Dodaj do ulubionych

Obywatel kontra urzędnicy

05.08.05, 08:13
CYTAT: "Do współpracy namówił Marcina Mikołajczyka, ubiegłorocznego
absolwenta weterynarii. Chciał dopisać go do umowy najmu, bo pomieszczenia
dzierżawi od Administracji Domów Komunalnych. Dzięki temu Marcin Mikołajczyk
mógłby założyć działalność gospodarczą - bez tego Fogiel nie mógłby go
zatrudnić w swojej lecznicy."

Broń Boże nie popieram urzędasa z ZGN ale pan Fogiel coś chyba usiłuje
przecwaniakować... Po pierwsze NIE TRZEBA mieć wynajętego lokalu, by
zarejstrować działalność, a więc pierwsze kłamstewko... po drugie Pan Fogiel
MOŻE podpisać umowę z podmiotem gospodarczym BEZ WPISYWANIA GO JAKO
WSPÓŁNAJEMCY (może mu podzlecać czynności) a więc DRUGIE KŁAMSTEWKO, po
trzecie Pan Fogiel MOŻE zatrudnić młodego weterynarza w swojej lecznicy na
umowie o pracę tylko co najwyżej NIE CHCE a więc TRZECIE KŁAMSTEWKO...

Nie wstyd Panu Panie Fogiel w tym wieku tak prymitywnie krętaczyć? Powiedz
Pan od razu, że tego młodego nie chcesz Pan zatrudnić, bo nie chcesz Pan za
niego zusów-śmusów płacić a do umowy chcesz go Pan dopisać tylko po to, żeby
część czynszu za Pana płacił (i część ryzyka ponosił)... i to byłoby dla mnie
absolutnie zrozumiałe... a tak pozostaje niesmak...
Obserwuj wątek
    • Gość: maa Re: Obywatel kontra urzędnicy IP: *.aster.pl 05.08.05, 16:15
      Też mi się wydaje,że to o to chodzi.
      • jaa_ga Re: Bingo, Pędzelku ! 05.08.05, 16:43
        Jak przeczytałam ten bełkot,
        pomyślałam, że Gazeta zaczyna DJów zatrudniać
        do działu miejskiego ...:(
    • warzaw_bike_killerz Moze dziewczynka tez zostala wkrecona? 05.08.05, 16:55
      W ta historyjke? Pisalem, ze nie zatrudniaja osob starszych niz 16 lat w dodatku
      stolecznym. Ale dramaturgia fantastyczna. Zamknie, bo urzednik zakazuje
      zatrudnic, bo nie jest z rodziny.
      Dwa pytania do dziewczynki:
      1. Czy poprzednicy (dwoch) byli wpisani w umowe najmu?
      2. Czy urzednicy od najmowania powierzchni decyduja o kodeksie pracy i
      zawierania umow o prace?

      Ja bym jeszcze US i PIP spytal o opinie.
    • Gość: Aga Re: Obywatel kontra urzędnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 18:48
      Z tymi licznymi kłamstwami o których poinformował nas pan_pndzelek to
      przydałoby się nastepujące sprostowanie:
      1. żeby zarejestrowac działalnośc gospodarcza konieczne jest podanie miejsca
      jej prowadzenia - jeżeli działalność prowadzona jest faktycznie w klinice
      weterynaryjnej to właśnie jej adres nalezy podać oraz wskazać tytuł prawny do
      tego lokalu. Nie musi to byc umowa najmu - może być własność, użyczenie itp.,
      ale jak rozumiem w tym przypadku wchodził w grę tylko najem , bo lokal należy
      do miasta, które zapewne za darmo by go nie oddało. Podsumowując przed użyciem
      słowa kłamstwo wypadałoby zapoznac sie z ustawą - Prowo o swobodzie
      dzialalności gospodarczej
      2. Oczywiście p. Fogiel mógłby podzlecać czynności modemu weterynarzowi, ale
      temn ostatni tak czy siak musi mieć działność gospodarczą a więc podać miejsce
      jej wykonywania i tak dalej - zgodnie z tym co wyżej. Poza tym na miejscu
      naszego młodego weterynarza to wołałabym czysty układ w którym jestem
      współnajemca, mam własna dziallność i to jest moja praktyka a nie podzlecenie,
      które jest albo go nie ma ; aderes działlności mam w ewidencji wpisany gdzie
      indziej , bo tu gdzie faktycznie praktykuję, to jestem tylko jako
      zleceniobiorca. Gratuluje wykrycia paskudnego kłamstwa panie -pndzelek
      3. Jak rozumiem pan_pndzelek uważa, że współpraca z kimś na zasadach innych niż
      umowa o pracę to oszustwo samo w sobie. Otóż umowa powonna byc dostosowana do
      stosunków między stronami - jeżeli jest to dwóch samodzielnych lekarzy wet. ,
      którzy działają każdy na własna odpowiedzialność (szczególniw w wolnych
      zawodach - lekarz wet. nie można narzucic sposobu wykonywania zadań) a nie na
      zasadach podległości, to umowa o prace zwyczajnie sie nie nadaje. Skoro każdy
      pracuje dla sienie i ponosi własna część kosztów tej dzialalności (np. czynszu -
      nie widze co w tym tak oburzajacego) to posiadanie własnej działalności przez
      każdego z uczestników jest jak najbardziej wskazane. Co do elementu
      finasowego, to nie widze powodu, by zawierac umowe o prace - dla p. Fogla
      wyższy koszt (owe ZUSy- śmusy) a dla młodego weterynarza mniej pieniędzy
      (pracownik też ponosi swoja część owych zusów-śmusów) i jeszcze podległość w
      wykonywaniu zawodu zamiast własnej praktyki EKSTRA
      Rzeczywiście strasznie p. Fogiel nakłamał - stwierdził, że prowadzenie
      dzialalności zgodnie z rzeczywistym układadem współpracy między stronami to
      jedyne rozwiązanie.
      No ale pn_pndzelek zaraz złapał go na tym wierutnym kłamstwie.

      • pan_pndzelek No i bzdurzysz jak potłuczona... 05.08.05, 19:04
        Gość portalu: Aga napisał(a):
        > 1. żeby zarejestrowac działalnośc gospodarcza konieczne jest podanie miejsca
        > jej prowadzenia - jeżeli działalność prowadzona jest faktycznie w klinice
        > weterynaryjnej to właśnie jej adres nalezy podać oraz wskazać tytuł prawny do
        > tego lokalu. Nie musi to byc umowa najmu - może być własność, użyczenie itp.,
        > ale jak rozumiem w tym przypadku wchodził w grę tylko najem , bo lokal należy
        > do miasta, które zapewne za darmo by go nie oddało. Podsumowując przed
        użyciem
        > słowa kłamstwo wypadałoby zapoznac sie z ustawą - Prowo o swobodzie
        > dzialalności gospodarczej

        Rozumiem, że ty nigdy działalności nie rejestrowałaś, no ale w takim przypadku
        wypadałoby STULIĆ GŁUPI DZIÓB. Otóż, żeby zarejestrować działalność trzeba
        PODAĆ SIEDZIBĘ a nie "miejsce prowadzenia". Co do miejsca określa się je po
        prostu "cały kraj" (lub szerzej oczywiście). Jako siedzibę wystarczy zaś
        wskazać miejsce pod którym posiada się stały meldunek, tytułu prawnego do
        lokalu nikt np. ode mnie nie wymagał jedynie WPIS W DOWODZIE OSOB. Możesz sobie
        prowadzić działalność w lokalu, w którym ci się podoba nie podając US adresu,
        oni będą z tobą korespondować na adres SIEDZIBY.

        Zanim się zacznie BEŁKOTAĆ JAK TY wypadałoby zapoznać się z przepisami...

        W pkt 2. bredzisz, bo opierasz się na swoich "rewelacjach" podanych w pkt 1,
        więc nie ma co się rozpisywać...

        > 3. Jak rozumiem pan_pndzelek uważa, że współpraca z kimś na zasadach innych
        niż
        > umowa o pracę to oszustwo samo w sobie.

        Jesteś głupia od urodzenia czy miałaś ciężki wypadek z uszkodzeniem głowy?
        Gdzie ja to sugeruję idiotko?

        Cała reszta twojego bełkociku to takie pierdu-pierdu bo oparłaś go tak jak i
        początek na własnych "przemyśleniach"... Proponuję jednak przestać myśleć, jako
        że to czynność w twoim przypadku BEZOWOCNA... zajmij się może macierzyństwem
        albo uprawą marchewki... może na tym polu sukces odniesiesz...
        • Gość: redchili Re: No i bzdurzysz jak potłuczona... IP: *.chello.pl 05.08.05, 21:20
          cały artykuł jest rzeczywiscie dość bełkotliwy i trudno zrozumieć z niego, co,
          kto, jak i dlaczego. Ale...
          "Zgłoszenie do ewidencji działalności gospodarczej

          Organem dokonującym wpisu do ewidencji działalności gospodarczej jest wójt,
          burmistrz albo prezydent miasta, czyli organy wykonawcze gmin.

          Co powinno zawierać zgłoszenie?

          · oznaczenie przedsiębiorcy (imię i nazwisko) oraz numer ewidencyjny PESEL,
          jeśli taki posiada (jest to nowość w porównaniu z regulacjami obowiązującymi do
          31 grudnia 2003 r.),

          · oznaczenie miejsca zamieszkania i adresu przedsiębiorcy, a jeżeli stale
          wykonuje działalność poza miejscem zamieszkania - również wskazanie tego miejsca
          i adresu zakładu głównego, oddziału lub innego miejsca wykonywania przez
          przedsiębiorcę działalności gospodarczej,

          · określenie przedmiotu wykonywanej działalności gospodarczej zgodnie z Polską
          Klasyfikacją Działalności (PKD),

          · wskazanie daty rozpoczęcia działalności gospodarczej"
          www.twoja-firma.pl/artykuly/861,rozpoczynamy-dzialalnosc-gospodarcza-rejestracja-i-prawa-przedsiebiorcy,3.html
          O ile zrozumiałem, młody weterynarz nie mieszka w przychodni, praktyki w domu
          też nie prowadzi. MUSI zatem podać miejsce wykonywania działalności - czyli
          lecznicę najpewniej. Rzeczywiście - kilka lat temu tego wymogu nie było. Ale
          teraz jest.

          Co do pozostałych kontrowersji - dziennikarzynka napisała o "zatrudnieniu".
          Prawdopodobnie dośpiewała to, co nie było powiedziane. A redaktor prowadzący
          puścił byle szybciej. Rzeczywiście, byłoby to coś absurdalnego, żeby urzędnicy
          miejscy decydowali o zatrudnianiu kogokolwiek przez pana Fogiela. Kiedy się
          wyrzuci to nieszczęsne "zatrudnienie" - cała sprawa staje się jasna. Zresztą
          później jest wyraźnie powiedziane o "współpracy" Fogiela z młodym lekarzem.
          Czyli po prostu dwa odrębne podmioty wynajmujące wspólnie ten sam lokal...
          • kixx Re: No i bzdurzysz jak potłuczona... 05.08.05, 21:40
            madrzysz sie a nie masz podstaw ku temu
            istnieje mozliwosc podania jako miejsca wykonywania dzialalnosci calego kraju
            w aktualnej ustawie tez
            w przypadku jakichkolwiek pytan US-u czy innych krwiopijcow odpowiadasz,ze
            jezdzisz do zgloszen i stalego miejsca dzialalnosci jako takiej nie masz
            zreszta w US tez nie siedza idioci i takich pytan nikt nie bedzie zadawal
            • Gość: Yogi Re: No i bzdurzysz jak potłuczona... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 21:52
              To ty się mądrzysz. On może oczywiście podać cały kraj tylko, że wtedy nie
              będzie miał podstaw do wpisywania w koszty części za wynajem lokalu, bo nie
              bedzie miał umowy.
              • kixx Re: No i bzdurzysz jak potłuczona... 05.08.05, 21:59
                nawet jak dostanie fakture za wynajem tego lokalu??
                starujesz w konkursie o najwiekszy bezsens tego forum???
                • Gość: Yogi Re: No i bzdurzysz jak potłuczona... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 22:05
                  Od kogo niby dostanie tę fakturę jak nie będzie miał umowy wynajmu? (Główny
                  najemca nie ma prawa do podnajmu). Trochę trzeba ruszyć głową. Według ciebie
                  może pewnie sam sobie taką umowe z sobą napisać skoro może - jak piszesz różne
                  rzeczy zgłaszać a robić faktycznie co innego.
                  • kixx Re: No i bzdurzysz jak potłuczona... 05.08.05, 22:12
                    mam wrazenie ze zaszlo nieporozumienie
                    ja pisze o tym ze nie ma potrzeby podawania miejsca dzialalnosci
                    ,a ty piszesz ze jest poniewaz nie wpisze sie w koszty wydatkow na wynajem
                    jesli sie ponosi koszty,to ktos musi na te koszty wystawiac fakture,prawda?
                    mnie nie interesuje sytuacja ,jaka jest byc moze opisana w artykule,ktorego
                    zreszta nie czytalem(ale zaraz przeczytam),chodzi mi o ogolne zasady
                    prowadzenia dziallnosci gospodarczej w Polsce,a przede wszystkim odnosze sie do
                    postu czerwonego papryka
                    i tyle
            • Gość: redchili Re: No i bzdurzysz jak potłuczona... IP: *.chello.pl 05.08.05, 22:09
              weterynarz to nie handel obwoźny.

              lekarz to nie sp. z o.o. a osoba fizyczna.

              zresztą o czym tu dyskutować? Że p.Pendzelkowi znowu się wydawało, ze się na
              czymś zna, a zna się jak kura na pieprzu? Przecież to wiadomo od dawna... :)
              • kixx Re: No i bzdurzysz jak potłuczona... 05.08.05, 22:14
                nie masz racji
                weterynarz moze podac siedzibe -swoje mieszkanie i miejsce swiadczenia uslug-
                caly kraj
                nie jest to handel obowzny,ale moze byc weterynarz dojezdzajacy
                • Gość: redchili Re: No i bzdurzysz jak potłuczona... IP: *.chello.pl 05.08.05, 22:21
                  siedzibę to może podać spółka

                  zaś osoba fizyczna - miejsce wykonywania działalności i to bardzo konkretnie -
                  akurat nie po raz pierwszy rejestruję działalnosć, więc myślę, że mam
                  najświeższe informacje :)
                  • kixx Re: No i bzdurzysz jak potłuczona... 05.08.05, 22:27
                    Bozzzzzze
                    w miejscu prowadzenia dzialalnosci mozna podac CALY KRAJ
                    nie osmieszaj sie
                • Gość: Yogi Re: No i bzdurzysz jak potłuczona... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 22:29
                  A ty ciągle kixx kombinujesz. Ten weterynarz chce prowadzić praktykę w tym
                  określonym miejscu i chce podać to właśnie miejsce jako te, gdzie faktycznie
                  prowadzi praktykę (leczy zwierzęta), a nie ma w tej chwili szansy na
                  uregulowanie tej sprawy - także po to by legalnie móc wpisywać w koszty cześć
                  czynszu za ten lokal. On nie chce kombinować (jak ty), on chce pracować.
                  Przeczytaj w końcu ten artykuł albo poproś kogoś, jak słabo ci idzie czytanie
                  (ze zrozumieniem).
                  • Gość: redchili Re: No i bzdurzysz jak potłuczona... IP: *.chello.pl 05.08.05, 22:31
                    sądzę, że nie ma sensu kontynuować tej dyskusji. :) Guru orzekł, więc kixx już
                    ma jasny i sprecyzowany pogląd na rzeczywistość :D
                    • Gość: Yogi do redchili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 22:39
                      Zgadzam się z Tobą w 100%, redchili.

                      Dobranoc
                      • Gość: redchili Re: do redchili IP: *.chello.pl 05.08.05, 22:42
                        Dobranoc :)
                        • kixx Re: do redchili 05.08.05, 22:45
                          dobranoc takze
                          fajnie sie spi w przeswiadczeniu ze wie sie wszystko
                          przebudzenia bywaja jednak czasem bolesne
                          • Gość: redchili Re: do redchili IP: *.chello.pl 05.08.05, 23:42
                            > fajnie sie spi w przeswiadczeniu ze wie sie wszystko
                            > przebudzenia bywaja jednak czasem bolesne

                            podziel się jeszcze jakimiś swoimi doświadczeniami :) ...niektórzy to mają ale
                            ciekawe życie... :)
                            • Gość: kixx Re: do redchili IP: *.acn.waw.pl 06.08.05, 00:08
                              slodko jest byc ignorantem ,prawda??
                              czlowiek ma to poczucie wyzszosci nad innymi, wiedzacymi
                              kiedys tez tak sprobuje
                        • Gość: Yogi Re: do redchili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 22:51
                          Widzisz redchili, nie jest tak źle, kixx rozumie, co znaczy słowo "dobranoc" i
                          umie je prawidłowo powtórzyć.

                          Wracam do barłogu.
                          Yogi
                          • kixx Re: do redchili 05.08.05, 22:57
                            do barlogu?????
                            uwazaj na wszy-slyszalem ze w nocy sa aktywniejsze
                  • kixx Re: No i bzdurzysz jak potłuczona... 05.08.05, 22:33
                    mi caly czas nie chodzi o artykul,tylko o dyskusje ,ktora wywiazala sie po
                    poscie redchilli,ktory twierdzi ze jest koniecznosc podania konkretnego miejsca
                    dzialalnosci
                    zrozumcie wiec matoly ze nie ma takiej koniecznosci
                    a odnosnie rozumienia tekstu pisanego przez rozne osoby nie wypowiem sie dzis
                    bo mam dzis dzien dobroci dla przyglupow
                    • redchili Re: No i bzdurzysz jak potłuczona... 05.08.05, 22:36
                      kixx napisał:

                      nie wypowiem sie dzis
                      > bo mam dzis dzien dobroci dla przyglupow
                      >

                      jesteś dobry dla siebie - jak to miło usłyszeć :) Mało się tak szlachetnych
                      ludzi spotyka :)
                      • kixx Re: No i bzdurzysz jak potłuczona... 05.08.05, 22:39
                        fakt
                        masz fart
              • pan_pndzelek Redchili - "mędrzec" SIĘ OŚMIESZAJĄCY... 06.08.05, 07:19
                Gość portalu: redchili napisał(a):
                > zresztą o czym tu dyskutować? Że p.Pendzelkowi znowu się wydawało, ze się na
                > czymś zna, a zna się jak kura na pieprzu?

                Tak się składa głuptaku z wioski, że ja jestem PRAKTYKIEM w tej materii od
                dawna, a ty chciałbyś być (choć bezskutecznie) teoretykiem...

                Od dawna (od lat) też trenuję sprawę siedziby, drugiej siedziby, adresu dla
                korespondencji, terenu działalności itp. Po prostu kilka razy w roku świadomie
                i z premedytacją dostarczam do skarbówy jakieś zmiany w dokumentach z
                satysfakcją i ze śmiechem obserwując jak się gubią i nie mogą odnaleźć... kiedy
                już zazwyczaj po kwartale udaje im się zrozumieć co tym razem miałem na myśli
                przedstawiając kolejną zmianę to kładę im na biurko następną przywracającą stan
                poprzedni na przykład...

                I jeszcze raz mówię, tym razem do zainteresowanych tematem a nie
                teoretyków "ago-redchilich" - nie dajcie się urzędasom, MOŻECIE ZAREJESTROWAĆ
                DZIAŁALNOŚĆ W MIEJSCU ZAMIESZKANIA, NIE MUSICIE MIEĆ LOKALU jeśli mieszkacie
                daleko to jedyną niedogodnością mogą być wizyty u miejscowego złodzieja (US)
                ale nie są one przesadnie częste, nie czytajcie głupot w tym wątku a należą do
                nich bezsprzecznie bełkotliwe "rewelacje" redchili i agi...

                Pisanie głupot w rodzaju redchili czy agi powinno być wręcz karalne, bo efektem
                czytania takich bzdur może być to, że ktoś kto chciałby założyć działalność
                przestraszy się stopnia komplikacji... rejestrowanie działalności nie jest może
                najprostsze (tzn. mogłoby być prostsze) ale też nie jest tak trudne jak to
                sugerują "mędrcy" w rodzaju przywołanych przeze mnie...
                • Gość: redchili Re: Redchili - "mędrzec" SIĘ OŚMIESZAJĄCY... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.08.05, 10:23
                  pendzelek jak zwykle coś wie, ale niedokładnie. Wie, ze dzwonią, ale nie wie w
                  jakim kościele. Wie, że mówi, ale nie wie po jakiemu.

                  Szkoda czasu na jałowe dyskusje. Podaj konkretne uregulowania, powszechnie
                  obowiązujące, co do których nie istnieje pięćdziesiąt interpretacji urzędnika w
                  gminie albo sto pięćdzisiąt wzajemnie wykluczających się wytycznych. Wtedy mnie
                  przekonasz. Bo ja też się mogę mylić i to wiem, w przeciwieństwie do ciebie. Tak
                  samo jak się może mylić rejestrujący urzędnik - ale akurat mam ten luksus, że
                  nie muszę na gwałt szukać wykrętów.

                  > Tak się składa głuptaku z wioski, że ja jestem PRAKTYKIEM w tej materii od
                  > dawna, a ty chciałbyś być (choć bezskutecznie) teoretykiem...

                  już wiele razy zauważyłem twoją PRAKTYKĘ - nic wspólnego nie mającą z
                  uregulowaniami - obowiązującymi... Wiem, że zaraz się będziesz rzucał, że to
                  wymysły urzędasów. Być może, ale OBOWIĄZUJĄ. Tymczasem ty nie rozumiesz
                  najprostszych pojęć, więc i nie rozumiesz, jak można stosować się do prawa...
                  Proszę bardzo - bądź sobie chłopkiem-roztropkiem, zadowolonym z sibie grubaskiem
                  - ale nie namawiaj innych do łamania prawa. Jakie jest, takie jest - ale jest.
                  Inaczej to tylko anarchia - wybitnie lewackie - nieprawdaż?


                  Ale po co ja to piszę? I tak nie przeczytasz. Bo za długie. A nawet jak
                  przeczytasz, to nie zrozumiesz. Bo za trudne.

                  Więc może zrozumiale dla ciebie zacytuję: "Spadaj parobasie" "Bujaj się kocmołuchu"
                  • pan_pndzelek Krótka piłka 06.08.05, 10:54
                    Krótka piłka, bo z bydłem nie ma co dyskutować: masz zarejestrowaną
                    działalność?! NIE? To STUL DZIÓB z łaski swojej, bo ja wiem lepiej co piszę...
                    • Gość: redchili Re: Krótka piłka IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.08.05, 13:51
                      masz zarejestrowaną
                      > działalność?

                      mam - od 1990 roku - o co zatem chodzi?

                      btw. powinienem cię przeprosić - zapomniałem, ześ chory człowiek i nie jesteś
                      odpowiedzialny za swoje postępowanie. Gorąco przepraszam.
                      • pan_pndzelek Re: Krótka piłka 06.08.05, 14:09
                        Gość portalu: redchili napisał(a):
                        > mam - od 1990 roku

                        Taaa... 55 i jedną malutką... po co łżesz? Ze sposobu w jaki o tym piszesz
                        widać wyraźnie, że jedyną działalnością na jakiej się jako tako wyznajesz jest
                        tzw. autoerotyzm...
                        • Gość: Yogi Re: Krótka piłka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 14:17
                          A ty p_pndzel tak się znasz jak prowadzisz swoją firmę krzak. Sam biedaku nie
                          wiesz, co zmieniasz i po co chodzisz do US. Mają tam pewnie niezły ubaw jak
                          znowu widzą takiego czubka.
                          • pan_pndzelek Re: Krótka piłka 06.08.05, 14:36
                            Ty to się goń buraku stąd ale już...
                            • Gość: Yogi Re: Krótka piłka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 15:14
                              Oj p_ndzel, bo znowu ci kaganiec założą. Będziesz wtedy wyglądał jak... w
                              kagańcu. Wolę być burakiem - chociażem Yogi, niż burkiem.
                        • Gość: redchili Re: Krótka piłka IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.08.05, 17:27
                          pendzeluniu, bidaku

                          nie sądź wszystkich według siebie - wyobraź sobie, ze są jeszcze ludzie, którzy
                          nie muszą konfabulować na potęgę i dowartościowywać się anonimowo na forach
                          internetowych pisząc pod różnymi nickami: męskimi i żeńskimi.

                          Tak a propos - jak się czuje Inka? :) oraz dziecko w wieku szkolnym? :)
                          wytrzymało już tyle przeprowadzek? :)

                          uspokój się, wyluzuj, pójdź na spacer - popatrz, że naokoło też jest świat i
                          ludzie - nie tylko w internecie :) Zobaczysz, ze to pomaga :)

                          Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia :)
                          • Gość: kixx Re: Krótka piłka IP: *.acn.waw.pl 06.08.05, 17:34
                            no prosze
                            taki debil a umie uzyc wyszukiwarki
                            jak to pozory moga mylic
                            • Gość: redchili Re: Krótka piłka IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.08.05, 17:46
                              kixx

                              już wiemy o tobie wszystko, co potrzeba
                              nie musisz się chwalić kolejnymi umiejętnościami :)
                              • Gość: kixx Re: Krótka piłka IP: *.acn.waw.pl 06.08.05, 17:47
                                ja nie musze
                                ty masz czym
                                co lepsze???
                    • Gość: Yogi Re: Krótka piłka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 14:02
                      P_ndzel, czy byłeś już u weterynarza? Ujadasz jak urwany z łańcucha. Przecież
                      nie musisz ciągle udowadniać, że masz kłopoty z rozumieniem faktów. Nikt od
                      ciebie tego nie wymaga. Wiemy, że to ponad twoje siły i możliwości. Idź do
                      weterynarza, niech ci zapisze neospazminę.

                      Nie odwiedzaj Yellow Stone - tu są tylko zdrowe zwierzęta.

                      Yogi
        • Gość: Yogi Re: No i bzdurzysz jak potłuczona... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 21:33
          Mówię to jako doświadczone zwierzę: czy nie uważasz, p_pndzel, że powinieneś
          wybrać się do weterynarza. To nie będzie bolało, a z pewnością powinno ci
          (czytaj: ci) momóc.

          Yogi (z Yellow Stone)
        • wanda43 Re: No i bzdurzysz jak potłuczona... 05.08.05, 21:53
          Pan pndzelek ma rację.
          Ostatnio zrobila sie taka moda,na samozatrudnienie.Wlasciciele,czy tez glowni
          najemcy lokali prowadzą dzialalnosc gospodarczą i aby uniknąc zatrudniania
          pracownikow, placenia haraczu na zus i podatku od wynagroden,wolą podnajmowac
          czesc lokalu lub jak w przypadku lekarzy czy fryzjerow - fotel.Podnajmujący
          placi wtedy haracz sam za siebie i ponosi czesc kosztow za lokal czy fotel.W tym
          przypadku jest tak samo.
          • Gość: redchili Re: No i bzdurzysz jak potłuczona... IP: *.chello.pl 05.08.05, 22:06
            tu nie chodzi o samozatrudnienie, ale o PRAKTYKĘ lekarską. P. Fogiel nie ma
            potrzeby zatrudniać młodego lekarza, bo tylko będzie koszty ponosił, z drugiej
            strony p. Mikołajczyk też pewnie woli być samodzielnym lekarzem wyrabiając sobie
            własną PRAKTYKĘ - to jednak trochę co innego, niż referencina w biurze czy
            robotnik sezonowy. I to jest jak najbardziej normalne. Wszystko byłoby jasne i
            zrozumiałe, tylko p. Dominika musiała pokręcić albo nie dosłyszeć... :)
          • Gość: Yogi Re: No i bzdurzysz jak potłuczona... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 22:08
            Niezbyt uważnie czytasz co już zostało napisane w tym wątku. Chodzi o
            prowadzenie dwóch praktyk weterynaryjnych w jednym lokalu, a nie o ominięcie
            przepisów o zatrudnieniu.
    • karol64 Re: Obywatel kontra urzędnicy 05.08.05, 21:10
      1. Powstaje pytanie o przepisy Sanepidu dotyczace prowadzenia działalnosci
      jako "lekarz weterynarz". Moze przepisy te wymagaja posiadania tytułu prawnego
      do lokalu (gabinetu), ktory zapewne musi byc odpowiednio wyposazony.

      2. Odmienna kwestia oczywiscie pozostaje fakt, czy istnieje przeszkoda, zeby
      młody weterynarz prowadził działalność polegającą na "obsłudze gabinetu" bez
      koniecznosci jego wynajmowania. Przeciez tak działa wielu dentystow,
      ktorzy "swiadcza usługę medyczna" dla własciciela tzw. "przychodni" bez
      podnajmowania lokalu.

      3. Mozna tez domyslac sie, ze sprawa ma całkiem inne podłoże. Np. umozliwienie
      startu życiowego "młodemu" człowiekowi, ktory uzyska docelowo prawo najmu
      lokalu w miejscu znanym wielu potencjalnym "pacjentom".
    • basia Zyd zawinil cygana powiesili 06.08.05, 13:52
      Pndzelek, niepotrzebna ta dyskusja. Dominika Dziobkowska to zapewne stazystaka, pracujaca za darmo w GW, nie majaca pojecia o podstawach zatrudnienia ani o zasadach prowadzenia dzialanosci gospodarczej. Jezeli otrzymuje od GW jakies wynagrodzenie ( sa to wyrzucone pieniadze przez GW) to zapawene zdziwi sie tez, ze przychod nie rowna sie dochod...

      Wracajc do tematu artykulu - Lekarze, pielegniarki moga byc zatrudniania na podstwie kontraktow. Prowadza wtedy KPiR. Rozliczaja sie samodzielnie.
      Mlody lekarz, moze podac siedzibe - adres zamieszkania, a miejsce prow. dzialanosci - caly kraj.

      Pan Fogiel, nie wie jak sporzadzic wlasciwa umowe. Dzierzawa pomieszczen nie jest w takim kontrakcie potzrbna. Jest to umowa o dzieło ( z podmiotem - osoba fizyczna). Przeciez pielegniarka zatrudniona w szpitalu, na podstawie kontraktu, nie dzierzawi czesci szpitala.

      • Gość: Yogi Re: Zyd zawinil cygana powiesili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 14:13
        Właśnie, droga Basiu, należałoby komentować i doradzać zgodnie z przypadkiem
        opisanym w artykule, bo o to tu chodzi, a nie o przepisy i możliwości w ogóle.
        Panom weterynarzom z konkretengo artykułu potrzebne jest konkretne rozwiązanie,
        żeby mogli prowadzić oddzielne praktyki w jednym pomieszczeniu i dzielić koszt
        wynajmu tego pomieszczenia. Bez umowy na najem jeden z nich (nowy) nie może
        wpisywać swojej części w koszty. Stary nie może mu jego cześci podnająć, bo nie
        ma do tego prawa, i w ten sposób jest stratny. O ten konkretny przypadek tu
        chodzi. Klopoty ze zrozumieniem konkretnych faktów, mam nadzieję, nie będą u
        ciebie stanem tak trwałym jak u p_pndzelka, który sam powinien skorzystać z
        porady weterynarza.
        • basia Re: Zyd zawinil cygana powiesili 06.08.05, 14:24
          Yogi - Panom weterynarzom jest potzrebne konkretne rozwiazanie - bo tak im wygodniej, ale brak tego rozwiazania nie przekresla mozliwosci pracy mlodego weterynarza pod tym adresm.

          Jezeli mlody weterynarz, chce prowadzic samodzielna praktyke pod tym adresem - to autorka arytkulu nie powinna uzywac zwrotu "zatrudnienie", powinna uzyć słowa podnajem - stad moj tytuł " zyd zawinl cygana powiesili"

          Klocicie sie z Pndzelekiem niepotzrebnie - zawinila autorka artykulu.
          • Gość: Yogi Re: Zyd zawinil cygana powiesili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 14:49
            Brak tego rozwiązania (umowy najmu) nie przekreśla praktyki młodego weterynarza
            pod tym samym adresem, ale przekreśla partycypowanie w kosztach najmu. Dwóch
            panów prowadzi w jednym miejscu praktykę i kosztami najmu chcą się dzielić po
            połowie (to jest nie tylko wygodne, ale i logiczne). Urzędnicy im to
            uniemożliwiają - o tym jest ten artykuł.
          • Gość: Yogi Re: Zyd zawinil cygana powiesili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 14:53
            Dodam jeszcze, na wszelki wypadek, że p-pndzelek jest uważany na tym forum (i
            nie tylko na tym) za inteligentnego inaczej.
            • basia Re: Zyd zawinil cygana powiesili 06.08.05, 15:36
              Yogi, Pana Pndzelka znam osobiscie. Zdanie forumowiczów, czy innych osób, na moje zdanie nie ma wpływu, w tym czy innym przypadku.

              Co do meritum nie masz racji. Kosztami najmu mozna obciazyc mlodego lekarza - przy wykonywaniu umowu o dzieło ( w tym wypadku kontraktu) Mlody lekarz, mozne wykorzystac "narzedzia" wlasne lub powierzone. W tym wypadku powierzonymi "narzedziami" moze byc rowniez lokal. Z tego tytułu otrzyma fakture od Pana staszego lekarza. W tej fakturze beda ujete koszty jakie Pan starszy lekarz ponosi z tytulu najmu.

              • Gość: kixx Re: Zyd zawinil cygana powiesili IP: *.acn.waw.pl 06.08.05, 15:41
                i to by bylo na tyle panowie eksperci od prowadzenia dzialalnosci gospodarczej
                Basi dziekujemy za ekspercka odpowiedz i za trud jaki podjela zeby zaorac,
                przynajmniej troche,ten ugor z ktorego nie wiadomo dlaczego panowie yogi i
                redchilli sa tacy dumni nazywajac go swoja wiedza i znajomoscia prawa
              • Gość: Yogi Re: Zyd zawinil cygana powiesili IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 15:55
                Wyobraź sobie, Basiu, że ja też znam osobiście p-pndzelka, a pomimo to potrafię
                zachować trzeźwość sądów. Panów weterynarzy zaś nie interesuje branie na
                kontrakt jednego przez drugiego, tylko samodzielna indywidualna praktyka, w
                ramach wolnego zawodu, zarejestrowana jako działalność gospodarcza, wykonywana
                w jednym lokalu (gdzie każdy z nich partycypowałby po równo w kosztach)- do
                czego mają prawo. Ty proponujesz im inne rozwiązanie, ale oni takiego nie chcą
                i nie o tym jest ten artykuł.
                • Gość: kixx Re: Zyd zawinil cygana powiesili IP: *.acn.waw.pl 06.08.05, 16:02
                  mowilem:orka na ugorze
                  • Gość: Yogi do kixxa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 16:10
                    kixx, tobie już wczoraj powiedzieliśmy dobranoc - i niech tak pozostanie. Ten
                    wątek jest dla ciebie za trudny.
                    • Gość: kixx [...] IP: *.acn.waw.pl 06.08.05, 16:18
                      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                • basia Re: Zyd zawinil cygana powiesili 06.08.05, 16:18
                  Wybacz, ale watpie w Twoja trzexwosc sadu. Sam napisales " nie chca" innego rozwiazania. Zycie dorosle nie polega na tupaniu nogami mowiac "nie chce".
                  Ten artykul ma swoje sedno zupelnie gdzie indziej . ADM'y nie zgadzaja sie na dopisywanie nowych najemcow poniewaz rezygnacja( ktoregos z najemcow) nie rowiazuje umowy. Czesto sie zdarza, ze umowy z ADM'ami ( te zawarte wiele lat temu) maja niska wartosc czynszowa. Gdyby ( nie twierdze , ze w tym przypadku) dopisano do umowy innego najemce, a pierwszy najemca zrezygnowal, drugi pozostaje zwiazany umowa, a ADM nie maja mozliwosci ogloszenia przetargu i byc moze uzyskania wiekszego czynszu.

                  Jezt zupelnie odzielna sparwa, i ADM powinny w kazdym przypadku rozstrzygnac, czy korzystniejsze dla mieszkancow jest, aby w tym miejscu byla klinika weterynaryjna, czy oglosic nowy przetarg i wynajac lokal ( byc moze) na kolejny sklep z uzywana odzieza.

                  I o tym jest artykuł, tylko zdolna Pani redaktor nie umiala tego wyartykułowac..., a m.in. Tobie dostzrec tego.
                  • Gość: Yogi do Basi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 16:50
                    Patrzysz na to zagadnienie z perspektywy co by można było z tym fantem
                    zrobić.... A tu chodzi o konkretny przypadek, że dwóch lekarzy chce prowadzić
                    oddzielne prywatne praktyki (pracować na swoje nazwisko, co ma szczególne
                    znaczenie w przypadku jednego z nich - tego młodszego). Do tej pory stary
                    lekarz wynajmował wspólnie z dwoma innymi weterynarzami jeden lokal użytkowy
                    (była to zapewne umowa wielostronnie sygnowana), ale te dwie osoby odeszły.
                    Został sam z tą umową (z tytułu której obciążenia były wcześniej rozkładane na
                    trzy osoby). Chciał dokooptować w miejsce tych dwóch osób jedną, ale urzędnicy
                    się na to nie zgadzają. O tym jest ten artykuł. O tym konkretnym przypadku.
                    Jaśniej się już nie podejmuję tłumaczyć tej kwestii. Artykuł jest pisany za
                    dużym skrótem myślowym i stąd to niezrozumienie.

                    Pozdrawiam
                    Yogi
                    • Gość: kixx Re: do Basi IP: *.acn.waw.pl 06.08.05, 17:33
                      odwracac kota ogonem tez trzeba umiec
                      ja moze nie jestem w tym mistrzem,ale ty jestes kompletnym nowicjuszem
                      wypad cwoku do ustaw i sie doksztalac
                    • basia Re: do Basi 06.08.05, 20:19
                      odsylam cie do mojego postu na ktory wydaje ci sie, ze odpowiadasz. Napisaml w nim jak to wyglada ze strony ADM'u i dlaczego sie nie zgadzaja na dopisanie mlodego lekarza, a ty dalej swoje - oni chca. Zreszta, wczesniej napisalam o tym, ze nie ma przeszkod, aby mlody lekarz prowdzil praktyke na wlasne nazwisko, bez podnajmu.

                      Ja nie jestem w stanie cie przekonac. W takim razie poszukaj jakis lekarzy, ktorzy pracuja na wlasne nazwisko ( dzialanosc gosp.) na kontraktach w szpitalu, lub w przychodniach.

                • pan_pndzelek Yogi co się na znajomości powołuje... 06.08.05, 20:42
                  Gość portalu: Yogi napisał(a):
                  > Wyobraź sobie, Basiu, że ja też znam osobiście p-pndzelka, a pomimo to
                  potrafie
                  > zachować trzeźwość sądów.

                  I po co łżesz?! Ja z TAKIMI pacanami znajomości nie utrzymuję... co najwyżej
                  miałeś zaszczyt się ze mną przywitać kiedyś choć nie bardzo wiem kiedy to mogło
                  być...
              • Gość: redchili tylko taka jedna rzecz IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.08.05, 17:45
                basia napisała:

                > Yogi, Pana Pndzelka znam osobiscie. Zdanie forumowiczów, czy innych osób, na mo
                > je zdanie nie ma wpływu, w tym czy innym przypadku.

                Kochana Basiu - ale 99 procent zna pana_pndzelka tylko z forum. A tu jest
                odbierany jednoznacznie.

                Zaś co do meritum - problem w tym, że byłem w podobnej sytuacji i niestety nie
                mogłem, zdaniem "organu rejestrującego" czyli pani w gminie, wpisać "cały kraj".
                Zapewne nie miała racji (podobnie jak ja w powyższej dyskusji), ale nie
                chciało mi się dyskutować czy odwoływać - wpisałem miejsce zamieszkania i po
                krzyku. Byc moze młody wterynarz trafił na podobną "służbistkę" i stąd jego
                kłopoty.
                Btw. rzeczywiście byłoby to błędne koło - nie można zarejestrować, bo nie ma
                miejsca wykonywania, miejsca wykonywania nie można wynająć, bo nie ma
                działalności... Ale nie takie absurdy są codziennością na styku przepisów z
                różnych dziedzin.

                Pozdrawiam
                • Gość: kixx Re: tylko taka jedna rzecz IP: *.acn.waw.pl 06.08.05, 17:55
                  skoro uwazasz ze pani w gminie jest madrzejsza to po co tu zabierasz glos??

                  ps.a propos pndzlka -wiele osob go zna i wiele wyrazilo chec osobistego
                  poznania go po przeczytaniu jego postow-ja czasem sie z nim zgadzam,czasem nie
                  (czesciej jednak tak)
                  wielu rzeczy mozna mu odmowic ,ale na pewno w tematach w ktorych sie
                  wypowiada wie o czym pisze

                  natomiast ty sie opierasz na zdaniu pani z gminy
                  i niech tak zostanie
                  • Gość: lekarz Re: tylko taka jedna rzecz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 18:53
                    Pan, który przybrał nick pan_pndzelek jest psychopatą, uwodzącym swoją niby
                    brawurą i niby elokwencją co po niektórych słabszych osobowościowo osobników.
                    (Podobnie jak w sektach, gdzie opętany guru potrafi omamić pogubionych,
                    organicznie potrzebujacych prowadzenia za rękę, nieszczęśników). Jego paranoja
                    przybrała formę przekonania, że wszystko wie najlepiej, że wszystko umie.
                    Obrazowo można to przyrównać do paranoi, która charakteryzuje się tym, iż
                    delikwent "gra" np. na gitarze: nie umie, szarpie coś, nawet bez zachowania
                    rytmu, nie da się tego po postu słuchać. On natomiast "słyszy", że gra
                    wspaniale. Człowiek taki jest przez osoby psychicznie i społecznie zdrowe
                    odrzucany - co powoduje narastanie w nim frustracji. Pochodną tego jest atak w
                    formie np. obelg, ale także autodestrukcja w postaci np. alkoholizmu.
                    Traktowanie takiego osobnika jak partnera spowodować może w krótkim czasie
                    indukowanie się schorzenia na osobę zdrową. Reakcje na tym forum pana, który
                    przybrał nick pan_pndzelek wskazują na zaawansowanie choroby i potrzebę
                    podjęcia szybkiej kuracji. W przeciwnym razie stan chorobowy będzie się
                    pogłębiał: akty agresji będą się nasilać i przybiorą forme agresji fizycznej
                    wspomaganej alkoholizowaniem się; pogłebi się także autodestrukcja i rozkład
                    osobowości, aż do jej zatracenia.
                    • Gość: kixx Re: tylko taka jedna rzecz IP: *.acn.waw.pl 06.08.05, 18:56
                      moze masz racje
                      moze nie
                      a jak to ma sie do tematu tego watku??
                      czy pisanie nie na temat tez jest objawem choroby?
                      • Gość: lekarz Re: tylko taka jedna rzecz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 19:05
                        Pamietaj o indukowaniu! Mój post jest po prostu uwagą na marginesie tego wątku.
                        Nie ma żadnych innych podtekstów. Wędrówka po wątkach jest po części związana z
                        moja pracą.
                        Pozdrawiam i bez odbioru.
                        • Gość: kixx Re: tylko taka jedna rzecz IP: *.acn.waw.pl 06.08.05, 19:08
                          dlaczego bez odbioru ?
                          masz problemy z komunikacja miedzyludzka??
                          nie chcesz zeby ciebie tez pozdrowiono????///
                    • Gość: Nie bede logowac! Lekarzu lecz siem sam! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.08.05, 20:12
                      Jesli juz to socjopata i bycie socjopata nie jest zle. Ty idac do urny
                      glosujesz na swojego socjopate. Omamiony jego wizjami. Moze nawet twoja zona
                      jest socjopatka, ktora tylko ciebie opanowala.

                      PS. Konia juz wiem, gdzie uleczyc. Gdzie go podkuc?
                    • pan_pndzelek Jeszcze "lekarza" spunktuję... 06.08.05, 20:51
                      Gość portalu: lekarz napisał(a):
                      > Pan, który przybrał nick pan_pndzelek jest psychopatą, uwodzącym swoją niby
                      > brawurą i niby elokwencją co po niektórych słabszych osobowościowo osobników.
                      > (Podobnie jak w sektach, gdzie opętany guru potrafi omamić pogubionych,
                      > organicznie potrzebujacych prowadzenia za rękę, nieszczęśników).

                      Może i chciałbyś parobku być lekarzem ale nie dane ci to... pomawiasz pewne
                      grono osób o słabość i podległość cudzym wpływom, tak się składa, że błędnie
                      zupełnie, ta grupa akurat niepodległa jest... błędnie oceniwszy sytuację błędną
                      też stawiasz diagnozę...

                      Jest tu grupa rzeczywiście, która słaba jest i na umyśle i w emocjach swoich i
                      wymaga ona lekarza (prawdziwego)... do tej grupy należysz i ty i te
                      wszystkie "jogi", "prezu", "redchili", "wercie" i wiele, wiele jeszcze innych
                      pięciominutowych nicków... gdybym faktycznie dysponował mocą narzucenia im
                      swojej woli to wymieniony motłoch już dawno ku uciesze obywateli miasta
                      skoczyłby razem na główkę ze szczytu hotelu Mariott...

                      Jak więc widzisz taki ze mnie guru jak z ciebie człek inteligentny...
                      • Gość: Yogi śmiej się p_pajacu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 21:54
                        P-pndzel, jest całe grono ludzi, którzy jak cię widzą, przechodzą na drugą
                        stronę ulicy, bo wstydzą się jakichkolwiek skojarzeń z twoja osobą (to raz), bo
                        nie bardzo jest z tobą o czym rozmawiać (to dwa). Doprawdy trudno się znosi
                        takiego namolnego dziamgacza. Przystają z tobą interesowne miernoty, które
                        (jeszcze) myślą, że się jakoś przy tobie napasą albo ludzie wielkiego serca, a
                        przy tym naiwni, w których wzbudzasz żal. Reszta jest milczeniem, ale nie
                        milczenie jest twoją domeną - tylko bełkotliwe kłapanie czy dziamganie - to
                        wszystko co prezentujesz swoją osobą. A teraz - ŚMIEJ SIĘ P_PAJACU!

                        • pan_pndzelek Tak, tak kmiocie z wioski 06.08.05, 22:01
                          Tak, tak kmiocie z wioski, nie zaproponuje ci byś mnie w du*pę ucałował bo po
                          pierwsze za wysokie progi dla ciebie a po drugie zbyt czysty jestem na twój
                          brudny pysk...

                          Będziesz taki odważny w świecie realnym powiedzieć mi to samo? Wiesz przecież
                          pajacu, że ryja by ci najlepszy plastyk nie poskładał... Goń się więc...
                          • Gość: Yogi Pan_pndzelek do Pan_pndzelka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 22:05
                            Tak, tak kmiocie z wioski, nie zaproponuje ci byś mnie w du*pę ucałował bo po
                            pierwsze za wysokie progi dla ciebie a po drugie zbyt czysty jestem na twój
                            brudny pysk...

                            Będziesz taki odważny w świecie realnym powiedzieć mi to samo? Wiesz przecież
                            pajacu, że ryja by ci najlepszy plastyk nie poskładał... Goń się więc...
                            • pan_pndzelek Re: Pan_pndzelek do Pan_pndzelka 06.08.05, 22:11
                              No cóż... tu właściwie nie ma już co powiedzieć... wziąłeś sobie moje słowa do
                              serca kocmołuchu jak widzę... to dobrze... a teraz sio stąd... nie jesteś tu u
                              siebie...
                              • Gość: Yogi z up p-pndzla Re: Pan_pndzelek do Pan_pndzelka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 22:17
                                No cóż... tu właściwie nie ma już co powiedzieć... wziąłeś sobie moje słowa do
                                serca kocmołuchu jak widzę... to dobrze... a teraz sio stąd... nie jesteś tu u
                                siebie...
                                • pan_pndzelek Re: Pan_pndzelek do Pan_pndzelka 06.08.05, 22:22
                                  Jeszcze coś kmiocie? EOT
                                  • Gość: Yogi z up p-pndzla Re: Pan_pndzelek do Pan_pndzelka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 22:25
                                    Jeszcze coś kmiocie? EOT
      • pan_pndzelek Do Basi tu jest... kmiotki nie wchodzić! 06.08.05, 14:35
        basia napisała:
        > Pndzelek, niepotrzebna ta dyskusja.

        Faktycznie niepotrzebnie dałem się wpuścić w maliny tą dyskusją z idiotami.
        Wystarczyło co napisałem w pierwszym poście tyle, że niektórym dar rozumienia
        tekstu jest obcy...

        > Mlody lekarz, moze podac siedzibe - adres zamieszkania, a miejsce prow.
        dzialanosci - caly kraj.

        O-TÓZ-TO!!! Ja zresztą nie wyśmiewałem problemu Fogiela (czego motłoch raczył
        nie dostrzec) a tylko sformułowania w stylu: to nie możliwe, nie można itp. Bo
        i MOŻLIWE i MOŻNA inaczej i bez problemu tylko pan Fogiel NIE CHCE... i to mógł
        zaznaczyć wyraźnie (on i jego głębokie gardło czyli dziennikareczka)... całkiem
        inaczej brzmiałby ten tekst... a tak w podtekście jest gdzieś jakieś
        kombinowanie i kłamstewka...
      • kojania Re: Zyd zawinil cygana powiesili 04.07.06, 00:52
        Dziobkowska robi kariere jednak. Czego to jest znak?:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka