Dodaj do ulubionych

WCet bardziej bezczelny jak premier

30.07.05, 12:29
Ogladam ten przykry spektakl w wykonaniu WCeta i dochodze do wniosku ,ze ten
facet jest jeszcze bardziej bezczelny od byłego premiera.Obaj "panowie" mają
więcej wspolnych cech takich jak;
* bezczelnośc
* buta
* unikanie odpowiedzi na konkretne pytania
* zasłanianie sie brakiem pamięci

Po obejrzeniu tej transmisji dochodzę do jednego wniosku.Jak tak facet śmie
deklarować uczciwosc i chęc kandydowania w najblizszych wyborach ?
Dla niektórych byłoby jednak lepsze głebokie zaszycie sie w lesie!( I dojenie
krów)
Obserwuj wątek
    • xsawer Re: WCet bardziej bezczelny jak premier 30.07.05, 14:03
      Za to Miodowicz to sam miód zgodnie ze swoim nazwiskiem. Ale od nadmiaru
      słodyczy żygać się chce.
    • mika522 a bezczelnosci pieskow ktore... 30.07.05, 16:46
      probuja ugryzc i jak sie im nie udaje to staraja sie chociaz obsikac przyszlego
      Pana Prezydenta nie widzisz - zasleples czlowieczku?????
      99% pytan nie dotyczy zadan dla jakich ta komisja zostala powolana tylko
      osobistemu wyzyciu sie na Panu Marszalku-zenada.
      • Gość: kixx Re: a bezczelnosci pieskow ktore... IP: *.acn.waw.pl 30.07.05, 16:54
        oczywiscie ze panowie z komisji probuja upiec wlasna pieczen
        ale gdyby nie bylo przy czym piec to ciezko byloby jednak cokolwiek
        piec ,prawda?
        • Gość: omar1 Re:WCet bardziej beszczelny jak premier IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.05, 17:31
          Prawda.
          Z drugiej jednak strony,facet który ma zamiar kandydowac na prezydentapowinien
          jednak zachowywac sie inaczej.Do zachowańi tzw. "klasy" l.Millera zdąrzylismy
          sie juz przyzwyczaić więć ten kolejny pojeb jednak mi nie pasuje.
          Do LASU!
          • pan_pndzelek Do Omara 30.07.05, 17:53
            Gość portalu: omar1 napisał(a):
            > Z drugiej jednak strony,facet który ma zamiar kandydowac na
            > prezydentapowinien jednak zachowywac sie inaczej.

            Patrząc z punktu widzenia Cimoszewicza (czyli z punktu widzenia zyskowności
            pewnego typu postępowania) należy zapytać: a po co? Po co skoro, dotychczasowy
            sposób postępowania pozostał bez wpływu na oceny potencjalnych wyborców (wg.
            jednych badań) lub wręcz spowodował wzrost sympatii (wg. badań innych).

            Zachęcony Twoim postem ok. 14.00 włączyłem sobie ten cyrk (pomijam przerwę
            spowodowaną przykimaniem po sutym obiedzie) i stwierdzam, że "komisyjni" wbili
            sobie samobója tym powtórnym wezwaniem Cimoszewicza. On zachowywał się
            konsekwentnie tak samo jak poprzednio, pouczał, poprawiał, przerywał kiedy
            chciał a tych paru śmiesznych osiołków w zasadzie nie potrafiło nic z tym
            zrobić... generalnie oglądający miał prawo dojść do wniosku, że (chyba nawet
            słusznego), że "komisyjni" sami za dobrze nie wiedzą o co im chodzi
            natomiast "ten wezwany" umie sobie poradzić i robi to spokojnie a nawet wręcz
            dystyngowanie... ludzie to lubią...

            Podsumowanie Kixxa bardzo mi się spodobało z jedną uwagą, pieczeń się chyba
            jednak zamieniła miejscem z pieczącymi...

            PS. Do lasu to raczej nam przyjdzie iść, choć osobiście nie przeraża mnie ta
            perspektywa... lubię las...
            • pan_pndzelek Re: Do Omara 30.07.05, 18:53
              PS. I żeby nie było: ja nie kibicuję, ja konstatuję fakty...
              • kixx Re: Do Omara 30.07.05, 18:56
                tam kazdy wlasna pieczen piecze
                i co jest ciekawe to to ze kazdy z aktorow tego przedstawienia mysli,ze dzieki
                takiemu postepowaniu jakie prezentuje wzrasta liczba jego zwolennikow
                a co najciekawsze, wiekszosc ma racje
                • jaa_ga Re: Do Omara 30.07.05, 22:21
                  Generalnie nic to nie zmieni.
                  Zdecydowani okopali się już na z góry upatrzonych pozycjach,
                  ważacy jeszcze swój głos - oddadzą go na kandydata, który będzie miał
                  największą szansę na II turę, więc wszystko wskazuje na to,
                  że spolaryzują się nam wyborcy, oddając głos
                  albo na prawicowo=socjalnego Kaczyńskiego
                  albo na socjalistyczno-liberalnego Cimoszewicza...
                  A prawica znowu ma przerypane...
                  TUSK ! Nie daruję Ci numeru z Zytą!
                  Dałeś ciała i teraz macie...trochę, a mogliście mieć duuużo więcej....eh...
                  PS. Specjalne chappeaux bas dla Pędzelka - za chłodny obiektywizm:)
                  Bo fakty do tezy każdy naciągnąć potrafi...kto tam zapyta czay wyjdzie c.b.d.u.:)
                  Nie widziałam całości, bo musiałam opuścić domowy chłodek,
                  ale ...nihil novi, jak słychać i widać w tiwi...
                  • omar1 Re: Do Omara 31.07.05, 20:50
                    Z pewnoscia macie wszyscy recje,pisząc ,ze kazdy z nich piecze dla siebie.
                    Ja tylko zwracam uwage na to ,ze ten trzymajacy sie łapami prawa wielik prawnik
                    tez mija sie z prawem bo trudno jego wytłumaczenie uznac za dobrą monete i
                    uwierzyc mu w pomyłkę.

                    Walcze z własna słabością jeśli chodzi o sympatie do pretendentów i nawet mam
                    wielki zamiar zdobyc sie na miano bycia wyborcą.
                    Tylko jakoś rzygać mi sie chce jak pomyślę,ze czarzasty stoi juz w cieniu WCta
                    i zaciera łapy.Ze jego styl tak bardzo przypomina mi millera,ze jakubowska może
                    zle sie poczuć i rozpocząc procedurę uznania chorej niezdolnej do odycia....
                    Ze pęczak,rwyin i ta cała skorumpowana banda znowu wróci!

                    Dlatego BEDE głosował na:
                    * Tuska
                    * Kaczyńskiego ;)
                    * Religę
                    ale NIGDY na komunistów ,ktorzy juz dawno powinni odejśc na śmietnik historii.

                    I na koniec.
                    Czy to nie zakrawa na kpinę ,ze rakowski bedzie kandydowal do senatu?

      • Gość: kasia Szkoda, ze nie rozumiałaś o czym mówili członkowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.05, 22:08
        komisji, wcale nie odniosłam wrażenia, że ktoś chce pogrążyć "WC", to niestety
        on sam się pogrążył, ale niestety większość, której m.in. i ty jesteś
        przedstawicielką, tego nie zrozumie..., szkoda, że nie dostrzegłaś błaznowania
        Cimoszewicza, zgodnie z zasadą, że atak jest najlepszą obroną, a jego zwrócenie
        się do adwokat pełniącej rolę eksperta komisji per "pani magister" osłabiło
        mnie do reszty.... .
        • Gość: el Re: Szkoda, ze nie rozumiałaś o czym mówili człon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.05, 12:31
          Ty go poprostu nielubisz - nie ważne co powie i jak - ty to monotematycznie tak
          samo osądzisz.
          • Gość: kasia Bzdury opowiadasz! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.05, 22:26
            To nie miało nic wspólnego z nielubieniem WC. Do momentu jego pierwszego
            pojawienia się przed komisją był dla mnie osobą neutralną, nie byłam ani "za"
            ani przeciw, po prostu zaczęłam się baczniej przyglądać tej postaci. Obejrzałam
            całą transmisję z części jawnej przesłuchania, bo chciałam sobie sama wyrobić
            pogląd na sytuację, zanim przeczytam komentarze w prasie, lub usłyszę w
            wiadomościach... . Zobaczyłam osobę butną, bezwzględną i do tego przekonaną o
            swojej nieomylności, grającą specyficzną rolę i starającą się ogłupić widzów.
            Wiem, że osobom mało zorientowanym, wydał się niemal ofiarą, ale to tylko gra
            pod publikę.Pan WC był naprawdę w wielu sprawach zakłopotany i w przypadku
            trudnych kwestii albo atakował (często bez sensu) albo zasłaniał się tajemnicą
            państwową. Jestem finansistką i zapewniam Cię, że sprawa tzw. zakupu akcji dla
            córki nie jest tak prosta z podatkowego punktu widzenia, jak to się zdaje temu
            panu, nie pamiętam jaki był limit zakupu dla osób fizycznych przy pierwotnej
            sprzedaży tych akcji, wydaje mi się że był mniejszy, ale być może się mylę. (W
            każdym razie ślad podjęty przez Giertycha jest naprawdę właściwy, ponieważ taka
            zbieżność dat sprzedaży tych akcji jest naprawdę niepojęta, zwłaszcza, że
            wcześniej akcje te były wyżej wyceniane, w związku z czym, prawdopodobne jest,
            że marszałek miał wiedzę o nieuniknionym spadku ich ceny w wyniku tąpnięć
            związanego z planowanym mieszaniem w składzie zarządu,i w moim przekonaniu, nie
            udało się marszałkowi obalić tej hipotezy...) Dlatego, powtarzam jeszcze raz:
            przykre jest to, że wielu spośród Was, tak bardzo broniących dobrego imienia
            obecnego marszałka, nie ma pojęcia/tj. wiedzy, aby odpowiednio móc skomentować
            zadawane przez komisję pytania w odniesieniu do zaprezentowanej postawy
            świadka. Marszałek wypadł poniżej wszelkich oczekiwań, poniżej tzw. klasy,
            poprostu tylko sobie "poszczekał", a w związku z tym, że kluczył w
            odpowiedziach, jaskrawe było, że plącze się w zeznaniach, a stąd domniemywam,
            że jest uwikłany w sprawę, choć zapewne nic mu nie udowodnią, poza
            naciągnięciem kredytu pod zastaw nie swoich środków, bądź braku opłaty
            skarbowej od "pożyczki" od córki i zięcia.... . Pozdrawiam.
            • jaa_ga Re: Bzdury opowiadasz! 31.07.05, 22:41
              Boszsz...chroń mnie przed taką "finansistką"...
              Ceny akcji w styczniu i w lutym 2002 (po transakcjach C.) - jeszcze wzrosły
              i była o tym mowa na tymże posiedzeniu.
              A podatek od darowizny płacą obdarowani, finansistko.
              • jaa_ga Re: Ps 31.07.05, 22:43
                A że to nie była pożyczka - tez na tym posiedzeniu była mowa
                • Gość: Kasia Jestem pod "wrażeniem"... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.05, 23:27
                  To, że "było o tym mówione" podczas przesłuchania niestety niewiele
                  wyjaśnia... .Nie chcę bawić się tutaj w eksperta, ale "gołym okiem" do
                  wątku "akcji PKN Orlen" możnaby się przyczepić z wielu stron: WC otrzymał
                  promesę kredytu pod zastaw rzekomo nie swoich środków (próba wyłudzenia
                  kredytu?, zapewne nie, ..bo zostanie dorobiona umowa pełnomocnictwa do
                  bezograniczonego dysponowania środkami przez mocodawców), będąc dalej
                  konsekwentnym: skoro nie były to akcje WC (tylko córki) to czemu ujawnił je w
                  zeznaniu w 2001 r. (..bo niestety figurowały na jego rachunku), .. tak
                  więc "jak nie kijem go to pałką", był to przekręt, ale zapewne od razu dobrze
                  przygotowany i tak nic marszałkowi nie zrobią, słowem majstersztyk w białych
                  rękawiczkach.Ulatniam się, aby Dobry Bóg uchronił cię przede mną jako
                  finansistką... . Nie chce mi się grzebać teraz w przepisach, bo to i tak wiele
                  Ci nie wytłumaczy...
                  • jaa_ga Re: Jestem pod "wrażeniem"... 31.07.05, 23:55
                    Dodam tylko na pożegnanie, że operacje:
                    -przelewu 100 000 dol. z USA
                    -uczynienia z kwory przelewu - zastawu pod promesę pożyczki
                    -udzielenia samej pożyczki wreszcie -

                    były przeprowadzane w ramach TEGO SAMEGO konta W TYM SAMYM banku,
                    a więc za jego (tego banku) wiedzą i zgodą
        • pan_pndzelek Re: Szkoda, ze nie rozumiałaś o czym mówili człon 31.07.05, 20:44
          Gość portalu: kasia napisał(a):
          > a jego zwrócenie
          > się do adwokat pełniącej rolę eksperta komisji per "pani magister" osłabiło
          > mnie do reszty.... .

          Masz rację, zwrócenie się do nowaczykowej per "pani magister" to grube
          nadużycie... wobec wszystkich magistrów całego świata...
    • Gość: ania Re: WCet bardziej bezczelny jak premier IP: *.aster.pl 31.07.05, 20:47
      Do omar 1: plujący szczylu, won od komputera
      • kixx Re: WCet bardziej bezczelny jak premier 31.07.05, 20:51
        aniu
        cimoszewicz ma juz zone,a takich jak ty,ktore podlozylyby mu sie jest na
        peczki,wiec porzuc wszelka nadzieje
      • omar1 Re:Do ani 31.07.05, 20:52
        nawet nie chce mi sie Tobie odpowiadać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka