Dodaj do ulubionych

Ekolodzy ruszają do boju

01.08.05, 07:47
Nie dawajcie pieniędzy lewackim złodziejom!!!

Albo jeszcze lepiej deklarujcie wpłaty podając telefony kontaktowe do takich
tuzów "ekologii" jak Krystia Legierski z Zielonych 2004, pan Wojnar z
Przyjaznego Miasta czy pani Szulc-Komagane z Przyjaznych Załusek... oni na
pewno z chęcią wspomogą inicjatywę GreenPISS-u...

Ja osobiście zadeklaruję 1000 zł jako Gzyra ze stowarzyszenia Encefalopatia...
Obserwuj wątek
    • Gość: zenon Re: Ekolodzy ruszają do boju IP: *.ippt.gov.pl 01.08.05, 08:20
      Precz z ekomafią!
      • Gość: ale tu syf :( PRECZ Z NORMALNĄ MAFIĄ (np. Klubu.Krak.Przedm.) IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.08.05, 19:52
        Gość portalu: zenon napisał(a):
        > Precz z ekomafią!

        pewnie, bo ekolodzy nie lubią np. azbestu i np. nie chcą żeby ludzie
        mieszkający w blokach na Stokłosach potem mieszkali w Hospicjum (ale nie długo)
    • amhu Re: Ekolodzy ruszają do boju 01.08.05, 08:33
      O niczym innym nie marze jak o podaniu numeru swego konta bankowego. Moze
      chlopcy i dziewczeta z GP zazycza sobie jeszcze pelnomocnictwa? Nieograniczonego
      ma sie rozumiec!
      • pan_pndzelek Re: Ekolodzy ruszają do boju 01.08.05, 08:39
        Jestem pewien, że byłoby to mile widziane... w kręgach postępowej lewicy wszak
        posługiwanie się cudzymi pieniędzmi należy jakby do żelaznego kanonu...
    • zebonka5 Re: Ekolodzy ruszają do boju 01.08.05, 09:15
      Nie wszystkich ekologów można wrzucić do tego samego wora.Strasznie upraszczasz
      Panie Pędzelku.Świat nie jest ani tylko czarny ani tylko biały.Negując cały
      ruch ekologiczny tylko na podstawie niechlubnych wyjatków wylewasz dziecko z
      kąpielą a przecież nie o to chodzi.W demokratycznym społeczęnstwie musi być
      również miejsce dla ruchu ekologicznego.
      • Gość: red hot Re: Ekolodzy ruszają do boju IP: *.chello.pl 01.08.05, 09:22
        Z pendzelkiem się nie dyskutuje. Nie ma potrzeby. On jest i tak bardzo
        ekologiczny - ma siano zamiast mózgu.
      • pan_pndzelek Re: Ekolodzy ruszają do boju 01.08.05, 09:30
        Droga Zebonko, ja nie neguję CAŁEGO ruchu ekologicznego a jedynie podsumowuję
        kilka z nich:
        1. GreenPISS, który swego czasu na protesty "antyjądrowe" (i szereg innych
        zresztą) otrzymywał pieniądze z Moskwy czy wręcz przez Kreml był sterowany. Kto
        brał pieniądze od komunistycznych zbrodniarzy NIE MA PRAWA BYTU.
        2. Stowarzyszenie Encefalopatia niejakiego Gzyry (tego co chciał pobić tresera
        dzikich zwierząt z cyrku Zalewski a sam w efekcie dostał w tubę) nastawione na
        dojenie NASZYCH pieniędzy z budżetu (czyli pospolitą kradzież) na swoje nikomu
        niepotrzebne akcje.
        3. Zieloni 2004, autolanserskie stowarzyszonko Krystii Legierskiego,
        nieudolnego knajpiarza mające być supportem w wyścigu do koryta po NASZE
        pieniądze z budżetu (zów pospolita kradzież)...
        4. Przyjazne Miasto wojnara, no tu chyba bez komentarza pozostawię sprawę...
        tym bardziej, że sprawę to wojnar ma w prokuraturze i to nie jedną...
        5. Przyjazne Załuski Szulc-Komaganowej - stowarzyszenie mające na celu
        wstrzymanie rozwoju miasta poprzez utrudnianie rozbudowy lotniska Okęcie...

        Dodatkowo użyłaś Droga Zebonko takiego sformułowania: "W demokratycznym
        społeczęnstwie musi być również miejsce dla ruchu ekologicznego." Jeśli chodzi
        o mnie to argument raczej chybiony, NIE JESTEM DEMOKRATĄ i "standardy"
        demokratyczne naprawdę pozostają poza sferą moich zainteresowań...
        • zebonka5 Re: Ekolodzy ruszają do boju 01.08.05, 10:28
          Drogi Panie Pndzelku
          Zauważyłam,że jest Pan szalenie radykalny w swoich poglądach.Jednak nie ma
          dokonałych organizacji i to dotyczy nie tylko ekologii. Wyłudzanie pieniędzy to
          zjawisko znacznie szersze i daleko wykraczające poza organizacje ekologiczne.
          Myślę,że demokracja daje nam możliwość szukania najlepszych rozwiazań co nie
          znaczy ,że jest idealna i że rozwiązania które proponuje sa idealne.Również
          bardzo boleję ,że ruch ekologczny czsami mocno kuleje i wiążą się z nim ludzie
          którzy ekologię mają głęboko w nosie.No cóż takie życie.Cały czas mam jednak
          nadzieję,że to się zmieni.Wszyscy żyjemy tu i teraz i od nas zależy jaki świat
          zostawimy naszym dzieciom bez względu na to czy jesteśmy demokratami czy nie.
          Pozdrawiam
          • vampi_r Re: Ekolodzy ruszają do boju 01.08.05, 12:34
            Droga Zebonko.

            Kogo masz na myśli pisząc: "Również bardzo boleję ,że ruch ekologczny czasami
            mocno kuleje i wiążą się z nim ludzie którzy ekologię mają głęboko w nosie"?

            Jakie organizacje miałas na myśli?
            • h108 Re: Ekolodzy ruszają do boju 01.08.05, 12:52
              Pewnie te, ktore wycieraja sie ekologia po to, by poprawic swoj mocno nadwatlony image...
          • pan_pndzelek Re: Ekolodzy ruszają do boju 01.08.05, 22:24
            zebonka5 napisała:
            > Drogi Panie Pndzelku
            > Zauważyłam,że jest Pan szalenie radykalny w swoich poglądach.

            Droga Zebonko! To nieprawda, starzeję się i jestem coraz większym
            konformistą... ale mimo, że wzrok coraz mniej mi dopisuje pewne rzeczy widzę...
            i piszę o tym co widzę i piszę również o tym co myślę o tym co widzę...

            > Wyłudzanie pieniędzy to
            > zjawisko znacznie szersze i daleko wykraczające poza organizacje ekologiczne.

            To rzeczywiście święta prawda...

            > Myślę,że demokracja daje nam możliwość szukania najlepszych rozwiazań

            A ja myślę, że demokracja z samej swojej istoty (prawo głosu dla motłochu) nie
            daje najmniejszej szansy szukania "najlepszych" a choćby i nawet byle jakich
            rozwiązań... przynosi jedynie rozwiązania najgorsze... ktoś zrobił z niej
            fetysz, ktoś inny podał to do wiary jako dogmat (i nadal podaje), a reszta w to
            uwierzyła... beze mnie jednak...

            > Również
            > bardzo boleję ,że ruch ekologczny czsami mocno kuleje i wiążą się z nim
            > ludzie którzy ekologię mają głęboko w nosie.

            Ja nad tym akurat nie boleję (ale to za szeroki temat, by tu go rozwijać)...

            > Wszyscy żyjemy tu i teraz i od nas zależy jaki świat
            > zostawimy naszym dzieciom bez względu na to czy jesteśmy demokratami czy nie.
            > Pozdrawiam

            Zgadzam się i pozdrawiam...

            PS. Jezioro Torfy jest prześliczne... żaba zaś się nie otwiera...
            • zebonka5 Re: Ekolodzy ruszają do boju 02.08.05, 23:07
              pan_pndzelek napisał:

              > Droga Zebonko! To nieprawda, starzeję się i jestem coraz większym
              > konformistą... ale mimo, że wzrok coraz mniej mi dopisuje pewne rzeczy
              > widzę...
              > i piszę o tym co widzę i piszę również o tym co myślę o tym co widzę...

              Drogi Panie Pndzelku!
              Nie mogę jakoś uwierzyć,że jest Pan konformistą ale skoro Pan tak twierdzi to
              przyjmuję to do wiadomości

              > A ja myślę, że demokracja z samej swojej istoty (prawo głosu dla motłochu)
              nie
              > daje najmniejszej szansy szukania "najlepszych" a choćby i nawet byle jakich
              > rozwiązań... przynosi jedynie rozwiązania najgorsze... ktoś zrobił z niej
              > fetysz, ktoś inny podał to do wiary jako dogmat (i nadal podaje), a reszta w
              to
              >
              > uwierzyła... beze mnie jednak...

              Co innego w takim razie? Pytanie raczej retoryczne
              >
              > PS. Jezioro Torfy jest prześliczne... żaba zaś się nie otwiera...
              >
              Szkoda,że żaba się nie otwiera.Przyznam ,że nie wiem dlaczego bo mnie się
              otwiera.Widać,że wirtualny świat jest nieprzewidywalny zupełnie jak ten w realu.
              Pozdrawiam
              • grzegorz284 Re: Ekolodzy ruszają do boju 12.08.05, 00:14
                Żaba się nie otwiera bo została już dawno temu rozdeptana.

                NIE DLA OBWODNICY W WARSZAWIE !!!
            • Gość: zwykły obywatel Re: Ekolodzy ruszają do boju IP: *.crowley.pl 10.08.05, 11:29
              "> Wszyscy żyjemy tu i teraz i od nas zależy jaki świat
              > zostawimy naszym dzieciom bez względu na to czy jesteśmy demokratami czy nie.
              > Pozdrawiam

              Zgadzam się i pozdrawiam..."

              Pędzelek, czasem to coś dobrego też Ci się trafi...:)
              Tu akurat zgadza się, że organizacje ekologiczne często śmierdzą łapówkarstwem -
              patrz Złote Tarasy itp. Chudzi o to by zablokować jakąś inwestycję i wziąć w
              łapę. Przez takie przekręty niestety można stracić zaufanie do "ekologii"
              (wyświechtane słowo strasznie, boleję. A każdy z nas powinien być ekologiem -
              wiecie w jakim sensie) i gdy naprawę ktoś truje i niszczy środowisko, ignoruje
              się alarmy.
        • epiphany23 Re: Ekolodzy ruszają do boju 02.08.05, 15:49
          pan_pndzelek napisał:
          > 1. GreenPISS, który swego czasu na protesty "antyjądrowe" (i szereg innych
          > zresztą) otrzymywał pieniądze z Moskwy czy wręcz przez Kreml był sterowany. Kto
          >
          > brał pieniądze od komunistycznych zbrodniarzy NIE MA PRAWA BYTU.

          a jakieś dowody może? czy tak sobie bełkoczesz żeby pobełkotać?

          > 2. Stowarzyszenie Encefalopatia niejakiego Gzyry (tego co chciał pobić tresera
          > dzikich zwierząt z cyrku Zalewski a sam w efekcie dostał w tubę) nastawione na
          > dojenie NASZYCH pieniędzy z budżetu (czyli pospolitą kradzież) na swoje nikomu
          > niepotrzebne akcje.

          jakieś dowody na finansowanie Empatii z budżetu państwa, czy znowu bełkot uber
          alles?

          > 3. Zieloni 2004, autolanserskie stowarzyszonko Krystii Legierskiego,
          > nieudolnego knajpiarza mające być supportem w wyścigu do koryta po NASZE
          > pieniądze z budżetu (zów pospolita kradzież)...

          Zieloni 2004 są partią, w której Krystian Legierski jest członkiem i kandydatem
          do sejmu, a więc nie 'stowarzyszonko'. Nie mowiąc o tym, że nie jest ekologiem
          tylko prawnikiem i dzialaczem organizacji gejowsko-lesbijskich.
          A poza wszystkim 'nieudolny knajpiarz' rozwalił mnie na maksa :D

          > 4. Przyjazne Miasto wojnara, no tu chyba bez komentarza pozostawię sprawę...
          > tym bardziej, że sprawę to wojnar ma w prokuraturze i to nie jedną...

          a to akurat słusznie. Tylko, ze 'przyjazne miasto' ma ochotę na działalność
          polityczną zbliżoną programowo do LPRu. Może jednak poprzesz?

          pndzelku, nie raz wykazałeś się kompletnym oszolomstwem i zakręceniem. Ale żeby
          coś krytykować, to przynajmniej trzeba wiedzieć co się krytykuje. Nie wystarczą
          złe chęci.
          • Gość: stefan Re: Ekolodzy ruszają do boju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 23:41
            Pozwól kolego-żanko że skomentuje: to że ktos jest czlonkiem czegoś oraz
            kandydatem nie oznacza że to cos jest więcej warte niż zeszłodniowy kał.
            Krystian studiując prawo nie stał się przez to prawnikiem - tak jak
            uczestniczenie w wykładach Szyszkowskiej nie czyni cię rozumnym. I dalej -
            gdyby nie rozgłos wokół jego knajpy sprowokowany przez Gazetę Stołeczną nadal
            byłby to niszowy klub dla pedałów. A teraz jest to modny klub dla pedałów.
            Widocznie dziennikarki Gazet Stołecznej liczą wyłącznie na poklask u pedałów.
            Współczuję pedałom.
            • epiphany23 znowu belkot nie na temat... 03.08.05, 11:27
          • pan_pndzelek o "mądrej" epifanii 03.08.05, 11:55
            epiphany23 napisała:
            > [...]Krystian Legierski jest [...] prawnikiem

            Chciałaś napisać prawnUkiem chyba... prawnukiem mieszkańca Czarnego Lądu... bo
            prawnikiem to on nie jest... co najwyżej magistrem...

            > i dzialaczem organizacji gejowsko-lesbijskich.

            Z przewagą na na te lezbijskie? A to ci dopiero rekomendacja...

            > A poza wszystkim 'nieudolny knajpiarz' rozwalił mnie na maksa :D

            Tylko uważaj, żeby ci wątroba nie wyleciała...

            PS. Wiem, że dyskusja z głupimi podstarzałymi ci*pami jest pozbawiona sensu,
            dlatego nie będę dalej komentował...
            • epiphany23 Re: o "mądrej" epifanii 03.08.05, 18:50
              pan_pndzelek napisał:

              > PS. Wiem, że dyskusja z głupimi podstarzałymi ci*pami jest pozbawiona sensu,
              > dlatego nie będę dalej komentował...

              jasne. jedenastolatki są dla ciebie dobrym dyskutantem, bo przynajmniej poziomu
              nie zanizasz.

              a dalej czekam na cos na ksztalt dowodu w sprawie finansowania greenpeacu przez
              kgb, empatii przez budzet panstwa i odszczekanie twierdzenia, ze zieloni to
              stowarzyszonko, w dodatku krystiana legierskiego.
              • Gość: redchili Re: o "mądrej" epifanii IP: *.chello.pl 03.08.05, 20:30
                Epifanio droga!
                Z pędzelkiem się nie dyskutuje. Pędzelek wszystko wie lepiej. Szkoda nerwów i
                czasu na odpisywanie. Jest to biedny, chory człowiek i jako takiemu wypada mu
                tylko współczuć.

                Pozdrawiam :)
                • epiphany23 Re: o "mądrej" epifanii 03.08.05, 21:13
                  masz racje. ponioslo mnie :D

                  wiecej trolla nie karmie. niech zdechnie z glodu.
                  • pan_pndzelek Re: o "mądrej" epifanii 03.08.05, 21:45
                    epiphany23 napisała:
                    > wiecej trolla nie karmie. niech zdechnie z glodu.

                    To chociaż sama weź do buzi... żebyś ty z głodu nie zdechła przypadkiem...
                  • Gość: jaa_ga Re: o "mądrej" epifanii IP: *.acn.waw.pl 03.08.05, 22:48
                    Pan Pędzelek - trollem???
                    Toż to starszyzna tego forum, dziecino...
                    • Gość: redchili Re: o "mądrej" epifanii IP: *.chello.pl 03.08.05, 23:04
                      > Pan Pędzelek - trollem???
                      > Toż to starszyzna tego forum, dziecino...

                      A co ma jedno do drugiego? Trollem można być długo... Od początku internetu
                      istnieją... Staż nie ma tu znaczenia...
              • pan_pndzelek Re: o "mądrej" epifanii 03.08.05, 20:56
                epiphany23 napisała:
                > jasne. jedenastolatki są dla ciebie dobrym dyskutantem, bo przynajmniej
                > poziomu nie zanizasz.

                Dyskutantem dla mnie odpowiednim są MĄDRZY ludzie, niezależnie od wieku, płci a
                nawet rasy swojej... natomiast zjawiskiem najbardziej mnie irytującym są
                właśnie podstarzałe głupie ci*py, zupełnie takie jak ty, młodej jeszcze można
                wybaczyć, bo nadzieja jest, że kiedyś rozumu nabędzie... ty nie...

                > a dalej czekam na cos na ksztalt dowodu w sprawie finansowania greenpeacu
                przez
                > kgb, empatii przez budzet panstwa i odszczekanie twierdzenia, ze zieloni to
                > stowarzyszonko, w dodatku krystiana legierskiego.

                Greenpiss był finansowany przez ZSSR chcące powstrzymać program rozwoju
                nuklearnego (a przede wszystkim broni nuklearnej) Zachodu, mówi o tym wiele
                źródeł, w tym źródła z pierwszej ręki tzn. przewerbowani oficerowie GRU czy
                KGB... o lewackich korzeniach tych sprzedajnych "działaczy" świadczy choćby to
                co sceptyk przytoczył w swoim poście...

                Encefalopatia zasadza się na pieniądze budżetowe w formie finansowania
                swoich "programów", zapytaj Gzyrę czy nie składał aplikacji... chyba się nie
                wyprze...

                Potwierdzam, że "Zieloni 2004" to śmieszne stowarzyszonko koleżanki Legierskiej
                ksywa Czarna Madonna...
      • Gość: marc Re: Ekolodzy ruszają do boju IP: 85.219.142.* 01.08.05, 12:12
        > Panie Pędzelku.Świat nie jest ani tylko czarny ani tylko biały.

        a czego sie po nim spodziewales? prosty czlowiek zawsze bedzie wszystko
        upraszczal...
        • jszania Re: Ekolodzy ruszają do boju 01.08.05, 12:27
          a moze jedynie proste sprawy widzi prosto. i jak ktos kradnie to pisze o nim ze
          zlodziej, to nie jest specjalnie skomplikowane. jak masz jakis zastrzezenia
          merytoryczne do przesdstawionej przez niego listy zarzutow to pisz.
    • siskom_tak wspieramy ekologów. 01.08.05, 13:03
      SISKOM w swej działalności wielokrotnie współpracował z ekologami i tych
      ekologów wspierał.
      Wspieraliśmy i wspieramy aktywnie Eko Blizne-Groty i Dziki Wschód.
      Duchowo wspieramy CMOK.

      Wiemy doskonale, że są ekolodzy i "ekolodzy".

      Zdajemy też sobie sprawę, że poprzez działalnośc tych pseudo-, ci prawdziwi
      ekolodzy traktowani są powszechnie równiez jako oszołomy i ekoterroryści.

      Do jakiej grupy należy Greanpeace?
      Mamy mieszane uczucia.
      Jako organizacja światowa czyni zapewne wiele dobrego. W wydaniu polskim bywa
      różnie.

      SISKOM też jest za tym, by Via Baltica omijała tereny cenne przyrodniczo.
      I tu mówimy z Greanpeace wspólnym głosem.

      Jednak Greenpeace głownie idzie ramię w ramie z oszołomami pokroju Cesarskiej,
      czy Zielonych 2004, czyli z tymi, dla których liczy się tylko własna
      popularnosc, populizm i kampania przedwyborcza, a nie rzeczywiste dobro
      środowiska naturalnego.
      • h108 Re: wspieramy ekologów. 01.08.05, 21:25
        Oto odezwala sie wyrocznia, ktora ma moc oddzialenia ekologow dobrych od zlych
        (czyt. wygodnych od niewygodnych). Od tych dzialalnosci "dobrych" wyrocznia
        odcina kupony, a wszystkich "zlych" wrzuca do wora ze stemplem "pseudo".

        Poza tym 2 nicki w jednym watku - powszechne, ale nadal niesmaczne.
        • omar1 Re: wspieramy ekologów. 01.08.05, 22:15
          jak dzisiaj przeczytałem pewną ustawe ekologiczna,którą uchwalił sejm to
          zabrakło mi słow!

          Nic, tylko zawiadomienie do prokuratury.

          Skandal w biały dzień.
      • Gość: GREENPEACE Re: wspieramy ekologów. IP: *.crowley.pl 02.08.05, 15:04
        A kto ci takich bzdur naopowiadał? Właśnie od takich ludzi staramy się trzymać z
        daleka. Sorry, ale szlag mnie trafia gdy czytam takie fora. Nie po raz pierwszy
        widzę, że Greenpeace jest traktowany na równi z eko-oszołomami i
        eko-złodziejami. Musicie wiedzieć, że takie programy przeprowadzamy na całym
        świecie. Własnie po to by pozostać niezależnym, nie przyjmujemy pieniędzy od
        partii, organizacji, firm i korporacji. WSZYSTKIE!!!! pieniądze Greenpeace
        pochodzą z datków indywidualnych darczyńców. Na świecie jest ich ponad 3
        miliony. Nie musimy oszukiwać.
        Czekam na poważne argumenty.
        • sceptyk Pierdu, pierdu 02.08.05, 23:48
          Odwiedzilem polska strone Greenpeace'u. Po pierwsze, aktywnie uczestniczycie
          w "walce o pokoj". Skads to juz znam. Pax Sovietica.

          Nie chce mi sie dalej grzebac, ale pewno jeszcze popieracie 150 innych akcji
          nie zwiazanych z ochrona srodowiska lecz organizowanych przez ludzi milych wam
          politycznie (czyli lewactwo miedzynarodowe).

          Po drugie, na Waszej stronie, w sekcji Froum dyskusyjnego, wprowadziliscie nowe
          reguly, polegajace na tym, ze cenzurujecie wypowiedzi, banujecie nieprzyjaznych
          Wam dyskutantow, a pisac mozna jedynie po uzyskaniu specjalnego kodu.

          Ciekawe czemu tutaj napisales powyzszy post nie logujac sie nawet. Podwojne
          standardy. W sumie lewactwo pomieszane z dziadostwem. Pocaluj mnie w chomika.
    • sceptyk Nasi ekolodzy to 02.08.05, 00:21
      pedaly. Przynajmniej politycznie. Olewac ich!
      • vampi_r Re: Nasi ekolodzy to 02.08.05, 14:17
        Czy masz na myśli zwłaszcza Zielonych 2004?
        • jaa_ga Re: Nasi ekolodzy to 02.08.05, 17:51
          Szczególnie Dariusza Szweda, z którym mieliśmy wątpliwą przyjemność uczestniczyć
          w różnych debatach o infrastrukturze drogowej...żenada
          • Gość: Obcy Re: Nasi ekolodzy to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 19:35
            Serdeczne pozdrowienia dla pana_pndzeleka.
            Jest w tym nieszczęśliwym kraju Ministerstwo Ochrony Środowiska i wystarczy.
            Z mojego zasiłku dla bezrobotnych jest pobierany podatek na tę instytucję -
            niech robi swoje, nie dublujmy władzy (każdy problem można rozwiązać przy
            pomocy instytucji do tego powołanych i opłacanych przez stado podatkowe, a jak
            ktoś twierdzi że nie to niech bierze pałę i idzie pod sejm - górnicy dowiedli
            że to jedyna droga).
            Absolutnie nie mam zaufania do ludzi którzy twierdzą że robią coś
            bezinteresownie dla mojego dobra - za stary jestem na takie dyrdymały.
            • Gość: moon of the cheese Re: Nasi ekolodzy to IP: *.chello.pl 03.08.05, 20:27
              No, to ześ pojechał koleś - komuch i socjał pełną gębą :D:D:D

              Państwo zrobi, władza się zaopiekuje, a rząd do snu utuli. Miłych snów :D
              • Gość: jaa_ga Re: Nasi ekolodzy to IP: *.acn.waw.pl 03.08.05, 22:41
                hmm..dziwne...
                zupełnie inaczej odebrałam post obcego...
                • Gość: redchili Re: Nasi ekolodzy to IP: *.chello.pl 03.08.05, 23:07
                  odebrać go można jednoznacznie tylko i wyłącznie. W niechęci do Green-piców
                  zagalopował się o wiele za daleko w lewacką krainę. Trzeba myśleć, a nie
                  zapluwać się...
    • Gość: sati Re: Ekolodzy ruszają do boju IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.08.05, 21:51
      oto ciekawostka!!!!!. Negujesz wogóle sens istnienia ekologów, czy
      promujesz tych jedynie słusznych z siskomu ???


      Czy w koncu najałeś sie jako "pożyteczny idiota" ? I dołączysz do tych
      vampirów ,jag, tarantul i innych zwierzaków ? Pewnie nie miałes na wakacje.
      Ale pamietaj ,pedzel , można się sprzedać tylko raz. Własnie to zrobiłeś.
      wziąłeś jakąś kasę? Nie za marną ,biorąc pod uwagę wielkość twego intelektu?
      Sprzedac się można tylko raz -potem zostajesz sikomem.

      Powodzenia pendzel.
      • pan_pndzelek Re: Ekolodzy ruszają do boju 03.08.05, 22:06
        Gość portalu: sati napisał(a):
        > Czy w koncu najałeś sie jako "pożyteczny idiota" ? I dołączysz do tych
        > vampirów ,jag, tarantul i innych zwierzaków ?

        Sekunduję im od samego początku... po raz pierwszy widzę stowarzyszenie,
        którego nie założyła banda frustratów i osłów jak te Somsiedzkie Załuski z
        Okęcia czy złodziei jak Wojnary z Przyjaznego Miasta... po raz pierwszy widzę
        stowarzyszenie ludzi zadowolonych, jak mniemam z życia, i nie protestujących
        PRZECIWKO czemuś a (jeśli można użyć takiego sformułowania) protestujących ZA
        czymś... to mi zaimponowało... a przedstawione powyżej z takim lekceważeniem
        osoby uważam za dobre towarzystwo...

        > Pewnie nie miałes na wakacje.

        Tak jest. Brakuje mi na wakacje... czasu mi brakuje, podarujesz mi go?

        > Ale pamietaj ,pedzel , można się sprzedać tylko raz.

        No to się sprzedałem i po ptokach...

        > Sprzedac się można tylko raz -potem zostajesz sikomem.

        No to w takim razie jestem "sikomem" (cokolwiek by to nie oznaczało).

        > Powodzenia pendzel.

        A dziękuję, dziękuję...

        PS. Chciałem tylko zapytać od jak dawna tu pisujesz, że z taką troską mnie
        zagadnąłeś i tak się o moją sprzedaż martwisz? Bo jakoś nick "sati" specjalnie
        w pamięć mi się nie wrył... już raczej ten "aster-aster" pamiętam ale jako
        skończonego jełopa...
        • vampi_r Re: Ekolodzy ruszają do boju 04.08.05, 11:22
          Dziękujemy Pndzelku.

          SISKOM protestuje przeciw protestom. Między innymi. Ale głownie ma ambicje
          bycia czymś w rodzaju katalizatora pomiędzy wszelkiej maści urzędami, a
          społeczeństwem. Dlatego zbieramy wszystkie informacje, mapy, dokumenty i
          opracowania na temat nowych tras w Warszawie i okolicy, które natychmiast
          prezentujemy na naszej stronie internetowej.

          Chcielibyśmy głównie pełnić rolę informacyjną. Niestety w Warszawie działa masa
          srowarzyszeń pseudoekologicznych, których celem jest dezinformacja i
          podburzanie społeczeństwa, jedynie w imię własnuch korzyści, czy zdobycia
          popularności. Dlatego też musimy toczyć boje z takimi osobami, jak Szulc,
          Cesarska, Zieloni 2004.
          Tym co protestują jedynie dla samych protestów, nasza działalność jest nie w
          smak. Stąd i ataki personalne, zupełnie pozbawione argumentów merytorycznych.
          Pseudoekolodzy po prostu nas się boją.
          Wiemy jednak, że rzesze warszawiaków nas kochają.

          Zarówno nienawiść jaką darzą nas pseudoekolodzy, jak i wyrazy sympatii ze
          strony warszawiaków są dla nas niezwykłym bodźcem.

          A wyrazy Twojej symatii, Panie Pndzelku, są dla nas szczególne.
          Nie we wszystkim z Tobą się zgadzamy, a raz nawet poważnie się z Tobą ściąłem,
          ale wszak każdy ma prawo do własnych poglądów.
          A to, że jesteś osobowościa najbardziej wyrazistą i najbardziej rozpoznawalną
          na tym forum powoduje, że wyrazy Twojego poparcia bardzo nobilitują cały SISKOM.

          Podziękowania.

          PS. Może kiedyś uda się nam namówić Cię na wspólne piwo.
          • Gość: szoppracz Re: Ekolodzy ruszają do boju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 16:36
            No i sytuacja zaczyna się klarować.
            Auto-entuzjaści w osobach czwórki z Siskomu ręka w rękę z pędzelkiem wytaczają
            wojnę ekologom, pseudoekologom i siewcom dezinformacji. Metody: sianie kontr-
            dezinformacji, pomówienia i wulgarne słowa, z czego pędzel słynie.
            Pozostaje postawic pytanie: z czego utrzymuje się wyżej wymienione towarzystwo,
            tj. czwórca z siskomu oraz pędzelek? Czy na pewno rozrabiają na róznych forach
            internetowych wyłącznie z prywatnego komputera i w czasie wolnym od pracy?
            Ileż to podatków płaci wyżej wymienione towarzystwo, żeby miało prawo
            wypowiadać się autorytatywnie o tym, kogo będzie się finansować z dotacji
            państwowych?
            Kto upoważnił wyżej wymienione towarzystwo do wystawiania etykietek
            organizacjom w rodzaju Greenpeace'u czy klubom w rodzaju Le Madame? W kwestii
            formalnej: na temat poziomu artystycznego przedstawień i smaku potraw prosze
            bardzo, byle bez inwektyw; ale na temat powiązań politycznych i prawidłowości
            finansowania gadanie bez dowodów to normalne pomówienie. A jak macie dowody -
            to prosze do prokuratora albo do ABW.
            • vampi_r Re: Ekolodzy ruszają do boju 04.08.05, 16:47
              No tak. Typowy oszołom wpisał się powyżej.

              W kwestii formalnej - w SISKOM jest wiecej, niż 4 osoby. Ale Tobie wszytko
              jedno, bo i tak tylko do 4 możesz umiesz zliczyć.
          • pan_pndzelek Re: Ekolodzy ruszają do boju 04.08.05, 20:18
            vampi_r napisał:
            > Nie we wszystkim z Tobą się zgadzamy, a raz nawet poważnie się z Tobą
            > ściąłem, ale wszak każdy ma prawo do własnych poglądów.

            Wtedy, w tamtym konkretnym przypadku, nie o poglądy chodziło a o to, że
            ewidentnie wykazałem się chamstwem w stosunku do Ciebie... przeprosiłem, bo
            widziałem co narobiłem (poniewczasie bo poniewczasie, w sumie dalej mi wstyd),
            nie wykluczam, że w innych sprawach się różnimy poglądami ale mi to nie
            przeszkadza jakby...

            > PS. Może kiedyś uda się nam namówić Cię na wspólne piwo.

            Ja zawsze chętny (jeśli tam i wódka będzie)... jeśli będziecie się zmawiać
            dajcie znać...

            Pozdrawiam całą załogę SISKOM-u
            • h108 Re: Ekolodzy ruszają do boju 05.08.05, 12:20
              Wyglada to na zareczyny. Ktos juz kiedys powiedzial, ze Pendzlowi potrzebny jest silny partner.

              Mysle oczywiscie o organizacji, nie o personaliach ;-P
            • vampi_r Re: Ekolodzy ruszają do boju 05.08.05, 13:16
              pan_pndzelek napisał:

              > > PS. Może kiedyś uda się nam namówić Cię na wspólne piwo.
              >
              > Ja zawsze chętny (jeśli tam i wódka będzie)... jeśli będziecie się zmawiać
              > dajcie znać...

              Hyhy... chyba szybko znajdziemy wspólny język...
              Damy Ci znać kiedy i gdzie następne spotkanie SISKOM.
              I odpowiednio wcześniej zarezerwujemy miejsca w penjonacie na Kolskiej.
          • Gość: redchili Re: Ekolodzy ruszają do boju IP: *.chello.pl 04.08.05, 20:53
            Jak zrozumiałem, zajmujecie się jednym wycinkiem tzw. ekologii czyli właśnie
            trasami szbkiego ruchu. No i bardzo dobrze.
            Ale z drugiej strony, problematyka "ekologiczna" to nie tylko drogi i dojazdy.
            Nawet nie przede wszystkim. Nie wiem, być moze jestem zdezinformowany, ale
            wygląda na to, że poza SISKOMem nie ma innej organizacji godnej zaufania,
            wszystkie pozostałe powołujace się na ekologię to rozrabiacy i hochsztaplerzy.
            Jeżeli się mylę, prosiłbym o wskazanie organizacji godnych zaufania. Nie siedzę
            zbyt mocno w tej tematyce, a chyba warto wiedzieć, żeby nie dać się naciągnąć...
            No, chyba, że takich nie ma... Ale to też wolałbym wiedzieć...
            Pozdrawiam
            • vampi_r Re: Ekolodzy ruszają do boju 05.08.05, 13:13
              Małe sprostowanie.
              SISKOM nie jest organizacją ekologiczną, choć z ekologią wiele ma wspólnego.
              Wszak budowa nowych tras poprzedzona jest wnikliwymi badaniami ich wpływu na
              środowisko oraz na to środowisko wpływa korzystnie (płynnośc ruchu ma kolosalne
              znaczenie dla jakości powietrza w Warszawie). Drogowcy też są obecnie uczeni,
              jak minimalizoważ negatywne skutki od tras samochodowych.

              Prawdziwy ekolog powinien mieć wykształcenie kierunkowe (np. biolog, ochrona
              środowiska) lub przynajmniej mieć w tym kierunku prawdziwe zainteresowania i
              pasję. Nikt w SISKOM takiego wykształcenia nie ma.
              Nota bene nikt nie ma ani takiego wykształcenia, ani pasji w organizacjach,
              które w swej nazwie mają "ekologiczny", "zielony", czy "przeciw degradacji", a
              mimo to ich członkowie powszechnie podają sie za ekologów.

              Pani Danuta Cesarska na przykład to grafik i zielonego pojęcia nie ma na
              przykład o gatunkach ptaków żyjących w MPK, czy czymkolwiek innym związanym z
              szeroko rozumianym środowiskiem.

              Pod względem ochrony środowiska jesteśmy wiec zapewne lepiej przygotowani do
              merytorycznej dyskusji, niż niejeden podajacy się za ekologa. Tym bardziej, że
              w każdej chwili możemy poprzec się profesjonalistami w tej dziedzinie.

              Ale SISKOM to nie organizacja ekologiczna. Inaczej nazywalibyśmy się EKO-
              SISKOM..... ;-)=
              • h108 Re: Ekolodzy ruszają do boju 05.08.05, 15:08
                Wskaz mi ugrupowanie majace w nazwie "przeciw degradacji", ktorego czlonkowie "powszechnie podaja
                sie za ekologow".
              • Gość: bassPL Re: Ekolodzy ruszają do boju IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 15:16
                Niedługo dowiemy sie od Siskomu że przy trasach trzeba stawiać sanatoria dla
                asmatyków ...
                • h108 Re: Ekolodzy ruszają do boju 05.08.05, 15:25
                  ... bo szkoly juz przy przyszlych trasach stoja. Jak ta na Bemowie.
                  • pan_pndzelek Koleżanka H108 jak radziecka propaganda... 05.08.05, 17:19
                    h108 napisała:
                    > ... bo szkoly juz przy przyszlych trasach stoja. Jak ta na Bemowie.

                    Koleżanka H108 jak radziecka propaganda jest prawdomówna i całkiem całkowicie
                    NIE MIJA SIĘ z prawdą... sformułowanie "przy przyszłych trasach" każe rozumieć,
                    że szkoły te stawiano na kwiecistych łąkach opodal grzybnych kniei a teraz źli
                    ludzie chcą tam trasy pobudować, żeby dzieciaczkom szkodzić... a prawda jest
                    taka, że o ile się orientuję w części bielańsko-bemowskiej warszawy te trasy
                    były wytyczone od dobrych trzydziestu kilku (jeśli nie więcej) lat... więc
                    pretensje wypadałoby mieć raczej do budowniczych szkół a nie dróg...
                    • jaa_ga Re: Koleżanka H108 jak radziecka propaganda... 05.08.05, 17:52
                      Byłabym ostrożna, Pędzelku...
                      H108 - to niekoronowana królowa przeciwników Obwodnicy Miejskiej,
                      a walczyć potrafi, jak lwica he he
                      Szczególnie o te kilka budynków na skraju Chomiczówki,
                      które była zasiedliła, na mapy z rezerwami komunikacyjnymi
                      pierwej nie spojrzawszy.
                      Ale wiesz, jak to jest? A nuż się uda sąsiadom pod okna przepchnąć,
                      jak się stowarzyszenie założy i dumnie
                      "Chomiczówka (cała he he) przeciw degradacji" nazwie?
                      Nie takie cuda się zdarzały w końcu, no nie?
                      • vampi_r Re: Koleżanka H108 jak radziecka propaganda... 05.08.05, 18:18
                        jaa_ga napisała:

                        > Byłabym ostrożna, Pędzelku...
                        > H108 - to niekoronowana królowa przeciwników Obwodnicy Miejskiej,
                        > a walczyć potrafi, jak lwica he he

                        Nie zgodzę się z Tobą Jaa_go.
                        To koronowana królowa. Sama się koronowała.
                        I to znią i GDDKiA i Ratusz i SISKOM ma zawierać wszelkie kompromisy co do
                        zbudowania (lub niezbudowania) tras w Warszawie.
                        • jaa_ga Re: Koleżanka H108 jak radziecka propaganda... 05.08.05, 18:24
                          Przyznam że dyskusja Pędzelka z H108
                          mogłaby być hitem forum he he
                          Tylko czy dadzą się namówić?
                          Może oddalmy się, vampi_rze i poczekajmy
                          na rozwój sytuacji, co?
                          :)
                          • h108 Re: Koleżanka H108 jak radziecka propaganda... 05.08.05, 19:39
                            :-)))

                            Ale ja Pendzla w pewnym sensie cenie. Zdziwieni? Troche moze za latwo mu wejsc
                            tu i owdzie, nie jest na to odporny. Nie mam wiec zamiaru zwiedzac pendzlowego
                            "tu" a zwlaszcza "owdzie", ale nie bede tez wdawac sie z nim w dyskusje, bo te
                            zbyt czesto sa zakonczone znaczkiem [...].
                            • pan_pndzelek Re: Koleżanka H108 jak radziecka propaganda... 06.08.05, 10:01
                              Hmmm... i cóż mam począć z powyższą wypowiedzią Żabonki?
                              • pan_pndzelek Re: Koleżanka H108 jak radziecka propaganda... 06.08.05, 20:26
                                Coś mnie chyba zaćmiło kiedy pisałem powyższy post... o Żabonce myślałem... a
                                to tylko h108...
                                • h108 Re: Koleżanka H108 jak radziecka propaganda... 08.08.05, 17:18
                                  :D

                                  Pendzel, mysl co chcesz a ja zdania o Tobie nie zmienie.
                                  Gdybys jednak postanowil mnie nie lubic to dodam, ze jestem paskudna i mam druty na zebach :-)#
                    • h108 Kolega Pendzel jak Andrzej Lepper... 05.08.05, 19:30
                      ...zna tylko "konkrety ogolne".

                      Racja Pendzel. Tyle ze istnienie szkoly czy osiedli to juz niestety fakt. A
                      trasy jeszcze nie. Co latwiej zmienic? Fakty czy plany?
                      • jaa_ga Re: Kolega Pendzel jak Andrzej Lepper... 05.08.05, 22:56
                        W tym przypadku metoda "kto pierwszy - ten lepszy"
                        nie ma, na szczęście, zastosowania,
                        a powiem więcej: jest naruszeniem reguł gry przez jedną ze stron,
                        w tym przypadku - developerów, nieinformujących nabywców lokali
                        o tychże komunikacyjnych rezerwach. Dura lex - sed lex.
                        • vampi_r Re: Koleżanka H108 jak Renata Beger... 06.08.05, 16:01
                          ... zapomniała napoisać, że trasa będzie 100m od tej szkoły i będzie w tunelu, a szkoła położona jest również w odleglosci 100 m od niezwykle ruchliwych Powstańców Śląskich.

                          PS. odległości szacunkowe, nie latałem z miarką. Proszę wiec o odpowiednie skorygowanie.
                          • pan_pndzelek He, he a więc jednak h108 to taka EkoPravda n/t 06.08.05, 20:28

                            • h108 Re: He, he a więc jednak h108 to taka EkoPravda n 08.08.05, 17:13
                              No raczej nie "eko-", chyba ze liczy sie kolko biologiczne w liceum ;-)

                              Jestem zwyklym mieszkancem osiedla zwanego Chomiczowka, ktore obecnie ma niemaly klopot z
                              planowanymi na niej wezlami trasy S7. Klopot ten jest i moim udzialem. Za to znam paru ekologow,
                              niektorzy wymienieni zostali juz w tym watku i w kontakcie bezposrednim nie wygladaja na ludzi
                              zyjacych z lapowek. Pomijam casus Przyjaznego Miasta, bo to granda i wstyd.

                              Uwazam jednak, ze siskom jako nie majacy nic z ekologia wspolnego nie ma prawa do bycia instytucja
                              spolecznego zaufania i ferowania wyrokow na temat "dobrych" czy "zlych" ekologow. Dla nich istnieja
                              tylko ci wygodni i niewygodni. Ci wygodni mieszkaja daleko i zajmuja sie protestami, ktore nie budza
                              zadnych watpliwosci co do slusznosci (jak Rospuda). Ci niewygodni mieszkaja w Warszawie.
                              • pan_pndzelek Re: He, he a więc jednak h108 to taka EkoPravda n 08.08.05, 19:53
                                h108 napisała:
                                > Uwazam jednak, ze siskom jako nie majacy nic z ekologia wspolnego nie ma
                                prawa do bycia instytucja
                                > spolecznego zaufania i ferowania wyrokow na temat "dobrych" czy "zlych"
                                > ekologow.

                                A ty to prawo masz? He, he...

                                > Dla nich istnieja
                                > tylko ci wygodni i niewygodni. Ci wygodni mieszkaja daleko i zajmuja sie
                                > protestami, ktore nie budza zadnych watpliwosci co do slusznosci (jak
                                > Rospuda).

                                Rzecz ma się w ten sposób moja droga, że Rospuda jest ze wszechmiar godna
                                obrony i ochrony przed inwazją dróg przelotowych, Chomiczówka zaś niekoniecznie
                                jakby...

                                Zwierzęta kiedy poprowadzi im się drogę przez siedlisko wyprowadzą się lub
                                przestaną rozmnażać... mieszkańcy Chomiczówki zaś, idę o zakład, pozostaną i
                                będą się nadal króliczyć w swych szarych blokach...

                                Czujesz różnicę? To po co gadać...
                                • h108 Re: He, he a więc jednak h108 to taka EkoPravda n 09.08.05, 11:32
                                  > A ty to prawo masz? He, he...

                                  Nie, ale ja tego nie robie.

                                  > Rzecz ma się w ten sposób moja droga, że Rospuda jest ze wszechmiar godna
                                  > obrony i ochrony przed inwazją dróg przelotowych, Chomiczówka zaś niekoniecznie
                                  >
                                  > jakby...

                                  Rzecz w tym, ze nie o tym troche bylo. Bo nikt slusznosci walki o Rospude nie kwestionuje, a tym
                                  bardziej o Chomiczowke ;-) Bylo zas o tym, ze latwo odcinac kupony cudzych protestow, zwlaszcza
                                  jesli sa to protesty wiecej niz dalekie.

                                  > Zwierzęta kiedy poprowadzi im się drogę przez siedlisko wyprowadzą się lub
                                  > przestaną rozmnażać... mieszkańcy Chomiczówki zaś, idę o zakład, pozostaną i
                                  > będą się nadal króliczyć w swych szarych blokach...

                                  No wlasnie. Mieszkancy pozostana, bo wyniesc sie nie maja dokad. Czy przestana sie rozmnazac - tego
                                  nie wiem, hehe. Zwierzeta maja przynajmniej jakis wybor. My - raczej zadnego.

                                  Czujesz roznice?
                              • koszatek Re: He, he a więc jednak h108 to taka EkoPravda n 09.08.05, 01:36
                                h108, a mnie jedna rzecz fascynuje w tym stowarzyszeniu protestujących z zachodniego skraju Chomiczówki:
                                - jak to się właściwie stało, że tylu obrotnych i aktywnych ludzi popełniło tak niewybaczalny błąd i kupiło mieszkania tuż przy planowanej od dawna trasie ?
                                • h108 Re: He, he a więc jednak h108 to taka EkoPravda n 09.08.05, 11:25
                                  W Stowarzyszeniu sa ludzie z calej Chomiczowki. Wiesz o tym, bo juz kiedys przepraszales za swoje
                                  "mylne wrazenie", ze protestujacy sa tylko z nowych blokow. Na listach przeciw S7 sa setki podpisow
                                  ludzi z calego osiedla i tez zdajesz sobie z tego sprawe. Jesli sugerujesz zas, ze mieszkancy nowych
                                  blokow WSZYSCY swiadomie kupowali mieszkania, to prosze udowodnij to.

                                  Inaczej zapytam co taki wygadany i obrotny chlopiec robi w takiej organizacji. Oczywiscie zupelnie
                                  bezinteresownie.
                                  • pan_pndzelek Re: He, he a więc jednak h108 to taka EkoPravda n 09.08.05, 11:47
                                    Zdaje się, że nie zrozumiałaś postu, na który odpowiadasz... nie chodziło o
                                    mieszkańców "nowych bloków" a o wszystkich, wszak kiedy stawiano i
                                    zasiedlano "stare bloki" to trasa już była wyznaczona...
                                  • vampi_r Re: He, he a więc jednak h108 to taka EkoPravda n 09.08.05, 11:50
                                    Ależ oczywiście, że w zarządzie są niemal wyłącznie mieszkańcy nowych bloków.
                                    A napewno Pan Prezes.

                                    Kupując mieszkanie normalną rzeczą jest, że developera, czy spółdzielnię się
                                    sprawdza. Nie wyobrażam sobie inwestowania kilkuset tysięcy złotych bez
                                    poproszenia budującego o cos takiego jak POZWOLENIE NA BUDOWĘ.
                                    A dokument taki jest wymagany w przypadku, gdy bierze się kredyt bankowy.

                                    Prosze więc, by szanowny zarząd stowarzyszenia poczytał co ma napisane w
                                    dokumentach, które otrzymał zapewne od developera przed podpisaniem umowy
                                    przedwstępnej. Jeśli w pozwoleniu na budowę, czy innych dokumentach
                                    lokaliazcyjnych nie stoi nic o planowanych trasach, to jest podstawa do
                                    wszczęcia postępowania sądowego wobec developera, spółdzielni, czy nawet władz
                                    dzielnicy bielany.

                                    Jeśli ktoś kupując mieszkanie nie żadał wszelkich dokumentów od developera, to
                                    postąpił mniej wiecj tak samo, jakby kupował samochód na giełdzie, a nie
                                    poprosił sprzedającego o dowód rejestracyjny, czy kartę wozu, a potem dziwił
                                    się że samochód kradziony.

                                    A jeśli takie dokumenty macie, a ich nie czytaliście, to....
                                    "Nic nie wiedzieliśmy o trasach. Nie czytalismy dokumentów, jakie dał
                                    developer, a jak mówił o trasach, to zatykaliśmy uszy".

                                    W taką niefrasobliwość aż trudno uwierzyć.

                                    A co do rzekomego poparcie innych mieszkanców z pozostałej Chomiczówki -
                                    oszukujecie ich i tyle. Wmawiacie zupełną nieprawdę, pokazujecie nieaktualne
                                    mapy. Ale niedługo wszyscy się dowiedzą, jaka jest prawda i o czyje interesy
                                    tak naprawdę dba stowarzyszenie, co w swej nazwie ma nazwę osiedla i coś o
                                    degradacji.
                                    • h108 Re: He, he a więc jednak h108 to taka EkoPravda n 10.08.05, 10:30
                                      >>>Ależ oczywiście, że w zarządzie są niemal wyłącznie mieszkańcy nowych bloków.
                                      > A napewno Pan Prezes.<<<

                                      I kto jeszcze z tych 5 osob mieszka w nowych blokach? Moze pochwalisz sie swoja wiedza... Strzelaj.
                                      Ilu?
                                      Poza tym nie wspomne, ze najpierw piszesz o Stowarzyszeniu (calym), potem o zarzadzie a na koncu o
                                      Prezesie. To jak wyciaganie wnioskow co do calej wiodacej polskiej gazety na podstawie domniemanej
                                      narodowosci jej lidera. Naciagane i paskudne insynuacje.

                                      Pytalam Cie jakie Stowarzyszenie ekologiczne w Polsce ma w nazwie "przeciw degradacji". Nie
                                      doczekalam sie odpowiedzi.

                                      >>>A co do rzekomego poparcie innych mieszkanców z pozostałej Chomiczówki -
                                      > oszukujecie ich i tyle. Wmawiacie zupełną nieprawdę, pokazujecie nieaktualne
                                      > mapy. Ale niedługo wszyscy się dowiedzą, jaka jest prawda i o czyje interesy
                                      > tak naprawdę dba stowarzyszenie, co w swej nazwie ma nazwę osiedla i coś o
                                      > degradacji. <<<

                                      Na kursach socjotechniki nie uczyli Cie, ze najlepszym sposobem zachecenia jest zakazywanie? Jak
                                      bardzo musi Cie bolec urazona duma, ze nie pamietasz o takich podstawach? Jak na razie z Twoich
                                      dzialan niewiele wyszlo, bo wystepowales z pozycji sily. Na podstawie jakich argumentow czy
                                      znajomosci? Nie wiem. Ale wiem i widzialam na Widawskiej, ze jest to szalenie zawodna taktyka. Probuj
                                      dalej.
                                  • pan_pndzelek Re: He, he a więc jednak h108 to taka EkoPravda n 09.08.05, 11:52
                                    Zdaje się, że nie zrozumiałaś postu, na który odpowiadasz... nie chodziło o
                                    mieszkańców "nowych bloków" a o wszystkich, wszak kiedy stawiano i
                                    zasiedlano "stare bloki" to trasa już była wyznaczona...
                                    • h108 Re: He, he a więc jednak h108 to taka EkoPravda n 10.08.05, 10:31
                                      Ci tez zostana. I raczej nie maja alternatywy. Poza tym sa jeszcze osoby mieszkajace tu wczesniej niz byly
                                      planowane rezerwy. Ich tez trzeba brac pod uwage.
                          • h108 Re: Koleżanka H108 jak Renata Beger... 08.08.05, 17:28
                            Tia. Mam q*wiki w oczach i nie widze, gdzie sie bedzie ten tunel zaczynal. No i 100m to przeciez
                            okropnie duzo. A ruch na Powstancow i na S7 jest porownywalny, tak?
                        • h108 Re: Kolega Pendzel jak Andrzej Lepper... 08.08.05, 17:26
                          Skoro tak sadzisz to czemu byl taki placz przy wprowadzaniu noweli do ustawy o ochronie srodowiska?
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23704&w=25229433&a=25233101
                          Dura lex, sed lex...
                • vampi_r Re: Ekolodzy ruszają do boju 05.08.05, 16:12
                  Gość portalu: bassPL napisał(a):

                  > Niedługo dowiemy sie od Siskomu że przy trasach trzeba stawiać sanatoria dla
                  > asmatyków ...

                  Nie. Dowiesz się natomiast, że ci, którzy mają w nazwie "Zielony",
                  czy "Ekologiczny" prezentują własnie takie poglądy, że trasy szybkiego ruchu
                  należy budowac przy sanatoriach.
                  Przypominam Ci, że jednym z genialnych pomysłow pseudoekologów jest budowanie
                  POW przez Konstancin pomiędzy Ogrodem Boatnicznym, a Prakiem Zdrojowym.

                  Poza tym, nie chcesz nowych tras, to zrób coś, by ludzie przestali tak masowo
                  kupowac samochody i nimi jeździć. A wzrost zmotoryzowania spoleczenstwa plus
                  totalny brak nowych inwestycji drogowych, to własnie korki, spaliny i zatrute
                  powietrze nie tylko w centrum miasta, ale i na jego peryferiach.
                  Zanieczyszczenie pyłem zawieszonym PM 10 przekroczyło wartości dopuszczalne i
                  na Ursynowie i na Bemowie i na Chomiczówce (poza tym, że w centrum miasta).
                  I tu jakoś nikt problemu nie widzi. Prosze wiec zmierzyć, jaki jest stan
                  powietrza wokół tej szkoły na Bemowie o której wspomina h108.

                  Budowa nowych tras, wysokiej klasy, spowoduje właśnie spadek zanieczyszczenia
                  powietrza w stolicy i na jej peryferiach.

                  Każdy myślący człowiek to rozumie. A wy jakoś nie.
                  • h108 Re: Ekolodzy ruszają do boju 05.08.05, 16:14
                    Spowodowaloby, gdyby dla transportu ciezkiego byla zaplanowana obwodnica. A nie bedzie. Tylko
                    prosze nie wracajmy do tematu 50-tki przez Grojec. Tej z krowami.

                    To co z tymi ekologami "przeciw degradacji"?
                    • koszatek Argumenty 'ekologów' 05.08.05, 17:05
                      Niestety obwodnica dla tranzytu ciężkiego nie rozwiąże problemów wewnątrzwarszawskich. Są to po prostu dwie odrębne sprawy.
                      I to jest jeden z powodów, dla których totalnie nie ufam większości osób nazywających się ekologami. Nader częste jest skupianie się na jakimś wybranym, cząstkowym aspekcie sprawy i powtarzanie go w kółko jak jakiejś mantry, bez próby szerszego spojrzenia na sprawę. Tak właśnie jest z tą autostradową obwodnicą pozamiejską dla Warszawy, tak jest z protestami przeciw różnym nowoczesnym spalarniom i oczyszczalniom.
                  • zebonka5 Re: Ekolodzy ruszają do boju 05.08.05, 18:58
                    vampi_r napisał
                    > Przypominam Ci, że jednym z genialnych pomysłow pseudoekologów jest budowanie
                    > POW przez Konstancin pomiędzy Ogrodem Boatnicznym, a Prakiem Zdrojowy

                    Ja właśnie jestem jednym z takich pseudoekologów.Mieszkam niedaleko jez.Torfy
                    położonego 100m od planownej POW.
                    To co teraz napiszę jest moim prywatnym zdaniem.Pogodziłam sie już z planowanym
                    przebiegiem POW ale nigdy nie przyznam racji komuś kto twierdzi,że jez.Torfy i
                    północna częśc MPK nie zasługują na ochronę.Od wielu lat był tutaj planowany
                    rezerwat.Nie udało się go jednak stworzyć.Trudno tak bywa,złożyło się na to
                    wiele przyczyn.Jedna z nich jest taka , że jez.Torfy jest w rękach prywatnych
                    co bardzo wszystko utrudnia.
                    Piszesz Vampirze, że pseudoekolodzy chcieli poprowadzić POW pomiędzy
                    Konstancinem a Ogrodem Botanicznym.To prawda były takie pomysły.Ze względu na
                    wrtość przyrodniczą uważm, że nie gorsze niż poprowadzenie jej w obecnym
                    kształcie koło jez.Torfy.
                    Pomysły te już dawno zostały zarzucone. POW powstanie i będzie przebiegać tak
                    jak miało być a między Parkiem Zdrojowym a Ogrodem Botanicznym będzie inna
                    lokalna trasa -coś jak droga zbiorcza i to nie jest już pomysł
                    pseudoekologów.Proszę Cię tylko o jedno nie pisz, że jez.Torfy nie zsługuje na
                    uwagę choćby pseudoekologów.Zasługuje tak samo jak Park Zdrojowy i Ogród
                    Botaniczny ma tylko troche mniej szczęścia ale to już zupełnie inna historia
                    • vampi_r Re: Ekolodzy ruszają do boju 05.08.05, 19:44
                      Zebonko.

                      Nie zaliczam Ciebie do grona pseudoekologów.
                      Pseudoekolog to taki ktoś, kto podaje się publicznie za ekologa, a tak naprawdę
                      pojęcia nie ma o środowisku. Ty nigdy nie nazywałas siebie ekologiem.
                      Ty bronisz swojego domu, ciszy i spokoju przed trasą. Chcesz mieszkać wśród
                      drzew i śpiewu ptaków. Chcesz chodzić nad Jez. Torfy na spacery i cieszyć się
                      nim.

                      Na ochronę załuguje każdy skrawek zieleni i każdy zbiornik wodny.

                      I ja nigdy nie pisałem, że Jez. Torfy na ochronę nie zasługuje.
                      Pisałem natomiast, że trasa MUSI gdzieś zostać zbudowana. Nie ma innego wyjścia.
                      Pisałem też, że jeśli koło Twojego domu nie powstanie POW, to dokładnie w tym
                      samym miejscu zbudują ci prędzej, czy później zwykła ulicę. O takim samym
                      natężeniu ruchu, ale o wiele bardziej uciążliwą. I takie właśnie plany ma Pani
                      Cesarska.

                      Przekonuję i Ciebie i wielu innych, że jeśli w jakimś miejscu MUSI powstać
                      trasa, to najlepiej, by była ona zbudowana jak najlepszej klasy i by miała
                      odpowiednie zabezpieczenia. Do tego potrzeba funduszy, a fundusze są w budżecie
                      Państwa.

                      Jednym z wariantów zbudowania POW było porowadzenie tej trasy przez Piaseczno i
                      Konstancin. czemu jesteśmy przeciwko takiemu wariantowi? - szerzej zostało to
                      omówione w tym wątku:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23704&w=17950281
                      O tym, że wariant taki jest gorszy decyduje kilka czynników, a nie tylko
                      ten "ekologiczny". Najważniejszym jest to, że pod spychacze poszłoby wiele
                      nowych domów mieszkalnych i osiedli. Drugim z ważności jest to, ze POW w tym
                      rejonie średnio służyłaby Warszawie i warszawiakom. Raczej nie wyobrazam sobie,
                      by mieszkaniec Ursynowa na Tarchomin jechał przez Piaseczno i Konstancin.
                      Dla Warszawy trzeba byłoby budować i tak trasę po ursynowsko-wawerskim planie
                      POW.
                      Poczytaj zresztą chociażby posty komagane. Ona wciąż i od dawna pisze: A2 przez
                      Górę Kalwarię, POW przez Konstancin, ulica zbiorcza przez Ursynów.
                      Z punktu widzenia drogowo-transportowego rozwiązanie zupełnie do kitu, bo
                      odwraca proporcje skali natężenia ruchu do klasy drogi - najlepsza klasa drogi
                      tam, gdzie najmniejszy ruch, a najgorsza klasa tam gdzie ruch największy.

                      Poza tym wszystkim pomiędzy Konstancinem, a Józefowem jest obecnie rezerwat, a
                      prawo zabrania budowania czegokolwiek w rezerwatach przyrody. I chodzi mi tu
                      tylko i wyłącznie o kwestie formalno-prawne, a nie gdybania co by było gdyby,
                      czy dyskusji który z rejonów jest cenniejszy przyrodniczo. To ostanie
                      pozostawiam przyrodnikom.

                      Zrozum też, ze nie ja dokonałem wyboru wariantu, nie ja ustanawiam prawo, nie
                      ja ustanowiłem rezerwat tam, a nie tu, nie ja też będe projektował, czy budował
                      drogę. Ja tylko tłumaczę, czemu dokonano takiego, a nie innego wyboru.

                      Piszesz o innej trasie przez Konstancin.
                      Tak. Są takie plany, by poprowadzić tam lokalną trasę, tzw. obwodnicę
                      podmiejską. Byłaby to zwykła szosa po jednym pasie ruchu w każdą stronę i w
                      większości wykorzystywała istniejąca już szosę, tylko zmodernizowaną, o nowej
                      nawierzchni. Jak zostaną załatwione kwestie prawne zbudowania mostu pomiędzy
                      Konstancinem, a Józefowem? To zostawiam władzom i ekologom.
                      Lokalna przeprwa w tym miejscu przydałaby się, by mieszkańcy Otwocka nie
                      musieli jeździc do Konstancina przez Warszawę.

                      Jednak co inego lokalna trasa służąca jedynie mieszkańcom i poprowadzona
                      dokładnie po planie istniejącej sieci drogowej, a co innego trasa mająca służyć
                      głownie warszawiakom.
                      Jestem przeciwny podtykaniu tras w miejsa, gdzie nie były one nigdy planowane.

                      I proszę też po raz kolejny:
                      Przestańcie patrzeć na problematykę rozwoju infrastruktury komunikacyjne w
                      stolicy jedynie przez pryzmat własnego grajdołka i w promieniu 500 metrów od
                      własnego domu.
                      Bo każde z was wymienia tylko gdzie w jakie rejony miasta jeździ i że jemu dana
                      trasa jest niepotrzebna,a ta z kolei potrzebna.

                      Jeśli nie, to ja zaraz zwołam mieszkańców Urlychowa i przegłosujemy, by zamknąc
                      Górczewską. Bo jak dla mnie Górczewska może kończyć się na Wola Parku, a
                      Prymasa Tysiąclecia biec jedynie pomiędzy Rondem Zesłańców, a Górczewską. Dalej
                      już nie.

                      PS. No widzisz, a miałem już niemal godzinę temu wyjść do domu. Przez Ciebie
                      będe głodny.
                      • zebonka5 Re: Ekolodzy ruszają do boju 05.08.05, 20:29
                        Ja również nie dokonywałam wyboru wariantu przebiegu POW.Pod trasę przez
                        Konstancin też była rezerwa.Nie o to zresztą mi chodzi tylko o Twoje pełne
                        ironii stwierdzenie jak to pseudoekolodzy(czytaj głąby)chcieli zniszczyć Park
                        Zdrojowy i Ogród Botaniczny.Nie chcieli.To ,że POW przejdzie w takim wariancie
                        w jakim przejdzie jest wystarczająco dotkliwe nie musisz już nam tego tak
                        dobitnie i na każdym kroku uzmysławiać.Przyjęłam do wiadomości.Zupełnie
                        wystarczą argumenty jak Ty to nazywasz "ruchowe".
                        • vampi_r Re: Ekolodzy ruszają do boju 06.08.05, 15:52
                          Zebonko.
                          Moja odpowiedź odnosi się tylko i wyłącznie do stwierdzenia jednego z forumowiczów, że SISKOM chce budowac sanatoria przy POW (lub coś w tym stylu).
                          Przedstawiam jedynie prawdziwe fakty. Pseudoekolodzy chcieli poprowadzić POW przez Konstancin dokładnie pomiedzy Parkiem Zdrojowtym, a Ogrodem Botanicznym, a Barbara Szulc wciąż o tym marzy i pisze.
                          Jeśli w którymś momencie napisałem nieprawdę, to proszę o wskazanie gdzie.

                          Nie wyjmuj poza tym mojej wypowiedzi z kontekstu i nie dopisuj tego, co Ci się wydaje.


                          Poza tym wcale nigdzie nie napisałem,ze MPK w Twoim rejonie, czy Torfy nie zasługują na ochronę. Zasługują.
                          Problem jedynie w tym, że jeśli nie zbudują tam POW, to zbudują dokładnie w tym samym miejscu zwykła trasę, o wiele bardziej uciążliwą. Dasz se uciąć, że w zaplanowanej od lat rezerwie terenu nie powstanie NIGDY jakaś trasa?
                          Dla lasu i dla Torfów o wiele lepsze będzie poprowadzenie tam POW z odpowiednimi zabezpieczeniami, niż zwykłej ruchliwej ulicy, Tak samo jak o wiele bardziej uciązliwa będzie ul.Puławska, niż POW na Ursynowie.

                          Zebonko.
                          Ani ja, ani nikt z SISKOM nie oszukują was i nie mamią. Od mamienia ludzi jest zupełnie kto inny. I Ty sama dobrze o tym wiesz.

                          Ty nie wykonywałaś wyboru przebiegou POW. Ale zarówno Ty, jak i wszyscy Twoi sąsiedzi dokonywali wyboru miejsca zamieszkania. Myślę też, że gdybyś nie mieszkała tam gdzie mieszkasz, los j. Torfy zupełnie by Ciebie nie obchodził.
                          I na tym zakończmy.
                          • komagane Zebonko 06.08.05, 16:36
                            Gwoli ścisłości, to między Ogrodem Botanicznym i Parkiem Zdrojowym w
                            Konstancinie jest odległość ponad 2 km. tereny rolno-ogrodnicze, obecnie
                            intensywnie przekształcane w osiedla willowe. NOWE osiedla, w budowie. Oraz są
                            projekty budowy pola golfowego na terenach, które za psi grosz chce kupić kilka
                            bardzo prominentnych osób.
                            No, ale to taka prestiżowa okolica, że interesy dewelopera i owych prominmentów
                            zasługują na tak silną ochronę, że samo wspomnienie o nich ściąga na ciebie
                            odium bycia pseudoekologiem. Oczywiście, przyszli mieszkańcy osiedla Konstancja
                            (nb. budowanego na płaskim, bezdrzewnym terenie) nie będa używać samochodów, a
                            klienci pola golfowego będa tak nieliczni, że ich samochody nie zaszkodza
                            środowisku i nie zatłoczą dróg.
                          • zebonka5 Re: Ekolodzy ruszają do boju 06.08.05, 17:14
                            Vampirze a mnie się wydaje,że Ciebie los Parku Zdrojowego i Ogrodu Botanicznego
                            też by nie obchodził o ile przyrodnicy z GDDKiA wskazaliby na taki przebieg POW
                            jako najkorzystniejszy "ruchowo".
                            Nie wydaje mi się równiż abym wyjmowała Twoją wypowiedz z kontekstu.Kontekst
                            zaś jest taki ,że było spotkanie ekologów o którym sama Cię informowałam.Mie
                            podano jednak do publicznej wiadomości żadnych faktów z tego spotkania bo było
                            to tylko spotkanie robocze i nigdy nie wyszło poza tę fazę.Potem wszystko
                            wróciło do normy.Więc kiedy piszesz o psedoekologach, którzy mieli
                            takie "szalone pomysły" to ja czuję sie wywołana do tablicy.Ot i cała
                            tajemnica.Ciebie na tym spotkaniu o ile pamiętam nie było.Nie było też Pani
                            Szulc i to co pisze Pani Szulc jest jej zdaniem prywatnym bądź zdaniem jej
                            Stowarzyszenia.To prawda ,ze dokonałam wyboru takiego miejsca
                            zamieszkania.Tylko,że ja już nie protestuję przeciw POW.Jednak zżyłam się z
                            tym miejscem i pokochałam je.Nie wszyscy którzy tu mieszkaja i protestują mieli
                            jednak taki wybór bo wielu ludzi mieszka tu od urodzenia i nie są zachwyceni
                            jej przebiegiem POW.Tutaj też sa szpitale i sanatoria a jeden z nich równiez
                            będzie niedaleko POW.Nie uważam ,że to miejsce jest gorsze od Parku Zdrojowego
                            czy Ogrodu Botanicznego w Konstancinie.To wszystko.A co do ulicy zbiorczej to w
                            Konstancinia także to dotyczy, bo obecnie tamte rejony bardzo szybko się
                            rozbudowują.
                            • bielawski_staw most w Ciszycy, czyli zagłada Konstancina 10.08.05, 01:14
                              Dlaczego radni KJ zgadzają się na budowę trasy zbiorczej Piaseczno-
                              Jeziorna-Bielawa-Józefów z mostem w Ciszycy, której powstanie oznacza powolną
                              zagładę uzdrowiska Konstancin i degragację całej okolicy?

                              Wg posła Piechocińskiego (Komisja Infrastruktury Sejmu RP)most powstanie w
                              latach 2006-13 (wypowiedź z końca czerwca 2005) z funduszy strukturalnych UE,
                              co może dziwić o tyle, że planowana trasa przecina dwa rezerwaty na Wiśle
                              (Wyspy Świderskie i Zawadowskie) chronione unijną dyrektywą (tzw. "Dyrektywa
                              Ptasia") w ramach programu Natura 2000. Trasa przetnie miasto Konstancin-
                              Jeziorna na pół, oddzielając Ogród Botaniczny od Parku Zdrojowego i Klarysew
                              oraz Nową Jeziornę od reszty miasta. Przy okazji Las Kabacki zostanie odcięty
                              od Lasów Chojnowskich, co przyspieszy degradację tej małej enklawy leśnej
                              otoczonej przez tłoczne osiedla - zabraknie korytarza migracji zwierząt, a
                              trasa przebiegnie ok. 100m od narożnika lasu. Już dziś Las Kabacki niszczeje
                              pod stopami tabunów ursynowian, którzy przecież płacili po 5000-6000 zł / m2,
                              żeby mieszkać w pobliżu lasu. Cóż to za las i ogród botaniczny - między POW a
                              drugą obwodnicą?

                              Była szansa temu zapobiec przy uchwalaniu nowych planów zagospodarowania
                              (2003) - zamiast tego pozostawiono rezerwę szer.50m na trasę ekspresową przez
                              centrum Jeziorny. Trasa ta przetnie nowe osiedla domów jednorodzinnych przy
                              Bielawskiej i za Mirkowską, pobiegnie przez kilka kilometrów bezpośrednio
                              wzdłuż Jeziórki (co w przypadku wycieku z TIRa
                              grozi katastrofą ekologiczną), zniszczy napiękniejsze tereny rekreacyjne nad
                              Wisłą, tereny lęgowe i migracyjne ptaków w rezerwatach (jeden z najważnieszych
                              korytarzy migracji ptaków w Europie), a następnie wbije kolejny nóż w plecy
                              Mazowieckiemu Parkowi Krajobrazowemu po drugiej stronie Wisły... Estakad nad
                              Mirkowską nie przewidziano, więc dzieci z Mirkowa będą szły do szkoły na
                              Bielawskiej na ukos między pędzącymi TIRami. Oficjalnie ma być to trasa
                              lokalna, alejak wiadomo, w Polsce TIRy omijają autostrady ze względu na
                              absurdalne opłaty, zatem wiele z nich zamiast A2 przez Górę Kalwarię pojedzie
                              przez Konstancin i nikt nie będzie w stanie skontrolować, czy jadą do Mińska,
                              czy do Władywostoku - chyba, że policja ma stać na moście i odprawiać każdy
                              samochód?! A co z mieszkańcami Otwocka i okolic, dla których ta trasa będzie
                              najlepszym skrótem na Warszawę?

                              Jeśli POW przez Ursynów będzie się korkowała, to obwodnica przez Konstancin
                              stanie się nawygodniejszą, najkrótszą, najtańszątrasą z Europy do Azji, bez
                              względu na oficjalny status drogi nr 721, na której ta obwodnica ma powstać.
                              Setki tysięcy samochodów dziennie przez środek uzdrowiska - to koniec
                              Konstancina!

                              Może grubym rybom z Królewskiej Góry i nowego Skolimowa nie zrobi to większej
                              różnicy, tak, jak nie martwią ich dziurawe chodniki, błoto, śmieci w lesie, czy
                              brak dobrejsieci sklepów - w końcu oglądają to miasto tylko zza szyby limuzyny.
                              Natomiast dla mieszkańców Mirkowa, Jeziorny, Bielawy takie plany to zdrada
                              interesu całej społeczności. Jeśli ten most i trasa powstaną, to burmistrz
                              Skowroński i jego ludzie będą się musieli trzymać z dala od okolicy, z obawy
                              przed linczem.

                              Plany są realne: GDDKiA wpisała trasę na listę inwestycji 2006-2013, plany
                              zagospodarowania uwzględniają trasę, lada dzień dowiemy się, czy Unia przyzna
                              pieniądze. Co na to panowie radni? Będziecie nadal udawać, że chodzi o lokalną
                              uliczkę albo o kładkę dla rowerów? I jeszcze jedno - kto ma w tym interes?
                              Mieszkańcy Konstancina na pewno nie, bo my pracujemy w Warszawie, nie w
                              Otwocku. Nam ta trasa jest absolutnie zbędna - dla dojazdu do Piaseczna
                              wystarczy modernizacja istniejących dróg. Kto zatem zyska? Właściciele gruntów?
                              Lobby autostradowe?

                              • Gość: Robal Bielawski staw - stuknij się w głowę! IP: *.chello.pl 10.08.05, 15:20
                                Człowieku, tam był most juz przed wojną! Chodzi o czysto lokalną przeprawę
                                między Konstancinem a Józefowem na którą nie wjedzie żaden TIR, podobnie jak
                                np. na most Świętokrzyski w Warszawie. Włosy się jeżą na głowie jak się czyta
                                jakie androny ludzie potrafią wymyśleć i wypisywać.
                                • jaa_ga Re: Bielawski staw - stuknij się w głowę! 10.08.05, 15:37
                                  GDDKiA nie ma nic wspólnego z tą drogą!
                                  To jest DROGA WOJEWÓDZKA.
                                  Do planu wprowadził ją Mazowiecki Zarząd Dróg WOJEWÓDZKICH.
                                  PS. Nota bene - bardzo dobrze, że wprowadził:)
                              • zebonka5 Re: most w Ciszycy, czyli zagłada Konstancina 10.08.05, 15:41
                                A może to jest tak,że każda myszka swój ogonek chwali.Warszawie jak i
                                Konstancinowi,który za niedługo bedzie Warszawą potrzebne sa nowe drogi i nowe
                                mosty.Ja boleję nad miejscem w którym mieszkam (nawet Vampir mi to wypomniał) a
                                Ty płaczesz nad losem Konstancina.Może nie da się ich zbudować nie wchodząc w
                                kolizję z obszarami cennymi albo zabudowanymi? Jedna POW nie rozwiąże
                                wszystkiego.Jak zadowolić wszystkich naprawdę nie wiem choć bardzo bym chciała.
                                • jaa_ga Re: most w Ciszycy, czyli zagłada Konstancina 10.08.05, 15:59
                                  Most na Ciszycy był już przed wojną :)
                                • vampi_r Re: most w Ciszycy, czyli zagłada Konstancina 10.08.05, 16:23

                                  Zupełnie nie rozumiem czemu wszyscy uwazają, że budowa nowych dróg to zagłada
                                  czegośtam.
                                  Jeśli już, to zbudowanie Warszawy w tym miejscu było zagładą dla środowiska. I
                                  zacznijmy może od tego.

                                  Tras nie buduje się dla samej budowy tras, ale buduje się dlatego, ze ludziska
                                  masowo kupuja samochody i po pewnym czasie nie potrafią się nigdzie bez
                                  czterech kółek ruszyć.
                                  Trasy buduje się tam, gdzie są duze skupiska ludzkie (bo samochodami nie jeżdżą
                                  łosie, czy dziki, ale własnie ludzie).

                                  Rozpatrując koncepcje poprowadzenia autostrady i POW dla Warszawy przyjęto 3
                                  podstawowe warianty:
                                  - tzw. samorządowy - przez Górę Kalwarię
                                  - podmiejski - przez Piaseczno i Konstancin
                                  - miejski - przez Ursynów i Wawer.

                                  Każdy z tych wariantów przebiega, czy ingeruje w obszary cenne przyrodniczo.
                                  Jeden bardziej, inny mniej. Ocenę wartości przyrodniczej, czy porównanie Wysp
                                  Zawadowskich do Jeziora Torfy I Mazowieckiego Parku Krajobrazowego pozostawiam
                                  ekologom, czy przyrodnikom.
                                  Tu stwierdzam jedynie że wariant samorządowy wprowadza A2 w MPK na odcinku 16
                                  km, a dodatkowo zakłada w Warszawie budowę trasy ekspresowej i przez Ursynów i
                                  przez Wawer i też w okolicy Torfów.
                                  Wariant podmiejski to z kolei wprowadzenie trasy w rezerwaty przyrody i równiez
                                  w MPK w okolicy Józefowa.
                                  Wariant miejski to MPK i Jez. Torfy.
                                  Są tacy ludzie, jak Brabara Szulc, która twierdzi, że nalezy zbudowac wszystkie
                                  trzy warianty naraz i nie patrzeć na ingerencję w przyrodę.

                                  Nie ma wiec rozwiązania idealnego, któreby ominęło i siedziby ludzkie i obszary
                                  przyrodnicze. A południową trase dla Warszawy budowac trzeba. Dla WARSZAWY -
                                  podkreślam, a nie dla Konstancina, czy Góry Kalwarii. A to z tej prostej
                                  przyczyny, że po Warszawie jeździ masa aut, a nie po Konstancinie, czy Górze
                                  Kalwarii.

                                  Co do głosu z Konstancina -
                                  ja osobiście od zawsze byłem przeciwny poprowadzeniu tam trasy ekspresowej, czy
                                  autostrady. Z kilku powodów, których nie będe tu powtarzał (są na forum SISKOM).
                                  Pamiętajmy jednak, ze w Konstancinie też mieszkają ludzie i tez jeżdżą
                                  samochodami.
                                  Jeśli wiec ktoś uwaza, że nie budowac żadnych nowych tras w tym miescie, to
                                  znów zahacza o granice oszołomstwa. Nie budowac nowych tras, to znaczy zakazać
                                  wpierw jeżdżenia samochodami.

                                  Przeprawa mostowa pomiędzy Konstancinem, a Józefowem jest potrzebna. Chocby z
                                  tego powodu, że obecnie jak ktoś chce pijechaz z Otwocka do Konstancina, to
                                  musi jechac przez Warszawę.
                                  I jak wspomniała Jaa_ga, inwestycja taka jest planowana. Planowana, ale nie
                                  przez GDDKiA, gdyż trasa podmiejska nie jest drogą krajową.
                                  To czy można budowac most ingerujac w rezerwat przyrody - znów pozostawiam
                                  specjalistom w tej dziedzinie. SPECJALISTOM, a nie pieniaczom i oszołomom.
                                  • komagane Re: most w Ciszycy, czyli zagłada Konstancina 10.08.05, 17:36
                                    O, przepraszam, ja uważam, że należy budować tylko dwie trasy ekspresowe: przez
                                    Konstancin - Ciszycę i przez Górę Kalwarię. He, he...
                                    • vampi_r Re: most w Ciszycy, czyli zagłada Konstancina 10.08.05, 18:17
                                      I kolejną trasę przez Ursynów. hehe... może mam przypomnieć stosowne posty?
                                      • bielawski_staw Odpowiedż na Wasze posty 10.08.05, 22:29
                                        Oto moja odpowiedź na wasze uwagi:
                                        1) ROBAL: tam był most juz przed wojną - owszem, w 1938 roku uruchomiono wąski
                                        most drewniany, który spłonął około rok później, na początku wojny. Mój dziadek
                                        jeździł tamtędy wozem na targi - tylko, że wtedy nie było transportu
                                        tirowskiego, towary szły koleją. Na tym koniec historii mostu w Ciszycy. Tylko,
                                        że teraz już drewnianego nie zbudują.
                                        Po Moście Świętokrzyskim tiry pewnie nie jeżdżą, ale lżejsze ciężarówki tak,
                                        betoniarki też się tam spotyka, mimo wąskiego gardła Tamki.Nikt w tym kraju nie
                                        jest w stanie kontrolować całego ruchu na danej trasie - duża część kierowców
                                        tranzytowych wybierze właśnie trasę przez Konstancin, bo najkrótsza i
                                        bezpłatna, no i nie przez miasto. Nie można sprawić urzędniczym ukazem, żeby na
                                        drodze wojewódzkiej odbywał się tylko ruch lokalny - bo i jak?

                                        Do tego dojdzie połowa mieszkańców linii otwockiej - no, i mamy ruch jak na
                                        Puławskiej zapewniony!

                                        2) Do JAA GA: Sprostowanie słuszne, 721 to droga wojewódzka - tylko jakie to ma
                                        znaczenie w kraju,w którym funkcję dróg krajowych i wojewódzkich pełnią
                                        nierzadko jednopasmówki bez prawdziwego pobocza,a po wiejskich szosach pod
                                        wierzbami ciągną sznureczkiem tiry? Cała ta urzędnicza klasyfikacja dróg nijak
                                        się nie ma do rzeczywistego ich wykorzystania. Dla mieszkańców Konstancina-
                                        Jeziornej planowana droga to po prostu trasa tirowska o wysokim natężeniu
                                        ruchu, a pod kogo ona podlega i kto wystąpił o środki z Unii - cóż, to już
                                        nam "wsio rawno".

                                        3) DO ZEBONKA 5: Raz jeszcze powtarzam - mieszkańcom Piaseczna i Konst.-Jez.
                                        trasa do Otwocka do niczego się nie przyda, bo 90% z nas dojeźdza do Warszawy,
                                        a za Wisłą mamy tylko starą ciotkę. Do Warszawy miało być Metro-Bis (na
                                        istniejącej linii kolejowej Mirków-Piaseczno) - skończyło się na nagrodzonych
                                        planach. W 1911 ciuchcia jechała z Klarysewa do Placu Unii 43 minuty (mam
                                        zdjęcia oryginalnych rozkładów), a teraz autobusem 710 + metrem można pokonać
                                        tę samą trasę w około 50 minut, jak nie ma korka na Wilanowskiej. Zatem 100 lat
                                        temu komunikacja Konstancina z Warszawą była szybsza i wygodniejsza, niż teraz.

                                        Nam potrzeba autobusu do metra Kabaty i szybkiej kolejki dojazdowej, a nie
                                        kolejnego gościńca do Moskwy. Tyle było hałasu o jedną autostradę, a teraz
                                        nagle wszyscy chcą, żeby były aż trzy - przez Ursynów, Konstancin i Górę
                                        Kalwarię? Po cholerę niszczyć całą przyrodę w promieniu 50km od stolicy?

                                        4) VAMPIR: Jestem zaszczycony odpowiedzią weterana wszystkich forów. Tak,budowa
                                        każdej drogi ekspresowej wiąże się z destrukcją wielu ekosystemów i zagładą
                                        wielu cudownych miejsc. W tym konkretnym miejscu droga ekspresowa ma przeciąć
                                        na pół jedyne oficjalnie uznane mazowieckie uzdrowisko oraz dwa rezerwaty o
                                        randze ogólnoeuropejskiej - można to zatem nazwać planem zagłady. Droga ta jest
                                        zbędna, gdyż autostrada A2 idzie wg planów przez Górę Kalwarię, a do Warszawy
                                        wchodzi POW.

                                        Za 30-40 lat skończy się ropa naftowa i transport drogowy straci znaczenie.
                                        Dopiero wtedy następne pokolenia nam wypomną to,co teraz po barbarzyńsku
                                        niszczymy w ślepym pędzie do "lepszej komunikacji". Na co komu drogi, kiedy
                                        żyje w piekle bez świeżego powietrza, w hałasie i zdegradowanym środowisku? W
                                        naszym kraju, wiem, ekologów nadal uważa się za oszołomów - w ogóle każdego,
                                        kto walczy o cokolwiek poza kasą i czasem wygląda za własny płot.

                                        Zgadzam się, że każdy z trzech wariantów trasy wschód-zachód ingeruje w bardzo
                                        cenne przyrodniczo obszary. Należy zatem zbudować jedną, najwyżej dwie drogi.
                                        Budowa wszystkich trzech to dowód, że w pogoni za unijnymi funduszami naszym
                                        samorządowcom rozum odjęło. Poza tym, czemu nie puścić połowy tego tałatajstwa
                                        koleją? Niech się Unia zajmie ujednoliceniem transportu kolejowego - szerokości
                                        torów i taboru - zamiast ładować całą kasę w programy drogowe.

                                        Co do potrzeby nowych tras w mieście Konstancin - tak,potrzeba nam dobrej
                                        obwodnicy KJ (nie takiej, jaką opracował nasz samorząd - niszczącej wszystkie
                                        zbiorniki wodne i jeziorka od Góry Kalwarii aż po Powsin oraz tereny pod skarpą
                                        Słomczyńską)oraz poszerzenia Wilanowskiej i szybkiego dojazdu do metra Kabaty.
                                        Nowej trasy za Wisłę nie potrzebuje za to w Konstancinie-Jeziornie zupełnie
                                        nikt poza grupką znudzonych wycieczkowiczów.
                                        Ile osób jeździ z Otwocka do Konstancina? Znasz jakieś dane, Vampir? Trzy na
                                        tydzień, czy cztery? Jestem przekonany, że zbyt mało, by budować tu most. I
                                        wcale nie takim lokalnym podróżom ten most będzie służył, jeśli powstanie.

                                        Co do tych twoich SPECJALISTÓW - nie sądzę, żeby wśród urzędników
                                        odpowiedzialnych za plany dróg wojewódzkich byli jacyś wybitni przyrodnicy.
                                        Rozporządzenie wojewody o ustanowieniu rezerwatu wyklucza tam budowę mostu; oto
                                        szczegóły:

                                        „Wyspy Świderskie” mają plan ochrony Zaczęło obowiązywać rozporządzenie
                                        wojewody mazowieckiego, ustanawiające plan ochrony dla największego w powiecie
                                        i jednego z największych na Mazowszu rezerwatu „Wyspy Świderskie”.

                                        Chroniony obszar obejmuje 572,28 ha wód, lasów, łąk i nieużytków. Niemal połowa
                                        (280,71 ha) rezerwatu znajduje się w granicach powiatu otwockiego, na obszarze
                                        miast Józefów, Karczew i Otwock. Pozostała część należy do gminy Konstancin-
                                        Jeziorna w powiecie piaseczyńskim. Ekosystemy wodne, składające się na
                                        rezerwat, w 80% zaliczane są do naturalnych lub zbliżonych do naturalnych, w
                                        15% do zniekształconych, a tylko w 5% do zdegradowanych przez budownictwo wodne
                                        i pobór piasku. Również cztery piąte terenów lądowych znajdujących się na
                                        obszarze „Wysp Świderskich”, uznaje się za naturalne, 10% za zniekształcone, a
                                        dalsze 10% za zdegradowane. Na terenie rezerwatu stwierdzono 163 gat. Roślin i
                                        175 gat. kręgowców. Obszar w 1998 r. w całości objęto ochroną częściową. Plan
                                        działań ochronnych przewiduje zachowanie aktualnego stanu przyrody poprzez
                                        czynna jej ochronę np. wycinkę młodych drzew i krzewów wkraczających na otwarte
                                        przestrzenie, zarybianie, wieszanie skrzynek lęgowych. Zaplanowano również
                                        rekultywację pięciohektarowej powierzchni w Karczewie, zniszczonej przez
                                        długoletnie składowanie piasku. Na terenie wód rezerwatowych dopuszcza się
                                        zrównoważoną gospodarkę rybacką oraz wędkowanie (tylko uprawnieni członkowie
                                        PZW) . Jedynym obszarem, na którym nie przewiduje się żadnych zabiegów są nie
                                        posiadające styczności ze stałym lądem piaszczyste ławice i wyspy, które
                                        łącznie stanowią 46,17 ha. Ponadto na terenie rezerwatu nie będą powstawać
                                        ostrogi i przetamowania, żegluga możliwa będzie jedynie po oznakowanym szlaku,
                                        ale bez możliwości przybijania do wysp i kęp rzecznych. Obowiązywać będzie
                                        zakaz poboru piasku, z wyłączeniem „prac utrzymaniowych” prowadzonych przez
                                        administratora wód oraz zakaz poruszania się pojazdami po niektórych drogach w
                                        rezerwacie. W planie ochrony rezerwatu za jedno z podstawowych zagrożeń uznano
                                        plan budowy mostu między Józefowem lub Karczewem a Konstancinem, zalecając
                                        jednocześnie rezygnację z pomysłu. Nie wprowadzono natomiast utrudnień dla
                                        odprowadzania oczyszczonych ścieków z otwockiej oczyszczalni. Wśród zagrożeń
                                        zewnętrznych dla rezerwatu wymieniono zanieczyszczenie wód Wisły oraz plany
                                        budowy zbiornika Bojary na Świdrze. W sprawie drugiego zagrożenia zalecono
                                        rezygnację z realizacji przedsięwzięcia, przynajmniej w części tarasu
                                        zalewowego Wisły, czyli poniżej mostu drogowego na Świdrze na drodze
                                        wojewódzkiej Warszawa – Puławy. Rozporządzenie ustala ponadto siedem zadań
                                        ochronnych, do których, prócz wymienionych wyżej wycinania niektórych drzew i
                                        krzewów oraz zarybiania, należą: zawieszenie 250 skrzynek lęgowych,
                                        rekultywacja miejsca po składowanym piasku, likwidacja kolektora
                                        nieoczyszczonych ścieków w Józefowie, systematyczne sprzątanie śmieci oraz
                                        przekopanie rowów na drogach wjazdowych do rezerwatu nie dopuszczonych do
                                        ruchu. Ponadto plan ochrony ustala wiele
                                      • bielawski_staw [...] 11.08.05, 00:08
                                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                        • jaa_ga Re: CD mojej odpowiedzi 11.08.05, 00:14
                                          Nie SPAMUJ!
                                          Jesteś niepoważny!
                                          Zaraz ten post wyleci w kosmos, jak i poprzednie powtórki!
                                          Nikt z nas nie będzie Cię poważnie traktował, a chyba nie o to Ci chodzi??
                                          Opamiętaj sie, czlowieku...
                                          • bielawski_staw Re: CD mojej odpowiedzi 11.08.05, 00:17
                                            To nie jest spam, tylko moja pierwsza odpowiedź wyszła "obcięta" (limit słów?),
                                            więc musiałem dodać końcowkę osobno. Napierw czytaj, co kasujesz.
                                            • jaa_ga Re: CD mojej odpowiedzi 11.08.05, 00:18
                                              Sam deprecjonujesz skądinąd poważny problem,
                                              nie rób tego, szczerze Ci radzę
                  • h108 Pytam siskom. 08.08.05, 17:23
                    To czy moge sie wreszcie dowiedziec jakie to stowarzyszenie ekologiczne w Polsce ma w nazwie
                    "przeciw degradacji"?

                    Jak nie znajdziecie to sprostujcie, bo akurat te konfabulacje jest niezwykle prosto udowodnic.
                    • h108 No doczekam sie odpowiedzi na powyzsze pytanie? 11.08.05, 14:36

                      • jaa_ga Re: No doczekam sie odpowiedzi na powyzsze pytani 11.08.05, 14:43
                        Daj spokój, dziewczyno...wszystko już było..
                        idem per idem..
                        PS. No, chyba że Pan_pndzelek zechce Ci odpowiedzi udzielić
                        • h108 Re: No doczekam sie odpowiedzi na powyzsze pytani 11.08.05, 15:57
                          Ok, juz dobrze. Jaa_ga, moge Cie o cos zapytac? Dlaczego juz nie masz sygnaturki siskomu? Przysiegam,
                          ze nie bede tego w zaden sposob komentowac. Ani teraz ani pozniej.
                          • jaa_ga Re: No doczekam sie odpowiedzi na powyzsze pytani 11.08.05, 16:08
                            Ponieważ bardzo często angażuję się w dyskusje niezwiązane
                            żadną miarą z tematyką tego, co nosiłam w sygnaturce. Po prostu:)
                            • h108 Re: No doczekam sie odpowiedzi na powyzsze pytani 11.08.05, 16:57
                              Juz rozumiem. Dzieki i postaram sie nasladowac ten dobry zwyczaj.
              • olecky Re: Ekolodzy ruszają do boju 06.08.05, 16:31
                vampi_r napisał:

                > Wszak budowa nowych tras poprzedzona jest wnikliwymi badaniami ich wpływu na
                > środowisko oraz na to środowisko wpływa korzystnie (płynnośc ruchu ma
                > kolosalne znaczenie dla jakości powietrza w Warszawie).

                przy zalozeniu stalej i zupelnie niezaleznej od dostepnosci infrastruktury pracy
                przewozowej. Rownie dobrze mozna by np. zakladac, ze zima nie bedzie padac snieg.

                > Nota bene nikt nie ma ani takiego wykształcenia, ani pasji w organizacjach,
                > które w swej nazwie mają "ekologiczny", "zielony", czy "przeciw degradacji", a
                > mimo to ich członkowie powszechnie podają sie za ekologów.

                przyzwyczailem sie juz, ze SISKOM pozwala sobie od czasu do czasu "w slusznej
                sprawie" naginac fakty, ale zeby bezczelnie klamac?

                pozdrawiam, olek
                • komagane Re: Ekolodzy ruszają do boju 06.08.05, 18:21
                  Czegóż sie nie robi dla walki o jedyna słuszna ideę? Wszak cel uświęca środki,
                  nieprawdaż? A kłamstwo powtórzone wiele razy staje się prawdą, czyż nie?
                  • Gość: mb Re: Ekolodzy ruszają do boju IP: *.idea.pl 06.08.05, 18:38
                    Czy to już wszystko, co macie do powiedzenia ?
                    • pan_pndzelek Re: Ekolodzy ruszają do boju 06.08.05, 20:30
                      Obawiam się, że TAK... akurat olecki i stara komaganowa do błyskotliwych się
                      nie zaliczają...
                      • komagane Re: Ekolodzy ruszają do boju 08.08.05, 14:54
                        Ani myślę w wakacje sterczeć przy komputerze i "wyjaśniać" panom pędzelkom cos,
                        co i tak do nich nie dotrze.
                        Jak chcesz mieć błyskotliwie, popatrz sobie w gwiazdy przy ładnej pogodzie.

                        Przyjdzie pora, to się ustosunkuję do Greenpeace'u i do innych spraw. Howgh
                        • pan_pndzelek Re: Ekolodzy ruszają do boju 08.08.05, 19:55
                          Howgh? To pani komagane teraz na indiański przeszła? W gwiazdy patrzę, nie ma
                          obaw... a jakiż to czas ma przyjść, by pani komaganowa nas "oświeciła"?
                          • komagane Re: Ekolodzy ruszają do boju 09.08.05, 21:13
                            > Howgh? To pani komagane teraz na indiański przeszła? W gwiazdy patrzę, nie ma
                            > obaw... a jakiż to czas ma przyjść, by pani komaganowa nas "oświeciła"?



                            Jaki czas? Rzecz jasna, wolny czas.

                            1. Nie jestem ekologiem, a więc nie mogę być tez pseudoekologiem, o co mnie
                            usilnie pomawiacie. Nie zmienia to faktu, że popieram rozmaite działania
                            proekologiczne. Sama uprawiam jedynie "ekologię czynną", tj. w czasach
                            studenckich - najmilej wspominam sprzątanie Tatr, a później - czynny udział w
                            akcjach "Sprzątanie świata" itp.

                            2. Akcję Greenpeace'u oczywiście popieram i oczywiście postaram się dołączyć do
                            grupy popierających czynem, tj. finansowo. Popieram, bo - mimo wszystkich
                            kontrowersji - Greenpeace jest skuteczny. Przekonana jestem, że np. w sprawie
                            Rospudy ich akcje mogą wywrzeć dużo większy skutek niż apele i e-maile
                            organizowane przez Siskom.

                            3. Żeby jakaś akcja była skuteczna, muszą być zapewnione środki. Bez grosza
                            nawet demonstrację trudno zrobić. Dlatego nic mnie nie obchodzi, że Greenpeace
                            walczy o pokój i że podobno finansowany jest przez Rosję. Nie składam się na
                            ich "peace", ale na ich działalnosć pod hasłem "Green". I jeśli dzięki temu
                            uratowane zostanie choc jedno drzewo, choc jedna foczka, choć jedno bocianie
                            gniazdo, będę miec poczucie dobrze spełnionego obowiązku.
                            • pan_pndzelek Pani Basia rusza do boju... 09.08.05, 21:21
                              komagane napisała:
                              > 1. Nie jestem ekologiem,

                              Jasne! Przecież wiemy, że jest pani OSZOŁOMEM...

                              > najmilej wspominam sprzątanie Tatr,

                              I chwała pani za to, pewnie i niejedną alpagę pani z kumplami obaliła wtedy...
                              to oszołomstwo to przyszło trochę później, wiemy...

                              > Nie składam się na ich "peace", ale na ich działalnosć pod hasłem "Green".

                              Poza tym, że jest pani oszołomem to jest pani również naiwna jak to pijane
                              dziecie we mgle pani Basiu... pani się składa a Greenpiss pieniądze nosi... tam
                              gdzie chce...

                              > I jeśli dzięki temu
                              > uratowane zostanie choc jedno drzewo, choc jedna foczka, choć jedno bocianie
                              > gniazdo, będę miec poczucie dobrze spełnionego obowiązku.

                              Drzewka, foczki czy bocianka to raczej nie uratowali ale niejeden lewicowy
                              reżimek to dzięki Greenpissom bywał uratowany...

                              PS. A co tam pani Basiu u naszego Jajcysia? Wypuścili go?
                              • komagane Re: Pani Basia rusza do boju... 11.08.05, 19:27
                                Za to nadzwyczaj trzeźwo widzę, że jak nie na ekologów, to musze płacić (słone)
                                podatki, które następnie prawdziwe oszołomstwo rozsiadłe w samorządach i
                                ministerstwach trwoni nie wiadomo na co. W każdym razie na pewno nie na lepsze
                                warunki życia w mojej dzielnicy. To WOLĘ PŁACIĆ EKOLOGOM.

                                A propos sprzatania Tatr czy lasów okołowarszawskich, owszem, polega to m. in
                                na zbieraniu butelek po alpagach rzuconych przez podobnych do ciebie
                                nie-oszołomów. Tylko oszołomom by się chciało robić rzeczy tak niewdzięczne i
                                wbrew dezynwolturze niczego nie rozumiejących, pędzelkowatych normalsów.
                            • cbacba Szulcowa-Co sie stalo z jackiem bartosiewiczem??? 10.08.05, 06:08
                              Szulcowa-Co sie stalo z jackiem bartosiewiczem??? jacusiem z ul. Bratniej
                              • jaa_ga Re: Szulcowa-Co sie stalo z jackiem bartosiewicze 10.08.05, 13:32
                                Może ja odpowiem, co wiem w tej kwestii:
                                żyje i od czasu do czasu zabiera głos:)
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=643&w=24455307&wv.x=2&a=27146330
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=298&w=25892608&a=27398044
                  • Gość: Janusz Piechocińsk Odpowiedź na artykuł pana Jarka Bielawskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.05, 10:06
                    Szanowny Panie Jarku
                    szkoda że Pan wpierw nie zasięgając informacji u źródeł rozpoczyna wielką
                    batalię. A szkoda. W planach województwa mazowieckiego w wykorzystaniu
                    pieniędzy unijnych w dziale transport na lata uwaga po roku 2013 (czyli
                    następny budżet Unii) znajdują się dwa mosty jeden łączący Konstancin z
                    Józefowem a drugi w Solcu nad Wisłą. Te decyzji znalazły się w strategii
                    przyjętej przez Sejmik Województwa Mazowieckiego. W kolportowanym na terenie
                    8 powiatów podwarszawskich w moim biuletynie poselskim Drogi Wojewódzkie"
                    zostały umieszczone zamierzenia województwa mazowieckiego w zakresie
                    modernizacji i przebudowy dróg. Jak Pan pamięta oba powiaty (otwocki i
                    piaseczyński) mają podpiasne wstępne porozumienie o współdziałaniu w budowie
                    lokalnego mostu. W poprzedniej kadencji powiatów umieszczono nawet na to
                    pierwsze, skromne pieniądze w budżecie. Jednocześnie jak Pan wie władze
                    samorządowe Konstancina chcą wyprowadzić Drogę Wojewódzką 724 (Warszawa -
                    Konstancin - Góra Kalwaria) z centrum miasta i uzdrowisku. W tym celu trwają
                    prace koncepcyjne i planistyczne a determinacja władz Konstancina i słusznie
                    w budowie obwodnicy miasta jest tak duża że rada miasta i gminy uchwaliła
                    współfinansowanie planów inwestycji na terenie sąsiedniej gminy - Góry
                    Kalwarii. Opisałem tu ten stan, który właśnie w taki sam sposób
                    przedstawiłem na spotkaniu poświęconym dyskusji nad zało żeniami do
                    strategii rozwoju gminy, miasta i uzdrowiska Konstancin-Jeziorna. W
                    kwietniu tego roku poinformowałem też wszystkie władze samorządowe na
                    Mazowszu o tym, że po zakończeniu w pierwszym półroczu powszechnego pomiaru
                    ruchu Ministerstwo Infrastruktury rozpatrzy wnioski o zmianę klasyfikacji
                    dróg. We wrześniu 2006 rozporządzeniem zostanie ogłoszony nowy podział dróg
                    w Polsce na drogi krajowe, wojewódzkie i pozostałe samorządowe. Wysłałem
                    także do wszystkich samorządowców wykaz dróg krajowych i wojewódzkich na
                    terenie naszych powiatów z prośbą o przedyskutowanie dalszego utrzymywania w
                    katalogu dróg wojewódzkich odcinków kilkusemetrowych przy stacjach
                    kolejowych. Przypomnę, że poprzednio kiedy byliśmy w układzie warszawskich
                    wszystkie drogi o znaczeniu militarnym tj. dojazdowe do przepraw wodnych,
                    przystanków kolejowych były zaliczone do kategorii dróg minimum
                    wojewódzkich. Obecnie kiedy jesteśmy w NATO i nie planujemy ataku T72 na
                    Niemcy i Danię utzrymywanie np. ul. Dworcowej w Piasecznie ja,ko Drogi
                    Wojewódzkiej jest po prostu nonsensem. Informuję, że tylko część gmin
                    przysłała do Marszałka, Generalnego Dyrektora i Ministra Infrastruktury
                    wnioski i opinie w tym zakresie. Widzi więc Pan, że w Sejmowej Komisji
                    Infrastruktury nie dyskutowaliśmy o budowie mostu między Konstancinem a
                    Józefowem. Na wszystkich spotkanich dotyczących systemu drogowego na
                    południe od Warszawy wskazywałem na poważne zagrożenia, że 724 a więc droga
                    Warszawa - Konstancin- Góra Kalwaria do roku 2020 jest modernizowana tylko w
                    obecnym pasie drogowym. A w planach Zarządu Wojewódzkiego Dróg nie ma tak
                    potrzebnej obwodnicy Konstancina. Jestem ekonomistą i znam dobrze bud żet
                    miasta i gminy Konstancin i powiatu piaseczyńskiego. Obu tych samorządów nie
                    stać będzie w cigu następnych 20 lat na samo wykupienie gruntów, a cóż
                    dopiero na budowę. Planowany zaś pzrez władze wojewódzkie most nie ma sensu
                    bez obwodnicy Konstancina. Bo można mieć most ale bez dróg dojazdowych to
                    jest to tylko głupi wydatek. Jeśli więc chcemy, a myślę że Pan i ja chcem,
                    wyprowadzić ruch z miasta i uzdrowiska Konstancin to trzeba zbudować
                    obwodnicę między Konstancinem a rzeką Wisłą. I to co pokazują spory
                    planistyczne w gminei Konstancin - tzreba się spieszyć boz każdym miesiącem
                    będzie coraz trudniej uzgodnić jakąkolwiek lokalizację (protesty mieszkańców
                    Bielawy, Cieciszewa). Myślę że z odwagą trzeba też podjąć i szybko zakończyć
                    dyskusję o tym w czyim zarządzie mają być drogi wyjazdowe z Warszawy. Bo
                    przecież efekt uzyskany na Wale Miedzeszyńskim wybudowania drugiej jezdni
                    jest tylko połowiczny. Jeszcze w granicach warszawy a potem na drogdze
                    wojewódzkiej 801 powinna być dwujezdniowa, dwupasmowa droga. I znowu
                    Województwo Mazowieckie do roku 2020 w planach modernizacji drogi 801 ma
                    tylko modernizację w istniejącym pasie drogowym.Ze względu na zakres spraw
                    odsyłam na moją stronę, gdzie przedstawiam przede wszystkim plany, stan
                    prac, wykorzystanie środków unijnych i inne. Jak Pan widzi nie dotykałem
                    ocen odziaływania na środowisko, bo w tej sprawie słucham fachowców którzy
                    przygotowują bardzo obszerne i w związku z tym kosztowne ekspertyzy.

                    Pozdrawiam
                    Janusz Piechociński
                    • bielawski_staw Odpowiedź na list p. posła Piechocińskiego 11.08.05, 18:58
                      Szanowny Panie Pośle,

                      To jest dokładnie odpowiedź - i to publiczna, na jaką czekałem. Dziękuję, że
                      tak błyskawicznie przyjął Pan moje zaproszenie do dyskusji. Co do moich źródeł
                      informacji to są - przyznaję - fragmentaryczne. Oto, co ostatnio znalazłem:


                      Gazeta.pl > Forum > Prywatne > Miasta > Mazowieckie > Warszawa
                      Czwartek, 11 sierpnia 2005

                      Mix informacyjny...
                      Autor: yasioo7
                      Data: 03.07.2005 07:48
                      ...czyli co powiedział poseł Piechociński, szef Komisji Infrastruktury na
                      spotkaniu w ostatni piątek czerwca:
                      - na Mazowszu brakuje 17 mostów na Wiśle, powinny być co 7 km, a obecnie
                      każdy most ściąga ruch w promieniu 50 km,
                      - w związku z wejściem do UE na polskich drogach pojawiło się 28 tys. nowych
                      TIRów oraz 1,5 mln samochodów osobowych; w sumie szacuje się, że w
                      najbliższym czasie na polskich drogach będzie ponad 1 mln TIRów,
                      - codziennie w Warszawie jest 1,2 mln pojazdów warszawskich oraz 0,5 mln
                      pojazdów pozawarszawskich,
                      - szacuje się, że w aglomeracji warszawskiej mieszka 20 do 30% ludzi więcej,
                      niż jest w rzeczywistości zameldowanych,
                      - w Polsce autostrady opłaca się budować przy natężeniu 20000 P/d, w UE -
                      30000 P/d, jakby nie patrzeć wszystkie wyloty dróg krajowych z większych miast
                      powinny być autostradami (już niedługo wyniki GPR 2000 na stronie
                      SISKOM, prognoza na 2005 rok mówi o dynamice rzędu 7 do 10%, a więc GPR 2005
                      = GPR 2000 + ok. 7 do 10% - wszystkie prognozy ruchu zostaną przekroczone),

                      - most pomiędzy Konstancinem i Józefowem w ciągu drogi DW721 powstanie
                      pomiędzy 2006 i 2013 rokiem,

                      - decyzja lokalizacyjna A2 na odcinku Stryków - Konotopa zostanie wydana w
                      ciągu najbliższych 3 miesięcy, a więc najdalej do końca września 2005,
                      - w związku ze zmianami planów budowy A2 na odcinku Stryków - Konotopa (ma ją
                      budować koncesjonariusz) fundusze zarezerwowane na budowę tego odcinka
                      zostały przesunięte na trasę S8 odcinek Konotopa - Powązkowska,
                      - w dniach 3 i 4 sierpnia 2005 odbędzie się przetarg, którego celem jest
                      wyłonienie koncesjonariusza, który zbuduje A2 na odcinku Stryków -
                      Konotopa,grunty mają zostać wykupione do końca 2006, a budowa będzie w latach
                      2007 - 2008,
                      - drogi wojewódzkie DW579 i DW720 mają szansę zostać przekwalifikowane na
                      drogi krajowe i tym samym będzie szansa na przekazanie funduszy centralnych
                      na budowę tzw. Paszkowianki (drogi Nadarzyn - Błonie) [...]
                      Zwracam uwagę, że w powyżej cytowanej Pana wypowiedzi sejmowej z końca czerwca
                      mówi Pan wyraźnie: "most pomiędzy Konstancinem i Józefowem w ciągu drogi DW721
                      powstanie pomiędzy 2006 i 2013 rokiem". Czy zatem autor cytatu przeinaczył
                      Pańską wypowiedź? Z kolei Rzeczpospolita w kwietniu pisała:

                      Wielka obwodnica Mazowsza połączy Radom, Siedlce, Ostrów Mazowiecką,
                      Ostrołękę, Ciechanów i Płock. (15.04.2005)
                      [...] Na wojewódzki program rozwoju regionalnego na lata 2007 - 2013 Mazowsze
                      ma dostać aż 2,3 mld euro. To ponad 7 razy więcej niż w latach 2004 - 2006, na
                      które naszemu regionowi przyznano do podziału 300 mln euro. A nie będzie to
                      jedyny program unijny, z którego mogą zostać sfinansowane inwestycje na
                      Mazowszu (będą też tzw. fundusze sektorowe, przeznaczone także na budowę dróg,
                      o których podziale zdecydują ministerstwa). Według informacji, które
                      zdobyła "Rz", w zaktualizowanej strategii województwa znajdzie się wiele
                      nowych, dotąd nieplanowanych, inwestycji. Przynajmniej częściowo rozładują one
                      ruch na drogach Mazowsza i aglomeracji warszawskiej.

                      Będzie to m.in. budowa dwóch nowych mostów przez Wisłę, tuż za granicami
                      Warszawy. Jeden z nich ma powstać na wysokości Łomianek i Jabłonny, a drugi
                      między Konstancinem i Józefowem. Będą one częścią tzw. mniejszej obwodnicy
                      stolicy, która połączy Piaseczno, Konstancin, Józefów, Sulejówek, Wołomin,
                      Legionowo, Łomianki, Ożarów i Brwinów. Powstanie ona z istniejących już
                      odcinków dróg (zostaną one unowocześnione) uzupełnionych w niektórych miejscach
                      o nowe arterie, np. Paszkowiankę - trasę, która pobiegnie od "gierkówki" koło
                      Nadarzyna do autostrady A-2 obok Pruszkowa. [...]
                      Z tego artykułu również jasno wynika, że droga nr 721 ("Mała obwodnica
                      Warszawy") z mostem w Józefowie powstanie z funduszy sektorowych UE na lata
                      2007-2013.

                      Wreszcie na Pańskiej stronie internetowej www.piechociński.pl jest raport o
                      Drogach Wojewódzkich na Mazowszu:

                      www.mklimk.sisco.pl/piechocinski/rpt/dw2004c1.ppt
                      www.mklimk.sisco.pl/piechocinski/rpt/dw2004c2.ppt
                      Mój komputer niestety nie umiał otworzyć dziś tych plików, ale oglądałem je
                      kilka tygodni temu w pracy. Jest tam naniesiony na mapę most z funduszy
                      unijnych i plany przebudowy dróg, m. in. nr 721 (tabelka). Wszystkie daty
                      podane w tych plikach dotyczą okresu przed 2013 rokiem.

                      Skoro więc oficjalne dokumenty zamieszczone na Pana stronie internetowej,
                      raporty prasowe i inne źródła podają, że trasa nr 721 i most powstaną w
                      najbliższych kilku latach, a Pan w dzisiejszym liście odsuwa tę budowę w dość
                      nieokreśloną przyszłość – skąd zatem tamte mylne informacje?

                      Wreszcie odnośnie obwodnicy Konstancina-Jeziorny: jest oczywiście bardzo
                      potrzebna, ale czy musi, jak to wynika z planów dostępnych w naszej gminie:

                      a) Niszczyć wszystkie lokalne zbiorniki wodne zdatne do rekreacji (kąpiel,
                      wędkowanie, spacery),tj. Bielawski Staw, stawy w Anusinie i Habdzinie, Jez.
                      Gwoździe i inne mniejsze;

                      b) Ingerować w ekosystem skarpy słomczyńskiej, wcinając się między skarpę
                      a stary cmentarz i niszcząc jeden z najpiękniejszych ocalałych fragmentów
                      krajobrazu u samych wrót miasta;

                      c) Przechodzić o ok. 300m od granicy rezerwatów „Łęgi Oborskie”
                      i „Uroczysko Olszyna”, dewastując Łąki Oborskie i rujnując ekosystemy tych
                      rezerwatów (otulina);
                      d) Odcinać miasto Konstancin-Jeziorna od jakichkolwiek terenów
                      rekreacyjnych i przyrodniczych w kierunku Wisły, potencjalnie stanowiących
                      jedną z głównych atrakcji turystyczno-krajobrazowych uzdrowiska?

                      Czy obwodnica nie mogłaby pójść kilkaset metrów dalej między Habdzinem a
                      Opaczą, tak, żeby uratować przynamniej część środowiska wodno-łąkowego i
                      otoczenia rezerwatów? Poza tym, dlaczego władze gminy forsują trasę obwodnicy
                      bez konsultacji społecznych mimo merytorycznych głosów przeciw?

                      Ta obwodnica, jeśli pobiegnie dziś ustaloną trasą, zmniejszy atrakcyjność
                      Konstancina jako miejscowości turystyczno-wypoczynkowej w niewyobrażalnym
                      stopniu – zamiast łąk i niedostępnych rezerwatów będzie smród i hałas na całej
                      długości skarpy aż po Górę Kalwarię. Czy zatem, skoro jest ambitny plan objęcia
                      tej obwodnicy zarządem wyższego szczebla, nie można by jej przy okazji...
                      poprawić?
                      Co do zaś mostu w poprzek dwóch rezerwatów na Wiśle, które po budowie POW i
                      przebudowie drogi nr 50 będą jedynymi enklawami na trasie migracji ptaków o
                      ogólnoeuropejskim znaczeniu, to polecam dyskusję na ten temat na forum
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23704&w=17950281. Są tam argumenty za
                      i przeciw mostowi. Ja osobiście mam nadzieję, że dla dobra społeczności naszej
                      gminy most wypadnie z hukiem z planów unijnego współfinansowania.

                      Pozdrawiam serdecznie,
                      Jarek Bielawski



                      • h108 Re: Odpowiedź na list p. posła Piechocińskiego 12.08.05, 11:10
                        Do tego posla mozna rowniez napisac maila. I o dziwo odpowiada. Mnie odpowiedzial dosc wykretnymi
                        ogolnikami, ale odpowiedzial!
                        • bielawski_staw Re: Odpowiedź na list p. posła Piechocińskiego 13.08.05, 01:42
                          Chciałbym skorygować jeden element mojej odpowiedzi na list p. posła
                          Piechocińskiego,mianowicie ten dotyczący informacji zawartych na jego stronie
                          internetowej www.piechocinski.pl.

                          Otóż szczegóły dotyczące drogi 721 i mostu w Józefowie znalazłem nie w raporcie
                          o drogach wojewódzkich, jak mylnie podałem, ale w dokumencie pt. "Informacja
                          nt. budowy obwodnic na Mazowszu" podpisanym "Janusz Piechociński -
                          Przewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury, Marzec 2005". Dokument ten
                          można znależć pod adresem
                          www.mklimk.sisco.pl/piechocinski/rpt/obwod.ppt. Ja cytuję za
                          wydrukiem,który zrobiłem w pracy w końcu czerwca.

                          Jest tam mapa,gdzie most w Józefowie zaznaczono dużą kropą jako "Most na Wiśle
                          do wybudowania z Funduszy Strukturalnych". Podobnie droga nr 721 jest
                          zaznaczona jako inwestycja z funduszy strukturalnych UE. W tabelce (pozycja 19)
                          podano, że droga nr 721 łączy drogę krajową nr 8 z drogą krajową nr 17 przez
                          most w m. Józefów (odcinek 38,7 km). Zarówno mapa, jak i tabelka dotyczą Etapu
                          II, t. "dróg wojewódzkich zgłoszonych do przebudowy przy udziale środków
                          finansowych z UE po roku 2006". Etap I dotyczy zaś okresu 2004-2006. Co do
                          owego etapu II, to dokument podaje tylko "po roku 2006", ale nie określa daty
                          zakończenia inwestycji - może być to zatem rok 2007, 2013, 2050 albo nigdy.

                          Przepraszam za podanie nieścisłej informacji. Nie mam w domu Powerpointa i nie
                          mogłem od razu zweryfikować tego,co pamiętałem sprzed kilku tygodni. Jednak na
                          chłopski rozum "po roku 2006" oznacza najbliższych kilka lat, a nie "po 2013"
                          jak pisze pan poseł w ostatnim liście. Poza tym patrzyłem na cytowany tu
                          dokument przez pryzmat pozostałych cytowanych w mojej odpowiedzi źródeł:
                          artykułu z Rzeczpospolitej i rewelacji yasioo,który cytując bezpośrednio i
                          b.szczegółowo wypowiedź posła Piechocińskiego z końca czerwca br również
                          wyraźnie podae daty 2007-2013 jako daty budowy mostu z Konstancina do Józefowa.

                          Co do maili do posła Piechocińskiego,to jest on dostępny pod
                          biuro@piechocinski.pl oraz posel@piechocinski.pl. Zaprosiłem go przedwczoraj na
                          nasze forum właśnie za pośrednictwem e-maila i- jak widać -odpowiedział od razu
                          i obszernie,co się bardzo chwali.
    • bielawski_staw Re: Bielawski staw -CD mojej odpowiedzi 10.08.05, 22:34
      Co do tych twoich SPECJALISTÓW - nie sądzę, żeby wśród urzędników
      odpowiedzialnych za plany dróg wojewódzkich byli jacyś wybitni przyrodnicy.
      Rozporządzenie wojewody o ustanowieniu rezerwatu wyklucza tam budowę mostu; oto
      szczegóły:

      „Wyspy Świderskie” mają plan ochrony Zaczęło obowiązywać rozporządzenie
      wojewody mazowieckiego, ustanawiające plan ochrony dla największego w powiecie
      i jednego z największych na Mazowszu rezerwatu „Wyspy Świderskie”.

      Chroniony obszar obejmuje 572,28 ha wód, lasów, łąk i nieużytków. Niemal połowa
      (280,71 ha) rezerwatu znajduje się w granicach powiatu otwockiego, na obszarze
      miast Józefów, Karczew i Otwock. Pozostała część należy do gminy Konstancin-
      Jeziorna w powiecie piaseczyńskim. Ekosystemy wodne, składające się na
      rezerwat, w 80% zaliczane są do naturalnych lub zbliżonych do naturalnych, w
      15% do zniekształconych, a tylko w 5% do zdegradowanych przez budownictwo wodne
      i pobór piasku. Również cztery piąte terenów lądowych znajdujących się na
      obszarze „Wysp Świderskich”, uznaje się za naturalne, 10% za zniekształcone, a
      dalsze 10% za zdegradowane. Na terenie rezerwatu stwierdzono 163 gat. Roślin i
      175 gat. kręgowców. Obszar w 1998 r. w całości objęto ochroną częściową. Plan
      działań ochronnych przewiduje zachowanie aktualnego stanu przyrody poprzez
      czynna jej ochronę np. wycinkę młodych drzew i krzewów wkraczających na otwarte
      przestrzenie, zarybianie, wieszanie skrzynek lęgowych. Zaplanowano również
      rekultywację pięciohektarowej powierzchni w Karczewie, zniszczonej przez
      długoletnie składowanie piasku. Na terenie wód rezerwatowych dopuszcza się
      zrównoważoną gospodarkę rybacką oraz wędkowanie (tylko uprawnieni członkowie
      PZW) . Jedynym obszarem, na którym nie przewiduje się żadnych zabiegów są nie
      posiadające styczności ze stałym lądem piaszczyste ławice i wyspy, które
      łącznie stanowią 46,17 ha. Ponadto na terenie rezerwatu nie będą powstawać
      ostrogi i przetamowania, żegluga możliwa będzie jedynie po oznakowanym szlaku,
      ale bez możliwości przybijania do wysp i kęp rzecznych. Obowiązywać będzie
      zakaz poboru piasku, z wyłączeniem „prac utrzymaniowych” prowadzonych przez
      administratora wód oraz zakaz poruszania się pojazdami po niektórych drogach w
      rezerwacie. W planie ochrony rezerwatu za jedno z podstawowych zagrożeń uznano
      plan budowy mostu między Józefowem lub Karczewem a Konstancinem, zalecając
      jednocześnie rezygnację z pomysłu. Nie wprowadzono natomiast utrudnień dla
      odprowadzania oczyszczonych ścieków z otwockiej oczyszczalni. Wśród zagrożeń
      zewnętrznych dla rezerwatu wymieniono zanieczyszczenie wód Wisły oraz plany
      budowy zbiornika Bojary na Świdrze. W sprawie drugiego zagrożenia zalecono
      rezygnację z realizacji przedsięwzięcia, przynajmniej w części tarasu
      zalewowego Wisły, czyli poniżej mostu drogowego na Świdrze na drodze
      wojewódzkiej Warszawa – Puławy. Rozporządzenie ustala ponadto siedem zadań
      ochronnych, do których, prócz wymienionych wyżej wycinania niektórych drzew i
      krzewów oraz zarybiania, należą: zawieszenie 250 skrzynek lęgowych,
      rekultywacja miejsca po składowanym piasku, likwidacja kolektora
      nieoczyszczonych ścieków w Józefowie, systematyczne sprzątanie śmieci oraz
      przekopanie rowów na drogach wjazdowych do rezerwatu nie dopuszczonych do
      ruchu. Ponadto plan ochrony ustala wiele zapisów, które władze Józefowa,
      Karczewa, Otwocka i Konstancina muszą uwzględnić w planach miejscowego
      zagospodarowania przestrzennego. Dla Józefowa i Konstancina jeden z tych
      zapisów wyklucza lokalizację przepraw mostowych i linii energetycznych, a dla
      samego Józefowa zabrania realizacji w granicach rezerwatu kompleksu
      wypoczynkowego „Świder Bis”. Wojciech Sobociński

      ROZPORZĄDZENIE MINISTRA OCHRONY ŚRODOWISKA, ZASOBÓW NATURALNYCH I LEŚNICTWA
      z dnia 23 grudnia 1998 r.
      w sprawie uznania za rezerwat przyrody.
      (Dz. U. Nr 166, poz. 1224)
      (WYJĄTKI)


      § 3. 1. Uznaje się za rezerwat przyrody pod nazwą "Wyspy Zawadowskie" wyspy,
      piaszczyste łachy oraz wody płynące rzeki Wisły - o łącznej powierzchni 530,28
      ha, położone w gminie Konstancin-Jeziorna, w gminie Warszawa-Wilanów, w mieście
      Józefów i w gminie Warszawa-Wawer w województwie warszawskim.
      2. W skład rezerwatu przyrody wchodzą:
      1) obszary o powierzchni 205,69 ha, położone w granicach administracyjnych
      gminy Konstancin-Jeziorna:
      a) oznaczone w ewidencji gruntów wsi Obórki jako działka nr 43 - o powierzchni
      57,24 ha,
      b) oznaczone w ewidencji gruntów wsi Kępa Oborska jako działka nr 129 - o
      powierzchni 83,49 ha,
      c) oznaczone w ewidencji gruntów wsi Kępa Okrzewska jako działka nr 1 - o
      powierzchni 64,96 ha,
      2) obszary o powierzchni 116,25 ha, położone w granicach administracyjnych
      gminy Warszawa-Wilanów, oznaczone w ewidencji gruntów obrębu nr 1-06-65 jako
      działki nr 42/1, 43,
      3) obszary o powierzchni 139,87 ha, położone w granicach administracyjnych
      miasta Józefów:


      § 9. 1. Na obszarze rezerwatów przyrody, o których mowa w § 1-7, zabrania się:
      1) polowania, chwytania, płoszenia i zabijania dziko żyjących zwierząt,
      niszczenia nor i legowisk zwierzęcych, gniazd ptasich i wybierania jaj, z
      wyjątkiem wędkowania oraz prowadzenia gospodarki rybackiej zgodnej z planem
      ochrony,
      2) pozyskiwania, niszczenia lub uszkadzania drzew i innych roślin, z wyjątkiem
      przypadków uzasadnionych potrzebami gospodarstwa rezerwatowego, ujętych w
      planie ochrony,
      3) zmiany stosunków wodnych,
      4) palenia ognisk,
      5) zakłócania ciszy,
      6) wysypywania, zakopywania i wylewania odpadów lub innych nieczystości, innego
      zanieczyszczania wód, gleby oraz powietrza,
      7) wstępu na tereny rezerwatów przyrody.
      2. Zakazy, o których mowa w ust. 1, nie dotyczą:
      1) prowadzenia badań naukowych za zgodą wojewody,
      2) prowadzenia akcji ratowniczej (w tym akcji przeciwpowodziowej i
      przeciwpożarowej),
      3) wykonywania zadań z zakresu obronności państwa,
      4) utrzymywania koryta rzeki, międzywala oraz konserwacji wałów i remontów
      urządzeń wodnych,
      5) wycinania wikliny w terminach uzgodnionych z wojewodą,
      6) regulacji wód, a w szczególności regulacji głównego koryta rzeki, po
      uzgodnieniu sposobu wykonania robót z wojewodą,
      7) uprawiania żeglugi i spławu,
      8) wykonywania zabiegów ochronnych, hodowlanych i pielęgnacyjnych za zgodą
      Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, udzielaną w
      przypadku potrzeby likwidacji zagrożeń ochranianej przyrody, nie ujętych w
      planie ochrony.
      § 10. Bezpośredni nadzór nad rezerwatami przyrody, o których mowa w § 1-7,
      sprawuje wojewoda właściwy ze względu na miejsce położenia rezerwatu.
      § 11. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.


      Rozumiem, że twierdzisz, iż powyższe rozporządzenie wprowadzili nie
      SPECJALIŚCI, tylko oszołomy.

      Natomiast uchwała sejmiku wojewódzkiego wprowadza poprawkę - pas terenu pod
      most. Rozumiem, że twierdzisz, że to właśnie postanowili SPECJALIŚCI.

      W Polsce bowiem specjalistą jest zawsze ten,który mówi to, co władza chwilowo
      chce usłyszeć.
    • bielawski_staw Re: CD mojej odpowiedzi 10.08.05, 23:13
      Małe uzupełnienie:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23704&w=17950281&a=21219429
      Niestety Wyspy Swiderskie w DzU woj maz nr 217 poz 5811 beda przeciete mostem
      trasy glownej nr 721 laczacej Konstancin z Jozefowem.

      Rozumiem, że powyższe rozporządzenie ma na celu zniesienie zapisów
      wcześniejszego rozporządzenia ustanawiającego rezerwat. Do pełnego tekstu
      powyższego zapisu w DzU nie dotarłem.
    • pan_pndzelek O Jolce Gie... 11.08.05, 10:08
      Tu jest m. in.:

      www.videofact.com/polska/aanowi/done/agenci_w_niemczech%202.htm
      Za to co Gontarczykowa zrobiła jeszcze sześćdziesiąt parę lat temu była jedna
      kara - kula w łeb... a dziś? Eh... spsiały nam czasy, spsiały paskudnie...
      • pan_pndzelek TO NIE TU miało być... 11.08.05, 10:09

        • vampi_r Do Bielawskiego 11.08.05, 10:57
          Miło mi, że uznajesz mnie za jakiegoś weterana.

          Jak dobrze wiesz, to i ja i cały SISKOM jesteśmy przeciwni pomysłowi budowania
          trasy ekspresowej przez Konstancin jako Południowej Obwodnicy Warszawy.

          Wizje takie jednak wciąż wyznaje niejaka Barbara Szulc vel Komagane z Załusek.

          Czy Ty jesteś jakims ekologiem? Masz jakieś stowarzyszenie? Jeśli tak, to
          wyjaśnijcie sobie z Barbarą Szulc (która podaje się za ekologa) i z jej
          stowarzyszeniem czemu przez Konstancin nie powinna wejśc POW. Nam nic do tego.
          Ja z Szulc na ten temat dyskutuję od niemal roku, podaję argumenty, cutuje
          zapisy (jak Ty) ustaw i rozporządzeń zakazujących budowy czegokolwiek na
          terenach rezerwatów. Mam jednak wobec Szulc zbyt małe możliwości, by ją
          przekonac. Tobie zapewne się to uda.

          Pragnę jednak zwrócić uwagę na kilka nieścisłości, jakie zawarłes w swoich
          postach. Jeśli chcesz działac skutecznie i pozyskiwac dla swojej działalności
          sympatię, to nie powinieneś w swoich tekstach zawierać wypowiedzi typowo
          oszołomskich. Jeśli nie, to będziesz traktowany przez wszystkich tak samo, jak
          Barbara Szulc (czyli wyśmiewany).

          - do trasy z mostem w Konstancinie nie ma nic GDDKiA.
          Cytuje: "GDDKiA wpisała trasę na listę inwestycji 2006-2013".
          Pisząc takie rzeczy od razu dajesz świadectwo temu, że albo nie wiesz o czym
          piszesz, albo świadomie chcesz kogoś wprowadzić w błąd. Jedno i drugie
          dyskwalifikuje Cie jako dyskutanta.
          - trasa jeśli powstanie to nie będzie dla tirów, tylko dla ruchu lokalnego.
          Takie sformułowania jak: "po wiejskich szosach pod wierzbami ciągną
          sznureczkiem tiry", czy "nam nie potrzeba gościńca do Moskwy" lepiej zachowaj
          dla siebie, jeśli chcesz być traktowany poważnie.
          - jeśli piszesz, że potrzebna jest dobra droga do Piaseczna, to czemu niby nie
          do Otwocka. Mista leżą tak samo daleko od Konstancina. Czy masz jakieś dane, by
          twierdzić, że nikt z Konstancina nie ma interesu w Otwocku?
          cytuję: "mieszkańcom Piaseczna i Konst.-Jez. trasa do Otwocka do niczego się
          nie przyda, bo 90% z nas dojeźdza do Warszawy"
          cytuje: "Mieszkańcy Konstancina na pewno nie, bo my pracujemy w Warszawie, nie
          w Otwocku. Nam ta trasa jest absolutnie zbędna - dla dojazdu do Piaseczna
          wystarczy modernizacja istniejących dróg."

          Skoro pracujecie w Warszawie i 90% jeździ do Warszawy, nie potrzebna jest droga
          do Otwocka, to po co wam droga do Piaseczna? Już trzeba być konsekwentnym.

          - nie szastaj wyświechtanymi frazesami.
          cytuje: "Jeśli POW przez Ursynów będzie się korkowała, to obwodnica przez
          Konstancin stanie się nawygodniejszą, najkrótszą, najtańszątrasą z Europy do
          Azji, bez względu na oficjalny status drogi nr 721".
          W ten sposób i używając takich argumentów mogą mieszkańcy dowolnego osiedla
          protestowac przeciwko budowie uliczki osiedlowej. Też teoretycznie może się ona
          stać skrótem z Europy do Azji.
          Mam jednak nadzieję, ze jesteś powaznym człowiekiem i zrozumiesz, że używając
          takich frazesów przekraczas kompletnie granice oszołomstwa. Wracaj więc
          spowrotem, bo lubię Cię i chcialbym z Tobą współpracowac, a nie walczyć.

          Wiemy, że tam są rezerwaty przyrody. Wiemy też, że mostów na Wiśle nigdy za
          wiele. Wyspy Zawadowskie zaczynają się w Wawrze, a koncza tuz przed Góra
          Kalwarią. Czyż wiec pomiędzy GK, a mostem POW ma nie być nigdy żadnej nawet
          lokalnej przeprawy?
          Ja nie znam się na przyrodzie i ekologii. Sporawę tego czy budowac most
          pomiędzy Konstancinem, a Józefowem pozostawiam specjalistom. I mam tu na myśli
          nie urzędników (jak mnie zrozumiałeś) ale utytułowane osoby od ochrony
          środowiska, ornitologii i drogownictwa.
          Jeśli Ty jesteś też specjalosta z którejś z tych dziedzin i posiadasz najmniej
          tytuł doktora, to Ciebie też mam na myśli.

          Pozdrawiam serdecznie i życze wiecej konkretów, a mniej frazesów w Twoich
          wypowiedziach. Zyskasz wtedy o wiele więcej.
          • bielawski_staw Re: Do Bielawskiego 11.08.05, 19:01
            Dzięki za dobre rady.

            Pewne emocjonalne zwroty w moich postach, które Ty nazywasz oszołomstwem, mogą,
            jak sądzę, lepiej poruszyć wyobraźnię czytelników Forum GW niż skądinąd
            niezbędne merytoryczne argumenty. Forum GW nie jest trybuną ekspertów, a moim
            celem jest znalezienie szerszego społecznego poparcia dla wniosku do komisarzy
            UE o zablokowanie funduszy strukturalnych na trasę przez Konstancin. Stąd
            wykorzystanie bardziej obrazowego języka.

            Potrzebuję też faktów i danych, a że te informacje nie są masowo dostępne, więc
            liczę, że może udział w dyskusji pomoże mi zebrać niezbędne materiały. Nie
            jestem ekologiem. Jeziornę i okolice znam od dziecka. Większość starych drzew
            od Klarysewa po Porąbkę, Mirków, Habdzin, Opacz, Ciszycę sadził mój pradziadek;
            teraz buduję tam swój dom rodzinny - traktuję problem tej trasy jako sprawę
            osobistą, rodzinną, nie - dyskusję naukową.

            Co do faktu, iż droga nr 721 jest drogą wojewódzką i nie podlega pod GDDKiA -
            inni na forum już mi wytknęli ten lapsus. Tym niemniej, trasa jest w planach
            budowy dróg wojewódzkich na lata 2007-13; dokumenty i mapy można obejrzeć np.
            na stronie posła www.piechociński.pl, w zakładce "Raporty". Jest tam też zapis
            o moście z funduszy strukturalnych, oraz kalendarz przebudowy drogi nr 721.
            Przebieg trasy zawarto w najnowszych planach zagospodarowania przestrzennego (z
            roku 2003)dla Kierszka, Klarysewa Wschodniego, Mirkowa i gmin nadwiślańskich,
            dostępnych online:
            www.konstancin.eobip.pl/bip_konstancin/a/tekst.jsp?
            place=bip_text_list&news_cat_id=35&news_id=176
            (bez map)
            oraz w Urzędzie Gminy, Wydz. Architektury, Ul. Warszawska (pełne wersje z
            mapami). Co ciekawe, gmina mimo protestów lokalnych powieliła dwa lata temu
            stare, jeszcze PRL-owskie plany z rezerwą 50m szer. na trasę ekspresową z
            mostem w Ciszycy (z 1987 r.) bez większych zmian, tylko w Klarysewie nie dało
            się już zrobić skrótu do ul.Warszawskiej ze względu na zabudowę willową, więc
            puszczono zjazd z trasy mostowej na obwodnicę KJ w rejonie Stawu w Bielawie,
            zawijając całą Nową Jeziornę i Bielawę w ciasny obwarzanek między dwie trasy
            szybkiego ruchu - na mapie wygląda to absurdalnie - 4 km w kierunku Wisły i
            potem powrót na zachód prawie pod kątem prostym za Szkołą Amerykańską. Chodziło
            tu oczywiście ominięcie osiedla Konstancja i ośrodka rządowego w Klarysewie.

            Czy trasą przez Konstancin będą jeździły TIR-y - nie wiem. Mamy wiele
            przykładów, jak TIRy omijają autostradę najbliższą drogą równoległą, żeby
            uniknąć opłat. Jeśli droga nr 50 przez Górę Kalwarię będzie płatna, to TIry
            mogą "uciec" na krótszą obwodnicę przez Konstancin. Jeśli jednak TIRów nie
            będzie, pozostaje lżejszy ruch ciężarowy, maszyny budowlane i duża część ruchu
            z linii Otwockiej do centrum W-wy - wystarczy to, żeby ruch na linii Józefów-
            Ciszyca-Jeziorna był porównywalny z ruchem na Puławskiej.

            Z powyższego wynika, że trasa przez Konstancin przyda się mieszkańcom Otwocka,
            Józefowa, Karczewa - pojadą szybko na Warszawę unikając korków na Wale
            Miedzeszyńskim czy Płowieckiej. Tyle, że Wał już właśnie przebudowano
            (poszerzono), będzie też most w Wawrze na POW i jest nowy most Siekierkowski,
            więc mieszkańcy linii otwockiej mają trzy nowe trasy do Warszawy. Budowa zaś
            tej czwartej byłaby związana z dewastacją środowiska niewspółmierną do zysków
            lokalnej społeczności.

            Jeśli zaś chodzi o mieszkańców Konstancina-Jeziorny, to w Piasecznie mamy
            wszystkie urzędy powiatowe, markety i składy, których w KJ brak, więc ruch
            lokalny do Piaseczna jest spory, ale istniejące już dwie drogi (koło Laminy i
            z wylotem na Chyliczkowską) nigdy nie są zakorkowane (chyba tylko na źle
            działających światłach w Piasecznie)i nie widać istotnej potrzeby, by budować
            szerszą trasę do Piaseczna. Dla lokalnych potrzeb wystarczą nam istniejące już
            trasy. Natomiast z Otwockiem nasza gmina i powiat nie ma od wielu dziesiątek
            lat żadnych związków. Można by uruchomić nowoczesny prom z Ciszycy lub Gassów -
            20 samochodów co godzinę czy co pół. To by w skali ruchu lokalnego wystarczyło,
            a wpływ na rezerwaty byłby pod ścisłą kontrolą. Natomiast duży most na trasie
            zbiorczej posłuży nie mieszkańcom Konstancina-Jeziorny, tylko tranzytowi.
            Oczywiście, w Otwocku może jest dobry dentysta, albo grzyby w lesie (my też
            mamy swoje Lasy Chojnowskie) - ale czy to wystarczający powód dla takiej
            inwestycji?

            Wreszcie w sprawie specjalistów - za kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy złotych
            mógłbym uzyskać każdą ekspertyzę, zarówno, że trasa przez Konstancin jest
            niezbędna, jak i taką, która wykaże szkodliwość tej trasy - i to podpisaną
            przez profesorów i docentów, nie jakichś tam doktorów. Nauka jest na usługach
            biznesu, a obie tezy dadzą się udowodnić, zależnie od przyjętego punktu
            widzenia, bez fałszowania danych. Ekspertyzę i tak pewnie niedługo przygotują
            od nowa na potrzeby POW, bo zmienione ostatnio przepisy o ochronie środowiska
            mogą sprawić, że potrzebna będzie pełna dokumentacja dla wszystkich wariantów
            POW, także - tych odrzuconych. Te zmiany w ustawie są zagrożeniem dla
            Konstancina-Jeziorny (wracamy po latach być może do punktu wyjścia - 3 warianty
            autostrady), ale też mogą być szansą. Tak naprawdę los przepraw przez Wisłę
            jest w rękach unijnych komisarzy i to oni mogą uciąć łeb niektórym projektom,
            jeśli uznają argumenty ekologów i społeczności lokalnych. Kto będzie bronił
            Konstancina - nie wiem. Może uda się zainteresować jakąś większą organizację
            czy stowarzyszenie przygotowaniem niezbędnych dokumentów?

            Pozdrawiam i z góry przepraszam, jeśli ton moich wypowiedzi wydaje Ci
            się "oszołomski". Po prostu są jeszcze w tym kraju ludzie, dla których cisza i
            nie zatrute środowisko są warte więcej, niż infrastruktura transportowa. Także
            jednak w perspektywie ekonomicznej Konstancin ma szanse tylko jako podmiejski
            kurort, nie - jako przystanek przy autostradzie.

            • Gość: Robal Re: Do Bielawskiego IP: *.chello.pl 11.08.05, 23:36
              Na Wiśle w Polsce brakuje kilkudziesięciu mostów. Do tej pory, jeśli gdzieś
              stoi most, to ruch jest na nim jak cholera. Ale powoli powstają przeprawy
              lokalne takie jak m. świętokrzyski, które mają ludzką skalę i nie przewodzą
              ruchu tirów. O ile dobrze rozumiem założenia mostu Konstancin-Ciszyca, to ma on
              być dokładnie taką, czysto lokalną przeprawą. Jeśli ten most będzie
              wysokowodny, a dojazdy do niego będą na długich estakadach, to dalibóg nie
              wiem, jak miałby on zaszkodzić środowisku. Ludzie, nie dajmy się zwariować! O
              co tu chodzi? Może to obawa, że hołota z drugiej strony Wisły nadciągnie do
              elitarnego Konstancina?! Choć przecież w Józefowie mieszka też sporo bogatych
              ludzi...

              Gdybym mieszkał w Konstancinie, to bym się cieszył, że mi się świat powiększy
              tym, że mogą sobie przejechać na drugą stronę Wisły.
              • bielawski_staw Re: Do Bielawskiego 12.08.05, 01:47
                Gość portalu: Robal napisał(a):

                > Na Wiśle w Polsce brakuje kilkudziesięciu mostów. Do tej pory, jeśli gdzieś
                > stoi most, to ruch jest na nim jak cholera. Ale powoli powstają przeprawy
                > lokalne takie jak m. świętokrzyski, które mają ludzką skalę i nie przewodzą
                > ruchu tirów. O ile dobrze rozumiem założenia mostu Konstancin-Ciszyca, to ma
                on
                >
                > być dokładnie taką, czysto lokalną przeprawą.


                No cóż, ale Most Świętokrzyski nie znajduje się na środku rezerwatu, tylko w
                samym środku miasta, a jego "lokalność" zasadza się na tym, że tuż obok są dwa
                inne większe mosty. Jego skala jest drobna w kontekście centrum stolicy.
                Natomiast most w Józefowie ma zamknąć pierścień kolejnej (tzw. małej) obwodnicy
                wokół Warszawy (droga wojewódzka nr 721), czyli służyć ruchowi tranzytowemu,
                nie lokalnemu. Skala tego mostu jest zatem ogromna w stosunku do potrzeb
                lokalnych. Być może Zarząd Dróg albo Urząd Wojewódzki sobie to w papierkach
                zakłada inaczej, ale co nas obchodzi kit wciskany przez urzędników? Wystarczy
                spojrzeć na mapę, żeby zobaczyć, jaki to kit. A czy kolega /koleżanka Robal
                byli kiedyś na Wyspach Świderskich? Nie? Ja byłem, motorówką, i mogę zaręczyć,
                że widok stamtąd zgoła nie przypomina tego na Moście Świętokrzyskim. Polecam
                zdjęcia i opis na stronie www.bocian.org.pl/aktualnosci/2004/024aktu.html
                To porównanie mostów Świętokrzyskiego i Józefowskiego jest kompletnie poronione.

                Gość portalu: Robal napisał(a):

                Jeśli ten most będzie
                > wysokowodny, a dojazdy do niego będą na długich estakadach, to dalibóg nie
                > wiem, jak miałby on zaszkodzić środowisku.

                Ah tak, rozumiem, na moście wysokowodnym nie ma wcale hałasu i zanieczyszczenia
                nie opadają w dół, a ptaki wodne to w ogóle kochają autostradowe estakady.
                Gratuluję inwencji.

                Gość portalu: Robal napisał(a):

                Ludzie, nie dajmy się zwariować! O
                > co tu chodzi? Może to obawa, że hołota z drugiej strony Wisły nadciągnie do
                > elitarnego Konstancina?! Choć przecież w Józefowie mieszka też sporo bogatych
                > ludzi...
                >
                > Gdybym mieszkał w Konstancinie, to bym się cieszył, że mi się świat powiększy
                > tym, że mogą sobie przejechać na drugą stronę Wisły.

                Konstancin-Jeziorna wcale nie jest miastem elit. Elitarne są enklawy pod Lasem
                Chojnowskim: Potulickich, część Królewskie Góry, Skolimowa... Ale co z
                blokowiskami Grapy, gettem Mirkowa i Porąbki, półwiejską zabudową Bielawy,
                biednymi kamieniczkami starej Jeziorny, czy wreszcie przeciętnymi domkami
                jednorodzinnymi między Mirkowską a Lipową? Konstancin-Jeziorna to taki sam
                przekładaniec,jak Warszawa - skrajne bogactwo tuż obok skrajnej biedy. Ja
                akurat nie z Konstancina, panie kolego / koleżanko, tylko z Jeziorny, a to
                akurat do lat 60-tych było osobne robotnicze miasteczko.

                A co do poszerzania świata, to w Otwocku za Wisłą byłem, owszem, nie raz -
                piękna okolica, szczególnie tereny Ponurzycy i Osiecka, też bagna za
                Celestynowem, no i Torfy - taka oaza z łabędziami i lazurową wodą pośrodku
                biednego lasku. Szkoda, że połowę MPK wokół Otwocka rozwalą drogi ekspresowe.
                Chętnie tam znowu pojadę - promem turystycznym albo rowerkiem przez kładkę, ale
                nie mostem z estakadami.
                • Gość: Robal Re: Do Bielawskiego IP: *.aster.pl 12.08.05, 13:30
                  1. Znam trochę zakola Wisły w okolicy Józefowa. W miejscu gdzie przed wojną
                  stał most, asfaltowa droga dochodzi prawie do samej rzeki (ostatnio tylko
                  cembrowiną zagrodzono wjazd przy dawnym motelu "Pod Dębami"). Największe
                  rozlewiska rzeki są trochę wcześniej. Tutaj zaś niewielki most niczego by nie
                  zaburzył. Nie upieram się przy żadnych estakadach, jednak co do estakad, to
                  tworzą one pewną barierę, która separuje ruch drogowy od otaczającej przyrody.
                  Czy jeżeli nad rezerwatem-doliną przerzuca się most na wysokich pylonach to
                  jest to wielkie zniszczenie tego terenu? No wiadomo, że spaliny idą w
                  powietrze, ale w przypadku przeprawy lokalnej ruch z zasady nie jest duży, a
                  więc i zanieczyszczenia też nie. Ptakom przeszkadzają liny na moście, podobno
                  pomarańczowe mniej... nie znam się na tym, ale zawsze można znaleźć modus
                  vivendi

                  2. Konstancin-Jeziorna został zdegradowany po wojnie, to fakt. Zbudowanie
                  bloków w tym uzdrowisku to był skandal. No, ale powoli będzie się tam robiło
                  coraz lepiej, bo drożyzna wykurzy substandardowych mieszkańców. Oczywiście,
                  minie pewnie ze 30 lat zanim do tego dojdzie. To tak na marginesie.

                  • bielawski_staw Re: Do Bielawskiego 13.08.05, 02:13
                    Jeziorna była miastem robotniczym przy fabryce papieru w Mirkowie, która
                    istnieje od 1775 roku. Osiedla na Mirkowie (tzw. dzisiaj Pekin -neogotyckie
                    kamienice) powstało w końcu XIX wieku i było jak na owe czasy bardzo
                    nowoczesną "robotniczą utopią" - przestronna szkoła z widnymi salami
                    lekcyjnymi, reprezentacyny Dom Ludowy projektu Stefana Szyllera,kino
                    robotnicze "Mirków" (od 1910). Robotnicy mieli bezpłatną opiekę medyczną i
                    szpital, deputat opałowy i darmowe oświetlenie elektryczne, nawet żarówki były
                    za darmo, a czynsze -groszowe. Fabryka nie produkowała,jak teraz pod fińskim
                    zarządem, papieru toaletowego z importowej makulatury, tylko najlepsze gatunki
                    papieru ze znakiem firmowym znanym na całym świecie.
                    W tamtych czasach Konstancin dopiero raczkował - dopiero w 1897 wytyczono
                    pierwsze parcele. Konstancin to genialny interes zrealizowany przez hrabiego
                    Skórzewskiego na ziemi jego matki Konstancji z Potulickich -najlepiej
                    urządzone, rozreklamowane, nadroższe letnisko podwarszawskie. Ale z Jeziorną
                    nie miał on nic wspólnego aż do 1968 r., kiedy władze komunistyczne połączyły
                    Konstancin, Skolimów, Jeziornę i inne miejscowości w jedną aglomerację, żeby
                    zatrzeć elitarny-inteligencki charakter uzdrowiska. Nawet władze nowego miasta
                    przeniesiono do Jeziorny, do robotniczej dzielnicy, gdzie gnieżdżą się do dziś.
                    Grapę zbudowano w środku parku letniskowego, żeby wbić klin robotniczego
                    blokowiska w willowy Konstancin - ale co do robotniczego Mirkowa, Jeziorny ,to
                    są one o ponad 120 lat starsze od Konstancina, więc nie można powiedzieć, że po
                    wojnie je zdegradowano,choć owszem, masowo wysiedlano do Jeziorny biedotę z
                    willi, które zajęli bezdomni warszawiacy zaraz po wojnie, żeby do Konstancina
                    mogli z kolei sprowadzić się ubecy i partyjni bossowie.

                    Teraz na terenie Jeziorny zbudowano luksusowe osiedla: Konstancja, Empire,
                    wille na skarpie w Klarysewie - i cały ten teren nazywa się
                    szumnie "Konstancinem". Tylko, że zaraz obok leży blokowisko Mirkowa, stuletnie
                    kamieniczki biedoty na Porąbce i wiejska Bielawa. Tak to, rozrastając się,
                    nowobogacki Konstancin wymieszał się z obszarami obcymi mu kulturowo i zajętymi
                    przez ludność, którą Ty nazywasz "substandardowymi mieszkańcami", a która jest
                    tam nierzadko od 2-3 pokoleń.
                    • cisowa.7 To jest duuużo więcej niż 2-3 pokolenia... 05.09.05, 12:30
                      bielawski_staw napisał:

                      "Tak to, rozrastając się, nowobogacki Konstancin wymieszał się z obszarami
                      obcymi mu kulturowo i zajętymi przez ludność, którą Ty
                      nazywasz "substandardowymi mieszkańcami", a która jest tam nierzadko od 2-3
                      pokoleń".

                      Te tereny zasiedlano jeńcami (głównie Turkami - które to pojęcie obejmowało
                      wszelkie nacje zamieszkujące Imperium Ottomańskie) w czasach Sobieskiego.
                      Jeszcze dziś więcej ludzi mieszkających "z dziada-pradziada" na obszarze
                      Wilanów - Powsin - Konstancin - Piaseczno - Grójec ma częściej śniadą skórę i
                      ciemne oczy niżby to wynikało ze średniej krajowej.
                      Os. Konstancja powstało na obszarze o dziwnej skąd innąd nazwie "Chabdzin". A
                      nazwa ta pochodzi od Chałdien - czyli "obcy" w języku arabskim i wynikała z
                      faktu, że tam właśnie zamieszkiwali rdzennni Polacy...

                      Tak więc - to już 10 pokoleń.
                      • bielawski_staw Trasa mostowa przez Konstancin 07.09.05, 23:48
                        Chciałbym zaprosić na forum Konstancina-Jeziorny:
                        www.konstancin.com/forum/list.php?3
                        gdzie dyskusja na temat tzw. Trasy Mostowej przez serce Konstancina-Jeziorny
                        toczy się obecnie bardzo intensywnie z udziałem władz miasta, szczególnie w
                        wątkach: Pytania do p. Tomasza Marszała, most w Ciszycy, czyli zagłada
                        Konstancina, dojazd do wisły, oraz w innych. Władze udostępniły w sieci mapkę z
                        przebiegiem trasy przedstawiającą koncepcja przygotowana na zlecenie UMiG
                        Konstancin-Jeziorna przez Biuro Planowania i Rozwoju Warszawy, wykonujące tego
                        typu opracowania. Koncepcja ta została przyjęta przez radnych na ostatniej
                        sesji 18 sierpnia 2005 jako wstępny materiał do wszystkich dalszych prac
                        planistycznych. MAPKA jest dostępna pod adresem:
                        www.konstancin.com/forum/images/mapa_drogi.jpg
                        Komentarze władz i mieszkańców do tej mapy pod adresem:
                        www.konstancin.com/forum/read.php?3,6246
                        Ja na tamtym forum występuję pod imieniem Jarek.

                        Zapraszam - nader ciekawa dyskusja!
                        • 1maruti1 Pseudoekolog Zieloni 2004 maruti sie klania 14.09.05, 16:45
                          :D

                          --------------------
                          Radykalnie Racjonalni
                          www.zieloni.org.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka