Dodaj do ulubionych

Gapowicze w stolicy mogą czuć się bezkarni

IP: *.chello.pl 08.09.05, 00:31
W znanych mi stolicach za granicą wchodzisz do autobusu przednimi drzwiami i
pokazujesz albo kupujesz bilet. Gapowicz może najwyżej jeździć samym metrem,
gdzie są rzadkie kontrole.

Warszawa to jedyna stolica, gdzie poczciwy bilet na autobus zamienił się w
całą kronikę kryminalną: znaki wodne, hologramy, gangi fałszerzy, dostęp do
bazy danych, firmy ochroniarskie. Cyrk jak z filmów Barei.
Obserwuj wątek
    • Gość: follow Re: Gapowicze w stolicy mogą czuć się bezkarni IP: *.example.net / 62.111.216.* 08.09.05, 00:54
      Ale w stolicach w których się tak dzieje autobus zazwyczaj nie jest podstawowym
      środkiem transportu. Zazwyczaj jest nim właśnie metro.

      W Warszawie, w szyczycie taki system spowodowałby, że autobusy stały by na
      przystankach po kilka minut i mieściłoby się w nich znacznie mniej pasażerów.
      • Gość: gosc Re: Gapowicze w stolicy mogą czuć się bezkarni IP: *.chello.pl 08.09.05, 01:54
        Manchester też ma bilety sprzedawane w autobusie i nie ma metra. Cała Wielka
        Brytania i Niemcy ma system kupowania biletu u kierowcy, o ile pamiętam.

        Ciekawe ile lat minie zanim ludzie zrozumieją - wszędzie indziej działa, to w
        Warszawie też zadziała... :-/

        99% osób wsiada szybko pokazując bilet miesięczny. W Warszawie jest tak samo -
        jak jedziesz autobusem to rzadko słyszysz, żeby ktoś kasował bilet i bzyczał
        tym bajeranckim kasownikiem za duże pieniądze.
    • Gość: Wojtek Sz. Re: Gapowicze w stolicy mogą czuć się bezkarni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 00:55
      Ja sie nie gapię. Ja patrzę.
    • shoot_me Re: Gapowicze w stolicy mogą czuć się bezkarni 08.09.05, 00:57
      Paranoja. Kiedyś kontrolerzy zatrzymywali radiowóz, by potwierdzić dane gapowicza bez dokumentów, a teraz??
      • Gość: asf A teraz jest to sprawa cywilna IP: *.k.mcnet.pl 08.09.05, 11:22
        i policji nic do tego...
    • sklis Re: Gapowicze w stolicy mogą czuć się bezkarni 08.09.05, 01:38
      I dobrze. Komunikacja miejska powinna byc finansowana z podatkow (moga byc w tym
      celu wyzsze) - wtedy nie oplacalo by sie jezdzic samochodem, nie byloby takich
      korkow i powietrze byloby czystsze.
      • Gość: kapitan sowa LEPKIE RĘCE IP: *.lech.kso.pl 08.09.05, 03:36
        tajemnicą poliszynela jest problem z egzekwowaniem i tym samym wpływów do kasy
        miejskiej:
        1.skorumpowani kontrolerzy
        2.brak zdjęcia na bilecie miesięcznym i brak ofoliowania karty miejskiej co
        powoduje urzywanie ich przez różne osoby [mam na myśli dokonywanie opłat
        manipulacyjnych po wcześniejszym zmazaniu nazwiska pasażera x i wpisania
        pasażera y,gdy igrek został złapany na braku biletu]
        3.mordy kontrolerów bardzo charakterystyczne
        AD1
        nic nie możemy ztym zrobić bo żyjemy w Polsce a nie w Danii np
        AD2
        możemy wprowadzić karty ze zdjęciem i ofoliwać wtedy wyeliminujemy ten trudny
        do oszacowania precedens
        AD3
        nic nie możemy chyba ztym zrobić
        • Gość: no i tak Re: LEPKIE RĘCE IP: *.centertel.pl 08.09.05, 08:09
          Co do korupcji to na pewno pomogłoby gdyby kontrolerzy nie wysiadali z
          delikwentem z autobusu.
          Powinni spisywać gościa w autobusie - troche trudniejsze będzie wtedy wzięcie
          łapówki bo niektórzy mogą się krępować jak cały autobus ludzi na nich patrzy.
          • tom_aszek Re: LEPKIE RĘCE 08.09.05, 08:36
            Gość portalu: no i tak napisał(a):

            > Powinni spisywać gościa w autobusie - troche trudniejsze będzie wtedy wzięcie

            Zdaje się, że nie wolno im z powodów BHP. Jeśli będzie spisywał, to się nie
            będzie trzymał, przy hamowaniu / skręcie może dojść do wypadku itd.
          • Gość: Gapa Re: LEPKIE RĘCE IP: *.aster.pl 08.09.05, 10:36
            No coż...kontroler NIE MA PRAWA spisywać złapanego pasażera poza pojazdem, w
            którym dokonuje kontroli. Może to zrobić tylko i wyłącznie w pojeździe a
            Pasażer może odmówić wyjścia na najbliższym przystanku jeśli jedzie dalej:) i
            co wtedy, wyciągną go siła;)
    • Gość: Adam Re: Gapowicze w stolicy mogą czuć się bezkarni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.05, 08:11
      Ja nie rozumiem podejścia ratusza do prywatnej firmy. Po to ją wynajęto, aby
      robiła coś czego nie umiało miasto. Jednakże jeśli ma kłopoty proceduralne i
      nie może przebić przez urzędniczą machinę, to miasto powinno zrobić wszystko
      dla tych 20 baniek, za które można kupić kilka autobusów. Zaniechanie miasta to
      przekorczenie dyscypliny finansów publicznych, za które uważa się zarówno
      rozrzutność jak i odpuszczenie sobie należnego dochodu.
    • Gość: MZ Re: Jak sprawdzic? IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 08.09.05, 09:43
      "- Jak mamy je sprawdzić? Przecież ludzie nie muszą nosić dokumentów. Poza tym
      np. w legitymacji studenckiej czy paszporcie nie ma adresu zameldowania -
      wytyka współwłaścicielka Zet-Ki Dorota Marchewczyk."

      Wolac POLICJE!
      • Gość: Lulian Re: Jak sprawdzic? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 10:34
        Kiedys w Polsce Ludowej, kontroler wzywal milicje do delikwenta ktorego nie
        mozna bylo wylegitymowac i milicjant mial obowiazek ustalic dane personalne
        gpowicza.Po ustaleniu przekazywal dane kontrolerowi i po ptokach.Jesli tej
        czynnosci Policja nie moze teraz wykonywac, to po co ja glupi kasuje i kasuje
        te bilety.No, ale kiedys kontroler to byl ktos wyroznial sie sposrod personelu
        komunikacji miejskiej a teraz lataja po autobusie jakies chlystki do konca
        nigdy nie wiem czy on ma prawo kontroli, macha przed nosem jakims zetonem!!!!!!!
        Od dzisiaj chodze bez papierow, daje sie tyko wylegitymowac w przypadku
        uczestniczenia w przstepstwie i to nie w kazdym - ja wybieram.Ciezkie jest
        zicie Romana!!!!!!!!
    • nauma Re: Gapowicze w stolicy mogą czuć się bezkarni 08.09.05, 10:54
      Niestety, większość Polaków to oszuści i złodzieje...
    • Gość: lukka Re: Gapowicze w stolicy mogą czuć się bezkarni IP: 195.94.220.* 08.09.05, 10:55
      > W znanych mi stolicach za granicą wchodzisz do autobusu przednimi drzwiami i
      > pokazujesz albo kupujesz bilet. Gapowicz może najwyżej jeździć samym metrem,
      > gdzie są rzadkie kontrole.

      Bardzo podoba mi się rozwiązanie stosowane w londyńskim metrze i na kolei w
      Anglii. Porządne bramki, których nie trzeba dotykać i baaardzo trudno je
      przeskoczyć i przede wszystkim bez biletu nie tylko nie wejdzie się na stację
      metra czy kolejową, ale nie wyjdzie się z niej, bo bilet trzeba przepuścić przez
      kasownik w bramce także wychodząc. O dziwo nie tworzą się zatory, da się wejść i
      wyjść bez czekania a jeden pracownik (z reguły Murzyn) przy każdym wyjściu
      wystarczy, żeby wszystkiego dopilnować. I żadne kontrole "kanarów" nie są
      potrzebne :-)

      Ale nie, u nas to się nie przyjmie. Musi być obleśny kanar, który musi wyglądać,
      jakby właśnie z kubła na śmieci wylazł ze swoim "możem załatwymy to ynaczej...".
      • mosquito.killer Re: Gapowicze w stolicy mogą czuć się bezkarni 08.09.05, 11:16
        tak na prawde to problem gapowiczow w auotbusach i tramwajach moznaby rozwiazac
        przez wprowadzenie tam bramek dzialjacych jak te w metrze... cos takiego bylo
        kiedys przez ztm brane pod uwage tylko nie oplacalo sie bo koszty to ok 20 mln
        zlotych (zwrociloby sie po roku)
        • Gość: Adam Re: Gapowicze w stolicy mogą czuć się bezkarni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.05, 13:40
          no to akurat tyle co z tych zaległych mandatów, które należy przedłożyć w banku
          jako zabezpieczenie kredytu ;)
    • neuroup Re: Gapowicze w stolicy mogą czuć się bezkarni 08.09.05, 11:27
      Raz mnie zlapali i teraz zaluje ze podalem dobry adres. Dlaczego gazeta
      informuje o takich rzeczach w ostatni dzien funkcjonowania przekretu.
    • Gość: kp Re: Gapowicze w stolicy mogą czuć się bezkarni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 12:54
      W pociągu, jak osoba bez biletu nie ma dowodu tożsamości, kontroler może wezwać
      policję, aby ta ustaliła tożsamość delikwenta. W ZTM nie da się?
    • Gość: rohu Brak kanara=brak problemu- niazłe... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.05, 14:14
      • Gość: teo przyjzycie sie ZTM-owi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 14:34
        albo kanarowi daje sie w łape okolo 20 zeta. albo kanary wzywaja policje.
        jest to kolejne 15 minut na nagocjacie.

        nie rozumiem poco kierowca sprzedaje bilet, a gdy go nie ma, jest juz za pozno
        by wysiadac, odpowiadamy za jazde bez biletu. TO JAKIS BEZ SENS.
        prosze sie przyjzec ztmowi i jego praktykom.
        tak samo ma sie rzecz z biletami kupowanymi u kierowcy przez obco krajowców.
        widzialem kanarów polujacych na okęciu, specialnie na obco krajowców kupujacych
        bilet u kierowcy ale nei kasujacy go.
        bo niby poco (kupili bilet na przejazd a nie na puzniej)
        i kanar wtedy zazwyczaj bierze kare do kieszeni.

        w wiekszosci cywilizowanych miastach kanary maja munury, a unas dzialaja jak z
        węgieskiego filmu konttroler, jakas łapanka.
        co to ma na celu. napewno nie uprzyjemnienie jazdy,
        nawet jak masz bilet okazywanie go takim kanarom jest upakażajace.

      • Gość: teo kultura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 14:42
        poza tym istnieje pewna kultura jazdy bez biletu.
        doskonale o tym wiedzieli warszawscy kanarzy (kamizelki skórzane).
        Pytali wtedy zazwyczaj z kad sie jest.

        co do tego typu jazdy bez biletu, tego typu zachowania istnialy zwasze i byl to
        spob bycia, a nie chec oszustwa,
        Kiedys tramwajem np, jezdzilo sie na dyszlu. Wyskakiwalo sie w czasie jazdy.
        tego typu zachowania istnieja caly czas, i nie prosze patrzyc na ludzi ktorzy
        jada bez biletu jak na osoby chętne oszukac na 2.50 ztm.

        mysle ze mociwoda z gazety moby napisac calkiem ciekawy artykul gdyby siegnoł
        głebiej. i postaral sie patrzyc pod roznymi kątami. a nie tylko z punktu
        widzenia mocherowego bereta, któremu wszystko wadzi,
        • Gość: Jacek złodziejstwo nie kultura IP: *.crowley.pl 08.09.05, 15:35
          hehe co za bzdury piszesz kolego
        • Gość: Czerwony Re: kultura IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 08.09.05, 16:42
          Tu 2,50 zł tam 2,50 zł i tak zbierze się z całego miasta i już masz jeden nowy
          autobus dla miasta albo remont istniejących autobusów. Dla ciebie 2,50 jest
          niezauważalne ale pamiętaj że ztm te 2,50 musi przemnożyć przez nawet 1 milion
          jazd na gape co daje pokaźną kasę. Ale faktycznie jak jesteś samolubem i
          widzisz tylko własną dupę i nic poza tym to Ci naprawde współczuje.
          • Gość: hubert potrzebna jest kontrola na bramkach!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 09:56
            W przypadku metra, to dziwie sie kanarom, czemu zamiast kontroli w wagonach nie
            stoja po prostu przy bramkach. Zaoszczedziliby sobie czasu i energii, gdyz na
            bramkach od razu mozna wylapac gapowiczow, ktorzy skacza lub przeciskaja sie
            przez bramki "nielegalnie". Bramki sa zgrupowane z reguly tylko w dwoch
            miejscach na kazdej stacji, wiec 16 stacji x 2 wyjścia = 32 kanarów wystarczy,
            by skutecznie wyeliminować gapowiczów z kolejki podziemnej. Poza tym taki
            stojacy kanar ma tez dzialanie prewencyjne i odstrasza z gory potensjalnych
            gapowiczow, ktorzy widzac kontrolera od razu zaopatrza sie w bilet!
            Hmm, tak naprawde to liczni pracownicy metra, w ramach patrolowania stacji,
            mogliby zwrocic uwage rowniez na bramki i tych wszystkich "skoczków"
            i "przeciskaczy".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka