachowe"zgranie to mnie zadziwiło!Wirtualne feromony?
                                                  • rembik_ Re: człowiek na chwilę wyjdzie.... 09.07.02, 10:44
                                                    no mnie też zdziwiło.... no ale może to wynikać z tego że to po prostu bardzo
                                                    ładne zapachy... ale wiesz, mi jest bardzo trudno przekonac sie do jakiegoś
                                                    nowego zapachu... zresztą jest tak jak z innymi rzeczami - coś musi mi sie
                                                    spodobać "od razu" wiesz - rzucić się w oczy, albo jak w tym wypadku na nos :-)))

                                                    Wiesz - od rana nie mogę przestać myśleć o Mazurach, nawet przeglądałem sobie
                                                    strony żeglarskie i przez chwilę prawie poczułem zapach wody i wiatru.... aż mi
                                                    sie coś takiego w środku robi.... az chyba pojade w sobotę nad zegrze i wezmę
                                                    jakis jachcik bo nie wyrobię normalnie....
                                                  • Gość: łezka Re: człowiek na chwilę wyjdzie.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 10:53
                                                    Tydzień temu byłam nad Wigrami - to nie stricte Mazury,tylko Suwalszczyzna,ale
                                                    też pięknie...Moja koleżanka ma tam super wiejską chałupę w kompletnej dziczy.
                                                    Było super!Obserwowałam sobie myszołowy,bociany,dudki,pliszki zbierałam jagody i
                                                    poziomki.Tylko kurek nie było,a tak lubie jajecznice z kurkami!Piekne,górzyste
                                                    tereny,krystalicznie czysta woda w jeziorze - stoisz po szyję i widać stopy.A
                                                    pływajac łódką można obserwować dno,roślinki i wszystkie żyjatka.Po prostu
                                                    sielsko-anielsko.Ćwiczylismy nocne POlaków rozmowy na tarasie,a taki budzący się
                                                    dzień wśród dzikiej przyrody to przeżycie niemal metafizyczne...
                                                  • rembik_ Re: człowiek na chwilę wyjdzie.... 09.07.02, 11:03
                                                    och Wigry sa piękne :-))) Ja byłem kilka razy nad wigrami - tam gdzie jest
                                                    klasztor kamedułów - własnie w miejscowości Wigry... pozatym kiedyś będąc na
                                                    obozie harcerskim obszedliśmy wigry dookołoa... śliczne tereny... ostatnio w
                                                    tamtej okolicy byłem na spływie kajakowym Rospudą...

                                                    A co do rozmów po świt - uwielbiam wprost :-)))

                                                    Strasznie Ci zazdroszczę !
                                                  • Gość: łezka Re: człowiek na chwilę wyjdzie.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 11:18
                                                    ...niestety,to juz za mną.Ale tego lata na pewno zawitam tam jeszcze pare razy!
                                                    Czy wiesz,że już po 3.00 zaczyna świtać?Ja byłam zadziwiona,bo myślałam,że około
                                                    5.00.Ja jeżdże do Gawrych-Ruda,a wigierski klasztor odwiedziłam poraz n-ty!
                                                    Mimo że zwykle "zarywamy" tam noce,to snu potrzebuję bardzo mało.Uwielbiam takie
                                                    poranki,kiedy wszyscy jeszcze śpią,siadam sobie na tarasie,przede mną
                                                    pustkowie,obok szumi i pachnie las,śpiewają ptaszki...Czas płynie powoli i
                                                    sennie...Dobrze,że są jeszcze takie miejsca...
                                                  • rembik_ Re: człowiek na chwilę wyjdzie.... 09.07.02, 11:27
                                                    no w Gawrych-Rudzie tez byłem. Super jest.... a co do świtu około 3 - wiem że już
                                                    sie robi jasno.... i taka delikatna mgiełka nad wodą.... pysznie normalnie....

                                                    Co do spania - ja zwykle kładę sie spać około 22-23 bo lubię być wyspany :-) ale
                                                    jak mam urlop to zamiast się wysypiać zarywam noce i baluję :-)))

                                                    ech.... dalej Ci zazdroszczę....
                                                  • Gość: m Re: człowiek na chwilę wyjdzie.... IP: *.stacje.agora.pl 09.07.02, 19:09
                                                    Aleście się rozgadali, chłopaki... :)
    • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 11:35
      ...nie zazdrość,nie zazdrośc tylko "zabierz plecak swój i gitarę" i w drogę!
      Nic tak nie ładuje akumulatorów jak łono przyrody i dobre towarzystwo,oczywiście!
      Mam nadzieję,że w Sopocie będzie równie fajnie,zwłaszcza,że jedziemy w tym samym
      personalnym składzie,a to skład niezawodny!Nie żebym miała coś przeciwko
      stosunkom familijnym,ale J.Morrison chyba powiedział "Wolę ucztę przyjaciól od
      najlepszej rodziny" - i ja się z Nim zgadzam!
      • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 09.07.02, 11:46
        nooo - i jeszcze The Doors lubisz.... jestem naprawde zaskoczony zbieżnością
        upodobań.... jeśli miałbym cytowac Jima Morrisona - to wolałbym powiedzieć
        (zwłaszcza na wyjeździe typu ładowanie akumulatorów) - (...) show me the way, to
        the next whiskey bar (...)

        pozatym bardzo lubię Queen - moja pierwszą, świadomą fascynację muzyczną.

        Na gitarze nie umiem grac, pomimo że próbowałem sie nauczyć - przez 12 lat w
        harcerstwie nie nauczyłem sie.... ale próbowałem.... niestety śpiewać też nie
        umiem, ale robię to z wielką przyjemnościa :-)
        • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 12:00
          "Śpiewać każdy może..." :-))Też bardzo lubię,ale mój wokal chyba pozostawia wiele
          do życzenia,bo gdy mój Siostrzeniec był mały i próbowałam Mu pośpiewać,to mnie
          gasił stwierdzeniem"Ciociu,radio nie!" :-))Ale sie nie zniechęciłam - widać też
          umiem znosić porażki. ;-))Szkoda,że nie umiesz grac na gitarze.Powiem tobie w
          sekrecie,że bardzo mnie "kręcą"faceci,którzy tę umiejętność opanowali ;-))
          • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 09.07.02, 12:12
            aaaaa mówilismy o gitarze !!!! gram rewelacyjnie, niejaki santana sie uczył
            odemnie... taaa nieźle mu nawet szło....

            wiesz siadam przy ognisku, podwijam rękawy żeby widac było tatuaże, na szyii
            koraliki... i zaczynam koncert...

            najpierw od moich ulubionych piosenek zaczynam, zanim się roskręcę na dobre:
            (...) pamiętam dobrze ideał swój, marzeniami żyłem jak król, siódma rano to dla
            mnie noc (...) przez chwilę robi sie troszkę hipisowsko.... Później przechodzimy
            do poezji śpiewanej... wychodzi ze mnie dusza romantyka... StareDobreMałżeństwo -
            (...) jak po nocnym niebie sunące białe obłoki nad lasem, jak na szyi wędrowca
            apaszka szamotana wiatrem... jak wyciągnięte tam powyżej gwiaździste ramiona
            wasze (...) no i mój ulubiony utwór - czwarta nad ranem.... może jesczze nie jest
            tak późno ale mój głos, wibrujący, mocny głegoki wzbija sie z dymem z ogniska w
            leeeeci z wiatrem ponad drzewa... w świat....

            hmmmm - chyba mnie troszke poniosło :-)))
      • Gość: Warschau Re: Opalanie w Wawszawie IP: 195.116.201.* 09.07.02, 11:53
        Proszę, proszę...iście "plazowe" pogaduchy na wspólnym kocyku... :)))
        • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 09.07.02, 11:55
          niewierzę że wszystkie przeczytałes :-)))))

          pozdrawiam i zapraszam do rozmowy :-)
        • Gość: łezka Re: Warschau IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 12:02
          Gość portalu: Warschau napisał(a):

          > Proszę, proszę...iście "plazowe" pogaduchy na wspólnym kocyku... :)))

          Chcesz się przyłączyć? - na kocyku jest jeszcze troche miejsca,no i mamy
          lodóweczkę z piwkiem ;-))
          • Gość: Warschau Re: Łezka IP: 195.116.201.* 09.07.02, 12:15
            Gość portalu: łezka napisał(a):

            > Chcesz się przyłączyć? - na kocyku jest jeszcze troche miejsca,no i mamy
            > lodóweczkę z piwkiem ;-))

            Co prawda nie przepadam za opalaniem w "bezwładzie", czyli wylegiwaniem sie na
            słońcu...ale czemuzby sie nie przyłączyć skoro łezka prosi...
            Szczególnie, ze znów mi konto pocztowe "nawala"...
            • Gość: łezka Re: rembik IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 12:24
              Wow!!!!!!!!!!!!!!!!!!Jestem oczarowana!!!!!!!!!
              Dorzuciłabym jeszcze Eleni "Już bardzo późno,a nam sie wcale nie chce
              spać,czerwone wino,będziemy pili aż do dna!!"Dle Ciebie rembik jestem skłonna
              zmienic klasykę,i zamiast czerwonego wstawić Twoje ulubione,białe :-))

              P.S.Nieżle wyszkoliłeś tego santanę ;-))
              • Gość: Warschau Re: Łezka IP: 195.116.201.* 09.07.02, 12:29
                Gość portalu: łezka napisał(a):

                > Wow!!!!!!!!!!!!!!!!!!Jestem oczarowana!!!!!!!!!
                > Dorzuciłabym jeszcze Eleni "Już bardzo późno,a nam sie wcale nie chce
                > spać,czerwone wino,będziemy pili aż do dna!!"Dle Ciebie rembik jestem skłonna
                > zmienic klasykę,i zamiast czerwonego wstawić Twoje ulubione,białe :-))
                >
                > P.S.Nieżle wyszkoliłeś tego santanę ;-))

                Ja zamiast wina zaproponowałbym lekkie jasne piwo np. niemieckie (choćby Beck) z
                nuta goryczki, tak wspaniale gaszącą prawgnienie na słońcu...

                A do plażowania...wrzuciłbym jakieś funky, nawet wytatuowanych seksistów z Red
                Hot Chilii Peppers, których notabene bardzo lubię...
                • rembik_ Re: RHCP 09.07.02, 12:47
                  oni sie nadają raczej na słoneczną plażę, a my siedzimy przy ognisku późnym
                  wieczorem.

                  Co do piwka to proponuję słowackiego Kelta.
                  • Gość: łezka Re: RHCP IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 13:02
                    rembik_ napisał:

                    > oni sie nadają raczej na słoneczną plażę, a my siedzimy przy ognisku późnym
                    > wieczorem.
                    >
                    > Co do piwka to proponuję słowackiego Kelta.

                    ...widzę,że zapas 40 wspaniałych Keltów jeszcze się nie wyczerpal!To bardzo
                    humanitarne,że chcesz sie podzielić.Słowacja w końcu nie tak daleko,jak
                    zabraknie,to sie doskoczy.Warschau świetnie pomyka na góralu i taka wycieczka to
                    dla niego pestka.Na pewno nie odmówi pomocy,zwłaszcza,że na piwka sie chętnie z
                    nami napije :-))A zeby nie czuł sie wykorzystany,moge Mu towarzyszyć "na
                    bagażniku" :-))
                    • Gość: Warschau Re: RHCP IP: 195.116.201.* 09.07.02, 13:13
                      Gość portalu: łezka napisał(a):

                      > ...widzę,że zapas 40 wspaniałych Keltów jeszcze się nie wyczerpal!To bardzo
                      > humanitarne,że chcesz sie podzielić.Słowacja w końcu nie tak daleko,jak
                      > zabraknie,to sie doskoczy.Warschau świetnie pomyka na góralu i taka wycieczka t
                      > o
                      > dla niego pestka.Na pewno nie odmówi pomocy,zwłaszcza,że na piwka sie chętnie
                      > z
                      > nami napije :-))A zeby nie czuł sie wykorzystany,moge Mu towarzyszyć "na
                      > bagażniku" :-))

                      Musiałbym owy bagażnik dokupić, gdyż nie posiadam takowego. Staram sie unikac
                      dodatkowego dociażania roweru...
                      Ale Twoje towarzystwo napewno byłoby miłe!
                      • Gość: łezka Re: RHCP IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 13:20
                        Gość portalu: Warschau napisał(a):

                        > Gość portalu: łezka napisał(a):
                        >
                        > > ...widzę,że zapas 40 wspaniałych Keltów jeszcze się nie wyczerpal!To bardz
                        > o
                        > > humanitarne,że chcesz sie podzielić.Słowacja w końcu nie tak daleko,jak
                        > > zabraknie,to sie doskoczy.Warschau świetnie pomyka na góralu i taka wyciec
                        > zka t
                        > > o
                        > > dla niego pestka.Na pewno nie odmówi pomocy,zwłaszcza,że na piwka sie chę
                        > tnie
                        > > z
                        > > nami napije :-))A zeby nie czuł sie wykorzystany,moge Mu towarzyszyć "na
                        > > bagażniku" :-))
                        >
                        > Musiałbym owy bagażnik dokupić, gdyż nie posiadam takowego. Staram sie unikac
                        > dodatkowego dociażania roweru...
                        > Ale Twoje towarzystwo napewno byłoby miłe!

                        Bagażnik zorganizuje we własnym zakresie ;-))W razie problemów proponuję koszyk
                        na kierownice :-))Gwarantuje nie tylko miłe towarzystwo,ale jeszcze do tego
                        słodki ciężar ;-))
                        • Gość: Warschau Re: RHCP IP: 195.116.201.* 09.07.02, 13:23
                          Gość portalu: łezka napisał(a):

                          > Bagażnik zorganizuje we własnym zakresie ;-))W razie problemów proponuję koszyk
                          >
                          > na kierownice :-))Gwarantuje nie tylko miłe towarzystwo,ale jeszcze do tego
                          > słodki ciężar ;-))

                          Ten "słodki ciężar" brzmi ekscytująco!!!
              • rembik_ Re: Santana 09.07.02, 12:34
                no nauczył sie :-))) ale opornie mu szło :-))) a jak Ci sie podobał mój śpiew ???
                lubisz taką piosenkę turystyczno/poezyjna ??? zrobiłem nastrój full romantik ???
                • Gość: łezka Re: Santana-rembik IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 12:38
                  Uwielbiam takie klimaty...Lubię "Stare,dobre..." i "Wolna Grupe Bukowina"
                  i "Tulipana".Gdybym musiała napisać prace maturalną na temat "Rembik - romanty
                  czy pozytywista",to nie mam wątpliwości - w 200& ROMANTYK.I dodałabym jeszcze
                  mistrz nastroju...A śpiewasz cudownie!Naet poczułam zapach ogniska...
                  • rembik_ Re: Santana-rembik 09.07.02, 12:43
                    ja szczeże mówiąc też zobaczyłem oczyma wyobraźni te iskierki.... a co do Wolnej
                    Grupy to miałem tez zanucic - a jeśli dom będe miał, to będzie bukowy
                    koniecznie...

                    aaaaa bo nie mówiłem - 20 lipca wybieram sie w bieszczady :-))) Może uda mi sie
                    pożeglowac na Solinie.... ale tam przez te góry wiatr strasznie kręci...
                    • Gość: łezka Re: Santana-rembik IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 12:49
                      "Zielone wzgórz nad Soliną" - to jest to!W Bieszczadach byłam tylko raz w życiu,7
                      lat temu,w miejscowoścoi Zawóz.Nie jestem wytrawnym piechurem,ale tam dałam sie
                      skusić na kilka górskich wypraw.Bieszczady to takie łagodne góry,w sam raz dla
                      mnie.A Ty będziesz chodził,czy głównie pływał?Na długo jedziesz?
            • Gość: łezka Re: Wraschau IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 12:27
              ...rembik też twierzdił,że nie jest amatorem kocyka,a zobacz jak długo już ze mna
              poleguje :-))A jakie sa rokowania co do konta?Czwartek tuż,tuż...
              • Gość: łezka Re: Wraschau IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 12:33
                Może być i piwko,i winko...jak zmieszmy to sie będziemy rano nad sobą litować
                z powodu "tupotu białych mew" w naszych mądrych głowach...Ja tak lubę,jak ktoś
                się mną opiekuje ;-))
              • Gość: Warschau Re: Łezka IP: 195.116.201.* 09.07.02, 12:35
                Gość portalu: łezka napisał(a):

                > ...rembik też twierzdił,że nie jest amatorem kocyka,a zobacz jak długo już ze m
                > na
                > poleguje :-))A jakie sa rokowania co do konta?Czwartek tuż,tuż...

                Zawsze jest to gazetowe...:))) Ewentualnie fonik...
                • Gość: łezka rembik IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 13:34
                  Poszedłeś na spotkanie? - jeżeli tak,koniecznie odezwij sie po powrocie!
                  • rembik_ Re: melduję powrót ze spotkania.... 09.07.02, 15:07
                    ale gorąco jest na zewnątrz.... jak ja uwielbiam taki upał :-))) Chciałbym sie
                    przeprowadzić kiedys w rejon basenu morza śródziemnego... najlepiej mi pasuje
                    do Barcelony....
                  • Gość: łezka Re: rembik-hop!hop! IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 15:09
                    ...czyżbyś dał się pokonać upałowi?E,chyba nie...
                    Co dobrego dziś pichcisz?
                    • rembik_ Re: rembik-hop!hop! 09.07.02, 15:17
                      a dziś niestety będzie pospolicie - parówki... jeszcze tylko musze dokupić
                      oscypka żeby pod nim zapiec... najlepszy oscypek można kupić pod Halą Mirowską -
                      nie polecam natomiast oscypków kupowanych na rogu Kruczej i Jerozolimskich -
                      sa z mieszanego mleka.

                      do tego będzie sałatka ze świeżej sałaty, pomidorów, młodej cebuli i oliwek
                      oraz tradycyjnie granki z masłem czosnkowym bo mi strasznie weszły do głowy. Do
                      popicia - albo kompot wiśniowy albo ice tea - nie mogłem sie wczoraj zdecydować
                      co wolę więc zrobiłem wieczorem i to i to :-)
                      • Gość: łezka Re: rembik-hop!hop! IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 15:27
                        Już myślała,że naprawdę będą pospoliteparówki z wody,a tu nagle ten oscypek!
                        Przysięgam,że przy Tobie wpadnę w kulinarne kompleksy ;-))Jak jeszcze powiesz,że
                        kompot wiśniowy wyszedł też spod Twojej ręki,to ide popełnić sepuku :-))
                        Może powinieneś zjąć się cateringiem,albo jakowąś resteuracyjkę otworzyć.Rośnie
                        konkurencja dla Pani Gessler.Byłabym stałą klientką - miałbys ze mnie pozytek,bo
                        mam knajpianą naturę ;-))
                        • rembik_ Re: moja knajpa.... 09.07.02, 15:37
                          mieć swoją knajpę - jest to moje marzenie do którego, jak mi sie wydaje, powoli
                          ale systematycznie zmierzam, może nie będzie to w ciągu najbliższych 5 lat, ale
                          myślę że w przeciągu 10 lat uda mi sie to zrealizować. Mam tylko problem - nie
                          wiem w jakim stylu urządzić ten lokal....

                          Co do kompotu - nie sam - ze słoika przygotowany. Z przetworów samemy robię
                          tylko grzybki marynowane - sam zbieram (koszmarnie nie lubię i wyciągnąć mnie
                          na grzyby graniczy z cudem, ale jak już wejdę na obrót to zbieram i zbieram -
                          zwłaszcza że mam zwyczaj zbierac na poligonie w Zielonce koło Ossowa - jest tam
                          kapliczka i mały cmentarz poległych w "Cudzie nad wisłą" - nota bene już
                          niedługo 15 sierpnia) pozatym ogórki (ale tylko małosolne) i w zeszłym roku
                          pierwszy raz próbowałem zrobić konfitury - nawet wyszły ale strasznie długo sie
                          robiły....

                          ech ale Cie zanudziłem....
                          • Gość: łezka Re: moja knajpa.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 15:45
                            Wcale mnie nie zanudziłeś - wręcz przeciwnie...
                            ...z takimi talentami na pewno uda sie Tobie to marzenie zrealizować.
                            Ja bardzo lubię knajpy Gesslerowej.Oczywiście chodzę do nich od wielkiego
                            dzwonu,wiadomo dlaczego.W Poznaniu na Starym Rynku jest
                            super "Bażanciarnia",lubie też Tsarinę.Urzeka mnie ich klimat,te malowidła na
                            ścianach,to wszystko troche na pograniczu kiczu,ale mnie odpowiada.Przystępny
                            cenowo jest "Zielnik".Oprócz tego lubię Romę - jest urządzona w takim
                            gesslerowskim stylu.W ogóle bardzo lubie kuchnie włoską,bakłażany,pomidory,dużo
                            ził...
                            • rembik_ Re: moja knajpa.... 09.07.02, 15:54
                              wierz - tak naprawdę to rzadko sie zdarza żeby właściciel sam zajmował sie
                              przygotowywaniem jedzenia, no chyba że w budzie z zapiekankami. Jeśli lubisz
                              jedzenie włoskie to polecam taka przystawke co nazywa sie broschetta (cholera
                              nie wiem jak sie pisze a paradoksaknie wiem jak sie robi) z pomidorów i czosnku
                              i ziół (tak naprawde to świeżej bazylii :-))) ) jest rewelacyjna.

                              Z moich słów łatwo możesz wywnioskować że moim idolem i niedoścignionym wzorm
                              jest Robert Makłowicz :-)))

                              • Gość: łezka Re: moja knajpa.... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 15:57
                                Gesslerow może sama nie gotuje,ale wysmycza te przepisy!W końcu gdyby nie była
                                dobra, to raczej nie pracowałaby na dworze króla Hiszpanii i Monaco - a takie
                                referencje,to chyba mówią same za siebie!
                    • Gość: łezka Re: rembik IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 15:17
                      ...wpisaliśmy sie prawie w tym samym momencie,ja z "hop","hop",a Ty
                      z "meldunkiem" - możemy sobie pogratulować synchronizacji ;-))
                      Espania ole tez mi bardzo odpowiada - Hiszpanie tak fajnie żyją:albo siesta,albo
                      maniana...
                      • rembik_ Re: rembik 09.07.02, 15:23
                        też mi sie podoba - zwłaszcza - maniana :-)))

                        Ale Barcelona podoba mi sie zwłaszcza ze względu na arhitekturę (i to nie tylko
                        Gaudiego) i nie tylko z powodu FC Barcelona :-) To miasto mnie tak bardzo
                        urzekło że polubiłem je od pierwszego pobytu.... no i pozatym kuchnia... ech...

                        a co do synchronizacji - no nie mów że czekałaś z niecierpliwością aż wrócę bo
                        sie speszę i zaczerwienię (i będe pod kolor koszuli) :-)))
    • Gość: łezka synchronizacja IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 09.07.02, 15:54
      Oczywiście,że czekałam z wielka niecierpliwością!
      Za chwilę uciekam do domciu - miłego popołudnia i wieczoru!Do jutra!
      Pa!Pa!
      • rembik_ Re: synchronizacja 09.07.02, 15:56
        OK - p@p@ - pozdrawiam
    • rembik_ Re: upalne dziendobry :-) 10.07.02, 09:02
      no jestem wprost zachwycony temperaturami :-) po gorącej nocy myślałem że wyjde
      z domu i zobaczę śnieżnobiałe domki, lazurowe morze i błekitne niebo, ale sie
      rozczarowałem....

      miłego dnia życzę
      • Gość: łezka Re: upalne dziendobry :-) IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 09:29
        ...w takiej temperaturze,to czuję,że żyję!Nie dowieźli śnieżnobiałych
        domków,morza i plaży?Cóż za niedopatrzenie!Ale słońce i lazurowe niebo jest,więc
        nie ma co narzekać...Mam nadzieję,że pogoda wytrwa do weekendu - Sopot czeka...
        Uwielbiam sie opalać - straszą,że zmarszczki,że czerniak i inne horrory.
        Na ogól chyba jestem dość odpowiedzialna personą,ale w kwesti opalania,rozsądek
        sie u mnie wyłącza.Uwielbiam sie wygrzewac na słoneczku,wskoczyc do morza i znów
        na słoneczko.Zreszta moja skóra bardzo dobrze znosi słońce,w zyciu nie miałam
        żadnych problemów z poparzeniem czy czyms podobnym.Dzięki Bogu - pigmentu Ci u
        mnie dostatek :-))
        • rembik_ Re: upalne dziendobry :-) 10.07.02, 09:52
          a jak już mówiłem nie lubię sie statycznie opalać - w sensie udawać morsa na
          plaży :-) Ja sie szybko opalam (najszybciej takim balsamem brązującym Ziaji -
          co sie nbazywa SOPOT) a najprzyjemniej na jachcie... wiaterek wieje, chłodzi -
          można wyskoczyć z łódki.... oj tylko mazury... a wieczorem gdzieś na dzikim
          brzegu, ognisko, piwko, szanty, komary, wakacje i tak dalej....
          • Gość: łezka Re: upalne dziendobry :-) IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 10:06
            ...oj rembik,chyba czas najwyzszy na jakiś wyjazd - widzę,że jesteś spragniony
            słońca,wody,wolności!Ale perspektywa wyjazdu w Bieszczady powinna Cie nastrajać
            optymistycznie,20.07. tuż,tuż...
            Parówki sie udały?Głodn jestem,kurcze blade...
            Palisz papierosy?
            • rembik_ Re: upalne dziendobry :-) 10.07.02, 10:18
              parówki się bardzo udały :-) Co do wyjazdu - no tez sie cieszę i czekam i nie
              moge doczekac :-) Co do papierosów - jakoś tak mam że palę przy alkoholu -
              zwłaszcza przy piwku. Normalnie na codzień raczej nie, chociaz zdaży się.

              A tak sobie pomyślałem - wywnioskowałem że masz ciemną karnację czyli
              południową urodę... no jest to właśnie to co mi sie podoba najbardziej, jak
              byłem w Hiszpanii to myślałem że sobie głowe ukręcę na ulicy... to było dziwne
              ponieważ zwykle nie oglądam się za kobietami.
              • Gość: łezka Re: upalne dziendobry :-) IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 10:23
                A za kim się oglądasz ;-))?
                Ja tez popalam tylko przy alkoholu - ale jak zacznę,to nie mam umiaru.
                I następnego dnia strasznie cierpię,bo najgorszy jest ten kac tytoniowy.
                Mój organizm strasznie znosi nikotynę.Popalałam całe studia i nigdy sie nie
                uzależniłam.Ale to podobno kwestia genu odpowiedzialnego za uzależniania:jedni są
                podatni na nałogi,inni nie .Ja na szczęście - nie!
                Co do typu,nazwijmy to szumnie,urody,zdecydownie bliżej mi do ognistej Hiszpanki
                niż zimnej Szwedki.I z wyglądu,i z temperamentu :-))
                • rembik_ Re: upalne dziendobry :-) 10.07.02, 10:35
                  no mówię że się za nikim nie oglądam... no może czasem za jakimś samochodem
                  albo motocyklem... :-)))

                  Co do nałogów - no ja chyba nie mam tego genu... na to wychodzi - jakoś nie ma
                  czegoś takiego że MUSZĘ coś zrobić - zapalić, napić sie czy pohazardować :-)

                  A tak a propos południowej urody - no bardzo bardzo mi sie podoba - zwłaszcza
                  ostatnio taka dziewczyna w reklamie Coli Light, albo w reklamie szamponu czy
                  odżywki do włosów ale już nie pamiętam jakiej.... No tak sobie myślę o tej z
                  reklamy Coli że chyba troszkę za szczupła jest... mi to sie podoba taka
                  proporcja - jakieś 170-175 wzrostu i 65-68 wagi.... no to to mi sie podoba....
                  • Gość: łezka Re: upalne dziendobry :-) IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 10:40
                    ...oj to nie wiem czy bys rzucił na mnie okiem :-((
                    Only 164cm (ale na obcasach 170 cm "wyciagam") i 54 kg...Ale przytyc zawsze
                    mogę,jeżeli taka Twoja wola :-))
                    A na te panny z telewizora zwróce uwagę,bo niestety nie kojarzę...
                    • rembik_ Re: upalne dziendobry :-) 10.07.02, 11:15
                      nooo - 170 w obcasach.... no to prawie jak na szczudłach.... ale niechc sobie
                      policzę.... jestem od Ciebie o 15 % wyższy i około 74 % cięższy... kurde ale
                      dużo :-)))
                      naprawde jestem zaskoczony...

                      Ty raczej powinnas zwracać uwagę na facetów a nie na babeczki na reklamach...
                      • Gość: łezka Re: upalne dziendobry :-) IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 11:27
                        ...obcas 6 cm to nie szczudło - bez przesady!Właśnie sobie zmierzyłam obcas
                        (dobrze,że w wyposażeniu mam linijkę ) - 7 cm.I to naprawde nie jest dużo!Śmieszą
                        mnie takie karakany 150 cm w kapeluszu na niebotycznych obcasach - wygląda to
                        dosc komicznie.A 164 cm + 7 cm + 171 cm, a więc łapie sie na dolna granice Twojej
                        normy.Chyba tylko z ta wagą nie za bardzo - a naprawdę nie należę do
                        chudzielców.Bo Twój ideał 175 cm i 68 kg,to chyba troche ciałka ma.Nawet nie
                        trochę.
                        Twoje wymiary szybko sobie obliczyłam - dla mnie bomba :-))!
                        Jeszcze z 2 szczegóły i już sie rozpoznamy na ulicy :-))
                        • rembik_ Re: upalne dziendobry :-) 10.07.02, 11:38
                          jeszcze dwa szczegóły... hmmm co tu podać.... może to że się uśmiecham na
                          ulicy :-) no i że nosze okulary przeciwsłoneczne.... i że dziś jestem cały na
                          szaro ubrany.... mam czarną skórzaną elegancką teczkę.... zwykle o 8.20 jestem
                          na metro natolin :-))))))
                          • Gość: łezka Re: upalne dziendobry :-) IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 11:47
                            A jak pada to okulary też masz?Bo uśmiechasz sie na pewno,nawet w deszczu :-))
                            Ja do pracy jeżdżę metrem tylko w poniedziałki i czwartki z Kabat -na stacji
                            Natolin jestem zwykle ok.9.30.Ale może kiedys wyjdę wczesniej i sobie na
                            Ciebie "looknę" ;-))A ponieważ nie należe do płochych kobietek,to pewnie
                            grzecznie "zagadam".Tylko troche mało tych szczegółów i jak sie
                            pomylę,to "zagadnięty"Pan weźmie mnie za podrywaczke.Trudno,zaryzykuję ;-))
                            Raz się żyje,a potem sie umiera...
                            • rembik_ Re: upalne dziendobry :-) 10.07.02, 11:52
                              wiesz co - mam taki T-shirt IBM z taka olbrzymią tarczą z przodu :-)))))))
                              koszulka jest czarna a tarcza biała i widoczna z daleka :-))) a co do lookania -
                              no mogę Ci przesłać zdjęcie :-) nawet kilka :-)))) a tak wogóle masz może
                              GG ???
                              • Gość: łezka Re: upalne dziendobry :-) IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 11:57
                                ...próbowałam sobie to nieszczęsne GG ściągnąć,ale niestety zadanie mnie
                                przerosło :-((Coś mój komputer nie lubi GG.
                                A zdjęcia - bardzo chętnie, na adresik lezka102@wp.pl,jeżeli można prosić.
                                Niestety nie będę sie mogła zrewanżować - nie mam skanera :-((
                                Chyb,że via poczta :-))Wtedy pas de probleme!
                                • rembik_ Re: upalne dziendobry :-) 10.07.02, 12:08
                                  przecież GG sie łatwo instaluje... no nic... zdjęcie jakie chciałabyś ??? mam
                                  bardzo dużo różnych.... no dobra - cos wybiorę....

                                  swoją droga bardzo sie rozgadaliśmy :-))) bardzo miło sie gawędzi....

                                  dziś wziąłem z domu "Małego Księcia" żeby coś poczytać w metrze, bo ostatnio
                                  nie moge trafić na Metropol... strasznie dziwnie sie ludzi patrzyli... ciekawe
                                  dlaczego...

                                  a propos wyjazdu - jesli wszystko wyjdzie zgodnie z planami to w sobotę jade do
                                  Berlina. ale tylko na jedzen dzień....
                                  • Gość: Warschau Re: upalne dziendobry :-) IP: 195.116.201.* 10.07.02, 12:10
                                    rembik_ napisał(a):

                                    > jesli wszystko wyjdzie zgodnie z planami to w sobotę jade do
                                    >
                                    > Berlina. ale tylko na jedzen dzień....

                                    Na Love Parade?
                                    • Gość: łezka Re: upalne dziendobry :-) IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 12:15
                                      Gość portalu: Warschau napisał(a):

                                      > rembik_ napisał(a):
                                      >
                                      > > jesli wszystko wyjdzie zgodnie z planami to w sobotę jade do
                                      > >
                                      > > Berlina. ale tylko na jedzen dzień....
                                      >
                                      > Na Love Parade?

                                      :-))))
                                    • rembik_ Re: upalne dziendobry :-) 10.07.02, 12:19
                                      owszem :-)

                                  • Gość: łezka Re: upalne dziendobry :-) IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 12:14
                                    ...kiedy jadę do pracy na 10.00 na Metropol szans już nie ma żadnych!A bardzo
                                    lubientę gazetkę.
                                    Może ludzie się tak patrzyli z powodu tego "Małego Księcia",bo chcieli,żebyś ich
                                    oswoił ;-))Kto ich tam wie...Ja teraz czytam poraz już nie wiem który serie o
                                    Mikołajku Sempe i Gościnnego.Zawsze umieram ze śmiechu!Znasz?Jeżeli nie,musisz
                                    przeczytać koniecznie!
                                    Jeżeli chodzo o zdjęcia,to każde jest mile widziane.Aktów,póki co,
                                    nie wymagam :-))))
                                    • Gość: Warschau Re: upalne dziendobry :-) IP: 195.116.201.* 10.07.02, 12:17
                                      Gość portalu: łezka napisał(a):

                                      > Aktów,póki co,
                                      > nie wymagam :-))))

                                      No ładne mi cacko!!! Flirt na całego!!! I to na forum publicznym!!!
                                      ZGROZA!!! Przecież dzieci mogą to czytać!!!

                                      :)))))))
                                      • Gość: łezka Warschau IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 12:23
                                        Gość portalu: Warschau napisał(a):

                                        > Gość portalu: łezka napisał(a):
                                        >
                                        > > Aktów,póki co,
                                        > > nie wymagam :-))))
                                        >
                                        > No ładne mi cacko!!! Flirt na całego!!! I to na forum publicznym!!!

                                        ...no pruderia to ostatnia rzecz,o jaka bym Cię podejrzewała,strażniku
                                        moralności ;-))
                                        > ZGROZA!!! Przecież dzieci mogą to czytać!!!
                                        >
                                        > :)))))))
                                        • rembik_ Re: Warschau 10.07.02, 12:32
                                          nie no - flirtowanie na forum publicznym nie jest chyba warte potepienia....
                                          zresztą nie zauważyłem żebyśmy flirtowali.... chociaż z niecierpliwością patrzę
                                          czy jest nowa wiadomośc czy jej nie ma..... :-)))

                                          a tak na temat - to bardzo lubię flirtować :-) nawet przez i-net...
                                        • Gość: Warschau Re: Łezko... IP: 195.116.201.* 10.07.02, 12:32
                                          Gość portalu: łezka napisał(a):

                                          > Gość portalu: Warschau napisał(a):
                                          >
                                          > > Gość portalu: łezka napisał(a):
                                          > >
                                          > > > Aktów,póki co,
                                          > > > nie wymagam :-))))
                                          > >
                                          > > No ładne mi cacko!!! Flirt na całego!!! I to na forum publicznym!!!
                                          >
                                          > ...no pruderia to ostatnia rzecz,o jaka bym Cię podejrzewała,strażniku
                                          > moralności ;-))
                                          > > ZGROZA!!! Przecież dzieci mogą to czytać!!!
                                          > >
                                          > > :)))))))

                                          Pruderia...brrrr!
                                          To był tylko "niewinny" żart!
                                    • rembik_ Re: upalne dziendobry :-) 10.07.02, 12:21
                                      jasne ze znam Mikołajka - no bo co kurcze blade ! :-)))

                                      Aktów na wszelki wypadek nie wysłałem.
    • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 12:32
      ...no i gdzie Twoje szlachetne oblicze i reklamowany tors?
      Acha, w adresie jest lezka prze "l",a nie przez "ł".Umieram z ciekawości;-)
      • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 10.07.02, 12:34
        no juz powinno byc u Ciebie ma WP :-)
        • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 12:50
          Węszę jakiś podstęp z tymi zdjęciami,bo nic nie przyszło :-((Ładnie to tak ;-))?
          • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 10.07.02, 12:54
            nie ma żadnego podstępu... wysłałem z mojego konta na WP, bo nie chciałem
            wysyłać z firmowego. Niektórzy nie chcą żeby im wysyłać z firmowego - a ja się
            Ciebie nie pytałem. Musisz uzbroić się w troszkę cierpliwości.

            a tak zmieniając temat - byłaś w EMPIKU po książke ?
            • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 12:58
              ...no to czekam (nie)cierpliwie...
              Jeszcze nie - w weekend pozwiedzam Empik,tylko dopiero w następny.Chcę sobie
              jeszcze kupić płytę "Wilków".Lubisz?
              • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 10.07.02, 13:02
                uwielbiam WILKI :-) zwłaszcza pierwsze płyty - wilki -wilki, przedmieścia i
                akustyczną. Byłem na koncercie a klubie Akwarium podczas nagrywania tej płyty.
                Pozatym byłem dwa razy na koncertach podczas trasy Blue Sky Tour - raz w
                warszawie i w bielsku białej.

                Ostatnia piosenka - Baśka - tez mi sie bardzo podoba, tak samo jak solowe
                dokonania Gawlińskiego - a zwłaszcza piosenka z filmu Prowokator - "o sobie
                samym".

                a wiesz że podczas nagrywania pierwszej płyty, perkusista był Jagielski ???

    • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 13:05
      Tez za nimi przepadam! Roberta G. wprost uwielbiam.A w "Baśce" to sie normalnie
      zabujałam ;-))
      • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 10.07.02, 13:10
        No bardzo fajna piosenka. i jaka życiowa :-))) z Kaśką można było konie
        kraść.... Może i ja bym też tak powspominał.... ale nie wiem czy by sie w 4
        zwrotkach zmieściło.... :-)))
        • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 13:12
          ...a Monika była O.K. 4 zwrotki to faktycznie mało - zawsze możesz spróbowac
          napisac trylogię ;-))Wampir na perkusji?
          • Gość: łezka mam! IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 13:19
            Mam zdjęcia Panie Bosmanie!Proszę,proszę - ja to mam nosa do facetów ;-)))!!
            • rembik_ Re: mam! 10.07.02, 13:23
              a możesz to rozwinąć ??? bo sie nagle zaniepokoiłem.... :-)))
              • Gość: łezka Re: mam! IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 13:25
                A cóż Cie zaniepokoiło - u mnie jest naprawdę gorąco i nie kapuje co Cię mogło
                zatrwozyć?
                • rembik_ Re: mam! 10.07.02, 13:38
                  no w sensie że masz nosa do facetów.... - co Ci może ten Twój nos
                  podpowiada ??? a może podpowiada Ci coś moja pisanina, tu na forum ??? :-)))

                  mi sie wydaje że zupełnie inaczej ludzie mnie sobie wyobrażają...
                  • Gość: łezka Re: mam! IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 13:47
                    ma nosa i już :-))Reszta jest milczeniem.Powszechnie sie uważa,że znajomości
                    zawarte w sieci, w świecie realnym zazwyczaj rozczarowują.Miałam juz szczęście
                    taką netową znajomosc zawrzeć i okazało się,że jest super.Niestety,chłopak
                    mieszka 500 km stąd...A w Tobie już dawno czułam bratnia krew,czytając Twoje
                    posty.Niestety,nie miałaam czasu udzielać sie na forum.Za chwile go znów nie będę
                    miała,jak tylko rozpocznie sie rok akademicki i studenci mi nie dadzą żyć.Póki
                    co - korzystam na maxa!
                    • rembik_ Re: mam! 10.07.02, 14:00
                      no widze że kożystasz :-))) a ja mam zupełnie inne doświadczenia ze
                      znajomościami zawartymi w sieci. Spotkałem mnóstwo wspaniałych ludzi i z
                      większością utrzymuje kontakty towarzyskie, na tyle na ile to możliwe - w
                      sensie na ile czas pozwala :-) Co prawda były incydenty typu że jakiś gośc mi
                      sie odgrażał że mi wleje - ale jak mnie zobaczył na żywo to sobie dął spokój :-
                      )) pozatym jeśli chodzi o spotkania - jak mi sie dobrze gadało z koleżanką z
                      Krakowa - to sie umówiłem na kawę i pojechałem :-)) odległośc to nie problem -
                      problemem jest że jestem bardzo ciekawy drugioej osoby - ale jakoś
                      niespecjalnie się wypytuje bo nie chce naruszać prywatności - jeśli juz to
                      raczej staram sie dyskretnie wyciagać interesujące mnie informacje.
    • Gość: Andrzej Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 13:49
      Widze, ze moj watek cieszy sie popularnoscia, chociaz zdaje sie, ze odbiegl
      troche od tematu. Dzieki Łezka za rade. Opalalem sie w weekend na Polu
      Mokotowskim od strony ul. Batorego. Przyjemnie bylo...
      Pozdrawiam
      • Gość: łezka Andrzej IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 14:00
        Witamy założyciela wątku - juz nas z rembikiem o flirty posądzają,więc w razie
        czego będziesz miał nas na sumiemiu :-))Cieszę sie,że Pole Tobie przypasowało!!!
        W końcu w Krakowie wychodzi sie "na pole", a nie "na dwór",więc inaczej być nie
        mogło!Pozdrawiam gorąco!
        • Gość: łezka Re: rembik IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 14:08
          ...pewnie,że odległość aż takiego problemu nie stanowi,ale zawsze jakąś
          przeszkodą jest-ogranicza częstotliwość bezpośrednich kontaktów.A tak można sobie
          na piwko z forumowiczami wyskoczyć,co i ja uczynię w dniu jutrzejszym.Bedę
          wypatrywała koszulki z tarczą ;-))
          • rembik_ Re: rembik 10.07.02, 15:11
            nie wiem czy jutro założę koszulke z tarczą... i nie wiem w jakiej okolicy mam
            sie kręcic :-)
    • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 15:10
      Czemuż taka cisza?Kombinujesz menu na wieczór?Czy dzis też będe ćwiczone
      grzaneczki?
      • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 10.07.02, 15:13
        miałem troszkę pracy - menu - owszem - mam jeszcze mozarellę z poniedziałku -
        musze tylko, granki tradycyjnie również :-)
    • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 15:29
      No to cyk - pościk nr 200!!!!!!dziękuje za wspólne spędzanie czasu!Miło jest
      bardzo!!!Tak pracować,to ja mogę ;-))!!!!!
      • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 10.07.02, 15:32
        no fakt że nacykalismy tych postów troszkę :-) Mi forum nie przeszkadza w
        pracy :-) a wręcz pomaga :-)))
    • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 15:40
      A może byś wyskoczył z nami na piwko jutro wieczorkiem?To całkiem "moralna
      propozycja" :-))i proszę ją głeboko przemyśleć...
      • rembik_ Re: Opalanie w Wawszawie 10.07.02, 15:45
        no nie wiem... przemyślę :-)
    • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 15:49
      Tutaj nie ma nad czym dywagować :-))Trzeba przyjść.I kropka :-))
    • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.07.02, 15:56
      Wybiła 16.00,fajrant,znaczy sie :-))Pa!
    • Gość: kiki Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.07.02, 23:27
      Jeśli chodzi o Bielany to najczęściej korzystam ze słońca na AWF-ie, na
      Żoliborzu można spokojnie pójść nad kanałek (ul. Promyka - w dół Krasińskiego od
      placu Willsona).
      • Gość: łezka Re: Opalanie w Wawszawie IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 11.07.02, 11:55
        Wreszcie jakiś pościk na temat - Andrzej się na pewno ucieszy :-))!
        • Gość: łezka Żałuj!! IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 12.07.02, 10:44
          Żałuj rembik,że wczoraj na piwku z nami nie byłeś.Dziś byłbyś nie wyspany i
          chciałoby się Tobie pić - a tak,trudno,przepadło ;-))
          • rembik_ Re: żałuje :-( 16.07.02, 09:18
            ale nie mogłem być bo mnie nie było w mieście.

            ale na pewno będzie okazja żeby sie spotkać...
            • rembik_ Re: a propos dzisiejszego dnia na kocyku... 16.07.02, 09:22
              to ja jestem teraz ale o 10.30 mam spotkanie więc będe wychodził. podejrzewam
              że wrócę około... no nie wiem - 13 albo 14.....

              życze miłego dnia :-)

              PS. Jak widzisz łazko - w przyrodzie nic nie ginie - i nasz wątek sie znalazł :-
              )
              • Gość: łezka Re: a propos dzisiejszego dnia na kocyku... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 16.07.02, 09:25
                ...ale jak kogoś coś (lub ktoś) zaślepi,to nawet proste znalezienie wątku jest
                niemozliwe.Dobrze,że na świecie są realiści ;-))Bywają bardzo pomocni...
                • rembik_ Re: a propos dzisiejszego dnia na kocyku... 16.07.02, 09:29
                  zaślepienie ??? no proszę.... mozna to różnie interpretować :-)))
                  • Gość: łezka Re: a propos dzisiejszego dnia na kocyku... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 16.07.02, 09:41
                    ...to zaślepienie to oczywiście słońcem spowodowane :-))Chyba za dużo się
                    opalam....Ale lubię być zaślepiona :-))To bardzo przyjemny stan...
                    • rembik_ Re: a propos dzisiejszego dnia na kocyku... 16.07.02, 13:11
                      aaa - no jak słońcem to rozumiem :-) ja tam noszę stale okularki
                      przeciwsłoneczne, profilaktycznie... ale porównując sytuacje to ja najbardziej
                      lubię wiosenne zaświergolenie :-)))
                      • Gość: łezka Re: a propos dzisiejszego dnia na kocyku... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 16.07.02, 13:22
                        "Już szron na głowie,już nie to zdrowie,a w sercu ciągle maj :-))!"
                        Wiosna to pora radosna - to fakt!Ja się budzę pod koniec marca - jesień i zima
                        to dla mnie stan odrętwienia i wegetacji...Zawsz sie zastanawiam,jak udaje mi
                        sie przetrwać te ohydne miesiące.A jak sie robi ciepełko to zaczynam żyć,niech
                        no jeszcze zakwitną bzy,które działaja na mnie jakafrodyzjak,to jest już jest
                        super...
    • rembik_ Re: a środa bez opalania :-) 17.07.02, 08:52
      przynajmniej sie nie zanosi na słońce :-) może wobec tego porobimy coś
      innego ??? ja lubie rozmawiać o jedzeniu.... :-)

      miłego dnia
      • Gość: łezka Re: a środa bez opalania :-) IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 17.07.02, 08:56
        ...jak to sie nie zanosi na słoneczko?Ja już ubolewam,że siedzę w pracy,a ono
        tak pięknie przygrzewa...Po ostanim larum na temat raka skóry lekko chyba
        przystopuję z chłonięciem promieni UV.A z drugiej strony złego licho nie
        bierze,więc chyba specjalnie nie mam się czego bać ;-))Bardziej niż rozmawiać o
        jedzeniu,zdecydowanie wolę jeść :-)))
    • rembik_ Re: jest ciepło ale nie ma słońca..... 18.07.02, 09:25
      pozatym kurcze jakoś ciśnienie spada.... i jakoś mnie chyba taki marazm
      przedurlopowy dopadł..... chociaż nie - jestem pełen życia, pomysłów, wigoru
      tylko mi sie pracować niechce :-)))))

      pozdrawiam
      • Gość: łezka Re: jest ciepło ale nie ma słońca..... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 18.07.02, 10:01
        Praca jest przekleństwem klas pijących - powiedział O.Wilde i ja się z nim
        zgadzam!Też mam zdecydowanie większą ochotę na chłodne piwko niż cokolwiek z
        pracą zawiązanego.I nawet na urlop zwalić nie mogę,no jego widmo bardzo
        odległe...
        • rembik_ Re: jest ciepło ale nie ma słońca..... 18.07.02, 11:12
          a ja znowu na spotkanie idę - kurde ludzie chyba powariowali - przecież można
          sprawy załatwiac mailem albo telefonicznie... jeszcze żeby jakies ładne
          kobietki to były.... a ja dziś nieogolony... ale podobam się sobie :-)))
          • Gość: łezka Re: jest ciepło ale nie ma słońca..... IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 18.07.02, 11:15
            ...myślałam,że już wybyłeś na kolejne spotkanie na szczycie,bo na GG jesteś
            niedostępny.Skoro ładnych babeczek na spotkaniach brak,to całować się nie
            będziesz i nikogo nie podrapiesz nie ogolonym obliczem.A koszula bordo będzie
            rozpieta przy negocjajcjach ;-))?Siła Twojego torsu jest na pewno bardzo
            przekonywująca :-)))))
    • rembik_ Re: wyciagam tylko wątek na górę... 19.07.02, 13:54
      bo jakoś w przedurlopowym zamieszaniu nie mam czasu na opalanie - ale mam
      nadzieję ze wrócę ładnie opalony, wypoczety i gotowy na.... :-)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka