Dodaj do ulubionych

JAK KOMUCHY FAŁSZOWAŁY WYBORY PREZYDENTA PŁOCKA

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 15:05
• Historia fałszerstwa wyborów w Płocku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Gość: historyk 14.05.2005 10:24 + odpowiedz


Prokuratura Rejonowa w Płocku bada, czy podczas wyborów na prezydenta tego
miasta w listopadzie 2002 roku doszło do nieprawidłowości w więcej niż jednej
z tamtejszych obwodowych komisji wyborczych - dowiedziała się w środę PAP ze
źródła w organach ścigania.
W środę przed płockim Sądem Rejonowym odbyła się kolejna rozprawa w procesie
o fałszowanie wyników głosowania na prezydenta miasta w obwodowej komisji
wyborczej nr 8. W sprawie tej oskarżone są trzy osoby: Jacek K. - były płocki
radny SLD, mąż zaufania w obwodowej komisji wyborczej nr 8, który odpowiada
za namawianie do popełnienia przestępstwa; oraz Tomasz G. i Janina M. - dwoje
członków tej komisji, którym postawiono zarzut sfałszowania kart do
głosowania i protokołu wyborczego.

Oskarżająca w tym procesie prokurator Monika Strawczyńska potwierdziła PAP,
że jest prowadzone kolejne, osobne postępowanie w sprawie podejrzenia o
wyborcze nieprawidłowości. Powołując się na dobro śledztwa odmówiła jednak
ujawnienia szczegółów. "Mogę jedynie powiedzieć, że prowadzone postępowanie
zaplanowane jest do połowy czerwca tego roku. Nie jest wykluczone, że
zostanie ono przedłużone" - powiedziała Strawczyńska.

Z nieoficjalnych informacji PAP ze źródeł zbliżonych do organów ścigania
wynika, że jeden z wątków śledztwa dotyczy podejrzenia o nieprawidłowości w
obwodowej komisji wyborczej nr 2. W procesie o fałszowanie wyników
głosowania, do którego miało dojść w obwodowej komisji wyborczej nr 8,
zeznawali w środę kolejni świadkowie, w tym dwaj policjanci, którzy w nocy z
10 na 11 listopada 2002 roku odebrali jako pierwsi zgłoszenie o podejrzeniu
popełnienia przestępstwa.

W trakcie rozprawy oskarżony Jacek K. złożył oświadczenie, w którym
zasugerował, że b. prezydent miasta Wojciech Hetkowski z ówczesnej koalicji
SLD-UP, na którego korzyść miało dojść do fałszerstwa, a także jego b.
zastępca Wojciech Cholewiński, wiedzieli o fałszowaniu wcześniej niż cała
sprawa została upubliczniona. Na kilkakrotnie powtórzone pytanie sądu,
dlaczego nie ujawnił wcześniej tych szczegółów, Jacek K. niezmiennie
odpowiadał, że "w trakcie procesu przypomina sobie wiele rzeczy i wiele
faktów zaczyna kojarzyć". Raz jeszcze zgłosił gotowość poddania się
przesłuchaniu na wykrywaczu kłamstw.

Fałszerstwo wykryła w nocy z 10 na 11 listopada 2002 roku Miejska Komisja
Wyborcza podczas sprawdzania dokumentów z obwodowej komisji wyborczej nr 8, w
tym liczby kart do głosowania wyjętych z urny. W śledztwie ustalono, że w
komisji sporządzono m.in. dwa protokoły, w których podano różną liczbę kart
do głosowania wyjętych z urny. Różnica wynosiła kilkaset głosów oddanych
rzekomo na korzyść Hetkowskiego, ubiegającego się wtedy ponownie o stanowisko
prezydenta Płocka i rywalizującego w drugiej turze wyborów z kandydatem PiS
Mirosławem Milewskim.

Protokoły te, a także zapasowe i niewypełnione druki, zostały podpisane przez
wszystkich członków komisji in blanco, o co miał wcześniej poprosić ich jeden
z oskarżonych - Tomasz G. To on po zakończeniu głosowania zamiast do
Miejskiej Komisji Wyborczej zawiózł dokumenty do płockiej siedziby SLD,
gdzie, według oskarżonego Jacka K., fałszowano karty do głosowania i podpisy
na spisach uprawnionych do głosowania.

Miejska Komisja Wyborcza na podstawie relacji części członków obwodowej
komisji i ich zapisków uznała, że faktycznie z urny wyjęto ponad 500, a nie
ponad 800 kart do głosowania. Po skorygowaniu nieprawidłowości okazało się,
że wybory wygrał kandydat PiS Mirosław Milewski, który zdobył w całym mieście
o 208 głosów więcej od swego rywala z SLD-UP.



• Re: Historia fałszerstwa wyborów w Płocku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Gość: hs 14.05.2005 10:43 + odpowiedz


Oskarżony Jacek K. ujawnił nazwisko osoby, która miała pomagać w podrabianiu
podpisów na wyborczych listach. Według niego to radna SLD Grażyna Opatrzyk.

Sprawa dotyczy drugiej tury wyborów na prezydenta Płocka w 2002 roku, gdy
rywalizowali Mirosław Milewski i Wojciech Hetkowski. W listopadzie 2002 r.
protokoły z jednej z komisji przywiózł do ratusza Tomasz G., dziś oskarżony.
Komisję zaniepokoiła dziwna różnica w liczbie głosów w protokole: Hetkowski
miał uzyskać aż 511, a jeszcze pół godziny wcześniej było to tylko 300. W
samochodzie Tomasza G. znaleziono protokoły, podpisane in blanco.

Po trwającym 18 miesięcy dochodzeniu i trzymiesięcznym odroczeniu procesu we
wtorek w sądzie odczytano akt oskarżenia. Za fałszerstwo odpowiada Tomasz G.,
członek komisji wyborczej nr 8 i wiceprzewodnicząca tej komisji Janina M. Na
trzecim z oskarżonych Jacku K., który pełnił funkcję męża zaufania z ramienia
SLD, ciąży zarzut kierowania całą akcją.

Janina M. i Tomasz G. odmówili składania ponownych wyjaśnień przed sądem. Nie
chcieli także odpowiadać na pytania. Tylko Tomasz G. przyznał się do udziału
w
przestępstwie



• Re: Historia fałszerstwa wyborów w Płocku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Gość: is 14.05.2005 20:06 + odpowiedz


Oskarżeni o fałszowanie wyborów w Płocku przed sądem
Proces o próbę sfałszowania wyników głosowania na prezydenta Płocka podczas
ostatnich wyborów samorządowych w 2002 roku rozpoczął się przed tamtejszym
Sądem Rejonowym.


W sprawie oskarżonych jest dwoje członków obwodowej komisji wyborczej nr 8 w
Płocku Tomasz G. i Janina M., którzy odpowiadają za podrabianie dokumentów
wyborczych oraz mąż zaufania w tej komisji, były radny SLD, Jacek K., któremu
postawiono zarzut namawiania do popełniania przestępstwa.

Na początku rozprawy sąd odrzucił wniosek oskarżonego Jacka K. oraz jego
obrońcy o zwrot sprawy do płockiej prokuratury rejonowej w celu uzupełnienia
śledztwa i ustalenia innych osób zamieszanych w próbę fałszerstwa.

(PAP)




• Re: Historia fałszerstwa wyborów w Płocku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Gość: kaziula 14.05.2005 20:23 + odpowiedz


Jak to powiedział obrońca pana Grzeczkowskiego na korytarzu w sądzie,
cyt. "władza nie wie jak zakończyć ten proces". A przecież to takie proste,
oprócz pani Opatrzyk przesłuchać panią vice - prezydent Ewe Pietrzak i spytac
się dlaczego w godzinach pracy, w ratuszu wzywała do siebie, do swojego
gabinetu, swojego podległego pracownika tj. Tomasza Grzeczkowskiego
i "jebała"
go, że będąc w komisji wyborczej nie "przekręcił nic" aby została radną.
Pózniej szansą pana Grzeczkowskiego na to aby został kierownikiem działu w
Urzędzie Miasta Płocka miało być to że prezydentem zostanie Hetkowski, a pani
Pietrzak Vice - prezydentem. A tak wszystkim "śpieszyło" się do stołków bo
były
do podziału "prowizje" za Kauflanda, Tesco. W końcu kilka milionów piechotę
nie
chodzi i do końca życia nie trzeba by pracować.



• Re: Historia fałszerstwa wyborów w Płocku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Gość: is 14.05.2005 21:35 + odpowiedz


Oskarżony o fałszowanie wyborów w Płocku oskarża radną SLD


Oskarżony o próbę sfałszowania wyników głosowania na prezydenta Płocka w 2002
r. Jacek K., składając we wtorek wyjaśnienia przed sądem, wymienił radną SLD
Grażynę Opatrzyk jako osobę, która uczestniczyła w podrabianiu dokumentów
wyborczych.
Sąd ma przesłuchać Opatrzyk jako świadka na jednej z kolejnych rozpraw.

Podczas wtorkowego posiedzenia sąd po zasięgnięciu opinii prokuratora nie
zgodził się na dobrowolne poddanie się karze przez Tomasza G., innego
oskarżonego w sprawie fałszowania wyborów, o co wnioskował jego obrońca,
proponując wymierzenie mu jednego roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na
dwa lata. (PAP)



• Re: Historia fałszerstwa wyborów w Płocku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Gość: h. 14.05.2005 21:55 + odpowiedz




W Sądzie Okręg
Obserwuj wątek
    • Gość: Jola Czy AFERZYSTA A.Kwaśniewski też tak "wybrany" IP: *.twmi.res.rr.com 15.05.05, 17:56
      został Prezydentem RP dwa razy ?

      AFERZYSTA Kwaśniewski wygrywał wybory MINIMALNĄ przewagą.
      W ostatnich wyborach Prezydenckich ten KREMLOWSZCZYK Kwasniewski zdobył 51%
      waznych głosów, ale w wyborach uczestniczyło TYLKO 48% osób uprawninych do
      głosowania, tzn. na KREMLOWSZCZYK A. Kwaśniewski otrzymał tylko nie całe 24%
      społecznego poparcia i dzieki temu ta MENDA został FUKSEM Prezydentem Polski.

      To że KREMLOWSZCZYK Kwasniewski został Prezydentem jest GŁUPOTA Polaków w
      Kraju, gdyż NIE POSZLI głosować. Najwięcej ciemnoty ze wsi nie poszło do urn
      wyborczych i teraz wieśniaki są najbardziej w DUPĘ bici i nie ma ich co żałowć.

      Kwaśniewski,ten wychowanek MORDERCY gen. Wojciecha Jaruzelskiego zdobył na
      Kujawach i w wojewódzctwach Pomorskich najwiecej głosów wyborczych, gdzie psy
      sitwy żydo-komuny GRASUJĄ jak im się tylko podoba i organizują FAŁSZOWANIE
      wyborów od 1945 roku.

      Tą sitwę komunistycznej żydo-komuny na Pomorzu opłacaja rozczeniowcy
      hitlerowskie z niemiec.

    • Gość: cdn Re: JAK KOMUCHY FAŁSZOWAŁY WYBORY PREZYDENTA PŁOC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 17:52
      nastepny tom niebawem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka