Dodaj do ulubionych

Drżąca taśma w kinie

10.10.05, 09:33
Boooooozeeeee...
Jesli bylo to puszczane z materialu cyfrowego, to znaczy, ze ktos, na
sprzecie "wyswietlajacym" (tu projektor), ktory nie obsuguje przeplotu puscil
material np dv albo mpg2 zmasteryzowany z przeplotem! Wystarczy w
oprogramowaniu odtwarzajacym dodac filtr likwidujacy przeplot w czasie
rzeczywistym i po klopocie!
Jest to rzecz oczywista nawet dla poczatkujacych adeptow cyfrowego montazu
materialu video, a nie wiedza o tym technicy kinowi??????
Obserwuj wątek
    • krom Drżąca taśma w kinie 10.10.05, 09:34
      Film na dyskietce? Miał 10 sekund, czy co?
    • Gość: eMPi Re: Drżąca taśma w kinie IP: 195.205.250.* 10.10.05, 09:38
      a skąd mają wiedzieć, skoro zawsze w kinie ze szpuli puszczali?
      • Gość: abc Mogli się przygotowac przed festiwalem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 10:29
      • Gość: Spider Tachnicy w kinach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.05, 11:12
        Technicy w kinach to przeważnie totalne lebiegi i na niczym się nie znają.
        Siedzą w swoich kanciapach i walą wódę.
    • okropa sobota, film "Coma" 10.10.05, 10:42
      Podczas pokazu filmu "Coma" w Lunie, godz.11, film nagle się zawiesił. W
      rezultacie nastapiła nieplanowana przerwa; film w koncu udało się "odpalić"
      ponownie, tyle że dwa razy ponownie obejrzeliśmy te same sceny. Na szczescie
      potem przerw ani atrakcji technicznych juz nie bylo:-)
    • Gość: GnOm Re: Drżąca taśma w kinie IP: *.fieldorfa.locumnet.pl 10.10.05, 11:40
      Znam to kino i wiem, że materiał z nośników cyfrowych (DVD itp) jest wyswietlany
      z projektorów multimedialnych a nie projektorów kinowych innym problemem jest
      dość stary sprzęt w tym kinie i niestety wysłużone projektory z krzywymi
      szpulami być może to było przyczyną.
      • r306 Re: Drżąca taśma w kinie 10.10.05, 11:48
        > jest wyswietlany
        > z projektorów multimedialnych a nie projektorów kinowych
        A czy ja napisalem "projektor kinowy"? :) Jest to o tyle nierealne, ze
        projektor kinowy wyswietla obraz przestwietlajac material transparentny...
        Oczywiscie, ze chodzi o projektory myltimedilne. Jednak wiekszosc z nich
        wyswietla obraz bez przeplotu (pczynajmniej ja nie znam takiego, ktory
        wyswietlalby z przeplotem), dlatego istotnym jest by w otdwarzaczu wlaczyc
        opcje likwidacji przeplotu. O ile sie orientuje wiekszosc odtwarzaczy
        sprzetowych DVD ma opcje wyboru czy material ma byc wyswietlony w trybie z
        przeplotem lub bez. W razie problemow technicznych nalezalo zglosic
        dystrybutorm, aby przysylali wlasciwie zmasteryzowany material.
    • Gość: dvibes Re: Drżąca taśma w kinie IP: *.crowley.pl 10.10.05, 11:49
      Dobrze, że nikt nie dostał ataku epilepsji... To przypominało patrzenie w
      stroboskop. Żenujący brak przygotowania ze strony organizatorów. Żeby nie można
      było poprawnie przegrać NTSC na PAL?...



      • r306 Re: Drżąca taśma w kinie 10.10.05, 11:57
        > NTSC na PAL?...
        Mmmm - zarowno NTFS jak i PAL to systemy z przeplotem :) Gdyby material nie byl
        zmasterysowany w PAL, a w NTSCie, to dodatkowym efektem, oprocz drzenia, bylyby
        przeklamania kolorow (NTSC w swoim pasmie nie ma dodatkowych informacji
        sluzacych do koreksji kolorow - zart glosi, ze rozwiniecie NTSC to: Never The
        Same Color :))
        • Gość: Dużo starszy Mamy XXI wiek. Projekcja cyfrowa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 12:46
          ...powinna zapewniać krystalicznie czysty obraz - bez rys i brudów klasycznej
          taśmy filmowej i jeszcze lepszy dźwięk. Niestety, niedouczenie i
          abnegacja "kabiniarzy" w połączeniu ze sprzętem o nie pełnych parametrach robi
          taką "kaszanę' jaką opisała autorka. Należy protestować, pisac maile i tzwonić
          do właścicieli kin, żądać zwrotu pieniędzy za bilety. Wtedy szybko doprowadzą
          do porządku sprzęt i "podszkolą" personel, albo... wymiwnią na kompetentny. NIE
          ODPUSZCZAĆ!!! PŁACĘ I WYMAGAM!!!
          • Gość: dvibes Re: Mamy XXI wiek. Projekcja cyfrowa... IP: *.crowley.pl 10.10.05, 13:00
            To prawda, ciekawe czy można żądać zwrotu za bilety. Już nie chodzi mi o te 15
            PLN, ale odrobina szacunku dla widzów by się przydała...

            Jestem ciekaw, czy Laudyn też oglądał ten film w takiej postaci.
            • Gość: fuut Re: Mamy XXI wiek. Projekcja cyfrowa... IP: *.www-cache.demon.co.uk 10.10.05, 13:09
              Co za porażka, powodzenia organizatorzy za rok. haha.
              --
              fuutott.net
          • r306 Mala polemika.... 10.10.05, 13:01
            Tasma filmowa ma znacznie wieksza rozdzielczosc optyczna anizeli nawet standard
            HDTV, dlatego zdecydowanie lepiej nadaje sie nadal do projekcji
            wielkoekranowych. Poza tym, odwzorowanie kolorow na tasmach filmowych jest
            znacznie bardziej zblizona do kolorow naturalnych, anizeli material nagrywany
            juz w postaci cifrowej. Chodzi o to, ze matryce w nawet profesjonalnych
            kamerach cyfrowych maja dosc mocno ograniczona przestrzen barw, przez co
            przejscia tonalne sa kiepksiej jakosci i kolory zamiast sie przenikac wyraznie
            sie odcinaja od siebie. Dlatego ja bym nie skazywal tasmy filmowej na smierc :)

            Dystrybuowanie materialow podczas festiwali w postaci nosnikow cyfrowych nie ma
            nic wspolnego z lepsza jakoscia, ale.... obnizeniem kosztow dystrybucji. Po
            prostu duzo taniej jest zmasteryzowac kilkanascie kopii DVD z tasmy-matki,
            anizeli przegrywac na tradycyjne tasmy. Do tego podczas pokazow, gdy filmow
            jest kilkadziesiat, duzo latwiej je magazynowac i dystrybuowac gdy sa w postaci
            krazkow DVD.
            Jednak brak umiejetnosci obslugi tych mediow i ewentualne braki sprzetowe w
            takim przypadku, to juz, na poziomie festiwalu (sic!) spore niedopatrzenie.....
            • Gość: zenek Małe sprostowanie do Małej polemiki... IP: *.pl 10.10.05, 22:12
              > odwzorowanie kolorow na tasmach filmowych jest
              > znacznie bardziej zblizona do kolorow naturalnych, anizeli material nagrywany
              > juz w postaci cifrowej.

              eeeee, nope

              > matryce w nawet profesjonalnych
              > kamerach cyfrowych maja dosc mocno ograniczona przestrzen barw, przez co
              > przejscia tonalne sa kiepksiej jakosci i kolory zamiast sie przenikac wyraznie
              > sie odcinaja od siebie.

              no a tu jak najbardziej prawda


              Kolory jako takie(balans bieli, nasycenie, kontrast) dużo lepiej odwzorowane są
              w technice cyfrowej, na taśmie ZAWSZE są przekłamane.

              Natomiast kwestja owej głebi kolorów sprawia że obraz cyfrowy wyglada cokolwiek
              sztucznie a do palety barw reprezentowanych na obrazie z taśmy filmowej oko
              ludzie szybko sie przyzwyczaja.

              Po chwili ogladania człowiek nie zauważa już niczego dziwnego w nienaturalności
              odwzorowania barw taśmy filmowej, natomiast w w przypadku materiału cyfrowego
              efekt sztucznosci pozostaje.

              Tak czy inaczej konkluzja podobna...
              • r306 Zeniu... 10.10.05, 22:51
                Ja lekkim daltonista jestem :) Natomist to co umiem, to czytac wykresy :)
                Ale co do balansu bieli to bym sie klocil....
    • freejazzy Re: A propos poziomu technicznego festiwalu 10.10.05, 13:49
      W zeszłym roku jednym z festiwalowych kin był Iluzjon - to była porażka, nie
      trafiłem na seans, który przebiegłby bez problemów od A do Z. W tym roku z
      wysłużonego Iluzjonu zrezygnowano. Dobra nasza! -pomyślałem sobie. Cóż z tego,
      skoro na dzisiejszym, porannym seansie w Lunie film z projektora Samsung
      przywieszał się czterokrotnie!
      Najbardziej wkurzająca jest obojętność operatorów - ekran jest czarny, widać
      tylko napisy na wyswietlaczu, widownia się wydziera: AWARIA! CHCEMY OGLĄDAĆ
      FILM! natomiast panowie w operatorce nic nie robią i tak mogą sobie przelecieć
      dwie minuty filmu bez filmu.
    • Gość: Czerniakowianka Re: Drżąca taśma w kinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.05, 16:59
      W niedzielę o 18.30 nic już nie drżało :-) Za to nieczynna była damska toaleta,
      oby naprawili do wieczora, bo mam dziś w Lunie dwa filmy...
    • katmoso Re: Drżąca taśma w kinie 10.10.05, 19:52
      skoro narzekamy... sala B w Lunie ma za nisko zawieszony projektor dodatkowych
      napisów. w niedzielę o 18.30 na filmie bosniackim, który w dodatku nie miał
      napisów po angielsku, z czwatrego rzędu nie było nic widać. ludzie wyciągali
      szyje, kręcili się chcąc widzieć choć kawałek napisów. przeniosłam się do
      pierwszego rzędu. wielu innych widzów też. chyba tylko tam i może w drugim
      rzędzie można było normalnie obejrzeć film.
      skoro ten festiwal ma już pewną rangę przynajmniej w Europie to mogliby zadbać
      o profesjoanlne tłumaczenie. nie musi być piękne pod względem literackim, ani
      nawet wyczerpujące. jednak kolejny rok jest ten sam problem: tłumaczenie
      pochodzi chyba z listy dialogowej i to angielskiej; często zdarzają się wpadki
      takie jak pomyłki w płci osoby, która mówi lub o ktorej sie mówi. ktoś przed
      wyświetleniem filmu mógłby jeszcze sprawdzić zgodność tekstu polskiego z akcją
      na ekranie. synchronizacja zreszta też często nawala; na ogół napisy
      wyprzedzaja dialogi:-(
      a podczas feralnej projekcji "Comy" na sali siedzieli: jeden z reżyserów i
      jeden z aktorów. totalny blamaż!
    • Gość: kixx Sami niefachowcy sie wypowiadaja w tym watku IP: *.acn.waw.pl 10.10.05, 22:20
      a przeciez wystarczy miec nawet nie odrobine,ale kawalatek inteligencji,zeby
      polaczyc ze soba fakty
      W sobote bylo trzesienie ziemi w Pakistanie
    • bigos1x droga agato, felietonistko 10.10.05, 23:01
      tak jest specyfika tego filmu (jesli chodzi o 'easy rider'), że jadą na motorach
      i dlatego wszystko się trzęsie, tzn. leciutko drga.
    • Gość: znawca Re: Drżąca taśma w kinie IP: *.chello.pl 10.10.05, 23:21
      Wielcy mi fani. Nie potraficie przygotować sie nawet do oglądania filmów. Trzeba
      dzień wcześniej najeb....ć sie do nieprzytomnosci. Nastepnego dnia pójść na
      film. I pozostaje tylko zgrać drzenie głowy z drzeniem filmu. Proste prawda? Ale
      oczywiscie nie dla malkontentów. Ech zyć sie odechciewa
      • r306 Chopie.. 10.10.05, 23:49
        ...nalozenie sie drgan moze doprowadzic do drgan harmonicznych i przy pechu
        moze Ci banke rozsadzic... :)
    • Gość: odoro@odoro.vip.pl Re: "Felieton" po pierwsze to nie jest feliton. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.05, 12:05
      Gazeto nie znasz form dziennikarskich !
    • Gość: morwa@onet.pl Re: Najlepiej odwołać festiwal IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.05, 12:10
      Pogonić ich wszystkich. Odwołać i zakazać organizaowania!
      A Laudyna wsadzić do więzienia!
      I żadnych filmów więcej!
      Precz!
      Gazeto walnij się w głowę. Twoi dziennikarze powinni oddalić się do sanatoriów.
      • r306 wooojej 11.10.05, 12:26
        To juz nie mozna czegos skrytykowac? Nie mozna chwalic tylko za to, ze cos tam
        sie chce zrobic. Uwagi techniczne tylko pomoga w lepszej realizacji i raczej
        przysluza sie temu festiwalowi a nie mu zaszkodza. Szkodliwe jest zamiatanie
        smieci pod dywan - roztocza sie wowczas mnoza na potege.
    • Gość: kowal@onet.pl Re: Przeczytaj sobie te uwagi i sam sobie odpowied IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.05, 14:44
      Uwagi pomagajace sa ok. A te uwagi tutaj raczej świadczą o czytelnikach tego
      forum. Nie sądzisz?
      • r306 Ja moge odpowiadac za siebie... 11.10.05, 15:15
        A fora to fora....
    • Gość: firgo@wp.pl Re: Technicy pewnie są w Berlinie, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.05, 14:45
      tak jak i dobre kina.
    • Gość: karolina77@onet.pl Re: To chyba wina kina LUNA ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.05, 14:46
      To chyba nie Laudyn trząsł taśmą?
    • Gość: Felietonistka Re: pani Żelazowska najpierw niech sprawdzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.05, 14:47
      co to jest felieton i dowie się jak się takie coś pisze.
    • Gość: holo@gazeta.pl Re: Żelazowska orzeł ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.05, 15:03
      Ja byłem we wtorek i nic nie drżało. Swoją drogą gratuluję komentaży w stylu
      Laudyn kretyn. Gratulacje dla Gazety Wyborczej.
    • Gość: Bertz Re: Drżąca taśma w kinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.05, 18:18
      Jeśli czytelników Gazety stać tylko na takie uwagi dotyczące Festiwalu, to ja
      zaczynam się zastanawiać dlaczego organizatorzy tej imprezy zdycydowali się na
      patronan medialny Wyborczej. Lepiej było zrobić Festiwal z Rzeczpospolitą.
    • Gość: Kier Re: Drżąca taśma w kinie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.05, 18:21
      No właśnie. Nie chcę czytać na stronie festiwalowej czegoś, co nazywa się
      felieton o technicznym problemie projektora. Nie długo będą pisać, że kibel się
      zatkał i to będzie gazeta o filmach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka